Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Roman Giertych do Ziobry: 'Skamlaj głośniej' w ostrym liście

Roman Giertych do Ziobry: 'Skamlaj głośniej' w ostrym liście

Roman Giertych opublikował list do Zbigniewa Ziobry, w którym odpowiada na obraźliwe słowa i oskarżenia. Twierdzi, że wyzwiska i ataki Ziobry dowodzą jego strachu o rolę procesową w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości i wskazuje na dowody dostarczone przez klienta Tomasza Mraz.

Reakcja na obelgi


Giertych dziękuje za obelgi i określa je jako dowód frustracji oraz strachu adresata. Podkreśla, że wyzwiska i zniewagi świadczą o docenieniu jego pracy jako adwokata i posła, a także przypomina o podobnych atakach ze strony mentora Ziobry w sprawie afery dwóch wież.

Twierdzenia o dowodach i konsekwencjach


Autor listu wskazuje, że emocje Ziobry wynikają z faktu, iż śledztwo w aferze Funduszu Sprawiedliwości zbliża się do oznaczenia jego roli procesowej. Giertych stwierdza, że sprawa opiera się na dowodach dostarczonych przez jego klienta, Tomasza Mraz, i sugeruje konsultacje z Romanowskim i Mateckim jako przyczynę zdaniem autora możliwych konsekwencji.

Wymienione ofiary i zarzuty


W liście Giertych wymienia grupy, które jego zdaniem zostały pokrzywdzone - lekarzy, rodzinę Barbary Blidy, kobietę przesłuchiwaną w czasie porodu, ofiary, którym rzekomo ukradziono środki z Funduszu Sprawiedliwości oraz osoby nielegalnie podsłuchiwane, zatrzymywane, przeszukiwane i niesłusznie oskarżane.

Ton i zakończenie


Giertych prowokacyjnie zachęca adresata, by eskalował ataki - "skamlaj głośniej, wyzywaj mnie bardziej, oskarżaj ostrzej" - i ocenia takie działania jako potwierdzenie skuteczności swojej pracy. List podpisuje jako adwokat i poseł na Sejm RP, a na końcu zwraca się do odbiorców z prośbą o komentarze.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Roman Giertych napisał list do Zbigniewa Ziobry. Szanowny Panie Pośle, w dniu wczorajszym był Pan łaskaw nazwać mnie bydlakiem, psychopatą i człowiekiem całkowicie zdemoralizowanym. Chciałem Panu serdecznie podziękować za te słowa. Pański strach, przerażenie i frustracja w związku z tym, że śledztwo w aferze Funduszu Sprawiedliwości nieuchronnie zbliża się do oznaczenia Pańskiej roli procesowej, świadczą o tym, że zdaje Pan sobie sprawę, pewnie po konsultacjach z Romanowskim i Mateckim, że za chwilę pójdzie Pan siedzieć. Pańskie emocje skierowane przeciwko mnie oznaczają, iż uważa Pan dowody, które dostarczył mój klient, Pan Tomasz Mraz, za przyczynę tej Pana sytuacji procesowej. Nic nie może być milszego dla adwokata niż niezadowolenie przeciwnika procesowego. Nic nie jest dla mnie piękniejsze niż Pańskie wyzwiska, zniewagi i oszczerstwa, gdyż świadczą o tym, że docenia Pan wykonaną przeze mnie robotę. Podobnie zresztą ma się sprawa z wyzwiskami Pana mentora skierowanymi wobec mnie za pracę w aferze dwóch wież. Muszę też Panu powiedzieć, że Pana zdenerwowanie, strach czy frustracja nie są również wstrętne w zdecydowanej większości społeczeństwa. Niech one stanowią początek satysfakcji i zdziania się sprawiedliwości dla tych wszystkich, których Pan skrzywdziłeś. Dla lekarzy, którym życie zamieniłeś w piekło, bo próbowali ratować Pana Ojca. Dla rodziny Pani Barbary Blidy, która wybrała śmierć zamiast hańby. Dla rodziny kobiety, którą przesłuchiwaliście w czasie porodu. Dla ofiary przestępstw, które liczyły na pomoc z Funduszu Sprawiedliwości, a którym należne pieniądze ukradliście. Dla tych, których nielegalnie podsłuchiwaliście, zatrzymywaliście, przeszukiwaliście, czy niesłusznie oskarżaliście. Im wszystkim Pańskie żałosne wycie na mnie wydaje się piękną muzyką, gdyż świadczy o tym, jak bardzo się Pan boisz. Tak więc, Panie Ziobro, skamlaj głośniej, wyzywaj mnie bardziej, oskarżaj ostrzej. To wszystko jest dla mnie więcej warte niż najwyższe medale. Świadczy bowiem o tym, że zarówno jako adwokat reprezentujący Pańskie ofiary, jak i poseł, którego ludzie wybrali, aby Pana wsadzić, wykonuję dobrze swoją robotę. Z wyrazami należnego szacunku Roman Giertych, adwokat, poseł na Sejm RP. Co o tym sądzicie? Dajcie znać w komentarzu.