Sejm RP żąda wyjaśnień ws. edukacji domowej
Sejm RP mówił o problemach edukacji domowej i krytykował brak rzetelnych analiz w ministerstwie, wzywając do konstruktywnych rozwiązań. Stwierdził, że odpowiedź na interpelację była niesatysfakcjonująca i zapowiedział kontrolę poselską oraz dalsze konsultacje.
Sejm podkreślił zaniżone finansowanie i oczekuje konkretnych propozycji dotyczących edukacji domowej. Wskazał, że odpowiedź ministerstwa była mocno niesatysfakcjonująca i że konieczne są dalsze wyjaśnienia oraz rzetelne dane.
Kontrola poselska ujawniła, że ministerstwo nie prowadzi pełnych analiz, na które powoływało się w odpowiedzi na interpelację. Zwrócono uwagę na mylenie edukacji domowej z edukacją zdalną oraz na konieczność precyzyjnego zdefiniowania szkół kształcących w edukacji domowej.
Sejm zaproponował zewrzeć grupę zainteresowanych i spotkać się w ministerstwie z gotowymi rozwiązaniami. Uczestnicy mają prowadzić konstruktywny dialog z ministerstwem i wiceministerstwem odpowiedzialnym za edukację, przedstawiając praktyczne propozycje zamiast samej krytyki.
Sejm przypomniał, że reforma Kompas Jutra nie odnosiła się bezpośrednio do edukacji domowej, choć oddziaływała pośrednio, a prezydenckie weto zatrzymało jej wdrożenie. Poruszono także sytuację sportowców, którzy mogą realizować edukację domową pod opieką szkół publicznych i niepublicznych, oraz problem systemów zdalnych podszywających się pod edukację domową.
Najważniejsze ustalenia
Sejm podkreślił zaniżone finansowanie i oczekuje konkretnych propozycji dotyczących edukacji domowej. Wskazał, że odpowiedź ministerstwa była mocno niesatysfakcjonująca i że konieczne są dalsze wyjaśnienia oraz rzetelne dane.
Braki w analizach ministerstwa
Kontrola poselska ujawniła, że ministerstwo nie prowadzi pełnych analiz, na które powoływało się w odpowiedzi na interpelację. Zwrócono uwagę na mylenie edukacji domowej z edukacją zdalną oraz na konieczność precyzyjnego zdefiniowania szkół kształcących w edukacji domowej.
Propozycja działań i konsultacji
Sejm zaproponował zewrzeć grupę zainteresowanych i spotkać się w ministerstwie z gotowymi rozwiązaniami. Uczestnicy mają prowadzić konstruktywny dialog z ministerstwem i wiceministerstwem odpowiedzialnym za edukację, przedstawiając praktyczne propozycje zamiast samej krytyki.
Kontekst legislacyjny i konsekwencje
Sejm przypomniał, że reforma Kompas Jutra nie odnosiła się bezpośrednio do edukacji domowej, choć oddziaływała pośrednio, a prezydenckie weto zatrzymało jej wdrożenie. Poruszono także sytuację sportowców, którzy mogą realizować edukację domową pod opieką szkół publicznych i niepublicznych, oraz problem systemów zdalnych podszywających się pod edukację domową.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Marcin Chorała: Zatrzymanie Programu CPK to hamulec ręczny
Prof. A. Zoll apeluje o koniec nienawiści i partyjnego egoizmu
Sejm: 4. posiedzenie - Skład Komisji ds Pegasusa, wydatki z Funduszu Sprawiedliwości
Roman Fritz i inni o nawałnicach, zdrowiu, migracji i muzeum
Sejm RP prezentuje raport o dzieciach i młodzieży w sieci
Sejm RP: Reprezentant Gen Z broni studentów i gani uwagi o wieku
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz o programie SAN i Tarczy Wschodniej
Andrzej Halicki
Andrzej Halicki: 44 mld euro dla Polski z programu SAFE
Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz: Polska liderem tarczy antydronowej
VideoParlament
Dorota Rabczewska wzywa do masowych kastracji w schroniskach
Jacek Czerniak
Jacek Czerniak: Prawo jest - kontrola schronisk i czipowanie
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki: Polska jest z wami przed Igrzyskami
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — PiS odbija mandaty kosztem Konfederacji
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — co mówią dane?
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Transkrypcja
Witam serdecznie, Szanowni Państwo. Wybiła godzina 10.02, tak więc serdecznie przepraszam za dwuminutową przerwę. Również serdecznie przepraszam za zmianę terminu, po pierwsze za odwołanie poprzedniego zespołu, ale również za przełożenie dzisiejszego zespołu ze względu na pilne zwołanie nadzwyczajne Komisji do Spraw Zwierząt na temat schronisk. Na godzinę 13.30, dlatego została przełożona termin dzisiejszego naszego spotkania. Witam serdecznie Państwa. Po kolei, że tak powiem, myślę, że się ogólnie rzecz ujmując znamy, tak więc jak każda z osób będzie się wypowiadała, to jak najbardziej prosiłbym o przedstawienie się swojej afiliacji. Witam serdecznie też stronę mediów, strefę edukacji, Panią redaktor Konczal. Witam serdecznie. Szanowni Państwo, spotykamy się dzisiaj, żeby... Ja nie powiem po części podsumować, ale chciałbym przede wszystkim, żebyście... Znaczy, wyjdziemy z założenia, w jaki sposób... Przepraszam, bo przed chwilą miałem jeszcze konferencję prasową, to muszę wrócić do głowy, muszą mi wrócić kilka rzeczy. Znaczy, chciałbym, żebyśmy zaczęli dzisiejsze spotkanie od miejsca, w którym w tym momencie jesteśmy, czyli z zaniżonym finansowaniem, w jaki sposób wygląda dla Państwa w tym momencie sytuacja, jakie Państwo widzą też sposoby rozwiązania, czego Państwo oczekują po stronie zarówno Sejmu Posłów, jak i strony rządowej. Znaczy, chciałbym, jak będą Państwo się wypowiadać, co prawda też mam kilka jeszcze tematów, ale jak będą się Państwo wypowiadać, żeby to były wypowiedzi konstruktywne, czyli nie narzekajmy tylko, że jest sytuacja, jaka jest, ale co uważają Państwo, że należałoby zrobić, co uważają Państwo, że należałoby w tym momencie zadziałać, w jaki sposób zadziałać. Wiedzą Państwo bardzo dobrze na ten temat, że wypłynęła, to znaczy została stworzona w pewnym momencie interpelacja do Ministerstwa Edukacji na temat szkół kształcących w edukacji domowej. Interpelacja ta, to znaczy odpowiedź trwała bardzo, bardzo długo, więc starałem się trochę przyspieszyć tę, że interpelację w końcu była odpowiedź na interpelację, ale bardzo mocno niesatysfakcjonująca ze względu na niektóre odpowiedzi, stąd właśnie ze względu na to odbyła się kontrola poselska w ministerstwie, żeby sprawdzić informacje w odpowiedzi, czy to, co jest w odpowiedzi na interpelację, rzeczywiście pokrywa się z rzeczami, które w ministerstwie były. No niestety okazało się, że ministerstwo, co też Państwu w pewnym momencie przekazałem, ministerstwo nie prowadzi tak naprawdę do końca analiz, ministerstwo, bo sami piszą, że nie muszą prowadzić analiz, na które powołują się w odpowiedzi na interpelację, tak? Nie prowadzą analiz, do końca nie wiedzą, czym edukacja domowa, czy szkoły kształcące w edukacji domowej są, więc to jest bardzo mocno niepokojące. Myślę, że powinniśmy zewrzeć tutaj grupę mocno osób zainteresowanych, która spotkałaby się po prostu w ministerstwie i wytłumaczyła. Zarówno panu ministrowi Kiepurze, do którego bezpośrednio, pod którym jest edukacja domowa, ale również panie minister Lubnauer, która wyraziła swoją chęć owego czasu do rozmów, czy gotowość do rozmów na temat edukacji domowej. Nie wiem, czy uda mi się w tym momencie puścić to nagranie, bo... może mi się uda... Była... To jest kolejna. Okej, to za chwilkę. Była... Owego czasu była Komisja Edukacji, bodajże w listopadzie, na której były prezentowane, była prezentowana ustawa wprowadzająca Kompas Jutra. I w trakcie rozmów w Kompasie Jutra, zarówno ja zadałem pytanie na temat wsparcia szkół w edukacji domowej. Co prawda Kompas Jutra nie dotyczy bezpośrednio. Czy ta duża reforma, która miała przejść, która została zawetowana przez prezydenta, bezpośrednio nie dotyczyła edukacji domowej, ale pośrednio jak najbardziej dotyczyła. Stąd były moje pytania dotyczące właśnie edukacji domowej. I stąd również, bodajże pani poseł Cwalina Śliwowska również zadawała pytania ze strony sportowców. Pani minister, znaczy odpowiedź pani minister na nasze pytania tutaj państwu przedstawię. Kolejna rzecz, edukacja domowa w tej ustawie nie ma nic o edukacji domowej. Możemy się kiedyś spotkać i porozmawiać o edukacji domowej, ale ta ustawa nie podejmuje tematu edukacji domowej. Ja przypominam również tym sportowcom, że edukację domową można realizować pod opieką każdej szkoły, również każdej szkoły publicznej. I to, że powstały systemy, które są nieprawdziwą edukacją domową, tylko edukacją zdalną, to niestety jest porażka naszego systemu. I ja myślę, że byliśmy wspólnie o tym porozmawiać, jak to zmienić. Tak więc, to była odpowiedź ministerstwa. Chciałbym, żeby po pierwsze nasze emocje opadły, bo ja wiem, że na samym początku te emocje mogą u państwa się pojawić i jest to jak najbardziej słuszne i zasadne. Natomiast to, jak ja rozumiem wypowiedź ministerstwa. Ministerstwo jest już gotowe na rozmowę. Jeżeli pani minister, co prawda pod którą nie leży edukacja domowa, sprawy edukacji domowej, ale jednak jest ministrem edukacji, wiceministrem, jest otwarta na rozmowy, więc jak najbardziej myślę, że możemy udać się do pani minister z gotowymi już rozwiązaniami. Również widać, że poziom zrozumienia ministerstwa edukacji, jeśli chodzi o edukację domową, gdzie tutaj została przyrównana jako edukacja zdalna, to są dwiema różnymi rzeczami i bardzo dobrze o tym wiemy. Bardzo dobrze o tym wiemy również, że tak naprawdę sportowcy mogą korzystać ze szkół publicznych, mogą również ze szkół niepublicznych korzystać. Do tego nam pozwala konstytucja, prawda? Znaczy ja myślę, że powinniśmy bardzo mocno najpierw wytłumaczyć ministerstwu, na czym polega edukacja domowa i czym są szkoły w edukacji domowej, bo usłyszałem w trakcie kontroli odpowiedź, że edukacja domowa to przede wszystkim szkoły, cytuję, które tworzone są na strychu i tam zostają. Gdzie dzieci, nie wiadomo gdzie istnieją. No wiemy, że tak do końca nie jest. To znaczy nie wińmy nikogo za to, ale wiedzmy na jakim etapie, czy ewentualnie co, jak ministerstwo odpowiada, czy jak widzi edukację domową. Dlatego powinniśmy wyedukować najpierw ministerstwo edukacji, żeby pokazać koszty, bo przede wszystkim na tym ta kontrola się skupiała, czyli jakie koszty brali pod uwagę edukacji domowej, czy zdają sobie sprawę, że to nie jest tylko utrzymanie sekretariatu w trakcie egzaminów, bo taka była odpowiedź na interpelację, że tak naprawdę większość kosztów w edukacji domowej są koszty związane z sesją egzaminacyjną. Wiemy, że nie jest to prawda. Mogą Państwo oczywiście na stronie Sejmu tą odpowiedź na interpelację znaleźć i ją dokładnie prześledzić. Ona jest ogólnie dostępna, publiczna. Więc w trakcie naszych dzisiejszych rozmów prosiłbym o zaprezentowanie, jak u Państwa w placówkach teraz wygląda po zmianie, jakie mają Państwo zastrzeżenia, jakie mają Państwo wizje i jak Państwo widzą rozwiązanie tej sytuacji, z czym możemy udać się do ministerstwa. Moim wstępnym pomysłem jest udanie się do ministerstwa w okolicy marca, końca lutego marca, z grupą 4-5 osób, reprezentacją, może być też większa, to znaczy już ustalimy indywidualnie, ale z grupą po pierwsze, która nie będzie mówiła, bo nasza szkoła jest najlepsza, tylko która będzie, że tak powiem, no to zobaczymy jeszcze jak się wybierzemy, ale myślę, że następnym krokiem będzie właśnie udanie się do ministerstwa, na dzisiaj również Ministerstwo Edukacji Narodowej było zaproszone na spotkanie, jednakże nie przyszli. Dlatego też odwołałem poprzednie spotkanie w poprzednim roku, w grudniu, bo uważałem za bezproduktywne spotkanie, jak wiedziałem, że ministerstwa nie będzie. Żebyśmy przyszli, poklepali się po plecach i powiedzieli, jak jest źle albo dobrze. Natomiast teraz myślę, że warto dalsze kroki po prostu wziąć, tym bardziej, że pani minister jest otwarta, pan minister wciąż odpowiada, bo oczywiście w odpowiedzi na moją interpelację, znaczy po odpowiedzi pana ministra Kiepury, ja przesłałem ponowną interpelację, żeby sprostował te rzeczy. Jeszcze nie ma odpowiedzi na tą interpelację. Tak więc myślę, że jeszcze możemy dać chwilkę czasu ministrowi na tęże odpowiedź. Dlatego sugeruję właśnie przełom lutego, marca, żebyśmy razem umówili termin w ministerstwie i po prostu na spokojnie poszli wyważenie. Ja otwieram dyskusję, prosiłbym państwa o głos. Jak wyglądał państwa w szkole w tym momencie? Jakie mają państwo, co dobrego się stało, co złego i jakie mają państwo konstruktywne uwagi dalej, co można robić. I to jest przede wszystkim punkt wyjścia na dzisiaj. Więc otwieram dyskusję. Osoby chętne zapraszam. Zapraszam serdecznie. Oczywiście imię, nazwisko i afiliację poprosiłbym. Dzień dobry wszystkim. Michał Cieśla, Fundacja Szkoła w Chmurze. W jakim jesteśmy miejscu? Jesteśmy w roku 35-lecia edukacji domowej w Polsce. Trzech lat tego rządu, który gdyby chciał, to by wiedział, czym jest edukacja domowa. Ale ja podzielam entuzjazm pana przewodniczącego i jeszcze raz bardzo chętnie spotkamy się w ministerstwie, żeby wytłumaczyć, czym jest szkoła w Chmurze, czym jest spełnianie obowiązku szkolnego poza szkołą i różne formy, które pozwalają dzieciom na to, żeby realizować swoje pasje. Wczoraj w Radiowej Czwórce był taki program, co wkurza młodych ludzi. Ja mam wrażenie, że moglibyśmy przywołać te argumenty, które tam się pojawiały, czyli to, że dzieciaki nie są brane pod uwagę przy decyzjach dorosłych w szkołach, to, że nie są traktowani na równi. To było w kontekście tego, jak są traktowani w szkołach. Ja mogę powiedzieć, że wkurzenie to jest też emocja, która mi towarzyszy, jeżeli chodzi o działanie Ministerstwa Edukacji Narodowej w stosunku do w ogóle placówek, które są przyjazne edukacji domowej w Polsce, dlatego, że konsekwentnie obcinane są sfinansowanie, które, jak pan przewodniczący wie, nie jest poparte żadnymi rzetelnymi wyliczeniami, jest po prostu wyssane z palca. Niestety ministerstwo wyciąga sobie przeróżne interpretacje, pomijając bardzo ważne dokumenty, na przykład zakazując egzaminowania z religii w placówkach, które my prowadzimy. Dostajemy argumenty, które pomijają ważne dokumenty, na przykład konkordat albo rozporządzenie o edukacji religii. Podnoszone są bardzo twarde działania dotyczące tego, że rzekomo nie można egzaminować z wykorzystaniem technologii cyfrowej, chociaż w prawie nie jest to zapisane wprost. Są opisane procedury, które my realizujemy. Ja na poprzednim posiedzeniu, które się odbyło, przedstawiałem takie założenia, które mogłyby zostać wprowadzone w formie prawa, czy to ustawy, czy jakiegoś konkretnego rozporządzenia, które zapewniałyby rzetelność przeprowadzenia procedur egzaminacyjnych. Niestety od tamtego momentu ani ministerstwa, ani żaden inny polityk nie podjął trudu, żeby się temu przyjrzeć, ale dzięki naszym działaniom jesteśmy już na etapie końcowym formułowania założeń tej ustawy i zespół mecenasa-stawiarza nad tym pracuje. Mamy bardzo konkretne rozwiązania oparte o obowiązujące prawo, które literalnie pokazałoby, że technologia cyfrowa, za pośrednictwem której także tutaj wszyscy bierzemy udział w tym posiedzeniu, zarówno stacjonarnie, jak i za pośrednictwem technologii cyfrowej, pozwala na to, żeby rozwijać się dosyć dynamicznie. Od ostatniego spotkania, ja na ostatnie spotkanie też pokazywałem założenia nie nowego raportu OECD dotyczące z czterech scenariuszy rozwoju edukacji do 2014 roku i od tamtego czasu miałem okazję porozmawiać z przedstawicielami Ministerstwa Edukacji Słowacji, którzy przygotowują się do tego, żeby wprowadzić e-maturę. A co się dzieje w Polsce? No w Polsce mówi się, że egzamin z czwartej klasy historii nie może być przeprowadzony z wykorzystaniem technologii cyfrowej, chociaż w naszym kraju można zdobyć tytuł doktorski bądź obronić pracę dyplomową za pośrednictwem technologii cyfrowej. Mam wrażenie, że ministerstwo daje argument, że nie można wykorzystywać technologii cyfrowej do przeprowadzenia egzaminu tylko dlatego, żeby utrudnić funkcjonowanie naszym placówkom, a nie dlatego, żeby przyjrzeć się, jak skutecznie rozwiązywać problemy dzieci, które na przykład dotknięte są wykluczeniem komunikacyjnym albo mają bardzo konkretne wskazania od swoich psychologów i psychiatrów, że z uwagi na fobię społeczną tylko i wyłącznie w tej formule mogą zdawać egzaminy. Przypomnę, że w prawie oświatowym mamy nadrzędność dobra dziecka, które jest pomijane w wielu działaniach niestety ministerstwa, które są realizowane poprzez naciski na konkretne kuratoria, żeby przeprowadzać kontrole pod tym, a nie pod innym kątem. I my jesteśmy w kontakcie z przedstawicielmi kuratoriów, z przedstawicielmi samorządów i bardzo chcemy być w dialogu także z ministerstwem, bo sami przedstawiciele i kuratoriów i samorządów mówią nam, no skoro ministerstwo nie reguluje tych przepisów, to może wy to zrobicie. No my oczywiście możemy wziąć na siebie ten trud, ale to chyba ministerstwo powinno rozwiązać kwestie, które bywają problematyczne w relacjach z samorządem czy z kuratorium, właśnie w oparciu o dobro dziecka. I jesteśmy w takim miejscu, w którym mam wrażenie, że wszyscy chcielibyśmy świętować 35-lecie edukacji domowej, ale nie mamy do tego do końca powodów. I są tutaj ze mną przedstawiciele i Szkoły w Chmurze, i samej Fundacji Szkoły w Chmurze, i naszego nowego klubu szkół lokalnych, żeby powiedzieć o tym, w jakim jesteśmy miejscu. Więc ja już tutaj zakończę i przekażę głos dalej. Serdecznie dziękuję. I jeżeli można, ja będę mocno topał tu pał nogą, co przewodniczący przekazuje. W takim razie proszę o udzielenie głosu. Spokojnie, spokojnie. Znaczy nie chciałbym, znaczy nie to, żebym tak zrozumiał ze strony pana taką sugestię, ale nie chciałbym, żebyśmy dzisiaj grillowali ministerstwo, bo to nie o to chodzi, prawda? Ale dokładnie tak, jak pan powiedział, bardzo merytorycznie i rzetelnie powiedzenie niektórych rzeczy. Znaczy na temat zakazu egzaminowania religii nie wiedziałem. Religia jest przedmiotem, co prawda nie obowiązkowym, ale jest przedmiotem szkolnym, który jest umieszczony zarówno w ramach, w ramówkach, jaki ma swoje podstawy programowe. Więc jest przedmiotem, no jest przedmiotem pełnoprawnym, ale nie jest obowiązkowym, tak samo jak edukacja zdrowotna. Jeżeli ktoś na nią chodzi, to jak najbardziej też może być, też jest to przedmiot, prawda? Na temat matury też fajny pomysł. Czy dalej ktoś tutaj pani, dziękuję. Dzień dobry, Anna Gliszczyńska, Szkoła w Chmurze. Pan przewodniczący pytał, co dobrego, to ja powiem, co dobrego, bo nie wiem, czy macie państwo świadomość, że od niedawna nad naszymi głowami krąży planetoida imienia profesora Wolszczana. I tutaj chciałam mocno zaznaczyć, że inicjatorką nadania imienia profesora Wolszczana i jedną z współodkrywczeń tej planetoidy jest uczennica Szkoły w Chmurze, spełniająca obowiązek nauki poza szkołą, Marysia Wicher, która współpracuje z NASA i Międzynarodowymi Instytutami Badawczymi od wielu, wielu lat. Dzięki Szkole w Chmurze i w ogóle modelów edukacji domowej może rozwijać swoje pasje zupełnie swobodnie. Może odkrywać swoją drogę i swoją ścieżkę w tym modelu edukacji. Inna nasza uczennica, Hania, w ubiegłym roku z dumą reprezentowała Polskę w międzynarodowych zawodach z lingwistyki matematycznej, zajmując na Tajwanie razem z drużyną i indywidualnie trzecie miejsce. Więc widzimy, że dla takich uczniów i uczennic bardzo istotne jest to, żeby w sposób swobodny, zgodny ze swoimi talentami iść drogą, którą stwarza edukacja domowa. Edukacja domowa jako taka. Oczywiście możliwe do realizowania, jak Pan Przewodniczący powiedział, w każdej ze szkół. Natomiast co widzimy i co odczuwamy? Oczywiście dotkliwość obcięcia finansowania jest bezsprzeczna i ona odbywa się po prostu kosztem wsparcia naszych uczniów i uczennic. I myślę, że dotyka to nas wszystkich w taki sam sposób. Poza tym mam wrażenie, że w tak zwanej przestrzeni medialnej odbywa się fala takich nacisków, które chcą konsekwentnie utrudniać funkcjonowanie edukacji domowej jako takiej. Wskazywać na to, że szkoła w chmurze czy inne jednostki są w jakiś sposób niepożądane. I to naprawdę utrudnia funkcjonowanie nie tylko nam, tym, którzy organizujemy edukację domową jako taką, ale przede wszystkim odbija się na naszych uczniach, uczennicach, rodzicach i rodzinach. I myślę, że na tym też warto się pochylić w momencie, kiedy rozpocznie się realny dialog z Ministerstwem Edukacji Narodowej. Dziękuję. Serdecznie dziękuję. Chciałbym, znaczy jeżeli tylko mogę tak na przyszłość poprosić, żebyśmy dla dobra całości edukacji domowej przestali się czasami skupiać na swoich tylko placówkach i szkołach, a zaczęli na całości systemu. Znaczy tutaj nie trzeba nas, myślę, nikogo z nas przekonywać, że w edukacji domowej są niezwykle wybitne jednostki, które dlatego są tymi wybitnymi jednostkami ze względu na to, że została dana im możliwość takiej indywidualizacji ścieżki nauczania, że właśnie czy planetoida, czy zawody sportowe, ale również edukacja domowa jest wsparciem, jest szansą dla osób, które wymagają innej ścieżki w drugą stronę. Również nie wolno pominąć tego, że jest bardzo dużo nadużyć w edukacji domowej i jest bardzo dużo niedopowiedzeń często, tak jak na przykład złe wyniki egzaminu maturalnego w edukacji domowej, gdzie ja wiem, że edukacja nie jest tylko i wyłącznie pod maturę, ale również to jest jeden z efektów i musimy się zastanowić, jak wzmocnić edukację domową, żeby odebrać częściowo oręż i odebrać właśnie to takie, ale edukacja domowa nie naucza wystarczająco dobrze, nie przygotowuje do dalszych stopni edukacji i tak dalej. Tak więc musimy mieć wszystko na względzie. Natomiast zgadzam się z tym, że w edukacji domowej są jednostki, które bardzo mocno wybijają się, tak samo jak w edukacji publicznej. Serdecznie dziękuję. Jedna jeszcze prośba, to znaczy taka uwaga bardziej, nie prośba, nie zapominajmy również o nauczycielach w edukacji domowej. Akurat jestem po konferencji, na której przedstawiłem założenia oraz pokazałem projekt, który dzisiaj złożyłem do wszystkich klubów na temat powołania rzecznika praw nauczycieli i pracowników oświaty, ale nie zapominajmy, że w edukacji domowej również pracują nauczyciele i pracownicy oświaty. Serdecznie dziękuję. Mamy głos online pan Artur Abramowicz, a później wracamy na salę. Witam wszystkich, dzień dobry. Przepraszam, o sobie wyciszę. Czy mnie słychać? Jak najbardziej, dzień dobry. Ja jestem dyrektorem, organem prowadzącym szkół Moraczan, wydatnych szkół im. Zofii Indrzeja Moraczewskiej. Jesteśmy szkołami, które działają stacjonarnie. Od 1999 roku. Edukacja domowa od 15 lat, nie więcej jest w naszych szkołach wspierana, realizowana była. Zaczęło się wszystko od kilkora dzieci i tak naprawdę na przestrzeni tych ostatnich piętynastu lat roszliśmy do dłużej szkoły, myślę, że zebraliśmy sporo doświadczeń. Na początku od razu jakby chciałbym wspomnieć o tym, że rzeczywiście, tak jak pan przewodniczący, pan poseł, powiedział, że należałoby zwrócić uwagę na rozgraniczenie pomiędzy edukacją domową, a edukacją online, edukacją zdalną. Tutaj wcześniej jeden z panów, pan, który reprezentował przedsięwzięcie o nazwie Szkoła w Morze wspomniał o egzaminach online, o tej formie egzaminowania, komunikowania się i tak dalej. No, ja ze swojej strony od razu chciałbym podkreślić, że szkoły Moracza nigdy nie przeprowadzały egzaminów online. Oczywiście jedynie wówczas, kiedy mieliśmy rozporządzenie, z którego wynikało, że ze względu na COVID prowadziliśmy zajęcia i egzamin online. Natomiast po tym fakcie, kiedy w rozporządzeniu zostało utworzone, wróciliśmy do stacjonarnych egzaminów. Cieszymy się tym, co robimy. Tutaj pan wspomniał o nauczycielach. Nauczyciele, którzy pracują w naszych szkołach na co dzień, oni również egzaminują, więc mają doskonałą możliwość porównania uczniów, którzy chodzą na co dzień do szkoły, z uczniami, którzy zdają egzaminy klasyfikacyjne. Ostatnio mieliśmy kontrołę naszego liceum, matur, to o czym pan powiedział, matur, tak jakby porównania wyników egzaminacyjnych, egzaminów klasyfikacyjnych z wynikami matur. Powiem tylko, że kontrola wypadła bardzo dobrze. Mieliśmy kilkuset maturzystów, bizntatorzy z kuratorium warszawskiego. Nie nanieśli jakichkolwiek zaleceń, jakichkolwiek uwag. Dostaliśmy, że tak powiem, pozytywną opinię. Więc jakby, mówiąc o edukacji zdalnej, to mówmy o edukacji zdalnej, natomiast edukacja domowa jest jednak czymś innym. I o tym bym chciał, jeżeli dojdzie do takiego spotkania z panią minister, Ludnauer, o tym chciałbym powiedzieć, że szkoła, że edukacja domowa nie ma nic wspólnego tak naprawdę z edukacją taką, powiedzmy, na odległość, bo od samego początku, ja pracuję w edukacji, jestem nauczycielem z wykształcenia, od 30 lat pracowałem przy tablicy i tak jak wspomniałem, nasi nauczyciele, którzy są zatrudnieni na umowę o pracę, są to szkoły, które normalnie funkcjonują, do których przy stacjonarnym funkcjonowaniu dopisywanie są, powiedzmy, do listy do księgi uczniowie w edukacji domowej i oni korzystają z tej formy edukacji. Ja chciałbym zwrócić uwagę przede wszystkim na podstawową niesprawiedliwość, jaka dotyka rodziców, bo ja osobiście jako dyrektor szkoły, osoba, która prowadzi szkołę, sobie poradzę w życiu i ja nie występuję w swoim imieniu tak naprawdę, rodzice przychodzą, dopytują, co szkoła robią w tym względzie, że niektóre dzieci są jednak mimo wszystko dyskryminowane. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, przykładowo w służbie zdrowia, ja nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, ażeby NFZ, część dzieci mogła się pobierać usługi medyczne, a część dzieci mogła jedynie być przebadana raz do roku, a dalszym leczeniem mieliby się zajmować rodzice. Podczas gdy płacą takie same podatki i konstytucyjne prawa dotyczą nas wszystkich w sposób równy, a więc nie ma zgody na to, ażeby taka niesprawiedliwość mogła funkcjonować, zwłaszcza, że jako dyrektor szkoły my jesteśmy zobowiązani do realizacji artykułu 37, a więc opieki psychologiczno-pedagogicznej, organizacji konkursów, olimpiad kuratoryjnych i innych, dystrybucji podręczników, konsultacji, to wszystko, tego wszystkiego rodzice edukacji domowej oczekują od nas. Uczestniczenia dzieci w kołach, zainteresowań przedmiotowych, artystycznych, sportowych, my to wszystko rozumiemy. Ostatnio realizujemy, dla przykładu, w zeszłym tygodniu zgłosiła się uczennica liceum do nas z prośbą o wsparcie psychologiczne. Uczennica edukacji domowej. Co ja mogę mi odpowiedzieć? Mogę mi jedynie odpowiedzieć, że tak, zapraszam, wyznaczymy pewne kierunki, ale dalej poprowadzić siebie nie możemy, ponieważ nie mamy na to pieniędzy. Jest to niezrozumiałe, ponieważ każdemu dziecku, każdemu uczniowi należą się takie same prawa. I ponieważ oczywiście wszystko się rozgrywa o kwestie, tak jak pani minister powiedziała, to w edukacji domowej się mi specjalnie zmienia, tylko jedynie ograniczamy, ograniczamy, jedynie oczywiście w cudzysłowie ograniczamy finansowanie, to tak naprawdę jest to działanie, które po pierwsze jest działaniem iluminacyjnym, po drugie jest działaniem, które idzie w kierunku zamknięcia edukacji domowej, bo jeżeli nie ma na to finansów, jeżeli uczniowie, rodzice nie mają wsparcia takiego, jakie powinni mieć, ponieważ płacą takie same podatki, to nie można tego inaczej rozumieć. Wobec tego można by zaproponować ministerstwu, ażeby wykreślić ten cały artykuł i siódmy, ażeby te obowiązki, które na nas spadają, ażeby nas nie dotyczyły, bo tak naprawdę, cóż my możemy powiedzieć rodzicom? W kwestii finansowania, w kwestii... Proszę zmierzać do końca. Już kończę. Oczywistym jest, że jest prosta zasada. Jeżeli szkoła w jakikolwiek sposób niegospodarny zarządza środkami finansowymi dotacyjnymi, musi jeden do jednego te pieniądze oddać. I nie ma co do tego wątpliwości. My jako szkoły podlegamy kontrolą, urzędy u nas kontrolują pod względem finansowym. Jeżeli cokolwiek zostało wydane w sposób niewłaściwy, musimy oddać cokolwiek złotówki. I tutaj tak naprawdę sprawa się zamyka. Więc jeżeli żyjemy w kraju, w którym każdy ma być traktowany, każdy obywatel ma być traktowany sprawiedliwie i system edukacyjny uwzględnia edukację domową, no nie możemy wprowadzać takich dyskryminacyjnych pomysłów typu obniżenie dotacji do 0,2. Dziękuję.