Sejm: Burzliwa debata o Krajowej Radzie Sądownictwa
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Sejm: Informacja w sprawie prowadzonej przez rządy PiS polityki prorosyjskiej
Bartosz Romowicz proponuje mobilne legitymacje dla Strażaków OSP
Dorota Marek proponuje ułatwienia przy wypowiedzeniu polis OC
Grzegorz Zianek: Wycofanie dopłaty 40 zł i problem bezdomności
Sejm RP: minister przedstawił zmiany w Kodeksie spółek
Elżbieta Gellert przedstawia sprawozdanie o Krajowej Sieci Kardiologicznej
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Mariusz Błaszczak
Mariusz Błaszczak: Tusk i PSL dali się ograć w UE
PSL
Krzysztof Paszek: Projekt PSL chroni winnice przed nadregulacjami
Włodzimierz Czarzasty
Włodzimierz Czarzasty: Daszyński łączy, Sejm musi być silny
Monika Rosa
Monika Rosa: Alkohol krzywdzi dzieci, to nasza odpowiedzialność
Tadeusz Tomaszewski
Tadeusz Tomaszewski: Co z pomocą dla 11 tys. uchodźców?
PiS
Dariusz Matecki: ostro krytykuje projekt znoszący karę więzienia
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — co mówią dane?
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Przystępujemy do rozpatrzenia kolejnego 21 punktu porządku dziennego. Jest to sprawozdanie Komisji o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz ustawy kodeks wyborczy druki 2108 i 2177. Proszę teraz pana posła Pawła Śliza o przedstawienie sprawozdania Komisji w tej sprawie. Bardzo proszę. Panie Marszałko, Wysoka Izbo, Panie Ministrze, Sejm skierował do Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka ustawę o projekcie zmiany ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz ustawy kodeks wyborczy. Komisja Sprawiedliwości w trakcie prac w dniu 21 stycznia, w dniu wczorajszym, przedwczorajszym, po rozpatrzeniu tego projektu wnosi, aby Sejm tą ustawę przyjął. W trakcie prac zostało zgłoszonych kilka poprawek, ale także zostało zgłoszonych pięć wniosków w mniejszości przez pana posła Zimocha, które znajdują się w treści sprawozdania. Wysoka Izbo, ja chciałbym tylko w skrócie powiedzieć, że ten spór, który mamy teraz, to jest bardzo poważny spór. Obecny stan powoduje ryzyko, że każdy obywatel może mieć wątpliwości idąc do sądu. Czy wyrok w sprawie alimenty, podział majątku, czy sprawy gospodarczą zostanie uznany, czy za kilka lat ktoś go nie podważy, bo sędzia został wadliwie powołany. Projekt z druku 2108 ma ten właśnie problem zakończyć i rozwiązać tę sytuację. Fundamentem tej reformy jest przede wszystkim to, że wybór sędziów dokonywany jest według konstytucyjnej zasady. Sędziowie wybierani przez sędziów. Tych 15 członków Krajowej Rady sądownictwa, a nie wybierają ich politycy. To wreszcie koniec upolitycznienia tego organu. Wybory będą bezpośrednie, wybory będą tajne, a czynne prawo otrzymują wszyscy sędziowie w stanie czynnym. Co bardzo jest istotne w tym projekcie, to przede wszystkim, że projekt gwarantuje szeroką reprezentatywność. Rada nie będzie tylko i wyłącznie klubem sędziowskich elit, jak to było mówione w opinii publicznej. Ustawa wprost wskazuje parytety dla każdego szczebla. Od sędziów rejonowych, którzy mają zagwarantowane 6 miejsc, przez sędziów okręgowych, apelacyjnych, a aż po sędziów Sądu Najwyższego i Sądów Wojskowych i Administracyjnych. To gwarantuje, że ta Rada będzie słyszeć głos sędziów liniowych, którzy są najbliżej problemów wszystkich ludzi. Transparentność także i kontrola społeczna, która przypilnuje uczciwości tych wyborów. Dlatego zostało to powierzone Państwowej Komisji Wyborczej. To PKW zarządzi wybory, zweryfikuje zgłoszenia, policzy głosy. To są nowoczesne standardy, które wykluczają jakiekolwiek manipulacje. Zwracam także uwagę na wprowadzenie realnej kontroli społecznej do tej ustawy. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo, panie pośle. Sejm ustalił, że w dyskusji nad tym punktem porządku dziennego wysłucha 5-minutowych oświadczeń w imieniu klubów i 3-minutowych oświadczeń w imieniu Kół. Otwieram dyskusję, którą rozpocznie pan poseł Sebastian Kaleta w imieniu Prawa i Sprawiedliwości. Bardzo proszę. Dziękuję. Panie Marszałku, Wysoki Sejmie. Na początek przytoczę słowa postaci znanej. Nie, nie, tym razem to nie będzie Jacek Murański, ale inny autorytet Donalda Tuska. Jak nie wyrwiemy sędziom Krajowej Rady Sądownictwa, to nic nie da się zrobić z polskim wymiarem sprawiedliwości. Jak myślicie, kto jest autorem tych słów? Jarosław Kaczyński? Może Zbigniew Ziobro? Nie. To wasz autorytet, Andrzej Rzepliński, który 20 lat temu chciał takiej reformy KRS-u, jaką zrealizowano w 2017 roku. To była diagnoza człowieka z waszego świata. Bo problemem była i jest kasta. I to nie jest określenie wymyślone przez polityków. Ten termin, którego użyła sędzia Irena Kamińska, kasta, która uznała, że nie podlega kontroli demokratycznej. Kasta, która uznała, że może decydować sama o sobie. Kasta, która siebie postawiła jako państwo w państwie ponad innymi władzami i narodem. Ta kasta została ukształtowana przez system kooptacji, sięgający jeszcze czasów PRL. Sędziowie wybierali sędziów, awansowali swoich, zamykali się przed obywatelami i przed państwem. I dziś państwo chcecie ten system przywrócić w najgorszym możliwym stylu. Cofnąć Polskę do modelu, który już raz się skompromitował. Wprowadzacie, tak w ogóle w tym waszym pakiecie zmian, obrzydliwą segregację sędziów. Lepsi i gorsi. Tylko z tego powodu, że uznają prymat polskiego prawa, a nie kastową hierarchię ustalaną przez samych sędziów. To nie jest demokracja. To nie jest demokratyczne państwo prawa. To nie jest praworządność. To anarchia i sędziokracja. Kasta przyznała sobie prawo do podważania, wbrew konstytucji, statusu innych sędziów. Całkowicie bezprawnie. To jest bunt przeciwko państwu prawa, a nie jego obrona. I kto dziś ponosi koszty tej wojny, którą kasta wypowiedziała polskiemu państwu ze swoimi politycznymi sprzymierzeńcami zasiadającymi dzisiaj w ławach rządowych? Obywatele. Kasta bierze obywateli za zakładników. A jednocześnie widzimy skrajną hipokryzję. Minister Żurek jakoś wyjątkowo cicho siedzi, gdy w jego sprawie korzystny dla niego wyrok w sprawie frankowej wydał sędzia powołany właśnie po 2018 roku. Wtedy nie ma problemu z neosędzią. Wtedy nie ma wątpliwości co do statusu sędziego. Wtedy wszystko jest w porządku. Status sędziego zależy od tego, czy orzeczenie jest politycznie wygodne dla władzy. Ale najbardziej przykrą i obrzydliwą rzeczą w tym projekcie jest to, że zasłaniacie się państwo orzeczeniami międzynarodowych trybunałów. Po pierwsze, Unia Europejska nie ma żadnych kompetencji, jeśli chodzi o polskie sądownictwo. Po drugie, orzeczenia te wprowadzają wyjątkowy standard dla Polski, który nie obowiązuje innych krajów. Mianowicie państwo twierdzicie, że sędziowie muszą wybierać sędziów i to jest ten standard europejski. Otóż nieprawda. W Niemczech sędziów powołują po prostu politycy w takiej komisji sejmowej, można powiedzieć analogicznie. Na Litwie sędziów Sądu Najwyższego powołuje i odwołuje parlament. I co? Mają jakieś sankcje? Czy muszą zmieniać prawo, bo każe cłe? Nie. Natomiast wy pozwalacie na traktowanie Polski jako państwo w drugiej kategorii. Bo Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdza, że Polska ma inne obowiązki niż np. Niemcy, że Niemcy mogą sobie wybierać sędziów w taki sposób, że politycy by to robią bezpośrednio, ponieważ jesteśmy jako Polska krajem młodej demokracji. I my mamy mieć inne zasady niż państwa Europy Zachodniej. I na to wy się godzicie, uzasadniając te wasze zmiany tym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości czy ETPCZ. Jest to, bym nawet powiedział wręcz, nikczemu. W Polsce nie ma problemu neosędziów. Mamy problem neokolonializmu, który wy wprowadzacie w Polsce, tak traktując nasze państwo i naszą konstytucję. A skoro neokolonia, no takiś Bantustan czy Republika Bananowa, no to w takich państwach standardem jest, że władza wykonawcza ma swoich sędziów i może represjonować opozycję. No i proszę bardzo, właśnie dokładnie taki model władzy opisał Waldemar Żurek obejmując urząd. I co się dzieje w ostatnich tygodniach? Widzimy dokładnie to, że władza ręcznie dobiera sędziów do spraw ważnych dla nich politycznie, żeby orzekali tacy sędziowie, którzy gwarantują, że władza będzie miała taki wynik orzeczenia, jaki sobie życzy. A jak jakiś sędzia orzeknie inaczej? O, to odsunąć sędziego. Przykład sędziego Dariusza Łubowskiego z ostatnich tygodni. I o to właśnie wam chodzi, żeby wasi sędziowie byli tylko i wyłącznie po to wam ten napad na KRS. I ten przedwczoraj, i ten, który planujecie tą ustawą. A co obywatele mają, jaki mają w tym interes? Ano taki, że najpierw jeśli uda się aparat represji rozkręcić wobec opozycji politycznej, to wówczas każdy obywatel, jeśli będzie miał konflikt z kimkolwiek z koalicji rządzącej, będzie mógł być w ten sam sposób potraktowany. Dlatego to nie jest spór o KRS. To jest spór o to, czy Polska ma być państwem prawa, czy państwem strachu. Czy sędzia ma być strażnikiem praworządności, czy funkcjonariuszem władzy politycznej. Dlatego wnioskujemy o odrzucenie tej ustawy w całości. Dziękuję bardzo. I pani posłanka Barbara Dolniak, Koalicja Obywatelska. Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Jak słucham posła Kalety, to zastanawiam się, czy na pewno on napisał to wystąpienie. Chociaż nie. Jak go znamy, to on. Co się nie podoba PiS-owi w tym projekcie ustawy? Ano to, że sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa będą wybierać sędziowie. Ludzie, którzy znają, jaką ich koledzy i koleżanki mają wiedzę, doświadczenie, jakimi są osobami. Czyli czy właściwie będą reprezentować władzę sądowniczą w Krajowej Radzie Sądownictwa. Ale państwo uważacie, że wy, politycy, znacie sędziów lepiej. Wiecie, który jest lepszy, który ma lepszą wiedzę, lepsze doświadczenie, który ma charakter taki, że do pracy w Krajowej Radzie Sądownictwa powinien być powołany. Ale to tylko gadanie. Za tym nie idzie żadna rzeczywistość pozytywna. Bo ja państwu podam przykład, jak wygląda ta wasza troska o właściwy wybór Krajowej Rady Sądownictwa. Otóż jedna z osób wybranych do Krajowej Rady Sądownictwa ma pod listą poparcia 26 osób. Tylko dwie osoby nie dostały stanowiska. Pozostałe z tych 26 na liście poparcia dostały stanowiska w różnych miejscach i różne apanarze. Tak wyglądało obsadzanie KRS-u za waszych rządów. Nie wstyd? Powinno być. Bo to ręczne sterowanie, ręczne wybieranie sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa. Ten nam się podoba, to będzie. Dostanie marchewkę, bo mówi tak, jak chcemy. A ten nam się nie podoba, więc dostanie kij, bo ma inne zdanie i uważa, że sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa powinni wybierać sędziowie. Proszę znaleźć w Konstytucji przepis, który zabrania sędziom wybierania swoich przedstawicieli do Krajowej Rady Sądownictwa. Nie ma takiego przepisu. Pamiętacie Państwo pracę nad Konstytucją, jaka była wola ludzi przygotowujących ten akt prawny. Właśnie taka, by sędziów wybierali do Krajowej Rady Sądownictwa sędziowie. Nie podnosicie żadnego merytorycznego uzasadnienia. Wy uprawiacie tylko i wyłącznie politykę i partyjniactwo. A ten projekt ustawy, proszę Państwa, jest jednym z najważniejszych w tej kadencji Sejmu. Mało który ma tak ogromne znaczenie, jak ten, który pozwoli na głębokie rozpoczęcie reformy wymiaru sprawiedliwości. Proponujemy w nim rozwiązania, które naprawdę służą tej reformie. Bezpośredniość wyborów, tajność wyborów, właśnie uniknięcie tego naciskania na sędziów. Zagłosuj za panem X albo panią Y, bo inaczej poniesiesz konsekwencje. Wybór tajny oznacza, że żadne spółdzielnie, żadne komitety, żadne naciski. Proponujemy również inne rozwiązania, a więc wysłuchanie publiczne, czyli udział obywatela w spotkaniu, gdzie będzie mógł zadać sędziemu pytanie i usłyszeć odpowiedź. To jest relacja między wymiarem sprawiedliwości, między sądownictwem a obywatelami, a nie relacja, jak wy uważacie, między politykiem i wpływem na skład Krajowej Rady Sądownictwa. Będzie również Rada Społeczna, która reprezentować będzie inne środowiska niż środowiska sędziowskie i będzie organem pomocniczym, opiniodawczym dla Krajowej Rady Sądownictwa. Uważacie, że to są złe propozycje? Odsuńcie tematy polityczne i partyjne, bo obywatel chce mieć pewność, że wydany w jego sprawie prawomocny wyrok obowiązuje. Musi mieć pewność orzecznictwa w Polsce. Pracując nad tym projektem i wsłuchując się uwagi także w czasie prac Komisji Sprawiedliwości, składamy dwie poprawki. Jedna poprawka dotyczy skreślenia w art. 3 ust. 3, który dotyczył zakazu kandydowania ponownie w wyborach dotychczasowych członków Krajowej Rady Sądownictwa. A druga poprawka dotyczy zmniejszenia liczby podpisów na kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa ze 100 do 50. To też wynik wsłuchiwania się do uwagi. Składamy również wniosek o nieodsyłanie do Komisji poprawek zgłoszonych do rządowego projektu ustawy oraz niezłoczne przejście do trzeciego czytania, bo to, proszę Państwa, ważny projekt. Na końcu powiem tylko jedną bardzo ważną rzecz. Przepraszam, Panie Marszałku, że przedłużam, ale to jest istotne. My w tym projekcie, proszę Państwa, nie skracamy kadencji dotychczasowej Krajowej Rady Sądownictwa. Ona upłynie do końca. A Państwo, gdy wprowadzaliście swoją ustawę, w tejże ustawie zapisaliście skrócenie kadencji obowiązującej wówczas w składzie Krajowej Rady Sądownictwa, bez możliwości nawet odwołania. Panie Kaleta, to jest konstytucyjne, to jest demokratyczne i obywatelskie. Wyrzuciliście poprzednich członków Krajowej Rady Sądownictwa, nie pozwalając im dokończyć tej kadencji. My w tym projekcie tego nie robimy. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo za poprawki, wnioski, za entuzjazm, który wywołało wystąpienie Pani Poseł, Pana Posła Tomasza Zimocha, z czego się bardzo też cieszę. Widzi Pan Poseł, jak to dobrze, że ludzie uczą się od dobrych wzorców, jakby korzystają z dobrych wzorców, z dobrych inspiracji. Lepiej późno niż wcale. Ja zawsze doceniam. Nigdy nie doceniałem. Panie Pośle, a teraz Pan Poseł Michał Pyrzyk, Polskie Stronnictwo Ludowe Trzecia Droga. Nasze ręce same składają się do oklasków. Dziękuję bardzo. Panie Marszałku, Panie Ministrze, Szanowni Państwo, Wysoka Izbo, mam zaszczyt w imieniu Klubu Parlamentarnego Polskie Stronnictwo Ludowe przedstawić oświadczenie dotyczące rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i ustawy Kodeks Wyborczy, które były przedmiotem prac Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Jak Państwo wiedzą, jest to już druga próba podejmowana przez Sejm obecnej kadencji w zakresie przywrócenia należytej i takiej niezależnej od władzy wykonawczej reprezentacji całego środowiska sędziowskiego w Krajowej Radzie Sądownictwa. Uchwalona wcześniej przez ten Parlament ustawa dawała dobre, prawne podstawy do właściwego funkcjonowania, ale także do przywrócenia społecznego i przede wszystkim właśnie środowiskowego zaufania do tego konstytucyjnego organu. Miały być one nowym otwarciem, dobrym początkiem przywracania Krajowej Radzie Sądownictwa należnego autorytetu i pozycji w systemie organów państwa, tak by znów uchodziła ona za najważniejsze instytucjonalne zabezpieczenie sędziów przed ewentualnymi próbami wpływania na nich, czy to przez strony sporu, czy przez organy państwa, przez media, czy też przez inne ośrodki nacisku. Niestety zmiany ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i należy to przypominać zawsze, bo ważne jest nie tylko to, kto upolitycznił KRS, ale kto później blokował dobre zmiany i betonował te wszystkie złe przepisy. A zmiany te w tej nowej ustawie nie zostały podpisane przez prezydenta Dudę, który skierował je do Trybunału w trybie kontroli prewencyjnej, Trybunału Konstytucyjnego, czym tak naprawdę zablokował wejście w życie tej dobrej nowelizacji, wyrzucił ją do kosza. Niniejsze przedłożenie rządowe to, tak jak powiedziałem, druga, kolejna próba nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, bo nadal nie jest ona tym samym naczelnym organem państwa, o którym mówi Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Ustawa zasadnicza określa bowiem w artykule 187 literalnie, kto jest wybierany przez Sejm. A mówi ten przepis o tym, że Sejm wybiera tylko czterech swoich przedstawicieli do tego organu. Dlatego te przykłady pana posła Kalety, czy to Litwy, czy to Niemiec, o dziwo poseł PiSu powołuje się na przykład niemiecki, te przykłady są chybione, bo tam ta procedura jest zgodna z Konstytucją. Natomiast u nas w Polsce Konstytucja mówi zupełnie o czymś innym. I do 2017 roku było to dla wszystkich jasne, że Sejm nie ingeruje w wybory przedstawicieli środowiska sędziowskiego, ale jak wiemy po zmianach wprowadzonych przez PiS, doprowadzono do takiego pozakonstytucyjnego zwiększenia liczby członków KRS z nadania Sejmu, czyli tak de facto politycznej większości parlamentarnej. Wkrótce, jak słyszeliśmy, dobiegnie kadencja niewłaściwie ukształtowanej KRS i nie wyobrażam sobie, żeby obecny Sejm wchodził w buty PiSu i wybierał skład na podstawie obecnie obowiązujących przepisów. Dlatego omawiany projekt ustawy wprowadza fundamentalną zmianę. Wraca do tego, co było przed rokiem 2017, że w mechanizmie wyboru 15 sędziowskich członków Krajowej Rady Sądownictwa przenosi się te kompetencje z Sejmu na całe środowisko sędziowskie. Wspomniani członkowie Rady będą wybierani przez sędziów w wyborach bezpośrednich, w głosowaniu tajnym. Prawo wybierania będzie przysługiwać sędziom Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, wojskowych, administracyjnych, pozostających w dniu głosowania, oczywiście w stanie czynnym. Ta ustawa określa precyzyjnie liczbę mandatów dla sędziów z poszczególnych rodzajów, z poszczególnych szczebli sądów, tak aby wszystkie były one należycie i odpowiednio reprezentowane. Prawo kandydowania, tak jak też była o tym mowa, przysługować będzie sędziemu, już doświadczonemu, który ma co najmniej 10-letni staż pracy, w tym co najmniej 5-letni staż na aktualnie zajmowanym stanowisku. Ustawa też, jak wiemy, przewiduje szczegółowo mechanizm zgłaszania kandydatów, system głosowania, a także bardzo dobrą rolę Państwowej Komisji Wyborczej, która przeprowadzi, najpierw zarządzi, oczywiście potem przeprowadzi wybory, co zapewni ich transparentność i na pewno profesjonalną organizację. Mając na uwadze powyższe, Klub Parlamentarny Polskie Stronnictwo Ludowe będzie popierać ten projekt, ponieważ, tak jak mówiłem wcześniej, jest on niezbędny w procesie przywracania standardów demokratycznego państwa prawa w Polsce. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. Poseł Sławomir Ćwik, Polska 2050. Szanowny Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Panie Ministrze, po raz kolejny procedujemy zmianę ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i Kodeksie Wyborczym tym razem, po to, żeby przywrócić rangę Krajowej Radzie Sądownictwa i przywrócić stan zgodny z założeniami Konstytucji. Konstytucja poświęca Krajowej Radzie Sądownictwa dwa artykuły w dziale Sądy i Trybunału. Artykuły 186 i 187. I najważniejszy jest oczywiście 186, ustęp pierwszy, który mówi wyraźnie, że Krajowa Rada Sądownictwa ma stać na straży niezawisłości i niezależności sędziowskiej. To jest jej podstawowe założenie. Po to powstała jako organ. Ma pilnować niezależności trzeciej władzy w ramach trójpodziału władz, władzy sądowniczej. I te opowieści ze strony Prawa i Sprawiedliwości, jakoby to kasta sędziowska zawłaszczyła Krajową Radę Sądownictwa i uniemożliwiała właściwy wymiar sprawiedliwości w Polsce, uderza w trójpodział władzy. Bo Prawo i Sprawiedliwość, a szczególnie politycy związani ze Zbigniewem Ziobrą, chcieli upolitycznić wymiar sprawiedliwości. Chcieli podporządkować sobie organ mający stać na straży niezawisłości i niezależności sędziowskiej od polityków, którzy w danym momencie powoływania członków KRS-u mają większość w Sejmie. Mało tego. Oni nawet złamali konstytucję określającą kadencję Krajowej Rady Sądownictwa i skrócili kadencję wcześniej prawidłowo powołanych członków Krajowej Rady Sądownictwa. I dzisiaj państwo są przeciwko naprawie tego błędu. Zwracam się do polityków Prawa i Sprawiedliwości, do którego sami się przyczyniliście. I nie możecie dostrzegać tego, że ten problem jest. Bo byliście przestrzegani przez autorytety prawa przed tym, że wprowadzenie tych zmian upolityczniających wybór członków Krajowej Rady Sądownictwa przez Sejm spowoduje chaos i spowoduje ryzyko podważania orzeczeń sądowych wydawanych przez tych sędziów, którzy zostali w tym trybie przez Neo-KRS powołani. Wiedzieliście o tym. Mimo to brnęliście w ten problem, a dzisiaj nie chcecie współpracować przy próbie jego naprawy. Niektórzy zarzucają, dlaczego ten Sejm wcześniej za wszelką cenę nie zajął się ustawą o KRS-ie. Po to, żeby jak najszybciej dokonać tej zmiany. Ale proszę zwrócić uwagę, że pomijając kwestię, że drugi raz już procedujemy tę ustawę, ale nawet procedując ją nie zamierzamy skracać tej kadencji Krajowej Rady Sądownictwa, która jest, mimo że uważamy, że była powołana niezgodnie z duchem konstytucji i z zapisami konstytucji. Ale mimo to nie łamiemy zasady kadencyjności tej Krajowej Rady Sądownictwa. Chcemy, żeby wybory na kolejną kadencję Krajowej Rady Sądownictwa dokonały się właściwie. Państwo jako podstawę swojego działania wskazujecie, że to sędziowie mają wybierać kolejnych sędziów i mają oceniać ich pracę. Ale tak stanowi konstytucję. I nawet w ten sposób, w jaki wy przewidzieliście w tej swojej ustawie łamiącej konstytucję, że tych sędziów będą powoływali politycy, to to nadal są sędziowie. Tylko już teraz niewybierani swobodnie spośród sędziów przez wszystkich sędziów, przez blisko 10 tysięcy osób pracujących w wymiarze sprawiedliwości na Rzecz Rzeczpospolitej, gruntownie wykształconych na koszt państwa, którzy składali przysięgę służby na Rzecz Rzeczpospolitej. Tylko spowodowaliście, że ci członkowie są wybierani przez grupę polityków mających w danym momencie większość na sali sejmowej. Chcieliście wziąć na polityczny pasek tych sędziów, którzy będą w KRS-ie, po to, żeby byli wam przychyli. Żeby blokowali tych, którzy są niewygodni. Żeby awansowali tych, którzy są spolegliwi wobec władzy. Doprowadziliście do tego, że ci, którzy są w KRS-ie nawzajem podpisywali sobie listy poparcia, po to, żeby później politycy Prawa Sprawiedliwości wybrali ich na kadencję w Krajowej Radzie Sądownictwa. Czy nie jest wam wstyd, że doprowadziliście do tej sytuacji? Że Polska KRS została wyrzucona z europejskiej sieci Krajowych Rad Sądownictwa? Że europejskie trybunały zajmują się orzekaniem tym, że w Polsce brak jest praworządności? I te wyroki sądowe są podważane wskutek tego, że są ci neosędziowi. Polska 2050 będzie oczywiście popierała tę ustawę i wnosi moje przyjęcie. I apeluję już w tym miejscu do pana prezydenta, żeby jej nie wytował w ramach walki politycznej, tylko że miał na względzie interes Rzeczypospolitej. Dziękuję. Dziękuję bardzo i chciałbym bardzo pozdrowić, powitać w Sejmie II Liceum Ogólnokształcące im. Władysława Broniewskiego w Koszalinie. To wy jesteście? To wy jesteście. I się zgłaszacie. Zaprosiła was do Sejmu pani posłanka Barbara Grygorcewicz. Cieszymy się, że jesteście z nami w czasie tego pracowitego poranka. Nie wiem, czy pani posłanka Polak już znalazła. Jest już pani posłanka Polak, a więc pozdrawiam delegację z Zielonej Góry. Laureatki konkursu Dziewczyny mają moc, które zostały zaproszone do Sejmu właśnie przez panią posłankę. Ej, jakie fajne laureatki. Bardzo serdecznie was witamy. Cieszymy się i gratulujemy zwycięstwa w tym konkursie. Super dziewczyny. Bardzo proszę teraz panią posłankę Katarzynę Uberhan z Lewicy. Szanowny panie marszałku, dziękuję. Szanowny panie ministrze, wysoka izbo, mam przyjemność przedstawić Stronisko Klubu Lewicy do rządowego projektu ustawy o zmieniu ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz ustawy kodeks wyborczy zawarty w druku sejmowym nr 2108 wraz ze sprawozdaniem komisji z druku 2177. Projekt ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, nad którym dziś kontynuujemy pracę, to jedna z najważniejszych ustaw ustrojowych tej kadencji. I nie dlatego, że dotyczy środowiska sędziowskiego, ale dlatego, że dotyczy każdego i każdej, każdego i każdego obywatela, każdej obywatelki, którzy mają prawo do niezależnego, bezstronnego sądu. Popieramy ten projekt, ponieważ jest realną próbą wyjścia z kryzysu konstytucyjnego, w którym polskie sądownictwo tkwi od lat. Skutki upolitycznienia KRS widzieliśmy, widzimy wszyscy. Spadek zaufania obywateli do sądów, chaos orzeczniczy, podważanie statusu sędziów i sędziowskich nominacji oraz realne problemy zwykłych ludzi, którzy nie dość, że czekają latami na prawomocne rozstrzygnięcia, to pozostają w niepewności co do ich ostatecznego rozstrzygnięcia, co do ich niepodważalności. To nie jest tylko i wyłącznie niestety spór polityczny. To kryzys państwa prawa, kryzys państwa, który uderza w zwykłych obywateli. Projekt rządowy jasno wskazuje kierunek. Co zmienia? Odpolitycznia Krajową Radę Sądownictwa. Po pierwsze przywraca zasadę, że sędziów, członków KRS wybierają sędziowie, a nie Sejm. To fundament niezależności władzy sądowniczej i standard konstytucyjny, który obowiązuje w demokratycznych państwach prawa. Po drugie wprowadza nowy, przejrzysty tryb wyboru członków Rady, o czym tu już dzisiaj była mowa. Proces oparty na zasadach reprezentatywności i pluralizmu środowiska sędziowskiego. To też odpowiedź na zarzuty, że KRS była zamknięta, oderwana od rzeczywistości sądów. Po trzecie ustawa ma charakter porządkujący, tak aby ograniczyć ryzyko dalszych sporów w konsumentach.