Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Łukasz Mejza broni się w Sejmie ws. 11 zarzutów o oświadczenia majątkowe

Łukasz Mejza broni się w Sejmie ws. 11 zarzutów o oświadczenia majątkowe

Łukasz Mejza zabrał głos w Sejmie po sprawozdaniu komisji, która zarekomendowała uchylenie jego immunitetu we wszystkich 11 zarzutach dotyczących oświadczeń majątkowych. Poseł odpiera zarzuty jako absurdalne, deklaruje, że nie da się zastraszyć, i kwestionuje bezstronność prokuratury.

Decyzja komisji


Komisja Regulaminowa Spraw Poselskich i Immunitetowych zarekomendowała Wysokiej Izbie wyrażenie zgody na pociągnięcie posła Łukasza Mejzy do odpowiedzialności karnej we wszystkich 11 przedstawionych zarzutach. W przypadku posła Ryszarda Wilka komisja jednogłośnie opowiedziała się za uchyleniem immunitetu. Sprawozdanie przedstawiła poseł Maria Koźlakiewicz.

Charakter zarzutów


W przedstawionym wniosku prokuratora zarzuty dotyczą rzekomego zatajenia istotnych informacji oraz podania nieprawdziwych danych w oświadczeniach majątkowych. Komisja procedowała nad każdym zarzutem oddzielnie i rekomendowała uchylenie immunitetu - uznając, że zarzuty dotyczą naruszenia zasad przejrzystości i odpowiedzialności.

Obrona posła i zarzuty o motywację polityczną


Poseł Łukasz Mejza skorzystał z prawa do zabrania głosu, bronił sensu immunitetu jako zabezpieczenia przed naciskiem i twierdził, że działania prokuratury mają podłoże polityczne. Oskarżał organy ścigania o brak bezstronności, powołując się na nieprawidłowe powołanie prokuratora krajowego, które - jak stwierdził - potwierdził Sąd Najwyższy; krytykował także prokuratora podpisującego wniosek jako zaangażowanego politycznie i związanym ze Stowarzyszeniem Lex Superomnia. W wystąpieniu zarzucił rządowi, że zamiast rozwiązywać problemy daje "chleb i igrzyska" i wymienił możliwe motywy postawienia zarzutów, wskazując na opcję realizacji zamówienia politycznego.

Przebieg i następne kroki


Prace komisji odbywały się według procedury, podczas której poseł miał możliwość przedstawienia swojego stanowiska. Sejm wysłuchał sprawozdawcy i posła bez prowadzenia dyskusji nad sprawozdaniem. Komisja rekomenduje przyjęcie sprawozdania i wyrażenie zgody na pociągnięcie posła do odpowiedzialności karnej, co przesuwa sprawę do dalszych decyzji izby.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Przystępujemy do rozpatrzenia punktu dwunastego porządku dziennego. Sprawozdanie Komisji Regulaminowej Spraw Poselskich i Immunitetowych w sprawie wniosku prokuratora okręgowego w Zielonej Górze z dnia 1 października 2024 roku o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej posła Łukasza Mejzy. Druk numer 862. Proszę panią poseł Marię Koźlakiewicz o przedstawienie sprawozdania Komisji. Szanowna pani marszałek, wysoka izbo. W imieniu Komisji Regulaminowej Spraw Poselskich i Immunitetowych przedstawiam sprawozdanie dotyczące wniosku prokuratora o uchylenie immunitetu posłom Ryszardowi Wilkowi i Łukaszowi Mejzie. W przypadku posła Ryszarda Wilka komisja jednogłośnie opowiedziała się za uchyleniem immunitetu poselskiego. W przypadku posła Łukasza Mejzy wniosek prokuratora generalnego dotyczył 11 zarzutów związanych z nieprawidłowościami w oświadczeniach majątkowych. Nad każdym z przedstawionych zarzutów komisja procedowała oddzielnie i rekomenduje uchylenie immunitetu poselskiego we wszystkich 11 przypadkach. Według przedstawionych zarzutów poseł miał dopuścić się zatajenia istotnych informacji oraz podania nieprawdziwych danych w dokumentach składanych w ramach pełnionej funkcji publicznej. Tego rodzaju naruszenia stanowią poważne wykroczenia przeciwko zasadom przejrzystości i odpowiedzialności, które są fundamentem zaufania obywateli do instytucji państwowych. Prace komisji nad tym wnioskiem przebiegały w atmosferze wnikliwej analizy oraz odpowiedzialności za podejmowane decyzje. W toku obrad poseł Łukasz Mejza miał możliwość przedstawienia swojego stanowiska oraz odniesienia się do zarzutów. Po zakończeniu analizy i przeprowadzeniu głosowania komisja regulaminowa podjęła decyzję o pozytywnym zaopiniowaniu wniosku prokuratura generalnego w całości. Większość członków komisji uznała, że istnieją wystarczające podstawy do uchylenia immunitetu posełskiego posłowi Łukaszowi Mejzie. Decyzja komisji została podjęta w przekonaniu, że każdy poseł powinien być rozliczany z przestrzegania prawa na równi z innymi obywatelami. Uchylenie immunitetu w tym przypadku jest wyrazem troski o zachowanie standardów uczciwości i odpowiedzialności w życiu publicznym. Z pełnym przekonaniem rekomendujemy Wysokiej Izbie przyjęcie sprawozdania komisji oraz wyrażenie zgody na pociągnięcie posła Łukasza Mejzy do odpowiedzialności karnej. Naszym obowiązkiem jest nie tylko przestrzegania prawa, ale także dawanie przykładu, że nikt niezależnie od pełnionej funkcji nie stoi ponad nim. Dziękujemy. Bardzo dziękuję. Pani poseł, przypominam, że Sejm zgodnie z artykułem 133 ust. 6 regulaminu Sejmu rozpatruje sprawozdanie komisji wysłuchując jedynie sprawozdawcy. Prawo do zabrania głosu przysługuje również posłowi, którego wniosek dotyczy. Nad sprawozdaniem tym nie przeprowadza się dyskusji. Proszę o zabranie głosu pana posła Łukasza Mejza. Dziękuję. Szanowny panie marszałek, wysoka izbo, kochana Polsko. Nazywam się Łukasz Mejza, jestem polskim patriotą i posłem na Sejm RP i nie dam się zastraszyć. Szanowni państwo, wyjdźmy w ogóle od tego, po co jest immunitet. Po to, żeby poseł mógł swobodnie wykonywać mandat i nie czuł obawy, że za swoją działalność będzie szargany przez podmioty, którym to, co mówi, jest nie na rękę. No i z założenia chodziło o przeciwników politycznych, ale niestety teraz w Polsce w tę rolę wpisały się organy, które powinny być obiektywne i niezależne. Takie chociażby jak prokuratura pod rządami ministra Bodnara. Szanowni państwo, żebyśmy wiedzieli, z czym mamy do czynienia. Prokurator krajowy powołał prokuratura okręgowego w Zielonej Górze. Właściwie nie prokurator krajowy, tylko ktoś, kto za prokuratora krajowego się podaje. Dlatego, że mieliśmy do czynienia z nielegalnym powołaniem. Zgodnie z artykułem 14, paragraf 1 ustawy o prokuraturze, powołuje się prokuratora krajowego za zgodą prezydenta. I ten oczywisty stan potwierdził chociażby sąd najwyższy. Żebyście wiedzieli, szanowni państwo, jeszcze z kim mamy do czynienia, to ja powiem, że prokurator, który podpisał się pod tym wnioskiem, który zarówno państwo, jak i opinia publiczna znacie, jest prokuratorem. Chyba byśmy go mogli określić najbardziej antypisowskim, dlatego, że jest szefem, krajowym szefem Stowarzyszenia Lex Superomnia. Zrzeszającego właśnie prokuratorów będących po drugiej stronie politycznej barygady. Prokuratorów zaangażowanych politycznie. Szanowni państwo, ja rozumiem, że to jest tak jak w starożytnym Rzymie. Panem Ettyr Censes, chleba i igrzysk. Rząd Donalda Tuska nie jest w stanie ludziom dać chleba, dlatego daje igrzyska. Stąd m.in. te zatrzymania, stąd takie działania służb specjalnych, czy właśnie prokuratury na polityczne zlecenie. Szanowni państwo, immunitet powinniśmy zdejmować nie za nazwisko, a za konkretne czyny. Ja rozumiem, że nazwisko jednego z najbardziej rozpoznawalnych posłów po prawej stronie sceny politycznej fajnie wygląda na żółtym pasku TVN-u z napisem Mejza z 11 zarzutami. Tylko ja za chwilę państwu pokażę, jakie to są zarzuty. Co wy tak naprawdę chcecie przykryć tymi działaniami? Ja rozumiem, że mamy wszechobecną drożyznę, ja rozumiem, że mamy zapaść w służbie zdrowia, ja rozumiem, że mamy rekordowy deficyt, rekordowy dług publiczny. Natomiast, szanowni państwo, no widzę tylko trzy opcje, poprzez które tak kuriozalne, tak absurdalne zarzuty, bo to, że ja tutaj stoję jest naprawdę jednym z większych absurdów w historii tej Izby. Ja widzę trzy możliwości, poprzez które pan Bodnar zdecydował się postawić mi tak kuriozalne, tak absurdalne zarzuty. Po pierwsze, to mam wrażenie, że chyba pozazdrościł Tadeuszowi Droździe i chciał się stać największym stand-uperem w naszym kraju. Po drugie, możemy mieć do czynienia z rejonem zatrzymanej ewolucji, a po trzecie, realizuję polityczne zamówienie. Na komika pan Bodnar mi nie wygląda, wydaje się, mimo że się z nim wielokrotnie zgadzam, całkiem inteligentnym gościem, więc punkt drugi też nam odpada, czyli zostaje nam polityczne zamówienie. I skoro tak, panie Bodnar, to ja będę pierwszym, który te pana bandyckie standardy i realizację politycznych zamówień obnaży. I chętnie spotkam się z pana prokuraturą w sądzie. Jestem przekonany, że tę walkę wygrama, wręcz tę prokuraturę znokautuje. Szanowni państwo, przejdźmy do sfery zarzutów. Wiecie, dlaczego to postępowanie zostało wszczęte? Dlatego, że złożyłem korektę. I teraz zwróćcie uwagę na datę. Korektę złożyłem 1 grudnia. Data wysyłki to jest 2 grudnia. Prezentant Sekretariatu Marszałka Sejmu to jest 5 grudnia. Wiecie, kiedy pan Bodnar wszczął to postępowanie? 18 grudnia. Czyli już dawno po korekcie. Prokurator pana Bodnara, który podpisał się pod tym wnioskiem, jeden z jego siepaczy, napisał, odnosząc się zaś do zagodnienia składanych przez tego posła korekt, cytuję, do oświadczeń należy wskazać, że instytucja takiej korekty jest instytucją prawu nieznaną, a zatem nie może rodzić skutków prawnych w postaci ekskulpowania od odpowiedzialności. Panie Bodnar, skoro tak, to ja rozumiem, że wszystkich posłów, którzy składali korekty, zarówno w dziesiątej kadencji, pozwolę sobie przeczytać, z klubu lewicy Łukasz Litewka, z PSL-u Magdalena Sroka, z Polski 2050 Agnieszka Buczyńska, Ewa Szedler z PO, o proszę, pan minister Domański, Krzysztof Gadowski, pan Głoziński, Michał Kołodziejczak i Agnieszka Pomaska. Rozumiem, że pan tam też będzie wczynał postępowania. No bo nie może być tak, że ściga pan Mejze tylko dlatego, że jest z PiSu, a swoich kolegów z opcji rządzącej pan zostawia. Korekty w dziewiątej kadencji. Szanowni Państwo, kilkadziesiąt takich korekt. Między innymi Barbara Nomacka zapomniała wpisać 151 zł z tytułu umowy o pracę. Bartłomiej Sienkiewicz nie wpisał dochodu ze sprzedaży książek. Franciszek Sterczewski no żadnego dochodu nie wpisywał. Panie Bodnar, ja panu w tym momencie daję szansę na to, żeby pan pokazał, że pan jest niezależnym prokuratorem. Bo skoro ściga pan Mejze za to, że złożył korektę, to proszę ścigać wszystkich. Już widzę te nagłówki. Niezależny prokurator Adam Bodnar, jednocześnie minister sprawiedliwości, ściga minister Nowacku. Bo rozumiem, że przecież skoro jest pan całkowicie niezależny, to rozumiem, że te postępowania również będą miały miejsce. Szanowni Państwo, mało tego. Wy macie w swoich szeregach takiego ananaska, który się nazywa Michał Kołodziejczak. I on na przykład złożył korektę do korekty. Pan Kołodziejczak zapomniał wpisać swojego gospodarstwa rolnego, zapomniał wpisać, jakie ma saldo na koncie, zapomniał napisać, że ma udziały w spółkach, raz, dwa, trzy. Zapomniał napisać, że zarządza działalnością, kilkoma działalnościami, dopłaty z armiru, kredytu nie wpisał. I potem złożył jeszcze jedną korektę. Także, Panie Bodnar, rozumiem, że skoro już Pan wie, że tutaj również doszło do przestępstwa, no bo tak przecież Pana jeden z siepaczy uważa, to Pan też będzie wstrzymał to postępowanie. Szanowni Państwo, jeżeli chodzi o zarzuty, które zarzuca mi Pan Bodnar, no to są tak absurdalne, że nie wiem, czy w ogóle powinniśmy przed Wysoką Izbą nie przedstawiać, no ale skoro Pan Bodnar sobie tego życzy, to to zrobimy. Mieszkanie, najsłynniejsza sprawa. Ja już czytałem doniesienia medialne, że mam jakąś komnatę ukrytą, trochę się jak Harry Potter czułem. Tacy medialni, medialni bulterierzy, internetowi bulterierzy, typu szalony reporter, mówili, że mam jakieś inne wejście do tego mieszkanka. Dał się nabrać tej narracji medialnej, ale to jest człowiek, który dał się też nabrać prokuratorowi, że warto swoich kolegów sprzedawać, więc tutaj się nie dziwię. Natomiast, szanowni Państwo, mieliśmy do czynienia z sytuacją i tutaj chcę się na chwilę zatrzymać z sytuacją wyjątkowo bezczelną. W momencie, kiedy nie było mnie, bo byłem na posiedzeniu Sejmu, co jest przecież informacją powszechnie znaną, że jest posiedzenie Sejmu do mojego mieszkania, wtargnęło trzech funkcjonariuszy policji. Zastali tam śmiertelnie przerażoną moją ukochaną w siódmym, ósmym miesiącu ciąży. Do tego jeszcze z kolejnym małym dzieckiem na rękach. Wtargnęli tam na polecenie prokuratora Bodnara. I tak jak możemy śmieszkować z tych zarzutów, bo są totalnie absurdalne i ukazują absolutną słabość intelektualną prokuratury Bodnara, tak z tego się śmiać po prostu nie da, bo jest to tak obelżywe, że nie znajduje wystarczających słów panie Bodnar i panie Kierwiński, bo to wtedy pan Kierwiński zarządzał polską policją, żeby dostatecznie, grzecznie się na ten temat wypowiedzieć. Bo gdybym ja stracił przez was dziecko lub byłyby jakieś komplikacje w tej ciąży, to rozmawialibyśmy zupełnie inaczej. Teraz chciałbym się zapytać, gdzie są te wszystkie wrzeszczące posłanki Platformy, gdzie jest Marta Lempar, gdzie są wszystkie prawa kobiet. Doprowadziliście do takiej sytuacji państwo polskie, że do posła na Sejm RP podczas jego nieobecności do ciężarnej kobiety, kobiety z kolejnym dzieckiem na rękach, wchodzi trzech funkcjonariuszy policji z miarką i mierzy mieszkanie. Szanowni Państwo, my powinniśmy oczywiście, zgodnie z ustawą o wykonawaniu mandatu posła, wpisać informacje o nieruchomościach. I tu jest kropka. Nie ma w ustawie nic więcej. Ani co to za nieruchomość, ani czy jest murowana, czy jest drewniana, tylko tyle. Dopiero w formularzu do oświadczenia wpisujemy dalsze szczegóły. I ta ustawa, co bardzo ważne, Szanowni Państwo, należy wskazać, że w rubryce mieszkanie pod tym pojęciem na razy rozumieć to, co jest w ustawie o własności lokali, czyli lokal. I teraz tak. Ja, ustawa ta odróżnia lokal od pomieszczeń przynależnych. Ja teraz zgodnie z księgą wpisuję, ile ma moje mieszkanie. Mam tutaj tę księgę. 80 metrów razem z pomieszczeniami przynależnymi, bez pomieszczeń przynależnych 59. Tak wpisuję. Natomiast prokuratorzy Bodnara każą policjantom zmierzyć mistrych, który jest tak niski, że nie da się tam stanąć za przeproszeniem, żeby sobie łbanie rozwalić o sufit. Są skosy, w związku z tym zgodnie z polskimi normami nie ma metrów kwadratowych. Mimo wszystko prokurator chce mi za to postawić zarzut. Teraz odpowiedzcie sobie Państwu na to pytanie, czy narusiłem prawo, czy po prostu jest to tylko i wyłącznie uprawianie polityki za pomocą prokuratury. Szanowni Państwo, mało tego, ja dysponuję ekspertyzą biegłego, która mówi wprost, że tam mam 59 metrów. 59 metrów. I tak wpisałem w oświadczeniu. Mimo tego prokurator stawia mi z tego tytułu zarzut, rozumiecie to? Za strych, za strych, na którym nie da się normalnie stanąć. W związku z tym każdego posła praktycznie, niezależnie z jakiej opcji można wpisać, można skazać za brak piwnicy, za brak wpisania strychu i tak dalej, i tak dalej. Ale co bardzo ważne, Szanowni Państwo, po to wpisujemy w oświadczeniach majątkowych powierzchnię, żeby obywateli mogli sobie wyliczyć, jaka jest mniej więcej wartość. Czy nie zaniżamy tej wartości. I prokurator w tym samym wniosku wskazuje, że wartość wpisana przeze mnie jest właściwa. I teraz biorąc pod uwagę wykładnię celowościową. Wartość takiego prawa powinna zostać oszacowana w oparciu o ceny rynkowe. I tutaj to miało miejsce. Dodatkowo mam przed sobą raport CBA, który również te kwestie wyjaśnia, wskazując, że wypełniają właściwe oświadczenia majątkowe również w zakresie mieszkania. Szanowni Państwo, kolejny zarzut to są udziały. Chciałem zapytać, czy w prokuraturze Adama Bodnara komuś się sufit zawalił na głowę. Bo prokurator skarża mnie to, że wpisałem za dużo udziałów. Rozumiecie to? Za dużo. Wpisałem pięć, a powinienem wpisać cztery. Wiecie, ile warty jest udział? 100 zł. Rozumiecie to? Mi teraz posłowi na Sejm RP stawia się zarzut, że wpisałem za dużo o 100 zł. Kolejny zarzut to samochód. Wpisałem samochód, którego według prokuratora się byłem właścicielem. I tutaj też to wyjaśniałem w oświadczeniu dla CBA. Formalnie samochód był zarejestrowany na mojego tatę tak, a ja chciałem być świętszy od papieża i wpisałem, bo faktycznie ten samochód ja użytkowałem. Dlatego go wpisałem i to jest zarzut prokuratora. Wpisałem samochód, którego nie powinienem wpisywać, za to prokurator chce mnie skazać. Umowa darowizny może być uszna zgodnie z polskim prawem. Kiedy przestałem ten samochód faktycznie użytkować, nie wpisywałem go już do oświadczenia. I tyle. Kolejny temat, pożyczki. Mam gazetę wyborczą przed sobą. Biega po Sejmie taka gwiazda na obcasach, właściwie MiS TVP, pani Dobrosz Oracz i pyta, panie Mejza, dlaczego pan ukrywa pożyczki? Gazeta Wyborcza pisze ukryte pożyczki poseł Łukasza Mejza. Mówię dobra. Skoro tak, to zerkam w swoje oświadczenie majątkowe. Mam oświadczenie majątkowe. Szanowni Państwo, z 2023 roku pożyczka od osoby fizycznej, 2024 pożyczka od osoby fizycznej, 2023 kolejne oświadczenie z roku poprzedniego, pożyczka od osoby fizycznej. Gdzie ja to ukrywam? Jeżeli literalnie chcemy, literalnie, patrzeć na załącznik do ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, to owszem jest tutaj tak napisane, wobec kogo w związku z jakim zdarzeniem, w jakiej wysokości, czyli pożyczki i kredyty oraz warunki, na jakich zostały udzielone. W związku z tym ja wezmę oświadczenie sobie każdego z Państwa i praktycznie każdy z Państwa wypełnia źle w tym miejscu. Nawet Pani, która tutaj referowała dla Komisji, szczyciła się też Pani posłanka, przepraszam, nie pamiętam nazwiska, Marię Joanna Koźlakiewicz, która mówiła o tym, że firma zewnętrzna jej pomagała wypełniać to oświadczenie. I Pani Koźlakiewicz wpisała na przykład umowa do żywocza pomiędzy mną a osobą bliską. Nie ma takiego imienia i nazwiska. W związku z tym Pani Koźlakiewicz też złamała prawo. Panie Bodnar, niech Pan działa. Niech Pan działa, bo jak Pan przejrzył oświadczenia majątkowe wszystkich posłów z tej i poprzedniej kadencji, a ja sobie ten trud i tę wątpliwą przyjemność zadałem, to oprócz dwóch osób wszyscy wypełniają w tym punkcie źle. Więc niech Pan nie ściga tylko Łukasza Mejzy, ale również ściga wszystkich innych, no bo przecież jest Pan całkowicie niezależnym prokuratorem. Ja mam wrażenie, że w prokuraturze Adama Bodnara naprawdę ktoś, jak to mówi nasz polski internetowy specjalista do spraw sportu pomylił odwagę z odważnikiem. Panie Bodnar, jeżeli Pan chce ścigać prawdziwych, znaczy inaczej, powiem tak, żeby się też nie narazić procesowo, osoby, które są oskarżane o takie naprawdę prawdziwe, ciężkie przestępstwa ma Pan pod ręką Pana Giertycha, którego prokuratora chce oskarżyć o wyprowadzenie 92 milionów złotych. To nie są jakieś cztery mater kwadratowe strychu, tylko 92 miliony ze spółki giełdowej. Jest kolega Grodzki, któremu prokuratora zarzuca korupcję, oszustwa i pranie brudnych pieniędzy. Mowa, gdzie znaleziono na przykład u niego pięć baniek, a mnie Pan chce ścigać za cztery metry kwadratowe. I naprawdę trzeba być kompletnym idiotą, żeby wierzyć, że to nie jest uprawianie polityki. Szanowni Państwo, dzisiaj mnie to spotyka. Za chwilę może spotkać każdego z Was. Natomiast, żebyście wiedzieli, ja mam naprawdę czyste sumienie. I chętnie zmierzę się z prokuratorą Bodnara i chętnie znokautuję tę prokuraturę faktami oraz praktyką sejmową, bo to, o czym ja mówię, robi każdy poseł. Natomiast, żeby pokazać Państwu, że mam całkowicie czyste sumienie w tej sprawie, ja się zrzekam imunitet. Pani Marszałek, proszę to zaprotokołować, do tego składam na Pani ręce również oświadczenie podpisane przeze mnie. Także Pani Bodnar, do zobaczenia w sądzie i wierzę w to, że nie tylko ze mną, ale również ze wszystkimi innymi parlamentarzystami, których chociażby dzisiaj wymieniłem tutaj, bo przecież jako prokurator ma Pan obowiązek po tym, jak doszło do Pana, że mogło zostać popełnione przestępstwo, ma Pan obowiązek działać. Także Pani Bodnar, cieszę się na nasze rychłe spotkanie w sądzie. Dziękuję bardzo. Dziękuję serdecznie. Dziękuję Panu posłowi. W związku ze złożonym oświadczeniem Marszałek Sejmu na podstawie artykułu 8 ustępu 3 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora zwróci się do Komisji Regulaminowej Spraw Poselskich i Immunitetowych o przedstawienie opinii co do formalnej poprawności tego oświadczenia, które Pan poseł Mejza na moje ręce złoży. Dziękuję.