Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Roman Giertych: PiS jako wasal Trumpa w sprawie SAFE

Roman Giertych: PiS jako wasal Trumpa w sprawie SAFE

Roman Giertych krytycznie ocenił postawę posłów PiS wobec programu SAFE i oskarżył partię o podporządkowanie się poleceniom administracji amerykańskiej. Twierdził, że program SAFE to korzystna pożyczka z gwarancją unijną, dająca tańsze finansowanie i szansę na rozwój przemysłu zbrojeniowego w Polsce.

Najważniejsze ustalenia


Giertych przypomniał, że program SAFE przewiduje 180 miliardów złotych na finansowanie polskiej armii, z czego - jak mówił - około 80% wydawane byłoby w Polsce. Podkreślił, że to pożyczka z gwarancją unijną - oprocentowanie ma wynieść około 3% wobec ok. 5% przy krajowych obligacjach - i w dłuższym terminie może oznaczać oszczędności liczonych w dziesiątkach miliardów złotych oraz rozwój firm zbrojeniowych. Dla Giertycha to był sukces rządu i ministra, który uzyskał środki z tego programu.

Zarzuty dotyczące wpływów amerykańskich


Mówca zarzucał, że sprzeciw posłów PiS wobec SAFE był wymuszony przez amerykańskiego ambasadora Tom Rose i politykę prezydenta Trumpa. Stwierdził, że Ameryka sprzeciwia się programowi, bo środki mają być wydawane wyłącznie w Europie, i że ambasador briefingował prezydenta na dwie godziny przed kluczowym spotkaniem. Giertych określił to jako dowód podporządkowania polskiej polityki interesom administracji amerykańskiej.

Krytyka inicjatywy "Rady Pokoju" i finansowania Gazy


Giertych skrytykował też zabiegi Karola Nawrockiego, by Polska dołączyła do proponowanej przez Trumpa "Rady Pokoju", oraz pomysł przeznaczenia miliarda dolarów na odbudowę Gazy. Oceniał, że propozycja finansowania odbudowy ma tworzyć - jego zdaniem - nową strukturę zależną od inicjatora tej polityki.

Konsekwencje polityczne i spory wewnętrzne w PiS


Giertych zwrócił uwagę na narastające wewnętrzne konflikty w PiS, wskazując na spory i groźby kar za publiczne wypowiedzi oraz osłabienie pozycji Jarosława Kaczyńskiego. Ostrzegał, że postawienie wszystkiego na jedną kartę, czyli na wspieranie polityki prezydenta Trumpa przed listopadowymi wyborami, może mieć poważne polityczne konsekwencje, jeśli ten przegra.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Żałośnie się patrzyło na twarze polityków PiS, którzy jeszcze kilka tygodni temu cieszyli się z programu SAFE, który zapewnia 180 miliardów złotych na finansowanie polskiej armii w większości, zdecydowanie większości, w 80% wydawanych w Polsce. Gdy w Sejmie, wobec programu, który chwalili jeszcze kilka tygodni temu, zagłosowali przeciw. Dlaczego? Odpowiedź jest oczywista. Zarządzał tego ambasador Stanów Zjednoczonych Tom Rose. Ameryka bowiem jest przeciwna programowi SAFE z tego powodu, że pieniądze z tego programu można wydawać wyłącznie w Europie. Co jest dosyć oczywiste, żebyście Państwo zrozumieli na czym ten program polega. To jest oczywiście pożyczka. Tylko pożyczka, którą otrzymujemy z gwarancją unijną i w związku z tym z oprocentowaniem po stawkach unijnych. To oprocentowanie będzie troszeczkę ponad 3%. Tymczasem nasze obligacje dziesięcioletnie, a pożyczka jest na chyba 70 lat, wydajemy, nasze obligacje wydajemy i sprzedajemy przy oprocentowaniu 5%. Jak powiedział minister Domański, zysk z tej różnicy w skali lat to jest kilkadziesiąt miliardów złotych. Nadto nie powoduje to zwiększenia naszego zadłużenia w takim znaczeniu, że nie wlicza się do tego długu publicznego i nie wpływa negatywnie na nasze postrzeganie jako państwa i naszych zdolności kredytowych. To jest ogromny sukces Donalda Tuska, rządu ministra Domańskiego, że uzyskaliśmy pieniądze z tego programu. I dotychczas nikt nie uważał, że to jest coś złego. Możemy dzięki temu rozwinąć naszą gospodarkę, wydatkować pieniądze w Polsce, rozwinąć firmy zbrojeniowe. PiS wydawał większe pieniądze w Korei i w Ameryce i wydawał je biorąc pożyczki, tak jak w Korei, na 6% w pieniądzu koreańskim. To, co się zdarzyło w Sejmie, myślę, że wielu z Państwa się tym nie interesuje, ale to, co się zdarzyło, to był dowód na to, że PiS jest tak naprawdę w tej chwili wasalem Trumpa. Że polecenia w zakresie głosowania w Sejmie wydaje ambasador amerykański na polecenie administracji rządu amerykańskiego. Zdumiewająca sytuacja. To, że pan Karol Nawrocki tak bardzo zabiega o to, abyśmy dołączyli do Putina i Łukaszenki w Radzie Pokoju wymyślonej przez Trumpa, też jest bardzo interesujące. Mamy miliard dolarów i tu już nie ma problemów, skąd mamy wziąć te pieniądze, wydać na odbudowę gazy, a tak naprawdę na budowę państewka zarządzanego przez Trumpa na terenie gazy. Kto to wymyśli, że Polacy mieli finansować odbudowę zrujnowanej wojną izraelsko-palestyńską gazy. Nie mamy własnych wydatków, nie mamy własnych potrzeb. Miliard dolarów, 4 miliardy złotych mamy wydawać na Radę Pokoju, dlatego że pan Donald Trump, prezydent Donald Trump sobie tego zażyczył. Skundlenie PiSu i skundlenie polityki prowadzonej przez kancelarię prezydenta jest niebywałe. W historii Polski czegoś takiego nie było. Za Millera, jak Miller układał się CIA, czegoś takiego nie było. Żeby była taka podległość, taka służalczość, takie podlizywanie się, taka bezmyślna nawet recepcja wszystkich poleceń. Tak jakby nie było żadnej woli politycznej. Jest decyzja ambasadora? Tak robią. Przed spotkaniem, gdzie rozstrzygała się kwestia właśnie programu SAVE i jak prezydent Nawrocki ma to zawetować czy nie, przed tym spotkaniem, które miało miejsce z politykami rządowymi, dwie godziny wcześniej ambasador amerykański briefował prezydent. I zachowanie tego ambasadora, który, no w tak ostrożnych słowach krytykuje program SAVE, dlatego że wyklucza broń pozaeuropejską, jest skandaliczne. Że mało kupujemy z Ameryki, wydajemy grube miliardy, dzięki temu wiele miejsc pracy w Ameryce się tworzy, a jak jest program europejski, to nie ma być wdrażany dlatego, że to się Ameryce nie podoba. Zwracam uwagę, że prezydent Trump, który jest twórcą tej nowej polityki amerykańskiej, takiego wymuszania na sojusznikach i czasem nimi gardzenia, jak w sprawie żołnierzy, gdzie powiedział, iż żołnierze NATO pozaamerykańskimi dekowali się na tyłach i Amerykanie jej tak naprawdę nie potrzebowali. Ta nowa polityka, no, napotyka bardzo poważny problem w Ameryce samej, ze względu na gigantyczny skandal pedofilski. Już obliczono, że kilkanaście osób z najbliższego otoczenia Trumpa to byli przyjaciele pszczania. Ostatnio Reuters doniósł, że Bannon, Steve Bannon, doradca prezydenta Trumpa, który był przyjacielem Epstein'a, organizował najpierw ataki na papieża Franciszka, później starał się zapobiec wyborowi kardynała prewosta, co się mu nie udało i został kardynał prewosta Leonem XIV. I teraz organizuje ataki na Leona XIV. W ramach oczywiście, to mówię z gorzką ironią, walki o chrześcijańskie wartości. To jest coś niesamowitego, że katolicy mogą wierzyć w to, że pan Bannon walczy o chrześcijańskie wartości. Człowiek blisko związany z Epsteinem, z tymi pedofilskimi, strasznymi gwałtami, torturami. Dochodziło tam do rzeczy jakby z horroru. Mówię o tej wyspie, o tej farmie Epstein'a. To są rzeczy, które właściwie ocierają się o satanizm, a może w ogóle wprost są kultem jakiegoś, rytm jakimś chorym. I ci ludzie, to jest najbliższe otoczenie Trumpa. Trumpa, który decyduje w dużej mierze o kształcie polskiego prawa poprzez swego ambasadora. W takiej sytuacji postawił nas Jarosław Kaczyński, dokonując wyboru Nawrockiego i dokonując wyborów politycznych w sprawie głosowań największej partii opozycyjnej. Podzielonej, no bo wiemy, że w PiS-ie teraz trwa konflikt pomiędzy maślarzami, harcerzami, oni się tam różnie nazywają grzybiarzami, no i oczywiście suwpolem. Narasta ten konflikt. Przechodzi już do mediów, atakują się nawzajem w internecie. Kaczyński zagroził zawieszeniem każdego, kto będzie wypowiadał się w tej sprawie publicznie. Dzieje się tam bardzo mocno, no bo pozycja Kaczyński osłabnie, on długo przebywał w szpitalu, ciągle go nie ma. Ostatnio na posiedzeniu sejmu też go nie było. Tak więc można powiedzieć, że w PiS-ie są poważne problemy, ale największym ich problemem jest to, że postawili wszystko na jedną kartę, na Donalda Trumpa, który za chwilę ma wybory w listopadzie, który prawdopodobnie przegra i wówczas może dojść do impeachmentu, może dojść do tego, że prezydent tamtym zjednoczonych zostanie pozbawiony de facto możliwości działania, a PiS z tymi swoimi okrzykami Donald Trump, Donald Trump z tą czapeczką maga, którą nosił Jarosław Kaczyński i zostanie z ręką w nocniku. No i to też już jakby antycypują spadające sondaże PiS-u. A tymczasem młyny sprawiedliwości mielą powoli. Wczoraj lider opozycji węgierskiej, który wygrywa we wszystkich sondażach, że przed zbliżającymi się wyborami w kwietniowie na Węgrzech powiedział, że wyda w Polsce pana Ziobry i Romanowskiego pierwszego dnia swojej władzy. Byszku, jak tam twój rosyjski, już zostaw ten węgierski, bo na nic się chyba ci nie przyda. Ucz się białoruskiego albo rosyjskiego, bo to jest twoja ostatnia nadzieja. Albo wracaj do ojczyzny. Czekamy na ciebie tutaj, z utęsknieniem w senie.