Szymon Hołownia krytykuje chaos przy usuwaniu nielegalnych odpadów
Szymon Hołownia ocenił działania podczas pożaru w Zielonej Górze jako chaotyczne i wezwał do natychmiastowego wdrożenia przećwiczonych algorytmów działania służb ratowniczych. Skrytykował eskalację języka politycznego i zaapelował o finansowanie usuwania odpadów niebezpiecznych z nielegalnych składowisk.
Hołownia wskazał, że w sytuacji ratowania ludzi nie ma czasu na polityczne spory ani długie konferencje prasowe. Podkreślił, że role w służbach powinny być jasno podzielone, algorytmy działania uruchamiane bezwzględnie, a współdziałanie między samorządem a centrum — przećwiczone.
Mówił o tysiącach nielegalnych składowisk, z których wiele zawiera odpady niebezpieczne, przytaczając przykłady Zahemu, Bydgoszczy i Zgierza. Zwrócił uwagę na ryzyko reakcji chemicznych i nagrzewania gruntu, które mogą stworzyć realne zagrożenie dla okolicznych mieszkańców.
Skrytykował zaostrzanie się języka politycznego podczas kryzysu — od określeń typu "smród" do oskarżeń o pochodzenie śmieci wymienionych w wypowiedziach publicznych. Wyraził przekonanie, że takie spory potęgują panikę i odwracają uwagę od ratowania ludzi.
Hołownia zaapelował o polityczną determinację i pieniądze na unieszkodliwienie odpadów oraz o rozprawienie się z mafiami śmieciowymi. Zaznaczył, że środki finansowe są do znalezienia, a kluczowe jest konsekwentne wdrożenie i ćwiczenie procedur na każdym szczeblu.
Ocena reakcji kryzysowej
Hołownia wskazał, że w sytuacji ratowania ludzi nie ma czasu na polityczne spory ani długie konferencje prasowe. Podkreślił, że role w służbach powinny być jasno podzielone, algorytmy działania uruchamiane bezwzględnie, a współdziałanie między samorządem a centrum — przećwiczone.
Problem nielegalnych składowisk
Mówił o tysiącach nielegalnych składowisk, z których wiele zawiera odpady niebezpieczne, przytaczając przykłady Zahemu, Bydgoszczy i Zgierza. Zwrócił uwagę na ryzyko reakcji chemicznych i nagrzewania gruntu, które mogą stworzyć realne zagrożenie dla okolicznych mieszkańców.
Polityczna eskalacja i język publiczny
Skrytykował zaostrzanie się języka politycznego podczas kryzysu — od określeń typu "smród" do oskarżeń o pochodzenie śmieci wymienionych w wypowiedziach publicznych. Wyraził przekonanie, że takie spory potęgują panikę i odwracają uwagę od ratowania ludzi.
Postulat działań i finansowania
Hołownia zaapelował o polityczną determinację i pieniądze na unieszkodliwienie odpadów oraz o rozprawienie się z mafiami śmieciowymi. Zaznaczył, że środki finansowe są do znalezienia, a kluczowe jest konsekwentne wdrożenie i ćwiczenie procedur na każdym szczeblu.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Szymon Hołownia: Mówi o współpracy, 16% i planie rządu
Szymon Hołownia wspiera Konrada Fijołka: Zielony plan dla Rzeszowa
Szymon Hołownia krytykuje 'wrzutki' i apeluje o przejęcie narracji
Szymon Hołownia o współpracy obronnej z Turcją i prezydencji UE
Szymon Hołownia: Postuluje zakaz smartfonów w szkołach
Szymon Hołownia: Maksymowicz dołącza. Ostrzega przed wyborami
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: Alarm o nielegalnych składowiskach pod Warszawą
Prezydent
Andrzej Duda: Czternasta emerytura staje się świadczeniem stałym
Koalicja Obywatelska
Aleksander Siewulski: Zarzuca upolitycznienie Sejmu Dzieci i Młodzieży
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: Tajne mieszkania w wieżowcu na Puławskiej
Polska 2050
Szymon Hołownia: Nielegalne składowiska - tykająca bomba
Michał Kołodziejczak
Michał Kołodziejczak o upolitycznieniu policji i postulatach
Artykuły
Artykuł
Listopad 2023: NFZ i szpitale w centrum sporu o ochronę zdrowia
Artykuł
Marzec 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Październik 2024: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Wrzesień 2023: kampanijny spór o kolejki, szpitale i ochronę zdrowia
Artykuł
Listopad 2024: szpitale, NFZ i polityczny spór o rachunek za leczenie
Artykuł
Wrzesień 2021: protest medyków i spór o podwyżki w ochronie zdrowia
Transkrypcja
Pani redaktor, TPN24. Maja Bucikowska, TPN24. Dzień dobry. Ja mam pytanie o politykę w tym kryzysie, bo Państwo mówiliście o tym, jaka to była niebezpieczna historia, że cała tablica Mendelejowa mogła odnosić się w powietrzu. Tymczasem mam wrażenie, że konferencje prasowe wczoraj trwały dłużej niż sam sztab kryzysowy, który się o dziewiętej spotkał. Jak Państwo oceniacie, właściwie po każdej ze stron, ten język, który się zaostrzał, te płótnie, które obserwowaliśmy w sytuacji, kiedy jeszcze dogaszany był pożar, w sytuacji, kiedy naprawdę istniały cały czas niebezpieczeństwo dla mieszkańców Zielonej Góry. To, że prezydent przerywał konferencję, podważa to, co mówi Pani Marszałek, to, że Pani Marszałek mówi to, co było na stawie, no pewnie samą atmosferę i kierowanie się racją stanu w sytuacji kryzysu. Ja miałem może skromne, ale jednak kilkuletnie doświadczenie przyglądania się z bliska w pracy służb ratowniczych od strony działania w nich i muszę powiedzieć, że nie ma nic gorszego, jeżeli przychodzi do ratowania ludzi, niż chaos. Jeżeli trzeba ratować kogoś, jeżeli dzieje się coś złego, jeżeli mamy do czynienia z jakimś zdarzeniem, które może wywołać bardzo niedobre skutki, to powinny być uruchomione algorytmy. Tam nie ma czasu na konferencje prasowe, tam nie powinno być czasu na kłótnie, spory, kompetencje i kto komu wchodzi. Powinny być przygotowane i zadziałać bezwzględnie egzekwowane algorytmy działania. W takich sytuacjach w pogotowiu, w straży pożarnej, w innych miejscach zespół doskonale wie, co ma robić. Role są dawno podzielone i wielokrotnie przećwiczone. To, co zobaczyliśmy w Zielonej Górze, to było po prostu dla człowieka, który ma o tym jakiekolwiek pojęcie, ale też myślę, że i dla wielu tych, którzy nigdy się tym nie zajmowali, po prostu przerażające. Prezydent, który nie wiadomo w jakim trybie ogłasza ewakuację w mediach społecznościowych. Za chwilę się okazuje, że rząd się zebrał w międzyczasie, czy jakiś tam komitet kryzysowy i mu to odwołał. W międzyczasie jeszcze pojawia się jakiś konflikt na linii pani marszałek, która robi wyrzuty prezydentowi. Słuchajcie, są naprawdę przestrzenie i miejsca, kiedy możemy się kłócić. Są miejsca, w których możemy się spierać. Ale jak trzeba ratować ludzi, to wszyscy powinni się na chwilę pohamować, usiąść spokojnie przy stole, zastanowić się, jak podzielić zadania i ruszać do roboty. To pokazało nam, że problemy mamy dwa. To, co się wydarzyło w sobotę. Pierwszym jest to, że w Polsce są tysiące nielegalnych składowisk odpadów, z czego spora część to odpady niebezpieczne. Proszę mi wybaczyć, ale ja pamiętam doskonale, jak w Zahemie, w Bydgoszczy pokazywano nam, jak rośnie temperatura gruntu, kiedy te chemikalia zaczynają ze sobą reagować. Przecież to jest bomba, która za chwilę może wybuchnąć. To samo w Zgierzu. To samo w innych miejscach. Ludzie, przecież jeżeli my wiemy, że coś takiego jest, to pierwsza rzecz powinna, cała władza, niezależnie od tego, kto rządzi, niezależnie od tego, na jakim szczeblu, natychmiast próbować to zneutralizować, a po drugie mieć przećwiczony wszystkie algorytmy, współdziałania. Natomiast, no, ja nie wiem, dlaczego my nie mamy tego, jak mówię, przećwiczonego. To był chaos, to było coś, czego nie chcielibyśmy oglądać, bo ludzie czuli się niebezpiecznie, kiedy widzieli tę chmurę, która nadciągała nad ich dom. Nie można w takich sytuacjach potęgować uczucia paniki, strachu, lęku i mieć obrazek przed oczami, że ratownicy biegają, kłócą się ze sobą, organizują sprzeczne ze sobą konferencje prasowe i nie wiadomo tak naprawdę, czy ktoś tych ludzi uratuje, czy oni po prostu muszą uciekać, gdzie pieprz rośnie od tej chmury i od tych polityków. Ten system nie działa. Ten system nie działa. I system ochrony ludności, podstawowa, fundamentalna rzecz państwa, w spięcie, jak widzimy, poziomu samorządowego z centralnym, powinno być jak najszybciej opisane, wdrożone i przećwiczone na każdym szczeblu. Też tylko o język chcę zapytać. Mam wrażenie, że im bardziej pożar do gasa, o tym bardziej szalował ten konflikt polityczny, z tego lokalnego na centralny szczebł. Najpierw w mediach społecznościowych słowo smród, ja cykuję, było odmieniane chyba przez wszystkie przypadki, a potem prezydent Jarosław Kaczyński, to już mówił o niemieckich śmieciach, powinno o Donalda Tuska. Wresztą Pani też się wczoraj dostało, więc proszę mnie zwolnić z obowiązku słuchania wszystkich wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, czy też polityków Prawa i Sprawiedliwości, bo mnie one po prostu nie interesują. Opłaczu, tak? I konstytucji. No dobrze przynajmniej, że ja z tą konstytucją mam jakikolwiek kontakt. Bardzo głęboki, poruszam nie ona do głębi, czytam ją, staram się stosować, natomiast oni po prostu się wolę nad nią płakać, niż się śmiać jej w twarz, tak jak to oni mają w zwyczaju. Oczywiście jest to odwracanie kota ogonem w opowiadanie, że oczywiście winni są Niemcy. Dobrze, to są niemieckie śmieci? Jeżeli pan Kaczyński to wie, że to są niemieckie śmieci, to co zrobił przez 8 lat swoich rządów, jeżeli tak precyzyjną wiedzą dysponuje, żeby te śmieci unieszkodliwić? Kto wpuścił je przez polską granicę? A jeżeli je ktoś wpuścił, to gdzie były służby przez tych 8 lat, które nie potrafiły znaleźć winnych tego, że te śmieci tam się znalazły? Na złodzieju czapka gore. Będą opowiadać oczywiście wszystkie możliwe dyrdy mały, a te śmieci nadal tam będą. Kto raz był na takim niebezpiecznym składowisku i widział ludzi, którzy pokazują, jaka jest temperatura we wnętrzu ziemi, kiedy te beczki korodują i ta chemia zaczyna ze sobą reagować, to nigdy nie będzie miał poczucia bezpieczeństwa. My jesteśmy pragmatykami, kiedy oni obgładają się po głowach, krzyczą, będą się wyzywać, mówimy wprost. Muszą się znaleźć pieniądze na unieszkodliwienie odpadów niebezpiecznych w Polsce. Musi się znaleźć polityczna determinacja i wola do tego, żeby rozprawić się raz, a dobrze, z mafiami śmieciowymi. Pieniądze wiemy skąd wziąć, tylko powinniśmy z nich korzystać, a jeżeli chodzi o całą resztę, to niech przestaną opowiadać te wszystkie farmazony i szukać winnych wszędzie naokoło, tylko się po prostu wezmą do roboty. My potrzebujemy ratowników dzisiaj. Ludzi, którzy przyjadą i uratują ludzi, a nie wyjdą sobie na konferencje prasowe i będą obrażać inne pogotowia albo straże pożarne w kraju. Bo tak to się tego nie załatwi. Ja chciałam tylko zwrócić uwagę, szanowni państwo, że to przerzucanie się odpowiedzialnością, które zapewne jest też efektem kampanii wyborczej, która trwa i po prostu jak coś brzydko pachnie, to lepiej nie mieć z tym nic wspólnego. To ma też miejsce w przypadku legislacji. Na ostatnim posiedzeniu Sejmu, w zasadzie ostatnim w tej kadencji, bo to jest ostatnie zaplanowane w pełnym formacie, to było ostatnie zaplanowane w pełnym formacie, myśmy procedowali kolejny dokument, kolejną ustawę, która ma nowelizować prawo umożliwiające sprzątanie właśnie tego typu nielegalnych wysypisk śmieci z ukierunkowaniem na pewne konkretne miejsca. Znaczy, szanowni państwo, to jest kolejna spechologia, kolejna ustawa, która jest po prostu fasadowa i nic nie da, bo ona wprowadza jakieś mechanizmy, ale nie wprowadza w ogóle pieniędzy. To jest zrzucanie winy na samorządy przez rząd, że mają się tym zająć, nie dając na to odpowiednich instrumentów i pieniędzy. I to, co powiedziałam, tymczasem parę miesięcy temu raport nie jednoznacznie stwierdził, że samorządy nie uporają się z tym problemem same, bo nie mają na to pieniędzy po prostu i nie mają pewnych mechanizmów, które są potrzebne, by ustalić sprawców i potem przejąć taką nieruchomość przestrzenną. I państwo, my nie będziemy mafii śmieciowej sprzątać terenu, nie mogąc go przejąć, wywłaszczyć właścicieli albo po prostu egzekwować spłaty tych zobowiązań, bo polscy podatnicy nie będą nabijać pieniędzy po prostu mafii śmieciowej po raz kolejny, która sobie taką wyczyszczoną działeczkę z pienięży i będzie zadowolona dalej obracać po prostu żywą gotówką. Więc tu naprawdę potrzeba koordynacji, dobrych rozwiązań prawnych i pieniędzy na sprzątnięcie tego burdelu, który wiemy, że po prostu jest obok nas. W tej sytuacji rząd przychodzi do Sejmu z kolejną fasadową ustawą, która po prostu zrzuca odpowiedzialność na samorząd. Czyli nie będziemy cicho patrzeć na tego typu działania. Po wyborach wygranych przez opozycję wie, że po prostu zaczniemy rozwiązywać ten problem koordynując na poziomie rządu i zrobimy wszystko, tak jak powiedział przewodniczący Hołownia, by wygospodarować na ten cel pieniądze. Krajowy Plan Odbudowy miał też między innymi dać pieniądze na sprzątanie tego typu nielegalnych wysypisk śmieci. Również go nie ma. Pieniądze z NFOS-u zablokowane, rozchronione na inne cele. A ludzie po prostu tracą życie i zdrowie. Bo jeśli dzisiaj spojrzymy na ten problem, dzisiaj się zastanawiam, czy wczoraj, przedwczoraj w Zielonej Górze pokorzyła się jakość wody. Szanowni Państwo, takie nielegalne wysypisko śmieci składowane po prostu na jakimś terenie z każdego dnia zanieczyszcza wody podziemne i wody gruntowe. I to wynika z wielu ekspertyz inspektoratów ochrony środowiska. Tylko znowu te inspektoraty nie wiedzą, nie rozkładają ręce, bo nie mają co z tym po prostu dalej zrobić. Każdego dnia takie składowisko, a poza tym, że degraduje środowisko, to zanieczyszcza wody, z których często po prostu my jako mieszkańcy korzystamy. Potem się dziwimy, że te wody są takie, a nie innej jakości. Czy dość tej byle jakości. Polska tak dalej po prostu nie może funkcjonować. Jeszcze? Są pytania? Pani Różak. Z jednego idealizmu z Polska chcący pytali, czy politycy powinny konieść odpowiedzialność za to, że jest składowiska odpadów w Zielonej Góry? Politycy generalnie powinni brać odpowiedzialność za wszystkie rzeczy, które robią albo których nie robią. Ta sprawa Zielonej Góry, ale też innych składowisk obciąża nie tylko jedną osobę czy jedną organizację, ale wszystkich tych, którzy mieli świadomość, że takie niebezpieczeństwo istnieje. Natomiast to wszystko, z czym mamy do czynienia dzisiaj, dzieje się na wachcie Prawa i Sprawiedliwości Zjednoczonej Prawicy. To oni od ośmiu lat odpowiadają za bezpieczeństwo państwa. Mieli osiem lat, żeby wszystkie błędy, również popełnione przez różnych poprzedników, naprawić w interesie nas wszystkich. Nie zrobili w tej sprawie nic. Nic. I pokazuje to Przylep, pokazuje to Zachem, pokazuje to Zgierz, pokazuje to ponad dwa tysiące innych nielegalnych składowisk odpadów w Polsce. Więc jeżeli po ośmiu latach, kiedy masz wszystkie kompetencje w ręku, wszystkie służby, pieniądze i siły, przychodzisz i chcesz zrzucać winę na kogoś innego, to jesteś niepoważny, jesteś nieodpowiedzialny i powinieneś się być może zająć różnymi innymi rzeczami, ale nie tym, żeby w jakikolwiek sposób dotykać bezpieczeństwa Polaków. Takie sprawy też, i to też trzeba powiedzieć jasno, muszą zostać ukrócone raz na zawsze. Przez 30 lat różne rządy nie były w stanie poradzić sobie z mafiami śmieciowymi. Rząd PiSu też, mający wszystkie służby do dyspozycji. Nic z tym nie zrobił. Nadal jesteśmy w tym miejscu, w którym byliśmy i to na nich dzisiaj spoczywa gro odpowiedzialności za tę katastrofę, którą widzieliśmy i nie daj Boże za jakiekolwiek przyszłe, które miałyby się w Polsce wydarzyć, tych nieudaczników należy jak najszybciej odsunąć od władzy. Jak ja mówię, już poza do latu konferencji dałem się, że to też będzie innych ludzi interesowało, więc żeby nie grać od dzielnej setki. Patryk Tynicki, ten obie info. Panie Przewodniczący, dwa pytania. Pierwsze, bo nie ma Pani posłanki Mucha, ale czy jest prawdą, bo jest populację, która kilka z tydzień temu, o czym mówiło Radio Z, czy posłanka Mucha przychodzi do Koalicji Obywatelskiej? To moje pierwsze pytanie. A drugie, czy Państwa jako Polska to 1050, ale i też jako trzecia droga? Planujecie 1 października razem z Donaldem Tuskiem wyjść na ulicę i wziąć udział w marszu. Dziękuję bardzo. Bardzo się cieszę, że zadał Pan te pytania, ponieważ wielokrotnie na nie już odpowiadałem i jeżeli Pan jest ciekaw tej odpowiedzi, żebym mógł jeszcze raz ją sformułować specjalnie dla Pana, robię to z największą przyjemnością. Wszystkie opowieści o Joannie Musze przechodzącej do Platformy Obywatelskiej to bzdury, wielokrotnie przez nas dementowane. Uzgodniliśmy ostatnio z Joanną, że co dziesiątą taką wiadomość czy co dziesiątą taką plotkę będziemy organizowali zbiórkę na WOŚP, żeby przynajmniej coś dobrego z tych bredni było. Ani takich planów nie ma. To już, wie Pan, czasami to już po prostu ręce opadają, kiedy człowiek słucha różnych plotek, które z miasta do niego docierają. To jest polityczny pudelek, to nie ma nic wspólnego z prawdą. Także dajmy już spokój i Joannie Musze i tym wszystkim niemądrym opowieściom. To nie ułatwia nam pracę. Rozumiem, że ktoś nam chce zaszkodzić takimi plotkami, ale po pierwsze nie zaszkodzi, a po drugie naprawdę zajmijmy się konkretną robotą. Jeszcze raz podkreślam, Joanna Mucha nigdzie nie przechodzi, jest w Polsce 2050, ciężko pracuje, nasza relacja wewnętrzna ma się bardzo dobrze, bardzo się cieszę, że jest z nami. Drugie pytanie, na nie też już odpowiadałem. Czekamy, ja osobiście też czekam, aż poznamy więcej szczegółów tego wydarzenia, które Donald Tusk zapowiedział, zaplanował na tam ponad dwa miesiące od dzisiaj. Chcemy wiedzieć, czy to będzie marsz za prawami człowieka, czy to będzie rzeczywiście narodowy, niepartyjny marsz, który myśmy wielokrotnie, ja też brałem udział w protestach po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, w którym jasno dajemy wyraz swojemu przywiązaniu do pewnych wartości, co do czego się zgadzamy i na co się nie zgadzamy. Natomiast to będzie moment pewnie na dwa, może trzy, cztery, nie wiem, ale pewnie na dwa tygodnie przed wyborami, gdzie my też nie możemy i nie chcemy uczestniczyć w kampanii wyborczej i innych ugrupowań. Więc piłka jest po stronie Donalda Tuska, mówię to bez żadnej ironii, bez żadnej złośliwości, bez żadnych przepychanek, piłka jest po jego stronie. Teraz on musi wytłumaczyć ten pomysł bardziej wszystkim tym, którzy o nim usłyszeli, i żebyśmy mogli podjąć właściwą decyzję. My doskonale wiemy, że poglądy manifestować czasem trzeba i bardzo mocno na ulicy, natomiast najważniejsze jest dzisiaj to, żebyśmy zbudowali wszyscy po tej opozycyjnej stronie taką siłę, żebyśmy nie tylko na ulicy mogli manifestować swoje poglądy, ale zmieniać to wszystko, co PiS popsuł w tym budynku, w Sejmie, a więc wygrać wybory. I to też musimy mieć dzisiaj na uwadze. A więc czekamy na więcej konkretów, na więcej szczegółów. Wtedy te decyzje będziemy podejmować. Bardzo dziękujemy. Dziękujemy bardzo. Dziękujemy.