Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Marek Biernacki przedstawił sprawozdanie o orędziu pojednania

Marek Biernacki przedstawił sprawozdanie o orędziu pojednania

Marek Biernacki przedstawił sprawozdanie Komisji Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały upamiętniającym 60. rocznicę orędzia pojednania Episkopatu Polski do Episkopatu Niemiec. Komisja przyjęła projekt jednomyślnie, a Klub Prawo i Sprawiedliwość w debacie podkreślił historyczne znaczenie dokumentu i apel o wzajemne wybaczenie.

Sprawozdanie komisji


Projekt uchwały (druki nr 2008 i 2022) został złożony 20 listopada przez grupę posłów klubu PSL Trzecia Droga i po zasięgnięciu opinii został skierowany do Komisji Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu. Projekt był prezentowany przez ministra na posiedzeniu komisji i po pierwszym czytaniu pod przewodnictwem Piotra Adamowicza komisja przyjęła go jednomyślnie.

Treść orędzia i autorstwo


Orędzie, którego upamiętnienie proponuje uchwała, powstało w pracy trwającej dwa lata i było głównie dziełem arcybiskupa Bolesława Kominka. Podpisy złożyło 36 polskich biskupów na czele z prymasem Stefanem Wyszyńskim. Dokument odwołuje się do początków chrześcijaństwa w Polsce, podkreśla wkład misjonarzy i przywołuje historyczne postacie jako wyraz budowania mostu między narodami.

Treść orędzia o bolesnych doświadczeniach


W orędziu poruszono trudne i bolesne doświadczenia obu narodów - mówiono o krzywdach, wyniszczeniu Polski, germanizacji, oraz o cierpieniu milionów niemieckich uciekinierów i przesiedleńców. Na końcu listu znalazły się słowa, które projekt uchwały wskazuje jako drogę do pojednania: "Wybaczamy i prosimy o wybaczenie."

Stanowiska klubów i kontekst historyczny


W imieniu Klubu Prawo i Sprawiedliwość poseł Piotr Babinec przedstawił stanowisko, przypominając że orędzie powstało w trudnym okresie, gdy Polska znajdowała się pod władzą komunistyczną. W wystąpieniu podkreślono rolę Kościoła jako oparcia dla społeczeństwa oraz odwagę biskupów, którzy wzywali do braterskiego pojednania pomimo bolesnej historii.

Upamiętnienie i obecność młodzieży


Sejm uznał doniosłość orędzia i przystąpił do procedowania projektu uchwały upamiętniającej jego 60. rocznicę. Podczas posiedzenia powitano także młodzież z liceum ogólnokształcącego w Muławie, którą posłowie zaprosili do poznania pracy izby i udziału w obchodach.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Podpatrzenia 14 punktu porządku dziennego, sprawozdanie Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie upamiętnienia 60. rocznicy orędzia pojednania wystosowanego przez Polski Episkopat do Episkopatu Niemiec, druki numer 2008 i 2022. Proszę pana posła Marka Biernackiego o przedstawienie sprawozdania komisji. Bardzo proszę panie pośle. Szanowna panie marszałek, wysoka izbo. W imieniu Komisji Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu przypadk mi honor przedstawić sprawozdanie o poselskim projekcie uchwały w sprawie upamiętnienia 60. rocznicy orędzia pojednania wystosowanego przez Polski Episkopat do Episkopatu Niemiec, druk 2008. Projekt uchwały został złożony 20 listopada przez grupę posłów klubu PSL Trzecia Droga. Inicjatorem tego projektu był obecny pan minister Ireneusz Raś, który go też prezentował z pełnym oddaniem na posiedzeniu komisji. Marszałek Sejmu zgodnie z art. 37 ust. 1 art. 40 ust. 1 regulaminu Sejmu po zaciągnięciu opinii prezydentu Sejmu skierował w dniu 21 listopada 2025 roku powyższy projekt uchwały do Komisji Kultury i Dziedzictwa Narodowego ośrodków przekazu do pierwszego czytania. Komisja Kultury i Dziedzictwa Narodowego ośrodków przekazu pod przewodnictwem Piotra Adamowicza po przeprowadzeniu pierwszego czytania i po dyskusji przyjęła projekt jednomyślnie. Pozwolicie państwo, że przytoczę ten krótki projekt. Jak ja podkreślam, było to bardzo istotne. Była zgoda wszystkich posłów co do jego treści. W sprawie upamiętniania 60. rocznicy orędzia pojednania wystosowanego przez Episkopat Polski do Episkopatu Niemiec. 18 listopada 1935 roku biskupi polscy obecni na Soborze Watykańskim II wystosowali listy do Episkopatów 56 krajów, będące zaproszeniem do udziału w zbliżających się obchodach Milenium Krztu Polski. Wśród tych 56 listów były także te najbardziej przełomowe i wyjątkowe skierowane do Episkopatu Niemiec. Praca nad jego treścią trwała dwa lata. Jego głównym inicjatorem i twórcą był arcybiskup wrocławski Bolesław Kominek. Podpisy pod listę złożyło 36 polskich biskupów na czele z prymasem polskim kardynałem Stefanem Wyszyńskim. Dokument wystosowany przez Episkopat Polski do hierarchów kościoła katolickiego w Niemczech nie pomijał żadnych trudnych i bolesnych doświadczeń pomiędzy narodami polskimi i niemieckimi. Poruszano je odważnie i stawiano historię tych narodów w prawdzie. Mówiono w nim o krzywdach i wyniszczeniu Polski, a także o cierpieniu milionów niemieckich uciekinionych. Na końcu listu znalazły się słowa, które tworzyły drogę do polsko-niemieckiego pojednania. Wybaczamy i prosimy o wybaczenie. Sejm Rzeczpospolitej Polskiej, uznając niezwykłą doniosłość i rolę orędzia chrześcijańskiego pojednania do budowania pokoju pomiędzy narodami Polski i Niemiec. Pragnie uczynić 60. rocznicę jego ogłoszenia. Ja jeszcze raz, panie marszaie, chciałem podziękować wszystkim członkom komisji za merytoryczną dyskusję i to, że ten projekt został uchwalony jednomyślnie. Dziękuję bardzo, panie pośle. Zanim przejdziemy do dalszego procedowania, pozwólcie państwu już w imieniu swoim i państwa powitam młodzież z liceum ogólnokształcącego w Muławie. Jesteście z nami? Jesteście bardzo serdecznie, was witam. Przyjechajcie na zaproszenie pani poseł Marii Koźlakiewicz. Bardzo serdecznie pozdrawiam. Widzę, że pani poseł jest z wami, więc oprowadzi was po Sejmie i wytłumaczę, na czym polega praca posła Rzeczpospolitej. W ogóle życzę wam bardzo miłego popołudnia w Sejmie Rzeczpospolitej. Myślę, że obrady dzisiejsze będziecie tylko dobrze wspominać, a wszystkie obrazki Sejmu zapadną wam w serce. A ja zapraszam pan poseł Piotr Babinec, Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość. A przepraszam, Sejm ustali, że w dyskusji nad tym punktem porządku dziennego wysłucha czymiotowego świadczeń w imieniu klubów i kół. I jako pierwszy zapraszam pan poseł Piotr Babinec, Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość. Dziękuję bardzo. Pani Marszałek, Wysoka Izbo. Mam zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Prawo i Sprawiedliwość do uchwały w 60. rocznicę orędzia pojednania Episkopatu Polski do Episkopatu Niemiec. Ten dokument powstał, gdy Polska znajdowała się pod władzą komunistyczną z sowieckiego nadania. Gdy Kościół katolicki był dla Polaków jedynym oparciem i pod przewodem prymasa Stefana Wyszyńskiego przeprowadzał Polaków przez Morze Czerwone. Prymas zainicjował przygotowania do wielkich obchodów w milenium chrztu Polski w 1966 roku. Te działania wywoływały wściekłość komunistów. Na tym tle Kościół polski katolicki podjął podważną próbę pojednania na gruncie chrześcijaństwa Kościoła i narodu polskiego oraz Kościoła i narodu niemieckiego, pomimo upływu tylko 20 lat po dokonanym przez Niemców bez miarze bólu, krzywli lub bójstwa na Polakach oraz zniszczenia Polski. W tamtym czasie było to wydarzenie niezwykłe. W 1965 roku arcybiskup Bolesław Kominek przy wsparciu prymasa napisał wystosowany na Soborze Watykańskim II list zaproszenie biskupów niemieckich do udziału w obchodach milenium chrztu Polski. Było to orędzie biskupów polskich do ich niemieckich braci w Chrystusowym Urzędzie Pasterskim. Zawierał on wychodzące z istoty chrześcijaństwa braterskie przesłanie do Kościoła i narodu niemieckiego, ewangeliczne wezwanie do wzajemnego wybaczenia krzywd i win. W tekście omówiono początki chrześcijaństwa w Polsce, udział misjonarzy z zachodu w formowaniu Polskiego Państwa i Kościoła, przypomniano postacie Odtona III, Wita Stwosza i św. Jadwigi Śląskiej jako najlepszy wyraz budowania chrześcijańskiego pomostu między Polską i Niemcami. Przywołano też jednak krzyżaków, politykę pruską, zabory, represje, germanizację i wreszcie okupację czasów II wojny światowej, obozy koncentracyjne i zagłady, eksterminackie polskiej inteligencji, polskiego duchowieństwa oraz Żydów. Jak napisano, dla nas Polaków pomyślano jako akt totalnego zniszczenia i wytępienia. Odniesiono się również do losu niemieckich uciekinierów i przesiedleńców, jako konsekwencji przegranej wojny, masowych mordów na Polakach i zniszczeń oraz decyzji sowieckich i zwycięskich mocarstw. Kluczowe było ostatnie zdanie listu. W tym jak najbardziej chrześcijańskim, ale i bardzo ludzkim duchu wyciągamy do was, siedzących tu na ławach kończącego się Soboru, nasze ręce oraz udzielamy wybaczenia i prosimy o nie. A jeśli wy, niemieccy biskupi i ojcowie Soboru, po bratersku wyciągniętą ręce umiecie, to wtedy dopiero będziemy mogli ze spokojem sumienia obchodzić nasze milenium w sposób jak najbardziej chrześcijański. Bardzo szybko list spotkał się ze wściekłym atakiem ze strony Gomułki i innych komunistów, którzy nienawidzili Kościoła, ale też nie mogli z niej, że polski Kościół wszedł na arenę międzynarodową, wypowiedział się w imieniu Polaków. Z kolei odpowiedź biskupów niemieckich dla Episkopatu Polski była rozczarowująca. Nie było w nim odniesienia do statusu tzw. ziem odzyskanych, ani nawet wobec zachęty do wzajemnego przebaczenia. Jednak owocem orędzia było wsparcie w 1978 roku przez niemieckich kardynałów wyboru Karola Wojtyły na stolicę Piotrową, tak kluczowego dla przyszłości naszej ojczyzny. Niestety obecnie zupełnie nie przystaje do orędzia oświadczenie premiera Donalda Tuska, z którego wynika, że to państwo polskie, nie Niemcy, miałby zapłacić za dość uczynienia żyjącym jeszcze polskim ofiarom represji. Dziękuję bardzo. Zapraszam pani poseł Urszula Augustyn, Klub Parlamentarny Koalicji Obywatelska. Tutaj uchwała. Dziękuję bardzo. Pani Marszałek, Wysoka Izbo. Te ostatnie zdania, może lepiej, że nie były już słyszalne, te ostatnie zdania wypowiedziane przez mojego przedmówcę. Ja bym chciała zacząć od króciutkich dwóch cytatów. Pierwszy. W niezwykle trudnych warunkach politycznych przez ten znak gotowości przebaczenia położyli biskupi solidny fundament pod dzieło polsko-niemieckiego pojednania. Pamięć o ponurych chwilach naszej wspólnej historii nie tylko rodzi ducha pojednania, ale prowadzi również, niestety, do rozdzierania niezabryźnionych jeszcze rani, wskrzeszenia ducha, rozliczenia krzywd. Niektórzy przedstawiciele świata polityki, życia publicznego rozdrapują lekko myślnie wciąż jeszcze bolesne rany przeszłości naszych narodów. Inni jawnie, a nawet bezwzględnie usiłują je wykorzystać do celów osobistych lub politycznych. To jest tekst, który został napisany 40 lat po liście, o którym dzisiaj mówimy. W 2005 roku konferencje Episkopatów Polski i Niemiec wydały wspólne oświadczenie. I drugi cytat. Króciutki. Niektórzy polityczni aktorzy wciąż próbują wykorzystywać w celach politycznych bolesne i historyczne, nierozwiązane kwestie. Dla nas jest jasne. Polityczne rozgrywki oparte na historycznych krzywdach są sprzeczne z duchem pojednania, który został wyrażony w wymianie listów. A to jest tekst sprzed dwóch tygodni. Przewodniczący Episkopatów Polski i Niemiec arcybiskup Tadeusz Wojda i biskup Georg Betzing oświadczenie z okazji 60-lecia orędzia wspominają te słowa. Upływają lata. Mija czas. A my po 60 latach od tego ważnego orędzia właściwie to wciąż tkwimy w tym samym miejscu. Mentalnie. Bo gdybyście Państwo mogli być świadkami tego, co działo się przedwczoraj podczas posiedzenia Komisji Kultury Środków Przekazu, to bylibyście Państwo sami zszokowani. W ostatnim zdaniu swojej wypowiedzi mój przedmówca także był uprzejmy wplątać Donalda Tuska w list biskupów Episkopatu Polskiego do Episkopatu Niemiec. No cóż, nie ma co leczyć swoich kompleksów i szukać tego lekarstwa na Zachodzie. Dzisiaj sytuacja w Europie jest zupełnie inna. Wroga mamy na Wschodzie. I dziś i Polska i Niemcy naszą rolą jest zrobienie wszystkiego, żeby wspólną odpowiedzialnością za Europę i za świat oprzeć się pokusie podążania własną narodową drogą, odchodzenia od polityki współpracy opartej na zasadach obowiązujących na arenie międzynarodowej. Idea europejska polegająca na stworzeniu wspólnej przestrzeni Prawa i Pokoju nadal ma kluczowe znaczenie. To też fragment z wypowiedzi biskupów sprzed dwóch tygodni. Przestańcie państwo z opozycji szukać wroga na Zachodzie. Mamy wroga po tamtej stronie. Wschód jest dzisiaj dla nas zagrożeniem. A lekcja, którą powinniśmy wyciągnąć z wspaniałego gestu biskupów polskich wobec biskupów niemieckich, powinna nas dzisiaj wszystkich zjednoczyć i pozwolić nam myśleć o tym, jak my dzisiaj jesteśmy odpowiedzialni za powód. Dziękuję bardzo pani poseł. I zapraszam pan poseł Ireneusz Raś, Klub Parlamentarny Polskie Stronnictwo Ludowe, Trzecia Droga. Panie Marszałek, Wysoki Sejmie. Tak zajmujemy się dzisiaj uchwałą, która odnosi się do fundamentalnego dokumentu, który został podjęty w bardzo trudnym okresie przez liderów nie tylko Kościoła Katolickiego, ale według mnie wtedy liderów dużej części społeczeństwa polskiego, które to uczyło się tego dokumentu, uczyło się tego przesłania przez lata, ale dzięki temu dokumentowi uformowało się pokolenia Polek i Polaków, które chyba odnalazły w tym przesłaniu to, że miłość jest trudniejsza od nienawiści. Tak, miłość jest trudniejsza od nienawiści. Kontekst też, który był omawiany, konteksty na komisji, o którym mówiła pani poseł Augusty. I dziękuję za to, że doprowadziliśmy do tego, że przyjęliśmy ten tekst w pełnej zgodzie. Wydaje mi się, że może być też odbierany jako uchwała, która przypomina zdarzenie, które może ten dzisiejszy nawet kontekst, o ten kontekst dzisiejszy pytać i zawstydzać naszych partnerów niemieckich. Chcę to jednoznacznie tutaj podkreślić. Dobrze, że parlament, mam nadzieję, w zgodzie uchwali tą uchwałę. Będzie to znak na to, że szanujemy również to, czego dzisiejszej Polsce pewnie najbardziej brakuje. Żebyśmy mieli w przestrzeni publicznej większą ilość liderów, którzy nie bojąc się o ocenę dnia dzisiejszego patrzą w przyszłość i podejmują decyzje, które w fundamentalny sposób budują również więzi, relacje, odbudowują te relacje. Tych odbudowanych relacji też nam potrzeba coraz bardziej w Polsce i tworzą piękny klimat do tego, żebyśmy takimi właśnie gestami budowali lepsze zrozumienie, lepsze postrzeganie pewnych zasad, które powinny leżeć u podstaw tego, co dzisiaj na świecie i w Europie nam brakuje przy tych zagrożeniach. Musimy wrócić do źródeł, do zasad. To wydarzenie nam o tym przypomina. Klub Parlamentarny 3 droga, PSL 3 droga oczywiście poprze swoją inicjatywę. Dziękuję bardzo. Pani pośle, zapraszam pani poseł Barbara Okuła, Klub Parlamentarny Polska 2050. Pani Marszałek, Wysoka Izbo. W imieniu Klubu Parlamentarnego Polska 2050 przedstawiam stanowisko wobec poselskiego projektu uchwały upamiętniającej 60. rocznicę orędzia pojednania listu wystosowanego przez Polski Episkopat do Episkopatu Niemiec. Dokumentu, który w roku 1965 stał się aktem odwagi i moralnego przełomu. Ten list był czymś więcej niż deklaracją. Był wyborem kierunku. W czasach, gdy Europa była podzielona, a pamięć wojny nadal bolesna, padły słowa przekraczające ówczesne schematy. Udzielamy wybaczenia i prosimy o nie. Dziś, 60 lat później, te słowa nadal brzmią mocno, bo przypominają, że pojednanie nie zaczyna się od polityki ani granic, lecz od decyzji człowieka, by przerwać łańców wrogości. O rędzie było ryzykowne, spotkało się z gwałtowną reakcją władz PRL i częścią społeczeństwa, które nie było gotowe przyjąć tak radykalnego gestu. A jednak to właśnie ten gest stał się fundamentem późniejszego dialogu polsko-niemieckiego. Bez niego nie byłoby wspólnych inicjatyw, wymiany młodzieży, współpracy samorządów, a przede wszystkim tego, co najważniejsze, realnej zmiany świadomości po obu stronach granicy. Dziś w debacie publicznej często mówimy o bezpieczeństwie, o wartościach, o interesach narodowych. O rędzie przypomina nam, że odwaga moralna także jest elementem bezpieczeństwa. Buduje stabilność, bo tworzy zaufanie. Prawdziwy pokój rodzi się ze szczerego dialogu. Te słowa kardynała Bolesława Kominka, współautora listu, są nadal aktualne. Upamiętniając tę rocznicę, nie idealizujemy historii. Wręcz przeciwnie. Ten akt był mocny właśnie dlatego, że wypowiedziano go w prawdzie o zborodniach, krzywdach i cierpieniu. Pojednanie nie wymazuje pamięci. Pojednanie pozwala ją udźwignąć. Dlatego nasz klub opowiada się za przyjęciem uchwały. Uważamy, że Sejm ma obowiązek przypominać o momentach, które budowały europejskie myślenie o pokoju. Dziś w czasach nowych zagrożeń i powracających nacjonalizmów warto powrócić do słów z 1965 roku jako drogowskazu. Wybaczenie nie jest zapomnieniem. Wybaczenie jest decyzją, by iść naprzód. Tylko pozwalając na odłożenie ciężaru przeszłości, można skupić się na przyszłości, bez szkody dla siebie. Przebaczenie to sposób na odzyskanie wolności i spokoju. Nie akceptacja złego zachowania. Orendzie pojednania pokazało, że odwaga moralna może wyprzedzać politykę i kształtować przyszłość. W imieniu Klubu Polska 2050 wyrażam poparcie dla projektu. Niech uchwała będzie nie tylko wspomnieniem historycznego gestu, ale także przypomnieniem, że odpowiedzialność za wspólnotę narodową i europejską wymaga pamięci o przeszłości, a nie podsycania nienawiści, bo pokój i bezpieczeństwo możemy osiągnąć przede wszystkim poprzez dialog. Dziękuję. Dziękuję i zapraszam pan poseł Bronisław Foltyn, Klub Parlamentarny Konfederacja. Pani Marszałek, Wysoka Izbo. Mam zaszczyt przedstawić nasz stosunek do poselskiego projektu uchwały Nasz, czyli Konfederacji. Stosunek do poselskiego projektu uchwały w sprawie upamiętnienia 60. rocznicy orędzia pojednania wystosowanego przez Episkopat Polski do Episkopatu Niemiec. 18 listopada w 65 roku biskupi polscy obecni na Soborze Watykańskim wystosowali listy do Episkopatów w 56 krajów zaproszeniem na obchody tysiąclecia chrztu Polski. No ale tym najważniejszym listem, który właśnie dzisiaj się nim zajmujemy okazał się ten list do Episkopatu Niemiec. List Episkopatu Polski do Episkopatu Niemiec. Głównym inicjatorem i twórcą listu był arcybiskup wrocławski Bolesław Kominek. Podpisy pod tym listem złożyło 36 polskich biskupów. I to mniej więcej wszystko znajdziemy w treści uchwały. No ale wiele rzeczy trudno tam znaleźć tej treści uchwały. I tutaj mamy dość duży dylemat co z tym zrobić dalej. List otóż wywołał gwałtowną, potężną reakcję komunistycznych władz PRL-u. Biskupi listał się pretekstem do potężnej nagonki i kierowania zarzutów pod adresem biskupów, oskarżając ich o zdradę narodową i proniemieckie sympatie. Nie ma w treści uchwały również zbyt wiele na temat roli kardynała Stefana Wyszyńskiego. A to była bardzo istotna rola i on właściwie stał się celem tej nagonki po 65 roku. Cel jaki mu przyświecał, zupełnie pominięty i nie wiem dlaczego, to był przecież utrwalenie granicy polsko-niemieckiej na Odrze i na Nysie Łuszyckiej. Dlatego postanowiliśmy złożyć poprawki, trzy poprawki. I od przyjęcia tych poprawek uzależniam nasze ostateczne głosowanie. W sprawie uzupełnienia tych rzeczy, o których mówiłem, a których tam nie ma. Dziękuję bardzo. Zapraszam pan poseł Jarosław Sachajko, koło poselskie Wolni Republikanie. Szanowna pani marszałek, wysoka izbo. Dzisiejszą debatą w sprawie upamiętnienia 60. różnicy orędzia pojednania wystosowanego przez polski episkopat do episkopatu Niemiec pragniecie przykryć bardzo niewygodną prawdę. Niemcy z tego listu przez 60 lat niczego nie zrozumieli, a obecny rząd nie tylko na to pozwala, ale wręcz pomaga rozmywać ich odpowiedzialność za zbrodnie II wojny światowej. Przypomnijmy, czym było orędzie z 1965 roku. Po piekle wojny, po 6 milionach polskich obywateli, bestialsko zamordowanych, pospalonych w siach i miastach, po wysiedlonej zamojszczyźnie, polscy biskupi mieli odwagę powiedzieć Przebaczamy i prosimy o przebaczenie. To był heroiczny gest chrześcijański, ale to nie było anulowanie rachunku krzywd. To nie była rezygnacja z prawdy, pamięci, reparacji. To było wezwanie do nawrócenia po stronie narodów sprawcy. Co z tym zrobili Niemcy? Przez dekady wykorzystywali ten list jako rezygnację z naprawienia szkuty. Niemcy systematycznie używali języka o tragedii dwóch narodów, o wspólnej winie, o nazistach, beznarodowości, jakby zbrodni dokonali jacyś abstrakcyjni ludzie, nie państwo niemieckie. To nie jest duch orędzia, a to jest jego perwersja. Dziś widzimy to w uporczywym wracaniu określenia polskie obozy śmierci, w próbach przerzucenia winy za Holokaust na lokalnych kolaborantów, w twardym stanowisku Berlina, że temat reparacji dla Polski jest zamknięty. Niemcy pięknie mówią o pojednaniu, ale gdy schodzi na kontekst pieniędzy za dość uczynienia oddania zrabowanego, nagle wszystko jest uregulowane i przedawnione. W tym momencie na scenę wchodzi obecny rząd. Premier Donald Tusk jedzie do Berlina i publicznie ogłasza, że jeżeli Niemcy nie wypłacą za dość uczynienia już niestety nielicznym polskim ofiarom wojny, to rozważa, by Polska zapłaciła im sama, z własnego budżetu. Czyli naród ofiar ma z własnej kieszeni uregulować rachunek za naród sprawców. To nie jest gafa. To jest polityka uległości na granicy zdrady interesu państwa. Premier zamiast żądać reparacji, ściąga z Niemiec moralną i finansową odpowiedzialność i wysyła światu sygnał. Jak Berlin nie zapłaci, Warszawa zapłaci za Berlin. Naród ofiar ma wybielić dłużnika. To jest dokładne odwrócenie sensu orędzia. Biskupi nie pisali listu po to, żeby po 60 latach premier Wornej Polski deklarował, że Polacy zapłacą za Niemców ich za dość uczynienie. Pisali po to, by rozpocząć proces uzdrowienia pamięci w prawdzie, a nie kosztem polskich podatników. Dzisiejszy rząd nie broni dziedzictwa orędzia, tylko je wykorzystuje jako dekorację, zamiast twardo mówić Berlinowi. Dziękuję bardzo. Zapraszam pan poseł Roman Fritz, klub koło poselskie Konfederacja Korony Polskiej. Szanowna pani marsza, Izbo, zostawcie biskupom co biskupie, a politykom co polityczne. I chociażby z tego tylko powodu Konfederacja Korony Polskiej wstrzyma się od głosu. I wyjaśnienie historyczne. Praktyka wystosowywania listów biskupów jednej wspólnoty chrześcijańskiej do biskupów innej wspólnoty jest znana od II-III wieku. Listy z II wieku, m.in. list biskupów małoazjatyckich pisane w sprawie świętowania Wielkanocy lub list w kwestii montanizmu są znane z drugiej ręki ze wzmianek w późniejszych źródłach. Od III wieku znane są listy synodalne, których treść była wynikiem narady biskupów i często zawierała odpowiedź na pytanie otrzymane od innych biskupów lub duchownych. Starożytne listy biskupów nigdy nie dotyczyły kwestii narodowych. Wówczas nie istniało bowiem jeszcze pojęcie narodu we współczesnym znaczeniu. Wokół listu biskupów polskich do biskupów niemieckich narosło przez ostatnie 60 lat wiele różnorakich nadinterpretacji. Gomułkowskie władze zarzucały pochodzącemu z Radlina i uczęszczającemu do gimnazjum w Rybniku arcybiskupowi, a od 1973 roku kardynałowi Bolesławowi Kominkowi brak pełnomocnic do decydowania o sprawach państwowych, zwłaszcza w zakresie polityki zagranicznej, a zwłaszcza w kontekście dramatycznych jeszcze wówczas relacji z naszym zachodnim sąsiadem. Dość powiedzieć, że ledwo 20 lat po zakończeniu działań wojennych żyła w naszej ojczyźnie wielomilionowa rzesza naocznych świadków wojennej pożogi. Na marginesie kardynał Kominek był w czasie II wojny światowej kapelanem Armii Krajowej na Górnym Śląsku oraz pełnomocnikiem rządu na emigracji do spraw kościelno-społecznych. Towarzysze Gomułka, Cyrankiewicz, et consortes zapomnieli widocznie, że sami również nie stanowili prawomocnej władzy pochodzącej z wyboru, lecz byli jako PPR i później PZPR wyniesieni do władzy wraz z przybyciem na ziemię polskie nadzorujących nasze życie publiczne licznych oddziałów wojskowych, NKWD i innych stricte sowieckich służb. W konsekwencji komunistyczne władze PRL, sługusy Moskwy, tak na marginesie, to do takiej promoskiewskiej formacji wstępowały obecne władze Sejmu o nazwiskach Czarzasty lub Siwiec. Wykorzystały list polskich biskupów do walki z kościołem katolickim. Tu się przez całe dziesięciolecia nic nie zmieniło. Profanuje się nadal obiekty sakralne, zakłóca się msze święte, atakuje się fizycznie księży, dewastuje instalacje różańcowe czy drogi krzyżowej, co ostatnio miało miejsce na przykład na szlaku pielgrzymkowym na górę Chełmiec nieopodal Wałbrzycha. List biskupów był rzecz jasna wstępem poprzez zaproszenie biskupów niemieckich do obchodów milenijnych chrztu Polski. I tylko szkoda wielka, że podobnej rangi milenium Królestwa Polskiego 1025-2025 nie spotkało się praktycznie z żadnym wyrazistszym upamiętnieniem, czy to przez władze państwowe, czy też kościelne. Bardzo dziękuję. Na tym zakończyliśmy wystąpienia w imieniu klubów i kół. Przystępujemy do pytań. Mamy 15 posłów i posłanek zapisanych do głosu. Czy ktoś z państwa posłów chce się jeszcze zapisać? Nie widzę. Ustalam czas na 1 minutę i jako pierwszy, może jeszcze zanim poproszę pana posła Lorka, to w imieniu państwa i swoim powitam uczniów i nauczycieli Publicznej Szkoły Podstawowej nr 2 im. Mikołaja Kopernika z oddziałem przedszkolnym ze Strzegomia. Jesteście z nami? Jesteście? Bardzo serdecznie was witamy. O, jaka duża grupa. Państwo przyjechać na zaproszenie pana posła Roberta Jagły. Jest z wami pan poseł. Bardzo się cieszę. Myślę, że was oprowadzi po Sejmie. Pokażę wam miejsca, których niektórzy inni nie widzą i wytłumaczy, na czym polega praca posła Rzeczpospolitej. A teraz uśmiechnijcie się do kamery i pozdrawiam was serdecznie. Zapraszam pan poseł Grzegorz Lorek, Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość. Dziękujemy, pani marszałek. Wysoka Izbo. Dziwi mnie moment. Moment podjęcia tej uchwały, zarówno też i treść. Dlaczego moment? Skojarzenia są bardzo proste. Nie potraficie państwo sobie poradzić z tematem choćby oświęcimskim. Nie tak dawno, dosłownie parę dni temu wyszło na jaw, że pamiątki z Oświęcimia są sprzedawane na aukcjach. Reakcja była bardzo spóźniona. Reakcja była bardzo spóźniona i nieadekwatna. Trzeba było to zablokować, zanim się to pojawiło. I teraz pojawia się projekt uchwały. Jak wiemy z kontekstu historycznego atak Władysława Gemułki na prymasa Stefana Wierzyńskiego był olbrzymi. Ale nie ma tego w waszej uchwale. Czego się boicie? Czego się lękacie? Pokazanie historycznej prawdy, że gdyby nie prymas tysiąclecia, nie byłoby też i dzisiejszej suwerenności państwa polskiego. Dziękuję bardzo, panie pośle. Zapraszam, pan poseł Łukasz Ciebiorowski. Ktoś głosowań też za. Może pan poseł nie wiedział o tym. Klub Parlamentarny Koalicja Obywatelska. Wysoka Izbo. Dziś mówimy o rocznicy, która zasługuje na coś więcej niż tylko odnotowanie w kalendarzu. 60 lat od chwili, gdy polscy biskupi odważyli się napisać do swoich niemieckich odpowiedników słowa, które w tamtych realiach brzmiały jak prawdziwa rewolucja. Przebaczamy i prosimy o przebaczenie. To był gest niezwykłej odwagi. W czasach, gdy rany wojny były jeszcze świeże, a polityka próbowała pisać historię na nowo, Kościół zdecydował się postawić na pojednanie dialog i człowieczeństwo. Ten list nie uciekł od trudnych tematów. Przeciwnie, pokazał, że pojednanie zaczyna się tam, gdzie kończy się lęk. U mnie na Śląsku, dla Ślązaków, ludzi mieszkających od pokoleń na styku kultur, to przesłanie miało szczególną moc. Tam zawsze wiedziało się, że sąsiedztwo nie jest problemem. Problemem bywa brak rozmowy. Dlatego przyjmując tę uchwałę, nie tylko wspominamy tamten odważny gest. Dajemy sygnał, że wartości, tak jak pojednanie, szacunek i otwartość, nie starzeją się i nie wychodzą z mody. Że potrafimy, tak jak wtedy, podać rękę mimo różnic. Proszę Wysokojizm o poparcie tej uchwały. To dobry moment, by przypomnieć sobie, jak wygląda odwaga, która buduje most. To może być przykład dla nas uczestniczy. Dziękuję bardzo. Zapraszam pan poseł Witold Tumanowicz, Klub Parlamentarne Konfederacja. Nie ma pana posła? Nie ma pana posła. Niemożliwe. Ta izba takich rzeczy nie odnotowała. Zapraszam pani poseł Klaudia Echira, Klub Parlamentarnej Koalicji Obywatelskiej. Pani Marszałkini, Wysoka Izbo. List biskupów polskich do biskupów niemieckich z prośbą o pojednanie i wzajemne przebaczenie był szczególnym aktem odwagi. Polska wciąż odczuwała traumę wojny. Zachodnia granica nie była uznawana, a propaganda komunistyczna przedstawiała Niemców jako naszych arcywrogów. Komuniści robili to, co dokładnie robią teraz posłowie PiSu na spółkę z obecnym kościołem katolickim. Wzbudzają antyniemiecką fobię. Wzbudzają antyniemiecką. Wzbudzają antyniemiecką. Wzbudzają antyniemiecką.