Mateusz Morawiecki: Ostrzeżenie przed Wagnerem i krytyka opozycji
Premier mówił o zagrożeniach związanych z nielegalną imigracją, krytykował opozycję i kierownictwo EPL. Zapewnił, że rząd jest gwarantem zabezpieczenia granic i odniósł się do grupy Wagnera oraz stanu realizacji projektów z KPO.
Premier twierdził, że ewentualne zwycięstwo Platformy Obywatelskiej spowodowałoby napływ nielegalnej imigracji. Krytykował też postulaty środowisk związanych z szefostwem EPL, pytając o porównania między grupą Webera a grupą Wagnera i podkreślając, że nie są równorzędne.
Premier wskazał, że Jest grupa Wagnera, czyli Prigożyna Wagnera, która stanowi ogromne zagrożenie i przypomniał o dekrecie Łukaszenki zwalniającym z procedur wizowych 73 kraje, co jego zdaniem może zwiększyć presję migracyjną i ryzyko działań najemników.
Premier poinformował, że projekty z KPO już ruszyły, a prefinansowanie jest realizowane. Zaznaczył, że środki unijne mają trafić po zakończeniu procedury wdrożenia ustawy o Sądzie Najwyższym i ocenił, że pieniądze powinny trafić w ciągu kilku miesięcy.
Premier wyjaśnił plany przesunięcia wyborów samorządowych oraz potwierdził zamiar przeprowadzenia referendum jednocześnie z wyborami parlamentarnymi, argumentując, że to ograniczy koszty i że projekt ustawy w tej sprawie trafił do Sejmu.
Krytyka opozycji i porównania grup
Premier twierdził, że ewentualne zwycięstwo Platformy Obywatelskiej spowodowałoby napływ nielegalnej imigracji. Krytykował też postulaty środowisk związanych z szefostwem EPL, pytając o porównania między grupą Webera a grupą Wagnera i podkreślając, że nie są równorzędne.
Grupa Wagnera jako zagrożenie
Premier wskazał, że Jest grupa Wagnera, czyli Prigożyna Wagnera, która stanowi ogromne zagrożenie i przypomniał o dekrecie Łukaszenki zwalniającym z procedur wizowych 73 kraje, co jego zdaniem może zwiększyć presję migracyjną i ryzyko działań najemników.
Realizacja projektów z KPO
Premier poinformował, że projekty z KPO już ruszyły, a prefinansowanie jest realizowane. Zaznaczył, że środki unijne mają trafić po zakończeniu procedury wdrożenia ustawy o Sądzie Najwyższym i ocenił, że pieniądze powinny trafić w ciągu kilku miesięcy.
Przesunięcie wyborów i referendum
Premier wyjaśnił plany przesunięcia wyborów samorządowych oraz potwierdził zamiar przeprowadzenia referendum jednocześnie z wyborami parlamentarnymi, argumentując, że to ograniczy koszty i że projekt ustawy w tej sprawie trafił do Sejmu.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Mateusz Morawiecki w przedszkolu: O bezpieczeństwie dzieci
Mateusz Morawiecki chwali służby za rozbicie międzynarodowego gangu
Mateusz Morawiecki: Zarzuca Platformie i Lewicy zdradę KPO
Mateusz Morawiecki: Status kandydacki dla Ukrainy i 9 mld euro
Mateusz Morawiecki: Wspólna deklaracja Polski i Litwy o obronie
Mateusz Morawiecki o ochronie granicy i krytyce pomysłu Gowina
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Konfederacja
Konfederacja proponuje 5-pytaniowe referendum o imigracji
Michał Kołodziejczak
Michał Kołodziejczak: Hipokryzja PiS i nowe logo AgrouniaTAK
Michał Kołodziejczak
Michał Kołodziejczak: politycznie niemoralna propozycja premiera
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: Kłopoty Grupy Azoty i groźba przejęcia
PiS
PiS pyta Donalda Tuska: Czy grupa Webera odrzuci pakt migracyjny?
Michał Kołodziejczak
Michał Kołodziejczak: Apel na proteście malin w Opolu Lubelskim
Artykuły
Artykuł
Październik 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Listopad 2023: NFZ i szpitale w centrum sporu o ochronę zdrowia
Artykuł
Październik 2024: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Wrzesień 2023: kampanijny spór o kolejki, szpitale i ochronę zdrowia
Artykuł
Czerwiec 2021: pielęgniarki, wynagrodzenia i nierozwiązany problem personelu
Artykuł
Grudzień 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Transkrypcja
Jeśli Platforma Obywatelska wygrałaby wybory, to wtedy ta polityka imigracyjna będzie cały czas zrealizowana. Będzie po prostu nielegalna imigracja wpływała szerokim strumieniem do Polski. Więc widać wyraźnie, że rząd Prawa i Sprawiedliwości jest jedynym gwarantem, że takiej sytuacji nie będzie. Że zabezpieczymy przed nielegalną imigracją, którą z powrotem Łukaszenka chce ściągać z całego świata, bo właśnie wydał dekret o tym, że zwalnia z specjalnych procedur wizowych 73 kraje świata. Jeśli tam trafi grupa Wagnera, na pewno będą starali się utrudniać Polsce życie, testować szczelność polskiej granicy. Panie premierze, pan nie odpowiedział ani w jednym momencie na moje pytanie, więc ponowię to pytanie. Czy pan zrównuje grupę Wagnera do grupy, jak pan ją nazwał, Wybera, czyli demokratycznie wybranych posłów? Panie redaktor, właśnie ja dlatego bardzo lubię pytania TVN-u, ponieważ w pytaniach zawsze jest jakieś takie słówko albo między linijkami ukryta teza, która zakłada pewną odpowiedź lub jakby zakłada już jakiś stan spraw, stan rzeczy. Więc ja chciałem pani dlatego powiedzieć, że i państwu szanownym, że odpowiedź tutaj jest bardzo konkretna i kompleksowa. I nawet raz jeszcze powtarzam, że jest grupa Wagnera, jest grupa skupiona wokół szefa EPL Webera, czyli szefa Tuska, szefa pana Tuska. One są równorzędne, pana zdanie, panie premierze? I one są zupełnie inne grupy, rzecz jasna, więc jeżeli pani redaktor tutaj... Bo pan je zrównuje, panie premierze. Nie, no to co ja sugeruję, to pani sugeruje, że ja coś tutaj sugeruję. Ja tylko... Widać, że jest uderz w stół, a nożyco się odezwą, prawda? Bo chyba zabolało, jeżeli pokazujemy, jaka jest prawda. No rzeczywiście grupa pana Webera, Weber, szanowni państwo, to szef Europejskiej Partii Ludowej, czyli szef pana Tuska. Można tak powiedzieć w ramach tej grupy. Domagają się, pan Galer, następny z tej grupy ekspert, domaga się, aby nielegalna imigracja była tutaj jakby przyjęta przez Polaków. Nie ma na to naszej zgody. Panie premierze, ja nie będę reagować na pana zaczepki w stronę TVN. Pani redaktor, jest zasada. Jedno pytanie na redakcję. Jest to profesjonalne i niestosowne. Natomiast chciałbym poprosić pana jako urzędnika. Proszę pani redaktor, dać się tutaj. Więc ja powtórzę, że nie będę reagować na pana zaczepki pod względem TVN. One są niestosowne i nieprofesjonalne. Natomiast chciałbym pana zapytać jako urzędnika państwowego, czy pan zrównuje grupę Webera z grupą Wagnera, bo tak wynikało z pana wypowiedzi. No i znowu, panie redaktor, tak wynikało z pana wypowiedzi. Pani redaktor jest naprawdę bardzo miła. Na pewno zakończyła dobre kursy, które mają łączyć ze sobą kilka wątków. Ja przedstawiam stan faktyczny, szanowni państwo. Jest grupa Wagnera, czyli Prigożyna Wagnera, która stanowi ogromne zagrożenie. I jest obłędna i błędna polityka po stronie grupy EPL, której przewodzi pan Weber. Tak, pani redaktor? Ja pytam, czy one są równoważne? Równoważne nie są, bo tutaj są Rosjanie, najemnicy Putina. Mówi, że na wschodzie jest grupa Wagnera, a na zachodzie grupa Webera w jednym stanu. Tak, jeżeli ktoś w ten sposób przedstawia, to przecież nie mówi jednocześnie o tym, że grupa Webera i Wagnera są jedną wielką grupą. Tego nie sugeruje, broń Boże, a na zachodzie. Tego nie działają na dwóch zupełnie odmiennych obszarach. Panie premierze, dokładny cytat z pana. Myślę, że tutaj bardzo dogłębnie odpowiedziałem, pani redaktor. Bardzo proszę, następna redakcja RMF. Pani redaktor, bardzo dużo już... Kiedy mamy pieniądze z KPO? Pani redaktor. Ale można uprzywilejować tutaj, rzadko widzę panią redaktor, także pani redaktor o KPO pyta. Szanowni państwo, projekty z KPO już ruszyły. Pieniądze, prefinansowanie KPO już zgodnie z naszą wcześniejszą obietnicą jest realizowane i w momencie, kiedy zakończy się procedura wdrożenia ustawy o Sądzie Najwyższym, mamy obietnicę tego, że KPO trafi do Polski. Przy czym ja chcę powiedzieć realistycznie. Ja tak jestem troszeczkę sceptyczny, jeśli chodzi o Komisję Europejską i wolę na 100% niczego nie mówić. Mamy obietnicę po tamtej stronie, nawet mailowe potwierdzenia, że ta ustawa załatwia temat. Ale woleliśmy sami rozpocząć te wszystkie projekty, żeby nie czekać na to. I dzisiaj Polska ma jeden z najwyższych wzrostów gospodarczych w Europie. Nie cierpimy na brak inwestycji, brak pieniędzy na inwestycje. A pieniądze z KPO, ta europejska część przyjdą, myślę, że w ciągu najbliższych kilku miesięcy. A jak wygramy wybory, to chyba w ciągu paru dni albo paru tygodni. Bardzo dziękuję. RMF. Dzień dobry panie premierze. Rochkowalski, RMF FM. Ja nie wiem, czy też kończyłem te kursy łączenia faktów, ale chciałem połączyć dwie państwa decyzje. Z jednej strony podjęli państwo decyzję o przesunięciu wyborów samorządowych z jesieni tego roku na wiosnę przyszłego roku. Pan mówił, że organizacyjnie byłoby to od strony organizacyjnej, technicznej, a nawet prawnej, byłoby to bardzo trudno równolegle zorganizować. Jednocześnie dzisiaj, chociaż ze strony Sejmu wynika, że przed weekendem złożyli państwo projekt do Sejmu ustawy, który ma umożliwić na przeprowadzenie jednocześnie referendum i wyborów także parlamentarnych. Stąd moje pytanie, czy jest to w pańskiej ocenie spójne i logiczne, że jedne wybory się przesuwa, żeby to ułatwić, a w tym samym czasie, jak rozumiem, bo powiedzmy otwarcie, planują państwo przeprowadzić to referendum w dniu wyborów parlamentarnych? Tak, dokładnie, mogę to potwierdzić. Planujemy przeprowadzić w tym samym czasie po to, żeby też koszty były niższe, bo wiadomo, że przeprowadzenie osobnych wyborów, osobno referendum to dodatkowe koszty, a tak, to te koszty będą praktycznie prawie takie same. Nie orientuję się teraz, czy będzie jakikolwiek przyrost kosztów, więc wolę nie mówić, że będą identyczne. Panie premierze, dlaczego tych pieniędzy w takim razie nie wydano na wybory samorządowe, które mogłyby się odbyć w konstytucyjnym terminie? Nie można porównywać wyborów samorządowych, wyborów, podczas których wybiera się przedstawicieli do różnych szczebli samorządu, gdzie ten wybór kiedyś, w 2014 roku, nie wiem, czy pan redaktor pamięta, wiązał się z gigantyczną liczbą źle oddanych głosów, bodaj, jeśli mnie pamięć nie myli, około 2,5 miliona. Tam wtedy doszło do cudów nad urną. Między innymi tak się tłumaczyła ówczesna władza Platformy Obywatelska, że te wybory są skomplikowane, że jest kilka szczebli samorządu, że cała książeczka była, jeśli dobrze pamiętam, do głosowania. No to co to oznacza, szanowni państwo, że rzeczywiście tamte wybory wymagają zupełnie innego podejścia. A tutaj referendum z jednym pytaniem. Czy to jest skomplikowane? Tak, nie. Nie ma nawet miejsca, żeby odpowiedzieć, nie wiem. A więc bardzo proste i myślę, że tutaj w taki sposób należy po prostu odpowiedzieć na to pytanie. Panie premierze, po wyborach samorządowych w 2014 roku były jeszcze wybory samorządowe w 2019 roku. I także państwo zdecydowali o przedłużeniu kadencji, wydłużeniu kadencji samorządów z 4 do 5 lat. To państwo umówili się z wyborcami na to, ze wszystkimi wyborcami, z Polakami na to, że wybory samorządowe odbędą się po 5 latach w konstytucyjnym terminie. I to państwo zdecydowali, że te wybory odbędą się nie w konstytucyjnym terminie, tylko pół roku później, by zaoszczędzić między innymi. A teraz pan mówi, że te pieniądze, które zostały w ten sposób zaoszczędzone, zostaną wydane na referendum. Jaka jest w tym logika? Chyba części pytania mogłem nie zrozumieć, ponieważ tutaj przede wszystkim nie była mowa o zaoszczędzeniu pieniędzy w tamtym przypadku. I chyba nie mówimy o konstytucyjnym terminie. Nie jestem ekspertem od tej części konstytucji, to na pewno. Terminie wynikającego z ustawy, na którym władza umówiła się z wyborcami. Panie redaktorze, dajmy panu premierowi odpowiedzieć. Panie redaktorze, bardzo proszę dać mi odpowiedzieć na pytanie. Wydaje mi się, to proszę sprawdzić z konstytucjonalistami, że to jest kompetencja ustawowa. To nie jest kompetencja konstytucyjna. Pan redaktor tutaj zasugerował przed chwilą, że my w jakikolwiek sposób naruszamy to, na co się umówiliśmy konstytucyjnie. Użył pan takiego sformułowania. To nie ma nic wspólnego z konstytucją jako taką ten termin. Jest to termin ustawowy i celem jak najbardziej bezproblemowego przeprowadzenia tych wyborów. Wyborów, które w roku 2014, przypomnę, zaowocowały gigantyczną klęską demokracji w Polsce. Dlaczego? Bo 2,5 miliona głosów zmarnowanych to jest klęska demokracji. Dlatego nie chcemy tego przeprowadzać w taki sposób, aby komplikować dodatkowo wybory. Natomiast referendum jest czymś zupełnie innym. Referendum z jednym pytaniem, tak, nie, to chyba jest prosta sprawa. Tylko ostatnie już zdanie, bo też zarzucał pan pani redaktor Kolędzie-Zalewskiej, że wybiera rzekomo jedno słowo i potem buduje nad tym całą narrację. Pan przed chwilą zrobił dokładnie to samo. Dobrze wie pan, że miałem na myśli nie termin wynikający bezpośrednio z konstytucji, a z ducha konstytucji, z tego, że umówili się państwo z wyborcami na termin pięcioletni. Jak pan mówi o tym jednym pytaniu, to już moje ostatnie pytanie. Jak będzie brzmiało to pytanie w referendum? Konkretnie? Co do ducha konstytucji, to ja nie jestem specjalistą ducha konstytucji. A co do pytania w referendum, to dokładne pytanie w referendum oczywiście będzie sformułowane w terminie późniejszym. Bardzo proszę, następna redakcja. Dzień dobry, Paulina Moroza TVP Info. Szanowni Państwo, panie premierze, w niedzielę Donald Tusk opublikował film na swoim profilu na Twitterze odnoszący się do polityki migracyjnej. Chciałam poprosić o skomentowanie tego filmu, bo okazuje się, że teraz pan Donald Tusk jest przeciwnikiem przyjmowania migrantów do Polski. Dziękuję. Ja już nawet skomentowałem ten film, ale krótko mogę powiedzieć, że metamorfozy i przemiany duchowe pana Tuska naprawdę mnie zdumiewają i wprawiają w pewnego rodzaju zdziwienie przeogromne, ponieważ pan Tusk był tą osobą, która groziła karami Polsce za nieprzyjmowanie nielegalnych migrantów. To było w 2017 roku. Pan Tusk był patronem pani Ochojskiej, która dzisiaj chyba, czy wczoraj, nie wiem, wnioskuje o procedurę naruszeniową wobec Polski dlatego, że stoi murna zapora na Białorusi, a więc panie Tusk apeluje, żeby pan się natychmiast odciął od pani Ochojskiej. Inaczej duet Tusk-Ochojska doprowadzi do tego, że zaleje nas rzeczywiście fala nielegalnej imigracji. Szanowni państwo, to nie są żarty, to już jest takie kuglowanie, takie fikołki swoimi własnymi stanowiskami, że to trzeba być ślepym, żeby rzeczywiście nie widzieć tego, że Tusk już po prostu robi wszystko tylko, żeby zamazać to, co jeszcze niedawno razem z panem Weberem, z panem Gallerem, właśnie z panią Ochojską ochoczo potwierdzali, czyli po prostu wprowadzenie do Polski nielegalnych imigrantów. A więc z jednej strony powinienem powiedzieć, nie dziwię się, Tusk kłamie jak zwykle, ale z drugiej strony muszę powiedzieć, że takie fikołki o 180 stopni w ciągu paru dni to trzeba potrafić. Następna redakcja, bardzo proszę. Dzień dobry, Monika Zdziera, Radio Tok FM. Panie premierze, w sprawie referendum pytanie doprecyzowujące. Czy jest już decyzja, czy decyzja zapadła, że to będzie jedno pytanie i będzie to pytanie dotyczące imigrantów? Wstępna decyzja taka jest, ale nie ma tutaj decyzji stuprocentowej, ponieważ może się tak zdarzyć, że zadecydujemy o jeszcze jakimś innym pytaniu. Ale na moment obecny nasza decyzja jest taka, żeby ona było maksymalnie proste, żeby było jedno pytanie. A jakie są jeszcze rozważania, czego miało by to ewentualne drugie pytanie dotyczyć? Tak. I żeby dotyczyło właśnie nielegalnej migracji do Polski, żeby dotyczyło tego wielkiego problemu, z którym dzisiaj się mierzy cała Europa, Europa Zachodnia. Proszę popatrzeć, co dzieje się na ulicach miast Europy Zachodniej. Ostatnio paru moich znajomych akurat przemierzali Europę od Hiszpanii przez Francję, ale także Holandia, Belgia, Niemcy. Myślę, że chcemy zachować spokój polskich ulic. I jeszcze o współpracę polsko-niemiecką chciałam zapytać, ale w kontekście wsparcia dla Ukrainy i remontów leopardów. Współpracę polsko- jaką? Polsko-niemiecką współpracę w sprawie remontu leopardów. Szpigiel pisze o tym, że nie wychodzi nam to współpraca. Centrum, które miało powstać w Polsce w maju dalej nie zostało zorganizowane, dalej nie powstało. Kto według Pana wiedzy ma nadzorować powstanie tego centrum? Czy to MON, czy Ministerstwo Aktywów Państwowych jako organ sprawujący nadzór nad PGZ-em? Czy to samo PGZ? Dlaczego dalej tego centrum nie ma? To, szanowni państwo, jest kwestia po stronie Polskiej Grupy Zbrojeniowej, ale przede wszystkim też po stronie niemieckiej, bo do tanga trzeba dwojga. Musimy mieć ze strony niemieckiej odpowiednio przygotowane również procedury. Z tego, co wiem, bo Leopardami kilka miesięcy temu więcej się interesowałem, podstawowym, wąskim gardłem jest dzisiaj brak części. Brak części do leopardów. Jakby Pani była łaskawa zapytać fachowców, to myślę, że to potwierdzą. Dlatego, że centrum nie powstało? Trudno mówić o naprawie leopardów w momencie, kiedy brakuje części. Nie wiem, czy Szpigiel, bo nie czytałem tego artykułu, ale czy Szpigiel o tym pisał również, ale to jest jedna z podstawowych bolączek, jeżeli chodzi o leopardy. Natomiast generalnie tak, jak najbardziej mogę powtórzyć. Jesteśmy zainteresowani tym, aby razem ze stroną niemiecką i ukraińską doprowadzić do takiego centrum naprawy leopardów. Zresztą w Bumarze Łabędy są remontowane leopardy w Gliwicach. W związku z tym te kompetencje w Polsce jak najbardziej już teraz są. Bardzo dziękuję. Panie redaktor, następna redakcja. Bardzo dziękuję. W temacie konferencji można jeszcze jedno pytanie? Tutaj panowie opowiadacie o kredicie dwuprocentowym, natomiast na rynku nieruchomości już widać, że ceny mieszkań, ceny domów poszły w górę. Średnio deweloperzy mówią, że podnoszą cenę około o 50 tysięcy złotych za daną nieruchomość. Czy to nie jest czynnik proinflacyjny? Szanowni Państwo, my odnotowaliśmy po pierwszym kwartale 2023 roku stabilizację ceny, a w niektórych miastach nawet obniżkę. Po drugim kwartale jeszcze tych danych szczegółowych nie mamy. I proszę pamiętać, że ceny nieruchomości wzrosły mniej niż łączny wskaźnik inflacyjny. To znaczy dzisiaj nie trzeba upatrywać w programach, które są, proszę zwrócić uwagę na ten wykres, który przed chwilą to był, wybudowano 240 tysięcy mieszkań, a w ramach tego programu będzie sprzedawanych około 30-40 tysięcy w skali rocznej, w tym połowa od deweloperów. Połowa, a druga z rynku wtórnego. W związku z tym ciężko w tym programie upatrywać problemu ze zwyżką cen. Na zwyżkę cen mają wpływ inne elementy, jak wskazywał pan premier, chociażby podaż gruntów. I tu mój gorący apel o uruchomienie w planach zagospodarowania przestrzennego przez włodarzy dużych miast większego zasobu gruntów pod budownictwo mieszkaniowe. Gdyby tylko dzisiaj Warszawa była objęta planami zagospodarowania przestrzennego w całości i tam się znalazło 20% gruntów pod budownictwo mieszkaniowe, ceny mieszkań byłyby niższe o 15%. Tu jest rozwiązanie tego problemu. Nie obniżymy kosztów roboczogodziny, nie obniżymy kosztów materiałów budowlanych, ale kosztów działki możemy obniżyć. Więc tu upatrujmy problemu z cenami nieruchomości. Nie z pewnością w tym programie, bo proszę pamiętać, że deweloperzy dzisiaj wstrzymali 30-40% nowych budów. Gdyby dzisiaj nie pokazać pewnego strumienia popytowego, to za 2-3 lata mielibyśmy ogromny problem, bo mieszkań wybudowanych byłoby 100 tysięcy i wtedy rzeczywiście mieszkania mogłyby zdrożyć. Bardzo proszę na następną redakcję. Dzień dobry, Rafał Tuszyński, redakcja Ekonomiczna PAP. To ja trochę ad vocem do pytania koleżanki, czy moglibyśmy prosić o konkretne oszacowania rządu dotyczące wpływu tego programu kredytu 2% na ceny mieszkań i inflację ogółem. Jeszcze druga kwestia związana z programem. W tym roku ma nie być limitów, pan minister wspomniał. To w takim razie, jakie będą kryteria wprowadzenia tych limitów? Czy to będzie dynamika cen mieszkań, czy dynamika akcji kredytowej, a może po prostu decyzja administracyjna? I teraz, jakie będą byłyby zasady udzielania kredytów w ramach tych limitów? Czy to będzie kto pierwszy, ten lepszy? Czy to będą jakieś limity kwartalne, miesięczne? I czy te limity będą jakoś proporcjonalnie dzielone w zależności od kwoty udzielonego kredytu? Dziękuję. Szanowni Państwo, ja pamiętam taki program, gdzie nasi poprzednicy, Platforma Telska wprowadzała. 1 stycznia startowała, a 3 kończył się limit. My z pewnością takich rozwiązań nie wprowadzimy i ten limit raczej będzie się dopasowywał w 2024 roku. Oczywiście dopasowywał się do liczby zainteresowanych i będziemy starali się wszystkim zainteresowanym jednak pomóc. Ma to swoje oczywiście granice i będziemy przyglądali się możliwościom budżetowym, ale z pewnością nie będziemy tego sztucznie ograniczać. Więc podsumujemy to z końcówką roku, jakie było zainteresowanie w tym roku i wówczas będziemy analizowali, jak by mogły wyglądać limity na 2024 rok. Ale nie spodziewałbym się tu jakichkolwiek ostrych cień czy mocnego ograniczenia programu. Raczej będziemy starali się odpowiadać na zapotrzebowanie, które w ramach tego programu będzie się pojawiało, bo to są zwykłe ludzkie problemy polskich rodzin, które chcą rozwiązać swój problem mieszkaniowy. My jesteśmy im zobowiązani, żeby w tych sprawach im po prostu pomóc. Bardzo proszę, Radio Z. Dzień dobry, Rafał Mirzałewski, Radio Z. Ja co prawda nie jestem z TVN-u, ale chciałbym powtórzyć to pytanie, bo nie wydaje mi się, żebyśmy usłyszeli jasną odpowiedź. Czy pan w swojej wypowiedzi postawił poniekąd znak równości między Manfredem Weberem a Wagnerowcami? Nie, oczywiście, że nie ma znaku równości. Natomiast nie jest też tak, że jeżeli pan Weber i jego grupa działają na rzecz tego, żebyśmy my w Polsce przyjmowali nielegalnych imigrantów, to nie ma to żadnego skutku na bezpieczeństwo w Polsce. Ja podkreślam, jak bardzo ważne jest to, abyśmy my sami byli panami naszych zewnętrznych granic, żebyśmy mogli dbać o bezpieczeństwo w Polsce. Jeżeli ktoś chce przymusić nas, przymusić nas, tak jak pan Weber i jego grupa, to nie ma tutaj na to naszej zgody. A według pana takie figury retoryczne, jak wpływają na jakość debaty publicznej w Polsce? Wie pan co, jak patrzę, panie redaktorze, na to, co mówi pan Tusk na swoich wiecach, to myślę, że już niżej naprawdę trudno sięgnąć dna. Moje figury retoryczne są takie, aby uzmysłowić pewne ryzyka, które wiążą się z polityką. Oczywiście, że trudno porównywać najemników rosyjskich z europarlamentarzystami. Choćby byli najbardziej wrogo nastawieni do Polski, jednak radziłbym też przeanalizować wypowiedzi pana Tuska z jego wieców. Nie wiem, czy pan to zrobił kiedykolwiek. Zrobiłem. Na konferencję byłego premiera Tuska też chodzimy, a teraz jesteśmy u aktualnego premiera, więc o to pytamy. Bardzo serdecznie dziękuję. Bardzo dziękuję. Polsat News. Pytanie w sprawie tematu konferencji do pana ministra, bo mówimy też o mieszkaniach komunalnych. Właśnie jeżeli chodzi o nie, wiemy, że nie wszystkich nadal będzie stać na ten kredyt 2%. Jeżeli chodzi o możliwości kredytowe, więcej osób będzie miało, ale nie wszyscy. Więc właśnie co z najbiedniejszymi, co z mieszkaniami komunalnymi, z tanim budownictwem, no bo mieszkanie plus, jak sam pan minister powiedział, nie wypaliło. Szanowni Państwo, ja podam tylko liczby. Platforma Obywatelska na mieszkalnictwo komunalne przeznaczała 40-80 milionów, w najlepszym roku 100 milionów złotych. Myśmy 2022 rok zamknęli na poziomie 1,3 mld. W tym roku do końca czerwca 1,1 mld. I jeszcze mamy w planach około 300-400 milionów złotych. Co to oznacza? Kilkunastokrotnie więcej. 1500% więcej w stosunku do naszych poprzedników. I w związku z tym budownictwo komunalne ruszyło. Dzisiaj mamy w budowie z tych naszych programów, z tych ostatnich lat, 12 tysięcy mieszkań. Więc my rozumiemy sytuację, że jedna grupa to są ci, którzy już mają kredyty. Oni uzyskali wakacje kredytowe w związku z podwyżką stóp procentowych i rat. Jest grupa, która chce nabyć mieszkanie, ale ma trudność. Stąd jest bezpieczny kredyt 2%. Jest grupa, która chce się przygotować do zakupu mieszkania. Stąd konto mieszkaniowe. I jest taka grupa, która będzie miała bardzo ciężko wykazać zdolność i w ogóle ochotę kupna mieszkania. I to jest zastup komunalny. I myślimy o każdej tej grupie. I radykalnie zwiększyliśmy wydatki na budownictwo komunalne. Dzisiaj w zasadzie każdy samorząd, który jest zainteresowany budownictwem komunalnym, uzyskuje środków na ten cel. I to jeszcze do wysokości 85%. Czyli jak Państwo widzą, budownictwo komunalne dzisiaj, to w 85% finansowane przez budżet państwa, 15% przez samorządy. Samorządy są zachwycone tym programem. Każda kolejna edycja to jest coraz więcej projektów. A my tylko dokładamy środki, bo widzimy, że to jest bardzo dobrze wydatkowany pieniądz. Bardzo dziękuję. Ostatnie pytania. Jestem ostatni, to może dwa, jeśli można, bo mam jedno o umiar, a drugie o nadmiar. Umiar, który miał być takim flagowym elementem polityki Prawa i Sprawiedliwości właśnie. I swego czasu też wiele osób zrezygnowało. Ze spółek Skarbu Państwa, w tym m.in. żona pana sekretarza generalnego PiSu, która okazuje się z jej wyoświadczenia majątkowego, to wynika, w ubiegłym roku pół miliona zarobiła, pracując m.in. w spółce miejskiej, czy zdaniem pana premiera też o taki umiar chodzi, czy spółki miejskie już nie podlegają takiemu umiarowi? Nie znam tej sprawy, to proszę wybaczyć, ale trudno mi się odnieść, ponieważ nie znam tematu. Nie wiem, kto gdzie pracuje tutaj. Także proszę o następne pytanie. Pani Sylwia Sobolewska, żona pana sekretarza. Wierzę panu, że pan to sprawdził, ale nie znam tematu, wolałbym się zapoznać z nim. Panie rektorze, to drugie i ostatnie. Odnar dotyczący zboża, blokady, pięciu właściwie różnych rodzajów zbóż do 15 września obowiązuje, jeśli chodzi o przywóz z Ukrainy. Czy rząd ma już plan, co dalej? Czy to będzie tak, że na ostatnią chwilę też będzie jakiś ruch czyniony? Czy już wiemy, że po 15 września rynek zostanie odblokowany? Szanowni Państwo, jest rzeczywiście potężny problem, dlatego podjęliśmy najpierw działania jednostronne razem z czterema innymi krajami. Pięć krajów z wschodniej flanki Unii Europejskiej podjęło najpierw działania po naszej stronie blokujące import zboża. Zablokowaliśmy skutecznie ten import. Wdrożyliśmy działania po stronie ściągnięcia zboża zalegającego w magazynach albo w kierunku eksportu, albo firm wewnętrznych naszych krajowych, które to zboże potrzebują. Dzisiaj już sytuacja jest dużo lepsza, ponieważ zainterweniowaliśmy na tym rynku. Pan redaktor zapytał o 15 września, ponieważ aktualne regulacje do 15 września rzeczywiście obowiązują. I tutaj obawiamy się tego, że w momencie, gdyby one zostały całkowicie zniesione, to z powrotem polski rynek może zostać zalany zbożem i dlatego będziemy podejmowali wtedy adekwatne działania. Jednak trudno mi teraz powiedzieć, co to będzie, ponieważ będziemy po pierwsze negocjowali z Komisją Europejską, aby ona również patrzyła, jak się zachowują ceny na rynku i żeby w odpowiedni sposób tutaj zareagowała. W odpowiedni sposób, bo to Komisja Europejska nie zareagowała na czas. My musieliśmy zareagować i potem oni zgodzili się na tę regulację. Zależy to także od urodzaju, jaki będzie w Polsce, na Ukrainie. To też będzie ważny czynnik, ale na pewno nie zostawimy rolników samych sobie. Co zrobimy po 15 września, to jeszcze żadne decyzje tutaj nie zapadły. Mogę tylko powiedzieć, że jeśli chodzi o eksport i te tak zwane korytarze solidarnościowe, na pewno będziemy je trzymali otwarte, bo nas eksport nie boli, że tak powiem. Po prostu pomagamy Ukrainie wywozić zboże przez Gdańsk, przez Szczecin, Świnoujście do innych krajów świata. Natomiast nie chcemy destabilizacji cenowej na naszym krajowym rynku rolnym. Panie premierze, panie ministrze, bardzo dziękuję. Dziękuję państwu. Na tym kończymy dzisiejsze spotkanie. Dziękuję bardzo.