Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Arkadiusz Myrcha o ustawie frankowej i odblokowaniu sądów

Arkadiusz Myrcha o ustawie frankowej i odblokowaniu sądów

Arkadiusz Myrcha przedstawił w Sejmie rządowy projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach dotyczących umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego (druk nr 1758). Zajął stanowisko za ingerencją jedynie w przepisy procesowe, które mają odkorkować sądy i przyspieszyć rozpoznawanie spraw frankowych.

Najważniejsze ustalenia


Projekt został przedstawiony w pierwszym czytaniu jako odpowiedź na masę spraw frankowych wpływających do sądów. Autor uzasadnienia podkreślił, że celem jest uporządkowanie przepisów procesowych, by odciążyć sądy okręgowe i apelacyjne.

Dane i skala problemu


Mówca wskazał, że w ciągu ostatniej dekady wpłynęło około pół miliona spraw frankowych. W pierwszym półroczu blisko 50% spraw o sygnaturze C pozostających do rozstrzygnięcia w sądach okręgowych to sprawy frankowe, a w niektórych sądach apelacyjnych ich udział sięga blisko 3/4. Wskazał także liczby wpływów z lat 2022 i 2024 – rzędu 80 i 120 tysięcy spraw – oraz porównał, że to 4-5 razy więcej niż spraw rozwodowych w tych wydziałach.

Działania organizacyjne ministerstwa


Zanim proponowane przepisy wejdą w życie, resort podjął kroki organizacyjne wspierające najbardziej obciążone sądy. Przytoczono przykłady: utworzenie specjalnego wydziału frankowego w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie, sekcji w Poznaniu oraz wzmocnienie warszawskiego wydziału okręgowego ponad 30 dodatkowymi asystentami sędziów, co pozwoliło rozstrzygać więcej spraw niż napływało.

Proponowane rozwiązania procesowe


Mówca przedstawił dwie strategie - ignorowanie problemu, które doprowadziło do zatorów, lub aktywne uporządkowanie przepisów procesowych. Wraz z Komisją Kodyfikacyjną Prawa Cywilnego zaproponowano ustawę ingerującą jedynie w przepisy procesowe, mającą zdaniem przedstawiciela ministerstwa odblokować sądy.

Potencjalne skutki orzecznicze


W exposé zwrócono uwagę na jednolite orzecznictwo krajowe i unijne oraz fakt, że blisko 100% rozstrzygnięć w pozwach frankowych zapada na korzyść konsumentów. W tym kontekście projekt ma służyć szybszemu zakończeniu przewlekłych postępowań sądowych.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
I przystępujemy do rozpatrzenia dziewiętnastego punktu porządku dziennego. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznania spraw dotyczących zawartych z konsumentami umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego. Druk numer 1758. Proszę sekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości pana Arkadiusza Myrchę o przedstawieniu uzasadnienia projektu ustawy. Dziękuję panie marszałku. Wysoka Izbo, przystępujemy do prac nad wyjątkową, a nie ukrywam i nie boję się użyć określenia historyczną ustawą, która zmierzy się jednym z największych problemów, z którymi mierzą się sądy w ostatniej dekadzie. Mówimy to potocznie o sprawach tzw. frankowych, ale chodzi tu oczywiście o spory dotyczące umów kredytu i pożyczek hipotecznych denominowanych lub indeksowanych do franka szwajcarskiego. Mówimy o sytuacji, która w wielu sądach na terenie Polski zdeterminowała ich całą pracę w ostatnich latach. Zalew spraw, z którymi zderzyły się sądy okręgowe, sądy apelacyjne w dużej mierze zdeterminowały radykalny spadek tempa rozpoznawania spraw nie samych franków, ale wszystkich wpływających do tych sądów. Przez ostatnią dekadę wpłynęło w zaokrągleniu oczywiście około pół miliona spraw na tle umów frankowych. To spowodowało, że sądy okręgowe, a wślad za tym sądy apelacyjne, wpadły na razie jeszcze nieopanowaną, ale powoli opanowywaną sytuację i spirale przewlekłości. Jeżeli Państwo trafiliście na takie nagłówki albo słyszeliście w rozmowach ze znajomymi, z wyborcami, że sprawa czeka na rozstrzygnięcie w sądzie na przykład apelacyjnym do 2027 roku, 2028 roku, że na pewno wydawałoby się dość proste rozstrzygnięcia pozwów w sprawach cywilnych czeka się około roku, półtora, to możemy mieć prawie pewność, że źródło tej sytuacji znajduje się w sprawach frankowych. Na potrzeby dzisiejszej dyskusji będziemy się posługiwali pewnymi oczywiście danymi zgromadzonymi w pierwszym półroczu tego roku. My oczywiście monitorujemy sytuację w sądach regularnie, natomiast ta sytuacja z frankami jest oczywiście dynamiczna, bo przecież każdego dnia wpływają sprawy i każdego dnia też zapadają rozstrzygnięcia. Ale jeżeli sięgniemy do statystyk z pierwszego półrocza, w pierwszej kolejności do sądów okręgowych, to zobaczymy, że sprawy o sygnaturze C, które pozostały do rozstrzygnięcia, to w blisko 50% to są sprawy frankowe. Jeżeli spojrzymy na rozstrzygnięcia do sądów apelacyjnych, w szczególności do sądu apelacyjnego w Warszawie, to zobaczymy, że tych spraw pozostałych do rozstrzygnięcia, to jest blisko 3 czwarte, to są same sprawy frankowe. Jeden rodzaj spraw gromadzi taki wolumen pozów i takie obciążenie, jak kilka zsumowanych ze sobą rodzajów spraw. Dla przykładu, jeżeli w danym roku czytamy, że wpłynęło 80 tysięcy, jak to było w 2022 roku, albo 120 tysięcy, jak to było w roku 2024 roku, to możemy powiedzieć, że to jest jakieś 4-5 razy więcej niż spraw rozwodowych, które trafiają do tych samych wydziałów. Do wydziałów cywilnych w sądach okręgowych. 4-5 razy więcej. Gdybyśmy sobie dzisiaj wyobrazili, że w tych sądach spraw frankowych nie ma, mielibyśmy radykalnie zupełnie inną sytuację w większości sądów okręgowych i sądów apelacyjnych. I teraz można przybrać dwie strategie. Taką jak nasi poprzednicy, udawać, że problemu nie ma i pozostawić sprawę samym sobą, tylko będziemy mieli do czynienia z tym problemem i ta strategia doprowadziła nas do tego, że mamy potworne zatory w sądach okręgowych i w sądach apelacyjnych, jak wspomniałem. Albo można zmierzyć się z tym problemem z punktu widzenia przepisów procesowych i spróbować te zagadnienia uporządkować w sposób radykalny i w sposób skuteczny. Natomiast zanim jeszcze przepisy proponowane w tej ustawie wejdą w życie, ze strony ministerstwa podjęliśmy prace organizacyjne, wspierające najbardziej obciążone sądy, tak żeby pomóc im opanowywać bieżące wpływy. Dla przykładu w sądzie apelacyjnym w Warszawie, tym, który został najbardziej doświadczony ze wszystkich sądów apelacyjnych, został utworzony z początkiem roku specjalny wydział do rozstrzygania spraw frankowych. Tak, żeby wydział cywilny w sądzie apelacyjnym nie rozstrzygał wszystkich odwołań z wydziału cywilnego i wydziału frankowego łącznie, bo to się działo z krzywdą dla wszystkich spraw cywilnych rozstrzyganych przez sądy warszawski. W Poznaniu została utworzona sekcja, w sądzie okręgowym sekcja do rozstrzygania spraw frankowych. Sąd okręgowy w Warszawie, w którym funkcjonuje specjalny wydział frankowy, został wzmocniony kadrowo bardzo solidną grupą asystentów sędziów, czyli osób merytorycznie, znakomicie przygotowanych do wspierania pracy orzeczniczej. W ciągu kilku miesięcy ponad 30 osób dodatkowo wsparło ten wydział, co pozwoliło, chyba po raz pierwszy w historii tego wydziału, jak on funkcjonuje, opanowywać bieżący wpływ, czyli rozstrzygać więcej spraw niż napływało do tego sądu. To wydaje się bardzo oczywiste, bo tak generalnie powinno być i tak jest w większości spraw, ale w sprawach frankowych tak nigdy nie było. Zawsze zalew pozwów był większy niż tempo rozstrzygania tych spraw, pomimo, że te sprawy są oparte na zbliżonym, czy wręcz analogicznym stanie prawnym, stanie faktycznym. I mimo to, że sprawy zgromadziły jednolite orzecznictwo, zarówno na poziomie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, jak i zdecydowanie jednolite orzecznictwo na poziomie krajowym. Bo wystarczy wskazać, że blisko 100%, bo nie jest to idealnie 100%, ale blisko 100% pozwów rozstrzyganych jest na korzyść konsumentów, którzy kierują swoje sprawy do sądu. I to jest obraz, w którym znajdujemy się dzisiaj. Jeżeli chcemy uporać się z tym problemem raz na zawsze, to wraz z Komisją Kodyfikacyjną Prawa Cywilnego chcemy zaproponować wysokiemu sejmowi ustawę, która, ingerując jedynie w przepisy procesowe, odkorkuje te dzisiaj niezwykle zakorkowane sądy. Chciałbym to podkreślić z całą mocą, bo wokół tej ustawy, oczywiście już od wielu miesięcy toczy się debata publiczna, pojawiają się różnego rodzaju pomysły, zarzuty, dywagacje, wątpliwości, zupełnie naturalne. Zwłaszcza, że tego typu regulacja jest raczej wyjątkiem w polskim porządku prawnym. Ale świadomie, pracując nad tą ustawą, powiedzieliśmy, nie dotykamy przepisów o charakterze materialnym, czyli nikt z góry nie przesądza, jakie będzie rozstrzygnięcie tej sprawy. Od tego jest oczywiście sąd. Naszym zadaniem jest zaprojektowanie tak przepisów, żeby te sprawy miały jak najszybszy finał w sądzie. Żeby to, co jest źródłem tego zakorkowania, u źródła rozwiązać. Nikt nie ma ograniczonych swoich praw dochodzenia roszczeń, nikomu nie ogranicza się swoich ról procesowych, nikomu się nie odbiera czy nie zawęża możliwości dochodzenia należności głównych, odsetek itd. To jest jakby w ogóle poza regulacją tej ustawy. To, co w tej ustawie się znajduje, to przepisy wyłącznie procesowe. Czyli to, w jaki sposób dojść do rozstrzygnięcia. A co znajduje się w tej ustawie? Przede wszystkim z dobrodziejstw tych przepisów będą mogli skorzystać tylko konsumenci. Tylko konsumenci, czyli osoby fizyczne, które nie tylko zawarły umowę frankową, ale także występują jako strona w postępowaniu sądowym. Dlaczego taki zabieg? A no, żeby uniknąć sytuacji skupowania wierzytelności. Łatwo do przewidzenia scenariusz. Jeden podmiot, jedna spółka, jedna kancelaria czy jedna osoba skupuje kilkadziesiąt, kilkaset wierzytelności i w imieniu różnych osób, już nie ich, ale swoich już nabytych, by dochodziła swoich praw. Przy okazji być może czerpiąc z tego jeszcze korzyść finansową. Tak więc pełna ochrona konsumenta. Postępowania zabezpieczające. Chyba największa zmora postępowań frankowych. Największa. Bo oczywiście musimy też mieć świadomość, że i to być może umknęło w pierwszej wypowiedzi, ale do tego na pewno też jeszcze będę wracał, że jeden spór frankowy z jednej umowy najczęściej generuje dwa postępowania. Z jednej strony inicjowane przez konsumenta, z drugiej strony inicjowane przez bank. Konsument dochodzi swoich praw z tytułu stwierdzenia nieważności przypisów umowy. Bank ewentualnie dochodzi jeszcze swoich roszczeń z tytułu różnych tam nadpłat, zwrotów itd. Większość umów generuje dwa postępowania sądowe, chociaż sprawa dotyczy tych samych osób, tych samych podmiotów i dotyczy tej samej umowy. Ale wracając do zabezpieczeń, to jest jeden z najbardziej palących problemów. A mianowicie każdy, praktycznie każdy konsument występujący z pozwem, wraz z pozwem kieruje wniosek o ustanowienie różnych zabezpieczeń. Najczęściej pojawiającym się wnioskiem o zabezpieczenie jest wstrzymanie spłacania rat kredytowych na czas trwania tego postępowania. Dalej idące wnioski o zabezpieczenie to chociażby wniosek o to, aby druga strona nie mogła tej umowy rozwiązać do czasu zakończenia postępowania sądowego. I co to powoduje? A mianowicie, że zanim sprawy zawiążą swój merytoryczny spór, procedowane jest postępowanie o zabezpieczenie. To zabezpieczenie zapada w ciągu kilku miesięcy, dwóch, czasami pięciu, w zależności od obłożenia. Następnie jest zaskarżane do sądu apelacyjnego. Każde. To powoduje, że zanim się sprawa merytorycznie zacznie toczyć w sądzie okręgowym, już jest w sądzie apelacyjnym i już kilka miesięcy wisi, bo zostało złożone zażalenie na udzielone zabezpieczenie w postaci wstrzymania płat. Efekt jest taki, że wymiar sprawiedliwości traci kilka miesięcy. Angażowane są dwie instancje, zanim jeszcze sprawa zostaje merytorycznie w ogóle rozpoczęta do rozstrzygania. Ale jeśli prześledzimy orzecznictwo, to widzimy, że wszystkie te zabezpieczenia są udzielane na korzyść konsumenta i wszystkie się ostają. Nie ma na tym tle wyłomów. Dlatego propozycja, żeby te zabezpieczenia w postaci wstrzymania dokonywania wpłat były z mocy prawa. Z momentem, kiedy ten pozew jest doręczany drugiej stronie, data jest wszystkim uczestnikom postępowania znana, także sądowi, zawiesza się obowiązek dokonywania dalszych spłat. Efekt uzyskujemy dokładnie ten sam, ale oszczędzamy pracę dwóch instancji sądów, orzeczników, pracowników sądów, zaoszczędzamy kilka miesięcy, a dochodzimy dokładnie do tego samego punktu. Jest to rozwiązanie wyjątkowe, oczywiście, ale tak jak wyjątkowe są i te sprawy, i wyjątkowy jest problem, który rozwiązujemy w sądach. Możliwość przeprowadzenia posiedzenia niejawnego zamiast rozprawy, to jest pewne uprawnienie przewodniczącego składu rozstrzygającego. Będzie miał taką możliwość, kiedy materiał dowodowy na to pozwala, kiedy nie ma potrzeby przeprowadzenia rozprawy, czyli wysłuchania stron, ale żeby to nie było zbyt daleko idące narzędzie, to przewodniczący za każdym razem będzie musiał stronom uzasadnić, dlaczego będzie chciał sprawę rozstrzygnąć na posiedzeniu niejawnym i jednocześnie wyznaczy im odpowiedni termin, w tym wypadku 14-dniowy, do tego, żeby w formie pisemnej przedstawili swoje oświadczenia, które wygłosiliby na rozprawie, gdyby faktycznie rozprawa była. To pozwala, żeby bez wyznaczenia wokandy, bez wyznaczonego specjalnego posiedzenia, czyli na posiedzeniu jawnym, tę sprawę móc rozstrzygnąć. Oczywiście kolejne drobniejsze, ale równie znaczące zmiany procesowe, jak możliwość przesłuchania zdalne świadka, czy odebranie zeznań świadka na piśmie, są oczywiście także narzędziami, które przyspieszą rozstrzyganie tych spraw, ale to, co chciałbym, żeby jeszcze na pewno wybrzmiało, to szersza i łatwiejsza możliwość składania oświadczeń o potrąceniu. Jest to instytucja procesowa, która jest podnoszona wyłącznie na zarzut strony postępowania, czyli to nie jest coś, co można zrobić sobie z urzędu albo w jakiś sposób dowolny. Strona może tylko na swój zarzut, do ściśle określonego momentu podnieść zarzut potrącenia, czyli jakby wzajemnej kompensacji wzajemnych świadczeń. Według reguł procesowych, panie marszałku, dotykowo minutę? Minutę, dosłownie. Proszę bardzo. Może to zrobić tylko w początkowej fazie procesu, następnie jest to niemożliwe i ewentualnie dochodzenie wzajemnego roszczenia wymaga zainicjowania odrębnego postępowania sądowego. To się oczywiście dzieje i jest powszechnym zjawiskiem w postępowaniach frankowych. Natomiast jeżeli wydłużymy możliwość, żaden oblik, możliwość składania tych oświadczeń o potrąceniu do zamknięcia rozprawy, wydłużamy ten termin w drugiej instancji, stwarzamy szansę, prawdopodobieństwo, że nie będzie wytaczane kolejne powództwo. Wiedząc, jak się potoczy ta sprawa, to oświadczenie o potrąceniu będzie można złożyć do końcowych faz tego postępowania, oszczędzając wymiarowej składliwości drugie, równoległe, analogiczne postępowanie między tymi samymi stronami dotyczące tej samej umowie. Żeby nie przedłużać i nadużywać uprzejmości pana marszałka, materia jest niezwykle ciekawa, może niezbyt obszerna, ale te propozycje, które są zawarte w ustawie, są propozycjami precyzyjnie identyfikującymi problemy w postępowaniach frankowych. Są to propozycje, nad którymi pracowała i Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego, nad którą pracowali orzecznicy, prawnicy, którzy występują w sprawach frankowych. Tak więc nie jest to akt w przygotowaniu, w oderwaniu od jakiejkolwiek grupy, która mierzy się z tymi sprawami frankowymi. Natomiast odkorkowanie tego niezwykle palącego problemu, to jest nie tylko wyjście naprzeciw wszystkim frankowiczym, ale wszystkim tym, którzy czekają na rozstrzygnięcia z powodu przedłużających się spraw frankowych. Więc jeżeli mówimy o usprawnieniu wymiaru sprawiedliwości, to mamy na myśli tą ustawę. Dziękuję. Pan minister będzie miał jeszcze szansę odpowiadać na pytania, więc pewnie tam też zamieści swoje treści. Wykorzystajmy te brawa, aby przywitać serdecznie Stowarzyszenie Przyjaciół Szkoły w Jaksicach, którzy to przybyli na zaproszenie pani poseł Magdaleny Łośko. Witamy was bardzo serdecznie. Witamy także gości pani poseł Elżbiety Gapińskiej z panią dyrektor Litosławą Koper, która jest szefową Płockiego Sztabu WOŚP. Witamy bardzo serdecznie. I otwieramy teraz dyskusję, debatę, przepraszam. I jako pierwszy głos zabierze pan poseł Michał Kowalski, który przedstawi stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwości. Bardzo dziękuję panie marszałku, wysoka izbo, panie ministrze. Mam zaszczyt w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość przedstawić stanowisko wobec rządowego projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznawania spraw dotyczących umów kredytowych powiązanych z frankiem szwajcarskim projektu oznaczonego numerem 1758. Szanowni Państwo, problem tzw. kredytów frankowych to jedno z najpoważniejszych wyzeń społecznych i prawnych ostatnich lat. Tysiące polskich rodzin od wielu lat toczą spory sądowe z instytucjami finansowymi, walcząc o sprawiedliwość i o uczciwe rozliczenie umów, które w wielu przypadkach zjawierały niedozwolone postanowienia. Te procesy trwają często latami, obciążając emocjonalnie i finansowo kredytobiorców, a jednocześnie przeciążając sądy. Projekt ustawy, który dziś rozpatrujemy ma na celu usprawnienie tych postępowań i przyspieszenie rozstrzyganie spraw, co jest niewątpliwie potrzebne. Należy jednak wskazać, iż aktualna sytuacja kredytobiorców oraz duża liczba postępowań sądowych wynika z faktu zaplanowanego działania części banków, które mimo ostrzeżeń przedstawicieli sektora bankowego, w tym m.in. Związku Banków Polskich, zdecydowała się na masowe oferowanie kredytów obarczonych ryzykiem walutowym. Lobbyści bankowi przestrzegali przed ryzykiem ekonomicznym związanym z narażeniem klientów na ryzyko walutowe, które w przypadku np. Australii i Włoch zmaterializowano w latach poprzednich i było to oznaczone problemem dla sektora bankowego, a przede wszystkim kredytobiorców. Banki udzieliły blisko miliona kredytów i pożyczek obarczonym ryzykiem walutowym. We frankach szwajcarskich, jenach, euro i dolarach. Jednocześnie mając świadomość niebezpieczeństwa, zabezpieczały się specjalnymi umowami typu CRLX, FX, SWAP, z podmiotami zagranicznymi prowadzącymi spekulacje walutowe, przerzucając całe ryzyko na konsumentów. Produkty, które banki oferowały konsumentom, były ryzykowne. Nie tylko pod względem ekonomicznym, ale również miały wady prawne. Podstawowa to przeliczenie wpłaty kredytu i jego spłaty według kursu walut ustalonego dowolnie przez bank. Wady prawne umów kredytowych potwierdziły już wyroki Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumenta już w roku 2010 czy 2011. Niestety polskie państwo wówczas nie zareagowało na ten systemowy sposób. To pozwoliło bankom proponować nieuczciwe umowy z potwierdzonymi przez Sąd wadami prawnymi i egzekwować ich wykonywanie. Ten stan trwał kilkanaście lat i trwa niestety do dziś. Strona społeczna przez wiele lat apelowała o systemowe rozwiązanie problemu nieuczciwych umów kredytowych. Niestety wszystkie inicjatywy, także ustawodawcze, zostały oprotestowane m.in. przez sektor bankowy i ich lotbystów. Co zadziwiające, także przez Komisję Nadzoru Finansowego. Wobec braku reakcji państwa klientom banków pozostała tylko walka na drodze sądowej. Właśnie to doprowadziło do skrajnego obciążenia wymiaru sprawiedliwości, a konsumentów wskazało na wieloletnie, czasem nawet ponad dziesięcioletnie, batalie sądowe. Chcemy jednak podkreślić, że każda reforma w dziedzinie musi łączyć dwa cele. Sprawność wymiaru sprawiedliwości oraz rzeczywistą ochronę konsumenta. Nie może być tak, że pod pretekstem przyspieszenia postępowań odbierze się w słabszej stronie, czyli obywatelowi, prawa do rzetelnego procesu jawnego rozpoznania sprawy. Projekt ustawy przewiduje szereg rozwiązań, które mają uprościć procedury. Wprowadzenie składów jednoosobowych, w sądach drugiej instancji możliwość rozpoznawania spraw na posiedzeniach niejawnych, o czym mówił pan minister, czy szersze wykorzystanie dowodów pisemnych, np. zezwania na piśmie, przesłuchania online. To instrumenty, które rzeczywiście mogą usprawnić postępowanie, ale muszą być stosowane rozważnie. Jawność i transparentność procesu to fundament zaufania obywateli do wymiaru sprawiedliwości. Nie możemy dopuścić, szanowni państwo, aby te wartości zostały naruszone. Podkreślając znaczenie proponowanej ustawy, pozytywnie należy ocenić zwłaszcza zmianę w zakresie zawieszenia spłaty kredytu, wspomnianą możliwość rozpatrywania spraw na posiedzeniach niejawnych oraz wspomnianą wcześniej drogę postępowania uproszczonego. Projekt przewiduje wspomniane zawieszenie obowiązku spłaty rad z chwilą wniesienia pozwu. To rozwiązanie zrozumiałe z punktu widzenia konsumentów, którzy często znajdują się w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Jednakże musimy zadbać o to, by mechanizm ten nie prowadził do nadużyć i nie destabilizował rynku finansowego. Odpowiedzialne państwo powinno chronić obywatela, ale również zachować równowagę między interesem jednostki a stabilizacją systemu. Szanowni państwo, Klub Prawo i Sprawiedliwości stoi na stanowisku, że ten projekt to krok w dobrym kierunku, ale wymaga dopracowania i precyzyjnego wyważenia interesów stron. Sprawność wymiaru sprawiedliwości nie może odbywać się kosztem jego wiarygodności. Będziemy wspierać wszystkie rozwiązania, które realnie skrócą czas postępowań, zwiększąć ich przejrzystość i zapewnią równą ochronę prawną obywatelom. Pan poseł Dominik Jaśkowiec przedstawi stanowisko Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej. Panie Marszałku, Panie Ministrze, Wysoka Izbo. Mam zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej w sprawie rządowego projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznawania spraw dotyczących zawartych z konsumentami umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego. Nowe przepisy pomogą rozładować zatory w sądach w sprawach frankowych. Chodzi o przyspieszenie postępowań, zmniejszenie obciążenia sądów przy zachowaniu pełnej zgodności z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Projekt został przygotowany przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Cywilnego. Najważniejsze rozwiązania przyjęte w projekcie. Nowe przepisy będą dotyczyły spraw cywilnych między konsumentem a bankiem dotyczącym tzw. umów frankowych. Usprawnione zostanie postępowanie sądowe w sprawach frankowych. Sprawy będą mogły być rozpoznawane na posiedzeniach niejawnych, czyli bez udziału stron. Sądy będą mogły przesłuchiwać strony na piśmie i prowadzić rozprawy zdalne, nawet pomimo sprzeciwu. Referendarze sądowi będą mogli umarzać postępowania po cofnięciu pozwól lub apelacji. Roszczenia konsumentów zostaną automatycznie zabezpieczone z chwilą doręczenia odpisu pozwu konsumenta. Od momentu doręczenia pozwu bankowi wstrzymany będzie obowiązek spłaty rat przez konsumenta bez potrzeby wydawania osobnych postanowień przez sąd. Od chwili wejścia w życie ustawy będzie to dotyczyło również pozwów konsumentów złożonych przed jej obowiązywaniem. To jest bardzo ważny, istotny zapis dla frankowiczów. W związku ze wstrzymaniem obowiązku spełnienia świadczeń z umowy kredytu frankowego nie będzie można zgłaszać konsumenta do rejestru dłużników z informacjami o jego zaległościach związanych z tą umową kredytową. Wpisane już dane zostaną wykreślone. Co do zasady sądy zostaną zwolnione z konieczności rozpoznawania wniosków o zabezpieczenie roszczeń w sprawach frankowych, które toczą się z powód konsumentów. Wprowadzone zostają z zachęty do polubownego zakończenia sporu na każdym etapie postępowania sądowego. Przede wszystkim jeśli chodzi o zwrot kosztów sądowych. Zwracane będzie 50% opłaty sądowej, jeśli pozew lub apelacje zostaną cofnięte w ciągu 6 miesięcy od wejścia w życie ustawy. Nowe przepisy umożliwią sądowi najwyższemu odmowę rozpoznania skarg kasacyjnych banków w sprawach frankowych, które zostały już przyjęte do rozpoznania, jeżeli nie występuje w nich zagadnienie prawne wymagające wykładni lub nie ma rozbieżności w orzecznictwie. Decyzję sąd najwyższy podejmuje na posiedzeniu niejawnym w składzie jednego sędziego. Pozwoli to na szybszą finalizację spraw konsumenckich i umożliwi sądowi najwyższemu rozładowanie zaległości. Pewną kontrowersją zawartą w projekcie ustawy jest zmiana ogólnej zasady zgłaszania zarzutów potrącenia. Zgodnie z artykułem 203 prim paragraf 2 kodeksu postępowania cywilnego pozwany może podnieść zarzut potrącenia nie później niż przy wydaniu się w spór co do istoty sprawy albo w terminie dwóch tygodni od dnia, gdy jego wierzytelność stała się wymagalna. Natomiast projekt znacząco tę zasadę modyfikuje. No i tutaj trzeba jeszcze o tym powiedzieć, jak ta modyfikacja będzie wyglądać. Artykuł 5 ust. 1 ustawy przewiduje, że podnoszenie zarzutu potrącenia przez bank byłoby możliwe aż do zamknięcia rozprawy w drugiej instancji albo w razie niejawności do wydania wyroku w apelacji. Po wejściu w życie ustawy takie wydłużenie możliwości zgłoszenia potrącenia będzie też możliwe w sprawach już obecnych na wokandzie. Modyfikacja zasad zgłaszania potrącenia jest kontrowersyjna, gdyż frankowicze boją się utrudnień w podnoszeniu argumentów o przedawnieniu roszczeń banków. Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Klub Parlamentarny Koalicji Obywatelskiej opowiada się za dalszymi pracami nad omawianym i bardzo potrzebnym projektem ustawy. Dziękuję. Bardzo dziękuję. Szanowni Państwo, w kwestii organizacyjnej o godzinie 18 ogłaszamy przerwę, ponieważ będzie się odbywał koncert. Zatem jeżeli zależy nam, abyśmy ten punkt ukończyli w całości, to proszę o dyscyplinę czasową. Jeżeli zaś nie, to wrócimy do niego po przerwie. Zatem proszę pana posła Mirosława Adama Orlińskiego o przedstawienie stanowiska Klubu Parlamentarnego Polskie Stronnictwo Ludowe. Szanowny panie marszałku, panie ministrze, Wysoka Izbo, szanowni państwo, w imieniu Klubu Parlamentarnego Polskie Stronnictwo Ludowe przedstawię oświadczenie odnośnie rządowego projektu ustawy z druku 1758. Rzeczywiście ten projekt, o którym mówił tutaj pan minister, wydaje się, że jest potrzebny i jest jak najbardziej zasadny. Rzeczywiście także to, co przedstawiał pan minister, ogromny napływ do sądów spraw dotyczących umów kredytu, pożyczek hipotecznych denominowanych lub indeksowanych do franka szwajcarskiego zawartych z konsumentami w istotny sposób przedłużył oczekiwanie na rozpoznanie nie tylko tych, ale także innych spraw przez sądy okręgowe, sądy apelacyjne. Sąd najwyższy, to pan minister również podawał także te dane, które mieliśmy dostępne w uzasadnieniu, że tylko w latach 2017 do początku 2025 roku do sądu wpłynęło 487 tysięcy spraw tego typu i rzeczywiście wysoki wpływ spraw frankowych powoduje nadzwyczajne wydłużanie się rozpoznawania wszystkich spraw w sądach okręgowych, apelacyjnych, bez względu na przedmiot, czego one tak naprawdę dotyczą. Stanowią one bowiem znaczny odsetek spraw w referatach sądów okręgowych i apelacyjnych. No i tutaj należy także podkreślić to, co powiedział pan minister.