Polska 2050: Krytyka polityki pieniężnej prezesa Glapińskiego
Polska 2050 wraz z Ryszardem Petru skrytykowała decyzję Rady Polityki Pieniężnej i wystąpienie prezesa Glapińskiego, nazywając tę decyzję błędem i proinflacyjną. Mówca zażądał ujawnienia analiz Narodowego Banku Polskiego i ostrzegł przed konsekwencjami dla gospodarki i kredytobiorców.
Mówca wskazał, że skumulowana inflacja za czasów prezesury prezesa Glapińskiego sięgnęła prawie 50% i że Polska ma jedną z najwyższych inflacji w Europie (10,1% w ostatnim miesiącu). Jednocześnie zauważył największy spadek PKB w ujęciu kwartalnym i recesję konsumencką - sprzedaż detaliczna się kurczy, a obywatele zaciskają portfele.
Mówca skrytykował obniżkę stóp procentowych o 75 punktów bazowych przy inflacji powyżej 10% i zaapelował, by prezes Glapiński udostępnił publicznie wszystkie analizy NBP uzasadniające tę decyzję. Podkreślił, że bez przejrzystości trudno wytłumaczyć motywy Rady Polityki Pieniężnej.
Polska 2050 zwróciła uwagę, że choć kredytobiorcy odczują dziś niższe raty, to jeśli inflacja utrzyma się dłużej, to w dłuższej perspektywie zapłacą więcej - będą dłużej schodzić do stóp, przy których zaciągali kredyty. Mówca zaznaczył, że krótkoterminowa ulga może przełożyć się na dłuższe i droższe spłaty.
W wystąpieniu podkreślono również osłabienie złotego (chwilowe osłabienie o 5 groszy, ostatecznie o 4 grosze), co mówca uznał za czynnik proinflacyjny. Jako kontrast przytoczył przykład Estonii, która - zdaniem mówcy - potrafiła szybko obniżyć inflację z ponad 20% do poniżej 5%, wskazując na błędne decyzje polityki monetarnej i fiskalnej prowadzone przez rząd i NBP.
Najważniejsze fakty
Mówca wskazał, że skumulowana inflacja za czasów prezesury prezesa Glapińskiego sięgnęła prawie 50% i że Polska ma jedną z najwyższych inflacji w Europie (10,1% w ostatnim miesiącu). Jednocześnie zauważył największy spadek PKB w ujęciu kwartalnym i recesję konsumencką - sprzedaż detaliczna się kurczy, a obywatele zaciskają portfele.
Krytyka decyzji Rady Polityki Pieniężnej i apel o analizy
Mówca skrytykował obniżkę stóp procentowych o 75 punktów bazowych przy inflacji powyżej 10% i zaapelował, by prezes Glapiński udostępnił publicznie wszystkie analizy NBP uzasadniające tę decyzję. Podkreślił, że bez przejrzystości trudno wytłumaczyć motywy Rady Polityki Pieniężnej.
Skutki dla kredytobiorców
Polska 2050 zwróciła uwagę, że choć kredytobiorcy odczują dziś niższe raty, to jeśli inflacja utrzyma się dłużej, to w dłuższej perspektywie zapłacą więcej - będą dłużej schodzić do stóp, przy których zaciągali kredyty. Mówca zaznaczył, że krótkoterminowa ulga może przełożyć się na dłuższe i droższe spłaty.
Kurs złotego i porównania międzynarodowe
W wystąpieniu podkreślono również osłabienie złotego (chwilowe osłabienie o 5 groszy, ostatecznie o 4 grosze), co mówca uznał za czynnik proinflacyjny. Jako kontrast przytoczył przykład Estonii, która - zdaniem mówcy - potrafiła szybko obniżyć inflację z ponad 20% do poniżej 5%, wskazując na błędne decyzje polityki monetarnej i fiskalnej prowadzone przez rząd i NBP.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Polska 2050 składa projekt ustawy o tymczasowym aresztowaniu
Piotr Pawlec: Uczniowie krytykują system i postulują lekcje o AI
Joanna Mucha ogłasza dołączenie do Polska 2050
Polska 2050: Zobowiązanie do pracy i wierność wyborcom
Polska 2050: Domaga się procedowania ustawy antypolexitowej
Polska 2050 wzywa do uruchomienia 257 mld zł z Funduszu Odbudowy
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Lewica
Magdalena Biejat: O zapaści polskiej szkoły pod rządami ministra
PiS
Przedstawiciel PiS krytykuje zarzuty ws. imigracji i referendum
Ewa Matecka
Ewa Matecka: Apel o prawa kobiet i program Bezpieczna Kobieta
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: kampania wyborcza za publiczne pieniądze
Lewica
Lewica: 'Brunatna' hałda i apel o likwidację nielegalnych składowisk
Lewica
Adrian Zandberg ostrzega przed rządem z Konfederacją
Artykuły
Transkrypcja
W referencji prasowej chcieliśmy się odnieść do wydarzeń wspólnie z Ryszardem Petru, chcieliśmy odnieść się do wydarzeń ostatnich dwóch dni, ale także najnowszych danych płynących z Narodowego Banku Polskiego. Szanowni Państwo, ja może zacznę od tego, że gdyby ktoś z Państwa miał wątpliwość, czy żyje w tym samym kraju, w którym mieszka i funkcjonuje prezes Glapiński, to tak. Ale prawda jest nieco inna niż ta, o której słyszeliśmy przez ostatnie półtorej godziny na konferencji prezesa Glapińskiego, bo skumulowana inflacja za czasów prezesury pana prezesa Glapińskiego, za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości sięgnęła prawie 50%. I ciężko, naprawdę niezależnie od tego, jak ktoś umie, czy też chce się pogimnastykować, ciężko uznać taką inflację za umiarkowaną. Zresztą w efekcie właśnie takich dokonań rządu Prawa i Sprawiedliwości, prezesa Glapińskiego, Polacy, przypomnę, zaczęli oszczędzać, zaczęli zaciskać swoje portfele. Wielu nie pojechało nawet na wakacje, albo pozwolili sobie na wakacje bardzo skromne, a w Polsce mamy właśnie recesję konsumencką, bo sprzedaż detaliczna się kurczy. I to jest prawdziwy obraz, od którego dzisiaj zdecydowanie odbiegał prezes Glapiński, do którego nie chce się przyznać. Szanowni Państwo, dotychczas wiedzieliśmy, że w gabinecie prezesa Narodowego Banku Polskiego zasiada ekonomiczny ignorant. Dziś dodatkowo dowiedzieliśmy się, że jest jasnowidzem. Szkoda, że na podstawie właśnie takich przesłanek własnego jasnowidztwa kreuje politykę monetarną Narodowego Banku Polskiego. Ale przechodząc już jakby do samej decyzji Rady Polityki Pieniężnej. Ja przypomnę, Szanowni Państwo, że jesteśmy w sytuacji, w której Polska ma najwyższą, jedną z najwyższych inflacji w Europie. Skumulowana, jak powiedziałam, sięga 50%. Najwyższą po Węgrach, gdzie w efekcie, można powiedzieć, decyzji, które podejmował pan Orban w trakcie kampanii wyborczej, inflacja wciąż utrzymuje się na poziomie powyżej 17%. Więc mamy najwyższą po Węgrach inflację, ale jednocześnie mamy najgłębszy spadek PKB, jeżeli spojrzymy w ujęcie kwartalne. To jest w zasadzie zaprzeczenie normalnym takim ekonomicznym kwestią, zasadom, bo jeśli, Szanowni Państwo, mamy do czynienia z recezją, to inflacja powinna spadać szybciej niż w krajach, w której tej recesji nie ma. Tymczasem my, przypomnę, mamy jedną z najwyższych inflacji w Europie i największy spadek PKB w ujęciu kwartalnym za drugi kwartał tego roku. I to jest, Szanowni Państwo, potwierdzenie złej polityki monetarnej i złej polityki fiskalnej, jaka jest prowadzona przez rząd Prawa i Sprawiedliwości i pana prezesa Glapińskiego. Szanowni Państwo, biorąc to wszystko pod uwagę, zastanawiamy się tak naprawdę, bo po konferencji prasowej, ja nie jestem w stanie odpowiedzieć obywatelom, co zadecydowało o takiej, a nie innej decyzji Rady Polityki Pieniężnej. No, uzasadnieniem tak dużej obniżki stóp procentowych mogą być tylko i wyłącznie bardzo złe dane płynące z gospodarki. I w zasadzie mogę dzisiaj jedynie zaapelować do pana prezesa Glapińskiego, by podzielił się z nami, by podzielił się z obywatelami wszystkimi dostępnymi w Narodowym Banku Polskim analizami. Bo jeżeli jest tak źle, że Narodowy Bank Polski przy inflacji powyżej 10% pozwolił sobie nacięcie stóp procentowych o 75 punktów bazowych, to znaczy, że obywatele powinni poznać prawdę, co tak naprawdę doprowadziło do takiej, a nie innej decyzji Narodowego Banku Polskiego. Oczywiście zasadnym jest radość wszystkich kredytobiorców, którzy, przypomnę, odczują na swoich portfelach tę decyzję, ale dopiero za parę miesięcy, kiedy skorygują się wskaźniki referencyjne. Natomiast wielu kredytobiorców ma pełną świadomość, panie prezesie, że jeżeli inflacja będzie dłużej utrzymywać się na podwyższonym poziomie, to oni dłużej będą schodzić do tych stóp procentowych, w których wielu z nich zaciągnęło swoje kredyty, a więc w dłuższej perspektywie, w gruncie rzeczy, zapłacą więcej. Choć dziś skorzystają, to w dłuższej perspektywie za swoje kredyty zapłacą więcej, bo będą dłużej płacić raty kredytu. Przykład Estonii pokazuje, że nawet mając euro, tak często krytykowane, szanowni państwo, przez Nowogrodzką, ale również przez prezesa Glapińskiego, można w bardzo szybkim czasie, stosując właściwe mechanizmy, zejść z bardzo wysokiej inflacji powyżej 20% do inflacji poniżej 5%. My niestety jako kraj nie potrafiliśmy tego zrobić, bo rządzący podejmują po prostu błędne decyzje, zarówno w zakresie polityki monetarnej, jak i polityki fiskalnej. Ale już kończąc, szanowni państwo, tak jak powiedziałam, oczekujemy i będziemy oczekiwać od prezesa Glapińskiego, to by pokazał nas, jak głęboka recesja czeka polską gospodarkę. Co wynika z analiz Narodowego Banku Polskiego, który dzisiaj przemilczał, uciekając tak daleko, próbując uciekać przed tak daleką recesją, jaka najprawdopodobniej była przyczyną według analiz właśnie takiej, a nie innej decyzji Rady Polityki Pieniężnej. Szanowni państwo, ta decyzja Rady Polityki Pieniężnej to błąd. Oczywiście ja jako kredytobiorca cieszę się z tego, że będę płacił niższe raty, ale jako ekonomista wiem, że ta decyzja spowoduje znacznie większą inflację, niż mogłaby ona być bez tej głębokiej obniżki. W trakcie konferencji polski złoty osłabił się w pewnym momencie nawet o 5 groszy, ostatecznie o 4 grosze. To świadczy o tym, że pan prezes Glapiński jest ignorantem ekonomicznym, bo każdy dobrze wie, że jeżeli złoty się osłabia, to ceny potem są wyższe, czyli zarówno decyzja, jak i jego konferencja były działaniami proinflacyjnymi. Prezes Glapiński powiedział, że byliśmy przed chwilą na płaskowyżu i znaleźliśmy się na krawędzi i polecieliśmy w dół. To rzeczywiście dobry jest opis polskiej gospodarki, prawdziwy. Nie jest to w żadnym sposób opis inflacji, bo przypomnę, inflacja w Polsce wynosi 10,1, inflacja za miesiąc poprzedni. W tym samym czasie w Hiszpanii wynosi ona 2,4. 10,1 w Polsce. Teraz mamy początek września i prezes mówi o tym, jako jasnowic, że inflacja we wrześniu jest niższa. Przypomnę, wrzesień się jeszcze nie skończył, daleko do końca i różne rzeczy mogą się wydarzyć w najbliższych miesiącach, nie tylko w Polsce, ale również na świecie, chociażby ceny ropy, ceny zboża, no i bardzo ważny element, jak złoty Polski. W związku z tym to była decyzja jednoznacznie polityczna. Rada Polityki Pieniężnej, a szczególnie prezes NBP, złamał swój mandat konstytucyjny, jakim jest utrzymanie niskich cen. Przypomnę, jego celem, celem NBP jest 2,5% inflacji rocznej, liczonej rok do roku, nie miesiąc do miesiąca. Mówienie, że ceny stoją i Polacy powinni się cieszyć z tego, jest okłamywaniem Polaków, bo ceny wzrosły w stosunku do sierpnia zeszłego roku o ponad 10%. Jest taki kraj w Europie, czy to nazywa się Węgry, gdzie inflacja jest znacznie wyższa, ponad 17% i dokładnie niestety idziemy tą ścieżką. Jest też kraj, który nazywa się Turcja, który obniżał stopy procentowe w przypadku wysokiej inflacji tuż przed wyborami. Potem panicznie musiał te stopy podwyższać. Jaki jest efekt? W Turcji jest 60% inflacji. I ostatnia rzecz. W PRL-u Bank Centralny był takim finansowym, zbrojnym ramieniem partii. Jak partii brakowało pieniędzy, Narodowy Bank Polski drukował. Przez ostatnie 30 lat udało nam się oddzielić Narodowy Bank Polski od polityki. Dzisiaj niestety wracają komunistyczne złe zwyczaje. Mianowicie prezes NBP działa na rzecz partii politycznej. Narodowy Bank Polski i prezes Glapiński nie walczy z inflacją, ale walczy z Polakami i walczy z opozycją. Bo dzisiaj to, co zrobił, oznacza znacznie wyższą inflację, która zżera oszczędności Polaków i zżera nasze płasy. To była zła decyzja. Jestem przekonany, że muszą być wyciągnięte w związku z tym konsekwencje, bo to jest złamanie mandatu Konstytucyjnego Narodowego Banku Polskiego. Szanowni Państwo, prezes Glapiński już wielokrotnie sprzeniewierzał się Konstytucji, działając na szkodę polskiej złotówki, złotego, polskiej waluty. Dzisiaj dostrzegając dane, jakie płyną z tej gospodarki, dane negatywne, o których mówiłam, czyli wysoka inflacja i jednocześnie recesja kwartalna dość znaczna, symboliczna na tle Europy. Będziemy chcieli podzielić się naszą wizją, jak można pchnąć polską gospodarkę do przodu, jak wyrwać ją z tego letargu i jak skutecznie przywrócić, można powiedzieć, pewną właściwą konstrukcję PKB, które też zapewni nam, może być dobrym mechanizmem walki z inflacją, zapobiegania wzrostowi cen. Ale tę historię będziemy chcieli Państwu opowiedzieć w najbliższą sobotę. Już dziś zapraszam na konwencję gospodarczą trzeciej drogi Polski 2050 Szymona Hołowni i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Pokażemy, jak w Polsce można pobudzać inwestycje, jednocześnie nie podkręcając cen i nie podkręcając inflacji, bo słyszymy nawoływanie Polaków, którzy mówią wyraźnie i mówią wprost, że walka z inflacją jest głównym celem, jaki stawiają przed kolejnym rządem. Jeżeli nie ma żadnych pytań, dziękujemy za uwagę. Dziękuję bardzo. Dziękujemy.