Sejm RP świętuje: Tylko tak oznacza zgodę
Sejm RP poinformował o wejściu w życie zmiany definicji zgwałcenia i podkreślił, że tylko tak oznacza zgodę. Mówczyni zaznaczyła, że zgoda musi być świadoma i dobrowolna, a nowe przepisy rozszerzają ochronę osób dotkniętych przemocą seksualną.
Zmiana definicji zgwałcenia wchodzi w życie 13 lutego 2025. Przepis przesuwa kryterium z fizycznego oporu i przemocy na świadomą i dobrowolną zgodę - nie trzeba udowadniać pobicia, groźby czy stawiania oporu. Seks jest wtedy, gdy jest zgoda; jeśli jej nie ma, to jest gwałt.
W wystąpieniu przytoczono, że codziennie w Polsce gwałconych jest około 200 osób, z których 7 zgłasza się na policję. Z tych 7 wcześniej tylko 3 osoby mogły być objęte ochroną prawną; po zmianie kolejne 4 osoby będą z tej ochrony korzystały. Mówczyni podkreśliła, że brak stawiania oporu nie może wykluczać ochrony - często ofiary były sparaliżowane.
Posłanki powołały zespół do spraw wdrażania zmiany definicji zgwałcenia, który ma monitorować i wspierać Ministerstwo Sprawiedliwości, prokuraturę i policję oraz organizować szkolenia z wrażliwości i empatii dla pracowników tych instytucji. Wystąpienie wymieniło współautorkę projektu mecenas Waprowską oraz posłankę Anitę Kucharską-Dziedzic i posłankę Alicję Ładkowską-Zołaś.
Mówczyni podkreśliła czteroletnią pracę organizacji pozarządowych, które prowadziły kampanię na rzecz zmiany, oraz obecność przedstawicielek NGO z całej Polski. Zwrócono uwagę na potrzebę większego wsparcia ze strony Funduszu Sprawiedliwości dla organizacji pomagających ofiarom przemocy seksualnej oraz zaapelowano o jedność środowisk wspierających prawa kobiet i powstrzymanie przemocy słownej w internecie.
Najważniejsze zmiany
Zmiana definicji zgwałcenia wchodzi w życie 13 lutego 2025. Przepis przesuwa kryterium z fizycznego oporu i przemocy na świadomą i dobrowolną zgodę - nie trzeba udowadniać pobicia, groźby czy stawiania oporu. Seks jest wtedy, gdy jest zgoda; jeśli jej nie ma, to jest gwałt.
Skala problemu
W wystąpieniu przytoczono, że codziennie w Polsce gwałconych jest około 200 osób, z których 7 zgłasza się na policję. Z tych 7 wcześniej tylko 3 osoby mogły być objęte ochroną prawną; po zmianie kolejne 4 osoby będą z tej ochrony korzystały. Mówczyni podkreśliła, że brak stawiania oporu nie może wykluczać ochrony - często ofiary były sparaliżowane.
Wdrażanie i szkolenia
Posłanki powołały zespół do spraw wdrażania zmiany definicji zgwałcenia, który ma monitorować i wspierać Ministerstwo Sprawiedliwości, prokuraturę i policję oraz organizować szkolenia z wrażliwości i empatii dla pracowników tych instytucji. Wystąpienie wymieniło współautorkę projektu mecenas Waprowską oraz posłankę Anitę Kucharską-Dziedzic i posłankę Alicję Ładkowską-Zołaś.
Wsparcie organizacji i apel o jedność
Mówczyni podkreśliła czteroletnią pracę organizacji pozarządowych, które prowadziły kampanię na rzecz zmiany, oraz obecność przedstawicielek NGO z całej Polski. Zwrócono uwagę na potrzebę większego wsparcia ze strony Funduszu Sprawiedliwości dla organizacji pomagających ofiarom przemocy seksualnej oraz zaapelowano o jedność środowisk wspierających prawa kobiet i powstrzymanie przemocy słownej w internecie.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Mariusz Olech o powiązaniach z Amber Gold i ofertach na Jet Air
Sejm RP: Uzasadnia odmowę stawiennictwa byłego ministra
Barbara Grygorcewicz: Komisja popiera odroczenie ewidencji o rok
Bartłomiej Sienkiewicz przed komisją: to on sygnalizował problem VAT
Andrzej Zapałowski: Polska 2050 działa przeciw obronności
Janusz Korwin-Mikke: Suwerenność, monarchia i obce wpływy
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski: Polska nie przyjmie relokacji migrantów
Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski: Polska musi wziąć los w swoje ręce
PiS
Przemysław Czarnek: Poparcie dla Trumpa może przerwać bombardowania
Donald Tusk
Donald Tusk: Memorandum z Google o AI, szkoleniach i inwestycjach
Senat RP
Senat: Ustawa o Sądzie Najwyższym
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki przedstawia program i umowę z Solidarnością
Artykuły
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Luty 2008: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Czerwiec 2006: personel medyczny, podwyżki i napięcia płacowe
Artykuł
Październik 2008: personel medyczny, podwyżki i napięcia płacowe
Artykuł
Lipiec 2006: personel medyczny, podwyżki i napięcia płacowe
Artykuł
Listopad 2023: NFZ i szpitale w centrum sporu o ochronę zdrowia
Transkrypcja
Jak Państwo widzicie są tutaj same kobiety i kobiety, które przed chwileczką tańczyły w Sejmie. Tańczyły trzeci raz w polskim parlamencie, trzynasty raz tańczyły w Polsce, ale pierwszy raz tańczyły nie po to, żeby zwrócić uwagę na to, że ciała kobiet należą do nich i bez żadnej zgody nie można im nic zrobić. Pierwszy raz tańczyły, żeby pokazać, tak mamy to, bo rok temu, kiedy w Walentynki One Billion Rising odbywał się w Sejmie, to zaraz po tym tańcu złożyłyśmy podpisany przez 20 posłanek poselski projekt zmiany definicji zgwałcenia w Polskim Kodeksie Karnym. I po pół roku już miałyśmy ustawę, która przeszła z ogromnym poparciem, bo to było 335 głosów w Sejmie, tylko 40 kilka było przeciw, tylko trzech senatorów było przeciwko tej zmianie, prezydent podpisał zmianę kodeksu karnego też niezwłocznie. I dzisiaj pierwszy raz tańczyłyśmy nie po to, żeby zwrócić uwagę na przemoc seksualną i na podmiotowość kobiet i podmiotowość ich ciał, ale dzisiaj świętowałyśmy, że od tych Walentynek, od Walentynek 2025 roku kobiety i nie tylko kobiety, wszystkie osoby, które potencjalnie może dotknąć przemoc seksualna, będą bezpieczniejsze. To były cztery lata pracy w parlamencie, żeby zmienić cztery zdania w Kodeksie Karnym. Udało się, zrobiłyśmy to, a zrobiły to organizacje pozarządowe, które przez cztery lata prowadziły ogromną kampanię na rzecz tej zmiany. Dzisiaj z nami w Sejmie są przedstawicielki różnych organizacji pozarządowych z całej Polski i tak było. Wszystkie organizacje kobiece zajmujące się pomocą osobom dotkniętym przemocą seksualną tą zmianę poparły. I za nami idą także kolejne kraje europejskie. Mamy zmianę definicji zgwałcenia. Tylko tak oznacza zgodę. Zgoda musi być świadoma i dobrowolna. I nie musi osoba pokrzywdzona udowadniać, że została pobita, czy że jej grożono, żeby zostać wysłuchaną i żeby sprawiedliwości stało się zadość. Dziś wchodzi w życie zmiana definicji zgwałcenia w Kodeksie Karnym. Pani mecenas Waprowska. Cieszę się, że mogłam przyczynić się również do tej zmiany jako współautorka tego projektu. Okazuje się, że trzynastka jest dla nas szczęśliwa. Tańczyłyśmy trzynasty raz z rzędu. 13 lutego ta ustawa wchodzi w życie. Co ona zmienia? Otóż zmienia bardzo dużo. Codziennie w Polsce gwałconych jest około 200 osób. Z tego 7 osób zgłasza się na policję. Z tych 7 tylko 3 osoby wedle dotychczasowego prawa mogły być objęte ochroną prawną, bo przepisy uznawały, że bez przemocy, groźby bezprawnej, bez stawiania oporu nie było przestępstwa zgwałcenia. Po wejściu w życie tej ustawy te 4 osoby, które nie były objęte ochroną prawną będą również z tej ochrony korzystały. Dlatego, że w dzisiejszych uregulowaniach musi być, tak jak wspomniała posłanka Anita Kucharska-Dziedzic, świadoma i dobrowolna zgoda. I nie trzeba stawiać oporu. Czyli nie ma kompletnie znaczenia, czy ofiara się broniła, czy też się nie broniła. Bardzo często jest tak, że nie broniła się, bo była sparaliżowana i to było naturalne. I te osoby nie były objęte ochroną prawną. Od dzisiaj są objęte ochroną prawną. Seks jest wtedy, gdy jest zgoda. Jeśli jej nie ma, to jest gwałt. Pani posłanka Alicja Ładkowska-Zołaś. Zapraszam pani recenas. Szanowni państwo, w związku z tą zmianą definicji zgwałcenia powołałyśmy też zespół, zespół do spraw wdrażania w Polsce zmiany definicji zgwałcenia. Ten zespół powstał przede wszystkim po to, by monitorować i wspierać Ministerstwo Sprawiedliwości, jak również prokuraturę i policję we wdrażaniu tych nowych przepisów. Zespół jest kontynuacją zespołu do spraw praw kobiet, w którym to właśnie pamiętam na początku mojej kadencji. Jestem pierwszą kadencję w Sejmie. Była to jedna z pierwszych decyzji podpisania tego projektu ustawy. I co pokazały parlamentarzystki w Sejmie? Że jeśli są zjednoczone, jeśli są razem, jeśli są wspólnie, i chcą wspólnie działać dla jakiegoś celu, to mogą zrobić wszystko. I nie ma znaczenia barwa klubowa, znaczenie ma determinacja. Jeszcze raz przypomnę, że to monitorowanie, to również współpraca z prokuraturą, policją, jak również Ministerstwem Sprawiedliwości, po to, by przeszkolić pracowników tych instytucji, do tego, żeby w odpowiedni sposób, z odpowiednią wrażliwością i empatią, przesłuchiwały lub wysłuchiwały te osoby dotknięte przemocą seksualną. Mamy nadzieję, że też ta ustawa wejdzie do takiego systemu monitorowania. Pani poseł, dobrze proszę mi poprawić, ja nie jestem prawnikiem. Tak, żeby równe traktowanie tutaj ma ogromne znaczenie, żeby ta ustawa była w jednej grupie z tymi ustawami, ze względu na to, że zgwałcenie to nierówne traktowanie ze względu na płeć. Drodzy Państwo, dobrym przykładem jest wojewoda podlaski, który posiada takiego pełnomocnika do spraw równego traktowania. Zachęcam też innych wojewodów, by powołali takich pełnomocników, do tego, by monitorowali bezpieczeństwo kobiet i te sprawy, które w danym województwie się dzieją. Dobrym momentem też na powiedzenie tego jest kwestia Funduszu Sprawiedliwości. Dużo się mówi teraz o nieprawidłowościach Funduszu Sprawiedliwości, a niestety za rządów poprzedniej ekipy Prawa i Sprawiedliwości, Fundusz Sprawiedliwości, który miał pomagać osobom pokrzywdzonym, również przemocą seksualną, nie wspierał takich organizacji. Ja mam nadzieję, że w tej chwili nowe konkursy, które będą ogłaszane przez Fundusz Sprawiedliwości, będą kładły szczególny nacisk na takie organizacje, które wspierają właśnie osoby pokrzywdzone, ofiary przemocy seksualnej, nas kobiety. Drodzy Państwo, ja jeszcze uważam, że to jest dobry moment. To takie dwa zdania ode mnie, ponieważ z tym postulatem przyszłam do Sejmu. Chodzi o prawa kobiet. Apeluję z tego miejsca do środowisk, które wspierały nas w różnych inicjatywach i które wywierały na nas różne naciski, by walczyć o prawa kobiet, do tego, żebyśmy się zjednoczyły, żebyśmy były sojusznikami dla siebie, żebyśmy nie doprowadzały do sytuacji przemocowych komentarzy czy przemocowych postów, bo tego też również doświadczamy. Arytmatyka sejmowa jest jaka jest i nie wszystkie ustawy udaje nam się w tej chwili popchnąć do przodu, ale pracujemy nad tym ciężko. Jak widać, wspólne działanie różnych klubów daje efekty i mam nadzieję, że wszystkie te inne ustawy, które czekają na wdrożenie, doczekają się tego jak najszybciej. Dziękuję bardzo. I może jeszcze raz na koniec ten okrzyk, który był naszym okrzykiem. Jedna za miliard? Miliard za jedną! Szanowni Państwo, czy są jakieś pytania? Dzień dobry, Maciej Kluczko, to GFM. Mam pytanie, może do Pan posłanek, bo to pytanie stricte polityczne, czy, bo tutaj jest sukces w walce o prawa kobiet, prawa człowieka, ale słyszymy, my tutaj dziennikarze w Sejmie od członki komisji nadzwyczajnej do spraw prawa aborcyjnego, że do czasu wyborów prezydenckich, okej, to już jest coraz bliżej, ale jednak odkładany jest temat liberalizacji prawa aborcyjnego. Czy dla Pani tu wszystkich i szczególnie dla Pani posłanek to jest zła decyzja, że z procedowaniem w Sejmie z tym tematem czekamy na czas po wyborach? To jest na pewno decyzja, jeżeli taka decyzja gdzieś zapadła, ona jest na pewno frustrująca. Natomiast to nie jest kwestia jakiejś decyzji, ale myślę tego, co obserwują w tej chwili oglądający obrady Sejmu, że rzeczywiście gdzieś te projekty utknęły i nie są nadal procedowane. Myślę, że taka ostrożność, jeżeli ona rzeczywiście gdzieś się pojawiła, żeby może w tej chwili nie wzbudzać jakichś konfliktów, ona jest ostrożnością zbędną i niepotrzebną, dlatego że to pokazała zmiana definicji zgwałcenia. W poprzedniej kadencji Sejmu traktowano projekt lewicy jako projekt polityczny, konfliktowy, obyczajowy, światopoglądowy, nie chciano tego procedować. W tej kadencji Sejmu okazało się, że on jest dla większości parlamentu oczywisty, do przyjęcia i jeżeli się przy nim nie robi jakiejś polityki, przepraszam za określenie, na sosialach, czyli się kogoś tam nie odsądza o czci i wiary, to można procedować naprawdę poważnie, w powadze, korzystając z pomocy ekspertów, uwzględniając rady ekspertów, pracując nad projektem i zakończyć go finalnie, praktycznie konsensusem. I liczymy na to, że wcześniej niż później uda się przeprocedować pozostałe projekty, które dotyczą szeroko pojętych praw kobiet i one też będą przyjęte w konsensusie. Może jak ktoś się przestanie napinać przedwyborczo, że my chcemy pokazać naszą przedwyborczą osobność i nasze przedwyborcze odmienne zdanie, to na tym wszyscy skorzystają, więc myślę, że najlepiej, żeby wszyscy zrobili krok do tyłu i pomyśleli, jak razem wspólnie skończyć na finiszu, w którym będzie podjęcie tych ustaw. Nawet rzeczy trudne robi się szybko, dopiero niemożliwe wymagają trochę czasu i myślę, że to niemożliwe się już w tej chwili skończyło. Więc ja liczę na to, że obywatelki jeszcze przed wyborami dostaną to, na co oczekują. A ja czuję się wywołana jako członkini Komisji Nadzwyczajnych do Spraw Projektów Aborcyjnych i mam trochę, oczywiście bardzo bym chciała, tak jak posłanka Kucharska-Dziedzic, żeby te projekty przeszły przez Sejm i zostały przegłosowane jak najszybciej, ale zdajemy sobie sprawę i tak jak pan redaktor zapytał, jest to polityka i nie chcemy, by każdy z koalicjantów wykorzystywał, zresztą wspomniała to koleżanka, politycznie tego tematu, bo to jest taki pomysł na pokazanie swojej odrębności, po to, żeby nie wzniecać, nie wzburzać tych emocji. Chcemy to robić w poszanowaniu każdej ze stron, bez podniecania takich niepokoi społecznych. Jest teraz czas na wybór prezydenta. Kilka ze środowisk naszej koalicji podnosiło argument, że przecież do tej pory, jeśli nie zmienimy prezydenta i tak się nic nie zmieni, więc pracujemy nad porozumieniem co do na razie ustawy dekryminalizującej, jeszcze o ustawie aborcyjnej nie mówimy. Jest to pierwszy krok. Następne zostaną wykonane jak najszybciej to będzie możliwe. Bo ja mam taki ponadpartyjny głos, ale apel. Mamy taką sytuację już po raz któryś, że nasze społeczeństwo jest bardziej progresywne niż jego polityczna reprezentacja. I mam apel do polityków. Nie lękajcie się. Po prostu nie lękajcie się. Czy są jeszcze jakieś pytania? Jeśli nie, to dziękujemy bardzo. Dziękujemy bardzo. Dziękujemy.