Roman Giertych: GIGANTYCZNE naruszenie ciszy wyborczej przez PiS
Roman Giertych ostrzega, że sztab wyborczy złożony z członków obwodowych komisji wyborczych wysyłał w dniu wyborów materiały propagandowe, co nazwał gigantycznym naruszeniem ciszy wyborczej. Uważa, że sprawa aplikacji pokazuje systemowe dążenie PiS do wpływania na oddawanie głosów i domaga się najsurowszych kar dla partii.
Roman Giertych podkreślił, że wysyłanie materiałów propagandowych w dniu wyborów stanowi ogromne naruszenie ciszy wyborczej i ma bezpośredni wpływ na przebieg głosowania. Nazwał to działanie „gigantycznym”.
Zwrócił uwagę, że sztab wyborczy składa się z członków obwodowych komisji wyborczych, których zadania są niepartyjne i opłacone z budżetu państwa. Według niego udział takich osób w wysyłce materiałów propagandowych jest szczególnie problematyczny.
Roman Giertych stwierdził, że sprawa aplikacji pokazuje, iż PiS systemowo chciał wpływać na „najświętszy” moment w demokracji - oddanie głosu przez wyborców. Posłużył się tym argumentem, by podkreślić wagę zarzutów.
W związku z przedstawionymi zarzutami Giertych domaga się najsurowszych kar dla PiS jako partii. W jego ocenie takie działania powinny spotkać się z konsekwencjami najsurowszego możliwego wymiaru.
Najważniejsze zarzuty
Roman Giertych podkreślił, że wysyłanie materiałów propagandowych w dniu wyborów stanowi ogromne naruszenie ciszy wyborczej i ma bezpośredni wpływ na przebieg głosowania. Nazwał to działanie „gigantycznym”.
Rola członków komisji wyborczych
Zwrócił uwagę, że sztab wyborczy składa się z członków obwodowych komisji wyborczych, których zadania są niepartyjne i opłacone z budżetu państwa. Według niego udział takich osób w wysyłce materiałów propagandowych jest szczególnie problematyczny.
Aplikacja jako dowód systemowego działania
Roman Giertych stwierdził, że sprawa aplikacji pokazuje, iż PiS systemowo chciał wpływać na „najświętszy” moment w demokracji - oddanie głosu przez wyborców. Posłużył się tym argumentem, by podkreślić wagę zarzutów.
Żądanie kar dla partii
W związku z przedstawionymi zarzutami Giertych domaga się najsurowszych kar dla PiS jako partii. W jego ocenie takie działania powinny spotkać się z konsekwencjami najsurowszego możliwego wymiaru.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Roman Giertych: Borowski nie jest męczennikiem PiS
Roman Giertych: to pierwsze takie wydarzenie - zarzuty fałszerstw
Roman Giertych oskarża Macierewicza o krzywdę rodzin ofiar
Roman Giertych: Haniebne słowa sojusznika - pamięć poległych
Roman Giertych: Najgorszy scenariusz — USA jako rząd prorosyjski
Roman Giertych: Zespół do spraw rozliczeń rozpoczął pracę
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Artykuły
Transkrypcja
Już sam ten fakt, że sztab wyborczy to członków obwodowych komisji wyborczej, które mają zadania nie partyjne, tylko mają zadania opłacone przez budżet państwa do tego, aby pilnować przebiegu głosowania. Wysyła w dniu wyborów jakieś materiały propagandowe, to to już jest naruszenie ogromnej ciszy wyborczej. Gigantyczne. I ma bezpośredni wpływ na przebieg głosowania. Ta sprawa tej aplikacji pokazuje, że PiS systemowo chciał wpływać na ten moment najświętszy w demokracji, czyli oddanie przez nas wszystkich głosu. I uważam, że za to PiS jako partia powinien być ukarany najsurowimy w możliwy sposób.