Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Włodzimierz Skalik krytykuje poprawkę europarlamentu o ciąży

Włodzimierz Skalik krytykuje poprawkę europarlamentu o ciąży

Włodzimierz Skalik odniósł się do przyjętej w europarlamencie poprawki, która stwierdzała, że "tylko biologiczna kobieta może zajść w ciążę", i skrytykował wynik głosowania oraz postawę części parlamentarzystów. Zajął stanowisko krytyczne, wymieniając posłów, którzy głosowali za i przeciw, oraz apelując o "poleksit".

Szczegóły głosowania


Przekazał liczby głosów: przeciw 233 posłów, za 200, wstrzymało się 107. Zwrócił uwagę, że przeciwko stwierdzeniu głosowało 16 posłów Koalicji Obywatelskiej, w tym dwóch lekarzy — Bartosz Arłukowicz i Ewa Kopacz; trzech posłów lewicy; dwóch z czterech posłów trzeciej drogi; oraz wskazał na udział Bogdana Zdrojewskiego.

Oskarżenia o zewnętrzną ingerencję


Inny mówca oskarżył o bezczelną ingerencję w proces legislacyjny obecność ambasadorów Niemiec, Islandii, Szwecji i Norwegii przy pracach nad ustawą. Porównał to do targowicy z 1793 roku w Grodnie i określił jako współczesną twarz targowicy, krytykując koalicję 15 października za zgodę na obcą kuratelę.

Uwaga na migrację w Europie


Poseł Grzegorz Lorek ostrzegł przed rosnącą liczbą migrantów w Europie — mówił o kilku dziesiątkach milionów i przykładzie Francji, gdzie zdaniem mówcy ulice zostały opanowane przez obcych. Wskazał, że uleganie naciskom Berlina i Brukseli w sprawie przyjmowania nielegalnych migrantów grozi utratą państwowości.

Lokalne inicjatywy i apel rolników


Inni posłowie zgłaszali lokalne wydarzenia sportowe — otwarte powiatowe mistrzostwa kraśnickie w tenisie stołowym — i składali gratulacje organizatorom. Pani poseł Bożena Lisowska przedstawiła apel rolników z Podlasia i Lubelszczyzny, podkreślając, że polski system finansowania rolnictwa jest niewydolny, a komercyjny sektor bankowy odwraca się od wsi.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Na tym zakończyliśmy rozpatrywanie punktów porządku dziennego zaplanowanych na dzień 11 lutego bieżącego roku. Informuję, że zgłosili się posłowie w celu zgłoszenia oświadczeń poselskich. Czy ktoś z pań i panów posłów pragnie jeszcze wygłosić oświadczenie? Nikogo nie słyszę. Zamykam listę i ustalam czas na półtorej minuty. Jako pierwszy zapraszam pan poseł Roman Fritz, klub parlamentarny Konfederacja Korony Polskiej. Nie ma pana posła. Zapraszam pan poseł Włodzimierz Skalik, klub parlamentarny Konfederacja Korony Polskiej. Koło poselskie. Ale to jest dobry zwiastun. Na to liczymy. Bardzo proszę mi przypominać z rozpędu. Bardzo proszę panie pośle. Panie marszałek, wysoka izbo. W dniu dzisiejszym w eurokołchozowym parlamencie w trakcie przyjmowania rekomendacji w sprawie priorytetów na 70. sesję Komisji ONZ do spraw statusu kobiet doszło do niecodziennego głosowania. Otóż część unijnych parlamentarzystów uznało konieczność wprowadzenia poprawki o następującej treści. Tylko biologiczna kobieta może zajść w ciążę. Czyżby mogło być inaczej? To zastanawiające, że w ogóle uznano potrzebę przyjęcia takiego stanowiska w tak oczywistej kwestii. Ale co okazało się najciekawsze i wielce kuriozalne. A mianowicie to wynik głosowania, który przedstawia się następująco. Przeciw poprawcy głosowało 233 posłów, za poprawką 200 posłów, wstrzymało się 107 posłów. Warto odnotować, że przeciwko stwierdzeniu tylko biologiczna kobieta może zajść w ciążę. Przygłosowało 16 posłów Koalicji Obywatelskiej, w tym dwóch lekarzy. Bartosz Arłukowicz i Ewa Kopacz. Trzech posłów lewicy, dwóch z czterech posłów trzeciej drogi. Nie potrafiło zająć stanowiska dwóch pozostałych posłów trzeciej drogi i Bogdan Zdrojewski z Koalicji Obywatelskiej. Jedyna rada, aby ta eurosowiecka zaraza nie zainfekowała Polski, to poleksit. Precz z komuną, precz z eurokomuną. Tak, no już nawet przechodzimy do tych stwierdzeń. Zapraszam pan poseł Jarosław Sachajko lub koło poselskie Demokracja Bezpośrednia. Pan Skalik mnie tak wytrącił, że zapomniałam nazwę. Bardzo proszę. Pani Marszałek, drodzy Polacy, to co widzieliśmy dzisiaj w polskim Sejmie to targowica koalicji 15 października. Obecność ambasadorów Niemiec, Islandii, Szwecji i Norwegii, którzy jak kuratorzy nadzorowali pracę nad ustawą o sobie najbliższej. To była bezczelna ingerencja w proces legislacyjny niepodległego państwa. Mieliśmy to już w 1793 roku w Grodnie, gdy rosyjski nadzorca pilnował ratyfikacji rozbioru Rzeczpospolitej. Dzisiejsza obecność zachodnich dyplomatów to współczesna twarz targowicy, tyle że magnety zastąpiono ideologicznym dyktatem. To policzek dla każdego wolnego Polaka. Nie po to nasi przodkowie walczyli o niepodległość, byśmy dzisiaj zmieniali definicje prawne pod czujnym okiem Berlina czy Oslo. Nasze państwo, nasze prawo. Hańba koalicji 15 października, która godzi się na obcą kuratele. Dziękuję. No nie wiem jak skomentować. Panie pośle, tyle razy pani minister mówiła, że na galerii naprawdę mogą być goście. Czy oni wpływają na pana decyzję? Są teraz goście? Nie. Byli właśnie przy tej ustawie. To był ideologiczny nadzór. Ale pani marszałek może uważać. Panie pośle, ale teraz mamy oświadczenia posełskie. Jest się zamknęliśmy już prawie. Procedowanie jakichkolwiek ustaw. To już tego nie nadzorują. Dziękuję. Zapytałam. O, jest. Naprawdę, panie pośle, jest godzina 22.00. Rozbraja pan wszystkich. Zapraszam pan poseł Grzegorz Lorek, Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość. Pani marszałek, Wysoka Izbo. Już święty Tomasz Zakwinu mówił, że imigracja musi być proporcjonalna taka, żeby migranci mogli się zasymiliować z daną kulturą. Ale ostrzegał też, że są narody, które będą dla Europejczyków zawsze wrogami. I nigdy się nic zasymilują. Zachód zapomniał o jego słowach i o tym ostrzeżeniu. I dzisiaj upada. Liczba migrantów, głównie muzułmanów, wzrasta w Europie po stępie geometrycznym. Jest już ich kilkadziesiąt milionów. Już co dziesiąty mieszkaniec Europy to migrant. Francja jest przykładem państwa zachodniego, które upadło. Ulice francuskich miast opanowali obcy, którzy wiedzą, że są bezkarni. Pałują, rabują, gwałcą. Rząd abdykował. Francja tego napływu migrantów już nie powstrzyma. Za dwie dekady arabski będzie drugim oficjalnym językiem. A za kolejną dekadę pierwszym. Francja dziś to sygnał alarmowy dla Polski i całej Europy. Jeśli ulegniemy naciskom Berlina i Brukseli w sprawie przyjmowania nielegalnych migrantów, stracimy nasze kraje. Zapraszam pan poseł Paweł Sałek. Nie widzę. Zapraszam pan poseł Kazimierz Bogusław-Homak Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość. Pani Marszałek, Wysoka Izbo. Chciałbym dzisiaj zwrócić uwagę Wysokiej Izbie na wyjątkowe wydarzenia sportowe, które odbyło się w naszym regionie. Otwarte powiatowe mistrzostwa kraśnickie w tenisie stołowym, które miały miejsca w dniu 1 lutego w Olbiencinie. Tenis stołowy to dyscyplina, która rozwija nie tylko sprawność fizyczną, refleksję, koordynację, ale także ducha rywalizacji, wytrwałość oraz umiejętność pracy w zespole. Zawody takie jak te są doskonałą okazją, by lokalna społeczność mogła integrować się wokół sportu, promować zdrowy tryb życia i odkrywać młode talenty. Chciałbym złożyć serdeczne gratulacje wszystkim organizatorom, uczestnikom, i ich rodzinom za zaangażowanie w rozwój sportu w naszym powiecie. Niech te mistrzostwa będą inspiracją dla kolejnych pokoleń sportowców, a każda rozegrana partia przyniesie zarówno radość z gry, jak i cenne doświadczenie. Dziękuję bardzo. Dziękuję. Zapraszam pani poseł Bożena Lisowska, Klub Parlamentarny Koalicja Obywatelska. Dziękuję pani marszałek. Wysoki Sejmie. Jako przewodnicząca zespołu parlamentarnego do spraw ochrony i rozwoju polskiej produkcji rolnej chcę przedstawić apel polskich rolników, który był prezentowany podczas posiedzenia zespołu. Podlaska Izba Rolnicza, Stowarzyszenie dla Powiatu, Rolnicy z Lubelszczyzny i wielu innych mówią jednym głosem. Polski system finansowania rolnictwa jest niewydolny. Komercyjny sektor bankowy odwraca się od wsi, traktując rolnictwo jako branżę wysokiego ryzyka. Banki spółdzielcze, choć są sercem lokalnych wspólnot, często, że zderzają się z murem limitów i ograniczeń. W efekcie polski rolnik, chcąc rywalizować z rolnikiem holenderskim czy niemieckim, już na starcie przestaje być konkurencyjny, bo nie ma dostępu do taniego kapitału długoterminowego, kredytu inwestycyjnego na godnych warunkach, czy elastycznej linii kredytowej na wypadek kryzysów. Dlatego potrzebne są systemowe rozwiązania, aby rolnicy mieli dostęp do tanich kredytów. Nie musimy tworzyć nowych instytucji, ale konsolidować i racjonalnie wykorzystywać istniejące zasoby, bo wieś potrzebuje żelaznej kopuły finansowej, aby funkcjonować i się rozwijać. Zapraszam do współpracy w zespole. Dziękuję. Zapraszam pan basu Waldemar Andzel, Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość. Pani Marszałek, Wysoka Izbo. Fundusz SEJF nie jest żadnym prezentem, ani dodatkowymi miliardami dla Polski. To pożyczki, które będziemy spłacać przez 45 lat. Te środki nie zwiększą realnie budżetu obronnego, a jedynie zastąpią finansowanie, które moglibyśmy pozyskać innymi krajowymi mechanizmami. SEJF ogranicza możliwość zakupu zbrojenia wyłącznie do rynku Unii Europejskiej, zamykając drogę do sprawdzonych kontraktów z USA czy Korei Południowej. A dobrze wiemy, że oznacza to jedną wielką niewydolność. Fundusz objęty jest zasadą warunkowości, co daje Komisji Europejskiej narzędzie do wstrzymania środków z powodów politycznych. Istnieje realne ryzyko ze spłata tych zobowiązań obciąży bezpośrednio budżet obronny, ograniczając zdolności dofinansowania wojska. Przypominam to, że rząd Prawa i Sprawiedliwości powołał Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, który pozwalał emitować obligacje i finansować zakupy bez ograniczeń rynkowych z Polski, USA, Korei czy państw Unii Europejskiej. Dzięki temu pozyskaliśmy nowoczesny sprzęt, szybko i skuteczny. Dziś rząd chce wygaścić sprawdzony, suwerenny mechanizm i w jego miejsce wprowadzić rozwiązanie droższe, niejawne i uzależniece nas od decyzji Brukseli. Bezpieczeństwo Polski nie może być zakładnikiem politycznych negocjacji. Dziękuję bardzo. Dziękuję. Zapraszam pani poseł Anna Baluch. Nie widzę. Zapraszam pani poseł Anna Kwiecień. Nie ma. Zapraszam pan poseł Szymon Girzyński. Nie ma. I pani poseł Barbara Bartuś. Bardzo proszę. Pani Marszałek, Wysoka Izbo. 12 lutego 1911 roku rodził się Julian Czerwiakowski. Pseudonim Jurek, Jerzy Tarnowski. Żołnierz podziemia niepodległościowego. Oficer Narodowych Sił Zbrojnych. Działacz organizacji NIE oraz Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. W czasie II wojny światowej służył ojczyźnie w konspiracji. Po wojnie nie złożył broni. Gdy Polska znalazła się pod dominacją sowiecką, pozostał wierny przysiędze i działał w podziemiu antykomunistycznym. W 1948 roku został aresztowany przez funkcjonariuszy UB. Po brutalnym śledztwie skazano go na karę śmierci. Wyrok wykonano przez powieszenie 5 stycznia 1953 roku w więzieniu na Mokotowie. Jego los jest jednym z wielu świadectw dramatu żołnierzy wyklętych. Ludzi wiernych Rzeczypospolitej, których komunistyczne państwo nazywało bandytami. A prawdziwych oprawców przedstawiało jako obrońców porządku. Przez dziesięciolecia ich historię fałszowano i wymazywano z narodowej pamięci. Dopiero w 2014 roku jego szczątki odnaleziono na łączce, miejscu kaźni polskich bohaterów. W 2016 roku został pośmiertnie awansowany do stopnia porucznika. Dziś, gdy pojawiają się inicjatywy relatywizujące odpowiedzialność tamtego systemu, naszym obowiązkiem jest stanowczo stać po stronie prawdy. Pamięć o żołnierzach niezłomnych nie może być przedmiotem politycznej kalkulacji. Jest częścią tożsamości wolnej, niepodległej i suwerennej Rzeczypospolitej. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Zapraszam pani poseł Paulina Matysiak. Nie widzę. Pan poseł Artur Jarosław Łącki. Nie widzę. Pan poseł Michał Kowalski. Klub nie ma. Pan poseł Aleksander Mikołaj Mrówczyński. Nie ma. Pani poseł Lidia Czechak. Jest. Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość. Szanowna pani marszałek, wysoka izbo. Armia Krajowa powołana 14 lutego 1942 roku na mocy rozkazu Naczelnego Wodza Generała Władysława Sikorskiego była najważniejszą i największą organizacją zbrojną Polskiego Państwa Podziemnego. Powstała w wyniku przekształcenia Związku Walki Zbronnej, będąc kontynuatorką Służby Zwycięstwu Polski, utworzonej już 27 września 1939 roku, bezpośrednio po klęsce kampanii obronnej. Armia Krajowa stała się symbolem niezłomnego oporu narodu polskiego wobec niemieckiego i sowieckiego okupanta. Jej celem było prowadzenie bieżącej walki zbrojnej, działalności wywiadowczej i sabotażowej, a także przygotowanie ogólnopolskiej powstania, którego kulminacją była akcja burza. Była to największa armia konspiracyjna działająca w okupowanej Europie, licząca setki tysięcy zaprzysiężonych żołnierzy. Pierwszym komendantem Głównej Armii Krajowej został generał Stefan Rowecki, pseudonim Grot, którego przywództwo odegrało kluczową rolę w budowie sprawnych struktur podziemnego wojska. Żołnierze Armii Krajowej wracili nie tylko o wyzwolenie terytorium, państwa polskiego, lecz także o zachowanie ciągłości jego legalnych władz i fundamentów demokratycznych. W imię pamięci o bohatera Armii Krajowej, ich poświęceniu i ofierze, naszym obowiązkiem jest pielęgnowanie prawdy historycznej. Troska o należnej miejscu w historii oraz przekazywanie kolejnym pokoleniom wiedzy o ich walce o wolną i niepodległą Polskę. Dziękuję. Ida. Dziękuję pani poseł. Zapraszam pani poseł Wioletta Maria Kulpak, Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość. Pani Marszałek, Wysoka Izbo. 14 lutego obchodzimy rocznicę powstania Armii Krajowej. Największej podziemnej armii w okupowanej Europie i jednego z najwspanialszych fenomenów w dziejach polskiego państwa. Armia, która była nie tylko strukturą wojskową, ale żywym dowodem istnienia Rzeczypospolitej. Nawet wtedy, gdy została brutalnie pozbawiona terytorium, instytucji i suwerenności. Armia Krajowa była wojskiem wiernym, legalnym władzom Rzeczypospolitej, opartym na przysiędze, dyscyplinie i etosie służby. Jej żołnierze walczyli nie dla chwały, nie dla kariery i nie dla doraźnych interesów politycznych. Walczyli, bo wiedzieli, że Polska jest wartością, która nie podlega negocjacjom. W konspiracji, w sabotażu, w wywiadzie, w powstaniu warszawskim wszędzie tam obecne było jedno przekonanie, że wolność wymaga ofiary. Dziś w wolnej Polsce naszym obowiązkiem jest nie tylko pamięć o żołnierzach Armii Krajowej, ale strzec prawdy o ich misji. Nie wolno nam godzić się na relatywizowanie historii, nastawianie znaku równości między katem a ofiarą, ani na próby wpisywania bohaterów polskiego państwa podziemnego w obce narracje ideologiczne. Armia Krajowa była formacją legalnego państwa i taka postanie narodowej pamięci. Rocznica i powstania przypominam także o odpowiedzialności współczesnych elit. Suwerenność, bezpieczeństwo i siła państwa nie są dane raz na zawsze. Są zobowiązaniem, tak jak dla pokolenia Armii Krajowej. Także dla nas Polska musi być wspólnym dobrem, a nie pod przedmiotem sporów o tożsamość i pamięć. Cześć i chwała bohaterom Armii Krajowej. Cześć i chwała polskiemu państwu podziemnemu. Niech ich bierność Rzeczypospolitej pozostanie dla nas wszystkich trwałym drogowskazem. Dziękuję. Dziękuję bardzo. Zapraszam pan poseł Fryderyk Sylwester Kapinos, Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość. Szanowna pani marszałek, wysoka izbo. Donald Tusk szumnie ogłosił, mamy to. Okazało się, że ma szansę na pożyczkę. Gdy jednak wyszło na jaw coraz więcej wątpliwości wokół programu Sejf, posłowie koalicji obywatelskiej chcieli dziś zakrzyczeć debatę na sali plenarnej. Tak wiele było z ich strony o patriotyzmie, bogaceniu się firm zlokalizowanych w naszym kraju, pracy dla Polaków. Jak dla mnie, posła z województwa podkarpackiego, to przejaw totalnej hipokryzji. Nie pamiętam bowiem z ich strony głosów sprzeciwu, gdy Ministerstwo Obrony Narodowej za pośrednictwem wicemistra Pawła Bejdy zakomunikowało, że zamówienie na dostawę wielozadaniowych śmigłowców wsparcia S-70i Black Hawk produkowanych w PZL Mielec, uwaga, nie leży w interesie publicznym. Na nic zdały się argumenty władz zakładu, związków zawodowych i samorządowców. Może teraz warto wsłuchać w te głosy i otworzyć sobie możliwość pozyskania sprzętu skutecznego i sprawdzonego, zarówno w boju, jak i w akcjach ratunkowych. Teraz dowiadujemy się bowiem, że mamy dostać pożyczkę, której zasady wykluczają zamówienia w firmach z kapitałem spoza Unii Europejskiej. Oczywistym wydaje się, że powinniśmy kupować najlepszy sprzęt do obrony naszej ojczyzny, ale z głową i odpowiedzialnie. Dziękuję. Dziękuję bardzo. I zapraszam pani poseł Maria Koc, Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość. Nie ma pani poseł. Zapraszam pani poseł Ewa Malik, Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość. Nie ma pani poseł. A jest pani poseł. Zapraszam. A jest Maria Koc, nie? Czyli ja. Pani marszałek, szanowni państwo. W styczniu 1863 roku tymczasowy rząd narodowy ogłosił powstanie narodowe zwane potem powstaniem styczniowym. Był to największy polski zryw narodowościowy i najdłużej trwający, bo aż do jesieni 1864 roku. Podczas powstania, w którym brała udział zarówno szlachta, jak i chłopstwo polskie, stoczono w wojnie o charakterze partyzantki około 1200 bitew. Ten wspaniały zryw narodu polskiego zakończył się niestety klęską, jednakże powstanie styczniowe okazało się mitem założycielskim dla niepodległości w 1918 roku. W Zagłębiu Dąbrowskim, skąd pochodzę, pamięć o tym zrywie narodowościowym jest niezwykle silna i żywa. Albowiem to właśnie tu, na obszarze Sosnowca i okolicznych dzielnic, na przykład Maczek, powstańcy pod wodzą pułkownika Apolina Rego-Kurowskiego w lutym 1863 roku dokonali niezwykłego wyczynu. Mianowicie w wyniku sukcesów militarnych nad Rosjanami ustanowili na obszarze Zagłębia Dąbrowskiego jedyny wolny, suwerenny, skrawę gojczyzny. Przez około dwa tygodnie, przejmując na tym terenie pełnię władzy administracyjnej, a więc w wieku XIX był to przez dwa tygodnie wolny skrawek ojczyzny. Dziękujmy wszystkim tym powstańcom za przelew krwi i za to, że doprowadzili do tego, iż dzisiaj żyjemy w wolnym kraju. Dziękuję bardzo. Dziękuję. Zapraszam panu poseł Adam Dziedzic, Klub Parlamentarny Polskie Stronnictwo Ludowe. Trzecia droga. Szanowna pani marszałek, wysoka izbo. Wilki jest gatunkiem ściśle chronionym i niezmą intencją, aby cokolwiek w tej kwestii zmieniać. Jednocześnie należy jasno podkreślić, że egzystencja wilka nie może stać się ważniejsza od bezpieczeństwa ludzi i ochrony ich gospodarstw. Na Podkarpaciu odnotowano przypadki, w których wilki zagrażały zarówno ludziom, jak i zwierzętom gospodarskim. Ostatni taki atak według mediów miał miejsce w powiecie brzeżowskim kilka dni temu. Populacja wilka w Polsce znacznie wzrosła z około 2800 sztuk w roku 2018 do blisko 5000 w bieżącym roku. Jeżeli Ministerstwo Klimatu i Środowiska nadal będzie prowadzić politykę wyłącznie prowilkową, proponuję, aby minister dorożała spotkał się z wilkami. Na tym etapie raczej bez udziału czerwonego kapturka, żeby po prostu nie rozpraszał. Wówczas pan minister merytorycznie wytłumaczy wilkom, żeby nie zagrażały ludziom i gospodarstwom. Jestem przekonany, że takie edukacyjne spotkanie w duchu naukowo-przyrodniczym i z szacunkiem dla wilczej autonomii skutecznie rozwiąże ten problem. Panie ministrze, gdyby jednak to nie pomogło, powinien się pan spotkać z ludźmi, z mieszkańcami tamtych terenów, wysłuchać ich argumentów i podjąć konkretne działania celem ochrony człowieka i zwierząt hodowlanych. Dziękuję bardzo. Dziękuję. Zapraszam pan poseł Włodzimierz Tomaszewski. Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość. Pani Marszałek, Wysoka Izbo. Największa inwestycja kolejowa w Polsce, czyli modernizacja łódzkiego mezła kolejowego zrodziła się w 2007 roku. W latach 2010 i 2015 niekontrolowane władze spółki polskie linie kolejowe przyczyniły się do zmian w planowaniu i realizacji tej inwestycji, tworzących do dziś trwający tor przeszkód. Naprawiała to polska firma, Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów z Mińska Mazowieckiego, drążąca tunel siedmicowy pod Łodzią. Firma wykonała już 6,5 kilometra tunelu, w tym prawie 3 przystanki, a dostało jeszcze 980 metrów. Zamiast waloryzować wykonawcy wynagrodzenie o 600 milionów złotych, chce się wprowadzić zagraniczne firmy, niemieckojęzyczne, obciążyć budżet państwa na prawie 10 miliardów złotych i zlikwidować polską konkurencję przy budowie kolejnych 80 kilometrów tuneli dla kolei dużych prędkości. Wywołane bankructwo polskiej firmy spowoduje 2 tysiące ludzi bezrobotnych, gigantyczne straty i wydłużenie inwestycji w Łodzi o 3 lata. Kto to robi? Ci sami ludzie, którzy szkodzili tej inwestycji w latach 2010-2015. Pozwala na to minister Dariusz Klimczak i jest za to odpowiedzialny. Będziemy pana ministra i jego współpracowników rozliczać z blokady inwestycji tunelu średnicowego pod Łodzią oraz miliardowe straty i niszczenie polskiej firmy. Dziękuję. Zapraszam pani poseł Iwana Małgorzata Krawczyk, Klub Parlamentarny Koalicja Obywatelska. Nie widzę pani poseł, pan poseł Sylwester Tułajew. Nie ma pana posła. Pan poseł Łukasz Ciebierowski, Klub Parlamentarny Koalicja Obywatelska. Dziękuję pani marszałek, Wysoka Izbo. Przykre, prezydencki wetomat znów działa. Prezydent odmówił dzisiaj podpisania ustawy z 9 stycznia, którą podjęliśmy tutaj w Sejmie, ustawy o mniejszościach narodowych, etnicznych oraz o języku regionalnym oraz niektórych innych ustaw. Czyli ustawy, która sankcjonowała Godkę Śląską jako język regionalny. Jeśli ktoś się łudził, chciał przekonywać Karola Nawrockiego, prezydenta, że warto podpisać tą ustawę, to teraz się przekonał, gdzie prezydent ma wolę nie tylko większości sejmowej, która głosowała za tym projektem, ale gdzie ma też setki tysięcy Ślązaków, którzy używają Godkę i chcieli Godki Śląska jako języka regionalnego. Od kilkunastu czy kilkudziesięciu wręcz lat dziesiątki stowarzyszeń, organizacji starało się o tę Godkę Śląską. Prezydent dzisiaj to wszystko przekreślił. Smutna to chwila, a wszystko to w dniach poprzedzających Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego. Gańba, panie prezydencie, ale my się nie poddamy. Będziemy walczyć do skutku. Dziękuję. Dziękuję. Jako ostatni zapraszam pan poseł Paweł Sałek, Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość. Dziękuję. Szanowna pani marszałek, wysoka izbo. Zgodnie z ustawą o lasach, od lat 90. ubiegłego wieku lasy państwowe działają w oparciu o zasadę samofinansowania się, co oznacza, że nie były i nie są dotowane z budżetu państwa. W ostatnich latach pojawiają się kłamliwe informacje kolportowane przez tych, którzy żądają reformy polskich lasów, że rzekomo Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe odprowadzają znikomą wysokość podatków i danin publicznych. A jak wygląda ta sprawa w rzeczywistości? Obowiązkowa wpłata, którą lasy przekazują do budżetu państwa z tytułu prowadzonej przez siebie sprzedaży drewna za 2024 rok to ponad 224 mln zł. Poza powyższą wpłatą do budżetu lasy państwowe w minionym roku odprowadziły 387 mln podatku leśnego, 36 mln podatku od nieruchomości, 1,5 mln podatków i innych obciążeń pośrednich, 1,8 mln podatku VAT. W sumie daje to kwotę ponad 4 mln zł z polskiej, narodowej firmy, która to firma przekazuje tego typu daniny i podatki do polskiego budżetu. Wysoki Sejmie ponad 4 mln zł. Pytam, jaką kwotę ogólnie podatków i danin publicznych odprowadziły do polskiego sektora finansów publicznych, m.in. sieci dyskontów z obcym kapitałem, skoro podobno lasy małopodatków i danin odprowadzają do polskiego budżetu. Dziękuję uprzejmie, dasz bur i dobranoc. Na tym zakończyliśmy oświadczenia poselskie. Bardzo dziękuję Państwu, posłom, którzy zostali z nami na sali. Dziękuję. Dziękuję.