Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Mirosław Suchoń o odpolitycznieniu spółek Skarbu Państwa

Mirosław Suchoń o odpolitycznieniu spółek Skarbu Państwa

Mirosław Suchoń przedstawił w Sejmie poselski projekt ustawy o naprawie ładu korporacyjnego w spółkach z udziałem Skarbu Państwa. Opowiada się za odpolitycznieniem spółek i krytykuje nepotyzm, korupcję oraz wykorzystywanie zasobów państwowych do celów partyjnych.

Najważniejsze tezy


Mirosław Suchoń wskazał, że celem projektu jest odpolitycznienie spółek Skarbu Państwa i przywrócenie zaufania obywateli do organów administracji publicznej. Podkreślił, że władza to misja, a nie możliwość urządzenia kraju "prywatnego folwarku".

Przykłady zarzutów wobec spółek państwowych


Mówca wymienił konkretne przypadki, zarzucając grabież majątku i niewłaściwe decyzje kadrowe. Jako przykłady pojawiły się transakcje Orlenu z Saudi Aramco, sprzedaż stacji LOTOS węgierskiemu MOL-owi oraz spadek wyników finansowych stadniny w Janowie Podlaskim.

Finansowanie mediów i kampanii z pieniędzy spółek


W wystąpieniu pojawiły się zarzuty wobec wydatków spółek Skarbu Państwa na reklamę i kampanie medialne - mówca przytacza wielokrotne wzrosty płatności dla wybranych tytułów (m.in. 1900%, 1000%, 2000%) oraz przykład kampanii "Sprawiedliwe Sądy" finansowanej z funduszy spółek i szacowanej na 19 milionów złotych.

Zarzuty dotyczące nacisków politycznych


Mówca cytuje doniesienia o rozmowie w Ministerstwie Aktywów Państwowych, podczas której miało paść oczekiwanie ze strony ministra, by środki ze spółek trafiały na konto partii. Przywołał też informacje o wpłatach członków zarządu PZU na konto partyjne.

Postulat naprawy i konsekwencje


Autor projektu proponuje, by środki spółek Skarbu Państwa służyły wynagradzaniu kompetentnych pracowników i rozwojowi przemysłu, a nie finansowaniu struktur partyjnych czy obsadzaniu stanowisk kadrowych dla lojalnych działaczy. Mówca postuluje, aby spółki stały się inkubatorami dla gospodarki, nie "tłustymi kotami" władzy.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
A przystępujemy teraz do rozpatrzenia punktu 14 porządku dziennego. Jest to pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu naprawy ładu korporacyjnego w spółkach z udziałem Skarbu Państwa, druk numer 261. Proszę Państwa udających się na obrady Komisji o sprawne opuszczanie sali, a Pana posła Mirosława Suchonia proszę o przygotowanie się do przedstawienia uzasadnienia projektu ustawy. Może poczekajmy jeszcze sekundę Panie Pośle. Dziękuję. Bardzo proszę Panie Pośle. Myślę, że możemy zaczynać. Bardzo dziękuję. Szanowny Panie Marszałku, Wysoka Izbo, mam zaszczyt i z wielką radością oraz satysfakcją przedstawiam Wysokiej Izbie oraz Wam, drogie obywatelki i drodzy obywatele, projekt Klubu Parlamentarnego Polska 2053 Droga dotyczący odpolitycznienia spółek Skarbu Państwa. Tak, przede wszystkim Wam, drogie Polki i Polacy, bo jako parlamentarzysta ze wstydem przyznaję, że władza w tym państwie, że rząd, zwłaszcza poprzedniej kadencji i ta Izba przyzwyczaiły Was do nepotyzmu, malwersacji, nieporozumień, co było najkrótszą drogą na dorabianie się przez tak zwane tłuste koty. Artykuł 7 Konstytucji mówi, że organy władzy publicznej działają w granicach i na podstawie prawa. Jak było dotąd? Korupcja, nepotyzm, kolesiostwo, to wszystko rozlało się po kraju w rozmiarach wcześniej nieznanych. Tak w 2013 roku mówił Jarosław Kaczyński, a w 2015 przyszedł Jarosław Kaczyński i cała jego ekipa i zaczęła się jazda bez trzymanki. Jeśli chodzi o grabież i rozkradanie majątku w polskich spółkach, to osiągnęło skalę wcześniej niespotykaną. Chcę tylko powiedzieć, odpowiadacie za obecny deficyt zaufania obywatelek i obywateli do organów administracji publicznej. Władza to misja, a nie szansa na urządzenie sobie z kraju prywatnego folwarku. Idźmy po kolei. Afera LOTOS-u Orlen sprzedał Saudi Aramco za ponad miliard złotych, 30% udziału w rafinerii gdańskiej i udział w połowie zysku. W samym tylko pierwszym półroczu 2022 roku rafineria zarobiła 5 miliardów złotych. Ponadto Saudyjczycy uzyskali prawo VETA. Za 610 milionów dolarów PKN Orlen sprzedał 417 stacji LOTOS węgierskiemu MOL-owi. Billboardy. Finansowana przez spółki Skarbu Państwa Polska Fundacja Narodowa prowadziła polityczną kampanię Sprawiedliwe Sądy oczerniającą sądy i sędziów. Dziennikarze sugerują, że w ramach akcji na ulicach wielu miast zawisły billboardy mające przekonać Polaków do potrzeby wprowadzenia zmian w wymiarze sprawiedliwości. Kampania według doniesień kosztowała 19 milionów złotych i zapłaciły za to spółki Skarbu Państwa. Członkowie zarządu PZU przekazali w sumie 225 tysięcy złotych na kampanię Prawa i Sprawiedliwości. Jak donosiły media w Ministerstwie Aktywów Państwowych Jacka Sasina odbyła się rozmowa z niektórymi szefami państwowych spółek. Miało tam paść jasne oczekiwanie ze strony ministra, by zarobione w spółkach pieniądze przelewać na konto partii. Prezes KPZU i jej zastępcy wpłacili w październiku 2022 roku po 45 tysięcy złotych na konto partyjne PiS. Tak informuje polityka. Tygodnic sprecyzował, że pięć osób z zarządu PZU w ciągu sześciu dni od 14 do 20 października wpłaciło na konto partii Jarosława Kaczyńskiego w sumie 225 tysięcy 750 złotych. To cena politycznej lojalności. Dlaczego akurat 45 tysięcy złotych, 150 złotych? To maksymalna kwota, jaką osoba fizyczna zgodnie z przepisami może wpłacić w tym roku na partie polityczne. Nie brzmi to jak zakup stanowiska? Czym jest 45 tysięcy złotych przy tak intratnych stanowiskach? To grosze za tak niezwykle ciepłą posadkę. W 2017 roku PiS postanowił, że pomoże sympatyzującym z tą partią i sprawi, że wzbogacą się na niebotyczną skalę. Gazeta Polska codziennie w 2016 roku dostała od największych spółek państwowych o 1900% więcej niż rok wcześniej. 1900%. To już nie jest skok, tylko to jest wielka grabież. W sieci tam państwowe spółki wydały o 1000% więcej. 11 milionów wobec miliona złotych wcześniej. Z podobnego pułapu startował w 2015 roku tygodnik do rzeczy, ale jego dochody zwiększyły się tylko o 7 milionów złotych, czyli 700%. To było nagradzanie tych, którzy okraszali skandale PiS opisami niby dobrych rządów tamtej władzy. Swoista nagroda za lojalność. Czym to pachnie? Moim zdaniem komuną. Wszystko pod płaszczykiem reklamy państwowych spółek. Nie oszukujmy się. Koszty reklamy w mediach w przeciągu roku nie wzrósł o 1000%. Nie wzrósł nawet o 500%. Ale przed wyborami, kiedy PiS objął władzę głównymi reklamadowcami tygodników Gazeta Polska, w sieci, do rzeczy oraz Gazety Polskie codziennie, były spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe związane z PiS. Po wyborach, jak wskazują dziennikarze, głównymi reklamadowcami stały się spółki Skarbu Państwa, a zyski z reklam umieszczanych w propisowskich tytułach wzrosły, uwaga, o 2000%. 2 tysiące procent. To są niewyobrażalne kwoty. Stadnina w Janowie Podlaskim. Pewnie pamiętacie państwo jeszcze, jak pozbywaliśmy się Skarbu Narodowego tuż po objęciu rządów przez PiS. Stadnina cieszyła się wielką renomą i popularnością na świecie. Była znana wśród miłośników koni. Było tak do momentu, w którym PiS objął władzę. Słynne aukcje koni arabskich Pride of Poland przynosiły miliony euro wpływów. Według dziennikarzy wraz z dobrą zmianą przyszły zmiany kadrowe. I tak Stadnina koni w Janowie Podlaskim odnotowała 1,5 mln zł straty w 2017 roku. A jeszcze w 2015 roku miała, uwaga, 3,5 mln zł nadwyżki. PiS obchodził prawo i za pieniądze wszystkich Polek i Polaków. Polaków organizował sobie spotkania wyborcze, reklamował swoje rządy spoza budżetu kampanijnego. Są to niezgodne z prawem działania i łamiące równość warunków udziału w kampanii wyborczej zachowania. PiS szukał pieniędzy wszędzie. Teraz pieniądze dla spółek Skarbu Państwa będą przeznaczone na wynagrodzanie tych, którzy faktycznie cechują się kompetencjami i nie liczą na dwutorowy rozwój kariery politycznej i w spółkach Skarbu Państwa. Spółki to ma być inkubator dla polskiego przemysłu, a nie dla tłustych kotów władzy. Spółki były mocno zaangażowane w promowanie PiS, w szczególności w okresach przedwyborczych. Głównymi reklamadowcami były duże spółki Skarbu Państwa, takie jak Orlen, PZU, PKO BP itp. Co dało się zauważyć? Zamieszczona reklama promowała elementy będące jednocześnie programem Komitetu Wyborczego PiS lub i tutaj w zależności od tego jaka to była reklama, również rządu. Na przykład nowy program mieszkaniowy, Dostępność Plus itd. Układ graficzny reklamy, a w szczególności jej barwy, tożsame z barwami identyfikującymi PiS, promowanie konkretnego kandydata, który okazuje się być przypadkowym bohaterem reklamy. Dla przykładu Janusz Kowalski stał się twarzą polskich makaronów. Tutaj co prawda za pośrednictwem ministerstwa, ale zapytam, naprawdę w kraju nie mamy lepszych modeli, którzy reklamowaliby polskie produkty? To naprawdę musi być działacz partii politycznej, która przypadkiem dzierży władzę i ma dostęp do tego, do podejmowania decyzji? Idźmy dalej. Może zastanówmy się o kwalifikacjach, nad kwalifikacjami osób, którymi obsadzano te intratne stanowiska. Bartłomiej Misiewicz pełnił funkcję szefa gabinetu politycznego w MON i zasiadał w Radzie Nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojniowej, mimo braku jakiegokolwiek wyższego wykształcenia. Później pan Misiewicz pozostał z zarzutami korupcyjnymi, które dotyczą jego działalności w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. To jest modus operandi tamtej zorganizowanej grupy, która rządziła w Polsce 8 lat. Najsłynniejszy polski wójt, pan Obajtek, właściciel wielu nieruchomości, na przykład pałacu w przysiłku Borkówko, domu w Lanskoronie i wili w Łężkowicach, posiadłości we wsi Stróża, willi w Sasinie, na Kaszubach, domków letniskowych w Kopalinie, czy mieszkań w Myślenicach. Teraz zostanie nagrodzony i wysłany do Parlamentu Europejskiego z bastionu PiS za dobrą służbę na rzecz partii w Spółce Skarbu Państwa. Kolejny przykład, synowie m.in. ministra Tchórzewskiego. Karol Tchórzewski w 2016 roku został szefem Biura Analiz Zgodności Inwestycyjnej w PZU. Drugi syn został prezesem Przedsiębiorstwa Energetycznego w Siedlcach. Naprawdę rodzina na swoim opanowaliście w sposób doskonały. Ale PiS do perfekcji opanował zarządzanie ku swojej chwale mieniem publicznym nie tylko poprzez rodzinne nominacje, o których mówiłem, ale także mianowanie na stanowiska dyrektorskie oraz członków rad osób bez wymaganych kwalifikacji oraz bez pełnych procesów rekrutacji. Narzucanie i modyfikowanie celów rocznych z końcem bieżącego roku. Nadzór nad inicjatywami na bazie cząstkowych danych i ustaleń na telefon z nominowanymi dyrektorami. Brak reakcji na historycznie niskie wyniki badania zaangażowania wśród pracowników w podległych departamentach i w podległych obszarach. Wybiórcze podnoszenie wynagrodzeń wśród grupy zaufanych współpracowników. Mobbing i umniejszanie wiedzy eksperckiej wśród pracowników ze strony nominowanych dyrektorów. Niecelowe wydatkowanie środków na promocję, szkolenia, na zagraniczne wyjazdy, na przykład na Bali, Mauritius i tak dalej. Wybiórcza współpraca z wybranymi brokerami ubezpieczonymi i zaciśnianie współpracy tylko z wybranymi. No bezstronność, i to jest ważne, bezstronność we współpracy z brokerami jest podstawą zapisaną w ustawie o działalności Zakładu Ubezpieczeń. Wy nie potrafiliście uszanować nie tylko zasad, ale nie szanowaliście także przepisów prawnych, wpływając w ten sposób, w sposób dewastacyjny na majątek publiczny. To jest wasz testament, który zostawiliście Polakom. Zrujnowane spółki Skarbu Państwa, pełne politycznych nominatów, pełne tłustych kotów, które jeżeli ich odspawać, wyjął jakby nie wiadomo co się działo. Ale to nie wszystko, bo przecież w PZU wielu dyrektorów i kierowników było nominowanych ze wskazaniem politycznym i wielu dyrektorów przez to zmieniało pracę, nie godząc się na tego typu działania. Odchodzili kompetentni ludzie, którzy prowadzili tę firmę do sukcesu. Korzystaliście z budżetów marketingowych, nie na wymierne działania dotyczące spółek, ale bez kontrolnych procesów dotyczących ich wydatkowania, co często służyło, mówiąc zupełnie wprost, wyprowadzaniu pieniędzy. Zwalnialiście dyrektorów, którzy popełnili niegodziwość, jaką jest wpis w portalach społecznościowych. Kooperowaliście lub naciskaliście na współpracę ze spółkami zewnętrznymi na bazie projektów, które nie przynosiły korzyści finansowych. Później okazywało się, że to są spółki waszych politycznych kolegów. Idźmy dalej. PZU brało udział w programach akceleracyjnych szerokiego pola związanych z obszarem innowacji, ale bez żadnych korzyści dla spółki PZU i innych spółek z tej grupy. Łącznie realizowanych projektów, projekty z niepowodzeniem i projekty z sukcesami lub ich błędne raportowanie na rzecz członków zarządu ze szkodą dla PZU i brakiem możliwości wdrożenia działań naprawczych lub audytowanych. Nikogo nie obchodziło to, że były wydawane pieniądze i nie przynosiło to żadnych efektów. Projekt Polski 2053 drogi o zmianie ustawy o zarządzaniu mieniem państwowym ma na celu naprawę ładu korporacyjnego w spółkach, w których jedynym udziałowcem jest skarb państwa lub państwowa osoba prawna. Ten projekt ustawy, który dzisiaj w imieniu mojego klubu przedstawiam w Wysokiej Izbie, zakłada wprowadzenie instytucji członka niezależnego, który w Radzie Nadzorczej ma spełniać zasadę fachowości, apolityczności i który będzie wybierany przez Komitet Dobrego Zarządzania, powoływany przez stronę społeczną. Tymi, którzy będą mogli zgłaszać kandydatów na członków Komitetu Dobrego Zarządzania będą organizacje związkowe, pracodawce bądź uczelnie. Dzięki temu wprowadzimy rzeczywiście obiektywną formułę oceny kandydatów, którzy mają zarządzać państwowym majątkiem. Dzięki temu ten majątek będzie pracował najbardziej efektywnie, jak to jest możliwe, realizując te cele, które są postawione przed Komitetem Zarządzającym. Komitet Dobrego Zarządzania będzie pełnił również funkcje opiniodawcze w przypadku innych kandydatów do Rad Nadzorczych. To jest kolejny element, który zapewni profesjonalizację zarządzania tak bardzo potrzebną w tych trudnych czasach. Nie możemy odkładać tej reformy dlatego, że w wielu miejscach są jeszcze ci polityczni nominaci, ci, którzy niszczą spółki Skarbu Państwa, ci, którzy prowadzą do tego, że spółki nie pracują z maksymalną efektywnością. To niszczy polską gospodarkę dlatego, że spółki Skarbu Państwa są istotnym elementem, zwłaszcza w sektorach strategicznych. Planowane jest też wprowadzenie rejestru wynagrodzeń osób wchodzących w skład Rad Nadzorczych i zarządzających z udziałem Skarbu Państwa lub państwowych osób prawnych. Jawny rejestr ma na celu społeczną kontrolę wypłacanych wynagrodzeń we wszystkich spółkach. Dzisiaj sytuacja jest patologiczna. Partyjny nominat, który otrzymuje spółkę w ramach partyjnego układu, otrzymuje wynagrodzenie, które jest utrzymywane w tajemnicy i to jest wynagrodzenie, przy którym otrzymuje taki oto wybór. Albo idziesz do tej spółki z takim wynagrodzeniem i będziesz wpłacał do naszego partyjnego wora na kampanię wyborczą, albo nie zostaniesz powołany. Jedynym kryterium decydującym do dzisiaj o powołaniu w spółkach za poprzedniego rządu była wyłącznie lojalność polityczna i deklaracja wpłaty na fundusz partyjny. Chcemy z tym skończyć, stąd też jawny rejestr wynagrodzeń. To pierwszy krok do przywrócenia standardów w spółkach zniszczonych partykularnymi interesami PiSu. To szansa dla fachowców, którzy często nie mogą wykorzystać swojej wiedzy i doświadczenia w spółkach Skarbu Państwa bez politycznej afiliacji. Szanowni Państwo, w imieniu Klubu Parlamentarnego Polska 2050 przedstawiam ten oto projekt Wysokiej Izbie, mając nadzieję, że będzie on sprawnie procedowany, zostanie w odpowiedni sposób doprecyzowany, jeżeli jest taka potrzeba, ale później w konsensusie politycznym, ponadpolitycznymi podziałami dla dobra obywateli w interesie naszego państwa projekt zostanie przyjęty, do czego gorąco zachęcam. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo, panie pośle. Wysoka Izbo, Sejm wcześniej ustalił, że w dyskusji nad tym punktem porządku dziennego wysłucha 5-minutowych oświadczeń w imieniu klubów i 3-minutowego oświadczenia w imieniu koła. Otwieram dyskusję. Jako pierwszy zabierze głos pan poseł Marek Suski w imieniu klubu Prawo i Sprawiedliwość. Bardzo proszę, panie pośle. Panie marszałku, koalicji 13 grudnia 8 gwiazdek mam zaszczyt zaprezentować bardzo dobra reklama, koalicja 8 gwiazdek. To jest rzeczywiście, to wy, to wy macie taką koalicję, ale proszę mi nie przeszkadzać. Ja rozumiem, mam tylko 5 minut na odpowiedź na te wszystkie kłamstwa, które tu padły z tej mównicy i tą hipokryzję, jaka jest również zawarta w tej ustawie. Bo szanowni państwo, no o co chodzi, jeśli chodzi o ten projekt? No chodzi o to, jak szybko zmienić obecnych prezesów, członków zarządów, spółek na swoich, a opinii publicznej powiedzieć, że naprawiamy. No jakie to jest naprawianie, szanowni państwo, jak się wzięli za naprawianie telewizji publicznej, radia publicznego i w ogóle spółek medialnych, to to naprawianie było na zasadzie odbicia, jak to mówił Tusk, odbijemy TVP. No i pan minister podpułkownik Sienkiewicz posłał tam takich wybitnych anty- czy bezpartyjnych, czy niepartyjnych fachowców, jak na przykład pan Paweł Majcher, szef gabinetu politycznego MSWiA, w latach kiedy pan minister podpułkownik Sienkiewicz był ministrem tego resortu, szef gabinetu politycznego, całkowicie apolityczny fachowiec. A do polskiej telewizji Rada Nadzorcza, przewodniczącym Rady Nadzorczej został pan Zemła Szymański, który na swoich stronach kancelarii mówi, że wielokrotnie świadczył pomoc prawną oskarżonym o uczestnictwo w zorganizowanych w grupach przestępczych, w tym o przestępstwa narkotykowe. No to rzeczywiście zna się na sprawach dotyczących telewizji, no ale skoro jest fachowcem od obrony w przestępstwach zorganizowanych, w tym narkotykowych, to może się przydać Platformie taki adwokat. Ale, szanowni państwo, mowa tutaj jest o tym, jak dokonać tej zmiany. Najpierw powołaliście jakąś Radę do spraw spółek, tam też swoi zasiedli w tej Radzie, jakoś dziwnie związani z waszą koalicją ośmiu gwiazdek. A jeśli chodzi o tą ustawę, no niestety jeszcze dwie minuty mi zostały, to tutaj jest powiedziane w artykule 12. Osoby, które w dniu wejścia w życie niniejszej ustawy zajmują w spółkach stanowiska, obowiązane są rzecz z tych stanowisk w terminie do najbliższego walnego zgromadzenia. A w razie niezłożenia oświadczenia osoby te tracą z mocy prawa stanowiska we władzach spółki. No i to jest wyjaśnienie, w jaki sposób chcecie wyrzucić wszystkich, żeby obsadzić swoich. Ale oczywiście jeszcze tworzy się komitety partyjne dobrego zarządzania. Oczywiście dla swoich kolegów, którzy tam będą wchodzić, żeby pilnować waszych interesów. A jeżeli mówicie o tym, że tak, no tutaj będzie takie odpolitycznienie, to te różne pierwsze nominacje pokazują, że to odpolitycznienie będzie polegało na tym, że wyrzucimy dotychczasowych fachowców, a damy tam swoich. Jak czytałem niedawno w prasie, nawet z trzeciej drogi fachowcy bezpartyjni już dzisiaj odchodzą po tym, jak się okazało, że zostali powołani. No i trzecia droga powiedziała, partia 2050, że nie mogą być. No to oni powiedzieli, rezygnujemy z członkostwa, już jesteśmy bezpartyjnymi fachowcami. No tak to wygląda. No jest szefowa jednych ze struktur tej partii. No tak będzie wyglądało odpolitycznienie za te pieniądze, które tam po prostu będą zarabiać. To pewnie będzie finansowanie teraz, jak kiedyś Platforma Obywatelska miała w swojej instrukcji finansowej, że 10% za funkcję to ma wpływać na konto partii. Podaliście mnie nawet do sądu za to, no ale jak na razie, ponieważ ten dokument jest jawny, nic z tego nie wyszło, ale przekazaliście te kompetencje zarządom swoich regionów. Więc no już dokładnie nie jesteśmy w stanie sprawdzić, kto i ile wam tam daje. Ale żeby tutaj nie być gołosłownym, no to ja mam długą listę. Niestety to bym musiał chyba z godziny czytać. Robert Soszyński, burmistrz, radny sejmikus, PO, wiceprezes do strategii od niedawna właśnie w Orlenie. A polityczny zupełnie członek Platformy Władz Krajowych. Dalej Arkadiusz Bąk, na przykład był przewodniczący sejmiku wojewódzkiego, obecnie członek zarządu PGZ-u. Też był z koalicji 13 grudnia. Paweł Gągoleski, radny PO, członek zarządu PGZ-u. Został właśnie likwidatorem Radia Kielce. No tak można powiedzieć, że fachowcami od likwidacji to jesteście. Nie będziemy popierać tej ustawy, bo to jest ustawa polityczna, która ma na celu hurtem wyrzucenie wszystkich ludzi ze spółek Skarbu Państwa i zarządu i zastąpienia swoimi nominantami. Taka hipokryzja, takie oszustwo, szanowni państwo. Oni chcą po prostu zawłaszczyć państwo. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo panu posłowi. Głos zabierze teraz w imieniu Klubu Koalicji Obywatelskiej i pan poseł Zdzisław Gawlik. Bardzo proszę. Panie marszałku, panie posłanki, panowie posłowie. W zasadzie nie chciałbym tutaj się odnosić do mojego przedmówcy, ale trzeba by się nauczyć też nie tylko czytać, ale czytać ze zrozumieniem, bo to pewnie tak nie jest, jeżeli chodzi o artykuł i 12, i zmienianej ustawy, i ustawy zmieniane w tym akcie prawnym, ale mniejsza o to. Mam mówić o poselskim projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu naprawy ładu korporacyjnego w spółkach z udziałem Skarbu Państwa objętej drugiem artykułu 260.1. Ustawa ta zasadniczo zmienia przepisy ustawy z 16 grudnia 2016 roku o zasadach zarządzania mieniem państwowym. Ochrona i nadzór nad mieniem państwowym, sposób gospodarowania tym mieniem, ochrona interesów państwa w relacjach prawnorzeczowych na majątku Skarbu Państwa, a także relacje ze spółkami z udziałem Skarbu Państwa musi być stosownie do artykułu 218 Konstytucji uregulowana ustawowo. Czyli chciałem zwrócić uwagę, że my tutaj zajmując się tą ustawą, pracujemy nad swoistą ustawą w obszarze zarządzania majątkiem Skarbu Państwa, co skłania, co zmusza nas, czy powinno nas zmusić po prostu do takiej głębokiej refleksji i staranności w doborze narzędzi, które chcemy tutaj wykorzystać po to, żeby ten cel zakładany móc osiągnąć. Zmieniana ustawa zastąpuje tę ustawę z sierpnia 1996 roku, zmieniona w grudniu 2016 roku, zastąpiła ustawę z 1996 roku o zasadach gospodarowania majątkiem Skarbu Państwa. Wprawdzie ta ustawa z 1996 roku była wielokrotnie nowelizowana, ale zasadniczo trzeba zauważyć, że od 1996 roku dokonywały się w obszarze tego nadzoru nad majątkiem Skarbu Państwa zmianę o charakterze ewolucyjnym, podnosząc standard tego nadzoru. Natomiast swoista rewolucja została dokonana w grudniu 2016 roku, która w sposób zasadniczy przyniosła zmianę w wykonywaniu tego nadzoru w zakresie gospodarowania majątkiem Skarbu Państwa. To nowe wcale nie okazało się lepsze. Okazało się, że te zmiany były niekoniecznie akceptowane przez nas wszystkich, a czasami nawet, jeżeli chodzi o te informacje, które do nas docierają, skutek tych zmian był przerażający. I w zasadzie była to informacja, czy są to informacje o grupy najeźdźców czy barbarzeńców, którzy uznali za zasadne, że należy traktować majątek Polek i Polaków jak majątek swój. Ale nie chciałbym po prostu tutaj o tej historii różnych rzeczy mówić. Chcę tylko odnieść się do kwestii zmian zaproponowanych w druku 261, bo są pewne uwagi. Ja tutaj wcale nie postuluję, że należy projekt odłożyć ad acta. Nie, nad projektem trzeba pracować, bo uważam, że nadzór nad majątkiem Skarbu Państwa powinien być systematycznie doskonalony. Kilka uwag do przedstawionego projektu. Proszę zauważyć, że w tej ustawie tutaj mój wnioskodawca mówił o tym, że ona odnosi się tylko do spółek jednoosobowych Skarbu Państwa. Jest zupełnie inaczej, bo projektodawcy wprowadzają zmianę, że przepisy tej ustawy mają w wielu częściach zastosowanie do każdej spółki, której Skarb Państwa posiada jeden udział lub jedną ustawę. Ja nie chcę tutaj wracać do Konstytucji, do artykułu 23, 24, 64, bo to naprawdę w tym zakresie pewnie tak się nie da. Ja tutaj nie chcę również dyskutować, czy to narusza przepisy unijne, czy nie, bo pewnie możemy przyjąć. My mamy jednostkę interesu publicznego w swoich przepisach zdefiniowaną. Jest to zgodne ze standardem unijnym. Skoro chcemy zrobić coś więcej, to teoretycznie możemy zrobić, tylko pytanie, czy będzie to zgodne z przepisami naszej Konstytucji. Należy zastanowić się nad tym, czy jest sens zastosowania przepisów tej ustawy o nadzorze nad majątkiem Skarbu Państwa w sytuacji, gdy Skarb Państwa posiada jeden udział, czy jedną akcję. Projekt przewiduje również sztywne regulacje w zakresie składów Rady Nadzorczej Skarbu Państwa. Proszę Państwa, to jest niesamowicie niebezpieczne. To może wprowadzić nie tylko destabilizację, ale uniemożliwić funkcjonowanie spółek Skarbu Państwa. Jeżeli okaże się, że braknie z jakiegoś powodu jednego członka Rady Nadzorczej, a jak skład jest sztywny, to Rada nie pracuje. Ciała niezbędnego dla funkcjonowania spółki nie ma. To również należy się nad tym zastanowić, gdzie tu jest sens. Oczywiście w historii funkcjonowania spółek Skarbu Państwa były takie zdarzenia, że w statutach była spółka, miała sztywno określony skład Rady czy Zarządu i okazało się, że kłopot był potężny. Myślę, że refleksja jest tutaj również potrzebna. Znosi się, proponuje się zniesienie Rady ds. Spółek powołanej w grudniu 2016 roku, a równocześnie proponuje się powołanie Komitetu Dobrego Zarządzania. Zwykle zburzenia jednego pomnika i budowania nowego pieniędzy nikomu nie przybywa. Ale zwracam uwagę na przyznanie nadzwyczajniej szerokiej kompetencji komitetowi, który naprawdę przejmuje kompetencje Prezesa Rady Ministrów i Ministra Właściwego ds. Aktywów Państwowych, którzy konstytucyjnie za ten nadzór są odpowiedzialni. W skład kamitetu również te swoiste kuriozum miałyby wchodzić także osoby, które są powoływane przez przedstawicieli organizacji związkowych. Ja przypomnę pakt o przedsiębiorstwie państwowym z początku lat 90., gdzie pewne prawa udziału pracowników w organach korporacyjnych, w zarządzie i Radzie Nadzorczej zostały już zagwarantowane. Czyli w zasadzie my, przyjmując tego typu założenia, może się okazać, że tak naprawdę o składzie Rady Nadzorczej w skrajnym przypadku będą decydowali pracownicy tych spółek. Co jeszcze? Jeżeli mówimy o sprawności zarządzania, to trudno sobie wyobrazić, żeby Komisji Skarbu Państwa, mniej czy bardziej ważnej, przyznawać prawo weta do propozycji prezesa Rady Ministrów co do obsydzania tego Komitetu Dobrych Praktyk. W końcu może się okazać, że niby mamy ciało, bez którego nie da się powołać zarządu spółki, nie da się powołać Rady Nadzorczej spółki, a de facto to ciało tak naprawdę w konsekwencji nie istnieje.