Roman Giertych: Nowa Europa — migracja, integracja i rosnąca siła
Roman Giertych w wpisie "Nowa Europa" twierdzi, że w Europie narasta nowe uświadomienie różnic kulturowych wobec migrantów z kultury islamu i opowiada się za zaostrzeniem polityki migracyjnej. Zwraca równocześnie uwagę, że rosnąca integracja europejska zwiększy międzynarodową siłę kontynentu i uprzywilejowuje Polskę.
Giertych wskazuje, że Europejczycy dostrzegają diametralne różnice w podejściu do kobiet i wartości wobec migrantów z kultury islamu, co powoduje przyspieszoną walkę z nielegalną emigracją. Podkreśla, że kobiety szczególnie obawiają się przestępczości na tle kulturowym i wpływają na wybory, kierując opinie publiczną w stronę ograniczania napływu migrantów.
Autor pisze, że mówi się już o natychmiastowych deportacjach sprawców przestępstw i przewiduje, że takie deportacje mogą wkrótce stać się codziennością. Twierdzi, że osoby próbujące narzucić prawo koraniczne powinny zostać odsunięte, a partie centrum, które nie przyjmą tej zmiany kulturowej, ryzykują marginalizację.
Giertych opisuje drugi proces — rosnącą chęć pogłębienia integracji: przykład wspólnego stanowiska Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Polski, Włoch, Hiszpanii i UE wobec rozmowy Putina z Trumpem. Zauważa, że wspólne działania europejskie zmieniły ton dyplomacji amerykańskiej i pozwoliły Ukrainie — według autora reprezentowanej przez Żeleńskiego — odrzucić narzucone ustalenia.
Według Giertycha Polska zajmuje uprzywilejowaną pozycję, bo import z USA, w tym zakupy broni, tworzy miejsca pracy w Ameryce, co ogranicza skutki ewentualnych nacisków. Stwierdza, że nadzieje pisowców na bezwarunkową ochronę ze strony Trumpa są ułudą, wskazując równocześnie na rosnącą rolę Polski dzięki duetowi Tusk-Sikorski i na możliwość zwiększonych transferów pieniędzy i inwestycji — "Wielka Polska staje się faktem."
Stwierdzenie o migracji i bezpieczeństwie
Giertych wskazuje, że Europejczycy dostrzegają diametralne różnice w podejściu do kobiet i wartości wobec migrantów z kultury islamu, co powoduje przyspieszoną walkę z nielegalną emigracją. Podkreśla, że kobiety szczególnie obawiają się przestępczości na tle kulturowym i wpływają na wybory, kierując opinie publiczną w stronę ograniczania napływu migrantów.
Postulaty dotyczące deportacji i polityki karnej
Autor pisze, że mówi się już o natychmiastowych deportacjach sprawców przestępstw i przewiduje, że takie deportacje mogą wkrótce stać się codziennością. Twierdzi, że osoby próbujące narzucić prawo koraniczne powinny zostać odsunięte, a partie centrum, które nie przyjmą tej zmiany kulturowej, ryzykują marginalizację.
Integracja europejska jako odpowiedź na wyzwania międzynarodowe
Giertych opisuje drugi proces — rosnącą chęć pogłębienia integracji: przykład wspólnego stanowiska Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Polski, Włoch, Hiszpanii i UE wobec rozmowy Putina z Trumpem. Zauważa, że wspólne działania europejskie zmieniły ton dyplomacji amerykańskiej i pozwoliły Ukrainie — według autora reprezentowanej przez Żeleńskiego — odrzucić narzucone ustalenia.
Ocena pozycji Polski i relacje z USA
Według Giertycha Polska zajmuje uprzywilejowaną pozycję, bo import z USA, w tym zakupy broni, tworzy miejsca pracy w Ameryce, co ogranicza skutki ewentualnych nacisków. Stwierdza, że nadzieje pisowców na bezwarunkową ochronę ze strony Trumpa są ułudą, wskazując równocześnie na rosnącą rolę Polski dzięki duetowi Tusk-Sikorski i na możliwość zwiększonych transferów pieniędzy i inwestycji — "Wielka Polska staje się faktem."
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Roman Giertych przeprosił za nazwanie Hołowni idiotą
Roman Giertych: Wzywa marszałka do wyjaśnień ws. maili Kancelarii
Roman Giertych odrzuca prowokacje PiS i zapowiada protest
[KO]: R. Giertych - Czy Nawrocki zrezygnował z urzędu?
Roman Giertych - PiS jako wasale Trumpa w sprawie programu SAFE
Roman Giertych żąda sprawdzenia kworum i wygaszenia mandatów
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Artykuły
Transkrypcja
Roman Giertych opublikował wpis Nowa Europa. Na naszych oczach tworzy się bardzo ważny proces dziejowy – uświadomienie Europy. Ta nowa świadomość bazuje na dwóch nowościach. Po pierwsze, Europejczycy zauważyli ostatnio, że różnią się od migrantów z kultury islamu, którzy masowo chcieliby w Europie zamieszkać. I generalnie Europejczykom milej się żyje wśród ludzi, którzy podzielają ich wartości, niż wśród tych, których podejście np. do kobiet jest diametralnie różne. Stąd następuje w całej Europie przyspieszona walka z nielegalną emigracją, a ostatnio nawet zaczyna się mówić o natychmiastowych deportacjach tych, którzy popełniają przestępstwa. Myślę, że za chwilę te deportacje staną się codziennością. Nie da się budować sprawnego kraju w sytuacji, w której pewna część ludności uważa, że musi narzucić większości prawo koraniczne. Wybór zostanie postawiony jasno. Chcesz budować kalifat? Jedź tam, skąd przybyłeś. Taki sposób myślenia zaczyna stawać się europejskim standardem. Kto będzie lansował inne koncepcje, zostanie na marginesie. Szczególnie kobiety w Europie zaczęły się obawiać przestępczości na tle kulturowym i wymuszają kartkami wyborczymi kierunek postępowania, ograniczający migrację i surowo każący wszelkie przestępstwa na tle kulturowym. Taka świadomość odrębności wobec kultury islamu zbliża ponadto narody europejskie ku sobie. Czujemy się coraz bardziej wspólnotą Europejczyków. Partie Centrum albo przyjmą tę zmianę kulturową do wiadomości, albo znikną tak jak zanika już Lewica Europejska. Pierwszym, który zauważył konieczność nowej polityki migracyjnej, jest Donald Tusk. W Europie ma miejsce jednak również drugi proces, pogłębiająca się chęć integracji w imperium. Zaczynamy zdawać sobie sprawę, że jako pojedynczy kraj nie jesteśmy w stanie odgrywać w światowej grze roli partnera. Co innego, gdy mówi cała Europa, a co innego poszczególne kraje. Widzieliśmy to teraz na przykładzie reakcji na rozmowę Putina z Trumpem. Gdy Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Polska, Włochy, Hiszpania i cała UE opublikowały stanowisko, że bez Europy i Ukrainy nie będzie żadnych rozmów pokojowych, to ton dyplomacji amerykańskiej natychmiast się zmienił. Europa bowiem może sama finansować Ukrainę, chociażby z zamrożonych rosyjskich aktywów. I wówczas Żeleński nie musi przyjmować ustaleń Putina i Trumpa. Tak też się stało. Żeleński odmówił podpisania przekazania materiałów ziem rzadkich Amerykanom i zapowiedział, że nie uzna żadnych ustaleń ponad głowami Ukrainy i Europy. Taki szach wymusza udział Europy i Ukrainy w negocjacjach. Siła stanowisk sześciu najważniejszych państw europejskich i samej UE wykazała, że grając razem jesteśmy partnerem dla najważniejszych globalnych graczy. To doświadczenie będzie przez następne lata determinować stanowisko Europejczyków. Narastać będzie świadomość konieczności pogłębienia integracji i przyjęcia na powrót UK do UE. Polska w tym wszystkim znajduje się w uprzywilejowanej pozycji. Po pierwsze my w Ameryce kupujemy, a nie w niej sprzedajemy. Nasz import, liczony z zakupami broni, przynosi w USA wiele miejsc pracy. Stąd wszelkie dąsy wobec Polski mogłyby się skończyć przekierowaniem miliardów, które wydajemy na przykład na broń czy gasy, do innych krajów. Tak więc nadzieje pisowców, że Trump będzie ich bronił przed rozliczeniami są ułudą. Polska przez ministrów Trumpa jest wymieniana jako przykładowy sojusznik. To nie jest przypadek, że Marco Rubio w Europie jako do pierwszego zadzwonił do Sikorskiego. Po drugie my nie mamy wielkiego problemu z islamskimi migrantami. Stąd też paliwo dla populistów jest mniejsze. Z tymi, których sprowadził PiS podczas afery wizowej sobie poradzimy. Po trzecie Polska zaczyna dzięki duetowi Tusk-Sikorski odgrywać coraz ważniejszą rolę w UE. W niektórych sprawach zaczynamy wręcz przewodzić. To przekładać się będzie na dalsze transfery pieniędzy i inwestycji. Po milenium od koronacji chrobrego znowu stajemy się jednym z głównych krajów kontynentu. Wielka Polska staje się faktem. Roman Giertych. Co sądzicie o tym tekście Romana Giertycha? Ma rację czy się myli? Dajcie znać w komentarzu.