Krzysztof Bosak: 'Tłuste koty' z PE wszyscy won
Krzysztof Bosak w Poznaniu wzywał do mobilizacji na listy Konfederacji do Parlamentu Europejskiego i ostro krytykował obecnych europosłów oraz politykę klimatyczną i finansową UE. Zapowiadał wysłanie ludzi "z prawdziwym charakterem", wskazując Annę Bryłkę i pozostałych kandydatów na liście wielkopolskiej.
- Bosak podkreślał brak poprawności politycznej i deklarował, że jego formacja nie będzie respektować tabu. Krytykował „bezbarwnych” kandydatów do Brukseli, którzy są aktywni jedynie w kampanii i zajmują się rozliczaniem funduszy, i apelował o wysłanie reprezentantów gotowych walczyć o interesy kraju.
- Mówił o sprzeciwie wobec Fit for 55, Europejskiego Zielonego Ładu i sposobu wyboru Komisji Europejskiej oraz ostrzegał przed skutkami dyrektywy budynkowej i nowych regulacji motoryzacyjnych. Wskazywał, że KPO/Next Generation EU jest funduszem dłużnym i że część kosztów ma być przerzucona na składki i „europodatki”. Bosak oskarżał też o ukryte porozumienia przy negocjacjach unijnych.
- Przypomniał o łączeniu różnych środowisk na listach Konfederacji: środowisku Grzegorza Brauna, Nowej Nadziei, Ruchu Narodowym, partii Polska jest jedna, bezpartyjnych samorządowcach i części byłych działaczy ruchów obywatelskich. Podkreślał, że to szeroka koalicja zdolna działać w Sejmie, samorządach i po wyborach do PE.
- Bosak wzywał do przełamania oligopolu politycznego i zapowiedział przygotowania do prawyborów prezydenckich oraz start w wyborach prezydenckich. Argumentował, że celem jest wysłanie do Brukseli reprezentantów o wyrazistych poglądach, którzy będą przeciwstawiać się dotychczasowym decyzjom politycznym i ekonomicznym.
Najważniejsze tezy przemówienia
- Bosak podkreślał brak poprawności politycznej i deklarował, że jego formacja nie będzie respektować tabu. Krytykował „bezbarwnych” kandydatów do Brukseli, którzy są aktywni jedynie w kampanii i zajmują się rozliczaniem funduszy, i apelował o wysłanie reprezentantów gotowych walczyć o interesy kraju.
Krytyka polityki unijnej i finansowej
- Mówił o sprzeciwie wobec Fit for 55, Europejskiego Zielonego Ładu i sposobu wyboru Komisji Europejskiej oraz ostrzegał przed skutkami dyrektywy budynkowej i nowych regulacji motoryzacyjnych. Wskazywał, że KPO/Next Generation EU jest funduszem dłużnym i że część kosztów ma być przerzucona na składki i „europodatki”. Bosak oskarżał też o ukryte porozumienia przy negocjacjach unijnych.
Skład koalicji na listach
- Przypomniał o łączeniu różnych środowisk na listach Konfederacji: środowisku Grzegorza Brauna, Nowej Nadziei, Ruchu Narodowym, partii Polska jest jedna, bezpartyjnych samorządowcach i części byłych działaczy ruchów obywatelskich. Podkreślał, że to szeroka koalicja zdolna działać w Sejmie, samorządach i po wyborach do PE.
Apel wyborczy i cel polityczny
- Bosak wzywał do przełamania oligopolu politycznego i zapowiedział przygotowania do prawyborów prezydenckich oraz start w wyborach prezydenckich. Argumentował, że celem jest wysłanie do Brukseli reprezentantów o wyrazistych poglądach, którzy będą przeciwstawiać się dotychczasowym decyzjom politycznym i ekonomicznym.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Krzysztof Bosak o deregulacji, dostępie do broni i polowaniach
Krzysztof Bosak: Projekt uderza w hodowców i cały rynek mięsa
Krzysztof Bosak: Autentyczność i alternatywa w kampanii samorządowej
Krzysztof Bosak krytykuje strategię polityki zagranicznej rządu
Krzysztof Bosak ostrzega przed komisją i administracyjnym bałaganem
Krzysztof Bosak zapowiada poparcie wniosku o odwołanie ministra
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Sejm RP
Sejm: Komisja Śledcza ds. Pegasusa
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska rekomenduje Michała Szczerbę do Komisji Obrony
PiS
PiS zapowiada zespół do weryfikacji statusów osób podejrzanych
Prezydent
Andrzej Duda chwali historię Kalisza i wspomina 1989 rok
PiS
PiS oskarża media o kreowanie afery Funduszu Sprawiedliwości
PiS
Michał Woś o Pegasusie – żąda ujawnienia sposobu użycia
Artykuły
Transkrypcja
Dzień dobry Państwu, dzień dobry Poznaniacy, dzień dobry wszyscy, którzy tutaj przyjechali z innych miast, m.in. z mojej rodzinnej Zielonej Góry. Kilka osób się tutaj ujawniło. Pozdrawiam Pana Polewej i innych Zielonogórzan, ale pozdrawiam w ogóle wszystkich. Szanowni Państwo, dla nas jest to zawsze dużą radością występować w Poznaniu, bo to są bardzo dobre spotkania. Ci, którzy mieszkają w mieście zdominowanym przez obce nam idee i polityków wyznających utopijne ideologie, wiedzą dlaczego warto popierać Konfederację i rozumieją jak potrzebna jest taka formacja. Formacja, która nie ma zamiaru respektować żadnych tabu poprawności politycznej. Formacja, która mówi prosto z mostu, że tam gdzie jest głupota nazywamy to głupotą, tam gdzie są utopijne ideologie nazwiemy to utopijnymi ideologiami i po prostu będziemy z tym walczyć niezależnie czy ktoś nas poklepie po plecach, czy ktoś nas będzie krytykował, czy ktoś nam będzie próbował odwoływać spotkania. My nie przyjechaliśmy do Poznania po certyfikat poprawności politycznej. My przyjechaliśmy mobilizować was do walki. I w tych wyborach, proszę państwa, jest możliwość zrobić krok do przodu. Przełamać to, że do Brukseli z Polski jadą ludzie bezbarwni. Przełamać to, że jadą ludzie, którzy dopiero kiedy tam się dostaną zaczynają się uczyć języków obcych albo nawet nie zaczynają. Przełamać to, że jadą ludzie, którzy rzuceni tam jak kamień w wodę przez pięć lat o nich nie słychać. Zajmują się tylko rozliczaniem całkiem sporych funduszy. I dopiero jak się pojawia kampania wyborcza, to przypominają sobie o tym, że a jeszcze są jacyś Polacy, trzeba by im coś powiedzieć. No tak, będziemy ponownie kandydować. My chcemy przełamać to. My chcemy wysłać tam i macie na to szansę ludzi z prawdziwym charakterem. Ludzi, którzy są gotowi w Brukseli, pomimo przeważających sił naszych przeciwników, walczyć o nasze wspólne interesy. Taką osobą jest Anna Bryłka i taką osobą jest dziewięciu pozostałych kandydatów na wielkopolskiej liście Konfederacji. To co nas połączyło w Konfederacji to jest pryncypialność, to jest zdolność do długotrwałego funkcjonowania politycznego, nie mając poglądów zbieżnych z głównym nurtem. Funkcjonując tak naprawdę jako mniejszość. I my jako ta mniejszość potrafimy odnosić sukcesy, potrafimy łączyć siły. Przyciągnęliśmy najpierw nawzajem siebie środowisko Grzegorza Brauna, środowisko Nowej Nadziei, środowisko Ruchu Narodowego. To na te wybory, warto o tym przypomnieć, na nasze listy weszli także kandydaci partii Polska jest jedna, z którą rywalizowaliśmy w poprzednich wyborach. W wielu miejscach kraju przyłączyli się do nas naprawdę bezpartyjni samorządowcy, ale także ludzie, którzy gdzieś swoje nadzieje na pewnym etapie ulokowali w ruchach obywatelskich, w Kukiz 15. W tej chwili jesteśmy naprawdę dużą koalicją. Dużą koalicją, która jest w stanie ogarnąć kilka pól uprawiania polityki jednocześnie. W Sejmie, w samorządach, w Parlamencie Europejskim po najbliższych wyborach. Będziemy robić prawybory prezydenckie, będziemy rywalizować w wyborach prezydenckich. I to wszystko mówię po to, żeby dać Państwu nadzieję, że ta kontrelita, która ma rzucić wyzwanie, która rzuca wyzwanie temu oligopolowi politycznemu, PiS, Platforma, Lewica, PSL, Polska 2050, jakieś przepoczwarzone formy dawnej Unii Demokratycznej, Unii Wolności, te wszystkie zmieniające się szyldy i stojących za nimi tych samych ludzi. My im rzucamy wyzwanie i mówimy, dość tego, żeby oszukiwać Polaków, że będzie się reprezentować ich interesy, a później jechać i po cichu się dogadywać na głosowanie za Fit for 55, czyli za ostrzenie celów polityki klimatycznej, na Europejski Zielony Ład, na wybór Komisji Europejskiej złożonej z ludzi o przeciwnych nam poglądach i zamierzeniach programowych, na utrudnianie ludziom normalnego życia, na blokowanie budowy, sprzedaży czy wynajmu domów i mieszkań w normalnym standardzie znanym nam z przełomu XX i XXI wieku. Nie mówimy, proszę Państwa, o jakichś lepiankach. Domy w standardzie z lat dwutysięcznych, dziesiątych mają być nielegalne do budowania. Kto w Polsce na ten temat ostrzegał? My. Kto zrobił pierwszą publiczną konferencję na ten temat? My na wiosnę zeszłego roku, na kongresie samorządów w Mikołajkach, nikt jeszcze nie dyskutował, co to jest dyrektywa budynkowa, a my zaprosiliśmy inżynierów, ludzi pracujących w firmach budowlanych, ekspertów z organizacji gospodarczych i powiedzieliśmy, powiedzcie uczciwie samorządowcom prawdę, trzeba ich ostrzegać, ile to będzie kosztować, co tam jest i zaczęliśmy to tłumaczyć, a inne partie się teraz obudziły w kampanii wyborczej. Tak samo z kwestią motoryzacji. Jak wyglądała kwestia całego KPO? W 1920 roku, kiedy Morawiecki pojechał na ten zdradziecki szczyt Unii Europejskiej i dogadał się na Fit for 55 i dogadał się na regułę pieniądze za praworządność, którą podobno PiS zwalczał przez tyle lat, dogadał się także na warunkowanie pieniędzy europejskich tym, że polski rząd będzie jak taka agenda wykonawcza spełniał to, czego chcą eurokraci. Dostawał listę zadań i w zamian jakby wydzielali kieszonkowe. Nie to, że to jest wspólny dług, który do 2058 roku będzie spłacany. O tym nikt nie chciał mówić przez te kilka lat sporu o KPO. My jedni przypominaliśmy. Co do złotówki, proszę państwa, do dziś kłamią politycy na ten temat, więc powtórzmy to jeszcze raz. Co do złotówki całe KPO, które w slangu unijnym nazywane jest Next Generation EU. Zwracam uwagę, że w nazwie tego programu nie ma nic o COVID-zie, nie ma nic o pandemii, nie ma nic o odbudowie gospodarki. Jest Unia Europejska nowej generacji. Co do złotówki jest to fundusz dłużny. I oni kłamią, że nie jest co do złotówki fundusz dłużny, bo mówią, że nie będziemy musieli my sami wszystkiego spłacać, że jest część grantowa. Wiecie, czego nie dodają? Że obok tej części, którą musimy spłacić, jest część grantowa, która też zostanie spłacona, tylko że sfinansujemy to w formie składki unijnej i sfinansujemy to w formie europodatków. Taka to jest prawda. Oni nie znają najbardziej podstawowych faktów. Część z nich kłamie z cynizmu, a część z nich kłamie z głupoty, ponieważ nie czytają unijnych dokumentów. Wykazała to Anna Bryłka podczas debaty w kanale Zero. Widzieliście tę debatę? 15 lat europosłanka z Platformy z Podkarpacia siedzi tam i nie przeczytała po roku tej dyrektywy budynkowej, żeby wiedzieć, że w niej jest zakaz opalania domów gazem. No jak można być takim dyletantem? Jak można być tak po prostu nieprzygotowanym? To po prostu jest wstyd. Pójść na debatę, spierać się o dyrektywy, których się nie zna. I tak z każdą, proszę Państwa, sprawą, którą się nie zadrapie. Najpierw kłamią, później jak poskrobiemy, pokazujemy, że tam jest zupełnie co innego za tym, co oni poustalali, zaczynają kręcić, a na końcu udają, że reprezentują nasze pozycje. To jest komedia. Tą komedię trzeba im przerwać. Tych, którzy są tymi nieudolnymi aktorami w tej komedii, trzeba wysłać na emeryturę zasłużoną. Tłuste koty z Parlamentu Europejskiego, wszyscy won. Wszyscy na emeryturę polityczną. Nowych ludzi, proszę Państwa, trzeba tam wysłać. Nowych ludzi. Dość emerytów politycznych. Dość zakomplekszonych leniuchów. Dość dyletantów. Dość pseudozasłużonych. Dość nominatów partyjnych, którzy tam trafiają, bo mają wysoką pozycję w partii. Dość ludzi, którzy obudzą się do kampanii wyborczej, do uprawiania polityki na czas kampanii. A pomiędzy w ogóle o nich nie słychać. Dość tych, którzy przeżerali przez pięć lat duże fundusze europejskie i nie informowali co tydzień i co miesiąc Polaków o tym, co się tam uchwala. Dość tych, którzy nie potrafili wraz z nami po 20 roku powiedzieć to jest granda, to jest oszustwo, to jest pomniejszenie suwerenności państwa polskiego. Jak to jest, że w debacie w polskim Sejmie tylko ja i Adrian Zandberg mieliśmy odwagę powiedzieć prawdę, czyli że rząd PiSu zrealizował program lewicy. Zandberg bo był zadowolony, a ja bo byłem zły. A wszyscy inni mowa trawa. No proszę państwa, nie może tak dłużej być. Trzeba tą sytuację oczyszczać. I po to jest Konfederacja. Po to jest Konfederacja, żeby zacząć robić coś, co moglibyśmy nazwać kontrrewolucją albo rewolucją zdrowego rozsądku, rewolucją prawdy w polskiej polityce. Jak ktoś jest tym eurofederalistą, eurocentralistą, niech to mówi otwarcie, tak jak wyartykułowała to Lewica na swoim Eurokongresie ileś miesięcy temu, w 2023 roku. Niech mówi uczciwie, jest za centralizacją wszystkiego, za pomniejszeniem wpływu Polaków i daniem większego wpływu eurokratom. I wtedy ludzie będą wiedzieli na co głosować. Ale jak ktoś opowiada takie bzdury po prostu, że to się da połączyć, że stworzymy sobie wspólną politykę, wyeliminujemy prawo weta, na wszystko będziemy mieli wpływ. To są bzdury. Nie da się dać jednego, proszę państwa, przykładu, gdzie silne zachodnie państwa, bogatsze, pomniejszyły swoją pozycję i pomniejszyły swoje interesy, dlatego że ktoś z Polski przyjechał i tam z pozycji tych euroentuzjastycznych ich przekonywał. Nie ma takiego przykładu. W różnych debatach o to pytałem. Zawsze ich narracja jest taka, że to się nam wszystko opłaca, że zgadzamy się na ustępstwa, bo się nie da inaczej. Tak trzeba. I rozprawmy się, proszę państwa, z jeszcze jednym kłamstwem, które nam było konsekwentnie serwowane przez PiS, Platformę, PSL, Lewicę i co tam jeszcze w tej polityce było. A mianowicie, że jedno państwo nie może zaawetować zmian traktatowych. Co tak uzasadniali? Ograniczenie prawa weta i zmianę zasad głosowania w Unii Europejskiej na niekorzystne dla Polski. Kiedy? W roku 2007, 2008, 2009, kiedy był finał negocjacji Konstytucji dla Europy pod zmienioną nazwą, czyli Traktatu Lizbońskiego. Pamiętamy te kłamstwa? Pamiętamy, tak mówili. Zostaliśmy osamotnieni, nie możemy jedni zawetować. No co mieli zrobić? Po prostu biedactwa, powybierani na prezydentów premierów. No jedyne, co mogli zrobić, dysponując podpisem, dysponując delegacją od 40 milionów Polaków, no jedyne, co mieli zrobić, no to po prostu ustępstwo. No jak można nie wierzyć w coś takiego? Czy my w to wierzymy? Nie. To było kłamstwo. Powiedzmy to. Kiedy Brytyjczycy nie chcieli spłacać długów za strefę euro, do której nie weszli. Co zrobili? Zawetowali. Zawetowali przepisy na forum unijnym. Jak się te przepisy nazywały? Pakt. Pakt fiskalny. Pakt stabilności. Później wprowadzono jako europejski mechanizm stabilności. Jak to wprowadzili? Wprowadzili to jako osobny traktat międzynarodowy. Czyli co? Da się. Jak jedno państwo coś wetuje, to ci, co chcą, robią sobie nowy osobny traktat. Nie ma żadnego problemu. Strefa euro nie zbankrutowała. Unia Europejska się nie rozpadła. Brytyjczyków nikt nie wyrzucił. Jeszcze kolejne lata byli w Unii Europejskiej. Jak stwierdzili, że mają dosyć, to przegłosowali w referendum i wyszli. Czyli oszukano nas, że nie może jedno państwo zablokować. Co by się stało? Byliby niezadowoleni? Ojejku. I tak byli. Z różnych powodów. No i co? To to jest jakiś taki problem? To jak mamy taką klasę polityczną, która nie potrafi unieść tego, że ktoś jest niezadowolony, to jak ci ludzie mają w ogóle dla nas coś wynegocjować? Przecież to jest komedia. To jest żart. A jak wyglądały negocjacje w 2020 roku? Umówił się Morawiecki z Orbanem, że wetują. Później Orban dogadał się z Niemcami. Morawiecki został sam. I co zrobił? Ojej, zostałem sam. No dobra, musimy się dogadać. Okej, zrobię ustępstwa. No czy my chcemy takich polityków? A jak było z Europejskim Zielonym Ładem? W 2019 roku pojechał i się zgodził. A teraz idzie w pierwszym szeregu w manifestacji, która jest przeciwko Europejskiemu Zielonym Ładowi. Jak można w ogóle coś takiego akceptować? Przecież to jest poziom takiej hipokryzji, że powinni być gonieni politycy, którzy się w ten sposób zachowują. A jutro ma się na manifestacji w Brukseli pojawić podobno Jarosław Kaczyński na manifestacji rolników z całej Europy. I co on tam przyjdzie i powie? Wdrażałem politykę unijną także w Polsce. Rolnicy protestowali przeciwko mnie. Ale hej, przyjechałem tutaj, będę reprezentował wasze interesy. Już więcej nie będę. Wybierzcie mnie ponownie. No przecież to są żarty. Odsyłajmy takich polityków wreszcie na emeryturę polityczną. Dość tego kłamstwa, dość tej hipokryzji. Z każdą sprawą, proszę państwa, której nie dotkniemy. Tak wygląda. Z każdą sprawą, której nie dotkniemy, tak to wygląda. Ale zwróćcie państwo uwagę, że ci politycy, można by powiedzieć, że to jest taki kartel przegrywów, oni są wszyscy przegrywami, dlatego że oni się na to umówili, na coś w Unii Europejskiej, co nie zostało dotrzymane. Kto pamięta, kto jest w moim wieku lub starszy, pamięta debatę przedakcesyjną. Co było mówione? Polityka energetyczna będzie w kompetencjach państwa członkowskiego. Czy ktoś jeszcze pamięta te kłamstwa? Przecież czym jest cała ta polityka klimatyczna? Przecież cała polityka klimatyczna to jest nic innego jak polityka przemysłowa i w szczególności polityka energetyczna. Czy jest jeszcze chociaż jeden detal polityki energetycznej, który nie jest regulowany przez Unię Europejską albo który zaraz nie będzie w tych strategiach? Czyli to było kłamstwo. Co dalej mówiono? Sfera światopoglądowa będzie wyjęta z uwspólnotowienia. Później było mówione, że także w traktacie lizbońskim nam to zagwarantują przez wyjęcie Polski spod karty praw podstawowych. Wiecie Państwo, ostatnio jak zaczęli, jeszcze jak PiS rządził, zaczęli rozsyłać do samorządów taki okulnik, o którym się dowiedzieliśmy od jednej z organizacji LGBT. Bo rząd PiSu nie miał odwagi poinformować, co rozsyła. Ale organizacje LGBT były bardzo zadowolone, więc wrzuciły to do internetu. I stąd wiemy, jaką politykę prowadził minister Buda w rządzie PiSu. I okazało się, że minister Buda wysyła do samorządów, że mają uchylać uchwały broniące rodziny, bo inaczej może nie być pieniążków. Ale jak to możliwe? Okazało się, że powołują się na kartę praw podstawowych. Więc zajrzałem sobie do załącznika, jak wygląda ten sukces negocjacyjny polskich polityków. No przecież wyłączyli nas spod obowiązywania karty praw podstawowych, tak? No to chyba ona w Polsce nie obowiązuje. I zajrzałem do załącznika i wiecie Państwo, co tam jest w tym sukcesie negocjacyjnym? Że ona nie obowiązuje w sprawach sądowych. A rozdział funduszy, no to nie jest sprawa sądowa, tylko sprawa administracyjna. I zaraz się okaże, że karta praw podstawowych w ten sposób obowiązuje w Polsce. Ale minister Buda zapomniał poinformować o tym opinię publiczną. Więc gdyby nie organizacja LGBT, do dziś byśmy nic nie wiedzieli, co oni rozsyłali. I to jest kolejny, proszę Państwa, przykład na falszywe sukcesy. Większość rzeczy, o których jesteśmy w Polsce informowani, że są sukcesami w polityce unijnej, podekscytowani dziennikarze, wysyłający te tweety z Brukseli, jest deal, już czwarta w nocy, już dogadali się, będą miliardy. Nie ma analizy, nie ma realnej analizy tego, co tam jest ustalane. No i później kończy się w ten sposób, że Konfederacja prowadzi kampanię wyborczą, informując o regulacjach unijnych, jako siła krytyczna wobec Unii Europejskiej, by nie powiedzieć antyunijna, a pozostałe partie prounijne przez całą kampanię, jako ognia unikają mówienia o tym, albo jak już mówią, to się okazuje, że są na pozycjach opozycyjnych. Tak jak Polska 2050. W poprzedniej kadencji popierali KPO, a teraz informują, że oni tam zrewidują, że coś będzie korzystnie. Na przykład, że nie będzie podatku od samochodów spalinowych. No ale przecież popierali to, jak rząd Morawieckiego się dogadywał. Na marginesie drobna uwaga. Wiecie, z jaką formacją, jaką jedyną PiS uwzględnił w negocjacjach KPO, prawda? Jak były potajemnie robione z Brukselą negocjacje sposobu wydania tych miliardów. Wiecie postulaty, jakie jedyne poza PiS-em formacji były uwzględnione? Kto pamięta? Głośno, głośno. Tak, lewicy, owszem. Lewica jedyna była w te rozmowy włączona. To też pokazuje, dlaczego później mieli powody do zadowolenia. To jest, proszę Państwa, kartel ludzi, którzy zainwestowali całe swoje biografie. Całe swoje biografie w apologetykę Unii Europejskiej. Że to jest po prostu jedyny możliwy cywilizacyjny wybór, że nie da się tego krytykować. Jak ktoś krytykuje, to jest niepoważny, jest za Rosją, jest za Białorusią. W tej chwili próbują cynicznie tym strachem grać i dodatkowo nielegalnie finansowana jest kampania wyborcza z zagranicy pod pretekstem jakichś profrekwencyjnych działań. Tak naprawdę jedna opcja jest finansowana. To było już i w wyborach do Sejmu i jest teraz. Finansowane kampanie z zagranicy, straszenie wojną, straszenie Putinem. Oni zainwestowali całe swoje biografie i nie mają mentalnej zdolności zmienić w tej chwili swojej oceny sytuacji na realistyczną. Ale my im w tym pomożemy. My im w tym pomożemy. Albo przejdą na reprezentowanie polskiej racji stanu, albo z każdym kolejnym cyklem wyborczym będą tracić swoją pozycję na scenie politycznej. Bo Polacy otwierają oczy. Bo Polacy stają się narodem coraz bardziej świadomym swoich interesów. Dlaczego? Bo sytuacja nas do tego zmusza. Bo jeżeli kolejne branże tracą konkurencyjność, tracą rentowność, to nie da się dłużej wierzyć w te złudzenia. I w zeszłym roku przeszła to branża rolna. Branża, która szantażowano nas, mówiono rolnicy są filarem poparcia dla Unii Europejskiej. Rolnicy najbardziej skorzystali. No i nagle okazuje się, że rolnicy już tego nie popierają. Jedziemy przez Polskę i widzimy powywieszane banery na polach, na zabudowaniach gospodarskich. Rolnicy mają tego dość. Branża przewozowa wysforowała się na pozycję numer jeden w Unii Europejskiej. I zaczęło się blokowanie granic przeciwko komu? Przeciwko nieodpowiedzialnym i niepoprzedzonym żadną kalkulacją, decyzją Komisji Europejskiej. I tak branża po branży, a porozmawiajcie Państwo nieoficjalnie. Na przykład z funkcjonariuszami Straży Granicznej albo z żołnierzami. Są tutaj także pomiędzy nami. Czy chcieliby, żeby Unia Europejska przejęła zarządzanie ochroną granic? No oczywiście, że nie. A nawet politycy PiSu są na tyle głupi, żeby w tej kampanii niektórzy mówić, że trzeba zwiększyć udział czynnika unijnego w ochronie granic. No nie zwiększyć, tylko zmniejszyć. Gdyby Frontex miał coś do powiedzenia, to już byśmy mieli tu korytarz migracyjny. A porozmawiajcie Państwo nieoficjalnie z ludźmi pracującymi w branży energetycznej czy ciepłowniczej. Co tam się szykuje? Jakiś strumień pieniędzy z Polski już ucieka i będzie uciekał jeszcze większy z powodu rozszerzenia systemu ETS na ETS-2. To jest, proszę Państwa, katastrofa, do czego jesteśmy prowadzeni. Ktoś tą katastrofę musi powstrzymać. Zrobi to? Konfederacja. Zrobimy to wspólnie. My, którzy już jesteśmy w tej kadrze Konfederacji, z Wami, którzy możecie do tej kadry dołączyć, możecie nas wspierać, możecie być aktywnymi uczestnikami tego procesu. Na koniec swojego przemówienia chciałbym serdecznie zaprosić Was do uczestniczenia w tym, co robimy. Poznajcie się tutaj z lokalnymi liderami. Rozważcie dołączanie do partii, które są w Konfederacji. Jak ktoś jest młody, rozważcie działanie w organizacjach młodzieżowych. Szczególnie w takich miastach, jak Poznań, potrzebujemy dużo ludzi zorganizowanych, żeby odbić te miasta z rąk, tych, którzy są mentalnymi zakładnikami lewicy, którzy nie rozumieją albo z cynizmu działają w duchu programu szkodliwego dla normalnych ludzi. Trzeba przywrócić normalność w polskiej polityce, przywrócić normalność w życiu społecznym, przywrócić normalność w życiu gospodarczym. Musimy zrobić to wspólnie i to zrobimy. Dziękuję Państwu bardzo. Dziękuję raz jeszcze i w trakcie pozostałych przemówień będę tutaj cały czas koło sceny. Jeżeli ktoś chce pogadać indywidualnie, jestem do dyspozycji. Dziękuję bardzo. Dziękuję. Dziękuję.