Karol Nawrocki apeluje o jedność i bezpieczeństwo Polski
Karol Nawrocki w Siedlcach mówił o jedności narodowej, konieczności dokończenia inwestycji wojskowych rozpoczętych przed 15 października 2023 roku oraz o roli Wojsk Obrony Terytorialnej. Zadeklarował, że kwestie bezpieczeństwa i głos mieszkańców będą częścią jego programu jako obywatelskiego kandydata na prezydenta Rzeczpospolitej.
Karol Nawrocki dziękował za energię mieszkańców Siedlec, przepraszał za spóźnienie związane z dojazdem ze Służewca i podkreślał, że trzeba znać rytm bijącego serca Polski, aby godnie ją reprezentować na arenie międzynarodowej.
Przypomniał początki działalności w 2011 roku w Gdańskich Siedlcach, gdzie zakładał lokalny samorząd i współpracował z osobami o różnych poglądach nad konkretnymi sprawami - chodnikami, pasami i organizacją obchodów 11 listopada. Zwrócił uwagę, że lokalne sprawy łączą mieszkańców mimo różnic światopoglądowych.
Nawiązał do konieczności dokończenia wszystkich inwestycji rozpoczętych przed 15 października 2023 roku - to zobowiązanie wobec bezpieczeństwa państwa. Podkreślił znaczenie realizacji kontraktów, postulował, że polska armia powinna dążyć do liczby 300 tysięcy żołnierzy, a także wskazał na rolę Wojsk Obrony Terytorialnej i ich znaczenie już w czasie pokoju.
Mówił o konieczności pielęgnowania polskiej tożsamości, historii i symboli oraz o odrzuceniu mentalności „kolonialnej”. Podkreślił, że Polska ma bogatą tradycję i wiele do zaoferowania kulturze Europy i światu, i że dopiero mając jasną świadomość własnej wartości można skutecznie działać na salonach dyplomatycznych.
Najważniejsze przesłanie
Karol Nawrocki dziękował za energię mieszkańców Siedlec, przepraszał za spóźnienie związane z dojazdem ze Służewca i podkreślał, że trzeba znać rytm bijącego serca Polski, aby godnie ją reprezentować na arenie międzynarodowej.
Doświadczenie samorządowe
Przypomniał początki działalności w 2011 roku w Gdańskich Siedlcach, gdzie zakładał lokalny samorząd i współpracował z osobami o różnych poglądach nad konkretnymi sprawami - chodnikami, pasami i organizacją obchodów 11 listopada. Zwrócił uwagę, że lokalne sprawy łączą mieszkańców mimo różnic światopoglądowych.
Bezpieczeństwo i inwestycje wojskowe
Nawiązał do konieczności dokończenia wszystkich inwestycji rozpoczętych przed 15 października 2023 roku - to zobowiązanie wobec bezpieczeństwa państwa. Podkreślił znaczenie realizacji kontraktów, postulował, że polska armia powinna dążyć do liczby 300 tysięcy żołnierzy, a także wskazał na rolę Wojsk Obrony Terytorialnej i ich znaczenie już w czasie pokoju.
Tożsamość narodowa i rola Polski w Europie
Mówił o konieczności pielęgnowania polskiej tożsamości, historii i symboli oraz o odrzuceniu mentalności „kolonialnej”. Podkreślił, że Polska ma bogatą tradycję i wiele do zaoferowania kulturze Europy i światu, i że dopiero mając jasną świadomość własnej wartości można skutecznie działać na salonach dyplomatycznych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Karol Nawrocki - spotkanie w Raciborzu
Karol Nawrocki: Prezydent ma jednego szefa — naród
Prezydent Karol Nawrocki - Polska w sercach Polonii w Dallas
[PRP]: K. Nawrocki - Nagroda „Człowiek Wolności Tygodnika Sieci”.
Karol Nawrocki: relacje z USA i przyszłość bezpieczeństwa
Karol Nawrocki w Raciborzu: obietnice, Rafako i CPK
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Szymon Hołownia
Szymon Hołownia zapowiada Wigilię Sejmu dla dzieci w potrzebie
Donald Tusk
Donald Tusk: Zapowiedź likwidacji CBA i priorytety prezydencji
PiS
[PiS]: Pytania [PKW, likwidacja CBA, Romanowski, syn J. Kurskiego, pomnik smoleński]
PiS
Jarosław Kaczyński: Zamach na samolot był zlecony przez Putina
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński dziękuje i kończy spotkanie
PiS
PiS: Ostrzeżenie o patowładzy i masowych zwolnieniach
Artykuły
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Artykuł
Weto Nawrockiego wobec SAFE wywołuje polityczną burzę w Woronicza 17
Artykuł
Weto prezydenta wobec SAFE i spór o Trybunał - gorąca debata w Radiu ZET
Artykuł
Tusk: w wojnie o SAFE opadły wszystkie maski
Transkrypcja
Witam patriotów, witam Polaków, drodzy Państwo i mieszkańców całego powiatu siedleckiego i mieszkańców Siedlec. Drodzy Państwo, ta energia, którą mi dajecie, gdy tylko tutaj wszedłem, jestem przekonany, że poprowadzi mnie na krakowskie przedmieście do Pałacu Prezydenckiego. I za tą energię na samym początku Wam dziękuję. Drodzy Państwo, tak, tu jest Polska i tu bije serce Polski. Ale ja na samym początku czuję się zobowiązany, żeby powiedzieć przepraszam za te kilka minut, kilkanaście minut spóźnienia. 40 minut wydostawałem się z warszawskiego Służewca, a z granic Warszawy do Siedlec jechałem, drodzy Państwo, również 40 minut. I chciałbym Was przywitać, Szanowni Państwo, słowem bonjour albo bonsoir. Witamy w Warszawie, w której, drodzy Państwo, to jest ta opowieść, w której wybiera się pomiędzy winem alzackim a Sauvignon Blanc albo innym winem z różnych regionów Polski. A Polska jest tu, drodzy Państwo. Tu są nasze problemy do rozwiązania. Tu są rzeczy, którymi musimy się zająć. Tu jest zrównoważony rozwój, którego nie ma, którego potrzebujemy. Tak, będę potrafił Państwa reprezentować na wszystkich salonach świata. Gwarantuję, że będę gotowy, ale ktoś, który reprezentuje Polskę na wszystkich salonach świata, musi wiedzieć, gdzie i jak i w jakim rytmie bije serce Polski, czego chce od niego i Polska powiatowa, i Polska regionalna, lokalna i Polska centralna. Bo jest tylko jedna Polska, drodzy Państwo. Tu jest Polska. Tu jest Polska. Szanowni Państwo, o to jest problem państw kolonialnych, państw niedojrzałych cywilizacyjnie. O tym pisali różni filozofowie w poprzednich i w dzisiejszych wiekach. To uświadamianie sobie czegoś, co jest najlepsze i najpiękniejsze, jako czegoś obcego, a tego, co jest gorsze albo najgorsze, jako własnego. Tak myślą ludzie w koloniach, w cywilizacjach, które nie dojrzały jeszcze do tego, aby być niepodległymi i suwerennymi. A nas, Polaków, narodu z tysiącletnią ponad tradycją. I was, mieszkańców tego miasta z pięcioma wiekami tradycji. Tych, którzy odbudowywali siedcę po roku 1945 z tak wielkich zniszczeń. Was osobiście, waszych rodziców i waszych dziadków. Polski, która jest centrum Europy w sensie topograficznym. I narodem, my Polacy jesteśmy narodem, który tak wiele dał kulturze Europy i kulturze świata. Nie trzeba uczyć tego, jak żyć we współczesnej Europie i we współczesnym świecie. To my mamy wiele do zaoferowania dzisiaj Unii Europejskiej i światu. I chcemy się tym podzielić. I dopiero wówczas, drodzy Państwo, gdy założymy, że mamy wiele do opowiedzenia o samych sobie światu. I wiemy, co chcemy osiągnąć jako narodowa wspólnota. Dopiero wówczas przychodzi czas na dyplomatyczne salony i walkę o to, czego chcą obywatele. Bo wy wiecie, czego chcecie, drodzy Państwo. I to stanie się częścią mojego programu prezydenckiego, obywatelskiego kandydata na prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Więc jestem tutaj także po to, aby wsłuchać się, drodzy Państwo, w wasz głos. Mamy dużo więcej wspólnego niż Państwu się wydaje, drodzy Państwo. O tym powiedział Pan Prezydent i za to bardzo dziękuję. Ja rzeczywiście jestem z Gdańskich Siedlec, Szanowni Państwo. W 2011 roku zakładałem lokalny samorząd. Właśnie w jednej z dzielnic Gdańska mieszka tam 17 tysięcy osób. To były moje pierwsze i jedyne jak dotychczas wybory, w których brałem udział i w których uczestniczyłem jako Karol Nawrocki, nie przedstawiciel żadnego środowiska politycznego ani żadnej partii. Jest teraz, drodzy Państwo, w sieci dostępny taki filmik, na którym stoję nieco młodszy, nieco cięższy w tamtym czasie z ludźmi, którzy mieli podobny plan. Z ludźmi, którzy mieli zupełnie inny światopogląd niż ja. Ja już wówczas miałem światopogląd konserwatywny i mam go do dnia dzisiejszego. Ale stoję z człowiekiem... Ale tam, drodzy Państwo, stałem z ludźmi, którzy dzisiaj związani są ze środowiskiem Lewicy. Wówczas mieli światopogląd lewicowy. Jest w tym gronie kilka osób. Zgromadziliśmy się wokół tego, aby stać się głosem mieszkańców jednej z dzielnic Gdańska. Aby zająć się sprawami podstawowymi. Państwo wiecie, co znaczy trud pracy społecznej, co znaczy trud samorządu. Spotkaliśmy się tam po to, mimo różnic światopoglądowych, aby zająć się chodnikiem, pasami, przejściem dla pieszych. Aby 11 listopada stał się dniem naszej także dzielnicowej radości wokół święta niepodległości. I to się, drodzy Państwo, udało mimo różnicy światopoglądów. Jestem przekonany, że w Polsce także istnieje margines na tego typu działania. Kłóćmy się, bo dyskurs polityczny jest częścią demokracji. Ale zostawmy go, drodzy Państwo, polskiemu Sejmowi. Zostawmy go parlamentowi. Niech nasze domy i ulice Polski będą w sprawach zasadniczych. Bo spraw zasadniczych i fundamentalnych, polskich symboli, polskiego hymnu, polskiej historii i naszej tożsamości oddać nie możemy. Ale są rzeczy... Ale są rzeczy, które wymagają zgody, które wymagają linii demarkacyjnej. Taką rzeczą, Szanowni Państwo, z całą pewnością jest nasze wspólne bezpieczeństwo. Jest zakres odpowiedzialności militarnej i wojskowej państwa polskiego. Stajemy więc przed koniecznością dokończenia wszystkich inwestycji rozpoczętych przed 15 października 2023 roku. To jest rzecz, drodzy Państwo, naturalna. To jest zobowiązanie wszystkich Polaków, bo rzecz odnosząca się do naszego bezpieczeństwa. Tu nie ma miejsca na politykę. Tu nie ma miejsca na kłótnię. Polacy muszą czuć się bezpiecznie, a kontrakty muszą zostać zrealizowane. Bezpieczeństwo gwarantuje nam polski żołnierz. Polska armia musi mieć 300 tysięcy żołnierzy i do tej liczby powinniśmy dążyć. Ale nasze bezpieczeństwo gwarantują też żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Nie wiem, czy Państwo przypominacie sobie, ile odporności i determinacji wówczas rządzących wymagało to, aby powstały Wojska Obrony Terytorialnej. Ile było politycznego zgiełku, ile było inwektyw, ile było nieprzyjemnych sytuacji. A dzisiaj żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej już w czasie pokoju dowiedli, jak bardzo wszyscy Państwo ich potrzebujecie i my ich potrzebujemy. Oni też dbają o nasze bezpieczeństwo. Do wspaniałych żołnierzy, drodzy Państwo, do tej linii demarkacyjnej, którą powinno być polskie bezpieczeństwo, dochodzą oczywiście międzynarodowe sojusze z tym najważniejszym sojuszem NATO, aby go wzmacniać. Powiedzmy sobie szczerze, nie można ubliżać i insynuować współpracy z Rosją w kierunku amerykańskiego prezydenta. Trzeba budować odpowiedzialny sojusz NATO na fundamencie naszych relacjach wielowiekowych, na relacji wartości ze Stanami Zjednoczonymi. Ale mówię to wszystko szukając porozumienia wokół bezpieczeństwa, aby zadać publiczne pytanie, drodzy Państwo. Bo w strategii bezpieczeństwa narodowego państwa polskiego, naszego wspólnego bezpieczeństwa jest też odporność tożsamościowa, odporność kulturowa, odporność immunologiczna narodu polskiego. Tak, edukacja też wlicza się w odporność narodową narodu polskiego. I gdy zadamy sobie pytanie, po co te wszystkie inwestycje, po co stacjonująca tutaj 18 Dywizja Zmechanizowana Żelazna Dywizja, po co nam dziesiątki tysięcy żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej i naszych wspaniałych żołnierzy zawodowych, jeśli nie byłoby nas jako wspólnoty narodu polskiego i polskich granic. Nasza tożsamość, drodzy Państwo, i nasza odporność jest elementem naszego bezpieczeństwa, a wszystkie kontrakty żołnierze niezbędni dla nas jako dla wspólnoty narodowej, ich służba, poświęcenie, gotowość do oddania życia są potrzebni wówczas, jak jest Polska, jak jesteśmy my, jak jest narodowa wspólnota. Szanowni Państwo, i tu już nie jest tak dobrze. I tu trudno szukać linii demarkacyjnej i bardzo trudno szukać porozumienia i kompromisu. Bo dzisiaj na naszych oczach przyglądamy się procesowi, w którym... Tam kilka przykładów. Nie mamy tyle czasu, żeby mówić o wszystkim, ale z podstawy programowej w polskich szkołach znika zapis w odniesieniu do tego, że uczniów należy przygotowywać do tego, aby Polskę kochali i aby rozpoznawali polską narodową tożsamość. Z Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku zrywa się w nocy świętego ojca Maksymiliana Kolbe, a z urzędów w polskiej stolicy ściąga się krzyże. Tak to jest hańba. Tak to jest hańba, drodzy Państwo, bowiem budowanie od ponad tysiąca lat naszej narodowej wspólnoty jest naszym wspólnym zobowiązaniem, które musimy zanieść w przyszłość. A system edukacji i nasza tożsamość jest gwarancją tego, że ci wspaniali żołnierze, których teraz pozdrawiam, także tych z Państwa miasta z 18 Żelaznej Dywizji, wiedzą dla kogo, dlaczego i po co. Gotowi są walczyć i umierać. I chwała Wam za to, żołnierze. Będę więc Państwa, obywatelskim prezydentem, który ma świadomość przeszłości, który rozumie mechanizmy przeszłości, ale będę takim prezydentem, który poprowadzi Rzeczpospolitą Polską w przyszłość, widząc te możliwości, które daje nam rozwój nowych technologii, które musimy wykorzystać także w systemie naszego bezpieczeństwa. Czytając z przeszłości te wszystkie mechanizmy, które zadecydują o tym, że będziemy bezpieczni, ale też te zagrożenia, zagrożenia geopolityczne, zagrożenia tożsamościowe, wobec których jesteśmy zobowiązani. Drodzy Państwo, muszę powiedzieć coś tutaj w Państwa mieście. W styczniu 2024 roku Donald Tusk w Państwa mieście złożył jedną z obietnic, jedną ze stu obietnic, jedną ze stu obietnic, którą z pełną konsekwencją realizuje, jedną z niewielu, którą realizuje, ale tę akurat, którą zapowiedział w Siedlcach, zrealizuje i realizuje. A mówię to też do Państwa jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej, który ten proces śledzi. To tutaj w Państwa mieście padła obietnica przywrócenia przywilejów emerytalnych funkcjonariuszom Służby Bezpieczeństwa. Drodzy Państwo, w Polsce trwa, niestety, powolny, ukryty proces, bezpieczeństwa. Drodzy Państwo, w Polsce trwa, niestety, powolny, ukryty proces, reubekizacji, przywracania przywilejów emerytalnych ludziom, którzy inwigilowali, ludziom, którzy wsadzali do ośrodków internowania, którzy więzili, rozbijali rodziny, zmuszali do emigracji. Podczas gdy ponad 9 tysięcy osób odznaczonych krzyżami wolności i solidarności, bohaterów naszej wolności, często żyje od pierwszego do pierwszego w bardzo skromnych warunkach. Dlatego tak jak w styczniu padły słowa dziś premiera, wówczas kandydata na premiera Donalda Tuska, to ja w siedca chcę powiedzieć jasno. Będę prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej, który nigdy, nigdy nie podpisze ustawy przywracającej przywileje emerytalne funkcjonariuszom Służby Bezpieczeństwa. Rzeczpospolitej Polskiej, za rogę na polski! Rezudentem Polskiej! Rzeczpospolitej Polskiej! Drodzy Państwo, tak czuję się strażnikiem tej wielkiej jednym ze strażników, tej wielkiej i tej małej solidarności, która mówi tyle, co jeden drugiego brzemiona noście. Tak, musimy nosić brzemiona innych. Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej musi być człowiekiem, który patrzy na Polskę i żyje z Polakami w szerokiej panoramie i perspektywie, nie dzieląc jej na powiatową, na lokalną, na centralną, o tym już Państwu mówiłem, który pochyla się nad losem szpitali powiatowych, które nie są doinwestowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia w różnych regionach Polski. Prezydent musi być osobą, która dąży do tego i nie jest zobowiązany do tego, aby rozwijać wielkie miasta i wielkie samorządy terytorialne kosztem mniejszych samorządów terytorialnych i tych samorządów, w których toczy się życie pięknych polskich miast, takich jak siedce z wielowiekową, drodzy Państwo, tradycją. Gdy przyjrzymy się dzisiaj nowej ustawie o jednostkach samorządu terytorialnego, to zobaczymy, że od przyszłego roku różnica między zagospodarowaniem dużych miast, które monopolizują, za sprawą także mojego kontrkandydata, wiceprzewodniczącego Platformy Obywatelskiej, które monopolizują zasadniczą część subwencji, która jest dla samorządów, szczególnie subwencji oświatowej. Tak to, drodzy Państwo, wyglądać nie może, bo jesteśmy jednym narodem w jednej Rzeczpospolitej. i Polska jest jedna. I nie może być tak, Szanowni Państwo, że skoro nie mamy jeszcze swoich programów dla samorządu, swoich programów dla samorządu, które pozwalają, by lokalne wspólnoty, Panie Prezydencie, szukam Pana Prezydenta, rozwijały się w wielu zakresach oświatowym, kulturowym i w wielu innych zakresach, to w politycznym szale zamykamy takie programy, takie projekty, które dawały samorządom Polsce powiatowej i wielu lokalnym społecznościom ten głęboki oddech rozwoju, poczucie bycia częścią też wielkich aspiracji, ogromnych aspiracji narodu polskiego, a symbolem tych aspiracji jest przecież centralny port komunikacyjny. Nie będę prezydentem, któremu wystarczy, drodzy Państwo, że lotnisko jest w Berlinie, bo ja chcę mieć lotnisko w Warszawie. Drodzy Państwo, my wszyscy jesteśmy Polakami i mamy obowiązki polskie. Mamy obowiązki polskie i one nas zobowiązują, bo Polska jest piękna, Polacy są mądrzy, dowodziliśmy tego przez wiele wieków. Jesteśmy pełni doskonałych pomysłów na zagospodarowanie naszej przyszłości. Ten entuzjazm, tak jak płynie z tej sali, płynąć musi w całej Polsce i płynąć musi w naszą przyszłość. Proszę Was na sam koniec, zanim rozpoczniemy dyskusję, proszę Was wierzcie w Polskę. Nie dajcie sobie wmówić, drodzy Państwo, że jesteśmy narodem, który nie ma wiele do powiedzenia światu. My zawsze, gdy byliśmy w wolności i w niepodległości, a najlepszym tego przykładem niech będzie druga Rzeczpospolita, starczyły dwie dekady. Drugiej Rzeczpospolitej, przecież dotkniętej także politycznym sporem, bardzo ostrym politycznym sporem. Drugiej Rzeczpospolitej wychodzącej ze 123 lat niewoli, z wojenogranice. A ta druga Rzeczpospolita chciała budować centralny okręg przemysłowy i zaczęła go budować i do dziś odczuwamy efekty. Wybudowała druga Rzeczpospolita nasz port, miasto Gdynię. A ktoś chce wmówić Wam, Polakom, współczesnym, w 2024 roku, że nas w 35. roku III Rzeczpospolitej na to nie stać? Rzeczpospolitej! Rzeczpospolitej! Rzeczpospolita! Rzeczpospolita! Rzeczpospolita! Rzeczpospolita! Chcę być z Państwem szczery. Nie wiem, ile będzie kosztowało masło, jak będę prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej. Powiedzmy sobie szczerze, drodzy Państwo, prezydent nie ma bezpośrednich instrumentów, aby decydować o tym, ile kosztuje masło, ile kosztuje drób, ile kosztuje chleb. No niestety wymieniam te wszystkie rzeczy, które strasznie ostatnio podrożały. Za to, jeśli ktoś bierze odpowiedzialność, to polski rząd, choć wiemy też, że są to mechanizmy ekonomiczne, siedzi pan minister, który wie to doskonale, są to mechanizmy wolnego rynku, ale chcąc być szczerym, wiemy, że rząd, każdy rząd ma na to konkretny wpływ. Ale chciałbym, drodzy Państwo, powiedzieć o czymś innym. Chciałbym powiedzieć o trosce, kończąc moje przemówienie i otwierając się na głosy państwa. O trosce. O to, czy możemy powierzyć najważniejszą funkcję w państwie polskim. Ktoś, kto swoimi zachowaniami politycznymi, społecznymi nie przejawia troski o Polaków, o obywateli, o nas wszystkich. Niezależnie od tego, jaka jest cena artykułów spożywczych, choć to mamy prawo recenzować i oburzać się na te ceny. Ale nie decyduję, jak Państwu powiedziałem o tym prezydent. Natomiast jeśli przyglądamy się, szanowni Państwo, temu, w jakiej sytuacji od stycznia zostaną postawione polskie samorządy w myśl ustawy osłonowej energii elektrycznej. Polskie gospodarstwa domowe, a przede wszystkim polscy przedsiębiorcy, to zadajemy sobie pytanie, czy rzeczywiście ta troska o los Polaków jest w zakresie zainteresowania obecnego rządu. Bo nie wiem, czy Państwo wiecie, że pomimo wzrostu cen energii elektrycznej, który odczuwacie Państwo w swoich rachunkach, nie muszę Wam o tym mówić, bo każdy z Państwa ma swoje gospodarstwo domowe, to od przyszłego roku w myśl nowej ustawy wprowadzono okres ochronny dla gospodarstw domowych i dla samorządów, komplikując, patrzę w stronę Pana Prezydenta, ja ostatnio spotkałem się z wieloma samorządowcami, komplikując budżetowanie samorządów na cały rok 2025, a wiemy, że koszty ponoszone przez samorząd odbiją się także na mieszkańcach. Ale drodzy Państwo, przede wszystkim z tej ustawy osłonowej wyłączono polskich przedsiębiorców. Siedce są miastem, w którym jest tak wielu drobnych przedsiębiorców, firm, które mają od zera od jednego do dziewięciu pracowników. Dlaczego polskich przedsiębiorców pozbawia się możliwości stabilnego planowania swojego budżetu i finansowania tych firm, które nie mogą upaść, bo odpowiadają za życie i dobrobyt konkretnych rodzin w całej Polsce. Ta troska, drodzy Państwo, dotyka też, czy brak troski, dotyka też polskich rolników. Pewnie wszyscy Państwo śledzicie dyskusję odnoszącą się do podpisania umowy między Unią Europejską a Mercosurem. I znów stajemy w sytuacji, w której błędy naszych zachodnich sąsiadów w planowaniu swojej gospodarki, tak już było przecież z gazem. Cała Europa uzależniona od rosyjskiego gazu, budująca imperialne, agresywne plany Federacji Rosyjskiej, które skończyły się straszną wojną wpływającą na sytuację w całym regionie. Teraz, drodzy Państwo, problemy i plany ekonomiczne naszych zachodnich sąsiadów mają wpłynąć na postępowanie całej Unii Europejskiej. I podpisanie kontraktu, umowy z państwami Ameryki Południowej ma doprowadzić do tego, że polski rolnik będzie musiał brać udział w konkurencji, która nie jest uczciwa. W konkurencji, która dąży do zniszczenia żywnościowego bezpieczeństwa państwa polskiego. Drodzy Państwo, polski rolnik jest dobrem naszego państwa. Jest dobrem naszego państwa, bo dba o bezpieczeństwo żywnościowe wszystkich nas. W domach nas wszystkich są produkty przygotowane przez polskiego rolnika. Więc na sam koniec chcę Państwu powiedzieć, że będę też prezydentem, który nie pozostawi polskiego rolnika samemu sobie i będzie dążył do tego, aby to nie regulacje... ... ... ... ... ... ... To nie regulacje europejskie, drodzy Państwo. To nie nierówna konkurencja, czy ze wschodu, czy z zachodu. Powinna decydować o bezpieczeństwie żywnościowym państwa polskiego w momencie geopolitycznego, wojennego, energetycznego kryzysu. Powtórzę jeszcze raz na sam koniec, drodzy Państwo. Jesteśmy Polakami i mamy obowiązki polskie. A na krakowskim przedmieściu powinien być prezydent, który z obywatelami rozmawia, który obywateli rozumie i który Polskę kocha. Niech żyje Polska! ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... pracownika w Instytutu Pamięci Narodowej z Warszawy, Adama Wjorko, który pracuje w Biurze Lustracyjnym, złożyłem skromne zaproszenie do złożenia wizyty w Węgrowie na lekcje historii. Bardzo serdecznie zapraszam, jeżeli pan prezes znajdzie siłę i czas. Powiedział pan o dekomunizacji, ja pytań nie mam. Niech Bóg panu błogosławi, niech pan zwycięży, bo tylko zwycięstwo pana uratuje naszą niepodległość. Czołem, panie prezesie. Dziękuję.