Paweł Olszewski: Osłona informacyjna kampanii przed dezinformacją
Paweł Olszewski mówił na posiedzeniu Komisji Cyfryzacji o przypadkach dezinformacji i ingerencji w prezydencką kampanię wyborczą, podkreślając, że Ministerstwo Cyfryzacji prowadzi osłonę informacyjną od stycznia. Zapowiedział współpracę z NASK, platformami i służbami oraz przedłożenie raportów i analiz dotyczących treści dezinformacyjnych.
- Ministerstwo Cyfryzacji realizuje osłonę informacyjną kampanii poprzez NASK, rozwijając serwis bezpieczne wybory, w którym użytkownicy mogą zgłaszać szkodliwe i dezinformacyjne treści, a NASK weryfikuje zgłoszenia i przygotowuje raporty badawcze.
- Działania prowadzone są w połączonym Centrum Operacyjnym Cyberbezpieczeństwa z udziałem CESIRT-ów, służb specjalnych oraz w ramach spotkań z przedstawicielami platform społecznościowych i regulatorów, w tym Google, Meta i Urzędu Komunikacji Elektronicznej.
- Organizowano szkolenia dla komitetów wyborczych, a Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego szkoliła przedstawicieli Krajowego Biura Wyborczego. Testowano systemy oraz monitorowano dostępność procesu głosowania podczas niedzielnych wyborów.
- Radosław Nielek wskazał, że NASK prowadzi działania od 2022 roku, a praca przy monitoringu dezinformacji stanowi około 2–3% jego działalności. Podkreślił wkład ponad 200 tys. członków komisji i informatyków w zabezpieczeniu wyborów.
- NASK analizuje infosferę polską i zagraniczną w celu wykrywania trendów dezinformacyjnych oraz działa w ramach międzyresortowego zespołu powołanego przez premiera do przeciwdziałania zagranicznej ingerencji i manipulacji.
Zakres działań Ministerstwa i NASK
- Ministerstwo Cyfryzacji realizuje osłonę informacyjną kampanii poprzez NASK, rozwijając serwis bezpieczne wybory, w którym użytkownicy mogą zgłaszać szkodliwe i dezinformacyjne treści, a NASK weryfikuje zgłoszenia i przygotowuje raporty badawcze.
Współpraca z instytucjami i platformami
- Działania prowadzone są w połączonym Centrum Operacyjnym Cyberbezpieczeństwa z udziałem CESIRT-ów, służb specjalnych oraz w ramach spotkań z przedstawicielami platform społecznościowych i regulatorów, w tym Google, Meta i Urzędu Komunikacji Elektronicznej.
Szkolenia i zabezpieczenia wyborcze
- Organizowano szkolenia dla komitetów wyborczych, a Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego szkoliła przedstawicieli Krajowego Biura Wyborczego. Testowano systemy oraz monitorowano dostępność procesu głosowania podczas niedzielnych wyborów.
Rola NASK w praktyce
- Radosław Nielek wskazał, że NASK prowadzi działania od 2022 roku, a praca przy monitoringu dezinformacji stanowi około 2–3% jego działalności. Podkreślił wkład ponad 200 tys. członków komisji i informatyków w zabezpieczeniu wyborów.
Monitoring wpływów zewnętrznych
- NASK analizuje infosferę polską i zagraniczną w celu wykrywania trendów dezinformacyjnych oraz działa w ramach międzyresortowego zespołu powołanego przez premiera do przeciwdziałania zagranicznej ingerencji i manipulacji.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Sejm RP prezentuje plan integracji systemów informatycznych
Czesław Choc krytykuje projekt ustawy o Centrum Medycznym
Krystyna Sibińska o zmianach w społecznych formach mieszkalnictwa
Krzysztof Kuśmierczyk o zabezpieczeniach i transporcie sztabek złota
Ireneusz Zysk o nowelizacji ustawy o OZE i prosumentach
Sejm RP: Świadek opisuje naciski i odmowę wykonania wyroku MSZ
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Bożena Lisowska
Bożena Lisowska wymienia konkrety programu Rafała Trzaskowskiego
PiS
PiS: Głowa państwa z pochyloną głową — alarm ws. paktu migracyjnego
Michał Wawer
Michał Wawer: Alarm przed przepisami o mowie nienawiści
Fryderyk Kapinos
Fryderyk Kapinos wzywa do głosowania na Karola Nawrockiego
Fryderyk Kapinos
Fryderyk Kapinos wzywa do powołania rzecznika rolników
Bożena Lisowska
Bożena Lisowska: rekomenduje dopracowanie ustawy o Rzeczniku
Artykuły
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Luty 2008: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Czerwiec 2006: personel medyczny, podwyżki i napięcia płacowe
Artykuł
Październik 2008: personel medyczny, podwyżki i napięcia płacowe
Artykuł
Lipiec 2006: personel medyczny, podwyżki i napięcia płacowe
Artykuł
Listopad 2023: NFZ i szpitale w centrum sporu o ochronę zdrowia
Transkrypcja
Dzień dobry, witam Państwa, otwieram posiedzenie Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii. Stwierdzam kworum, witam Panie i Panów Posłów, witam bardzo serdecznie Pana Ministra Pawła Olszewskiego, sekretarza stanu w Ministerstwie Cyfryzacji, witam Pana Radosława Nielka, dyrektora NASK-u, witam Pana Krzysztofa Lorenza, dyrektora zespołu kontroli finansowania partii politycznych i kampanii wyborczych w Krajowym Biurze Wyborczym. Witam przedstawicieli Urzędu Komunikacji Elektronicznej, Google, Mety, Związku Cyfrowa Polska, Polskiego Towarzystwa Informatycznego, Think Tanku, Stowarzyszenia LKPW oraz Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego. Witam bardzo serdecznie wszystkich Państwa, a również wszystkich gości, których nie wymieniłem. Porządek dzisiejszego posiedzenia przewiduje rozpatrzenie informacji Ministra Cyfryzacji oraz dyrektora NASK na temat przypadków dezinformacji i ingerencji w tegoroczną prezydencką kampanię wyborczą w Polsce. Jest to związane, jak Państwo się domyślacie, z ostatnimi doniesieniami medialnymi, informacjami, które w przestrzeni publicznej w ostatnich dniach, jeszcze w kampanii do pierwszej tury wyborów pojawiały się. W związku z tym taka decyzja, aby wysłuchać wszystkie strony. Bardzo chciałbym, aby ta dyskusja odbyła się w formie merytorycznej, abyśmy mogli porozmawiać, wysłuchać, a następnie porozmawiać, podyskutować, również zadać pytania. Czy są uwagi do porządku obrad? Nie widzę. Przechodzimy zatem do jego realizacji. Bardzo proszę o zebranie głosu Pana Ministra Pawła Olszewskiego. Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo, dziękuję serdecznie za zaproszenie. Temat jest w istocie niezwykle ważny i wymagający tego, aby o nim porozmawiać. Dzisiaj mamy komisję, jutro będzie informacja bieżąca na posiedzeniu Sejmu. Będą również pytania w sprawach bieżących, więc w różnych składach i konfiguracjach na ten temat będziemy rozmawiali. My jako Ministerstwo Cyfryzacji, zanim oddam głos Panu Dyrektorowi Nielkowi, prowadzimy osłonę informacyjną kampanii prezydenckiej od stycznia. Realizuje to NASK, który jest przez Pana Dyrektora reprezentowany. Prowadzimy i rozbudowujemy w NASKu serwis bezpieczne wybory, gdzie zgłaszane są szkodliwe treści, treści dezinformacyjne, artykuły dezinformacyjne, etc. Weryfikuje NASK treści przesłane od użytkowników, którzy mogą tam zgłaszać te treści. Przygotowujemy raporty badawcze z okresów wyborów prezydenckich, monitorujemy te treści. Były organizowane szkolenia dla komitetów wyborczych. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego szkoliła również przedstawicieli KBW. Systemy zostały sprawdzone, analizowane były treści dezinformacyjne, bieżąca analiza sieci zarówno pod względem ewentualnych zewnętrznych wpływu, jak i nielegalnych treści. Operujemy w różnych formatach i w różnych składach. Przede wszystkim regularnie w ramach połączonego Centrum Operacyjnego Cyberbezpieczeństwa w Ministerstwie Cyfryzacji, gdzie są głównie interesariusze, przedstawiciele CESIRT-ów krajowych, jak trzeba sektorowych oraz przedstawiciele służb specjalnych. Powstał również decyzją premiera Donalda Tuska międzyresortowy zespół do spraw przeciwdziałania zagranicznej, ingerencji i manipulacji w środowisko informacyjne w Polsce. Są tam również przedstawiciele służb, NASK-u, Ministerstwa Cyfryzacji i innych resortów. Regularnie również spotykamy się z przedstawicielami platform społecznościowych obecnych tutaj. Dzisiaj na tym posiedzeniu widzimy się po raz drugi, bowiem już dzisiaj mieliśmy to nasze cykliczne spotkanie, więc na bieżąco, de facto w trybie ciągłym, jako ministerstwo i za pośrednictwem NASK-u, o czym powie więcej pan dyrektor, wszelkie aktywności dezinformacyjne są przez nas analizowane i wpływy zewnętrzne, bowiem NASK w ramach dotacji udzielonej przez Ministerstwo Cyfryzacji analizuje bardzo dokładnie zarówno infosferę polską, jak i zagraniczną celem wykrywania trendów dezinformacyjnych, które pojawiają się w Polsce i są inspirowane przez naszych adwersarzy. Teraz oddałbym głos panu dyrektorowi Nielkowi, a ja oczywiście po wystąpieniu pana dyrektora jestem do pełnej dyspozycji. Bardzo dziękuję panie ministrze i proszę o zabranie głosu pana dyrektora Nielka. Dzień dobry państwu, Radosław Nielek, dyrektor NASK-PIP. Bardzo się cieszę, że mam okazję zabrać głos tutaj i mam nadzieję, że będziemy mieć także okazję porozmawiać już wtedy, kiedy będziemy mieć całościowy obraz, bo trzeba mieć świadomość, że NASK te działania prowadzi od 2022 roku i to jest już kolejna kampania wyborcza, w której te działania prowadzi. Trochę powiem o tym, z czego się składają te działania. Natomiast chciałbym zacząć od skorzystania z tego, że mam ten przywilej mówić do państwa, także trochę do opinii publicznej i podziękować ponad 200 tysiącom członków komisji i kilkudziesięciu tysiącom informatyków w gminach i powiatach, dzięki którym pomimo wielu różnych zdarzeń ta niedziela przebiegła spokojnie i w ramach tego procesu głosowania nie mieliśmy poza incydentalnymi być może sytuacjami takich momentów, w których podważona miałaby być dostępność do procesu głosowania, do możliwości zagłosowania, czy do zebrania wyników. I to także w kontekście informacji, które są już opublikowane m.in. publicznie przez jednego z operatorów w Polsce dotyczących skali ataków, która miała miejsce w ostatnim tygodniu, a zwłaszcza w końcu tego tygodnia, jest ogromnym osiągnięciem i to jest ogromnym osiągnięciem tych ludzi, o których często zapominamy. Dezinformacja w NASK-u, czy ten proces, zadanie związane z analizą pojawiających się narracji dezinformacyjnych, to też muszą być Państwo świadomi, jest bardzo niewielki kawałek zadań NASK-u. To jest 2-3% tego, czym się NASK zajmuje, patrząc z perspektywy budżetu. Oczywiście medialny, oczywiście zdarza się, że znajduje się to, że tak powiem, trafiamy na pierwsze strony gazet, natomiast to nie jest core działalności NASK-u, to jest 2-3% działalności NASK-u. I teraz, jaką rolę pełni NASK w kontekście tego zadania? No trzeba mieć świadomość, że NASK jest państwowym systemem badawczym, w związku z tym ustawa o państwowych systemach badawczych nie daje NASK-owi żadnych specjalnych uprawnień w kontekście analizy dezinformacji. Stąd ośrodek, który zajmuje się analizą dezinformacji, korzysta tylko i wyłącznie z otwartych, powszechnie dostępnych źródeł. Takich samych, do których mają dostęp dziennikarze. Ma wręcz mniej narzędzi niż dziennikarze, jeśli chodzi o to, z czego może korzystać. Więc to, na czym bazujemy, to są otwarte, dostępne źródła. Oczywiście potrafimy je łączyć czasami, natomiast w przypadku analiz, zwłaszcza reklam, to jest kwestia biblioteki reklam, udostępniania jej na przykład przez Meta, ale także przez inne platformy mediów społecznościowych. Jeśli NASK zidentyfikuje zdarzenia, które w naszej ocenie wpływają na przejrzystość procesu wyborczego, czy mogą starać się szerzyć dezinformację, to mamy w zasadzie trzy narzędzia, z których możemy korzystać. Tymi narzędziami jest zgłoszenie treści do konkretnego publikującego tą treść, czyli do którejś z platform. No i tutaj mamy wypracowanych kilka kanałów zgłoszeń, od takich związanych z bezpośrednimi połączeniami z ludźmi, po takie, które są formularzem. Niektóre z nich są w niektórych momentach wygodniejsze, szybsze. Staramy się z nich korzystać tak, żeby jak najszybciej dostawać informację zwrotną. Jeśli pojawią się zdarzenia, które w naszej ocenie stanowią przestępstwo, takie jak groźby karalne, takie rzeczy też się oczywiście zdarzają, albo takie, które stanowią podejrzenie finansowania z zagranicy, albo takie, gdzie widzimy zaangażowanie, albo podejrzewamy zaangażowanie źródeł poza Polską, to takie rzeczy możemy także zgłaszać i to zgłaszamy w ramach tych formatów, o których mówił pan minister Olszewski, do właściwych służb, także korzystając z kanałów, którymi dysponujemy. I wreszcie trzecia rzecz, którą staramy się robić, to znaczy tam, gdzie na przykład nasze zgłoszenia do platform nie odnoszą wystarczających skutków, staramy się informować opinię publiczną o konkretnych zdarzeniach, po to, żeby uczulać ją. To, co robimy i to, jaką zasadę generalnie przyjmujemy, to to, że informujemy o zjawiskach i mechanizmach, ale nie informujemy o konkretnych treściach, chyba, że treści są publicznie dostępne. I nie informujemy także o kontach, które te treści rozprzestrzeniają, po to, żeby po pierwsze nie promować tych kont. To jest jakby jeden aspekt, który jest bardzo ważny. A drugim ważnym aspektem jest także to, że niezależnie od tego, że opieramy się na otwartych, powszechnie dostępnych źródłach, no bardzo by nam zależało, żeby nasi zewnętrz, żeby osoby, które próbują manipulować, czy organizacje, instytucje, które próbują manipulować tymi wyborami, i generalnie z cyferą dezinformacyjną, bo to wykracza także poza okres wyborów. Niektóre z tych akcji mają zdecydowanie dłuższy, czy większość z tych akcji ma zdecydowanie dłuższy horyzont. Wykorzystuje tylko kontekst wyborczy do jakichś konkretnych działań momentami. No to, żeby oni nie wiedzieli dokładnie, które konta widzimy, a których nie widzimy. Co jakby utrudnia im przeciwdziałanie temu, co my staramy się robić. Więc trzeba mieć świadomość tych trzech narzędzi, z których korzystamy. NASK nie jest służbą specjalną. NASK nie ma uprawnień policyjnych, śledczych. NASK nie ma uprawnień związanych z wnioskowaniem, dostępem do rachunków bankowych, dostępem do tego, kto wysłał maila, skąd. Do takich danych NASK nie ma dostępu. Tak, to trzeba też, żeby Państwo mieli świadomość tego. Od początku 2025 roku, czyli w zasadzie od momentu, w którym kampania tak naprawdę wystartowała, w różnych formatach NASK przygotował ponad 100 raportów. I obsłużono przy tej okazji 18 881. To oczywiście są dane, które się jakby zmieniają. To są dane na połowę maja. Zgłoszeń, treści lub kont do platform lub do portali, na których te konta się znajdują. To jest prawie 19 tysięcy zgłoszeń, które NASK w tym czasie zrobił. To, jakie konkretnie dezinformacje pojawiały się, czy główne tematy dezinformacji wyborczej, to ja bym je podzielił na takie pięć elementów. Wizerunek kandydata, popularność kandydata, integralność wyborów, obietnice wyborcze kandydata i teorie spiskowe. No i tutaj mamy takie mechanizmy dotyczące na przykład wizerunku kandydata, gdzie podważano zdolność do pełnienia konkretnej funkcji, czy to ze względu na brak kompetencji, czy to ze względu na brak cech psychicznych, które miałyby do tego predysponować, czy to ze względu na jakieś niejasne powiązania albo działania w cudzym internecie i interesie. Ciekawym aspektem, który widzieliśmy w tych wyborach, jest także popularność kandydata. No i tutaj bardzo intensywna dyskusja dotyczyła zarówno skali poparcia tego kandydata, to znaczy kwestionowania konkretnych wyników, konkretnego poparcia. On nie ma szans, on ma szans, on ma więcej, on ma mniej. Często mieszając opinie z faktami. A także drugi istotny aspekt to jest kontrowersyjne poparcie, czyli mechanizm, w którym budowało się albo wyciągało się konkretną organizację popierającą danego kandydata i budowało się wokół tego narrację albo wręcz tworzyło się takie wrażenie, że jest tutaj jakaś kontrowersyjna instytucja popierająca danego kandydata. Oczywiście takie rzeczy jak teorie spiskowe związane z anulowaniem wyborów, zamieszki, wojna domowa, kontrola informacji i tak dalej, i tak dalej. Rzeczy, które warto jeszcze w tej sprawie podnieść, to są kwestie technik manipulacyjnych, które zostały wykorzystywane, widzieliśmy ich wykorzystanie w wyborach. Od takich technik klasycznych jak stawianie hohoła czy cherry picking przez dowód anegdotyczny, poprzez podszywanie się pod kandydatów albo pod konkretne organizacje, nadinterpretację faktów, materiały wideo generowane przy mocy AI, deepfakey. Nie widzieliśmy ich aż, znaczy widzieliśmy ich trochę, natomiast większość z nich to nie były materiały z wykorzystaniem kandydata, choć na przykład jest jeden z materiałów pokazujących poparcie Donalda Trumpa dla jednego z kandydatów wygenerowanych wśród deepfake'u. Zrobiony znowu w taki sposób, że nie wiadomo, czy należałoby to uznać za próbę, że ktoś próbował wskazać, że faktycznie taka treść została wygłoszona przez kandydata, czy wręcz po to, żeby zaszkodzić konkretnym kandydatowi, jeśli chodzi o formułę tego wygłaszania. To, co my widzimy i to, co nas najbardziej zajmuje, to są narracje dezinformacyjne, których celem jest destabilizacja sytuacji w państwie i podważenie uczciwości procesu wyborczego. To są te rzeczy, które są najbardziej bolesne, dlatego że one powodują kryzys demokracji i procesu demokratycznego w Polsce. Więc mamy takie jak uderzenie w demokratyczne podstawy państwa, zniszczenie reputacji lub zdegradowanie kontrkandydata, brak zaufania do państwa i jego instytucji, podważanie uczciwości procesu wyborczego, destabilizację sytuacji w państwie. No i tutaj oczywiście jest cała sfera dezinformacyjna, ale trzeba mieć świadomość, że ta sfera dezinformacyjna łączy się także z faktycznymi atakami na infrastrukturę, no bo jak popatrzymy sobie na ataki DDoS, które mają miejsce, no to większość z tych ataków DDoS nie ma bezpośrednich skutków dla obywatela. To znaczy nawet skuteczny atak powodujący, że jakaś strona internetowa jest niedostępna przez 15 minut, nie jest specjalnie dotkliwy dla samego obywatela, ale zbudowanie narracji wokół tego, że udało się przeprowadzić skuteczny atak na państwo, który jest w związku z tym słaby i tak dalej, to jest ta część, która ma podważać zaufanie do państwa, do instytucji i do konkretnych rozwiązań. Chciałbym przytoczyć statystyki dotyczące, bo mówiłem o tym, że my dokonujemy bardzo dużej liczby zgłoszeń, w tym także zgłoszeń dotyczących dezinformacji. To znaczy zgłaszamy także boty, ale zostając w obszarze zgłoszeń dotyczących dezinformacji, to przytoczę takie statystyki, że 46% z zgłoszeń naszych do Facebooka jest odrzucanych. Przepraszam, 54% jest odrzucanych, 46% zostało usuniętych. W przypadku TikToka to jest 75% usunięto, 21% odrzucono. W przypadku X, no tutaj te statystyki są najsłabsze, bo 89% zgłoszonych przez nas treści zostało odrzuconych. Dla 2% poddano je moderacji, dla 9% usunięto wskazany przez nas kontent. Jeśli chodzi o to, z czym mieliśmy do czynienia i co działo się także równolegle, to poza takim zaangażowaniem bezpośrednio w kampanię, czy próbą promowania konkretnego kandydata, widzieliśmy także bardzo wiele reklam, które wykorzystywały wizerunek kandydata, nie po to, żeby namawiać z tego głosowania na niego, tylko po to, żeby namawiać na przykład do inwestycji na niego. To znaczy, żeby ten konkretny kandydat ma jakąś tam wiarygodność, zbudowaną społeczeństwo, rozpoznawalność, być może ludzie uważają, że jest dobry w obszarze ekonomii, no to takiego kandydata doklejamy do reklamy, która odwołuje, czy odsyła do inwestycji takich skamowych, gdzie ludzie namawiani są do tego, żeby przelać pieniądze na jakieś tam zakupy, które w zasadzie nikt do nich nie dotrą. Zresztą to nie jest specyficzne tylko i wyłącznie dla kandydatów na prezydenta, bo takie kampanie widzimy na przykład wobec bardzo znanych lekarzy w Polsce i to się niestety zdarza, no ale oczywiście w kampanii wyborczej bardzo dużo takich reklam widzimy w odniesieniu także do kandydatów. I oczywiście takie rzeczy także zgłaszaliśmy. Mówiłem na początku o tym, że jednym z narzędzi, z którego korzystamy jako NASK, jest Biblioteka Reklam Mety. No i tutaj oczywiście dotyczy to reklam pojawiających się w ramach serwisów Mety. I tutaj muszą Państwo mieć świadomość, że to jest po pierwsze narzędzie dostępne dla wszystkich obywateli. To znaczy założenie jest takie, że to narzędzie ma zakładać pewną transparentność, a skoro ma zakładać transparentność, no to jest dostępne dla wszystkich. Więc mój zespół, moje zespoły w NASK mają do tego taki sam dostęp jak dziennikarze, niezależnie analitycy i sztaby wyborcze. To też, żeby Państwo mieli świadomość i zakładam, że sztaby wyborcze z tego narzędzia także korzystają po to, żeby zobaczyć, co dzieje się u kontrkandydatów. Trzeba mieć świadomość, że Biblioteka Reklam ma sporo niedociągnięć z perspektywy funkcji, do której chcielibyśmy ją wykorzystywać, to znaczy do zwalczania nieuczciwych reklam, czyli do zwalczania takich reklam politycznych, które nie powinny się pojawiać. I myśmy te fakty związane z zastrzeżenia do Biblioteki Reklam podnosili już na początku tego roku przy okazji sytuacji, w której Facebook usunął nasz raport dotyczący, ze swoich stron dotyczący skamowych reklam na Facebooku. Zgodnie z wyjaśnieniami mety był to błąd algorytmów, które były wykorzystywane. Po tej sytuacji przedstawiliśmy nasze cztery oczekiwania. Jednym z tych czterech oczekiwań ważnych było wprowadzenie zmian do Biblioteki Reklam, bo ona po pierwsze pokazuje reklamy z opóźnieniem. I to opóźnienie nie jest gwarantowane. To znaczy, to nie jest tak, że widzimy reklamy, po tym jak się pojawiły dwie godziny, sześć godzin, dwadzieścia cztery godziny. Tutaj ten proces nie ma w tym mechanizmie gwarancji, po jakim czasie zobaczymy dodane reklamy. To jest jedna rzecz. Druga rzecz jest taka, że Biblioteka Reklam nie pokazuje niektórych reklam i ich niektórych wersji w ogóle. Na dodatek mechanizm publikacji reklam pozwala osobom, które te reklamy publikują, podmieniać grafikę lub wprowadzać inny docelowy adres niż faktycznie jest. co powoduje, że widzimy osobę publiczną na reklamie, która na dodatek obok ma adres wiarygodnej strony, chociaż do tego nie prowadzi. Jeśli chodzi o tak zwane FIMI, czyli Foraging Information, Manipulation and Interference, no to tutaj oczywiście nie jest rzeczą zaskakującą, ani myślę, że dla nikogo z nas, że istotnym kierunkiem wpływu jest kierunek wschodni. No i mamy takie sytuacje, jak przemycanie pobocznych narracji w ramach narracji głównych na przykład. Narracje wskazujące, że Polska zmierza ku dyktaturze. Narracje wskazujące, że wybory są zmanipulowane na wzór Rumunii. Narracje pokazujące, że rząd może użyć wojska. Apele o to, żeby Polska porzuciła Zachód i zawarła sojusz z Rosją. I wreszcie bardzo duże akcje, nieskoncentrowane tylko i wyłącznie na Polsce, mające na celu zmianę wizerunku i nastawienia wobec Ukrainy i Ukraińców, bo to jest bezpośrednio związane z pewnym interesem Rosji. My takich analiz oczywiście robimy sporo. Jedną z tych analiz to jest na przykład analiza aktywności na kanałach na Telegramie polskojęzycznych. No i tutaj oczywiście 300 tysięcy wpisów zostało przeanalizowane, 170, 160 kilka milionów wyświetleń, ponad milion interakcji i 200 tysięcy udostępnień. Mamy analizę pokazującą, które kanały, z którymi są powiązane. Chciałem jeszcze powiedzieć o kilku kampaniach, które przy okazji czy operacjach, które przy okazji wyborów zidentyfikowaliśmy, co do których się w jakiś sposób staraliśmy się przeciwdziałać nim. Ja będę posługiwał się takimi określeniami operacja A, operacja B, nie nazywając ich konkretnie, bo proszę pamiętać, że każda z tych informacji, którą Państwu przekazuję, jeśli wykroczy poza, jeśli podam tu nazwę kanałów, to po drugiej stronie będziemy, odbiorcy tego będą wiedzieć, że coś widzimy, ale czemu przeciwdziałamy. Więc na przykład na początku kwietnia NASK ujawnił trwającą w angielskiej, anglojęzycznej przestrzeni informacyjnej operacji dezinformacyjnej drużyczną Polski opartą na masowej działalności siatek nieautentycznych kont, czyli botów. Te konta, zidentyfikowaliśmy ich ponad 10 tysięcy i tutaj, bo muszą mieć Państwo świadomość, że to, co z naszej perspektywy prawa obowiązującego w Polsce wydaje się nam nielegalne albo takie, które nie powinno być w przestrzeni publicznej, to z perspektywy platform niekoniecznie, to znaczy z perspektywy, platformy mediów społecznościowych posługują się własnym regulaminem w tym zakresie i tylko i wyłącznie jeśli dane działanie, dane konta łamią ten regulamin, to tylko w takich sytuacjach można skutecznie wnioskować o ich usunięcie. To też nie zawsze się udaje, bo to jest oczywiście spór o interpretację tego regulaminu. Przy okazji tej operacji doprowadziliśmy do neutralizacji ponad 10 tysięcy kont działających w ramach tej kampanii. To były konta głównie na X i tutaj X podjął decyzję o ich ściągnięciu bazując na takim nieautentycznym koordynowaniu, koordynowanym zachowaniu tych kont. To, co jest ważne przy okazji tych operacji i taką operację także widzieliśmy, to są operacje, które mają na celu przeciążenie analityków i narzędzi, które są wykorzystywane do śledzenia dezinformacji. Prowadza się to na przykład do tego, że publikowane są w bardzo dużej liczbie QR-kody, z których każdy wymaga oddzielnej analizy. QR-kody prowadzą do specjalnie wyselekcjonowanych artykułów w istniejących mediach albo do kopii istniejących mediów, to znaczy domem, które wyglądają podobnie i strona wygląda identycznie, natomiast treść została tam zmanipulowana. To jest ta operacja, która się nazywa Doppel-Gengel, ale przy okazji tej operacji jest właśnie tak, że to przedsięwzięcie mające na celu przeciążenie analityków po to, żeby w tej liczbie i tej ilości informacji móc łatwiej przemycić te informacje, które są istotne. Takie QR-kody widzieliśmy. Co do niektórych z nich i to myślę, że należy to traktować jako pewien rodzaj żartu, powiedziałbym żartu takiego między tymi, którzy próbują wpływać, a tymi, którzy próbują temu przeciwdziałać, na przykład alfabetem Morsa dookoła QR-kodu zostały umieszczone konkretne hasła i takie sytuacje także widzieliśmy. Kolejną operacją, którą wykryliśmy, to jest operacja dezinformacyjna prowadzona przez Social Design Agency mająca na celu zmianę opinii publicznej na niekorzyści Ukrainy i osłabienie wsparcia ze strony Zachodu oraz uderzenia w instytucje unijne. I tutaj NASK zidentyfikował ponad 400 kont działających w tej kampanii, które wykorzystywały między innymi sztuczną inteligencję do tworzenia materiałów wideo, stron, profili, zarządzania tymi kontami. Ta operacja rozprzestrzeniała informacje głównie w Polsce, w Stanach Zjednoczonych, w Ukrainie i w Europie. Może tych operacji jest tutaj oczywiście sporo, ale przytoczę Państwu jeszcze może ze dwie lub trzy, które wydają się ciekawe. Otóż NASK zidentyfikował także dezinformacyjną operację wymierzoną jednego z kandydatów na prezydenta, która polegała na tworzeniu fałszywych domen organizacji ukraińskich. I te organizacje w ramach tych swoich stron wspierały konkretnego kandydata. Mieliśmy tam do czynienia także nie tylko z działalnością w cyberprzestrzeni, ale także mieliśmy do czynienia z działalnością poza cyberprzestrzenią, w tym sensie poza cyberprzestrzenią, że w ramach tej akcji wysyłano także maile do gmin z wnioskami o zgodę na zorganizowanie zgromadzenia, które miałoby coś w tej kwestii miałoby promować konkretnego kandydata. Zidentyfikowano i zgłoszono siedem domen zawierających takie materiały, zdjęcia. To były często zdjęcia, materiały kradzione ze stron kandydata i zostało to zablokowane i usunięte. Proszę powoli do końca pana wystąpienia zmierzać, bo mamy trochę pytania jako posłowie, natomiast myślę, że jeszcze w dalszej dyskusji panie przewodniczący, postaram się tak szybko pominąć te rzeczy, które może powielają jakieś tutaj rzeczy, ale chciałbym jeszcze przynajmniej o dwóch rzeczach powiedzieć. Jedna to jest strony na, siatka stron na facebooku, która powstała, została w stosowie wyhodowana z wykorzystaniem AI. Widzieliśmy dwie takie siatki, to były z naszej perspektywy były to