Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Arkadiusz Molarczyk: Ostrzega przed transferem kompetencji w UE

Arkadiusz Molarczyk: Ostrzega przed transferem kompetencji w UE

Arkadiusz Molarczyk i Jarosław Wałęsa zabierali głos w Sejmie podczas debaty z okazji 20. rocznicy członkostwa Polski w Unii Europejskiej. Molarczyk podkreślił, że akcesja zasługuje na uczczenie, ale wyraził obawy przed planowanym transferem kompetencji; Wałęsa wezwał do aktywnego zaangażowania i wskazał korzyści z członkostwa.

Stanowisko Arkadiusza Molarczyka


Molarczyk stwierdził, że przystąpienie Polski do UE było wielkim konsensusem i należy je uczcić, lecz jednocześnie wskazał, że Unia ewoluuje w niepokojącym kierunku. Zwrócił uwagę na traktaty i propozycje Komisji Konstytucyjnej, które jego zdaniem budzą głęboki niepokój i zmierzają do przeniesienia kompetencji na poziom unijny.

Obawy o suwerenność i zakres kompetencji


Mówca wskazał na planowany transfer kompetencji w około dziesięciu obszarach - w tym przemysł, środowisko, polityka klimatyczna, ochrona granic, bezpieczeństwo, gospodarka i ekonomia - oraz na likwidację prawa weta w 65 obszarach funkcjonowania Unii. Wyraził obawę, że oznacza to ograniczenie wpływu polskiego parlamentu, rządu, prezydenta i władz na kluczowe sprawy kraju.

Znaczenie waluty i korzyści z członkostwa


Molarczyk podkreślił wagę polskiego złotego dla gospodarki i chęć jego utrzymania. Z kolei Jarosław Wałęsa przypomniał, że Unia otworzyła Polsce „złoty wiek rozwoju”, podkreślił potrzebę aktywnego uczestnictwa i zachęcał do wkładu w kształtowanie wspólnoty, bo „z Unii dostaniemy tyle, ile do niej włożymy”.

Kierunek dalszej debaty


Obaj mówcy zgodzili się, że 20. rocznica jest okazją do refleksji nad przyszłością członkostwa. Wystąpienia skoncentrowały dyskusję na równowadze między korzyściami płynącymi z integracji a obroną suwerenności wobec proponowanych zmian w Unii Europejskiej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry. W dniu wczorajszym czcigodni posłowie i panie posłanki w Komisji ds. Unii Europejskiej zdecydowali o przyjęciu tej uchwały przez aklamację, za co bardzo serdecznie dziękuję. Dziękuję bardzo. Sejm ustalił, że w dyskusji nad tym punktem porządku dziennego wysłucha trzyminutowych oświadczeń w imieniu klubów i koła. Otwieram dyskusję. Jako pierwszy głos zabierze pan poseł Jarosław Wałęsa, Koalicja Obywatelska. Nie chce pan? Przepraszam, przewinęło mi się. Pan poseł Arkadiusz Molarczyk, Prawo i Sprawiedliwość. Bardzo proszę, panie pośle. Bardzo dziękuję, panie marszałku, Wysoka Izbo. Mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość w sprawie uchwały Sejmu Szpospolitej Polskiej w sprawie uczczenia 20 rocznicy członkostwa Polski w Unii Europejskiej. Wysoka Izbo. Niewątpliwie przystąpienie Polski do Unii Europejskiej jest wydarzeniem, które należy godnie uczcić. Ponieważ przystąpienie Polski do Unii Europejskiej było niewątpliwie wielkim konsensusem wszystkich sił politycznych w naszym kraju. Te 20 lat członkostwa w Unii Europejskiej pozwoliło nam rozwinąć polską gospodarkę, przemysł, wymianę młodzieży. Zostały otwarte granice. Niewątpliwie ta sytuacja w konsekwencji pozwoliła wyeliminować pozostałości postkomunistyczne w naszym kraju, czy też w znaczny sposób je ograniczyć. Ale trzeba Wysoka Izbo zwrócić uwagę na to, że Unia Europejska dzisiaj ewoluuje. Zmiany, które są proponowane, traktatów, które są przyjęte przez Komisję Konstytucyjną budzą nasz głęboki niepokój. Polska przystępowała do Unii Europejskiej jako organizacji wolnych i suwerennych krajów, wolnych i suwerennych narodów. I takiej Unii Europejskiej chcemy. Przed chwileczką mówiliśmy o tym, jak ważna jest złotówka dla polskiej gospodarki. Chcemy, żeby polski złoty nadal był walutą, którą używają Polacy w polskiej gospodarce. Trzeba też podkreślić, że zmiany, które są proponowane w Unii Europejskiej, one w dużej mierze zmierzają do transferu kompetencji. W dziesięciu wielkich obszarach takich jak przemysł, środowisko, polityka klimatyczna, ale także ochrona granic, bezpieczeństwo, gospodarka, ekonomia nastąpi planowany transfer kompetencji z poziomu państw członkowskich do poziomu Unii Europejskiej. Dostrzegamy w tym wielkie niebezpieczeństwo dla suwerenności i niepodległości naszego kraju. Trzeba podkreślić, że planowane również jest zniesienie weta w 65 obszarach funkcjonowania Unii Europejskiej. Tylko i wyłącznie kwestie przyjęcia nowych członków do Unii Europejskiej nie będą objęte prawem weta. Co oznacza, drodzy państwo, że w dużej mierze polski parlament, polskie władze, prezydent, premier nie będą mieli wpływu na sprawy, które dotyczą życia Polski i Polaków, ale także sprawy dotyczące gospodarki, ustroju państwa, ale także bezpieczeństwa. Więc dostrzegamy w tych reformach planowanych w Unii Europejskiej, co do których jest w dużej mierze niestety konsensus w takich partiach jak Europejska Partia Ludowa czy partie socjalistyczne, ażeby nastąpił tutaj poszerzenie kompetencji i transfer kompetencyjny na poziom Unii Europejskiej. Uważamy, że jest to niezwykle niebezpieczne, groźne dla suwerenności naszego kraju i w konsekwencji może to doprowadzić do tego, że po prostu Bruksela będzie zarządzała w kluczowych kwestiach dotyczących naszego życia, funkcjonowania, gospodarki, bezpieczeństwa, ochrony granic z zewnątrz. Natomiast polski Sejm, polski rząd, prezydent nie będą na te kwestie mieli żadnego wpływu. Także Prawo i Sprawiedliwość oczywiście uważa, że wejście Polski do Unii Europejskiej było ważnym wydarzeniem, godnym uczczenia. Natomiast dostrzegamy również, że Unia Europejska ewaluuje w bardzo niekorzystnym kierunku. Bardzo dziękuję. Dziękuję panie pośle. Poseł Jarosław Wałęsa w imieniu Klubu Koalicji Obywatelskiej. Bardzo proszę. Dziękuję panie marszałku. Nie potrzebna okrągłej rocznicy, żeby zadać pytanie Quo Vadis Europo. To nie jest pytanie tylko na dzisiaj. To jest pytanie już w 1993 roku, kiedy Unia Europejska była zakładana. I to nie jest pytanie tylko dla entuzjastów Unii Europejskiej, ale też dla tych, którzy nie darzą sympatiom tej organizacji. To jest pytanie, które musimy zadawać sobie codziennie, ponieważ Unia Europejska to nie jest twór, który był zapisany raz na zawsze. Unia Europejska zmienia się razem z nami. Co my musimy sobie uswiadomić tutaj w Warszawie, to to, że nie jesteśmy już nowym członkiem Unii Europejskiej. Jesteśmy członkiem pełnoprawnym, tak jak każdy inny z 27 krajów i musimy przerpać z Unii Europejskiej i zadawać sobie sprawę z tego, że z Unii Europejskiej dostaniemy tyle, ile do niej włożymy. I bynajmniej nie mówię tu o kwestii finansowej. Mówię tu o pewnej idei. Idei jedności, która nas doprowadziła do tego miejsca, w którym znajdujemy się tutaj, dzisiaj, teraz. I zastawiajmy się nad tym, jak ten projekt powinien ewaluować. Tak, żeby służył nam, nam wszystkim. I jedną rzecz, którą musimy pamiętać, jedną najważniejszą rzeczą jest to, że nikt tak naprawdę nie ma patentu na to, jak Unia Europejska powinna wyglądać. Bo nikt nigdy w całej historii naszej cywilizacji nie próbował czegoś tak ambitnego. I w związku z tym popełniamy błędy w Unii Europejskiej. Ale wyciągajmy z nich wnioski. A my, dumny naród polski, powinniśmy być czynnym i zaangażowanym członkiem Unii Europejskiej. Pamiętajmy, że Unia Europejska otworzyła dla nas złoty wiek rozwoju. I jeżeli będziemy korzystali z tych dobrodziejstw, to też wkładajmy naszą mądrość do tego, żeby ta Unia Europejska stawała się silniejsza i lepsza. I wierzę w to, że przez kolejne 20 lat nasza pozycja będzie jeszcze silniejsza, ponieważ nie da się zrozumieć idei Unii Europejskiej bez zrozumienia tego, że ona daje nam nie tylko wolność ekonomiczną, ale daje nam też poczucie bezpieczeństwa i zaufania w to, że ten projekt ma przyszłość. Dziękuję serdecznie. Dziękuję serdecznie. Dziękuję. Teraz poseł Rafał Kasprzyk, Polska 2053 droga. Bardzo proszę. Szanowny Panie Marszałku, Szanowny Premierze, Szanowna Wysoka Izbo. 20 lat temu mówiliśmy z dumą i radością, my nie wracamy do Europy, bo my z niej nigdy nie wyszliśmy. Bo Europa to my. 1 maja 2004 roku zostaliśmy członkami społeczności, która wyznaje te same wartości. Godność, wolność, demokracja, równość, państwa prawne, prawa człowieka, pluralizm, niedyskryminacja, tolerancja, sprawiedliwość, solidarność. Polska, jak i inne państwa, które dołączyły do wspólnoty skorzystały i nadal korzystają z wolnego handlu, podróżowania, pracy i innych przywilejów. To dzięki temu członkostwu przez 20 lat Polska ponad trzykrotnie zwiększyła PKB per capita. Otrzymaliśmy też prawie trzy razy więcej funduszy niż płaciliśmy, a Polska z 25 miejsca gospodarek awansowała na miejsce 21. Po tych 20 latach wyrosło nam już całkiem nowe pokolenie. Pokolenie, które nie zna życia w izolacji, w zamkniętym na świat kraju z zasiekami na granicy. Po prostu nie zna życia poza Unią Europejską. Także rolnicy, budowlańcy, restauratorzy, urzędnicy nie osiągnęliby takich wyników sprzedaży, nie rozwinęliby tak swoich firm, gdyby nie nasze członkostwo w Unii. Otwarte rynki zbytu, wolna konkurencja. Dzisiaj to właśnie takie młode osoby, jak na przykład Julia, Antoni, Nina, moje dzieci, dzięki Unii mają znacznie większe możliwości... Staram się na moment pozyskać uwagę dla pana posła. Proszę kontynuować. Takie młode osoby, dzięki Unii mają znacznie większe możliwości edukacji, pracy i samorozwoju. I korzystają z tego pełnymi garściami. Ale z Unii korzysta też moje pokolenie i moich rodziców. Ja w referendum głosowałem, jak prawie 80% Polaków, właśnie za taką Polską. Dumną, sprawiedliwą, demokratyczną. 21 maja 2004 roku to najlepszy po 1989 roku dzień dla Polski. Dziś jesteśmy wdzięczni wszystkim, dzięki którym to właśnie się wydarzyło. Taką Europę chcemy dalej wzmacniać. Wciąż tymi samymi, co wtedy wartościami. Dzisiaj Europa jak nigdy potrzebuje właśnie naszej odpowiedzialności, trzeciej drogi, która skutecznie będzie walczyć o interes Polek i Polaków oraz całej Polski. To my jesteśmy za nią odpowiedzialni. Żadna decyzja nie jest podejmowana bez nas, bo przecież to my jesteśmy Europą. Dziękuję bardzo. Panie pośle, głos zabierze teraz poseł Andrzej Grzyb w imieniu klubu Polskie Stronnictwo Ludowe Trzecia Droga. Bardzo proszę. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, jakże inna atmosfera na tej sali, kiedy czcimy tą rocznicę 20 lat polskiego członkostwa Unii Europejskiej w stosunku do tego, kiedy premier Mazowiecki powiedział, chcemy do wspólnot. Wtedy zostało to przyjęte przez Izbę Poselską entuzjastycznymi brawami. Wtedy jeszcze w Polsce stały wojska radzieckie, które dopiero później wyszły. Mieliśmy poczucie, że nie możemy jako Polska pozostać w szarej strefie, która czym by miała być. Chcieliśmy do tej europejskiej rzeczywistości wolnych państw. Państw suwerennych, które przekazują tylko cząstkę swojej suwerenności na podstawie podpisanych traktatów. Chcę wspomnieć, że w 1990 roku został podpisany układ o stowarzyszeniu, który miał część handlową, która weszła w życie 1 lutego 1992 roku. A wniosek o członkostwo 8 kwietnia 1994 roku, a więc 30 lat temu złożył prezes Rady Ministrów Waldemar Pawlak. A potem oczekiwaliśmy na traktat amsterdamski otwierający nasze negocjacje. Mieliśmy poczucie udziału w ważnych wydarzeniach. Tworzyliśmy też społeczne różne organizacje, które zajmowały się dyskusją, co jest dobre, a co ewentualnie stanowi zagrożenie dla polskiego członkostwa. Jakie są korzyści i jakie są ewentualne straty. I wiemy, że część handlowa nie była korzystna dla Polski, bo ten deficyt w obrotach handlowych z państwami członkowskimi wtedy już wspólnot, a później Unii Europejskiej wynosił ponad 60 miliardów. Ale z drugiej strony, z perspektywy czasu wiemy, że 25-krotnie zwiększyły się obroty handlowe, bo głównym dorobkiem tegoż polskiego udziału jest udział w jednolitym rynku. Nie transfery finansowe, a udział w jednolitym rynku, który oczywiście ma swoje ograniczenia. I to powinniśmy mówić Polakom. Nie mówić, że tylko to są zagrożenia i że to tylko jest transfer pieniędzy, że to są tylko bankomaty. Ja przypomnę, że Jan Paweł II powiedział, że Europa powinna oddychać dwoma płucami. I tym zachodnim i tym wschodnim. My mieścimy się w tej części Europy Środkowo-Wschodniej i chcieliśmy mieć pełne prawo współuczestniczenia w tym, co nazywamy Zjednoczoną Europą. Choć zdajemy sobie sprawę, że ona zjednoczona w pełni nie jest, bo poza granicami państw członkowskich Unii Europejskiej znajdują się też państwa europejskie, takie jak Ukraina, Mołdowa, Gruzja czy inne, które chcą, aby się znaleźć w tym gronie. Mówimy, że Unia się zmienia, że to nie jest taka sama, do której weszliśmy, ale pytanie, na ile my żeśmy wykorzystali tę szansę, aby mówić obywatelom prawdę. Taka, która jest zatwierdzona w ramach Rady Europejskiej i taka, która jest transmitowana przez polskie media dzięki tym samym politykom, którzy podejmowali tę decyzję w ramach Rady Europejskiej. Panie premierze, chciałbym powiedzieć, że ta izba powinna być miejscem ważnych debat europejskich, a każde ustalenia Rady Europejskiej powinny być przez premiera przedstawione, po to, aby nie było takich wątpliwości, kto ustalał te cele, które są podejmowane na dany czas. Brak tej informacji powoduje, że czujemy się zagubieni jako społeczeństwo, bo mamy dwie różne rzeczywistości przekazywane. Zmiany traktatów w rozumieniu tej propozycji Parlamentu Europejskiego nie będzie, bo nie ma zgody na to państw członkowskich. Natomiast zmiany traktatu będą wtedy, kiedy będą przyjmowane nowe państwa członkowskie, bo każdy traktat antychezyjny zawiera taką zmianę. Doceńmy to, co się wydarzyło 20 lat temu, kiedy Polska stała się członkiem wspólnoty państw, które zrezygnowały z części swojej suwerenności poprzez traktat akcesyjny. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. Pan poseł Andrzej Szejna zaprosił dziś do Sejmu uczniów klasy III Szkoły Podstawowej nr 2 ze Staszowa w województwie świętokrzyskim wraz z opiekunami. Pozdrawiamy was serdecznie, cieszymy się, że jesteście z nami. A teraz głos zabierze pan poseł Arkadiusz Sikora w imieniu Klubu Lewicy. Bardzo proszę. Dziękuję bardzo panie marszałku, wysoka izbo, panie i panowie ministrowie. 1 maja 2004 roku nastąpiło dla Polski epokowe wydarzenie o wielopokoleniowych skutkach. Wiele środowisk politycznych po 1989 roku dążyło do tego, żeby Polska weszła w skład Unii Europejskiej, ale udało się to dopiero Leszkowi Millerowi, rządowi Sojuszu Lewicy Demokratycznej w 2004 roku, gdzie pan premier Leszek Miller razem z ministrem spraw zagranicznych Włodzimierzem Cimoszewiczem podpisali akt przystąpienia do Unii Europejskiej. Ale Unia Europejska to nie tylko skok gospodarczy porównywalny do planu Marszala bezpośrednio po II wojnie światowej, na której niestety Polska się nie załapała, ale także kulturowy i cywilizacyjny i społeczny. Projekt Unii Europejskiej jest projektem stosunkowo młodym, bo traktat z Maastricht został podpisany w 1992 roku przez 12 krajów, ale już dzisiaj obejmuje 27 państw, w którym mówi się językiem urzędowym w 24 językach. W epoce globalizacji, oprócz wymienionych przeze mnie korzyści, to przede wszystkim zwiększenie bezpieczeństwa obywateli. Jak jest to ważne, dzisiaj doceniamy, obserwując to, co się dzieje w Ukrainie. Projekt ten jest rozwojowy i daleki od zakończenia. Wymaga konsekwencji, cierpliwości, koncyliacyjności i zrozumienia wyzwań stawianych przez dzisiejszy świat. Dzisiaj w Unii Europejskiej mieszka 450 milionów ludzi. Ale cóż to jest, porównując to do 8 miliardów osób zamieszkujących ziemię? Przed nami wiele wyzwań. Mamy zarys polityki zagranicznej, budujemy wspólną politykę monetarną, celną, podatkową. Mamy swobodny przepływ kapitału oraz ludzi, co bardzo docenia dzisiejsza młodzież. Ale potrzebujemy jeszcze wspólnej strategii gospodarczej, polityki rolnej, ekologicznej oraz migracyjnej. Potrzebujemy wspólnej polityki bezpieczeństwa. Potrzebujemy wspólnej armii Unii Europejskiej. Przez te lata Polska, Skopciuszka Europy stała się panną na wydaniu. Niestety przez ostatnie 8 lat rząd antyunijny Prawa i Sprawiedliwości skłócał nas wewnątrz Unii Europejskiej i właściwie chciał doprowadzić do opuszczenia Polski przez Unię Europejską. Na szczęście obywatele 15 października głosując za rządem dzisiejszym pokazali wam czerwoną kartkę i dzisiaj siedzicie w oślej ławce. Szanowni Państwo, dzisiaj rząd lewicowy musi naprawiać to, czego nie zrobiliście przez ostatnie 8 lat. Zrobimy to, wzmocnimy Unię Europejską i wejdziemy mocniejsi do Unii Europejskiej. Dziękuję. Dziękuję bardzo. Panie pośle, czasem trzema minutami, które ma do dyspozycji Klub Konfederacja, zgodnie podzielą się posłowie Grzegorz Braun i Witold Tumanowicz. Bardzo proszę pierwszego z nich. Szczęść Boże i ratuj się, kto może, kiedy stęsknieni za Europą Polacy budzą się z krzykiem w eurokołchozie. Tu w Wysokiej Izbie w dniu dzisiejszym atmosfera Akademii Kuczci Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej. Moi poprzednicy chwalili, ale nie cieszyli się. Trudno im było wykrzesać ze siebie entuzjazm. Ja pamiętam jeszcze z czasów za poprzedniego starego reżimu w telewizorze, takie ciągnące się godzinami Akademie Pierwszomajowe. I to właśnie wypisz, wymaluj wy, piewcy chwalcy totalniackiego eurokołchozu. Nie do takiej Unii Polacy przystępowali. Cytując klasyka, panie pośle Wałęso, nie o takie Unie, nie o takie Unie. Pan poseł Witold Tumanowicz, bardzo proszę. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, ta debata, którą tutaj wysłuchaliśmy, przypomina trochę terapię po 20 latach nieudanego małżeństwa. Bo nie na taką Unię Polacy głosowali w referendum ponad 20 lat temu. Nie na zbiorektyzowanego i zepsutego ponadnarodowego molocha. Polacy nie głosowali za tysiącami imigrantów. Polacy nie głosowali za unijnymi podatkami. Polacy nie głosowali za szaleńczą dekarbonizacją i kosmicznymi cenami prądu. Polacy nie głosowali za Europejskim Zielonym Ładem. Nie głosowali za pozbyciem się złotówki. Nie głosowali za traktatem lizbońskim, który... PiS przecież wprowadzał, się zgodził. Wasz prezydent podpisał. Nie głosowali za Urszurą von der Leyen. Przecież to wasi europosłowie ją wybrali. To wasi posłowie, posłowie PiSu wybrali Urszurę von der Leyen, którą teraz tak krytykujecie. To jest wasza spuścizna, waszej polityki. To wszystko wspólnie i w porozumieniu tutaj PiS i PO wprowadzaliście. Polacy zostali przez was po prostu oszukani. A wy powinniście zacząć myśleć o Polsce, bo to polski naród was wybrał do tej Izby, jak i do Parlamentu Europejskiego, a nie unijni biurokraci. Dziękuję. A, czyli jeszcze pan poseł Braun. Dlaczego panie marszałku składamy wniosek o odrzucenie tego złego, szkodliwego, kłamliwego projektu w tym czytach. Dziękuję panie pośle. Głos zabierze teraz w imieniu koła Kukiz 15 pan poseł Marek Jakubiak. Bardzo proszę. Dziękuję panie marszałku. Wysoka Izbo, 20 lat minęło jak jeden dzień. Sami przyznacie, że czas szybko leci. Pamiętamy te nadzieje związane z Unią Europejską. To szczęście takie, co niektórych tylko środowisk, bo nie wszyscy w Polsce byli za tym. Pamiętamy, jak otworzyła się Unia Europejska i skutki tego otwarcia, powiedziałbym w sposób niezabezpieczonego przez interesy polskie, doprowadził do tego, że w Polsce było gigantyczne bezrobocie, że Unia Europejska wydrenowała z Polski najlepszych, bo miliony Polaków wykształconych tutaj, lekarzy, inżynierów, techników. Oczywiście Polska wzięła za to hipermarkety, wzięła całą nowoczesność, likwidując setki tysięcy sklepów małych. Wprowadziła tutaj swoje porządki. Nie wiem, dlaczego Włosi mogli zabezpieczyć swoje interesy w hipermarketach, dlaczego Czesi mogli, Polacy otworzyli się jak zwykle na wszystko i wszędzie. Unia Europejska nieczynie z tego zarzutu czerpała, bo dawaliśmy im wszystko. Dziś usłyszałem, że my płacimy praktycznie składki w wysokości pobieranych kwot. Proszę Państwa, my płacimy z własnych dochodów. A Unia Europejska dając nam pieniądze mówi, na co te pieniądze mamy wydawać. Zazwyczaj, zapewne przez przypadek, to są instrumenty, z których musimy korzystać, a produkowane są na zachodzie, najczęściej w Niemczech. Nie przez przypadek ta piramida finansowa w postaci euro ma gdzieś swój koniec zaplanowany. Dlatego, że Niemcy, i tutaj Państwo będą pewnie zaskoczeni, mają zapasy Deutsche Mark, jakby co przejdą z dnia na dzień. Dzisiaj cieszę się bardzo, że skandowaliśmy Polski Złoty i Polska Narodowa w Unii Europejskiej, a nie jakieś państwo. Dziękuję bardzo Panu Posłowi. Do głosu w ramach przysługującego mu na każdym posiedzeniu czasu zgłosił się też Pan Poseł Adam Gomowa, niezrzeszony. Bardzo proszę, Panie Pośle. Dziękuję bardzo Panie Marszałku, Wysoka Izbo. 7 i 8 czerwca 2003 roku odbyło się referendum w sprawie wejścia do Unii Europejskiej. Mam zaszczyt reprezentować w tej Izbie ziemię Śląska Opolskiego i to właśnie tą najbardziej euroentuzjastyczną część Polski, bo to właśnie wtedy w naszym województwie współczynnik głosów na tak dla Unii Europejskiej był najwyższy ze wszystkich województw. Ale reprezentuje też pokolenie, które członkostwem Polski w Unii Europejskiej oddycha od samego początku swojego świadomego życia. I przy okazji tej uchwały chciałbym wyrazić solenne dziękuję dla pokolenia naszych ojców, naszych dziadków, którzy są autorami tego wspaniałego sukcesu. Widząc te korzyści, jak swoboda przepływu kapitału i usług, czy wspólna odpowiedź na zagrożenia wynikające z wielowektorowego ładu światowego, czego przykładem jest chociażby trwająca agresja Rosji na Ukrainę. Na pewno nie chcemy żyć w żadnej innej Polsce niż ta w Unii Europejskiej. Tym bardziej chcemy się wystrzegać populistów, którzy próbują podważać to, jak wiele to członkostwo w Unii Europejskiej nam daje. Ale wejście do Unii Europejskiej, za którym głosowaliśmy w tym referendum, wiązało się także z przyjęciem wspólnej europejskiej waluty. I ponad trzy czwarte Polek i Polaków w tym referendum głosowało właśnie także za tym. I tej części sali, która tak entuzjastycznie reagowała na fragmenty tej naszej poprzedniej uchwały o polskim złotym, dedykuję, czy może zalecam, do przesuwania się całości tej historii. To historia o tym, kiedy grupa patriotów, widząc niedziałający system w warunkach wysokiej inflacji spowodowanej niekontrolowanym dodrukiem pieniądza, decydowała się na reformę, mimo wielu głosów krytyki ze strony tych, którzy chcieli konserwować stary system i wprowadzić, czy może powierzyć oszczędności w walucie, którą dysponywali wtedy Polki i Polacy, niezależnemu, dbającemu o stabilność waluty bankowi, wtedy bankowi polskiemu. Także bardzo serdecznie skłaniam ku refleksji także nad tym. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. Zamykam dyskusję. Szanowni Państwo, wchodzimy teraz w głosowania. Bardzo proszę o powrót na miejsca i skupienie. W związku z tym, że w czasie drugiego czytania zgłoszono do przedłożonego projektu uchwały wniosek o odrzucenie projektu uchwały w całości, proponuję, aby Sejm przystąpił do głosowania bez odsyłania projektu ponownie do komisji. Jeśli nie usłyszę sprzeciwu, będę uważał, że Sejm propozycję przyjął, a sprzeciw właśnie usłyszałem. W związku z tym, przystępujemy do głosowania. Kto z Pań i Panów posłów jest za przystąpieniem do głosowania nad projektem uchwały bez odsyłania projektu ponownie do komisji, zechce podnieść rękę i nacisnąć przycisk. Kto jest przeciw? Kto się wstrzymał? Dziękuję. Głosowało 422 posłów, za 381, przeciw 33, wstrzymało się 8. Stwierdzam, że Sejm propozycję przyjął. Dziękuję. Dziękuję.