Kancelaria Prezydenta: Prezydent w Teksasie o Rosji i NATO
Przedstawiciel prezydenta relacjonuje wizytę Prezydenta w Teksasie podczas Pac. Prezydent wygłosił wystąpienie do amerykańskich konserwatystów, podkreślając zagrożenie ze strony Federacji Rosyjskiej i potrzebę wzmacniania relacji polsko-amerykańskich.
Najważniejsze tezy
Przedstawiciel prezydenta podkreślił, że wystąpienie było skierowane do amerykańskich konserwatystów i miało na celu wyraźne ostrzeżenie przed Federacją Rosyjską jako zagrożeniem dla bezpieczeństwa euroatlantyckiego i wartości konserwatywnych opartych na szacunku i wolności.
Bezpieczeństwo i zbrojenia
W relacji zwrócono uwagę na rozmowy o obecności amerykańskich wojsk w Polsce, kontraktach zbrojeniowych oraz wizytę w fabryce Lockheed Martin. Przedstawiciel odnotował, że pierwsze samoloty F-35 są już przygotowywane i spodziewane w Polsce w najbliższych tygodniach. Polska wydaje obecnie około 5% PKB na obronność i zachęca innych sojuszników NATO do wypełnienia zobowiązań.
Polityka międzynarodowa i kontekst europejski
Prezydent mówił także o konieczności reform w Unii Europejskiej i ryzyku wynikającym z dominacji środowisk lewicowo-liberalnych. Wystąpienie poruszało temat relacji z ruchem MAGA i strategicznego dialogu z amerykańskimi konserwatystami, jako elementu budowania długofalowego wpływu na politykę USA.
Pamięć i relacje polsko-amerykańskie
Przedstawiciel przypomniał o szacunku dla polskich żołnierzy i współpracy z Amerykanami, wspominając 66 polskich bohaterów poległych w sojuszniczych działaniach oraz przykład odwagi amerykańskiego sierżanta Michael Ollisa. Wizyta obejmowała także rozmowy biznesowe i spotkania z przedstawicielami środowisk polonijnych.
Wezwanie do działania
Subskrybuj kanał, aby śledzić pełne relacje z wizyty Prezydenta, kluczowe fragmenty wystąpień i analizy konsekwencji dla bezpieczeństwa Polski i Europy.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Dzień dobry. Szanowni Państwo, trwa wizyta Pana Prezydenta w Stanach Zjednoczonych tutaj w Teksasie. Przed chwilką byliśmy świadkami pełnego treści, ale też pełnego przekazu, wystąpienia Pana Prezydenta skierowanego do amerykańskich konserwatystów. Jak słyszeliście Państwo, Prezydent mówił dużo o polskiej historii, ale też mówił o przyszłości, mówił o przyszłości relacji polsko-amerykańskich, mówił o polityce bezpieczeństwa, mówił o wyzwaniach, nazywając wprost Federację Rosyjską zagrożeniem dla euroatlantyckiego bezpieczeństwa, ale zagrożeniem także i dla myślenia w kategoriach cywilizacyjnych cywilizacji euroatlantyckiej, bo mogą się pojawiać także i wśród konserwatystów amerykańskich takie pomysły uznawania niektórych działań Federacji Rosyjskiej za zgodne z ideą konserwatyzmu. W żaden sposób nie można jako świadek, świadek mówiący o doświadczeniach Polski, czym Federacja Rosyjska jest i w żaden sposób nie można jej uznawać za funkcjonującą na zasadach konserwatyzmu. Takiego konserwatyzmu jak my rozumiemy tę ideę opartą o szacunek dla drugiego człowieka, opartą o szacunek dla rodziny, opartą o także ideę wolności, która łączy Polaków i Amerykanów. Ale pan prezydent mówił także bardzo dużo o wspólnych aktywnościach polsko-amerykańskich w zakresie polityki bezpieczeństwa, obecności amerykańskich wojsk w Polsce, o kontraktach zbrojeniowych, o zdolnościach produkcyjnych, tych zdolnościach, które są obecne w Stanach Zjednoczonych, ale także są rozwijane w Polsce i mamy nadzieję, że będą rozwijane w dalszej kolejności po to, aby Europa była bezpieczniejsza. Polska dzisiaj wydaje wystarczająco dużo na tle Europy, bo aż 5% swojego PKB na bezpieczeństwo. Zachęcaliśmy i zachęcamy innych sojuszników z zachodniej Europy, aby wypełnili to zobowiązanie NATO-wskie. O NATO pan prezydent mówił tutaj bardzo dużo. Mówił także i o Unii Europejskiej jako tej organizacji, w której Polska jest i chce pozostać, ale to nie znaczy, że Unia Europejska nie wymaga pewnych zmian, nie wymaga pewnych reform. Oddanie Unii Europejskiej środowiskom lewicowo-liberalnym powoduje ryzyka związane z funkcjonowaniem tej organizacji. Słowem, naszą dobrą Unią Europejską lewica i liberałowie mogą zepsuć. Zepsuć poprzez swoje miejscami niezdrowe pomysły, a miejscami tendencje dominacyjne widoczne wśród wielu najważniejszych państw zachodniej Europy. I to był zasadniczy przekaz z ust pana prezydenta. I to, co najważniejsze chyba, upomniał się także pan prezydent o szacunek. Szacunek dla polskich żołnierzy. 66 naszych rodaków zginęło na wojnach o wartości, które łączyły Polaków i Amerykanów. Prezydent Karol Nawrocki uznał, że to miejsce, spotkanie z amerykańskim establishmentem konserwatywnym, to jest też dobre miejsce do tego, by przypomnieć tę historię, że często to braterstwo broni niestety było przypłacane krwią, tak jak 66 polskich żołnierzy, oficerów, którzy oddali życie, ale byli także i tacy Amerykanie, którzy oddali życie za polskich bohaterów, w tym przywołany dzisiaj sierżant Michael Ollis, który oddał życie za swojego kolegę, polskiego żołnierza, pana kapitana Karola Cierpice. Więc także i na takich historiach można dzisiaj starać się budować relacje polsko-amerykańskie. A poza tym oczywiście dzisiejszy dzień to szereg aktywności, spotkań, jeśli chodzi o aktywności biznesowe, czy rozmowy z biznesem. Tutaj w Teksasie pan prezydent odwiedził fabrykę Lockheed Martin, czyli tą fabrykę, która produkuje najnowocześniejszy sprzęt wojskowy, jeśli chodzi o samoloty bojowe, słowem samoloty F-35, które przylecą do Polski już niedługo, za parę tygodni są gotowe. Są tutaj w Teksasie już ostatnie, powiedziałbym szlify, ostatnie pociągnięcie pędzlem, przysłowiowo farby i samoloty F-35 będą gotowe, wylądują w łasku, mamy nadzieję, w czerwcu tego roku. Więc ten kontrakt podpisany jeszcze przez pana wicepremiera Marysię Błaszczaka właśnie się wypełnia. Pierwsze sztuki będą już niebawem. Prezydent o tym dzisiaj rozmawiał z Lockheed Martin. Oczywiście rozmawiał także i o kolejnych działaniach, zachęcając m.in. do zwiększania zdolności produkcyjnych w Polsce. Jeśli Europa ma być bezpieczna, musi mieć zdolności na miejscu, nie tylko w Teksasie, ale także i w Polsce, w Mielcu czy w innych miastach, w Stalowa Wola czy na Górnym Śląsku. Tych zdolności Polska dzisiaj ma, ale niewystarczająco dużo trzeba, tutaj dużo dalej idących inwestycji. Jutro Dzień Polonii. Będziemy zapewne spotykać się także z państwem rozmawiający o spotkaniach z Polakami funkcjonującymi tutaj w społeczności teksańskiej i amerykańskiej. Mówiąc o tym, że te kwestie, które pojawiły się w wystąpieniu prezydenta, należało powiedzieć o środowisku MAGA. Cieszę się bardzo, że pan redaktor to odnotowuje. Proszę mi dać skończyć. O środowisku MAGA w kwestii Rosji, w kwestii NATO, w kwestii Unii Europejskiej. Problem w tym, nie ma tutaj Donalda Trumpa, nie ma ważnych przedstawicieli administracji amerykańskiej, czy nie jest to w takim razie takie trochę strzelanie ślepakami, bo nie ma tutaj odbiorców tego przekazu, który powtarzam, jest ważny, tylko on do nikogo tutaj nie trafia. Bardzo się cieszę, że także i Telewizja TVN odnotowuje dobry przekaz pana prezydenta. Telewizja TVN odnotowuje, panie ministrze, wszystko to, co się dzieje. Cieszę się bardzo, więc zgadzamy się, że to było świetne wystąpienie pana prezydenta, zgadzamy się, że było też potrzebne. Natomiast za skład ludzi, publiki, pan prezydent już nie odpowiada, przyjeżdża do Stanów Zjednoczonych i mówi do tych wszystkich, którzy są tutaj, chcą słuchać. Jestem przekonany, że to wystąpienie będzie także słuchane nie tylko poprzez bezpośrednią obecność tutaj w Dallas, w Teksasie, ale także za pomocą środków multimedialnych. Zapewne pan redaktor odnotowuje ten fakt, że wystąpienia często są transmitowane w telewizji, w internecie i każdy może się z nimi zapoznać. Telewizja TVN transmitowała. Świetnie, tym bardziej się zgadzamy, więc nawet te najnowsze technologie transmisyjne są w użyciu, więc jestem przekonany, że nie tylko te kilkaset, czy kilka tysięcy osób, które były w Dallas zapoznają się z treścią tego wystąpienia, ale zapoznają się z nim także i wielu, wielu Amerykanów, którzy dzisiaj nie mogli się pojawić w Teksasie, bo są w Waszyngtonie, Nowym Jorku, Kalifornii czy Oregonie, więc o to bym się nie martwił. Mówiąc krótko, warto było przylatywać, skoro nie ma tych najważniejszych polityków amerykańskich? Tak, warto było przyjechać, panie redaktorze. To może uzupełniając z innej strony to pytanie, jakie korzyści w takim razie obecność prezydenta tutaj na CPAC, co by brzmiało w tych rozmowach kuluarowych? Jakie tematy państwo wyczuli z tych rozmów? O korzyściach mówiłem przed chwilą bardzo długo, to też chodzi o to, aby prezydent do ruchu, który po pierwsze jest bardzo silny, bardzo wpływowy i mający rzeczywiście możliwości oddziaływania na administrację amerykańską, nie tylko dzisiaj, ale najpewniej za wiele lat. Wielu krytyków tego ruchu, ruchu MAGA, wielu krytyków konserwatyzmu amerykańskiego, musi zdawać sobie sprawę, że to jest ruch, który będzie funkcjonował na amerykańskiej scenie politycznej przez najbliższe lata i można przyjąć, panie redaktorze, dwie strategie. Albo się na nich obrażać i krytykować i uważać, że nie należy z nimi rozmawiać, albo właśnie przyjeżdżać, okazywać w jakimś sensie szacunek dla pewnych idei, w których się zgadzamy, a jednocześnie starać się przemycać ten punkt widzenia, który jest dla nas ważny, a niekoniecznie zrozumiały przez część amerykańskich konserwatystów, na przykład spod znaku MAGA. Dlatego tak ważne dla pana prezydenta byłoby powiedzieć tutaj twardo o Rosji. Tak ważne jest, aby przypominać polskie zaangażowanie we wszystkich frontach, na których były realizowane działania zbrojne od czasów pierwszej wojny, drugiej wojny światowej, także i po wojnę z terrorem po 11 września, aby to wszystko tutaj wybrzmiało. Jeśli my nie będziemy się upominać o tą historię i nie będziemy starać się przekonywać tych, którzy nie do końca być może nas rozumieją w każdym aspekcie, to jeżeli nie będzie robił tego pan prezydent, to obawiam się, że liberalno-lewicowe stacje też tego nie zrobią. Panie redaktorze, stoi pan rzeczywiście najbliżej, wywołany do odpowiedzi jako stacja liberalno-lewicowa, rozumiem, że pan się zgłasza. Nie, pan na mnie patrzy cały czas, mówiąc o stacjach liberalno-lewicowych. Dziękuję, że się pan rzeczywiście odmeldowuje. Jeśli chodzi o SIPAK, to czy prezydent Nawrocki spotkał się z uczestnikami, nie wiem, z Robertem Kennedy, z Rezą Pachlawim, z Matem Szlapem, coś wiemy? Spotkał się oczywiście z Matem Szlapem jako organizatorem, z Matem i z Mercedes Szlapami, bo to małżeństwo organizatorów. Są tutaj też politycy z Europy, włoscy politycy, brytyjscy politycy, z którymi się na marginesie tego wydarzenia spotykał i nieformalnie rozmawiał. Z panem Rezą Pachlawim nie spotykał się, nie uważamy, aby tego typu, jakieś polityczne angażowanie się w tego typu sprawy byłoby korzystne z uwzględniania interesu państwa polskiego, natomiast, jak rozumiem, pan Reza Pachlawi nie tylko jako potomek szacha, ostatniego szacha Iranu, ale także jako ważny uczestnik debaty amerykańskiej czy amerykańsko-irańskiej był dzisiaj tutaj obecny, ale nie było takiego spotkania. Ale czy udział w tej konferencji jest pewnym rodzajem spłaceniem długu wdzięczności? Wiem, że konferencja SIPAK odbyła się tuż przed wyborami prezydenckimi w Polsce. Ale wobec kogo miałby spłacać? Karol Nawrocki miałby spłacać dług wdzięczności względem SIPAK i Mata Szlapa, że też wsparł go, przecież wiemy, że była ta konferencja w Rzeszowie, była tam Kistina, jak dobrze pamiętamy. Szanowni państwo, czy państwo, czy ktokolwiek z wyborców Karola Nawrockiego zagłosował na Karola Nawrockiego dlatego, że Mat Szlap i Mercedes Szlap byli w Polsce tuż przed wyborami? Wydaje mi się, że inne argumenty przemawiały za chęcią poparcia pana prezydenta, więc nie czuję tutaj, nie czuję jakby kwestii tego pytania. Czyli prezydent nie ma żadnego długu wdzięczności względem SIPAKu? Proszę nie brać jakby rzeczywistości politycznej przez pryzmat własnych doświadczeń. To jeżeli ktoś przyjeżdża na konferencję, nie znaczy, że musi spłacać jakiekolwiek długi wobec kogokolwiek, panie redaktorze. Panie ministrze, pan prezydent jest rozstarowany postawą Donalda Trumpa, jeżeli chodzi o Ukrainę w ostatnich tygodniach? Panie redaktorze, pan prezydent jest prezydentem państwa, które zrobiło bardzo dużo dla Ukrainy. W ostatnich nawet nie latach, co dekadach w wielu aspektach wspieraliśmy Ukrainę i uważamy, że Ukraina walcząca z Federacją Rosyjską zasługuje w tym aspekcie wojskowo-militarnym na kontynuację tego wsparcia politycznego, ale nie tylko politycznego, także i militarnego. Polska zrobiła tutaj bardzo dużo. Życzyłbym sobie, żeby równie dużo zrobiły inne państwa, chociażby z zachodniej Europy. Stany Zjednoczone przez ostatnie 4 lata już trwającej wojny również przekazywały mnóstwo sprzętu, więc jeśli ten temat się pojawia w rozmowach, a pojawia się w rozmowach i z Amerykanami, i z Europejczykami z zachodu, to zawsze prezydent mówi i przekonuje każdego, Rosja jest zagrożeniem, Ukraina ma prawo się bronić i jeżeli na kogokolwiek trzeba wywierać presję, to presję polityczną, finansową, sankcyjną, to na Moskwę, a jeżeli komukolwiek pomagać, czy to politycznie, czy militarnie, to akurat w tym wypadku Ukrainie. I to jest moja odpowiedź na pańskie pytanie. Panie redaktorze, prezydent Trump zdaje się od kilku tygodni prowadzi wojnę z dosyć istotnym aktorem polityki międzynarodowej, jakim jest Islamska Republika Iranu. W ostatnim czasie słyszałem, że mówi też o Kubie, wcześniej mówił o Wenezueli, więc to jest bardzo szeroki teatr, ale to jeżeli pan chce pytać, o czym ma mówić prezydent Trump, albo o czym nie mówi, to nie mnie, to proszę pytać rzecznika Białego Domu. Ja występuję tutaj jako przedstawiciel prezydenta Rzeczypospolitej i o polityce prezydenta Rzeczypospolitej, także i dla telewizji polskiej w likwidacji mówię. Mam nadzieję, że państwo będziecie pokazywać to swoim odbiorcom. Panie ministrze, dwa pytania. Jedno, jeśli pada to słowo, tak jak zakładam, że w kuluarach IPAN ten prezydent Nawrocki mówią, no Rosja to nie konserwacja, to jest zagrożenie, to jaka jest odpowiedź w kuluarach IPAN-u na to amerykanom? Słyszał pan redaktor reakcję sali, bo reakcja sali na wiele słów dzisiaj padających z ust pana prezydenta reagowała entuzjastycznie, reagowała także i oklaskami i reagowała także i wtedy, kiedy prezydent mówił o zasadach funkcjonujących w ramach konserwatyzmu, że konserwatyzm nie może opierać się na autorytarnych rządach, że konserwatyzm nie może się opierać o myślenie w kategoriach tylko dobra niektórych jednostek, a przecież Rosja dokładnie w taki sposób funkcjonuje, jest państwem autorytarnym, jest państwem, które nie ma nic wspólnego z tymi wartościami, które są nam wszystkim bliskie i nie ma nic wspólnego z wolnością, nie ma nic wspólnego z szacunkiem do drugiego człowieka. Śmiem twierdzić, że nie ma nic wspólnego także i z podstawowymi wartościami bliskimi myśleniu w kategoriach centroprawicowych. Rosja nie jest w żaden sposób konserwatywna i dobrze, żeby to dzisiaj uczestniczy konferencji SIPAK usłyszeli. Reakcja była bardzo widoczna w kuluarach, także i rośnie zrozumienie dla naszego spojrzenia, ale to jest never ending story, to trzeba cały czas zabiegać i dbać o to, aby to nasze spojrzenie, co jest zdrowe, a co niezdrowe, było tu obecne i dlatego, panie redaktorze, warto tutaj było być i cieszę się, że pan redaktor też jest tutaj z nami. Nie jest tak, że prezydent Nawrocki podcina wiarygodność, gdy mówi o Rosji, jako zagrożeniu po swojej wizycie w Budapeszcie, po tym, jak rozmawiał z Wiktorem Orbanem? Panie redaktorze, rozmowa z Wiktorem Orbanem również dotyczyła Federacji Rosyjskiej i również dotyczyła Ukrainy i tutaj pan prezydent w żaden sposób nie zmieniał swojego przekazu, swojego myślenia o Rosji, o Ukrainie. Mówił o tym także i publicznie, jak bardzo nie zgadza się z tymi państwami, które chciałyby być właśnie takimi Ruslan Firstayers, takimi ludźmi, którzy myślą,