Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Szymon Hołownia zapowiada intensywne 40. posiedzenie Sejmu

Szymon Hołownia zapowiada intensywne 40. posiedzenie Sejmu

Szymon Hołownia przedstawił plan prac przed 40. posiedzeniem Sejmu i zapowiedział uchwalenie kluczowych ustaw, w tym regulacji uznającej prowadzenie działalności gospodarczej za staż pracy. Zapowiedział też publiczne wysłuchanie kandydatów na prezesa Najwyższej Izby Kontroli i poinformował o rezygnacji przewodniczącej Państwowej Komisji do Spraw Przeciwdziałania Pedofilii.

Najważniejsze punkty 40. posiedzenia


Będzie 28 projektów ustaw. Wśród priorytetów - ustawa, która ma sprawić, że okres prowadzenia działalności gospodarczej będzie liczony jako staż pracy, regulacje chroniące podatników przed skutkami przedłużających się kontroli skarbowych oraz projekt wzmocnienia roli sołtysów zgłoszony przez środowisko polityczne Polska 2050. Sejm zajmie się też projektem PSL o zniesieniu dwukadencyjności.

Wybór prezesa Najwyższej Izby Kontroli i publiczne wysłuchanie


Hołownia poinformował, że w uzgodnieniu z premierem i ministrem zgłosił kandydaturę szefa prokuratorii generalnej pana Haładyja; obaj kandydaci - Haładyj i Dziuba - otrzymali zaproszenia. Publiczne wysłuchanie kandydatów odbędzie się w poniedziałek o 12.00, udział zapowiedziało ponad 40 organizacji - od Ordo Iuris po Komitet Obrony Demokracji - a spotkanie ma poprowadzić Kancelaria Sejmu i Senatu.

Państwowa Komisja do Spraw Przeciwdziałania Pedofilii


Dotychczasowa przewodnicząca Karolina Bućko złożyła rezygnację. Prezydium Sejmu ma przygotować kandydaturę na nowego przewodniczącego lub przewodniczącą, a następnie Sejm dokona wyboru.

Konsultacje społeczne i patronaty roku 2026


Hołownia podkreślił skalę konsultacji społecznych - ponad 100 projektów przekonsultowanych i ponad 40 tysięcy opinii obywateli. Na posiedzeniu zaplanowano także rozpatrzenie 10 projektów uchwał dotyczących patronów roku 2026, m.in. roku powstania Polskiej Kolei, Ignacego Daszyńskiego, Stanisława Staszica, Mieczysława Foga i Polskiego Radia.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, witamy Państwa. Dziękujemy za przybycie. Rozpoczynamy konferencję prasową Marszałka Sejmu Szymona Hołowni przed zbliżającym się w przyszłym tygodniu 40. posiedzeniem Sejmu. Panie Marszałku, oddaję głos. Bardzo proszę. Dzień dobry Państwu. Jak zwykle przed posiedzeniem Sejmu trochę informacji, co się będzie działo. A działo się będzie dużo, bo sezon polityczny startuje w przyszłym tygodniu z całą mocą, w całej pełni. Długie posiedzenie Sejmu. Ja postaram się w miarę krótko o nim na początku parę słów powiedzieć. Później, bo wiem, że Państwa ta sprawa też interesuje, ale myślę, że interesuje też przede wszystkim wyborców. Co z inicjatywami podjętymi przez Pana Prezydenta. Zarówno chodzi o WET-a, jak i o inicjatywy ustawodawcze. No i na koniec parę spraw różnych związanych z Najwyższą Izbą Kontroli, Trybunałem Konstytucyjnym, Państwową Komisją do Spraw Przeciwdziałania Pedofilii. Trochę się tego przez okres sierpnia nazbierało. To zaczynając od Sejmu. 40. posiedzenie. 28 projektów ustaw. W tej chwili przewidujemy, że na tym posiedzeniu uchwalimy. To są bardzo różne projekty. Będą oczywiście i w drugim, i w trzecim czytaniu. Bardzo ważny projekt, o którym już Państwu mówiłem wcześniej. Czyli na tym Sejmie, mam nadzieję, uchwalimy ustawę, która sprawi, że osoby prowadzące działalność gospodarczą, kiedy przejdą na etat, nie będą miały zerowego stażu pracy. Tylko Państwo zauważy, że będąc przedsiębiorcami, po prostu pracowali. Płacili składki, płacili podatki. W związku z powyższym będzie się to liczyło jako staż pracy. Myślę, że to jest bardzo wyczekiwana przez środowisko milionów osób pracujących, zwłaszcza na jednoosobowych działalnościach, ale nie tylko. Regulacja i cieszę się, że wreszcie Sejm, mam nadzieję, uchwali. Na pewno się nią zajmie. Będziemy procedowali ustawę, która likwiduje sytuację, w której to podatnik ponosi konsekwencje przedłużającej się kontroli ze strony organów skarbowych. Zajmiemy się projektem, który złożyło moje środowisko polityczne Polska 2050, wzmocnienia roli sołtysów. Nie kosztem gmin, ale wobec gmin, tak żeby ludziom chciało się zostawać sołtysami, żeby czuli się w tej pracy bezpiecznie, żeby mieli pieniądze na swoją działalność i wierzę, że ten projekt uchwalimy. Będzie też bardzo mocno, czy cieszący się dużym zainteresowaniem w konsultacjach społecznych projekt, który złożył PSL o zniesieniu dwukadencyjności. Zajmiemy się nim też na tym posiedzeniu. Było bardzo dużo komentarzy, sporo w kontrze do tego projektu, ale to bardzo cenne, że ten mechanizm konsultacji społecznych tak działa. W tej chwili jest 10 projektów w konsultacjach społecznych. Przekonsultowaliśmy już ponad 100 tych projektów ustaw. To jest naprawdę fantastyczny mechanizm i też unikatowy w skali parlamentaryzmu europejskiego. Ponad 40 tysięcy osób zabrało już głos w konsultacjach i myślę, że to też pokazuje, jak bardzo Polacy chcą uczestniczyć w procesie stanowienia prawa nie tylko raz na 4 lata. Na tym posiedzeniu zajmiemy się też 10 projektami uchwał dotyczących patronów roku 2026. To taki zwyczaj, że wczesną jesienią planujemy patronaty na kolejny rok. To będzie m.in. jak uchwalimy, rok powstania Polskiej Kolei, rok Ignacego Daszyńskiego, Stanisława Staszica, Mieczysława Foga, ale też Polskiego Radia. Na tym posiedzeniu w piątek po południu, mam nadzieję, wybierzemy nowego prezesa Najwyższej Izby Kontroli. To będzie ten blok głosowań prawdopodobnie w godzinach wczesnowieczornych w piątek na zakończenie tego posiedzenia. I też, mam nadzieję, zostanie wybrany przewodniczący lub przewodnicząca Państwowej Komisji do Spraw Pedofilii. To też dla państwa informacji, że pani przewodnicząca dotychczasowa Karolina Bućko złożyła rezygnację z dniem dzisiejszym spełnienia swojej funkcji. W związku z powyższym procedura będzie wyglądała teraz tak, że prezydium Sejmu zgłasza kandydata lub kandydatkę na przewodniczącego, przewodniczącą komisji. I z tych osób Sejm dokonuje wyboru przewodniczącego. Mamy zaplanowane też w przyszłym tygodniu specjalne spotkanie prezydium Sejmu, żeby się do wyłonienia takiej kandydatury, do zaproponowania Sejmowi przygotować. Jeżeli chodzi o prezesa NIK-u, państwo wiedzą, że w porozumieniu z panem premierem, z panem ministrem Berkiem, osobiście rozmawiałem o tym z panem premierem, minister Berek też był tu bardzo mocno zaangażowany w kandydaturę pana Haładyja, szefa prokuratorii generalnej. W uzgodnieniu z panem premierem, z ministrem Berkiem zgłosiłem go, bo marszałek Sejmu ma takie prawo, jako naszą wspólną, koalicyjną kandydaturę. Wierzę, że prezesem Najwyższej Izby Kontroli zostanie. Natomiast zanim się to stanie, będzie miał szansę uczestniczyć w wysłuchaniu publicznym, w spotkaniu, które będzie miało formę, nie chcę używać słowa przesłuchania, ale to będzie przesłuchanie publiczne, nawet bardziej niż wysłuchanie, bo będziemy przesłuchiwali kandydata, a nie wysłuchiwali obywateli. Natomiast ponad 40 organizacji się tutaj już zgłosiło. To się odbędzie w poniedziałek o 12. Naprawdę od Ordo Iuris po Komitet Obrony Demokracji, cała czołówka tych proobywatelskich organizacji znanych i uznanych i szanowanych w jednych czy w drugich kręgach ma się stawić. To będzie duże wydarzenie pod patronatem moim i pani marszałek Kidawa-Błońskiej. My otworzymy to przedsięwzięcie, następnie prowadzić je będą szefowie Kancelarii Sejmu i Senatu. Pewnie to potrwa kilka godzin. Wiecie, że kandydatów jest dwóch. Obaj otrzymali ode mnie zaproszenia i pan Hałady i pan Dziuba. Myślę, że to też pokazuje, jakie standardy w Sejmie zawitały i jakie standardy chcielibyśmy w Sejmie widzieć. Powołujemy ważnego urzędnika państwowego, tak jak to było z Głównym Inspektorem Ochrony Danych Osobowych, z innymi urzędnikami. I jest poważne przesłuchanie publiczne. Przychodzą organizacje, pytają o wizję. Każdy może to zobaczyć, a nie tylko głosowanie gdzieś tam kandydata zgłoszonego przez tę czy inną partię polityczną. Więc już serdecznie państwa na to spotkanie w poniedziałek o 12.00 zapraszam. Na tym Sejmie też i od tego zaczniemy posiedzenie. Odbędzie się ślubowanie. To będzie początek posiedzenia. We wtorek o godzinie 12.00. Czwórki nowych posłów, czworga nowych posłów, o których wstąpieniu w ławy poselskie postanowiłem po tym, jak szereg posłów Prawa i Sprawiedliwości przeniosło się za pracą, za chlebem do kancelarii prezydenta. Miałem z nimi okazję też rozmawiać, pytać, czy tęsknią. Powiedzieli, że tęsknią, ale machina demokratyczna jest nieubłagana. Musimy powołać nowych posłów i tych posłów, mam nadzieję, zaprzysiężemy we wtorek. Wiecie, że są to panowie Rzymkowski, Subocz i Jach oraz pani Bogumiła Olbryś. A później już porządek dzienny. Za chwilę go pewnie też zobaczycie, bo jeszcze teraz zmienialiśmy na prezydium, a wcześniej na kierownictwie godziny głosowań i przestawialiśmy jeszcze parę tych bloków ustawowych, legislacyjnych. Ale pewnie dzisiaj po południu to już będzie w miarę dostępne, żebyście mogli też swoją pracę zaplanować. Jeżeli chodzi o działania pana prezydenta, które zostały podjęte w ostatnim czasie, nowego prezydenta, pana Karola Nawrockiego, pan prezydent w ciągu tego miesiąca swojej kadencji podpisał 31 ustaw. Spośród tych, które wysłaliśmy, pamiętacie, po tych napakowanych legislacyjnie posiedzeniach. Teraz już innych zresztą nie będzie. A więc 31 ustaw zostało przez pana prezydenta podpisanych. Zawetowanych zostało 7 ustaw, jak do tej pory. Przypomnę, że przez te 20 miesięcy mojej pracy tutaj w Sejmie z prezydentem Andrzejem Dudą, prezydent Duda zawetował 8 ustaw przez całe te 20 miesięcy, a 23 skierował do Trybunału Konstytucyjnego, więc można porównać sobie skalę, jeżeli ktoś ma taką ochotę. Wyrównany został rekord pana prezydenta Dudy, a pewnie niewykluczone, że będzie też przekroczony. Co do zasady, sprawa jest absolutnie jasna. Prezydent zgodnie z konstytucją ma prawo wetować ustawy. Nikt tego prawa prezydentowi nie zamierza zabierać. Tak samo prezydent ma prawo kierować w ważnych sprawach inicjatywę ustawodawczą do Sejmu. To też jest niezbywalne prawo konstytucyjne, prawo prezydenta. Natomiast mi osobiście trudno jest zrozumieć niektóre decyzje. Przy całym moim szacunku do pana prezydenta Nawrockiego po tej stronie nie znajdziecie wiele osób, które z takim szacunkiem do pana prezydenta i dopełnionej przez jego funkcji się odnoszą, ale też to nie zamyka drogi do tego, żeby powiedzieć nie zgadzam się, nie rozumiem w atmosferze pełnego szacunku do głowy państwa. Nie rozumiem weta w sprawie Leks Kamilek i tej ustawy, która została przez pana prezydenta zawetowana. Nie wiem, dlaczego pan prezydent zawetował ustawę, która cyfryzowała rachunki za prąd, czy ustawę o nasiennictwie. To są dla mnie rzeczy niezrozumiałe, przyznaję. Mamy w Polsce system parlamentarno-gabinetowy, a nie prezydencki. I to też musi bardzo jasno wybrzmieć. System prezydencki, z tego co zrozumiałem, pan prezydent wolałby i po to mówił w czasie swojego pierwszego wystąpienia o 2030 roku, o reformie konstytucji, że ku takiemu systemowi by się skłaniał. Ale dziś mamy, wolą narodu, system parlamentarno-gabinetowy. A więc bezpośrednią odpowiedzialność za prowadzenie polityki tej w obszarze władzy wykonawczej sprawuje rząd, a nie prezydent. Sprawuje parlament, który ten rząd wyłania. Parlament ma bardzo silną pozycję w polskiej konstytucji. Prezydent, który chce zastąpić rząd i powiedzieć to teraz, ja będę wam wetował wszystko i zgłaszał inicjatywy ustawodawcze, to nie jest pomysł, który w moim najgłębszym odczuciu zgadza się, widzi się z duchem polskiej konstytucji. Natomiast oczywiście ja mam nadzieję na rozmowę niejedną z panem prezydentem, gdzie i o swoich, powiedziałbym, na poziomie meta, ale też i w obszarze tych konkretnych regulacji wetowanych, czy podpisywanych, czy inicjatyw ustawodawczych, że będziemy mogli o tym rozmawiać, bo myślę, że taka rozmowa między marszałkiem sejmu, prezydentem, podobnie jak między premierem, a prezydentem należy się Polakom. Jest po prostu najzwyczajniej w świecie potrzebna. Więc ja, jak mówię, pewnych rzeczy nie jestem w stanie zrozumieć, kiedy pan prezydent wetuje zupełnie techniczne ustawy, tylko dlatego, że PiS przeciwko nim głosował w Sejmie. Może to wpływ posłów Prawa i Sprawiedliwości, którzy przenieśli emocje z sali plenarnej prosto do kancelarii prezydenta, ale chcę jeszcze raz podkreślić. Prezydent w polskim ustroju nie jest przedstawicielem parlamentarnym opozycji, który jeżeli nie udało się wygrać głosowania w Sejmie, to spróbuję zawetować tę ustawę, jakby przenosząc ten spór, czy tę rozmowę z Sejmu do kancelarii prezydenta, bo tego po prostu nie przewiduje polska konstytucja. Konstytucja mówi jasno, mamy system parlamentarno-gabinetowy, prezydent jest odpływ nadzoru. I myślę, że też pan prezydent, jeżeli będę miał okazję z nim o tym rozmawiać, ten punkt widzenia przyjmie. Ja oczywiście też, i to deklaruję z całą mocą, wszystkie projekty, które pan prezydent przyśle do Sejmu, będę traktował dokładnie tak, jak te wszystkie projekty, które do tej pory do Sejmu wpływały, czy to poselskie, czy to rządowe, one będą musiały spełnić po prostu kryteria jakościowe, jeżeli podlegają przejść konsultacje społeczne. I zapewniam państwa, że do końca mojej kadencji na funkcji marszałka Sejmu nie będzie żadnego mrożenia projektów prezydenckich. Przypomnę, że za mojej poprzedniczki dwa projekty prezydenckie trafiły do zamrażarki, nie dostały numerów druków, nie poszły dalej. To się nie zdarzy, dopóki ja jestem marszałkiem Sejmu i będę bardzo poważnie traktował, tak jak traktowałem od 13 listopada, wszystkie projekty prezydenckie otrzymały numer druku i miały swoją drogę w Sejmie, bo to się po prostu powadze urzędu prezydenta i jego uprawnieniom konstytucyjnym należy. W Sejm to też jest jakby, trochę pozwólcie państwo powiedzieć, też taka, nie chcę powiedzieć obrona, bo nie czuję, że jesteśmy atakowani, ale też zajęcie bardzo jasnego stanowiska. Zajmowałem je w stosunku do Trybunału Konstytucyjnego, jak będzie trzeba, będę zajmował w stosunku do pana prezydenta, czy do innych, nie jest właściwym słowem obrona, ale chcę powiedzieć, że stanie na straży kompetencji Sejmu jest jednym z głównych zadań marszałka Sejmu. To Sejm jest od uchwalania ustaw, to Sejm jest od stanowienia w Polsce prawa i będziemy bardzo ściśle i jasno też jakości stanowienia prawa w Sejmie przestrzegać. Dlatego wszystkie projekty prezydenckie, jak mówię, będą miały swój bieg w Sejmie. Nadałem numer druku wszystkim pięciu inicjatywom ustawodawczym pana prezydenta, natomiast dwie zwróciłem do uzupełnienia. One zawierały braki formalne. Te braki formalne muszą zostać uzupełnione. Mogę państwu szczegółowo też wyjaśnić, na czym te braki polegają. Dotyczy to dwóch ustaw. Dotyczy to ustawy o pomocy Ukrainie. Tę ustawę zwracam do Kancelarii Prezydenta ze względu przede wszystkim na brak dość elementarny założeń do aktu wykonawczego, czyli rozporządzenia Rady Ministrów, którego wydanie ta ustawa przewiduje. To się powinno znaleźć bezwzględnie w tym projekcie ustawy. To nie jest moja opinia, to jest opinia służb prawnych Sejmu i Biura Legislacji, Biura Ekspertycji i Oceny Skutków Regulacji. Jak państwo wiecie albo nie wiecie, bo nie uczestniczyliście też bezpośrednio, to się mi zdarzyło kilkadziesiąt razy w ciągu mojego marszałkowania, że projekty poselskie, różnego rodzaju projekty, wracały do uzupełnienia przez wnioskodawców, bo były braki formalne. Tak jest w tym przypadku. I drugim, nad czym ubolewam, bo to bardzo ważny temat, projektem, który wymaga uzupełnienia braków, to jest projekt pana prezydenta dotyczący podatku dochodowego. To jest ten projekt, ta inicjatywa, która miała zmniejszać podatek dochodowy od poziomu drugiego dziecka. Tam są braki liczne dotyczące tego, jak ta ustawa widzi się z ustawą prawo o przedsiębiorcach, jak ta ustawa wskazuje, a nie wskazuje uzasadnienie tej ustawy, czy można ten problem rozwiązać innymi środkami. To są pewne, pewien stelaż legislacyjny, który musi zostać wykonany, postawiony, żeby można było projektowi nadać dalszy bieg. Dlatego zwracam je do wnioskodawcy z prośbą o uzupełnienie i kiedy to uzupełnienie przyjdzie, te projekty będą normalnie procedowane, tak jak wszystkie inne projekty, które do Sejmu trafiają. Mam nadzieję, że pan minister Bogucki zrobi te uzupełnienia niezwłocznie. Ustawa prezydencka, czy inicjatywa prezydencka OCPK podjąłem decyzję, że będzie czytana na przyszłym Sejmie razem z rządowym projektem OCPK. W tej ustawie nie dopatrzyliśmy się żadnych uchybień, żadnych błędów, więc ona jest w normalny sposób procedowana. Pozostałe projekty pana prezydenta, też nie znaleźliśmy w nich jak na razie żadnych uchybień. Będą po odbyciu konsultacji społecznych planowane przeze mnie na kolejne posiedzenia Sejmu. Wczoraj, czy przedwczoraj wpłynęła kolejna ustawa od pana prezydenta. Ona w tej chwili jest o Funduszu Nowoczesnych Technologii. Ta ustawa jest w tej chwili w kontroli formalnej. Została też skierowana do konsultacji społecznej, także będą mogli państwo się z całym tym procesem zapoznawać. A ja też będę na bieżąco informował, na jakim etapie jesteśmy. Wszystkie projekty, niezależnie od tego, kto je do Sejmu kieruje, a mamy na przykład teraz, przed chwilą rozmawialiśmy o tym na prezydium, cztery projekty senackie, które zostały zgłoszone. Wszystkie projekty, niezależnie od tego, kto je zgłasza, podlegają dokładnie tym samym zasadom, dokładnie tym samym kryteriom oceny, dokładnie, nie ma żadnej uznaniowości. Jeżeli coś jest gotowe, przygotowane po konsultacjach, jest czytane na Sejmie, to Sejm ma podejmować decyzję w lewo czy w prawo, a nie marszałek mrożąc, przetrzymując, robiąc różne rzeczy, z którymi w przeszłości mieliśmy do czynienia. To jeszcze zbliżając się do końca, parę słów o ustawie ukraińskiej. Jak powiedziałem, ten projekt pana prezydenta po wecie ustawy, którą uchwaliliśmy i też przecież długo nad nią dyskutowaliśmy, musi zostać uzupełniony. Jak zostanie uzupełniony, będzie przez Sejm rozpatrzony. Natomiast jeżeli chodzi o projekt rządowy, my się go spodziewamy po posiedzeniu Rady Ministrów we wtorek. To, i też już to wiemy, nie będzie tylko i wyłącznie ustawa o pomocy Ukraińcom, tylko to będzie potężna ustawa, o której rząd już wcześniej mówił, w ogóle o pomocy cudzoziemcom. Spodziewamy się naprawdę potężnej, przekrojowej regulacji i mam nadzieję, że zdążymy z nią na przyszłym posiedzeniu, bo jak państwo wiecie, sprawa jest terminowa. Tak postarałem się zaplanować to posiedzenie Sejmu, żeby komisje miały odpowiednią ilość czasu na to, żeby się tym projektem zająć. Wierzę, że tak będzie. Tu stanowisko moje jako polityka i mojego środowiska politycznego, naszych ministrów, pani minister Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, Adiany Porowskiej, która już jest ministrem, ale nadal nad tym pracuje, pani minister Heni Kloski, będzie bardzo jasne. I jest bardzo jasne, bo już jest wyrażane w pracach rządowych. Absolutnie należy uszczelnić ten system tak, żeby żadni oszuści nie byli w stanie naciągać państwa polskiego na jakiekolwiek środki w tej sytuacji, w której znaleźliśmy się. Ale w naszym moralnym, ale też ekonomicznym interesie jest to, żeby wszyscy ci, którzy wsparcia potrzebują, szczególnie będziemy zgłaszać uwagi, bo już je zgłaszamy na SKRM-ie, w innych miejscach, dotyczące osób z niepełnosprawnościami, dotyczące osób, matek, samotnie wychowujących dzieci, bo nie mają innej możliwości, bo na przykład jedno z dzieci jest niepełnosprawne, nie jest w stanie matka pójść w tej sytuacji do pracy. My nie możemy wylewać wszystkich naszych wartości z kąpielą tylko dlatego, że zamierzamy przypodobać się Konfederacji. Proszę pamiętać, że my dzisiaj też stajemy przed pewnego rodzaju etycznym wyborem, w którym w mojej ocenie powinniśmy zająć bardzo jasne stanowisko. Czy stoisz po stronie Konfederacji? Czy stoisz po stronie tego, o czym mówił Jan Paweł II, tego, o czym mówił Aleksander Kwaśniewski, tego, o czym mówił Lech Kaczyński, tego, o czym mówił Andrzej Duda, kiedy mówili o polskiej polityce czy o polskich relacjach odpowiedzialności za to, co dzieje się w całym naszym regionie. I tutaj bardzo jasno i stanowczo musimy powiedzieć, co jest polską racją stanu. Polską racją stanu jest to, żeby wspierać Ukraińców w ich walce, bo jak wspieramy Ukraińców w ich walce, to oni walkę z Rosją toczą tysiąc kilometrów od naszych granic. I dzisiaj musimy wspierać, powinniśmy wspierać Ukraińców w tej walce. A ja już wielokrotnie też w kampanii wyborczej mówiłem i nie zmienię zdania. W sytuacji, jeżeli chodzi o wsparcie dzieci mechanizmem 800+, dzieci, które chodzą do polskich szkół, uczą się wśród polskich dzieci, będą oglądały polskie filmy, z najwyższym prawdopodobieństwem zostaną w Polsce. Te 800+, jest inwestycją, bo oni zostaną w Polsce i będą pracować. 800+, będą dostawać przez kilka, może kilkanaście lat, a przez kilkadziesiąt będą w Polsce jako pracownicy płacić później składki i podatki. I w naszej sytuacji demograficznej to nie jest rozdawnictwo. To jest inwestycja. I moim zdaniem wszystkie te, i nie tylko mojego środowiska politycznego, wszystkie te wątki powinny znaleźć się w przedłożeniu rządowym. I my tutaj bardzo jasno z paniami minister będziemy o to, żeby takie właśnie rozwiązania dobre, moralne, uczciwe i korzystne dla Polski znalazły się w tej ustawie, będziemy walczyć, z całą konsekwencją i stanowczością. Wiecie państwo, że spotkałem się z siostrą Małgorzatą Chmielewską, autorką listu, który był między innymi do mnie skierowany. Dlatego zdecydowałem się z nią o tym osobiście porozmawiać. I zobaczyłem, jak bardzo dzisiaj polskie państwo potrzebuje tego, żeby serce i rozum szły w parze. Żebyśmy dzisiaj nie dali się rozchwiewać rosyjskiej propagandzie, obecnej również na naszym rynku wewnętrznym, tylko bardzo jasno i stanowczo opowiedzieli się po stronie wartości, w które wierzymy, ale też żywotnego interesu Rzeczpospolitej Polskiej. Nad tą ustawą spodziewam się wielu dyskusji, oczywiście i nad jej kształtem. Natomiast nasze stanowisko, moje stanowisko tutaj, też jako posła, który na koniec będzie musiał za czymś zagłosować, jest jednoznaczne. Oczywiście, jeżeli będę miał okazję do rozmowy z panem prezydentem o różnych kwestiach, na którą liczę, to też będę panu prezydentowi starał się tę perspektywę w spokojnej, normalnej rozmowie, bo relacje mamy dobre, przedłożyć. To, że mamy do siebie szacunek i że mamy dobre, w sensie pełne szacunku relacje, nie znaczy, że będziemy się we wszystkim zgadzać. Otóż będą rzeczy i są rzeczy, w których nie zgadzamy się i nie będziemy się zgadzać. Natomiast myślę, że dobrze dla polskiej też debaty publicznej, czy dobrym jest to, żeby o rzeczach rozmawiać, a nie krzyczeć na siebie przez media, czy przez komunikaty na Twitterze. No i ostatnia rzecz, o której chciałem państwu powiedzieć, chyba, jeżeli coś jest jeszcze, to proszę, żeby pan dyrektor mi przypomniał. To jest kwestia Trybunału Konstytucyjnego. Wiecie państwo dobrze, z jaką sytuacją mamy do czynienia. Mamy w tej chwili cztery wakaty w Trybunale Konstytucyjnym. W grudniu będziemy mieli pięć. Dlatego, że otrzymałem wczoraj pismo od pana prezesa Święczkowskiego, które informuje mnie, że pani Pawłowicz przestanie być ostatecznie sędzią Trybunału Konstytucyjnego w grudniu. W grudniu pojawia się też szósty wakat w Trybunale Konstytucyjnym. Więc uważam, że to naprawdę już jest moment, w którym powinniśmy my, jako Sejm, zastanowić się, czy nie należy zacząć tego Trybunału Konstytucyjnego w legalny, praworządny, kompetentny sposób obsadzać. Mówiłem już o tym państwu, natomiast chcę jeszcze raz przypomnieć o terminach, bo to naprawdę za chwilę nie ma połowy Trybunału. I to trzeba rozwiązać. O tym będę też rozmawiał z koalicjantami. Wystosowałem też dzisiaj pismo do pana prezesa Święczkowskiego, w którym proszę go o wyjaśnienie mi, jaki jest stan faktyczny. Bo oto mamy sędziego Trybunału, pana Jakuba Steliny, który wskazuje w przypadku pani sędzi Pawłowicz na problem statusu sędziego trwale niezdolnego do pełnienia obowiązków sędziego po stwierdzeniu tej niezdolności przez lekarza orzecznika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. A z drugiej strony mamy informację, że Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego z 5 czerwca stwierdziło, że sędzia Krystyna Pawłowicz przechodzi w stan spoczynku dopiero z dniem 5 grudnia 2025 roku. Ustawa o Trybunale Konstytucyjnym stanowi, że sędzia przestaje pełnić swoją funkcję, jeżeli występuje przypadek choroby, ułomności lub utraty sił uznany przez lekarza orzecznika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Więc jeżeli istnieje już orzeczenie lekarza orzecznika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, to na jakiej podstawie pani sędzia Pawłowicz będzie sędzią do grudnia? I to jest wątpliwość, o której rozwianie czy wyjaśnienie tej sytuacji poprosiłem dzisiaj w stosownym piśmie pana prezesa Święczkowskiego. To chyba tyle z mojej strony. Jeżeli macie państwo pytania, to wiem, że niewiele już... O, już prawie nic nie zostało czasu, bo dużo gadałem, ale będzie długie posiedzenie. Takie już teraz będą. Będziemy mieli bardzo intensywny czas, więc bardzo proszę o tych kilka pytań. Panie marszałku, dwa, trzy pytania może... Tak, tak, bo już jest... Pani redaktor TVN24, bardzo proszę. Słychać. Dzień dobry, Marta Abramczyk, TVN24. Panie marszałku, to ja chciałam dopytać o ten projekt, o którym już pan mówił, pomocy obcokrajowcom, w tym Ukraińcom, bo dzisiaj wiceminister Duszczyk już przedstawił, jak ten projekt wygląda. Nie wiem, czy pan miał okazję się z tą wypowiedzią zapoznać. Zresztą mnie tylko dziś o tym mówił. Czy w takiej formie i w jakiej jest teraz pan i pańska partia poprze ten projekt, zagłosuje za w Sejmie? Trwają prace w rządzie nad tym projektem. Wczoraj był stały komitet Rady Ministrów, na którym zgłaszaliśmy nasze uwagi. Dopóki coś nie przeszło i nie zostało przegłosowane przez Radę Ministrów, nie jest jeszcze projektem rządowym. To jest olbrzymi projekt, więc ja bardzo oczywiście cenię profesora Duszczyka, jakbym miał tego nie czynić, skoro to z naszej rekomendacji jest wiceministrem spraw wewnętrznych. Natomiast chcemy temu projektowi przyjrzeć się bardzo dokładnie i zwłaszcza po tych wszystkich wątpliwościach, które wywołało i weto pana prezydenta, i wcześniej te dyskusje, które się toczyły, chcemy mieć absolutną pewność, że ten projekt realizuje polską rację stanu, o której mówiłem przed chwilą, ale też, że wszystkie te aspekty, powiedziałbym humanitarne, moralne, związane z elementarną odpowiedzialnością naszą za drugiego człowieka, są w nim uwzględnione. Że stoimy, powtórzę raz jeszcze, kiedy idzie o koalicję 15 października, kiedy idzie o nasze decyzje, które podejmujemy, po stronie tej polityki wschodniej, tego myślenia o miejscu Polski w Europie, o którym mówił Jan Paweł II, i o którym mówił Lech Kaczyński, o którym mówił też Andrzej Duda, to nie jest mój obóz polityczny, ale szanuję tutaj to, jakie stanowisko zajmowali, czy stoimy po stronie Sławomira Mentzena, czy Romana Fritz. Co w państwa przypadku będzie decydowało o tym, czy zagłosujecie za, czy przeciw? No będą decydowały poszczególne. Jaki ten element taki... Powiedziałem, kwestia pomocy, utrzymania pomocy dla osób z niepełnosprawnością, kwestia pomocy, utrzymania wsparcia dla kobiet samotnie wychowujących dzieci, to są rzeczy absolutnie kluczowe. Możemy, oczywiście będzie też dyskusja, prawo doświadczeń, w jakich aspektach, natomiast my stoimy twardo na stanowisku, jako Polska 2050, że nie możemy się dać zwariować w tej dyskusji ludziom, którzy odkleili ją kompletnie od meritum, na którym powinniśmy się poruszać. My chcemy tu i jesteśmy tu aktywnym graczem. Nasze minister będą w bardzo aktywny sposób zabiegały o to, żeby ta ustawa była zgodna z interesem Polski i też z takim elementarnym poczuciem moralności, które nam od początku tej pełnoskalowej wojny towarzyszy z takim, powiedziałbym, sukcesem, bo myśmy naprawdę jako Polacy mnóstwo dobrych rzeczy dla Ukrainy bardzo hojnie zrobili i to nie powinno być nigdy zapomniane przez Ukraińców, przez cały świat. Natomiast nie możemy się też zgodzić z żadną roszczeniowością, to też żeby była jasność. Będziemy twardo rozmawiać o rzeczach, które nas działy, ale tu jest ewidentny interes Polski. Polityczny i moralny i będziemy twardo za tym również na rządzie stać. Radio RMF, Tomasz Skory, Panie Marszałku. Nawiązując do tego poprzedniego tematu, Pan mówi, że ustawa jest ogromna. Projekt, który znaliśmy jeszcze parę dni temu, miał 35 stron, ale rzeczywiście to są regulacje bardzo obszerne. Czy macie świadomość, że nie znając tego projektu dziś, troszeczkę uzasadniacie ewentualne pretensje prezydenta, który także nie znając tego projektu, będzie miał na jego podpisanie nie więcej niż 6 dni, bo tak wygląda procedura legislacyjna w wypadku Senatu, który się zbiera 24-25 września. Co będzie, jeżeli Pan Prezydent zechce wykorzystać przysługujący mu z mocy Konstytucji limit 21 dni, nie wytując tej ustawy? Nie ma został kişi pod spodziewerày. Proszę Pana, jako ostatnie zaepszymy. Z Fortune 10. Nap gon mmm wieku. sentences zicting 5 dni, kiedy Ciebieה with kosów zaproponobi Tutaj pisatsko jest jeden z pozysiu? Lele, z przypadku pod spodziewanie za waterfally, NOTE wieku jest ze skodzina za region.