Paweł Ślis: Polska 2050 przedstawia wizję rozwoju Polski
Paweł Ślis z Polski 2050 przedstawił wizję rozwoju Polski, opowiadając się za inwestycjami w mieszkania, transport i wyrównywaniem szans edukacyjnych. Zadeklarował odrzucenie populizmu i skrajnych propozycji, stawiając na realne rozwiązania i wsparcie dla mniejszych ośrodków.
- Postulat skupia się na inwestycjach w mieszkania, transport publiczny i infrastrukturę poza największymi aglomeracjami, tak aby życie w mniejszych miastach stało się wygodniejsze. Mówca podkreślał konieczność kierowania środków inwestycyjnych do mniejszych ośrodków i promowania polskich firm.
- W wystąpieniu przytoczono uruchomienie środków z KPO na bezpieczeństwo i obronność jako istotny element finansowania inwestycji. Mówca prezentuje to jako przykład dotychczasowych decyzji inwestycyjnych i możliwości wykorzystania środków europejskich.
- Polska 2050 odcina się od populizmu; w wystąpieniu krytykowano propozycje skrajne z obu stron spektrum politycznego — niskie płace jako „zaletę” oraz „turbo doładowanie socjalistyczne”. Postulatem jest szukanie rozwiązań realnych, nie przeregulowań ani stygmatyzacji grup społecznych.
- Edukacja została przedstawiona jako inwestycja, nie koszt. Mówca podkreślił potrzebę równego dostępu do nauki, kształcenia kompetencji przyszłości oraz wspierania rozwoju pasji dzieci niezależnie od miejsca urodzenia, co ma przyczynić się do lepszych zarobków i rozwoju gospodarczego.
- Paneliści opisani zostali jako różnorodni i merytoryczni — od poglądów prawicowych po lewicowe — wywodzący się z ruchu społecznego, jednocześnie posiadający doświadczenie eksperckie. Celem jest przedstawianie kompleksowych, praktycznych wizji rozwoju Polski.
Najważniejsze postulaty
- Postulat skupia się na inwestycjach w mieszkania, transport publiczny i infrastrukturę poza największymi aglomeracjami, tak aby życie w mniejszych miastach stało się wygodniejsze. Mówca podkreślał konieczność kierowania środków inwestycyjnych do mniejszych ośrodków i promowania polskich firm.
Kwestia funduszy i bezpieczeństwa
- W wystąpieniu przytoczono uruchomienie środków z KPO na bezpieczeństwo i obronność jako istotny element finansowania inwestycji. Mówca prezentuje to jako przykład dotychczasowych decyzji inwestycyjnych i możliwości wykorzystania środków europejskich.
Krytyka skrajnych postaw
- Polska 2050 odcina się od populizmu; w wystąpieniu krytykowano propozycje skrajne z obu stron spektrum politycznego — niskie płace jako „zaletę” oraz „turbo doładowanie socjalistyczne”. Postulatem jest szukanie rozwiązań realnych, nie przeregulowań ani stygmatyzacji grup społecznych.
Edukacja i wyrównywanie szans
- Edukacja została przedstawiona jako inwestycja, nie koszt. Mówca podkreślił potrzebę równego dostępu do nauki, kształcenia kompetencji przyszłości oraz wspierania rozwoju pasji dzieci niezależnie od miejsca urodzenia, co ma przyczynić się do lepszych zarobków i rozwoju gospodarczego.
Profil zespołu i kompetencje
- Paneliści opisani zostali jako różnorodni i merytoryczni — od poglądów prawicowych po lewicowe — wywodzący się z ruchu społecznego, jednocześnie posiadający doświadczenie eksperckie. Celem jest przedstawianie kompleksowych, praktycznych wizji rozwoju Polski.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Michał Kobosko: Domaga się zmian w finansowaniu partii
Szymon Hołownia o kryzysie seniorów: alarmujące dane
Polska 2050 apeluje: odmrozić projekt anty‑polexitowy
Polska 2050: Odpolitycznienie spółek Skarbu Państwa
Polska 2050: Pseudometry - koniec nadużyć deweloperów
Sebastian Gajewski: Trwają analizy zmian płatności ZUS od 1. dnia
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Razem
Adrian Zandberg: Milioner zabrał dziecku czapkę, krytyka dyplomacji
PiS
PiS: Kryzys rolnictwa, brak dopłat i obawy przed umową z Mercosur
PiS
PiS: Krytyka instrukcji wobec prezydenta Nawrockiego
Donald Tusk
Donald Tusk: Polska ma być liderem produkcji obronnej
Koalicja Obywatelska
K. Królak i M. Gromadzka: Mamy popierają edukację zdrowotną
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki: Gwarancje bezpieczeństwa i zaproszenie na G20
Artykuły
Transkrypcja
Witam Państwa na panelu poświęconym naszej partii Polsce 2050 i takiej wizji rozwoju, jaką Polska 2050 widzi dla Polski, dla naszej przyszłości. Chciałbym bardzo serdecznie powitać pana posła Kamila Wnuka, pana posła Mirosława Suchonia, pana ministra Michała Baranowskiego, panią poseł Ewę Szymanowską i pana ministra Jana Szyszko. Dziękuję. Bardzo spolaryzowana i podzielona. My tego doświadczamy na takie dwa obozy, ale które te obozy tak biją się na tożsamość. My chcemy pokazywać wizję rozwoju, my chcemy pokazywać wizję takiego realnego pomysłu na tą Polskę, wychodząc z różnymi przekazami. Każdy z nas tak naprawdę jest inny. Mamy poglądy od poglądów prawicowych po poglądy lewicowe, ale potrafimy te swoje wizje Polski w poszczególnych obszarach przedstawić. Wydaje mi się, że przez te prawie dwa lata, które współpracuję z moimi koleżankami i kolegami w parlamencie i w rządzie, my jesteśmy profesjonalistami ze swoich dziedzin, bo my wyrośliśmy z ruchu społecznego, ale przynieśliśmy też duży walor pewnego doświadczenia merytorycznego w poszczególnych dziedzinach. My nie chcemy mówić o populizmie, tylko chcemy mówić o realnych rozwiązaniach. Dlatego też taki dobór dzisiejszych panelistów, żeby powiedzieć wam o kilku aspektach i kilku wizjach na poszczególnych etapach naszego życia. I na samym początku chciałbym oddać głos panu ministrowi Janowi Szyszca. Janku. Dziękuję bardzo za to wprowadzenie i dziękuję też za bardzo duże zainteresowanie tą rozmową. To już któryś raz mam przyjemność występować w ciągu ostatnich dwóch dni na tej scenie. Jest to czołowa frekwencja. Ja sobie bardzo cieszę, że są państwo zainteresowani tym, co Polska 2050 ma do powiedzenia w kwestiach gospodarczych. Tak jak powiedział pan przewodniczący, mamy do czynienia z tą dużą polaryzacją tożsamościową między Platformą i PiS-em, która nie jest o sprawach, jest trochę jak o kibicowaniu drużynom piłkarskim. Nie ma przypływu. To są ludzie raczej starszego pokolenia, wyborcy, którzy poglądów często nie zmienią, ale to nie jest spór, w którym my jako Polska 2050 się odnajdujemy i w którym czujemy się dobrze. Jeżeli jest jedna sprawa, w której nasze ugrupowanie chciałoby być wyraziste i istnieć wyraziście, kształtować polską scenę polityczną, to jest spór o to, jak Polska ma się rozwijać, jaki ma być rozwój Polski. I tą batalię toczymy przede wszystkim w moim rozumieniu z Konfederacją i z Partią Razem. Mamy wizję rozwoju Sławomira Mentzena, która wybrzmiała z całą powagą i z całym moim oburzeniem w zeszłym tygodniu, które jest rozwojem pańszczyźnianym, rozwojem, którym nie chodzi o to, żeby wszystkim w Polsce żyło się lepiej. Ja zawsze tak identyfikowałem cel rozwoju. No chodzi o to, żebyśmy lepiej zarabiali, żebyśmy mieli lepszy komfort życia, nie tylko w największych aglomeracjach, również w mniejszych miastach. Przewodniczący Konfederacji wyszedł w zeszłym tygodniu i powiedział, nie, niskie pensje w Polsce nie są problemem. To jest w sumie zaleta. Chodzi o to, żeby bardzo wąskiej grupie osób, do której liderzy Partii Konfederacji oczywiście należą, żyło się super, a reszta sobie jakoś ma poradzić. Z drugiej strony jest rozwój proponowany przez Partię Razem, który jest na takim turbo doładowaniu socjalistycznym, który też nie jest czymś, w czym my się odnajdujemy. Przeregulowywanie czy takie bardzo negatywne stygmatyzowanie grup zawodowych czy grup społecznych to nie jest coś, co jest w naszym DNA. Nasz rozwój jest rozwojem odważnym, tak bym powiedział, który bardzo dużą wagę przywiązuje do tego, żeby wspierać i promować polskie firmy, żeby państwo mądrze przekierowywało środki inwestycyjne do mniejszych ośrodków, które mają teraz po prostu w obecnych czasach trudniej, ale absolutnie inwestycje właśnie w usługi publiczne, w mieszkania, w transport i infrastrukturę, nie tylko w największych aglomeracjach, ale w mniejszych, to jest to, co sprawi, że za 5, 10, 15 lat życie w Polsce będzie po prostu wygodniejsze i lepsze, bo będą więcej zarabiać i Polska będzie lepszym miejscem do życia. Stąd tak głośne podnoszenie przez nas, co już miało miejsce i będzie miało miejsce w przyszłości kwestii mieszkaniowych, tak duży fokus na inwestycje infrastrukturalne, choćby z funduszy europejskich, jak kolej, jak transport publiczny, czy też uruchomienie z KPO jako pierwszy kraj w Europie środków europejskich na bezpieczeństwo i obronność. To się nigdy wcześniej w Europie nie wydarzyło, my to zrobiliśmy. Dziękuję bardzo za rękę. Szanowni Państwo, ja pozwoliłem się nie przedstawić. Przedstawiłem wszystkich moich mówców, ale ja się nie przedstawiłem. Nazywam się Paweł Ślis, jestem także posłem Polski 2050. Ja się bardzo cieszę, że pani minister Katarzyna Wełczyńska-Nałęcz miała ten pierwszy wstęp do naszego rozwoju i opowiadała o tej wizji rozwoju, o tej wizji wsparcia tych mniejszych, średnich miast. To jest bardzo ważne, bo trafnie zostało zauważone Warszawa, Kraków, Poznań. One się będą rozwijały. Natomiast musimy pamiętać o rozwoju tych małych miast, a tu jest potrzebna dobra edukacja. I o tą edukację chciałem zapytać naszą panią poseł Ewę Szymanowską. Szanowni Państwo, nie ma rozwoju żadnego kraju bez edukacji, bez stawiania na naukę, na to, żeby każdy miał równy dostęp do szkoły i miał równe szanse, bez względu na to, gdzie się urodził i gdzie mieszka. To dla nas jako Polski 2050 jest szczególnie ważne, co zawsze podkreślamy, właśnie to wyrównywanie szans i to, żeby dzieci miały możliwość rozwijania swoich pasji, tego, żebyśmy się jako społeczeństwo też dzięki temu obogacili. Ponieważ edukacja to nie jest koszt, to jest inwestycja w przyszłość. W to, żeby później nasi obywatele, obywatelki miały lepszą pracę, miały możliwość lepiej zarabiać i dzięki temu też gospodarka nasza będzie się rozwijać. To, co w tej chwili robimy i też na co stawiamy, to to, żeby jednak uczyć dzieci inaczej niż byliśmy do tego przyzwyczajeni i niż my byliśmy sami uczeni. Ponieważ w tej chwili musimy stawiać na kompetencje przyszłości, na to, by nasze dzieci przyzwyczajać do tego, że jednak ten świat za 10, 15, 20 lat będzie wyglądał inaczej i być może są, nawet na pewno, są zawody, których jeszcze nie ma, a które będą powstawały na przestrzeni lat, kiedy dzieci będą się uczyły. To jest też ważne, żeby dzieci miały prawo do popełniania błędów i uczenia się na błędów, żeby ta szkoła nie była taka bardzo restrykcyjna i oceniająca, żeby dzieci też miały prawo do krytycznego myślenia. Ja powiem, pozwolę sobie na taką pewną prywatę, ponieważ w tej chwili dużo się mówi o tej możliwości krytycznego myślenia. Ja niedawno w Sejmie spotkałam mojego wychowawcę, polonistę, który mnie uczył, który w 93 roku zadał nam pracę do napisania za co lubisz albo nie lubisz średniowiecza. On pozwolił nam myśleć krytycznie. Ja się przejechałam po tym średniowieczu, proszę Państwa, tak jak nikt w mojej klasie, bo ja tego po prostu tak bardzo nie lubiłam tej epoki i napisałam wszystko, co mi nie pasuje, że jednak za udręczenie duszy, ciała i takie życie mi nie odpowiada, ale miałam prawo to napisać. I mój nauczyciel żanował to, że mam inne zdanie i nawet się śmiał, że mówi, no Ewa się odważyła, reszta wszyscy kochali, chociaż szczerze w to wątpię. Więc to jest ważne, żeby właśnie też dawać tym naszym młodym ludziom to, żeby mogli powiedzieć w szkole, nie, mam inne zdanie, bo w życiu dorosłym też niech będą odważni i też niech mają inne zdanie. Ja lubiłem Ewa średniowiecze, jak każdy chyba chłopiec, który chciał być rycerzem. Ja chciałem być zawsze rycerzem w pięknej zbroi, walczyć ze smokami dla pięknych księżniczek. I to średniowiecze mi się podobało, tak je pamiętam. Natomiast tak, zgadzam się, szkoła musi mieć rozwój i przecież niedawno my jako parlamentarzyści uczestniczyliśmy 1 września w tych nowych otwarciu, nowych roków szkolnych. Ja byłem w takim małym mieście Grzychynia w powiecie suskim, w gminie Maków Podhalański. Piękna szkoła i ja widziałem w kilku miejscach tablice pieniędzy, które wpłynęły z Unii Europejskiej na ocieplenie, na wymianę okien, na zbudowanie pięknej sali gimnastycznej, na zbudowanie możliwości auli, na zwykłą inwestycję jak na przykład flaga, maszt flagi, to również pieniędzy rządowych, które do tej szkoły przyszły, ale to buduje taką tożsamość tego miasta, tej miejscowości, tej wsi, że te dzieci, ich dziadkowie chodzili do tej szkoły, ich rodzice, oni i jeszcze ich wnuki będą chodziły do tej szkoły, a ta szkoła dba o rozwój tych dzieci i my o tym rozwoju chcemy mówić i o tych także pieniądzach, które muszą iść, żeby te szkoły się lepiej rozwijały. Ale rozwoju małych miast nie będzie także bez rozwoju dużych przedsiębiorstw jak hut, jak ciężkiego przemysłu i tutaj chciałbym zapytać pana ministra rozwoju i technologii. Panie ministrze, pan tutaj ma bardzo długie dosje, widziałem, czytałem pod wrażeniem pana doświadczenia, także takiego doświadczenia międzynarodowego, europejskiego i w tej kwestii, jak można powiedzieć, jak widzi rozwój Polski, tych małych miast w kontekście tego przemysłu ciężkiego. Dziękuję bardzo za to pytanie, ale również na początek chciałem podziękować za zaproszenie do tego panelu, bo pan poseł wspomniał, że Polska 2050 jest ogólnie młodym środowiskiem, młodą partią, a ja jeszcze jestem młodszy, może nie wiekiem, ale w tym środowisku i to jest dla mnie i zaszczyt i dzielić tą scenę, ale również widzieć, jak bardzo merytoryczne są nasze dyskusje w środku, jak bardzo są poro państwowe i konkretne. I to, że rozmawiamy o konkretnych rozwiązaniach, to jest naprawdę taki świeży oddech na często bardzo w tej naszej zadusze walki politycznej. Ale odnosząc się już do pytania pana posła, do twojego pytania. Rzeczywiście przemysł, w tym przemysł ciężki jest absolutnie kluczowy dla rozwoju właśnie tak jak policentycznego, czyli rozwoju nie tylko dużych, niedużych ośrodków miejskich, ale dużo szerszego rozwoju w Polsce. Tutaj największym wyzwaniem jest to, o czym mówiła pani minister Pełczyńska-Nałęg, czyli cena energii. Cena energii jest nie tylko bardzo duża w Unii Europejskiej w porównaniu np. do Stanów lub do Chin, ale również w samej Europie nasza cena, cena naszej energii jest szczególnie wysoka i dlatego tak ważne jest i dlatego tak dużo jako rząd robimy, czasami pomimo oporów innych ośrodków, aby tą cenę energii zmniejszać, ponieważ nie stać nas na to, żeby przemysł ciężki, hutniczy, ale również jeżeli chodzi o produkcję szkła, nam uciekał z Europy, bo ten przemysł ciężki to jest nie tylko rozwój, ale to jest również bezpieczeństwo. Tutaj może chcę połączyć te dwie rzeczy, dlatego że ten przemysł również będzie wzmacniany ogromnymi pieniędzmi, które Polska wydaje już i będzie wydawała nadal na bezpieczeństwo. Państwo znacie te cyfry, to jest 200 miliardów złotych w przyszłym roku na obronność, ale to jest również 45 miliardów euro, o które Polska zwróciła się z projektu SAFE, czyli następne 193 miliardy złotych. I to jest oczywiście inwestycja w bezpieczeństwo, ale jest to jak najbardziej również inwestycja w nasz przemysł obronny. Przyjeżdżam do państwa z Kielc, gdzie w tym momencie toczą się targi i to było dla mnie uderzające porozmawianie z wieloma polskimi firmami zbrojoniowymi, właśnie bardziej tymi prywatnymi, może troszkę mniejszymi niż PGZ-ami, które często są ulokowane w mniejszych miastach, niekoniecznie w tych największych, które będą tym kołem zamachowym polskiej gospodarki i które odnoszą się do tego, o czym powiedziała pani poseł, czyli odnoszą się do potrzeby kapitału ludzkiego, nie tylko tego kapitału fizycznego, ale kapitału ludzkiego. Rozmawiałem i tutaj skończę może na tym, żeby nie przedłużać, ale rozmawiając z kilkoma z nich, oni podkreślali, że w niektórych państwach, nie wiem czy mogę wspomnieć nazwę tej firmy, ale powiedzmy jest czołową firmą przemysłu kosmicznego, która jest częściowo polska i do Polski chce przeprowadzić większość swojej produkcji właśnie dlatego, że tu są kadry potencjalne tym bardziej, tutaj te kwestie edukacji też się bardzo mocno łączy i jeżeli skorzystamy z tego momentu, który daje nam ten moment pewnego skupienia i ogromnych finansów, które idą w tą stronę, na przemysł, przemysł ciężki, przemysł zbrojeniowy, no to jest ten dodatkowy może centymetr, dwa lub trzy, o który ten koń, o którym wspominała pani minister, może jeszcze urosnąć i może z 20 miejsca jesteśmy w niedługim czasie albo nie tak długi ma wskoczyć na 19, tak żeby nikt nie miał wątpliwości co do tego, że jesteśmy w G20. Tu zatrzymam się. Dziękuję. No właśnie przemysł ciężki i inwestycje w bezpieczeństwo nie obyłyby się oczywiście bez dobrej infrastruktury i pomysłu na infrastrukturę. I w tym zakresie głos chciałbym oddać jednemu z najbardziej doświadczonych naszych posłów i przewodniczącemu Komisji Infrastruktury, no któż nie miałby lepszego pomysłu na rozwój infrastruktury niż poseł Mirosław Suchoń. Panie pośle. Dzień dobry, dziękuję panie przewodniczący za ten głos, dziękuję za zaproszenie i przede wszystkim dzień dobry. Oczywiście infrastruktura to jest coś, co pewnie wszyscy wiemy, pełni niezwykle istotną rolę w kreowaniu rozwoju i do tej pory przez wiele, wiele lat mieliśmy taki model polaryzacyjno-dyfuzyjny, który spowodował, że w Polsce powstała, czy też umocniła się taka oś zamożności oparta o w głównej mierze duże aglomeracje posiadające istotny kapitał ludzki, posiadające ze względu na to, że pełnią istotną rolę administracyjną również, no możliwość kreowania tego rozwoju, także tam były kierowane potężne środki na infrastrukturę, na to żeby rzeczywiście była ona jednym z elementów i motorów impulsów do rozwoju. Ale to powodowało, że cała Polska poza tą osią zamożności no miała potężny problem, potężny problem z kapitałem ludzkim, który mówiąc zupełnie wprost uciekał do tych miejsc, które lepiej rokowały w związku choćby z wynagrodzeniami, ale także dostępem do edukacji, dostępem do opieki zdrowotnej. To powodowało, że ten kapitał, który jest niewątpliwym zasobem naszego państwa, czyli ośrodki miejskie, mniejsze ośrodki, nasze małe miasta, wsie, one pozostawały niejako z boku tego rozwoju i nie byliśmy w stanie wykorzystać tego potencjału, który tam drzemie. Nasz pomysł na infrastrukturę idzie wbrew tym utartym ścieżkom, ale odwaga w polityce polega także na tym, że wtedy, kiedy widzisz potencjał i widzisz, że jest on niewykorzystany, to wbrew utartym schematom łamiesz to, co było do tej pory i inwestujesz tam, gdzie widzisz ten sens. I na tym polega istota tego, co proponujemy, czyli bardzo silnych inwestycji, bardzo poważnych inwestycji w szeroko pojętą infrastrukturę poza dużymi ośrodkami. Tak, żeby rzeczywiście rozwój nie kończył się na co najwyżej otoczeniu tej dużych aglomeracji, otoczeniu tej osi zamożności, ale jednak rozwój był kreowany właśnie w tych mniejszych ośrodkach, takich, które posiadają kapitał wielowymiarowy, nie tylko ludzki, ale także związany choćby z cechami, ukształtowaniem terenu, zasobami naturalnymi i tak dalej, i tak dalej. Stąd też nasza wielka troska o to, żeby kreować inwestycje drogowe tam, gdzie do tej pory nie było na to zgody. Tutaj przykładem jest Beskidzka Droga Integracyjna, o której mógłbym mówić godzinami, ale ona stanowi taki bardzo, jasny punkt na mapie inwestycyjnej Polski, dlatego, że otwiera całą okolicę pogranicza Małopolski i Śląska Cieszyńskiego na potężne inwestycje w przyszłości, dlatego, że ona będzie takim motorem rozwoju dla tego regionu, dla ludzi, którzy tam mieszkają, spowoduje dostęp do lepszej edukacji, lepszej opieki zdrowotnej, spowoduje dostęp do kultury, która jest niezwykle ważnym czynnikiem kreującym dzisiaj rozwój gospodarczy. Inwestujemy bardzo silnie w kolej. To jest coś, co odróżnia nas w sposób znakomity i pokazuje tę różnicę faktyczną w podejściu. Nigdy wcześniej nie było takich inwestycji kolejowych i to jest też pomysł Polski 2050, żeby kolej docierała do tych mniejszych ośrodków, tak, żeby każdy obywatel, każdy mieszkaniec naszego państwa miał w takim powiedziałbym czasowo zdrowym wymiarze dostęp do tego transportu kolejowego. Oczywiście swoją rolę pełni również transport lotniczy, dlatego nasze wsparcie dla dobrego podejścia do centralnego portu lotniczego, nie przeskalowanego, ale taki, który z jednej strony już dzisiaj zapewni możliwość rozwoju, ale projekt będzie umożliwiał także rozwój w przyszłości i oczywiście wsparcie dla lotnisk regionalnych po to, żeby tworzyć ten impuls do rozwoju. Wszyscy mamy świadomość, że transport również lotniczy ma to do siebie, że może kreować nowe miejsca pracy, wysokiej jakości miejsca pracy, w związku z tym nie może być tak, że kosztem jednego lotniska centralnego likwidowane są czy ograniczone szanse na rozwój portów regionalnych. Oczywiście w tej układance bardzo istotną rolę pełni transport publiczny, dzisiaj mamy taki impuls do odrodzenia i inwestycji w transport publiczny. To jest też nasz pomysł na to, aby rzeczywiście ludzie mieli szansę na realizację swoich ambicji ekonomicznych, edukacyjnych, bo jak słusznie tutaj pani posłanka zauważyła, to edukacja jest podstawą, jednym z kamieni węgielnych rozwoju i żeby rzeczywiście wykorzystać potencjał ludzki, który drzemie nie tylko w Polsce, o którą można opisać właśnie tą osią zamożności, ale w każdym miejscu w Polsce potrzebujemy dobrego transportu publicznego, dlatego inwestujemy w transport publiczny, sprawiamy, że za chwileczkę położymy na stole kolejną ustawę, która będzie jeszcze lepiej odzwierciedlała, jeszcze lepiej odpowiadała na te wyzwania, które mamy. To wszystko jest jednym z istotnych elementów polityki Polski 2050 właśnie po to, żeby wykorzystać maksymalnie potencjał, który drzemie w naszym państwie, w obywatelach, w naszych regionach po to, żeby ten rozwój był jeszcze szybszy. Dzisiaj jesteśmy, myślę, że można o tym swobodnie mówić, dwudziestą gospodarką świata, ale nasze ambicje są zdecydowanie wyższe. Mamy potencjał, nasi obywatele są niezwykle pracowitym narodem i chcemy to wykorzystać i ku temu też inwestujemy w infrastrukturę. Dziękuję. Dziękuję bardzo. No właśnie ta infrastruktura to jest szansa na rozwój, tak jak trafnie pan poseł to wskazał, na rozwój kultury, na rozwój edukacji, ale także na rozwój o tym, o czym mówił pan minister Baranowski, czyli rozwój naszego przemysłu, który będzie napędzała te małe i średnie miasta, o których nam tak naprawdę chodzi. A bez dobrej komunikacji i bez odwagi w inwestowaniu w tą komunikację, infrastrukturę, no te miasta nie będą miały szansy na swój właściwy rozwój. Ale rozwoju, o którym mówimy nie będzie bez możliwości zapewnienia mieszkań, mieszkań dla młodych ludzi, dla ludzi, którzy chcieliby mieć swoje mieszkanie, swoje miejsce, z dala już od rodziców, tworzyć swoją rodzinę, dać zapewnienie tego miejsca na rozwoju dla swoich dzieci. I tutaj Polska 2050 bardzo silnie toczyła, bo już w poprzednim budżecie, o dodatkowe pieniądze na budowania mieszkań społecznych. Dlatego też po stronie polskiej 2050 jest ta odpowiedzialność za wszystkie SIM-y, za KZN, za budownictwo społeczne. I tutaj o tym budownictwie społecznym chciałem zapytać naszego czołowego posła, który w tym zakresie ma bardzo szeroką wiedzę, Kamil, jak to wygląda, jaka jest wizja naszej formacji na rozwój mieszkań, na sprawienie, żeby tych mieszkań, żeby nie było cały czas, tak jak się mówi, chcemy więcej mieszkań, tylko żeby tych mieszkań wreszcie było więcej i czy rzeczywiście powstaje więcej mieszkań. Dziękuję Panie Przewodniczący za to pytanie, dziękuję za zaproszenie do Karpacza, dziękuję Państwu, że jesteście z nami. Ja za chwilę odpowiem o mieszkalnictwie, ale najpierw powiem, dlaczego to jest takie ważne i takie potrzebne. Zacznijmy od tego, gdzie jesteśmy. Polska jest na 38. miejscu na świecie pod względem ludności, jako państwo. Natomiast jesteśmy dzisiaj 20. gospodarką świata. Rozwój odmieniamy tutaj w Karpaczu przez wszystkie przypadki, ale żeby był ten rozwój nadal, żebyśmy byli 20. gospodarką świata bądź wyżej, no potrzebujemy walczyć o ten rozwój. Natomiast mamy śmiertelnego wroga wewnętrznego. Polska ma wroga wewnętrznego. Wielu polityków, wielu dziennikarzy uważa, że jak ma ten wróg na imię. Niektórzy mówią na niego, że ma na imię Donald Tusk. Tak mówi jedna strona barykady. Inni mówią, że ten wróg ma inne imię, że jego imię to jest Jarosław Kaczyński. Ale ten smog ma inne imię, z którym walczy Polska 2050 i ma na niego receptę. Wiecie Państwo, jakie to jest imię? Depopulacja. Polska 2050, jak nas wskazuje, nie myśli tylko o tym, co będzie w roku 2025, czy nawet co będzie w 2026. Tylko myśli o tym, jaką przyszłość zostawiamy naszym dzieciom, co będzie w roku 2050. Poprzedni rząd próbował walczyć z demografią, stworzył programy socjalne. 500+. Ten program pomógł pod kątem zwykłym Polakom, pod kątem ich majątności. Natomiast w żaden sposób nie wpłynął na demografię. Niestety nie wpłynął. Wielu populistów mówi, że ma rozwiązania, ale mówi, że je ma, ale ich nie stosuje. Nie będziemy wchodzić w retorykę tych lewicowych czy prawicowych polityków, którzy dużo mówią, a nic nie robią. Polska 2050 ma konkretne rozwiązania. Żeby walczyć z depopulacją, żeby zmienić sytuację demograficzną w Polsce, jest bardzo prosta recepta. Trzeba to, o czym tutaj mówili moi przedmówcy. Przede wszystkim edukacja i praca. Tutaj pani poseł Szymanowska mówiła o naszych pomysłach na edukację. Naszy ministrowi mówili o miejscach pracy, o innowacjach, o środkach finansowych, inwestowanych właśnie w gospodarkę. Pan przewodniczący Suchoń powiedział o infrastrukturze, ale to mówimy o infrastrukturze całej, zarówno drogowej, kolejowej, jak i także portów lotniczych, regionalnych portów lotniczych, która też w dobrym połączeniu z koleją i z infrastrukturą drogową stwarza nowe warunki i możliwości pracy, także dla menadżerów. No i wreszcie trzeci filar, czyli mieszkaniówka. Ale czym jest mieszkanictwo w Polsce? Musimy podzielić tak naprawdę mieszkanictwo na dwie części. Na własność, ale także na budownictwo społeczne. Większość osób, jak mówię o mieszkanictwie, myśli o tym, żeby mieć coś na własność. Ale czy to jest tak rzeczywiście, że wszyscy musimy być właścicielami mieszkań, domów? Czy jesteśmy w XVI wieku, jesteśmy Polską Sarmacką? Czy jest troszkę inaczej? Czy to nie jest dzisiaj tak, że każdy młody człowiek powinien mieć możliwość mieszkania, ale niekoniecznie każdy musi być właścicielem tego mieszkania, tylko każdy musi mieć gwarancję, że jak ma miejsce pracy, jak chce wychować dzieci gdzieś, to musi mieć miejsce do zamieszkania. Polska 2050 ma na to pomysły, ale nie tylko ma pomysły, a je realizuje. Zarówno na rynku pierwotnym dla osób, które chcą kupić mieszkania, jak i w budownictwie społecznym, właśnie jak chodzi o zakres najmu mieszkaniowego. I teraz tak, jeżeli mówimy o mieszkalnictwie dla osób, które chcą kupić mieszkania, jesteśmy jedyną partią, nie tylko w koalicji 15 października, ale także wliczając tą opozycję, która w tej kadencji rządu dwa projekty poselskie przygotowała, które już przeszły, które podpisał jeden prezydent Duda, drugi prezydent Nawrocki o mieszkalnictwie, o jawności cen mieszkań, czyli zrówniające szanse na rynku mieszkaniowym pomiędzy kupującymi i sprzedającymi i promujących uczciwych deweloperów, a druga ustawa o rękojmi, dającą gwarancję przy każdym rodzaju umów dla osób, które właśnie zakupiły mieszkania na rynku pierwotnym. Mamy teraz w tym momencie w procedowaniu dwie następne ustawy wspierające osoby, które chcą kupić mieszkanie. Jedną o jeszcze cenach, jeszcze cen mieszkań, a drugą o tak zwanych pustych metrach. To są ustawy proste, ale które zrównają szanse osób kupujących i sprzedających na rynku mieszkaniowym, które to regulują i które stwarzają nowe możliwości dla uczciwych deweloperów i równe szanse dla osób kupujących mieszkania. Ale to mówimy dla osobach, które chcą kupić mieszkanie, ale jeszcze jest druga część osób, których nie stać na te mieszkanie, ale nie stać ich na zakup mieszkania, ale również ich nie stać na wynajęcie mieszkania w Warszawie.