Roman Giertych: Najgorszy scenariusz — USA jako rząd prorosyjski
Roman Giertych ocenił, że istnieje ryzyko najgorszego scenariusza — iż w USA działa obecnie rząd prorosyjski, co może osłabić gwarancje NATO. Wezwał do budowy alternatywnego europejskiego systemu obronnego, przejęcia zamrożonych aktywów i wzmocnienia polskiej armii.
Giertych stwierdził, że zmiana polityki amerykańskiej jest na tyle szokująca, iż trzeba zakładać wariant, w którym Waszyngton staje się prorosyjski, a gwarancje NATO nie obowiązują w takim stopniu jak dotychczas.
Postuluje stworzenie dodatkowego obok NATO układu obronnego w Europie — z osią Polska, Niemcy, Francja oraz udziałem Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Włoch, jeśli Meloni zechce.
Zasugerował przejęcie 300 miliardów zamrożonych rosyjskich aktywów i stopniowe wykorzystanie ich na rzecz Ukrainy oraz na budowę wspólnotowych systemów obronnych, w tym koncepcji „legii europejskiej” z ochotników.
Wezwał do konsekwentnego rozwoju polskiej armii, ćwiczenia scenariuszy bez uwzględniania amerykańskiego wsparcia oraz częściowego przekierowania środków na europejski sprzęt wojskowy.
Zaznaczył, że najgorszy scenariusz może się nie zrealizować, ale wycofanie się USA z Europy może doprowadzić do nieoczekiwanych efektów — w tym paradoksalnego wzmocnienia Unii Europejskiej lub powstania nowej formy porozumienia europejskiego.
Najważniejsze ustalenia
Giertych stwierdził, że zmiana polityki amerykańskiej jest na tyle szokująca, iż trzeba zakładać wariant, w którym Waszyngton staje się prorosyjski, a gwarancje NATO nie obowiązują w takim stopniu jak dotychczas.
Propozycja alternatywnego układu obronnego
Postuluje stworzenie dodatkowego obok NATO układu obronnego w Europie — z osią Polska, Niemcy, Francja oraz udziałem Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Włoch, jeśli Meloni zechce.
Finansowanie i wsparcie dla Ukrainy
Zasugerował przejęcie 300 miliardów zamrożonych rosyjskich aktywów i stopniowe wykorzystanie ich na rzecz Ukrainy oraz na budowę wspólnotowych systemów obronnych, w tym koncepcji „legii europejskiej” z ochotników.
Wzmocnienie polskiej obronności
Wezwał do konsekwentnego rozwoju polskiej armii, ćwiczenia scenariuszy bez uwzględniania amerykańskiego wsparcia oraz częściowego przekierowania środków na europejski sprzęt wojskowy.
Możliwe długofalowe konsekwencje
Zaznaczył, że najgorszy scenariusz może się nie zrealizować, ale wycofanie się USA z Europy może doprowadzić do nieoczekiwanych efektów — w tym paradoksalnego wzmocnienia Unii Europejskiej lub powstania nowej formy porozumienia europejskiego.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Roman Giertych: Nawrocki oskarżony o powiązania z Zonda
Roman Giertych - PiS jako wasale Trumpa w sprawie programu SAFE
Roman Giertych ostrzega: to wygląda na skoordynowaną akcję
[KO]: R. Giertych - Pijany sędzia od Zioby
Roman Giertych: Nawrocki ma trupy w szafie, Trzaskowski przegrał
Giertych: OSZUSTWO NIE PRZESZŁO
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Mariusz Błaszczak
Mariusz Błaszczak: Bezpieczeństwo i sojusz z USA gwarancją Polski
Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski w Rzeszowie: apel o jedność i bezpieczeństwo
Donald Tusk
Donald Tusk: konferencja prasowa w Londynie
Donald Tusk
Donald Tusk: Europa przebudziła się, Polska wspiera Ukrainę
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki zapowiada zwycięstwo i prezentuje Plan 21
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński potwierdza: Nawrocki to nasz kandydat
Artykuły
Transkrypcja
Roman Giertych opublikował taki komentarz. Najgorszy scenariusz. Zmiana polityki amerykańskiej jest tak dla wielu szokująca, że nie przyjmujemy jeszcze do wiadomości, co ona oznacza. Jedni zakładają, że jest to tylko taka gra, gdzie strony udają pewne rzeczy, a w rzeczywistości wszystko jest dogadane. Inni uważają, że USA po początkowych fochach wróci do swojej polityki antyrosyjskiej, którą uprawiają od 80 lat. Jeszcze inni sądzą, że zmiana jest tak szokująca, że opinia publiczna w USA wymusi zmianę, a nawet obali Trumpa. Ci najbardziej naiwni uważają, że zmiana ta dotyczy tylko Ukrainy, ale krajów nadbałtyckich, a już na pewno Polski ona nie dotknie, bo jesteśmy w Unii Europejskiej i NATO. Zadaniem polityków jest przewidywać jednak najgorszy scenariusz. I ten scenariusz zakłada, że w USA mamy obecnie rząd prorosyjski. I nie ma to znaczenia, czy ta prorosyjskość jest wynikiem agentury, ideologii białego człowieka, ideologii pseudochrześcijańskiej, czy też po prostu USA, nastawiając się na konflikt z Chinami, pragną przeciągnąć osłabioną wojną Rosję na swoją stronę. Tak czy inaczej musimy zakładać, że w USA mamy rząd prorosyjski, co oznacza, że gwarancje NATO, które zostało stworzone przeciwko Rosji Związku Radzieckiego, nie obowiązują w takim stopniu jak dotychczas. Krótko mówiąc, musimy znaleźć alternatywę obronną bez USA. To prowadzi do trzech wniosków. Po pierwsze, musimy zrobić wszystko co możliwe, aby Europa wygenerowała dodatkowy obok NATO układ obronny. Osią tego układu musiałaby być Polska, Niemcy, Francja i Wielka Brytania, Hiszpania i Włochy, jeśli Meloni zechce. Po drugie, trzeba zrobić wszystko, aby Ukraińcy mieli za co i czym walczyć. Bezwzględnie musimy przejąć 300 miliardów zamrożonych rosyjskich aktywów i stopniowo użyć je na rzecz Ukrainy, a może i budowę systemów wspólnotowej obrony. Przykładowo, moglibyśmy stworzyć legię europejską, złożoną z ochotników gotowych działać na polecenie wspólnego ciała wszystkich państw będących w nowym układzie obronnym. Po trzecie, wreszcie, musimy konsekwentnie rozwijać polską armię i ćwiczyć założenia operacyjne bez uwzględniania amerykańskiego wsparcia. To oznaczać może konieczność przekierowania, przynajmniej częściowo pieniędzy na sprzęt wojskowy, z kierunku amerykańskiego na europejski. Takie wnioski płyną z obecnej sytuacji. Mamy wszyscy nadzieję, że najgorszy scenariusz się nie zrealizuje. Jednakże musimy być zawsze na niego gotowi. Na szczęście mamy alternatywę. Być może wycofanie się Stanów Zjednoczonych z Europy doprowadzi do czegoś nieoczekiwanego. Do powstania Imperium Europejskiego. Trump nie lubi kanadyjskich liberałów. Mieli oni fatalne sondaże. Po atakach prezydenta USA odbudowali swoje poparcie. Trump nie lubi UE, a może jego działania tylko Unię wzmocnią. Czas pokaże. Roman Giertych Co o tym sądzicie?