Ruszula Rusecka: Alarm o porodach na SOR-ach i likwidacji oddziałów
Ruszula Rusecka w Sejmie skrytykowała rozporządzenie umożliwiające dyżury położnych przy izbach przyjęć, alarmując, że to może prowadzić do porodów na SOR-ach i dalszych zamknięć oddziałów położniczych. Podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia odpierał zarzuty, wyjaśniając, że rozwiązanie dotyczy wydzielonych izb porodowych w nagłych, incydentalnych sytuacjach i obejmuje wymagane wyposażenie.
- Posłanka podkreśliła dramatyczną sytuację kobiet i wskazała na dotychczasowe zamknięcia oddziałów położniczych; wymieniła obawy o porody na SOR-ach oraz przykład Wadowic jako potencjalnego miejsca zamknięcia. Twierdziła też, że zmiany wypaczają obietnice poprawy opieki dla kobiet.
- Wystąpienie zawierało mocną, krytyczną narrację o „piekle kobiet”, wskazanie na depopulację jako skutek problemów z dostępem do porodów oraz pytania o lokalne decyzje dotyczące utrzymania oddziałów położniczych.
- Podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia wyjaśnił, że nie chodzi o rodzenie „na SOR-ach”, lecz o wydzielone izby porodowe z katalogiem sprzętu porównywalnym do sal porodowych (m.in. KTG, kardiomonitor, łóżko porodowe, stanowisko do resuscytacji noworodka, inkubator). Zaznaczył, że rozwiązanie ma charakter dobrowolny i ma być stosowane wyłącznie w nagłych, rzadkich przypadkach, gdy transport do oddziału położniczo-ginekologicznego jest niemożliwy.
- W odpowiedzi podkreślono też rolę czynników demograficznych i decyzji samorządów w zamykaniu oddziałów oraz możliwość łączenia zakresów świadczeń między placówkami (jako przykład przytoczono oddział w Suchej Beskidzkiej). W dyskusji pojawiły się wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa i organizacji opieki położniczej w regionach.
Najważniejsze ustalenia
- Posłanka podkreśliła dramatyczną sytuację kobiet i wskazała na dotychczasowe zamknięcia oddziałów położniczych; wymieniła obawy o porody na SOR-ach oraz przykład Wadowic jako potencjalnego miejsca zamknięcia. Twierdziła też, że zmiany wypaczają obietnice poprawy opieki dla kobiet.
Argumentacja posłanki
- Wystąpienie zawierało mocną, krytyczną narrację o „piekle kobiet”, wskazanie na depopulację jako skutek problemów z dostępem do porodów oraz pytania o lokalne decyzje dotyczące utrzymania oddziałów położniczych.
Wyjaśnienie podsekretarza stanu
- Podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia wyjaśnił, że nie chodzi o rodzenie „na SOR-ach”, lecz o wydzielone izby porodowe z katalogiem sprzętu porównywalnym do sal porodowych (m.in. KTG, kardiomonitor, łóżko porodowe, stanowisko do resuscytacji noworodka, inkubator). Zaznaczył, że rozwiązanie ma charakter dobrowolny i ma być stosowane wyłącznie w nagłych, rzadkich przypadkach, gdy transport do oddziału położniczo-ginekologicznego jest niemożliwy.
Sytuacja lokalna i konsekwencje
- W odpowiedzi podkreślono też rolę czynników demograficznych i decyzji samorządów w zamykaniu oddziałów oraz możliwość łączenia zakresów świadczeń między placówkami (jako przykład przytoczono oddział w Suchej Beskidzkiej). W dyskusji pojawiły się wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa i organizacji opieki położniczej w regionach.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Sejm RP otwiera konferencję 'Polska Zdrowo Oddycha'
Komisja Śledcza - Amber Gold - 18 lipca 2018 r. cz. 3.
Andrzej Kaźmierski: Klastry to nie panaceum, to długotrwały proces
Sejm RP: Informacja o likwidacji szkód po powodzi
Krystyna Sibińska o zmianach w społecznych formach mieszkalnictwa
Anna Palów: 0 zł na ochronę przed drożyzną w budżecie 2025
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Marcin Sypniewski
Marcin Sypniewski: Masowa migracja zwiększa przestępczość
Koalicja Obywatelska
KO: Aktywni Seniorzy - pytanie do rządu
Marcin Ociepa
Marcin Ociepa: Najpierw statut Rady Pokoju
Paweł Kowal
Paweł Kowal: Polska musi liczyć koszty obrony w rozmowach z USA
PiS
PiS: izby porodowe przy SOR - pytanie do ministra zdrowia
Razem
Maciej Konieczny: Prezydent Wołosz odpowiada za patologie w schronisku
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — PiS odbija mandaty kosztem Konfederacji
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — co mówią dane?
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Transkrypcja
Przystępujemy do rozpatrzenia dziewiątego punktu porządku dziennego pytania w sprawach bieżących. Przypominam, że postawienie pytania nie może trwać dłużej niż 2 minuty, zaś udzielenie odpowiedzi nie może trwać dłużej niż 6 minut. Prawo do postawienia pytania dodatkowego przysługuje wyłącznie posłowi zadającemu pytanie. Dodatkowe pytanie nie może trwać dłużej niż 1 minutę, a uzupełniająca odpowiedź nie może trwać dłużej niż 3 minuty. Marszałek Sejmu może wyrazić zgodę na wydłużenie czasu odpowiedzi na pytania dodatkowe. Przystępujemy zatem do pierwszej tury pytań. Jest ona, można powiedzieć, dedykowana dla ministra zdrowia. W imieniu pani minister odpowiada pan Tomasz Maciejewski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia. Jako pierwsza zadaję pytanie pani poseł Ruszula Rusecka, a jako druga pani poseł Barbara Bartusiu. Bardzo dziękuję panie marszałku. Wysoka Izbo, panie ministrze. Dzisiaj mija dokładnie tydzień od momentu, kiedy pan obecny tutaj na sali wiceminister zdrowia podpisał rozporządzenie umożliwiające dyżur położnych na sorach i izbach przyjęć. I to właśnie ma na celu, aby kobiety miały rodzić na sorach. Wbrew temu, co wcześniej w jego wypowiedziach wybrzmiało, że nie będzie nic takiego miało miejsca. No ale cóż się dziwić, jeżeli cała koalicja 13 grudnia doszła do władzy opierając się na kłamstwie i fałszu. I w mediach prorządowych właśnie wszystko jest tak przedstawiane. A mamy do czynienia z prawdziwym dramatem, piekłem kobiet. Nie wyobrażamy sobie, aby kobiety mogły rodzić na sorach. Do tego od grudnia 2023 roku zamknięto już 42 oddziały położnicze. Kolejnym oddziałem miało być oddział położniczy w Wadowicach, w 150-tysięcznym powiecie w województwie małopolskim. Nie wiem, to już pozostawiam jako dygresję, czy tylko dlatego nie dojdzie do zamknięcia tego oddziału, bo to jest okręg wyborczy pani wicemarszałek Doroty Niedzieli z Platformy Obywatelskiej. Takie moje pytanie do wyborców i do państwa. Ale jak zostanie, to bardzo dobrze. Szanowni państwo, przeprowadzacie eksperyment, zły eksperyment na noworodkach, na kobietach. Doprowadzacie do tego, że w Polsce grozi po prostu depopulacja. Wasze obietnice wyborcze, że kobietom będzie lepiej, mają się nijak do tego, jakie piekło chcecie zgotować, prawdziwe piekło chcecie zgotować Polkom. Gdzie są teraz koleżanki z Lewicy, które tak mocno protestowały? Przecież to jest dramat, dramat dla kobiet, dla bia, dla dzieci, dramat dla Polski. Dziękuję bardzo. Proszę teraz pana ministra Tomasza Maciejowskiego, podsekretarza Stanów Ministerstwa Zdrowia, o udzielenie odpowiedzi. Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Proszę państwa, Polki nie rodzą i nie będą rodzić na SORach. Rozporządzenie nie przenosi porodów na SOR, wprowadza wydzielone, wyposażone pokoje na rodzin, jako tylko na nagłe i rzadkie sytuacje. To nie SOR, a wydzielona izba porodowa. Świadczenie realizuje się w osobnym pomieszczeniu z katalogiem sprzętu, jak w sali porodowej, czyli jest KTG, kardiomonitor, pulso, ksymet, łóżko porodowe, stanowisko do rosycytacji noworodka, inkubator opieki podołki podstawowej. Nie na korytarzu SOR, tylko w oddzielnym pomieszczeniu. Lokalizacja przy izbie przyjęć to tylko lokalizacja dla zespołu ratownictwa medycznego i dla karetki, a nie miejsce porodu. To rozwiązań z go wyłącznie na nagłe, rzadkie przypadki jest rozwiązanie, które jest dobrowolnym rozwiązaniem w tych miejscach, gdzie nie ma oddziału położniczego lub został on zlikwidowany, zamknięty bądź przekształcony w oddział ginekologii planowej. Poród w izbie tejże porodowej ma mieć charakter tylko i ma, tylko charakter incydentalny, tylko wtedy, gdy zaawansowanie porodu fizjologicznego uniemożliwia dalszy transport do oddziału położniczo-ginekologicznego. Standard to poród odbywający się w oddziale ginekologiczno-położniczym, a nie w każdym sposób na SOR-ze. Skala tych zdarzeń incydentalnych, konieczności szybkiego urodzenia jest bardzo mała i to rozwiązanie jest tylko z zabezpieczeniem systemu i zapewnieniem możliwości bezpiecznego porodu, jeżeli w trakcie transportu kobiety z domu, czy też z innego miejsca będzie wymagało nagłego zakończenia. W tejże izbie porodowej. Położna jest osobą, pracownikiem personelu medycznego, zawodem medycznym, który jest w pełni przygotowany, jest w pełnym wykształceniu i kompetencjami do samodzielnego prowadzenia porodu fizjologicznego. I tak też jest to umocowane w aktach prawnych naszego kraju, gdzie położne są samodzielnym zawodem medycznym. Ich zadanie to jest ocena w ramach zespołu ratownictwa medycznego, czy też udzielanej porady w szpitalu. To jest ocena, a następnie transport do tego miejsca, gdzie odbyć się powinien, czyli do oddziału położniczo-ginekologicznego, a nie na SOR-ze. To wszystko jest, oczywiście taki punkt może być otwarty tylko po konsultacji z konsultantami wojewódzkimi i zapewnieniu pełnego wyposażenia. To jest świadczenie gwarantowane, ma twarde warunki jego realizacji i tak jak powiedziałem, jest to tylko rozwiązanie w sytuacji indycydentalnej. Nie jest prawdą, że porody na SOR-ach między pacjentami, porody wyłącznie w oddzielonym Izbie Narodzin, Pokoju Narodzin, jakbyśmy to nie nazywali. Prawdą jest, że zamykają się oddziały położnicze. Wynika to z sytuacji demograficznej, jak i również podjętych decyzji przez samorządy. Niejednokrotnie są oddziały, które się łączą ze sobą i wtedy funkcjonują dalej. Jako przykład dla sąsiedztw, sąsiadującym z Wadowicami, jest oddział chociażby w Suchej Beskidzkiej, gdzie jest ponad 1100 porodów. Połączenie go z innymi oddziałami powiatowymi, przejęcie obowiązków porodowych, oddziałów położniczych spowodował koncentrację świadczeń i pełna zadowolenie. Oddział w Suchej Beskidzkiej ma bardzo wysokie oceny w ocenach rodzić po ludzku czy w innych również rankingach sal porodowych. Położna jest osobą, jak powiedziałem, w pełni wykształconą, w pełni przygotowaną do obsługi porodu fizjologicznego, jeżeli takowa będzie. To nie jest improwizacja, to jest uporządkowanie opieki na sytuacje wyjątkowe, jasne miejsce, wyposażenie, sprzęt, położna, transport, standardowo poród, który jest sytuacją, która jest planowaną sytuacją. Kobiety w tej chwili są wykształcone, wiedzą, gdzie chcą urodzić i tam do porodu docierają. To jest tylko w sytuacji incydentalnej, kiedy byśmy nie mogli dojechać, bo poród był tak zaawansowany, aby dojechać. Młowa pacjentka już musiała urodzić w miejscu w tejże sali na rodzin. To wszystko dziękuję. Bardzo dziękuję. Pani poseł Barbara Bartuś. Dziękuję. Panie marszałku, panie ministrze, sytuację z porodówkami rodzeniem na Sorach, bo te izby mają być przy Sorach, czyli w tym miejscu, gdzie trafiają przywożeni są różni alkoholicy, przypadki różne tam trafiają i te izby tam mają się znajdować. Nie można jednak traktować całkiem oddzielnie od tego, co się dzieje, jeżeli chodzi o demografię. Zamiast walczyć o to, żeby się dzieci rodziły, to wy dzisiaj straszycie, bo Polki są tym wystraszone. I to jest to rozporządzenie, które pan podpisał, nawet nie wiem, dlaczego to pan, a nie minister podpisywał to rozporządzenie, to jest takie zielone światło do likwidacji porodówek. Ale to już wiemy z innych pana odpowiedzi, że to przecież za to odpowiadają kierownicy placówek, a nie ministerstwo, ale to jest właśnie zielone światło. Jeżeli mamy taki wielki problem, jeżeli chodzi o koszty, to panie ministrze, po co te dodatkowe koszty dyżur położnej, izby tworzenie? Dlaczego po prostu nie dołożycie do tego, żeby te oddziały położnicze, porodówki, ale przy okazji ginekologię, żeby dofinansować, żeby kobiety naprawdę miały pomoc? Teraz z tym rozporządzeniem cofacie o 20 lat opiekę okołoporodową. Dlaczego to robicie kobietom? Panie ministrze, proszę o rzetelną odpowiedź. Bardzo proszę o udzielenie odpowiedzi. Panie marszałku, Wysoka Izbo. Odnosząc się do dbania o to, żeby zachęcać Polki do rodzenia dzieci, wczoraj na komisji sejmowej dotyczącej leczenia metodami wspomaganej prokreacji, pokazałem Państwu, że dzięki temu programowi urodziło się w Polsce 10 tysięcy dzieci, które te pary uzyskały możliwość rodzenia dzieci. To jest jedna z możliwości. Druga również to jest nowy standard opieki okołoporodowej, który również znakomicie poprawia pacjentkom, kobietom rodzącym warunki ich porodu i zapewniając im znieczulenie, zapewniając im godne warunki do rodzenia i dobrą opiekę, i dobrą edukację, i wsparcie w okresie ciąży i porodu. Jeżeli chodzi, jak powiedziałem już, Polki nie będą rodziły na SOR-ach, tylko te sale narodzin są w oddziałach położniczo-ginekologicznych, które dotychczas funkcjonowały. Istnieje, jest miejsce, żeby jedną z sal porodowych przekształcić w Izbę Narodzin, Izbę Porodową, jakbyśmy to nie nazwali. W związku z tym nie będą kobiety rodziły w oddziałach SOR-u. Tak, urodziła kobieta w SOR-ze w Poznaniu, w samym centrum miasta, proszę Państwa, ponieważ przyjechała mówiąc, że ma dolegliwości bólowe brzucha i nie była ani razu w ciąży u lekarza. Proszę Państwa, takie sytuacje będą miały oczywiście miejsce, bo nie jesteśmy w stanie każdej... Nie wiemy, dlaczego ta kobieta nie chciała korzystać z pomocy medycznej. Tak, w czasie swojej ciąży, prowadzenia ciąży. W związku z powyższym prosiłbym, to nie jest chyba najlepszy przykład do mówienia o porodach na SOR-ze, że dlatego rozporządzenie, które podpisałem, dlatego namawia. To jest miejsce, żeby zabezpieczyć w momencie, kiedy oddział położniczo-ginekologiczny przekształcony jest w ginekologię planową, żeby również można było w trasie transportu zapewnić bezpieczeństwo w drodze transportowej. Takie rozwiązania są stosowane w świecie. Jak Państwo wiecie, w Norwegii szpitali położniczych jest na ich populację, nawet jak byśmy to przejczyli na naszą, dwa razy mniej niż jest w Polsce i tamten tak odbywa się opieka również. Trudno powiedzieć, że Norwegia jest krajem, który nie dba o swoje kobiety i nie umożliwia im rodzenia itd. Także tutaj bym był odległy od tak daleko wyciąganych wniosków. Co do kosztów, oddział zamyka, jeżeli oddział położniczo-ginekologiczny przekształca się w oddział ginekologii, swojej ginekologii planowej, może ze swojego kontraktu wykorzystać pieniądze, nie będzie zabiany, tylko na utrzymanie takowego punktu, który będzie do wykorzystania. Co do jeszcze kosztów ponoszenia, jeżeli o to chodzi, dbamy o wszystkich pacjentów w Polsce. Nie możemy mówić, że na coś nie będziemy przeznaczali środków albo będziemy. Mamy wiele innych punktów, o których moglibyśmy dyskutować, czy rzeczywiście wydatkowane pieniądze na jednostkowe problemy są tak samo ważne jak sala podała. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję panu ministrowi. Pozostajemy nadal w tym samym obszarze zdrowia. Tym razem pytania będą kierowane w sprawie profilaktyki raka szyjka macicy. Jako pierwsze pytanie zadaje pani marszałek Monika Wielichowska, a następnie pani poseł Katarzyna Stachowicz. Dziękuję bardzo panie marszałku. Wysoka Izbo, panie ministrze. Styczeń jest miesiącem świadomości raka szyjki macicy. Inicjatywa ta ma na celu zwiększenie wiedzy na temat profilaktyki wczesnego wykrywania oraz czynników ryzyka, które są związane z tym nowotworem. Rok 2026 w Sejmie został ustanowiony przez Wysoką Izbę rokiem profilaktyki zdrowotnej, więc dzisiejszy temat, nasze pytania, pana odpowiedzi, panie ministrze, będą także jej elementem. Rak szyjki macicy nie boli. Rak szyjki macicy nie ostrzega. Nie daje wyraźnych znaków. Potrafi długo milczeć i rozwija się po cichu. Dlatego tak wiele kobiet dowiaduje się o nim zbyt późno. Rak szyjki macicy często rozwija się bez objawów i może dotknąć każdą z nas. Dlatego tak ważne jest, aby programy profilaktyczne były jak najbardziej dopasowane, skuteczne, ale przede wszystkim dostępne. Od 26 marca 2025 roku w ramach programu Profilaktyka raka szyjki macicy finansowanego przez Narodowy Fundusz Zdrowia dostępne są badania bezpłatne, w tym testy, które pozwalają na wykrywanie różnych typów wirusa HPV oraz cytologia oparta na podłożu płynnym. Badaniami objęte są kobiety w wieku od 25 do 64 lat. To są kluczowe zmiany w zakresie profilaktyki raka szyjki macicy, które wprowadziliśmy. Panie ministrze, trzy pytania. Jak wygląda statystyka zachorowań na raka szyjki macicy i jakie działania realizowane są w ramach programu profilaktyki raka szyjki macicy w Polsce? Jakie działania edukacyjne Ministerstwo Zdrowia prowadzi, aby informować kobiety o tym, dlaczego profilaktyka raka szyjki macicy jest tak ważna? I co wspólnie i co więcej możemy zrobić w tym zakresie? W takim zakresie, aby więcej kobiet, więcej Polek się badało wcześniej niż za późno. Bardzo proszę pana ministra Tomasza Maciejewskiego. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, bardzo dziękuję za to pytanie dotyczące profilaktyki raka szyjki macicy. Skuteczna profilaktyka to trzy filary. Szczepienia przeciw HPV, nowoczesny screening i oczywiście rzetelna edukacja. Chciałbym odpowiedzieć na kolejne te pytania, które zostały zadane. W 2023 roku rozpoznaliśmy niestety 2366 nowych przypadków, a zmarło 1400 kobiet. Nasz surowy współczynnik zachorowalności to jest 12 na 100 tysięcy kobiet. Umieralności niestety dalej 7 na 100 tysięcy. Ale to i tak obserwujemy ewidentnie od 30 lat spadek tych zachorowalności, jak również umieralności. Ten nowy program, o którym pani poseł, pani marszałek mówiła, nowy program przesiewowy, którym oznaczamy onkogenne wirusy HPV, pozwala nam z 95% w przypadku wykryć raka szyjki macicy na bardzo wczesnym etapie, a w przypadku stwierdzenia niepełnosprawnościowego testu HPV pogłębić diagnostykę po to, żeby zdiagnozować każdą kobietę na wczesnym etapie rozwoju nowotworczym, na etapie preinwazyjnym, czyli pozwalającym na oszczędzające i skuteczne, pełne leczenie. Finansujemy szkolenie i certyfikacje personelu medycznego, monitorowanie losów pacjentek z nieprawidłowym wynikiem, kontrolę jakości prowadzonych badań, aby jak najlepiej tą profilaktykę prowadzić. Kolejny filar to jest oczywiście upowszechnienie programu szczepień przeciwko HPV dla chłopców i dziewcząt w wieku 9-14 lat. Szczepionki dwa rodzaje szczepionek, a dla młodzieży do 18 roku zapewniamy również 100% refundację szczepionek w aptekach. Od 1 września 24 szczepienia są realizowane tak w przychodniach POZ, jak również możliwość organizacji w szkołach, jak również możliwość dla pacjentów, dla kobiet i mężczyzn, którzy są powyżej 18 roku życia, uzyskanie recepty i realizacji szczepienia w aptekach na terenie całego kraju. Jeżeli chodzi o wykonanych, szacowane w ramach programu, który jest finansowany w ramach NNZ-u, szacujemy, że jest to 30% kobiet w wieku 25-64 objęta, jest tym regularnym screeningiem NNZ-owskim, ale pamiętajmy również o niepublicznych jednostkach ochrony zdrowia, w których też ten program jest prowadzony. Niestety one nie sprawozdają w pełni tych swoich danych, ale zgodnie z przeprowadzanymi ankietami uważamy, że jest to około 60% w Polsce wykonuje badania profilaktyczne. Jeżeli chodzi o edukację, to mamy oczywiście ogólnopolską edukacyjną kampanię na temat szczepień przeciwko HPV poprzez wprowadzane komunikacje olejne, ale również powiadomienia w ramach mojej IKP, wysyłane sms i powiadomienia PUSZ, tą drogą, aby przypominać o tak i szczepieniach, ale również o wykonywaniu badań profilaktycznych, czyli pobierania aktualnie badania w kierunku HPV. Również są prowadzone informacyjne i przygotowane materiały, są wydawane w szkołach i w postopowej opiece zdrowotnej, jak również prowadzone różnego typu formy przypominające, czy edukacyjne, czy też promocyjne w ramach programów telewizyjnych, czy nawet włączane do różnego typu odcinków, seriali popularnie oglądanych, czy też filmów, które możemy obejrzeć na ekranach. Przede wszystkim celujemy w tej chwili w grupę dzieci, rodziców, dzieci nastolatków, przede wszystkim nastolatków, tą grupę, która, bo to uważam, że przynosi najwięcej korzyści. Także chcemy, aby rodzice jak najszerzej zgłaszali swoje dzieci do szczepień, jeszcze w wieku tym 9-14 lat. Badanie to nowe badanie, które wprowadzimy, jest badajem nieinwazyjnym, łatwym do pobrania. W tej chwili prowadzimy pracę również na tym, żeby zaangażować aktywnie położne POZ, aby mogły, pobierały te badania, ale również jak najbardziej edukowały swoje objęte opieką, swoje pacjentki w ramach opieki POZ. Zauważamy również dużo większy wzrost zainteresowania programem. W tej chwili, kiedy ruszyła centralna e-rejestracja, ostatnie dwa tygodnie zapisało się do tego badania blisko trzy razy więcej pacjentek niż w miesiącach poprzedzających 1 stycznia. Więc widzimy, że to zainteresowanie, ta łatwość zapisania się znacznie poprawia. Też dostępność czy zaangażowanie i ta informacja dociera o tym, że ten program jest i można z niego skorzystać. Podsumowując, łączymy nas aktualnie najlepsze dostępne narzędzia, czyli szczepienie, testy, testy w KMPHP-VHR połączone z sytuacjach potrzebnych z cytologią na podłożu płynnym i szeroką edukacją dla wszystkich grup wiekowych po to, żeby uzyskać jak najlepszy efekt. I rzeczywiście, jak widać, od kilku lat uzyskujemy poprawę. Myślę, że wygląda też aktualne. Wstępne badania wskazują, że te nowe metody i badania skriningowego, i szczepienia będą, te wskaźniki będą poprawialne. Dążymy do tego, aby jak Australia, Wielka Brytania, czy Anglii, Szwecji, jak i kraje nordyckie, gdzie praktycznie dzięki szczepieniom i prowadzonemu w ten sposób programowi skriningowemu praktycznie wyeliminowano raka szyjki macicy z populacji kobiet tych krajów. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję panu ministrowi. Drugie pytanie zadaje pani poseł Katarzyna Stachowicz. Panie marszałku, panie ministrze, w Polsce ponad 2 tysiące kobiet dowiaduje się corocznie, że ma raka szyjki macicy. Niestety połowa z nich umiera. I mamy szczepienia bezpłatne w Polsce dla dzieci, dla młodzieży. Mamy miejsca, w których możemy szczepić, apteki, szkoły. Dlatego pytam, jaki procent mamy wyszczepialności wśród młodzieży, jeżeli chodzi o wirusa HPV. Mam także pytanie, czy Ministerstwo Zdrowia rozważa wprowadzenie obowiązkowego badania cytologii płynnej z oznaczeniem HPV w badaniach okresowych dla kobiet. Dziękuję. Dziękuję. Panie ministrze, zapraszam. Panie marszałku, Wysoka Izbo, jeżeli chodzi o szczepienia, to po pierwszym okresie wdrażania programu ponad, blisko 600 tysięcy dzieci z roczników 2010-2016 otrzymało szczepienia, co odpowiadało 20% populacji. Największe pokrycie, bo blisko 35% to roczniki 2011. W tej chwili będziemy oczywiście indycyfikujemy tę ilość, tę akcję promocyjną, żeby też zwiększyć wyszczepialność. Także w roku szkolnym dołączyło do programu, włączyło się już 670 placówek POZ-u, realizując w roku szkolnym, tym ostatnim, 25-26, już zrealizowano 85 tysięcy dawek na terenie szkół i kolejne szkoły zadeklarowały udział w tym przedsięwzięciu, czyli szczepień, jeżeli chodzi o efekt wyszczepień. Co do, chcę, znaczy w ramach programu Moje Zdrowie, też Pani wykonując ankietę, tam też jest przypomnienie i konieczność i wskazanie, aby było wykonane badań cegyczych nad badaniami profilaktycznymi w zakresie medycyny pracy. Rozumiem, bo o to chodzi o pytanie. W tej chwili też jest dyskusja prowadzona i z wprowadzeniem nowego, pracę nad wprowadzeniem nowego jakby kalendarza badań profilaktycznych. Także jeszcze nie potrafię dzisiaj na to pytanie powiedzieć, ale też chcielibyśmy, żeby był to jeden z elementów istotnych tak jak było to kiedyś. W przeszłości każda kobieta chodząc na badania w medycyny pracy również była zobowiązana było to badanie wykonywane. Dzisiaj, kiedy możemy podjąć badanie HPV w bardzo prosty sposób, to nie trzeba specjalnego przeszkolenia, nie trzeba nawet tak naprawdę do tego fotela ginekologicznego, żeby to badanie pobrać, więc myślę, że będziemy też chcieli w tą stronę dążyć, żeby zwiększyć ilość tych badań tą drogą. również. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję panu ministrowi. Kolejne pytania zadawać będzie pan poseł Adam Dziedzic. Skierowane są one do ministra energii. W jego imieniu odpowiada obecny na sali podsekretar stanu w Ministerstwie Energii pan minister Konrad Wojnarowski. Sprawa dotyczy bezpieczeństwa energetycznego. Pan poseł Adam Dziedzic. Bardzo proszę. Panie marszałku, wysoka izbo, panie ministrze. Polska w ostatnich czasach konsekwentnie wzmacnia swoje bezpieczeństwo energetyczne, zarówno przez ambitne inwestycje w infrastrukturę, rozwój energetyki jądrowej, modernizację sieci przesyłowych i dystrybucyjnych, jak i poprzez systemowe podnoszenie poziomu bezpieczeństwa, cyberbezpieczeństwa, infrastruktury krytycznej. Dzięki tym działaniom krajowy system energetyczny działa dziś stabilnie i z wyraźną rezerwą mocy i wysoką odpornością na zagrożenie zewnętrznych. W tym kontekście chciałbym zadać kilka pytań. Jak rząd ocenia aktualny poziom bezpieczeństwa i odporności krajowego systemu energetycznego wobec narastających zagrożeń cyberenergetycznych i hybrydowych w Europie? Czy potwierdzi Pani, że ostatnia próba cyberataku pod koniec 2025 roku została skutecznie odparta i nie miała wpływu na ciągłość dostaw energii dla polskich odbiorców? Proszę również o przedstawienie kluczowych działań podejmowanych przez rząd w celu dalszego wzmacniania bezpieczeństwa energetycznego zarówno w zakresie obszaru cyberbezpieczeństwa, jak i poprzez strategiczne inwestycje infrastrukturalne i współpracę z wyspecjalizowaniem instytucjami i wojskiem. Mam też pytania, czy istnieją systemowe opracowania umożliwiające wykorzystanie potencjału OZ Banków Energii, umożliwiające pracę na tak zwaną wyspę. Jeśli tak, to czy są to rozwiązania modułowe na dom w ramach jednej stacji transformatorowej, w ramach jednego osiedla integrujące poszczególne autonomiczne systemy. Czy w takich rozwiązaniach, jeśli istnieją, brane są pod uwagę m.in. samorządy, budynki o charakterze strategicznym? Czy możemy udzielić odpowiedzi na pytanie? Olbrzymi grupy właścicieli instalacji fotowoltaicznych, kiedy wreszcie ich instalacje przestaną się wyłączać z powodu przestarzałych rozwiązań na sieciach dystrybucyjnych? Dziękuję. Bardzo dziękuję. Bardzo proszę, pan minister Konrad Wojnarowski. Szanowny panie marszałku, wysoka izbo. Odpowiadając na pytanie pana posła Dziedzica, pragnę zauważyć, że zgodnie z ustawą z dnia 5 lipca 2018 roku o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa, minister właściwy do spraw energii został wskazany jako organ właściwy do spraw cyberbezpieczeństwa dla sektora energii. Za sprawą szeregu działań realizowanych na podstawie obowiązującego prawa, jak i również działań i współpracy realizowanej przez inne organy, podmioty i służby określone w tej ustawie, a także polskie sieci elektroenergetyczne, krajowy system elektroenergetyczny działa stabilnie w kontekście odporności na występujące obecnie zagrożenia zewnętrzne. Potwierdzają to wydarzenia z pierwszych tygodni stycznia bieżącego roku. W warunkach silnych mrozów i znacznie podwyższonego zużycia energii system zachował stabilną i bezpieczną pracę, notując najwyższe w historii poziomy zarówno zapotrzebowania, było to ponad 29 gigawatów, jak i generacji mocy, 30,5 gigawata. Ministerstwo Energii współpracuje także z operatorem systemu przesyłowego, który regularnie przygotowuje sprawozdania obejmujące analizy zagrożeń dla funkcjonowania systemu, w tym ryzyk pogodowych, rynkowych oraz cybernetycznych z uwzględnieniem ich wpływu na stabilność dostaw energii oraz odporność systemu elektroenergetycznego, zwłaszcza w okresach zwiększonego zapotrzebowania, w tym w warunkach zimowych. Dokumenty te zawierają kompleksową ocenę zdolności, systemu do pokrycia zapotrzebowania zarówno w perspektywie bieżącej, jak i długoterminowej oraz wskazują rekomendacje służące wzmacnianiu jego odporności. Mimo to z końcem 2025 roku doszło do kilku zdarzeń w kontekście cyberbezpieczeństwa sektora energii, które nie miały wpływu na funkcjonowanie systemu czy też ciągłość dostaw ciepła, a ich skutki nie były odczuwalne dla obywateli dzięki chociażby odpowiednim działaniom w zakresie bilansowania systemu. Informacje o zdarzeniach, które wystąpiły pod koniec ubiegłego roku, jakie posiada Ministerstwo Energii na podstawie danych NASK i PSE. W ostatnich dniach grudnia 2025 roku doszło do cyberataków na spółki z sektora energii. Atak dotyczył instalacji OZE, które dostarczają energię do operatorów sieci dystrybucyjnej. Ataki nie miały wpływu na dostawy energii elektrycznej dla obywateli. Z informacji polskich sieci elektroenergetycznych. Krajowy system elektroenergetyczny działał stabilnie. Pojawiły się jedynie drobne problemy u niektórych mniejszych producentów energii, ale PSE skutecznie je zrównoważyło. Atak nie był bezpośrednio wymierzony w infrastrukturę krytyczną ani operatorów usług kluczowych, ale mógł być niebezpieczny w takiej sytuacji nagłej, można powiedzieć, potrzeby regulacji produkcji energii z powodu zaniku komunikacji i możliwości sterowania. Dodatkowo zidentyfikowano także cyberatak na jedną z elektrociepłowni w Polsce, która wykryła atak złośliwego oprogramowania na sieć biurową. Atak został zatrzymany przez zabezpieczenia funkcjonujące w sieci zaatakowanego podmiotu i zdarzenie nie miało wpływu na dostawę ciepła do odbiorców. Wszystkie sprawy są nadal analizowane i wyjaśniane przez NASK i ABW. Poza powyższym, Ministerstwo Energii nie otrzymało informacji o innych zdarzeniach w zakresie cyberbezpieczeństwa sektora z poziomu krajowego, które na bieżąco, wspomniane instytucje, które na bieżąco monitorują... ...