Wioleta Kulpa: Projekt jednoosobowego orzecznictwa zagraża ludziom
Wioleta Kulpa w Sejmie mówiła o rządowym projekcie ustawy o zmianie systemu ubezpieczeń społecznych i krytycznie oceniła jednoosobowy skład lekarza orzecznika w drugiej instancji. Zajęła stanowisko, że propozycja zwiększa ryzyko błędów, zagraża świadczeniobiorcom i nie rozwiązuje problemu braków kadrowych.
Wystąpienie odbyło się po przedstawieniu sprawozdania połączonych komisji ds. Deregulacji oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, które rozpatrywały rządowy projekt (druk 1856, sprawozdanie z druku 1973). Komisje zgłosiły i przyjęły poprawki, a projekt uzyskał pozytywną opinię komisji.
Wioleta Kulpa wskazała, że wprowadzenie jednoosobowego lekarza orzecznika w drugiej instancji to „pomysł skrajny, ryzykowny i społecznie nieodpowiedzialny”. Według niej likwidacja trzyosobowego składu zwiększa ryzyko błędów i dramatycznych pomyłek, bo dziś zespół trzech lekarzy wzajemnie się weryfikuje i uzupełnia kompetencje.
Posłanka alarmowała, że błędna decyzja jednoosobowego orzecznika może pozbawić pracownika zasiłku chorobowego, świadczenia rehabilitacyjnego lub renty, co oznacza natychmiastowe pogorszenie sytuacji materialnej i konieczność długotrwałych odwołań do sądu. Zwróciła uwagę na skutki społeczne takich decyzji dla rodzin i pacjentów.
Kulpa podkreśliła, że projekt nie rozwiązuje rzeczywistego problemu, którym jest brak lekarzy orzeczników w ZUS. Zamiast poprawy warunków i wynagrodzeń ustawodawca proponuje zastąpienie lekarzy pielęgniarkami, fizjoterapeutami czy przedstawicielami innych zawodów medycznych, co – jej zdaniem – nie jest właściwym rozwiązaniem i rodzi poważne wątpliwości kompetencyjne i prawne.
W wystąpieniu padła ocena, że projekt osłabia orzecznictwo, zmniejsza bezpieczeństwo pacjentów i stwarza system nieprzyjazny obywatelowi. Posłanka w imieniu klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości zaapelowała o wycofanie lub zmianę rozwiązań, które zwiększają arbitralność i ryzyko błędnych decyzji.
Kontekst i sprawozdanie
Wystąpienie odbyło się po przedstawieniu sprawozdania połączonych komisji ds. Deregulacji oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, które rozpatrywały rządowy projekt (druk 1856, sprawozdanie z druku 1973). Komisje zgłosiły i przyjęły poprawki, a projekt uzyskał pozytywną opinię komisji.
Krytyka jednoosobowego składu
Wioleta Kulpa wskazała, że wprowadzenie jednoosobowego lekarza orzecznika w drugiej instancji to „pomysł skrajny, ryzykowny i społecznie nieodpowiedzialny”. Według niej likwidacja trzyosobowego składu zwiększa ryzyko błędów i dramatycznych pomyłek, bo dziś zespół trzech lekarzy wzajemnie się weryfikuje i uzupełnia kompetencje.
Ryzyko dla pracowników i pacjentów
Posłanka alarmowała, że błędna decyzja jednoosobowego orzecznika może pozbawić pracownika zasiłku chorobowego, świadczenia rehabilitacyjnego lub renty, co oznacza natychmiastowe pogorszenie sytuacji materialnej i konieczność długotrwałych odwołań do sądu. Zwróciła uwagę na skutki społeczne takich decyzji dla rodzin i pacjentów.
Problem braków kadrowych i proponowane zastępstwa
Kulpa podkreśliła, że projekt nie rozwiązuje rzeczywistego problemu, którym jest brak lekarzy orzeczników w ZUS. Zamiast poprawy warunków i wynagrodzeń ustawodawca proponuje zastąpienie lekarzy pielęgniarkami, fizjoterapeutami czy przedstawicielami innych zawodów medycznych, co – jej zdaniem – nie jest właściwym rozwiązaniem i rodzi poważne wątpliwości kompetencyjne i prawne.
Ocena systemowa i apel o zmianę podejścia
W wystąpieniu padła ocena, że projekt osłabia orzecznictwo, zmniejsza bezpieczeństwo pacjentów i stwarza system nieprzyjazny obywatelowi. Posłanka w imieniu klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości zaapelowała o wycofanie lub zmianę rozwiązań, które zwiększają arbitralność i ryzyko błędnych decyzji.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Janusz Kowalski proponuje zmiany podatkowe dla inwestorów giełdowych
Sejm RP: Pytania o raport CBŚ i brak wdrożeń rekomendacji
Marlena Magdalena Maląg: Apel o ochronę rodzin przed podwyżkami
Grzegorz Płaczek: Sejm głosuje nad immunitetem posła
Sejm RP: Ministerka alarmuje o prywatyzacji i niegospodarności Lasów
Mirosław Suchoń przedstawia projekt nowelizacji ustawy o transporcie drogowym
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Roman Giertych
Roman Giertych: Jak PiS okradał Polaków — Fundusz Sprawiedliwości
Agnieszka Kłopotek
Agnieszka Kłopotek - o podatku od wydobycia miedzi
Bożena Lisowska
Bożena Lisowska - ustawa o Straży Marszałkowskiej
Koalicja Obywatelska
Monika Wielichowska: 3 mln chorych na cukrzycę i apel o profilaktykę
Bartosz Zawieja
Bartosz Zawieja apeluje o szybką nowelizację dla testów pojazdów
Bogumiła Olbryś
Bogumiła Olbryś - ws. emisji gazów cieplarnianych
Artykuły
Artykuł
„Zdrajca”, którego PiS może potrzebować, by wrócić do władzy
Artykuł
Próg zdecyduje o Rozwoju Plus Morawieckiego. Po wejściu model daje R+ 24 mandaty
Artykuł
Rozłam w PiS w danych PKW. Sześć nazwisk dominowało swoje listy
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Luty 2008: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Czerwiec 2006: personel medyczny, podwyżki i napięcia płacowe
Transkrypcja
Rady przystępujemy do rozpatrzenia punktu 18 porządku dziennego. Sprawozdanie Komisji ds. Deregulacji oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw, druki nr 1856-1973. Proszę panią Katarzynę Uberhan o przedstawienie sprawozdania Komisji. Szanowna pani marszałek, panie ministrze, wysoka izbo, mam przyjemność przedstawić sprawozdanie połączonych Komisji ds. Deregulacji oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw, druk, projekt przedłużenia rządowego to druk nr 1856, sprawozdanie z druku nr 1973. Sejm na 44 posiedzeniu w dniu 7 listopada tego roku zgodnie z artykułem 39 ust. 2 regulaminu Sejmu skierował powyższy projekt ustawy do komisji, do połączonych komisji ds. Deregulacji oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny w celu rozpatrzenia. W trakcie rozpatrzenia projektu przedstawiono kilka merytorycznych poprawek. Poprawki zostały przez komisję przyjęte, stały się częścią rządowego przedłożenia. Zarówno poprawki, jak i cały projekt uzyskały pozytywną przychylność komisji, pozytywną opinię zostały przyjęte. W związku z powyższym wnoszę, by wysoki Sejm również raczył uchwalić załączony rządowy projekt ustawy. Dziękuję. Dziękuję pani poseł. Sejm ustalił, że w dyskusji na tym punktem porządku dziennego wysłucha 5-minutowych oświadczeń w imieniu klubów i 3-minutowych oświadczeń w imieniu klubu. Otwieram dyskusję i pieszą do głosu. Zapraszam panią poseł Wioletę Kulpę, Prawo i Sprawiedliwość. Pani Marszałak, Wysoka Izbo, mam przyjemność w imieniu klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości zaprezentować stanowisko w ramach projektu uchwały na druku 1856. Stójmy dziś przed projektem ustawy, który pod pozorem usprawniania systemu orzecznictwa w rzeczywistości tworzy realne zagrożenie dla milionów pracowników, pacjentów i osób korzystających ze świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Projekt na druku 1856 wprowadzający jednoosobowy skład lekarza orzecznika w drugiej instancji jest według opinii merytorycznych środowisk, które zabrały głos pomysłem skrajnym, ryzykownym i społecznie nieodpowiedzialnym. I mówią tu nie tylko głosem Prawa i Sprawiedliwości, ale też głosem NSZZ Solidarność, Porozumienia Zielonogórskiego, Naczelnej Lady Lekarskiej, lekarzy praktyków, prawników, specjalistów ZUS i samych pacjentów. Bo wszyscy oni jednoznacznie wskazują, że proponowana zmiana to krok w stronę chaosu, nadużyść i ludzkich tragedii. Po pierwsze likwidacja trzyosobowego składu orzeczniczego w drugiej instancji to ryzyko błędów i dramatycznych pomyłek. Dziś druga instancja to zespół trzech lekarzy, którzy wzajemnie się weryfikują, uzupełniają kompetencje i nie minimalizują ryzyko błędu. Ministerstwo chce to zastąpić jedną osobą, jednym lekarzem, jedną opinią, jednym podpisem, od którego będzie zależało być może albo niebyt tysięcy ludzi. Przecież to oczywisty absurd. Wszyscy wiemy, jak trudne i wieloczynnikowe są sprawy związane z jedną lością do pracy. Wiemy, że bywają spory wątpliwości, różne schorzenia nakładające się na siebie. Sytuacje skomplikowane i teraz decyzję o losie człowieka, który żyje nierzadko za 2-3 tysiące złotych miesięcznie ma podejmować jedna osoba. To nie jest poprawa systemu. To jest osłabienie kontroli i zwiększenie ryzyka niesprawiedliwości. W drugiej instancji będzie orzekał inny lekarz niż w pierwszej instancji wskazywany przez głównego lekarza orzecznika. Nie ma zatem tu mowy o bezstronności. To podwładny będzie oceniał w odwołaniu decyzją swojego szefa. Po drugie, ten projekt uderza w pracowników, wzrost zagrożenia i ich bezpieczeństwa socjalnego. Jeżeli jednoosobowy lekarz orzecznik drugiej instancji popełni błąd, a błędy w orzecznictwie są nieuniknione, to pracownik może stracić zasiłek chorobowy, świadczenie rehabilitacyjne i rentę. A co to oznacza? Że z dnia na dzień człowiek, który dopiero wyszedł ze szpitala albo walczy o powrót do zdrowia, zostanie pozbawiony środków do życia. Bez pieniędzy, bez pracy, bez możliwości zapłacenia za leki, mieszkanie, rachunki. A rząd odpowiada. Może odwołać się do sądu. Tak, może. Ale to trwa kilka miesięcy, czasem kilka lat. Kto w tym czasie weźmie odpowiedzialność za jego rodzinę? Rząd? Minister? Ale to trwa kilka miesięcy, czasem kilka lat. Po trzecie. Ten projekt nie rozwiązuje prawdziwego problemu. Braku lekarzy orzeczników. Wszystkie środowiska powiedziały wprost. Największym problemem nie jest procedura, tylko brak chętnych lekarzy do pracy w ZUS. Dlaczego ich nie ma? Bo płace są niewystarczające. Presja i odpowiedzialność ogromna. System jest biurokratyczny, a rząd nie zrobił nic, aby podnieść presję i atrakcyjność tej pracy. A jaką odpowiedź daje ustawodawca? Nie poprawim warunków, nie wyższe wynagrodzenia, nie program zachęt. Nie. Rząd wymyślił coś, co środowiska nazywają absurdem. Zapewnienie lekarzy orzeczników, zastąpienie lekarzy orzeczników pielęgniarkami, fizjoterapeutami, a nawet przedstawicielami innych zawodów medycznych, którzy mieliby podejmować decyzje o zdolności do pracy. Pielęgniarki i fizjoterapeuci wykonują zawody niezwykle potrzebne, ale nie wolno ich obciążać odpowiedzialnością, do której nie są przygotowani ani psychicznie, ani prawnie. Sami mówią, nie jesteśmy przygotowani do oceniania zdolności do pracy w całej rozciągłości medycznej i prawnej. Kto weźmie odpowiedzialność za błędną decyzję takiego orzecznika? Nie lekarza. Kto będzie bronił go w sądzie? Kto zapłaci odszkodowania? Rząd milczy. Po czwarte. Przyjmując tę ustawę, rząd tworzy system nieprzyjazny obywatelowi, lecz obywatelowi wrogi. Zamiast bezpieczeństwa niepewność. Zamiast kontroli arbitralność. Zamiast rzetelności pośpiech i chaos kadrowy. Zamiast ochrony pracowników, narażenie ich na biedę i wykluczenie. Ten projekt nie usprawnia orzecznictwa. On je osłabia. Nie zapewnia pacjentom bezpieczeństwa. On je im odbiera. Nie rozwiązuje braku lekarzy orzeczników. On przerzuca odpowiedzialność na osoby do tego niedostatecznie przygotowane. Nie przyspieszy procedur, tylko zwiększy liczbę odwołań i dramatów. Dlatego Kruk Parametarny mówi jasno. To jest ustawa, która może wprowadzić chaos i zamieszanie. Bo państwa nie buduje się kosztem chorujących. Państwa nie buduje się kosztem pracowników. Państwa nie buduje się kosztem ludzi pozostawionych bez środków do życia. Dlatego na pani ręce, pani marszałek składam wniosek klubu parlamentarnego zmiany do tego projektu ustawy przywracające składy osobowe w drugiej instancji lekarzy orzekających trzyosobowe. Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości wstrzyma się przy tym projekcie ustawy. Dziękuję. Dziękuję bardzo. Zapraszam pana posła Piotra Kandybe, Koalicja Obywatelska. Szanowna pani marszałek, Wysoka Izbo. Koalicja Obywatelska, którą reprezentuję oczywiście jest za zmianami w rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych dróg 1856. Bo każda zmiana, która usprawnia, porządkuje, przyspiesza obsługę obywateli jest bardzo pożądana. Pani tu zwracała uwagę na tematy, że Izba Lekarska się wypowiedziała w ten i w ten sposób. Ale proszę posłuchać to, co mówią osoby, które podlegają orzeczeniu w ZUS-ie. Czekają bardzo długi czas, a my chcemy ten czas skrócić. Dlatego ta zmiana jest bardzo pilna, czy te zmiany. I mam wielkie oczekiwanie, że to jest początek w ogóle zmian w orzecznictwie. I przełożą się dalej na orzecznictwo o stopniu niepełnosprawności. Także popieramy. Będziemy głosowali oczywiście za. Dziękuję bardzo. Dziękuję i zapraszam Panią Poseł Agnieszkę Kłopotek, Polskie Stronnictwo Ludowe, Trzecia Droga. Szanowna Pani Marszałek, Panie Ministrze, Wysoka Izbo. W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskie Stronnictwo Ludowe mam zaszczyt przedstawić stanowisko naszego klubu wobec projektu ustawy zawartego w druku nr 1856 dotyczącego zmian w obszarze orzecznictwa lekarskiego w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Wszyscy mamy świadomość, że system orzecznictwa lekarskiego w ZUS jest jednym z filarów funkcjonowania państwa opiekuńczego. To od wydanych orzeczeń zależy dostęp do świadczeń emerytalnych, rentowych, rehabilitacyjnych, a także doświadczeń pozaubezpieczeniowych, takich jak renta socjalna czy świadczenie uzupełniające dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji. Orzeczenia te niejednokrotnie przesądzają o sytuacji życiowej osób dotkniętych chorobą, niepełnosprawnością czy nagłą utratą zdolności do pracy. Tym bardziej system ten musi działać sprawnie, przejrzyście i z poszanowaniem godności każdego obywatela. Tymczasem obecne regulacje prawne rozproszone w ponad 20 aktach normatywnych są mało czytelne i nieprzystające do dzisiejszej rzeczywistości. Obywatele skarżą się na niejednolitą praktykę orzeczniczą, brak przejrzystości, zbyt dużą uznaniowość, a przede wszystkim na długie oczekiwanie na orzeczenia, bez których nie mogą otrzymywać środków niezbędnych do życia. Te problemy potwierdzają również eksperci i instytucje kontrolne. Cały system jest odbierany jako niewydolny niestety przestarzały i wymagający głębokiej reformy. Jedną z najpoważniejszych barier są dramatyczne braki kadrowe. Średni wiek lekarzy orzekających w ZUS przekracza 60 lat, a 40% etatów jest nieobsadzonych. W skali kraju to ponad 350 brakujących etatów. ZUS wykonuje dziś 1,2 mln orzeczeń rocznie, a jednocześnie musi kontrolować prawidłowość ponad 25 mln zaświadczeń lekarskich. Jest oczywiste, że przy tak dużych obciążeniach i tak dramatycznych brakach kadrowych system nie jest w stanie funkcjonować na miarę potrzeb społecznych. Dlatego projekt ustawy z druku nr 1856 wychodzi naprzeciw tym wyzwaniom, wprowadzając rozwiązania, które Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego ocenia jako potrzebne, dobrze uzasadnione i w pełni racjonalne. Po pierwsze projekt zakłada stworzenie jednolitej kompleksowej regulacji dotyczącej zasad i trybu wydawania orzeczeń lekarskich w ZUS. Dziś przepisy są rozproszone, wielokrotnie powtarzane, niekiedy niespójne. Ujednolicenie systemu pozwoli na standaryzację procedur, większą przejrzystość i przewidywalność, a także umożliwi lepszy nadzór nad jakością orzeczeń. To fundament każdej dobrej reformy i jasne zasady, które obowiązują wszystkich jednakowo. Po drugie projekt odpowiada na realne potrzeby rynku pracy, umożliwiając elastyczne formy zatrudniania lekarzy. Obecnie wszyscy lekarze orzecznicy muszą pracować wyłącznie na umowie o pracę, co nie odpowiada dzisiejszym standardom ani oczekiwaniem środowiska lekarskiego. Proponowana zmiana umożliwi lekarzom wybór – umowa o pracę albo umowa o świadczenie usług. Otwiera to szansę na przyciągnięcie do ZUS-u lekarzy, którzy dziś podejmują pracę w podmiotach medycznych w bardziej elastycznej formule. Jednocześnie funkcje nadzorcze w orzecznictwie, te najbardziej odpowiedzialne, nadal będą wykonywane wyłącznie w oparciu o umowę o pracę, zapewniając stabilność i bezstronność procesu. Po trzecie zmieniają się zasady wynagradzania lekarzy orzeczników. Projekt przewiduje oparcie wynagrodzeń na mnożnikach przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, tak jak ma to miejsce w systemie ochrony zdrowia. To krok w kierunku zwiększenia konkurencyjności ZUS jako miejsca pracy, zwłaszcza, że problemem nie jest brak dobrej woli instytucji, ale realny niedobór specjalistów w całym systemie medycznym. Reformy nie zatrzymają niedoboru lekarzy w Polsce, ale mogą zwiększyć szansę, że część z nich wybierze pracę w ZUS, gdzie ich kompetencje są tak bardzo potrzebne. Wysoka Izbo projekt ten nie zmienia definicji niezdolności do pracy, ani kryteriów przyznawania świadczeń. Pozostają one nienaruszone. Nie o to chodzi w tej reformie. Jej celem jest usprawnienie procesu, skrócenie czasu oczekiwania na decyzję i zapewnienie lekarzom warunków pracy odpowiadającym realiom współczesnego rynku. To zmiana organizacyjna, ale o ogromnym znaczeniu społecznym. Dlatego Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego będzie popierał ten projekt ustawy i jak najbardziej uważa, że jest on niezbędny do wprowadzenia. Dziękuję bardzo. R. Bardzo dziękuję i zapraszam pana posła Norberta Pietrykowskiego, Polska 2050. Mam wrażenie, że macie tą samą kolejność, co wczoraj mieliście, wtedy kiedy ja prowadziłam. Absolutnie jesteśmy w tym samym gronie. Bardzo proszę. Tak, to się zgadza, pani Marszałek. Pani Marszałek, państwo ministrowie, wysoki sejmie. Dlaczego potrzebujemy tej deregulacji w tym zakresie? Otóż aktualne przepisy prawne, często odbierane przez różne osoby starające się o świadczenia, zarówno te ubezpieczeniowe, jak i te pozaubezpieczeniowe, traktują tę formę jako niejasne i skomplikowane i niewydajne. Stąd prośba o tę deregulację i potrzeba tej deregulacji. ZUS zatrudnia 680 obecnie, 88 lekarzy w orzecznictwie, wliczając w to oczywiście lekarzy pracujących w centrali ZUS, co odpowiada 546 pełnym etatom. Dlaczego o tym mówię? Dlatego, że dokładnie brakuje 355 lekarzy orzeczników i tych etatów lekarskich. I tak naprawdę zastanawiamy się, jak to uzupełnić, bo musimy to uzupełnić, a lekarze nie garną się do pracy w ZUS, bo jest to tak naprawdę praca, która polega na dokumentacji, na analizie, a nie tak naprawdę stricte leczeniu. Więc ja się absolutnie nie dziwię, że nie ma tutaj chętnych do tej pracy, a ci, którzy wykonują tę pracę, to naprawdę ludzie o wielkim sercu i wielkim oddaniu, że chcą połączyć pracę lekarza i pracę biurokraty. Dlatego też rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw, znany jako również projekt deregulacyjny, wprowadza szereg istotnych zmian w celu usprawnienia funkcjonowania systemu orzecznictwa i kontroli zwolnień lekarskich. Główne zmiany zawarte w tym projekcie to przede wszystkim, po pierwsze, lekarze orzecznicy będą mieli możliwość pracy na umowie o pracę lub umowie o świadczeniu usług. Po drugie, fizjoterapeuci i pielęgniarki zyskają możliwość wydawania orzeczeń tylko w określonych sprawach. Nie tak, jak pani poseł mówiła, we wszystkich. Nie, tylko w określonych sprawach, takich jak rehabilitacja czy samodzielna egzystencja. Po trzecie, orzecznictwo zostanie skonsolidowane w większych jednostkach. Lekarze ZUS otrzymają wsparcie asystentów medycznych i to bardzo dobrze, gdyż ta praca, tak jak wspominałem, ta praca biurokratyczna ich bardzo mocno obciąża. Po czwarte, wprowadzony zostanie maksymalny 30-dniowy termin na wydanie orzeczenia. To bardzo ważne znów dla pacjentów. Nowy model orzekania. W obu instancjach orzeczenia będą wydawane przez jedną osobę, ale w drugiej instancji już decyzje będzie podejmował inny lekarz. To też niezwykle ważne niż w pierwszej instancji. Lekarz rozpatrujący w drugiej instancji będzie musiał mieć odpowiednią specjalizację w danej jednostce orzekania. To też bardzo ważne. Po czwarte, prezes ZUS będzie miał zwiększone uprawnienia nad jakością orzeczeń. To też niezwykle istotna zmiana. I po siódme, doprecyzowane zostaną zasady, kiedy można stracić ten zasiłek chorobowy. Możliwe będzie również korzystanie ze zwolnienia w jednym miejscu, a pracowanie w drugim, jeśli charakter pracy oczywiście będzie na to pozwalał. Dlatego też, czy potrzebujemy tych zmian? Z całą pewnością tak. Dlatego jesteśmy za przyjęciem proponowanych deregulacji. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. I zapraszam pana posła Tadeusza Tomaszewskiego z klubu Lewica. Pani Marszałek, Wysoki Zejmie, Szanowny Panie Ministrze. Zaproponowana przez rząd nowelizacja ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw moim zdaniem nie ma tylko i wyłącznie aspektu deregulacyjnego. To jest jedna z przesłanek. Są tam również zmiany systemowe. Te zmiany systemowe dotyczą właśnie orzecznictwa w systemie ZUS, a skumulowanie tej podstawy prawnej, ale też i przyspieszenie całego procesu. Przecież w czerwcu bieżącego roku mamy ubezpieczonych w ZUS 16,2 miliona osób. Jak mówił pan minister w czasie pierwszego czytania, milion czterysta tysięcy osób korzysta, czy miało zaświadczenie lekarskie o niezdolności do pracy. Do tej pory, średnio rzecz biorąc, to rozpatrywaniem orzeczeń lekarskich wynosiło od 10 do 100 dni prawie. W związku z tym te reformy systemowe mają po pierwsze skrócić czas oczekiwania na decyzję. To jest bardzo ważne z punktu widzenia ubezpieczonych także ich sytuacji materialnej. Jeśli chodzi o obawy, które tutaj zostały wyrażone o dopuszczeniu do orzekania samodzielnych zawodów medycznych, to gdyby pani poseł uczestniczyła w sposób merytoryczny w pracy Komisji Rodziny i Polityki Społecznej oraz Komisji Deregulacji, to przyjęliśmy stosowną poprawkę. Ta poprawka ma na celu doprecyzowanie, że osoby wykonujące samodzielny zawód medyczny, to jest fizjoterapeuci oraz pielęgniarki i pielęgniarze, będą uprawnieni do orzekania w określonych rodzajach spraw związanych z ich kompetencjami, a nie we wszystkich prawach. W związku z tym w przepisie tym poprawianym wskazano wprost, że fizjoterapeuta może wydawać orzeczenia w sprawach rehabilitacji leczniczej w ramach prewencji rentowej, a pielęgniarka lub pielęgniarz w sprawach niezdolności do samodzielnej egzystencji. Odwołanie do drugiej instancji jednoosobowa decyzja lekarza specjalisty, o czym mówił przed chwilą mój przedmówca, moim zdaniem daje gwarancję właśnie przyspieszenia rozpatrzenia spraw, bo będziemy mieć w ten sposób dostępnych lekarzy. Więcej zwłaszcza, że ustawa przewiduje też podniesienie płac. Te osoby, które będą jednak w tej drugiej instancji, to jednak prezes ZUS-u będzie wyznaczał głównie. Są to osoby, które będą tam pracować na etacie. W związku z powyższym musimy uczynić wszystko, aby te 40-procentowy brak dzisiaj lekarzy, orzeczników, między innymi przez te działania systemowe, przez podniesienie płac zmniejszyć, żeby ta luka była, nie było tej luki, aby w ten sposób przyspieszyć właśnie orzekaniem w systemie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Z punktu widzenia ubezpieczonowego istotne rozwiązanie, które dotyczy osób pracujących jakby na dwóch tytułach umów o pracę czy umowy zlecenie. Wtedy będzie możliwość również korzystania z zwolnienia lekarskiego w jednym miejscu, a w drugim miejscu normalnie wykonywania pracy przewiduje to ustawa. Ustawa też doprecyzowuje pracę. Nie będzie pozwalała zabierać zwolnienia lekarskiego z błahych powodów, tak jak to miało miejsce również do tej pory. Czyli można powiedzieć te relacje systemu kontrolnego ZUS a ubezpieczonego będą w większym stopniu oparte właśnie o te regulacje prawne, o których w tej chwili rozmawiamy. Jestem przekonany, że to jest ważny krok do tego, aby usprawnić proces orzekania w systemie ZUS, skrócić ten okres, ale też i doprowadzić do tego, żeby więcej lekarzy i specjalistów, także tych, którzy prowadzą samodzielny zawód medyczny, mogły w tym uczestniczyć w procesie. Klub Parlamentarnej Lewicy będzie głosował za tą nowelizacją. Dziękuję. Dziękuję bardzo, panie pośle. I zapraszam najaktywniejszego z Konfederacji, pana posła Witolda Tumanowicza. Mam nadzieję, że zostanie pan ze mną do pierwszej w nocy, bo tak nam dzisiaj zejdzie tutaj. Zobaczymy, jak będzie rzeczywiście. Pani Marszałek, Wysoka Izbo, dla przewodnienia projekt ustawy z druku numer 1856 wprowadza szeroki zestaw zmian w systemie orzecznictwa ZUS. Zmiany obejmują m.in. rozszerzenie katalogu osób uprawnionych do orzekania, wprowadzenie nowych definicji, uprośnienie zasad kierowania na rehabilitację oraz doprecyzowanie zasad kontroli zwolnień. Chcę jednak zwrócić uwagę, że projekt poza poprawkami redakcyjnymi nie został merytorycznie zmieniony w pracach komisji, co oznacza, że wątpliwości zgłaszane przez nas w pierwszym czytaniu pozostają aktualne. Wskazywaliśmy wtedy m.in. na likwidację komisji lekarskich ZUS, które od 2005 roku zapewniały niezależną, wieloosobową ocenę i ograniczały liczbę odwołań czy potrzebę zachowania pełnej bezstronności w drugiej instancji orzeczniczej. Natomiast pomimo zgłoszonych wątpliwości wyrażamy nadzieję, że projekt zmierza w kierunku usprawnienia procesu orzeczniczego, a problemy praktyczne mogą być minimalizowane poprzez odpowiednie wdrożenie i nadzór. Konfederacja nie będzie przeciwna temu projektu ustawy. Dziękuję. Dziękuję i zapraszam pana posła. Macieja Koniecznego z Koła Razem. Panie Marszałek, Wysoka Izbo. Jako Koło Razem chcieliśmy zgłosić w drugim czytaniu jedną poprawkę, bez której niestety nie będziemy mogli poprzeć tego projektu, chodzi o przepis, który de facto rozmontowuje prawo pracowników do L4. Uważamy, że jakiekolwiek dobrowolność w tym zakresie czy rozmontowanie tej jednoznaczności przepisu, która pokazuje, że jeżeli jesteś chory, bierzesz L4, to nie możesz pracować przy zrozumiałej nierównowadze pomiędzy pracownikiem a pracodawcą na rynku. Będzie musiało prowadzić do licznych patologii. Możemy sobie łatwo wyobrazić wymuszanie na pracownikach chodzenia do pracy pomimo choroby. Dzisiaj to właśnie jednoznaczność przepisu. To, że niezależnie, czy masz jedną pracę, czy dwie, czy pracujesz na cały etat, czy w dwóch miejscach na pół etatu, jeżeli jesteś chory, to nigdzie nie możesz pracować. I to sprawia, że faktycznie pracownicy są chronieni przed taką presją, zmuszaniem do pracowania podczas choroby. Jeżeli tę zasadę rozluźnimy, jeżeli ją zmienimy, jeżeli dozwolimy pracę podczas L4 w jednym miejscu, podczas gdy w drugim uznamy, że jest ona zabroniona, to spowoduje z pewnością, że pracownicy będą chronieni gorzej, że w wielu miejscach prawo do L4 może stać się fikcją, a nieuczciwi pracodawcy będą dążyć do tego, żeby wymuszać na pracownikach pracę pomimo ich choroby. Dlatego składamy poprawkę, która wykreśla ten szkodliwy przepis, z tą szkodliwą zmianę i mamy nadzieję, że Wysoka Izba tą poprawkę przyjmie. Dziękuję bardzo. To do mnie musi trafić. I mamy 16 pytań. Wyznaczam czas na zadanie pytania. 1 minutę i zamykam listę. I pierwszą do głosu. Zapraszam panią poseł Annę Paluch, ale nie widzę pani poseł. Bożenę Lisowską nie widzę. Ale jest pan poseł Tumanowicz. Zapraszam. Pani Marszałek, Wysoka Izbo. W związku z tym, że obecny system zdrowotny boryka się z ogromnymi brakami kadrowymi, w tym wśród pielęgniarek, mam pytanie, czy rozszerzenie uprawnień do orzekania na pielęgniarki i fizjoterapeutów nie doprowadzi do niedoborów kadrowych w placówkach medycznych, jak oszacowano wpływ na dostępność usług zdrowotnych i z jakiego powodu przesunięto termin wejścia tej ustawy w życie. Dziękuję. Dziękuję i zapraszam panią poseł Niemczyk. Nie widzę. Panią poseł zapraszam Wioletę Kulpa. Pani Marszałek, Wysoka Izbo. Powiem do pana posła Tomaszewskiego tak, słucham bardzo merytorycznie na komisji. I powiem panu tak, to co się przewija w tej ustawie, to przede wszystkim ograniczacie koszty. Bo z jednej strony podwyższacie wynagrodzenia lekarzom o 25%, ale zostajecie przy tym samym budżecie. Bo de facto zmniejszacie ilość ludzi. Czyli chcecie oszczędzić kosztem lekarzy, kosztem pielęgniarek i rehabilitantów. Z drugiej strony macie rozdwojenie jaśni. Bo co do zwolnień lekarskich. Z jednej strony je rozluźniacie, czyli tworzycie czynności incydentalne, które jest pojęciem nieostrym, panie ministrze. I tak jak w urzędach skarbowych, jak jeździmy w różne województwa, tak samo będą różne interpretacje. I będziemy mieli zgoła odmienne informacje. A z drugiej strony tworzycie restrykcje i chcecie jeszcze bardziej wyciągnąć jak najwięcej pieniędzy, zaoszczędzić na zwolnieniach. Bo proszę mi powiedzieć, czy po ustaniu stosunku pracy również będą analizowane zwolnienia i jakie skutki będzie dla ubezpieczonego i jaki czas wstecz będzie weryfikował ZUS po ustaniu stosunku pracy. Dziękuję i zapraszam pana posła Grzegorza Lorka, Prawo i Sprawiedliwość. I szykuje się pan poseł Marcin Zagadziuk. Szanowna pani marszałek, panie ministrze, wysoka izbo. To co chciałem na wstępie powiedzieć nie dotyczy partii Razem, tylko jest adresowane do Lewicy. A mianowicie chcecie państwo, żeby były w Polsce umowy o pracę. Żeby zlikwidować wszelkie inne umowy, bo tak słyszałem z mediów społecznościowych. A z drugiej strony popieracie w projekcie zapis, że pracownik nie będzie miał prawa do L4 w takim wymiarze, jakim jest dzisiaj. No kompletnie się to lewicowo nie spina. Mam nadzieję, że to przemyślicie. Natomiast do ministerstwa pytanie o środki. Ja nie za bardzo wierzę w to, że pielęgniarki, które dzisiaj są bardzo poważane i wręcz rozchwytywane na rynku będą się garnąć do orzekania, bo jest to bardzo syzyfowa praca. Ja wiem, że są o środki, że wisi, to dosłownie cytuję na jednym lekarzu. Jak lekarz odejdzie, to już będzie koniec. I stąd jest ta ustawa. I pytanie, czy zamierzacie przekazać większe środki? Bo tak naprawdę kluczem są pieniądze. Dziękuję. Dziękuję bardzo. I zapraszam pana posła Marcina Józefa Ciuka. Poseł niezrzeszony. Szanowna pani marszałek, wysoka izbo. System orzekania o niezdolności do pracy i przyznawania świadczeń z ubezpieczenia społecznego dotyczy setek tysięcy ludzi. Często chorych, starszych lub po wypadkach. Każda zmiana w tej dziedzinie musi być mierzona nie tylko sprawnością systemu, ale przede wszystkim komfortem i poczuciem bezpieczeństwa obywatela. Mam kilka pytań. Czy osoby, które są już w trakcie postępowania orzeczniczych zostaną objęte okresem przejściowym, który pozwoli im uniknąć niejasności przy zmianie zasad? Czy dla lekarzy, pielęgniarek i fizjoterapeutów, którzy mają uczestniczyć w nowym systemie orzeczniczym, przewidziano obowiązkowe szkolenia z zakresu przepisów i standardów orzekania? Czy planowane jest cykliczne monitorowanie, jak nowe przepisy wpływają na długość postępowań i liczbę odwołań od orzeczeń, tak by w razie potrzeby wprowadzić korekty? Oraz jakie działania zostaną podjęte, by ułatwić osobom wykluczonym cyfrowo korzystanie z elektronicznych form komunikacji z ZUS, na przykład doręczeń elektronicznych i e-odwołań? Dziękuję. Dziękuję i zapraszam pana posła Henryka Szopińskiego, Koalicja Obywatelska. Dziękuję panie marszałek, panie minister, wysoka izbo. Omawiamy bardzo ważne i oczekiwane zmiany w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych. Oczekiwane zwłaszcza przez lekarzy orzeczników, ale też ubezpieczonych, bo jednym z stylów tych zmian jest skrócenie czasu oczekiwania na orzeczenia. Dziękuję.