Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Roman Giertych ostro o publikacji nagrań z Pegasusa

Roman Giertych ostro o publikacji nagrań z Pegasusa

Roman Giertych opublikował oświadczenie. Skrytykował publikację fragmentów swoich rozmów nagranych przez program Pegasus i zapowiedział, że winni zostaną pociągnięci do odpowiedzialności.

Nagrania i śledztwo


Roman Giertych poinformował, że rozmowy zarejestrowano od czerwca do września 2019 roku przez izraelski program Pegasus. Zaznaczył, że w sprawie toczy się śledztwo zespołu nr 3 Prokuratury Krajowej, gdzie ma status pokrzywdzonego, i przytoczył stanowisko CBA o rzekomym zniszczeniu nagrań jako niemających charakteru przestępczego.

Publikacja i zarzuty przestępstw


Giertych oskarżył pisowskie media o publikowanie fragmentów nagrań oraz twierdzi, że kopie rozmów zostały wyniesione z CBA i przekazane do mediów. Podkreślił, że nagranie rozmów adwokata z klientami, brak ich realnego zniszczenia i publikacja to jego zdaniem bardzo poważne przestępstwa, za które winni zostaną ukarani.

Kontekst decyzji sądowych i wyborów


Jako możliwy motyw publikacji wskazał swój wniosek o ponowne przeliczenie głosów w wyborach prezydenckich oraz decyzję sędziów Sądu Najwyższego o ponownym przeliczeniu głosów w 13 komisjach. Stwierdził, że komuś zależało, aby sprawa nie była kontynuowana.

Autentyczność fragmentów i zarzuty wobec dziennikarza


Giertych przyznał, że pamięta co najmniej niektóre fragmenty rozmów z premierem i uznał je za prawdziwe. Przypomniał też, że Piotr Nisztor wcześniej został przez sąd „złapany na fałszowaniu taśm” i zapowiedział konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych.

Odwołania do mediów i apel o reakcję publiczną


W oświadczeniu przywołał wcześniejsze informacje Wrocławskiej Gazety Wyborczej dotyczące nagrania rozmowy z premierem oraz skrytykował ekscytację publikacją prywatnych rozmów. Na końcu oświadczenia poprosił widzów o komentarze i ocenę sprawy.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Roman Giertych opublikował oświadczenie. Od dwóch dni pisowskie media publikują fragmenty moich rozmów, nagrane od czerwca do września 2019 roku przez izraelski program Pegasus, w ramach nielegalnej operacji prowadzonej przeciwko mnie przez CBA. W tej sprawie toczy się śledztwo prowadzone przez zespół nr 3 Prokuratury Krajowej, gdzie mam status pokrzywdzonego. Rozmowy te według oświadczenia CBA zostały zniszczone, gdyż nie zawierały żadnych treści, które miały jakikolwiek przestępczy charakter. O fakcie nagrania mojej rozmowy z Donaldem Tuskiem informowała już w 2022 roku Wrocławska Gazeta Wyborcza. Okazuje się, że rozmowy te zostały wyniesione przed oddaniem bładzy i znajdują się w rękach osób związanych z prawem i sprawiedliwością. Taki był prawdziwy cel używania Pegasusa. Nagranie rozmów adwokata z klientami, brak ich realnego zniszczenia, wyniesienie z CBA kopii rozmów, ich przekazanie do mediów oraz publikacja tych rozmów to bardzo poważne przestępstwa. Winni tych wszystkich przestępstw zostaną ukarani. Jeśli chodzi o termin publikacji, to uważam, iż został on spowodowany moim wnioskiem o ponowne przeliczenie głosu w wyborach prezydenckich i decyzję sędziów z Sądu Najwyższego o ponownym przeliczeniu głosu w 13 komisjach. Komuś bardzo zależy, aby ta sprawa nie była kontynuowana. Zdecydowano się na popełnienie szeregu przestępstw, narażenie mediów pisowskich na utratę prawa nadawania tylko po to, aby uderzyć we mnie. Bardzo to ciekawe. Tym natomiast, którzy się pasjonują treścią prywatnych rozmów, życzę miłego odsłuchu. Nie bardzo rozumiem tylko ekscytacji pisowców tym, że na własne życzenie znajdują się w procesie zmiany nazwy na zjepy, które to słowo łatwo pomylić ze słowem jeszcze gorszym. I jeszcze jedno. Wiem, że przynajmniej fragmenty rozmowy z premierem Donaldem Tuskiem są prawdziwe, bo je pamiętam. Pamiętać jednak należy również, że Piotr Nisztor, który teraz po raz kolejny dostanie zarzuty, już raz został przez sąd złapany na fałszowaniu taśm. Podpisano Roman Giertych. Co o tym sądzicie? Dajcie znać w komentarzu.