Wiesław Różyński proponuje Instytut im. Wincentego Witosa
Wiesław Różyński przedstawił w Sejmie sprawozdanie Komisji Edukacji i Nauki dotyczące poselskiego projektu ustawy o Instytucie im. Wincentego Witosa. Opowiedział się za powołaniem instytucji, która ma dokumentować dziedzictwo Witosa, badać zbrodnie XX wieku i prowadzić szeroką działalność edukacyjną.
Instytut ma dokumentować i szerzyć myśl patriotyczną Wincentego Witosa, przybliżać jego postać jako męża stanu i lidera ruchu ludowego, badać zbrodnie XX wieku zarówno niemieckie, jak i sowieckie, gromadzić relacje ofiar i świadków, współpracować z placówkami edukacyjnymi oraz opiekować się miejscami pamięci.
Projekt przewiduje siedzibę w Warszawie, osobowość prawną i podporządkowanie ministrowi właściwemu do spraw rolnictwa. Kierować będzie dyrektor powoływany na pięcioletnią kadencję, wspierany przez Radę Naukową. Na start zaplanowano jednorazową dotację w wysokości 10 milionów złotych oraz możliwość nieodpłatnego przekazania mienia przez jednostki budżetowe; późniejsze finansowanie ma pochodzić z budżetu państwa, funduszy unijnych i środków własnych instytutu.
Różyński podkreślił wagę postaci Witosa jako reprezentanta wsi, trzykrotnego prezesa Rady Ministrów i współtwórcy niepodległości, wskazując na decyzje z 1920 roku oraz dorobek polityczny. Wskazał, że instytut wzmocni edukację historyczną, stworzy stypendia dla uzdolnionej młodzieży z obszarów wiejskich, dostarczy materiały dydaktyczne dla szkół i rozwinie turystykę historyczną wokół miejsc związanych z jego dziedzictwem.
W exposé zaznaczono, że projekt otrzymał pozytywną opinię prokuratury generalnego oraz Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Legislacji. Przywołano wyrok Sądu Najwyższego z 25 maja 2023 roku, który uniewinnił Wincentego Witosa i jego towarzyszy w procesie Brzeski, jako przesłankę do działania legislacyjnego. Poseł zwrócił się o poparcie projektu, otwierając dyskusję w izbie.
Zakres zadań instytutu
Instytut ma dokumentować i szerzyć myśl patriotyczną Wincentego Witosa, przybliżać jego postać jako męża stanu i lidera ruchu ludowego, badać zbrodnie XX wieku zarówno niemieckie, jak i sowieckie, gromadzić relacje ofiar i świadków, współpracować z placówkami edukacyjnymi oraz opiekować się miejscami pamięci.
Model organizacyjny i finansowanie
Projekt przewiduje siedzibę w Warszawie, osobowość prawną i podporządkowanie ministrowi właściwemu do spraw rolnictwa. Kierować będzie dyrektor powoływany na pięcioletnią kadencję, wspierany przez Radę Naukową. Na start zaplanowano jednorazową dotację w wysokości 10 milionów złotych oraz możliwość nieodpłatnego przekazania mienia przez jednostki budżetowe; późniejsze finansowanie ma pochodzić z budżetu państwa, funduszy unijnych i środków własnych instytutu.
Argumenty za ustanowieniem instytutu
Różyński podkreślił wagę postaci Witosa jako reprezentanta wsi, trzykrotnego prezesa Rady Ministrów i współtwórcy niepodległości, wskazując na decyzje z 1920 roku oraz dorobek polityczny. Wskazał, że instytut wzmocni edukację historyczną, stworzy stypendia dla uzdolnionej młodzieży z obszarów wiejskich, dostarczy materiały dydaktyczne dla szkół i rozwinie turystykę historyczną wokół miejsc związanych z jego dziedzictwem.
Opinia formalna i następne kroki
W exposé zaznaczono, że projekt otrzymał pozytywną opinię prokuratury generalnego oraz Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Legislacji. Przywołano wyrok Sądu Najwyższego z 25 maja 2023 roku, który uniewinnił Wincentego Witosa i jego towarzyszy w procesie Brzeski, jako przesłankę do działania legislacyjnego. Poseł zwrócił się o poparcie projektu, otwierając dyskusję w izbie.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Sejm RP przesłuchuje prokuratora Ireneusza Tomaszewskiego
Marek Sowa: Sprawozdanie komisji o dochodach samorządów
Sejm RP tłumaczy zniknięcie fragmentu stenogramu
Sejm RP domaga się wyników głosowania po przerwie
Czesław Hoc: Okręt ochrony zdrowia zaczął tonąć
Roman Fritz krytykuje połączone posiedzenie rządów Polski i Ukrainy
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Roman Fritz
Roman Fritz (KKP) alarmuje o nieobecności ministrów podczas kryzysu
Dominik Jaśkowiec
Dominik Jaśkowiec o otwarciu zawodu komorniczego: poparcie projektu
Urszula Nowogórska
Urszula Nowogórska pyta o zakaz fotografowania obiektów wojskowych
Roman Giertych
Roman Giertych: Oskarża o fałszerstwo protokołów w Kilkeny
Dominik Jaśkowiec
Dominik Jaśkowiec: popiera status Akademii Wymiaru Sprawiedliwości
Dominik Jaśkowiec
Dominik Jaśkowiec przedstawia projekt zmian dotyczących komorników
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — PiS odbija mandaty kosztem Konfederacji
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — co mówią dane?
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Transkrypcja
Przystępujemy do realizacji 16 punktu porządku dziennego. Sprawozdanie Komisji Edukacji i Nauki o poselskim projekcie ustawy o Instytucie im. Wincentego Witosa, druki nr 829 i 1325. Proszę bardzo pana posła Wiesława Różyńskiego o przedstawienie sprawozdania komisji. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, projekt ustawy o Instytucie im. Wincentego Witosa chciałbym rozpocząć o samym bohaterze. Nie ma sprawy ważniejsza niż Polska. Te słowa Wincentego Witosa nie są jedynie historycznym cytatem. Są zobowiązaniem. Zobowiązaniem, które podejmuje dziś w tej izbie, na tej sali, przywracając należne miejsce jednemu z największych mężów stanu Rzeczpospolitej. Wincenty Witos to nie tylko nazwisko znane z podręczników. To żywa historia Polski. To głos polskiej wsi, która przez dekady była wypychana na margines. To lider, który udowodnił, że chłop może być premierem. Że człowiek wywodzący się spośród prostego ludu może stanąć na czele państwa i to w najtrudniejszym momencie poprowadzić je do zwycięstwa. Trzykrotnie pełnił funkcję prezesa Rady Ministrów. Po raz pierwszy w 1920 roku, w momencie, gdy losy niepodległej Polski zawisły na włosku. Zbliżała się bolszewiska nawała. W Warszawie panował chaos, a nadzieja gasła. To wito stojący na czele rządu obrony narodowej. Wezwał naród do jedności. Zjednoczył chłopów, robotników, inteligencję. I to dzięki tej mobilizacji, między innymi Polsce, udało się przetrwać, przetrwać i zwyciężyć. Rząd, który kierował, zawarł pokój ryski z Rosją radziecką, przeprowadził plebiscyt na Śląsku, uchwalił konstytucję marcową. To były decyzje fundamentalne dla odbudowy państwa po zaborach. A mimo to, jakże często witos bywa pomijany w narodowej pamięci. Jakże często stawiamy go obok, zamiast centrum. Tymczasem był współtwórcą niepodległości, ramię w ramię z Józefem Piłsudskim, Paderewskim. Mieli różne poglądy, inne środowiska, inne środki działania. Ale łączyła ich jedna wizja. Wolna Polska. Wysoka Izbo. Nie byłoby Polskiego Stronnictwa Ludowego bez Wincentego Witosa. Nie byłoby samorządnej, demokratycznej Polski bez jego dziedzictwa. I nie byłoby wolnej Polski, gdyby nie jego decyzje w 1920 roku. W tym roku przypada okrągła rocznica jego śmierci. Nie możemy poprzestać na wspomnieniach i uroczystościach. Czas na decyzję, która będzie hałdem i zobowiązaniem jednocześnie. Dlatego składamy projekt ustawy o powołaniu Instytutu imieniem Wincentego Witosa. Instytucji, która będzie dokumentować, badać, edukować, a przede wszystkim pielęgnować wartości, które głosił Witos. Bo Witos to nie tylko historia, to myśl polityczna, która jest zaskakująco aktualna. To przekonanie, że edukacja to źródło mądrości. Że godność człowieka jest nienaruszalna. Że państwo powinno być sprawiedliwe, solidarne i uczciwe. To są fundamenty, na których budujemy także dziś. Szanowny Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Projektowana ustawa zakłada, że Instytut będzie zajmował się ochroną i szerzeniem myśli patriotycznej Wincentego Witosa. Przybliżeniem jego postaci jako męża stanu, który dał głos i siłę chłopom. Najliczniejszej, a wcześniej najbardziej zapomnianej grupie społecznej. Dokumentowanie jego działań jako lidera społecznego i narodowego. Badanie nad zbrodniami XX wieku, zarówno tymi niemieckimi, jak i sowieckimi. Gromadzeniem relacji ofiar i świadków zbrodni totalitarnych. Współpracą z placówkami edukacyjnymi. Opieką nad miejscami pamięci związanymi z jego życiem i działalnością. Instytut będzie miał siedzibę w Warszawie i osobowość prawną. Polegać będzie ministrowi właściwemu do spraw rolnictwa. Kierować nim będzie dyrektor powołany na pięcioletnie kadencje, wspierany przez Radę Naukową, złożoną z autorytetów naukowych. Projekt przewiduje jednorazową dotację w wysokości 10 milionów złotych oraz możliwość nieodpłatnego przekazania mienia przez jednostki budżetowe w pierwszym roku działalności. Późniejsze finansowanie będzie pochodzić z budżetu państwa, funduszy unijnych, środków własnych instytutów. Ale to nie tylko instytucja. To także inwestycja społeczna. Bo dzięki działalności instytutu powstają stypendia dla uzdolnionej młodzieży z terenów wiejskich. Szkoły zyskają materiały edukacyjne poświęcone historii ruchu ludowego. Wzmocni się lokalna tożsamość, wspólnota obywatelska. Rozwinie się turystyka historyczna i kulturalna wokół miejsc związanych z witosowym dziedzictwem. Wysoka Izbo. Dziś wiele inicjatyw związanych z ruchem ludowym, z Wincentem Wintosem, z pamięcią o II Rzeczpospolitej jest rozproszonych. Często działają bez wsparcia, bez finansowania, bez infrastruktury. Czas to zmienić. Tym bardziej, że projekt ten zyskał już pozytywną opinię prokuratura generalnego, który podkreślił jego znaczenie również w kontekście wyroku Sądu Najwyższego z 25 maja 2023 roku. Wyroku, który uniewinnił Wincentego Witosa i jego towarzyszy z niesłusznie skazanych w procesie Brzeski. Uznanie tej niesprawiedliwości powinno iść w parze z działaniem. Projekt został także pozytywnie zaopiniowany przez Biuro, ekspertyz i oceny skutków legislacji. Nie ma zatem powodów, by tę decyzję odkładać. Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Wincenty Witos nie potrzebuje pomników z brązu. Potrzebuje instytucji, która będzie strażnikiem jego dziedzictwa. Potrzebuje obecności w życiu publicznym, w edukacji, w debacie narodowej. Przyjęcie tej ustawy to nie tylko gest stronę historii, to gest stronę przyszłości. Przyszłości, którą jak uczył Witos powinna się opierać na pracy, wartościach i wspólnocie. Z pełnym przekonaniem proszę Wysoka Izbo o poparcie tego projektu. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję panu posłowi. Otwieram dyskusję. Jako pierwszy głos zabierze pan poseł Zbigniew Dolata, który przedstawi stanowisko Klubu Parlamentarnego Polskie Stronnictwo Ludowe. W dyskusji nad tym projektem przeznaczono dla klubów parlamentarnych 5 minut, dla klubów 5 minut, dla kół 3 minuty. Bardzo proszę panie pośle. Tak, panie marszałku, z jednym sprostowaniem. Jeszcze nie ma takiej sytuacji, żebym przedstawiał stanowisko Polskiego Stronnictwa Ludowego. Pozwoli pan marszałek, że przedstawię stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Ale jeśli pan marszałek mnie o to poprosi, to wystąpię również w imieniu Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ja jako członek Polskiego Stronnictwa Ludowego jestem ogromnie przejęty prowadząc ten punkt. Dlatego ta pomyłka myślę, że aż tak bardzo nie dotknęła pana posła. Nie, absolutnie nie. Zgłosiłem też gotowość wystąpienia w imieniu Polskiego Stronnictwa Ludowego. To zobaczymy co teraz pan powie. Mam zaszczyt, panie marszałku, rzeczywiście przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość w sprawie ustawy, projektu ustawy o powołaniu Instytutu imieniem Wincentego Witosa. Rozpocznę od tego, że mój klub parlamentarny w pełni popiera poselski projekt ustawy. Powiem więcej, bez posłów Prawa i Sprawiedliwości pracujących najpierw w komisji, potem w podkomisji, która powstała, następnie znów w komisji edukacji i nauki. Ten projekt dzisiaj nie byłby procedowany, ponieważ wnioskodawcy nie uzyskali od samego początku tych prac legislacyjnych wsparcia swoich koalicjantów. I Klub Lewicy i Klub Platformy stosował obstrukcję. Coś myślę na ten temat wie pan poseł sprawozdawca, myślę, że i pan marszałek coś na ten temat wie. Więc my jesteśmy zwolennikami powołania tego Instytutu. Mimo, że padały różnego rodzaju argumenty krytyczne właśnie ze strony koalicjantów PSL-u. A to, że to przejaw tzw. instytutozy, że powiela już istniejące instytucje, że jest krótko mówiąc niepotrzebny. My uważamy, że jest potrzebny. Jest potrzebny ze względu na swojego patrona, na postać Wincentego Witosa. Nasze środowisko polityczne, środowisko polityczne Prawa i Sprawiedliwości z największą czcią traktuje wszystkich ojców założycieli niepodległej Rzeczypospolitej. Wincentego Witosa, Józefa Piłsudskiego, Romana Dmowskiego, Ignacego Jana Paderewskiego, Ignacego Daszyńskiego czy Wojciecha Korfantego. Ponieważ wnieśli ogromny wkład w odzyskanie niepodległości po 123 latach zaboru. Można by wiele mówić o Wincentym Witosie, o jego myśli politycznej, o tym, że wywodził się ze środowiska chłopskiego, a był przywódcą całego narodu. W najtrudniejszych chwilach dla naszej niepodległości, kiedy czerwona zaraza ze wschodu groziła ledwie co powstałemu państwu unicestwieniu. Więc myślę, że rzeczywiście powołanie tego Instytutu i sięgnięcie do tej spuścizny jest niezwykle ważne. Myślę, że ten Instytut powinien nie tylko powstać, ale powstać maksymalnie szybko i rozpocząć działalność, aby ta myśl polityczna Wincentego Witosa dotarła do szerokich rzesz społeczeństwa, ale również do polityków, a może przede wszystkim do polityków. Bo przecież ci ojcowie założyciele, ojcowie naszej niepodległości różnili się w bardzo wielu kwestiach, ale jednoczyła ich myśl o niepodległej, patriotyzm. Ja podam jeden przykład. Stosunek do budowy Gdyni. Czy ktoś kwestionował w II Rzeczpospolitej budowę Gdyni? Budowę portu i miasta. Budowę Gdyni, portu i miasta. Nie kwestionował nikt. Żaden polityk polski, żadna partia polityczna, żadne medium. Jak ja marzę, już mówię teraz o swoim osobistym marzeniu, aby taka sytuacja była dzisiaj. Żeby Polacy wybierając w wyborach partię, które będą rządzić, żeby nie mieli dylematu, czy to jest partia polska, czy to jest partia antypolska. Czy będzie działać w interesie Polski, czy w zgoła obcym interesie. I tutaj myśl Wincentego Witosa byłaby niezwykle cenna. Żeby właśnie te jego kryteria były powszechnie stosowanymi przez wszystkich Polaków. Również przez polityków ze środowiska wnioskodawców. Na koniec wskażę jeden element jeszcze z biografii politycznej Wincentego Witosa. Czas II wojny światowej. Rok 1939. Kiedy Niemcy próbują Witosa przekonać do kolaboracji. I miał potem jeszcze, odrzuca to. Odrzuca to zdecydowanie. I miał jeszcze jedną propozycję ze strony kolejnego najeźdźcy. Rosja Sowiecka. Związek Sowiecki. I też to odrzuca. Czyli Wincenty Witos uczy nas, żeby nie kolaborować z wrogami Polski. Nie zawierać wszystkich porozumień, które są możliwe do zawarcia, a mogą szkodzić Polsce. Nie chcę tego mówić bardzo wprost. Ale myślę, że politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego wiedzą, co mam na myśli. I bardzo się cieszę Panie Marszałku. Nie powiedziałem, myślę, że żadnego słowa, które by dotykało kogokolwiek. Ale abyśmy potrafili z tego wielkiego dorobku Wincentego Witosa czerpać, wyciągać wnioski i tak budować Polskę, jak on sobie wymarzył, co zresztą zacytował Pan Poseł Sprawozdawca w swoim wystąpieniu. Dziękuję bardzo. Kończąc, jeszcze raz podkreślę, że Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość w pełni popiera poselski projekt ustawy. Będziemy głosowali w trzecim czytaniu za jego przyjęciem. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo, zarówno za wystąpienie, jak i deklarację bardzo ważną. Bardzo proszę Panią Poseł Alicję Łuczak o przedstawienie stanowiska Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, w imieniu Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu dotyczące powołania Instytutu im. Wincentego Witosa. Jak wiemy prace legislacyjne prowadzone były najpierw przez Komisję Edukacji i Nauki, a potem przez Podkomisję i doprowadziły nas do szczęśliwego finału. Powołanie Instytutu im. Wincentego Witosa to przedsięwzięcie, którego głównym celem jest spopularyzowanie postaci tego wyjątkowego polityka, wielkiego patrioty, ojca niepodległości, twórcy ruchu ludowego, budowniczego, demokratycznego, niezawisłego państwa, trzykrotnego premiera. Jego dorobek polityczny i społeczny, o czym już była mowa, powinien być zachowany, upamiętniany, a przede wszystkim upowszechniany jako przykład pracy organicznej, narodowej zgody i wzorowej postawy propaństwowej. Do zadań Instytutu należeć będą m.in. prowadzenie badań naukowych w zakresie społeczno-politycznej myśli Witosa ze szczególnym uwzględnieniem ruchu ludowego, złożona kultywowanie i szerzenie myśli narodowej i patriotycznej. Upowszechnianie wiedzy historycznej na temat osiągnięć Witosa poprzez współpracę i opiekę z miejsc z nim związanych też z szkołami, placówkami kultury, Muzeum w Wierzchosławicach. Organizowanie wystaw, konkursów, konferencji, seminariów, sympozjów, wykładów. Prowadzenie działalności wydawniczej, dokumentacyjnej i promocyjnej. Prowadzenie badań historycznych i interdyscyplinarnych w zakresie działań zmierzających do obrony niepodległości oraz budowania demokratycznego państwa, a także szerzenie wiedzy na temat totalitaryzmów XX wieku. Wincenty Witos to polityk znany i nieznany zarazem. Postawę propaństwowca, bardzo wpływowego i wyrazistego orędownika tzw. sprawy chłopskiej, ukształtowało właśnie w dużej mierze pochodzenie. Urodził się w biednej rodzinie chłopskiej, a ukończywszy jedynie dwie klasy szkoły ludowej, postanowił kształcić się samodzielnie za pomocą dostępnych czasopism, książek, pochłaniając je setkami i tym samym stając się prekursorem dzisiaj ich modnego hasła uczenia się przez całe życie. Szybko zrozumiał, że poprawienie losu polskiego chłopa jest możliwe tylko dzięki budowaniu świadomości, najpierw społecznej, potem narodowej, szerzeniu wiedzy i ciężkiej pracy organicznej, która może znieść pozostałości prawne i mentalne, właściwie po epoce feudalnej. Był też orędownikiem reformy rolnej. W 1895 roku dołączył do powstałego w Rzeszowie stronnictwa ludowego. Młody, rzutki, zaangażowany. Szybko rozpoczął karierę polityczną i najpierw został wójtem Wierzchosławic, potem posłem na Sejm Krajowy, a następnie posłem do Austriackiej Rady Państwa w Wiedniu. Zdobył więc przydatne w wolnej Polsce doświadczenie parlamentarne. Trzykrotnie sprawował funkcję premiera w latach 20-21, w czasie wojny z bolszewikami od 28 maja do grudnia 23 roku oraz tuż przed przewrotem majowym w 26 roku. Za zasługi na polu działalności państwowej i politycznej, to cytat, otrzymał od Józefa Piłsudskiego order Orła Białego. W 1930 był przywódcą Centrolewu, w tym samym roku aresztowany, skazany i osadzony w Twierdzy Brzeskiej. Następnie wyemigrował do Czechosłowacji, a po wybuchu II wojny światowej wrócił do kraju, o czym pan poseł już to mówił, więziony przez Niemców w 1941. Kilka dni też przez Rosjan, którzy chcieli go zmusić do współpracy. Oczywiście nie dał się. Zmarł 31 października 1945 roku w krakowskim szpitalu. Pozostawił po sobie pamiętniki, dzieła wybrane, moje wspomnienia, pisma i mowy, które stanowią doskonałe źródło dla planowanych badań. Cieszył się ogromnym autorytetem. Był pracowity i odważny. Stawiał na autentyczność i pragmatyzm. Potrafił godzić różne postawy i opcje polityczne. Był postacią, która w pełni zasługuje na instytucję jego imienia, która dziś może być wzorem do naśladowania dla wielu współczesnych polityków. Dlatego Klub Parlamentarny Koalicji Obywatelskiej popiera w pełni przyjęcie przedmiotowej ustawy. Dziękuję bardzo. Pani poseł za wystąpienie klubowe. Zmieściłam się. Pani poseł Ewa Szymonowska przedstawi stanowisko Klubu Parlamentarnego Polska 2050. Szanowny Panie Marszałku, Wysoka Izbo. W imieniu Klubu Parlamentarnego Polska 2053 droga przedstawiam nasze stanowisko wobec projektu ustawy o instytucie imienia Wincentego Witosa. Projekt przewiduje utworzenie Państwowego Instytutu Badawczego, którego celem będzie prowadzenie badań nad historią Polski ze szczególnym uwzględnieniem dorobku Wincentego Witosa oraz ruchu ludowego. Instytut ma również zajmować się dokumentowaniem zbrodni totalitaryzmu XX wieku, prowadzeniem działalności edukacyjnej i popularyzatorskiej, a także opieką nad miejscami pamięci oraz wspieraniem inicjatyw związanych z tematyką historyczną i społeczną. Zaproponowane rozwiązania są zgodne z ustawą o instytucjach badawczych i przewidują standardową strukturę organizacyjną z dyrektorem oraz radą naukową przy zachowaniu nadzoru ministra właściwego do spraw rolnictwa. Projekt precyzyjnie określa zasady finansowania, zakres działalności i sposób powołania władz Instytutu. Pozytywnie oceniamy zapisy dotyczące wspierania młodzieży ze środowisk wiejskich, prowadzenia badań interdyscyplinarnych oraz gromadzenia i digitalizacji materiałów historycznych. Projekt określa jasny zakres kompetencji oraz przewiduje kontrolę sejmową nad działalnością Instytutu poprzez obowiązek składania corocznych sprawozdań. Z tego względu uznajemy go za legislacyjnie i merytorycznie uzasadniony. W imieniu Klubu Parlamentarnego Polska 2053 Droga deklaruje poparcie dla przedłożonego projektu ustawy. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję. Co za zgodność klubowa okazuje się, że witos łączy wszystkich. Panie Marszałku, Panie Minister, jeszcze chciałbym w imieniu Klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego, środowiska, dla którego jest naszym wzorem, jak wcześniej powiedziała jedna z posłanek, wzorem do naśladowania. I udowodnił, że z biednej polskiej, galicyjskiej wsi można mieć marzenia, można je zrealizować, można zostać najsłynniejszym wójtem z Wierzchosławic, można być trzykrotnym premierem Rzeczypospolitej. To żywa nasza historia i uważam, uważamy wnioskodawcy jako składający ten projekt, że będzie to pięknym pomnikiem z okazji przypadającej 85. rocznicy jego śmierci. 80. Przepraszam, 80. Najmocniej przepraszam. I ta historia Polski, to głos polskiej wsi, która przez dekadę była wypychana na margines. To lider, który udowodnił, że chłop może być premierem, że człowiek wywodzący się spośród prostego ludu może stanąć na czele państwa i w najtrudniejszym momencie wprowadzić je do zwycięstwa. W tym roku właśnie przypada okrągła rocznica jego śmierci jako środowisko ludowe, chcemy to uczcić. Również przypada 130-lecie ruchu ludowego, o czym też było wspomniane, że jako młody człowiek był założycielem Polskiego Stronnictwa Ludowego. I chcemy jako instytut dokumentować, badać, edukować. Chcemy, by ten instytut był przede wszystkim pielęgnowaniem wartości, które głosił Wincenty Witos. W imieniu Klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego proszę o przyjęcie projektu ustawy. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję panu posłowi Wiesławowi Różyńskiemu, który przedstawił stanowisko Klubu Parlamentarnego Polskie Stronnictwo Ludowe. Zbliża się do mównicy pani poseł Dorota Olko, która przedstawi stanowisko Klubu Lewica. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Wincenty Witos jest niewątpliwie bardzo znaczącą postacią w polskiej historii. Trzykrotny premier w odrodzonej Polsce, zasłużony w walce o odzyskanie niepodległości i o jej utrzymanie, uznawany za jednego z jej ojców. Jako lider ruchu ludowego stał się symbolem walki o prawa i godność mieszkańców wsi, ale także o ogólną demokratyzację systemu politycznego i równą uprawnienie wszystkich wyborców. Jego historia to historia zaangażowania na rzecz równości i sprawiedliwości. To historia działania w duchu solidarności społecznej i poszukiwania kompromisu. Więc zgadzam się z panem posłem wnioskodawcą, że te wartości wciąż są aktualne i z panem marszałkiem, że postać Witosa chyba łączy wszystkich. I niewątpliwie zasługuje na upamiętnienie, godne upamiętnienie. Bo dziś same zasługi Witosa wciąż pozostają mniej znane od dokonań niektórych z polityków zaangażowanych w odbudowę państwa polskiego. I intensyfikacji wymagają też badania historii ruchu ludowego. Można mieć jednak wątpliwości czy proponowana w ustawie instytucja na pewno jest efektywnym wykorzystaniem środków publicznych do realizacji tych celów. Bo Instytut ma propagować myśl polityczną Witosa, prowadzić badania historyczne, szczególnie totalitaryzmu XX wieku. Tu zresztą już te zadania zostały wymienione, więc nie będę ich powtarzać. I to wszystko jest ważna i potrzebna praca. Ale po pierwsze, czy na pewno do jej wykonania potrzebujemy nowego instytutu? Bo skupienie się na badaniu totalitaryzmu i ich ofiar jest zaskakujące, jeżeli weźmiemy pod uwagę, że istnieje Instytut Pamięci Narodowej. Także dbanie o miejsca pamięci mieści się w zakresie działalności IPN-u, którą to powinien wykonywać we współpracy z konserwatorami zabytków. Jest też Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi. I to właśnie ta instytucja wspólnie z IPN-em w ubiegłym roku prowadziły projekt edukacyjny skierowany do uczniów szkół rolniczych i tych pod patronatem Witosa, którego celem była właśnie popularyzacja wiedzy o Witosie oraz rozbudzenie świadomości narodowej i patriotyzmu wśród młodzieży. Jest Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego, zresztą także tu w Warszawie. Te zadania planowane jako zadania Instytutu mogą też pełnić Muzeum Historii Polski, Instytut Pileckiego czy Instytut Narodowicza, jeżeli weźmiemy pod uwagę zakres ich działalności. To jest długa lista, więc myślę, że obawa wyrażona w uzasadnieniu projektu, że nieutworzenie Instytutu może prowadzić do zanikania wiedzy o istotnych aspektach, tu cytuję, polskiej historii oraz wpływać negatywnie na edukację młodzieży w zakresie historii i patriotyzmu, jest to obawa nie do końca uzasadniona. Po drugie wątpliwości budzi formuła projektowanego Instytutu i sposób jego powołania, bo Instytut Wincentego Witosa ma być Instytutem Badawczym, choć działalność badawcza to jest niewielki wycinek jego działalności, bo większość spośród ośmiu celów wymienionych w ustawie koncentruje się na działaniach popularyzatorskich, edukacyjnych, upamiętniających. Zwracało zresztą na to uwagę Sejmowe Biuro Ekspertyz. A jeśli Instytut im. Witosa ma pełnić rzeczywiście funkcje badawcze, to powstaje pytanie o celowość projektu ustawy, bo w kontekście artykułu 5 ustawy o Instytutach Badawczych Instytuty Badawcze powołuje się rozporządzeniem i nie ma tutaj potrzeby na ustawę. I wreszcie po trzecie, dlaczego Instytut, niech będzie że badawczy, który ma zajmować się przede wszystkim tematyką historyczną, jest pod nadzorem Ministerstwa Rolnictwa, a nie Ministra Kultury. Zadania wskazane tutaj w ustawie, no nie mają wiele wspólnego z działem administracji rządowej, rolnictwo, a też te argumenty, które się pojawiały bodajże na podkomisji, że wiąże się z rozwojem wsi, no umówmy się, są mocno naciągane. No i wreszcie sama idea powoływania publicznych instytutów badawczych zajmujących się jednym nurtem myśli politycznej budzi pewne wątpliwości z naukowego punktu widzenia i być może to jest dobry moment, żeby porozmawiać uczciwie o innym rozwiązaniu.