Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Sejm RP: Komisja krytykuje niepełne sprawozdanie KRRiT

Sejm RP: Komisja krytykuje niepełne sprawozdanie KRRiT

Sejm RP otworzył posiedzenie Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu i wysłuchał przedstawicieli Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Rady Mediów Narodowych. Komisja zwróciła uwagę, że sprawozdanie Krajowej Rady z działalności za 2024 rok wpłynęło do parlamentu 27 marca i zostało uznane za niepełne, co wywołało spór prawny o sposób procedowania.

Charakter posiedzenia


Posiedzenie prowadzone przez Sejm RP rozpoczęto od stwierdzenia kworum i przyjęcia porządku dziennego; w posiedzeniu uczestniczyli m.in. Maciej Świlski, Janusz Tadeusz Kowalski, mec. Janusz Niedziela, Joanna Lichocka, poseł Wojciech Król oraz poseł Petr Babineza.

Zastrzeżenia co do terminu i kompletności


Przewodniczący komisji wskazał na zmianę terminu ustawowego składania sprawozdań i podkreślił, że sprawozdanie Krajowej Rady zostało przesłane przed otrzymaniem sprawozdań jednostek mediów publicznych, wobec czego oceniono je jako wadliwe i niepełne.

Aspekty prawne procedury


Prawnicy komisji ocenili, że nie ma podstaw do odesłania sprawozdania celem uzupełnienia, ponieważ bieg trzy miesięcznego terminu na rozpatrzenie rozpoczyna się z chwilą doręczenia posłom, co oznacza konieczność rozpatrzenia dokumentu przez komisję i Sejm do początku lipca.

Uzasadnienie Krajowej Rady


Maciej Świlski wyjaśnił, że z punktu widzenia Krajowej Rady sprawozdanie nie mogło być pełne z powodu - jak to określił - bezprawnych działań rządu z grudnia 2023 roku oraz systematycznej odmowy udzielania informacji przez "likwidatorów mediów publicznych".

Konsekwencje dla prac komisji


Komisja ma przystąpić do rozpatrzenia sprawozdania mimo zastrzeżeń oraz rozważyć dalsze prace legislacyjne związane z ujawnionymi problemami w dokumentacji i raportach jednostek medialnych.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Otwieram posiedzenie Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środku Przekazu. Na podstawie listy obecności stwierdzam kworum. Witam państwa posłów, witam zaproszonych gości, a są nimi pan Maciej Świlski, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, pan Janusz Tadeusz Kowalski, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz pan mecenas Janusz Niedziela, radca prawny w Biurze Krajowej Rady Radiofonii. Witam również występującego w roli podwójnej pana posła Wojciecha Króla, który jest szefem Rady Mediów Narodowych. Panie i panowie, porządek dziennie. A przepraszam, witam, witam oczywiście panią Joannę Lichocką, przepraszam, która jest członkiem Rady Mediów Narodowych. Witam pana posła Petra Babineza, który jest również członkiem Rady Mediów Narodowych. Dziękuję pani przewodnicząca za zwrócenie uwagi. Panie i panowie, porządek dzienny posiedzenia obejmuje. Punkt pierwszy, rozpatrzenie i sprawozdanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z działalności w roku 2024. Wraz z informacją o podstawowych problemach radiofonii i telewizji w roku 2024 jest to druk nr 1146. Punkt drugi, rozpatrzenie informacji o działalności Rady Mediów Narodowych w roku 2024 jest to druk nr 1147. Czy są uwagi do programu Nie słyszę o niewidzę? Stwierdzam, że porządek dzienny został przyjęty. Przechodzimy zatem do punktu pierwszego. Sprawy proceduralne. Pozwolę sobie przypomnieć państwu, że po wysłuchaniu głosu pana przewodniczącego, w tym przypadku pana Świlskiego i po dyskusji komisja przyjmuje projekt uchwały o przyjęcie bądź odrzucenie sprawozdania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Proszę państwa, pozwolę sobie, zanim przejdziemy do punktu pierwszego. Uważam, że jest to moim obowiązkiem zwrócić uwagę na dość specyficzną sytuację formalno-prawną, w której ja się znalazłem i myśmy się znaleźli. Otóż, zgodnie z odpowiednim przepisem ustawy o Radiofonii i Telewizji, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przedstawia coroczne do końca maja danego roku kalendarzowego sprawozdanie Sejmowi, Senatowi, i Prezydentowi, sprawozdanie swojej działalności zarobka kalendarzowej poprzedzający oraz informacje o podstawowych problemach Radiofonii i Telewizji. Chciałbym zwrócić państwu uwagę, że w roku 2018, czyli w czasie ósmej kadencji Sejmu, pewien artykuł tejże ustawy został znowelizowany w zakresie zmiany terminu składania dokumentów sprawodawczych Rady z końca maja, marca przepraszam, na koniec maja. Otóż przepis ten wszedł w życie z dniem 1 stycznia 2019 roku w ósmej kadencji Komisja Kultury i Środków Przekazu, której wtedy kierowała, którą wtedy kierowała pani poseł Kruk, a następnie pan poseł Babinec procedowała ustawiona akceptacja i następnie akceptacja Wysokiej Izby. Pragnę podkreślić proszę państwa, że w uzasadnieniu wniosku nowelizacyjnego podpisanego przez premiera Morawieckiego wskazano, że istotnym elementem tych dokumentów, które przedstawia się Sejmowi, Senatowi i Prezydentowi są informacje dotyczące funkcjonowania jednostek publicznej radiofonii i telewizji. Z uwagi na terminy przedstawienia sprawozdań przez tej jednostki do, uwaga, 30 kwietnia oraz przekładanie terminu na sprawozdanie Krajowej Rady do końca marca, Krajowa Rada nie ma jednak możliwości na uwzględnienie pełnej informacji o sytuacji mediów publicznych w swoim sprawozdaniu. W związku z tym, przypominam, inicjatywa rządowa rządu Morawieckiego, w związku z tym powyższym proponuje się przesunięcie terminu na przedstawienie sprawozdania Krajowej Rady, Radiofonii i Telewizji do końca maja danego roku kalendarzowego, co umożliwi przedstawienie Sejmowi, Senatowi i Prezydentowi pełnej, podkreślam, pełnej informacji o sytuacji mediów publicznych. Tu wyjaśnię, że tegoroczne sprawozdanie z Krajowej Rady wpłynęło, zostało przesłane do parlamentu w dniu 27 marca, a więc zanim jednostki mediów publicznych przedstawiły Krajowej Rady pełne sprawozdanie z funkcjonowania w poprzednim roku kalendarzowym. Czyli otrzymaliśmy dwa miesiące wcześniej sprawozdanie, które jest sprawozdaniem wadliwym, niepełnym, wybrakowanym i najprawdopodobniej nie spełnia wymogów wystawowych. W związku z tym pojawiło się pytanie, czy my jako Komisja Kultury i Środków Przekazu w ogóle powinniśmy zajmować się tego typu sprawozdaniem, które nie jest pełnym sprawozdaniem. Niektórzy prawnicy zwracali uwagę, że Komisja w tej sytuacji powinna odesłać do nadawcy, czyli do Krajowej Rady, sprawozdanie celem usupełnienia o niezbędne zdanie. Jednakże po analizach prawnych wskazano, że bieg rozpoczyna się, czas na rozpoczęcie sprawozdania, które wynosi trzy miesiące, rozpoczyna się z chwilą doręczenia posłom sprawozdania. Po prostu sprawozdanie stało dotyczące w pierwszych dniach kwietnia, licząc trzy miesiące, Sejm, znaczy najpierw Komisja, potem Sejm, musi rozpatrzyć to sprawozdanie już do początku kwietnia tego roku. Przepraszam do początku lipca tego roku. Znaleźliśmy się w takiej, a nie innej sytuacji. Jednocześnie prawnicy stwierdzili, że nie możemy odesłać tego sprawozdania celem uzupełnienia, także przystępujemy do jego rozpatrzenia. I kończąc akurat ten wątek, chciałem powiedzieć, że będziemy musieli się tym zająć, ponieważ tam jest jeszcze jeden problem ustawowy, ale to oczywiście nie jest przewidziane na to, że Komisja tylko do dalszych prac legislacyjnych. Bardzo proszę pana przewodniczącego Macieja Świlskiego o przedstawienie sprawozdania. Dziękuję panie przewodniczący. Zanim przedstawię sprawozdanie odniosę się do tego, co pan powiedział przed chwilą na temat niepełności tego sprawozdania. Otóż z punktu widzenia Krajowej Rady i tego wszystkiego, co zostało wywołane bezprawnymi działaniami rządu z grudnia 2023 roku, to sprawozdanie w żaden sposób nie może być pełne z tego względu, że tzw. likwidatorzy mediów publicznych systematycznie odmawiali udzielenia informacji na temat finansowania tych jednostek, którymi zarządzali, a były to do tego wszystkiego, te odmowy były przedstawiane w ten sposób, że rzekomo nie mamy prawa żądać tych informacji. Krajowa Rada żądała tych informacji na bieżąco ze względu na to, że przedsiębiorstwa w likwidacji, jak zostały bezprawnie postawione przez rząd, są pod szczególnym nadzorem. Stąd też decyzja o przyspieszeniu działań związanych ze sprawozdaniem, ponieważ liczyliśmy na to, że to sprawozdanie zostanie niezwłocznie rozpatrzone i w trakcie tego okresu, który minie od złożenia sprawozdania do momentu rozpatrzenia, będziemy mogli państwu dostarczyć bardziej aktualne informacje. Natomiast uzasadnienie, na które powoływał się pan przewodniczący, nie ma charakteru prawnego. To jest tylko uzasadnienie. Ustawa jest ustawą i to są przepisy prawa, natomiast uzasadnienie nie ma żadnej sprawczej funkcji. Niestety dopiero teraz, czyli pod sam koniec czerwca jest przez państwa to sprawozdanie rozpatrywane. Liczyłem na to, że to się wydarzy dużo wcześniej, że będzie możliwość jakiegoś dialogu z komisją, no ale to pytanie do pana przewodniczącego, dlaczego dopiero teraz to jest rozpatrywane, czyli na trzy dni przed końcem, przed początkiem lipca. Czyli przed tym ustawowym czy przepisowym terminem rozpatrzenia tego sprawozdania. Więc tutaj w całości odrzucam argumentację pana przewodniczącego dotyczącego rzekomej niepełności tego sprawozdania. Ono wynika z sytuacji wywołanej przez koalicję rządzącą, przez bezprawne działania rządu, szczególnie ministra Sienkiewicza. A teraz przechodząc do samego sprawozdania. Szanowni państwo, po decyzjach ministra kultury i dziedzictwa narodowego z grudnia 2023 roku rozpoczął się proces nielegalnego przyjęcia telewizji polskiej i polskiego Rady EPUB i Krajowa Rada zgodnie z konstytucją i ustawą o Rady Fon i Telewizji od początku wskazywała na bezprawność tych działań. Uchwała Sejmu z 19 grudnia 2023 roku nie mogła stanowić podstawy prawnej do zmian w zarządach tych spółek. Rada zabezpieczyła środki z abonamentu, odmawiając przekazania ich osobom nieuprawnionym. W momencie, kiedy podejmowaliśmy tę decyzję, to były osoby nieuprawnione z punktu widzenia przepisów prawa, a także z punktu widzenia przepisów finansów publicznych. Gdy sądy rejestrowe, wbrew zastrzeżeniom prawnym, zaczęły wpisywać tzw. likwidatorów do KRS, Krajowa Rada rozpoczęła stopniowe wypłaty wyłącznie w zakresie niezbędnym, nadal nie uznając procesu likwidacji za prawomocne i zakończone. Mamy w tej chwili w mediach publicznych i w ogóle w mediach trwały stan niepewności prawnej. Należy wyraźnie podkreślić, do dziś trwa postępowanie w sprawie legalności procesu likwidacji mediów publicznych. Nie zostało ono zakończone. Oznacza to, że nie istnieje pewność prawna co do legalności działania instytucji, które otrzymują środki z abonamentu, a to są środki publiczne. To sytuacja groźna dla państwa i prawa i zaufania obywateli do instytucji publicznych. Decyzje rządu wspierane przez większość sejmową doprowadziły do chaosu prawnego w mediach publicznych, co w praktyce osłabiło ich pozycję rynkową, doprowadziło do spadku oglądalności i wpływów, naraziło Polskę na zarzuty o brak stabilności instytucjonalnej, co jest niezwykle istotne w momencie, gdy mamy za wschodnią granicą wojnę, a generalnie świat wchodzi w okres niepokojów geopolitycznych. Następnie należy stwierdzić, że mamy do czynienia z zamachem na organ konstytucyjny, bo w maju 2024 roku skierowano wniosek o postawienie mnie jako przewodniczącego Krajowej Rady przed Trybunałem Stanu. To także jest istotne wydarzenie z zeszłego roku. Tutaj trzeba dodać, że inicjatorem był będący tutaj pan przewodniczący. W mojej ocenie i w ocenie wielu prawników była to próba zastraszenia organu konstytucyjnego i odebrania mu niezależności. Przypomnę, zgodnie z artykułem 213 Konstytucji Krajowa Rada stoi na straży wolności słowa, prawa do informacji i interesu publicznego w mediach. Tego rodzaju działania noszą znamiona przestępstwa z artykułu 231 Kodeksu Karnego, czyli to zgłożenie tego wniosku, nadużycie władzy przez funkcjonariusza publicznego, a także z artykułu 128 § 2 Kodeksu Karnego. Działanie przeciwko organowi konstytucyjnemu. Złożyłem w tej sprawie stosowne zadowolenie do prokuratury, a śledztwo jest w toku. Uprzedziłem publicznie wszystkich zaangażowanych, że nie spocznę dopóki winni nie zostaną ukarani. Kampania medialna, która odbywa się w mediach, czy kampania nienawiści, tak można powiedzieć, wymierzona we mnie osobiście, ale w Krajową Radę także, w mediach tradycyjnych, społecznościowych, a także publicznych, nosi wszelkie znamiona działań o charakterze operacyjnym. Skala, intensywność, koordynacja ataków medialnych pozwalają przypuszczać, że mamy do czynienia z elementem tzw. środków aktywnych, co daje podstawy sądzić, iż proces ten może być inspirowany lub sterowany z zewnątrz, przeciwko suwerenności państwa i niezależności regulatora. I na koniec ci, którzy dążą do osłabienia pozycji Krajowej Rady, pomijają w procesach legislacyjnych, co działo się przez cały 2024 rok, a także próbują postawić jej przewodniczącego przed Trybunałem Stanu, działają wbrew prawu Unii Europejskiej. Zarówno Rozporządzenie o Wolności Mediów – EMFA, jak i Digital Services Act – DSA oraz wcześniejsze dyrektory medialne Unii Europejskiej wskazują jednoznacznie, że regulator mediów musi być niezależny i objęty szczególną ochroną przed naciskami politycznymi. Jeżeli Państwo przeczytają sprawozdanie Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, to mamy do czynienia z elementem nacisku prawno-politycznego, co dokładnie jest zdefiniowane w rozporządzeniach Unii Europejskiej. Działania polskich władz są wrażącej sprzeczności z tymi zobowiązaniami międzynarodowymi. Krajowa Rada także bezskutecznie dopominała się od Ministerstwa Kultury, ale także od organów rządowych, na przykład Ministerstwa Cyfryzacji, o zmiany legislacyjne. Te zmiany są na stronie 82 sprawozdania, które Państwu zostało doręczone. Otóż te postulaty legislacyjne, jest ich bardzo obszerny katalog. Najważniejsze z nich wymienię. Po pierwsze, kwestia zmiany pozycji ustrojowej Krajowej Rady oraz należnej roli w stosowaniu DSA ENFA i Artificial Intelligence Act. Nic nie zostało w tej sprawie zrobione. Co więcej, Krajowa Rada jest systematycznie omijana w pracach legislacyjnych na ten temat. W związku z czym Polska już została ukarana przez Komisję Europejską karami za zlekanie tej sprawy. Dalsze sprawy legislacyjne wymagające niezbędnych działań. Kwestia rozwiązań legislacyjnych dotyczących zmian własnościowych i koncentracji kapitału w mediach oraz wyeliminowania niespójności przepisów prawa medialnego z prawem konkurencji w tym zakresie. Niemniej ważnym jest kwestia zlikwidowania rozbieżności pomiędzy prawem medialnym, a prawem kodeksem postępowania administracyjnego, ponieważ tutaj też jest bezpośrednia operacyjna historia, którą Państwu mogę przybliżyć. Wielokrotnie o tym mówiłem, ale nigdy za mało prawo medialne zobowiązuje Krajową Radę do udzielenia koncesji w określonym czasie. Jest na to rok od momentu złożenia przez, chodzi o rekoncesję, od złożenia przez istniejącego nadawcę wniosku o rekoncesję, czy o ponowne udzielenie koncesji. Ale wszystko to działa na bazie kodeksu postępowania administracyjnego, gdzie jest mowa o tym, że postępowania mają się odbywać w ciągu 30 dni, a w szczególnie skomplikowanych sprawach w ciągu 60 dni. Ale są sprawy rekoncesyjne, niezwykle skomplikowane i trudne do rozwiązania, czy objęcia przez Krajową Radę, pozbawioną jakichkolwiek narzędzi związanych np. z współpracą z odpowiednimi służbami państwowymi, żeby sprawdzić wiarygodność danego podmiotu, który stara się czy o koncesję, czy o rekoncesję. Nie ma po prostu w ustawie mowy o takich możliwościach. A w przypadku tym, który m.in. dlatego zostałem przez państwa postawiony przed tą Komisją Odpowiedzialności Konstytucyjnej, jest mowa o tym, że były przewlekane procesy koncesyjne właśnie dlatego, że przekroczono terminy kodeksu postępowania administracyjnego. Nie ma możliwości sprawdzenia w trybie kodeksu postępowania administracyjnego np. powiązań kapitałowych nadawców, którzy trzymają swoje aktywa i nie wiadomo kto jest ich właścicielem w rajach podatkowych. A z taką sytuacją mamy do czynienia w Polsce. W związku z tym, żeby te sprawy wyjaśnić potrzeba było czasu i zmieściliśmy się w trybie ustawowym. Natomiast oczywiście termin kodeksu postępowania administracyjnego musiał być przekroczony, bo chociażby nie można w Polsce znaleźć podmiotu, który nie miałby konfliktu interesów przy zleceniu badania tego konkretnego podmiotu. Ten nadawca ma po prostu umowy ze wszystkimi możliwymi dużymi kanceleriami prawnymi, płaci jakieś grosze, żeby właśnie być, żeby oni byli w tym konflikcie prawnym i trzeba po prostu było znaleźć i zatrudniać ludzi, którzy podjęli się takiego działania, a to trwa. To jest taki szczegółowy wyjątek z tej naszej codzienności wynikającej właśnie z rozbieżności i niedoskonałości prawa medialnego i rozbieżności z prawem powszechnym, czyli z kodeksem postępowania administracyjnego. Dalsze rzeczy, które są niezwykle istotne, a które Sejm powinien wziąć pod uwagę i moim zdaniem to, że to nie zostało zrobione w żaden sposób, rzutuje na działania i Krajowej Rady, ale także na sposób funkcjonowania Sejmu. Na przykład MFA, która została wprowadzona, zobowiązuje wszystkich nadawców, ale także regulatorów do ujednolicenia obowiązków informacyjnych w zakresie obowiązku informowania o tożsamości osób wchodzących w skład organów podmiotów dostarczającego usługę, w odniesieniu do nadawców podmiotów dostarczających audio-wizualną usługę media oraz narządanie oraz platform udostępniania wideo. W Polsce powszechnym jest, że nadawcy, wypełniając obowiązek informacyjny wynikający z ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy, wstawiają w to miejsce, gdzie jest mowa o beneficjencie ostatecznym, zarząd spółki. Natomiast to jest oczywiście ERZAT, ponieważ tak naprawdę kto inny jest tym beneficjentem ostatecznym, z czym zresztą mamy do czynienia powszechnie w polskim systemie medialnym. EMFA, czyli rozporządzenie unijne, mówi jasno, mają być pokazani wszyscy udziałowcy, którzy posiadają więcej niż 5% kapitału danej spółki. Pomijam drobniejsze kwestie, przechodzę do jeszcze tych istotnych. Niezbędnie legislacyjnie jest, bez zgodu na to kto będzie przewodniczącym Krajowej Rady, poddanie przewodniczącemu Krajowej Rady uprawnienia do żądania od dostawcy platformy udostępnienia wideo, udzielenia informacji, danych i identyfikujących o dostawcach audiowizualnych, usług medialnych na żądanie świadczące usługi za pośrednictwem platformy udostępnienia wideo. W tej chwili mamy sytuację taką, że nie wiadomo kto jest właścicielem danej platformy do końca i to powoduje bardzo poważne zagrożenie z punktu widzenia bezpieczeństwa informacyjnego państwa. Niezbędne jest przyznanie przewodniczącemu Krajowej Rady uprawnienia do nałożenia kary na operatora rozprowadzającego programy radiowe i telewizyjne w przypadku niewykonania obowiązku przedstawienia materiałów, dokumentów oraz udzielenia wyjaśnień analogicznie jak wobec dostawcy usługi medialnej. To jest realizacja przepisów art. 10 ust. 2. To jest dziura w ustawie. Należy uzależnić wysokość nakładanych kar pieniężnych nie od wysokości wynagrodzenia osoby kierującej działalnością podmiotu lecz od kryteriów obiektywnych jak wysokość przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. W tej chwili sytuacja jest taka, że jeżeli jest podmiot do ukarania za przekroczenia np. nieudzielenie informacji dotyczących programów albo podmiotu, który notorycznie łamie prawo jeżeli chodzi o przedłużanie czasu reklam, w tej chwili jest to odniesione do wynagrodzenia. Natomiast urzędy skarbowe w procedurach, które my prowadzimy właśnie zwracamy się do urzędów skarbowych o udzielenie informacji o wynagrodzeniu danej osoby, bo te osoby nie udzielają tej informacji. Urzędy skarbowe odmawiają udzielania tej informacji zasłaniając się tajemnicą skarbową. W związku z czym nie ma możliwości ukarania osób, które notorycznie mają prawo. Ja mówię to nie dlatego, że jestem akurat przewodniczący, to bez względu który przewodniczący ma ukarać podmiot i wstrzymać dyscyplinę tego rynku. Jest dokładnie takiej samej sytuacji. Następnie istotnym jest nałożenie na dostawcę platformy udostępniania wideo obowiązku zgłoszenia do Krajowej Rady możliwości naruszenia prawa w audiowizjalnych usługach medialnych na żądanie znajdujących się w katalogu umieszczonym na danej platformie udostępniania wideo. Chodzi przede wszystkim oznaczone małoletnich. W tej chwili nie ma takiego obowiązku, a Krajowa Rada nie ma narzędzia do tego, żeby wszystkie platformy udostępniania wideo skanować w poszukiwaniu takich treści. To zresztą jest praktycznie niemożliwe z punktu widzenia zasobów Krajowej Rady. Chyba, że Państwo jako Sejm przywrócicie budżet Krajowej Rady, który został obcięty w zeszłym roku i co doprowadziło do likwidacji Krajowego Instytutu Mediów de facto. On będzie w najbliższym czasie postawiony przed w stanie likwidacji, ponieważ Państwo zdecydowali o tym, że nie będzie niezależnych badań medialnych, jeżeli chodzi o do dyspozycji Krajowej Rady, żeby móc tym rynkiem jakoś w sposób świadomy zawiadywać. Tyle jeżeli chodzi o te propozycje legislacyjne. No i chciałbym zakończyć, podsumowując ten ubiegły rok. Rok 2024 był próbą zniszczenia konstytucyjnych mechanizmów ochrony pluralizmu medialnego. Był próbą ucieszenia niezależnego regulatora. Krajowa Rada Rady i Telewizji mimo nacisków pozostała niezłomna. Była to próba zamachu na fundamenty państwa prawa. To co się działo w 2024 roku, jeżeli chodzi o media publiczne, ale także o cały aparat państwowy. Krajowa Rada działa w granicach prawa i w interesie obywateli. Dziś składam to sprawozdanie jako akt obrony instytucji, która wciąż wierzy, że prawo, a nie siła powinno kształtować Polski Ład Medialny. Dziękuję za uwagę. Dziękuję Panie Przewodniczący. Panie Panowie, zanim otworzę dyskusję, proponuję następujący scenariusz. Otóż chciałbym sporządzić listę osób chętnych spośród parlamentarstw do zabrania głosu, zabrania pytań. Listę poprowadzi Pani Poseł Augustyn. Następnie chciałbym zamknąć listę mówców i na koniec oczywiście Pan Przewodniczący Świlski mógłby odpowiedzieć na państwa pytania. Proponuję czas wystąpienia trzy minuty. Dobrze, to pierwszy, rozumiem, że państwo przyjęli się ten sposób procedowania i prowadzenia obrad. Jako pierwsza zgłosiła się Pani Poseł Lichocka, później Pan Poseł Gliński, później Pan Poseł Zieliński. Tak dobrze widziałem? Bardzo proszę. Proszę zgłaszać się, bo ja zamknę listę mówców za pewien czas i później tylko Pan Przewodniczący, przepraszam, Świlski będzie odpowiadał na pytania. Bardzo proszę Pani Przewodnicząca Lichocka. Rozumiem, że na razie jest lista dwóch osób, które zabierają głos. Ja niekoniecznie chciałam pierwsza zabierać głos, raczej spodziewałam się, że tutaj koledzy z koalicji 13 grudnia będą teraz atakować krewem Rady Radiofonii, tak jak atakują ją od wielu miesięcy, próbując niszczyć ład konstytucyjny i uderzając w praworządność. Pan ma coś do powiedzenia w tej chwili, przepraszam. To niech Pan nie odpowiada, ja teraz mam głos. Proszę sobie wyobrazić. Panowie, bardzo proszę, w tej chwili zabiera głos Pani Poseł Lichocka, niestety Pan Gliński zaczął od asystentów palikotat. Ja to wyraźnie słyszałem Panie Pośle. Przepraszam, bardzo proszę o... Nie, chodzi o sprawność prowadzenia. Panie Przewodniczący, ja będę chciała w takim razie zabrać głos jeszcze później po głosach przedstawicieli koledzy 13 grudnia, żeby bronić prawdy po prostu. Także ja może w tej chwili nie będę się wypowiadać, tylko gdyby Pani mogła mnie zapisać po... Czyli ograniczają Państwo możliwość wypowiadania się, swobodnienia tej komisji. Tak właśnie sądziłam. No będę w takim razie jednak jeszcze wrócić do głosu na posiedzeniu tej komisji. Natomiast to, o czym warto powiedzieć bardzo mocno, o czym Pan Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii powiedział bardzo delikatnie. Ten rok 24 był rokiem zamachu na wolne media, ale też zamachu na porządek konstytucyjny. To znaczy ze wszech miar koalicja 13 grudnia próbowała ograniczyć konstytucyjne uprawnienia Krajowej Rady Radiofonii jako regulatora rynku mediów elektronicznych. Skala tej próby zamachu na konstytucyjną instytucję była niespotykana od momentu powołania po raz pierwszy Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na początku lat 90. To po prostu było przekroczenie i jest nadal przekroczenie wszelkich granic. I to chodzi oczywiście z jednej strony o zagarnięcie mediów, które w tej chwili są mediami rządowymi, są propagandowym ściekiem rządu Tuska. Do tego doprowadziliście zarówno Polskie Radio, Polską Agencję Prasową, jak i Telewizję Polską. Tam nie ma już nawet przestrzegania jakichkolwiek zasad warsztatowych. Jak sobie Państwo weźmiecie dowolną depeszę Polskiej Agencji Prasowej, znajdziecie, założę się błędy, może nie tyle ortograficzne, ale stylistyczne w budowaniu informacji, a także oczywiście wszystkie te, które są polityczne, są i podlegają jakiejś manipulacyjnej propagandzie. To samo jest z Polskim Radiem. Wystarczy zresztą też włączyć Telewizję Polską. Jakich macie tam twórców, jakich macie propagandystów, którzy zniechęcili chyba blisko 80% poprzednich widzów, mediów publicznych do włączania w ogóle tych przekaźników. Ale jedna rzecz to jest taka oczywista. Przyszła ekipa, która nie liczy się z niczym i zagarnęła media publiczne do swoich celów. Propagandowych, partyjnych, jakichś biznesowych również, bo przecież docierają do nas głosy o wyprowadzaniu tak naprawdę pieniędzy na usługi prawne do zaprzyjaźnionych kancelarii prawniczych. I koszty tej obsługi prawnej zwiększyły się wielokrotnie w porównaniu z poprzednim czasem, zanim te media zagarnęliście. Ale kwestia uderzania w Krajową Radę Radiofonii i Telewizji i ograniczenia możliwości jej działania nie dotyczy tylko mediów obecnie rządowych, wcześniej publicznych. Ona dotyczy w ogóle możliwości działania regulatora na rynku. Państwo działacie jak lobbyści wielkich koncernów, próbując uniemożliwić Krajowej Radzie Radiofonii jakąkolwiek kontrolę nad ich działaniami. To dlatego jest ten skandaliczny wniosek Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej o postawienie Przewodniczącego Oświlskiego przed Trybunałem Stanu za rzekomo przewlekłość w decyzji o kolejnych koncesjach. Bo się którzyś z nadawców niecierpliwili, że jeszcze nie ma tego. Należy im się. Państwo z tego robicie zarzut Krajowej Radii Radiofonii i Telewizji, że na pstryknięcie palcami nie ma przedłużenie koncesji dla zaprzyjaźnionego z Wami biznesu medialnego. Albo Krajowa Rada Radiofonii ośmiela się karać niektórych z Waszych głównych propagandzistów, nadawców Waszej propagandy różnymi drobnymi karami w zestawieniu z ich dochodami, wielkością koncernów. Z tego też robicie zarzut, że Krajowa Rada Radiofonii ośmiela się korzystać ze swoich konstytucyjnych uprawnień regulatora rynku. Pani Przewodnicząca, trzy minuty dawno minęły.