Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Michał Wawer: Ostrzeżenie przed skutkami Europejskiego Zielonego Ładu

Michał Wawer: Ostrzeżenie przed skutkami Europejskiego Zielonego Ładu

Michał Wawer w Sejmie skrytykował Europejski Zielony Ład jako rewolucyjną i szkodliwą wizję oraz wezwał rząd i premiera do wyjaśnień w sprawie kosztów dla Polaków. Wawer wskazał na konkretne skutki — zakaz rejestracji aut spalinowych od 2035 r., system ETS-2, zmiany w rolnictwie i dyrektywę EPBD, którą ocenił jako wymagającą remontu 83% budynków i kosztującą 1,5 bln zł.

Najważniejsze zarzuty


- Wawer określił Europejski Zielony Ład jako nową rewolucyjną wizję Unii, zmierzającą do neutralności klimatycznej do 2050 r., której realne znaczenie jest według niego niejasne. Podkreślił, że pakiet przynosi kolejne regulacje niemal co miesiąc lub tydzień.

Skutki dla transportu i gospodarstw domowych


- Wskazał na planowany zakaz rejestracji samochodów spalinowych od 2035 r. oraz nowe opłaty i podatki, które mają dotknąć właścicieli starszych aut i pogłębiać wykluczenie transportowe mieszkańców obszarów słabo skomunikowanych. Zwrócił uwagę na prognozowany wzrost kosztów budowy domu jednorodzinnego o około 100 tys. zł.

Wpływ na rolnictwo i handel żywnością


- Zwrócił uwagę, że zmiany w rolnictwie oznaczają wyższe wymogi i wyższe ceny żywności. Jednocześnie krytykował otwieranie rynku dla importu żywności z krajów, które jego zdaniem nie spełniają tych samych standardów klimatycznych, wskazując na import z Ukrainy i Ameryki Południowej.

Szacunki kosztów i konsekwencje budżetowe


- Wawer przytoczył szacunki mówiące o konieczności wyremontowania 83% istniejących budynków oraz koszcie dyrektywy EPBD dla Polski na poziomie 1,5 bln zł, co porównał do dwukrotności rocznego budżetu państwa. Zaznaczył, że realizacja tych wymogów miałaby poważne skutki dla finansów publicznych i standardu życia obywateli.

Wezwanie do rządu


- W wystąpieniu zażądał od rządu i premiera informacji, ile będzie kosztował Europejski Zielony Ład dla Polaków i jakie działania rząd zamierza podjąć, by złagodzić jego skutki.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
I przechodzimy do rozpatrywania kolejnego punktu porządku dziennego, to jest szesnasty punkt do informacji bieżącej. Przypominam, że na obecnym posiedzeniu Sejmu zostanie rozpatrzona informacja w sprawie warunków okoliczności przyjęcia przebiegu negocjacji przewidywanych skutków Europejskiego Zielonego Ładu, o której przedstawienie wniósł Klub Poselski Konfederacja. Przypominam również, że przedstawienie uzasadnienia wniosku przez posła przedstawiciela wnioskodawców nie może trwać dłużej niż 5 minut, a udzielenie odpowiedzi przez przedstawiciela Rady Ministrów dłużej niż 10 minut. Wystąpienia posłów w dyskusji nie mogą trwać dłużej niż 2 minuty. Na zakończenie dyskusji głos zabierają kolejno przedstawiciel wnioskodawców oraz przedstawiciele Rady Ministrów. Wystąpienie przedstawiciela wnioskodawców nie może trwać dłużej niż 5 minut, a wystąpienie przedstawiciela Rady Ministrów dłużej niż 10 minut. Marszałek Sejmu może wyrazić zgodę na wydłużenie wystąpienia przedstawiciela Rady Ministrów. Czas przeznaczony na rozpatrzenie punktu Informacja Bieżąca nie może być dłuższy niż 90 minut. Proszę o zabranie głosu przedstawiciela wnioskodawców pana posła Michała Wawera. Panie Marszałek, Wysoka Izbo. Europejski Zielony Ład to jest coś więcej niż kolejny szkodliwy unijny projekt, kolejna regulacja, która jest nam z Brukseli przesyłana do taśmowego przyjęcia w polskim Sejmie. Europejski Zielony Ład to jest nowa rewolucyjna wizja tego, jak w ogóle Unia Europejska ma wyglądać i czemu ma służyć. Pierwszym naczelnym punktem tego projektu jest cel jaki sobie postawili eurokraci, a tym celem jest neutralność klimatyczna Unii Europejskiej do roku 2050. Nikt nie wie co to dokładnie znaczy. Jest to pewną aspiracją, która jest wprost wyrażona na stronach internetowych Unii Europejskiej, że Bruksela aspiruje do tego, żeby Europa, tutaj już poszerzają Unię Europejską na cały kontynent, była pierwszym zeroemisyjnym kontynentem w historii świata. Jak to się w praktyce przekłada? Na jakie konkretne regulacje w ciągu tych ostatnich pięciu lat realizacji Europejskiego Zielonego Ładu się to przełożyło? Lista jest długa i niemal co miesiąc, jeśli nie wręcz co tydzień do tej listy dochodzą kolejne punkty. Wymieńmy kilka. Zakaz rejestracji samochodów spalinowych od 2035 roku i nowe opłaty, podatki, limity dla właścicieli samochodów spalinowych. Zwłaszcza tych starszych, zwłaszcza tych bardziej dostępnych dla osób mniej zarabiających, co powoduje postępujące wykluczenie transportowe najbiedniejszych Polaków, tych, którzy mieszkają w miejscach, gdzie ani pociąg, ani autobus nawet nie dojeżdża. To, co najbardziej znane, najbardziej się kojarzy z Europejskim Zielonym Ładem, czyli zmiany w rolnictwie. Wyższe wymogi, wyższe ceny żywności. Nie przeszkadza wprowadzanie tych wymogów pseudoklimatycznych. Jednocześnie dopuszczać masowego importu żywności z Ukrainy, z Ameryki Południowej, z krajów, które oczywiście w żaden sposób tych klimatycznych wymogów nie spełniają. Ale Unia Europejska szeroko otwiera im granice. Problem ma tylko z tym, co robią rolnicy polscy i europejscy. System ETS-2, czyli nowe unijne podatki, które już niedługo zobaczymy w cenie paliwa, w cenie ogrzewania. No i wreszcie królowa całego Europejskiego Zielonego Ładu wszystkich tych reform, czyli dyrektywa wywłaszczeniowa EPBD. Rozporządzenie, które nakłada obowiązek, żeby do roku 2050 wszystkie budynki w Unii Europejskiej były zeroemisyjne. A to się, Szanowni Państwo, przekłada na, jak wyliczają instytucje eksperckie, konieczność wyremontowania 83% istniejących w Polsce budynków, żeby ten utopijny cel osiągnąć. Wprowadzenie w życie dyrektywy wywłaszczeniowej oznacza, że koszt budowy domu jednorodzinnego w Polsce urośnie o kolejne 100 tysięcy złotych. I analogicznie wzrosną koszty budowy oczywiście także mieszkań. Eksperci szacują, że koszt dyrektywy EPBD dla Polski wyniesie 1,5 biliona złotych. To jest, Szanowni Państwo, żeby to lepiej zobrazować, dwukrotność rocznego budżetu Polski. Czyli gdybyśmy na dwa lata zawiesili funkcjonowanie państwa polskiego, żadnych pensji dla nauczycieli, żadnej ochrony zdrowia, żadnego wojska, żadnej administracji publicznej, wszystkie pieniądze z podatków i pożyczek, które brane są w tych gigantycznych deficytach, które obecnie są przyjmowane, były gromadzone, to dwa lata takiego funkcjonowania zajęłoby zebranie pieniędzy wystarczających, żeby to, co wprowadza dyrektywa wywłaszczeniowa, można było wprowadzić w życie. I wiele, wiele innych. To jest tylko próbka tego, co obejmuje Europejski Zielony Ład. Kto za tę katastrofę odpowiada? Odpowiedź jest dwojaka. Pierwszą osobą jest premier Mateusz Morawiecki, który w grudniu 2019 roku w imieniu Polski posłusznie i pokornie podpisał się pod decyzją Rady Europejskiej, żeby Europejski Zielony Ład wprowadzić w życie. Drugim premier Donald Tusk. Obecnie premier, wówczas w listopadzie 2019 roku, tuż przed tym niechlubnym szczytem Rady Europejskiej, przewodniczący tejże Rady Europejskiej, czyli człowiek, który tę ofensywę przygotował i bezpośrednio za nią odpowiada, a następnie po listopadzie 2019 przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej, czyli człowiek, który odpowiadał za to, że kolejne elementy Europejskiego Zielonego Ładu zdobywały większość w organach unijnych i były przyjmowane w formie dyrektyw i rozporządzeń. I to właśnie do premiera Tuska się zwracamy w osobie, jak rozumiem, kogoś z ministrów lub pani minister, osoby, która chyba wyciągnęła najkrótszą słomkę na ostatniej Radzie Ministrów. Więc do tej osoby się zwracamy o opowiedzenie Polakom, ile będzie kosztował Polaków Europejski Zielony Ład, o ile Polacy zbiednieją i co rząd Platformy zamierza w tej sprawie zrobić. Dziękuję bardzo. Dziękuję panu posłowi. Słomkę wyciągnął ktoś inny. Proszę o udzielenie odpowiedzi. Sekretarza Stanów w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, pana Adama Nowaka. Dziękuję bardzo pani marszałek, wysoka izbo, szanowi państwo ministrowie. Jak ministerstwo rolnictwa, to wiadomo, że słomka. Natomiast co do pytania zadanego przez grupę posłów, to jako pierwsze odpowiedzi udzielimy z zakresu Europejskiego Zielonego Ładu dla Rolnictwa, bo w uzasadnieniu właśnie te pytania panowie posłowie i tu pan poseł, wnioskodawca w pierwszym rzędzie w głównej mierze zadali. Natomiast pani przedstawicielka Ministerstwa Klimatu i Środowiska w tej części pozostałej. Międzyeuropejski Zielony Ład, wysoka izbo jest pakietem inicjatyw politycznych dużo szerszych, dotyczących nie tylko rolnictwa, które faktycznie, jak poseł, reprezentant wnioskodawców zaznaczył, są skierowane w celu transformacji, zmiany Unii Europejskiej w kierunku ekologicznym, transformacji ekologicznej i osiągnięcia neutralności klimatycznej. Natomiast na wstępie chciałbym zaznaczyć, że w obszarze Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi Strategia Europejskiego Zielonego Ładu oparta jest o te najważniejsze strategie. Pierwsza z nich to strategia od pola do stołu, druga to strategia na rzecz bioróżnorodności oraz strategia glebowa. I w tych dokumentach znalazły się właśnie te ambitne, odnoszące się do rolników cele, dotyczące redukcji stosowania pestycydów, antybiotyków, zwiększenia udziału rolnictwa ekologicznego, czy osiągnięcia zdrowia gleb na terenie Unii Europejskiej do roku 2050. Odnoszą się one w pierwszym rzędzie do rolników jako do producentów żywności, do tych, którzy troszczą się o ziemię, którzy gospodarują, ale w sposób pośredni, w prostym przełożeniu odnoszą się również do wszystkich europejskich i nie tylko konsumentów, którzy korzystają właśnie z produkcji rolnej, zarówno tej bezpośredniej, jak i tej przetworzonej, produkowanej przez europejskich rolników. I tu chciałbym zauważyć, że Polska, zarówno poprzednicy polityczni, poprzedni rząd uczestniczący w negocjacjach politycy, jak i obecnie, zwracamy uwagę, że wymagania europejskiego zielonego ładu w odniesieniu do rolników muszą być ambitne, ale możliwe do osiągnięcia nieograniczające możliwości odpowiednich dochodów, dochodowości rolnictwa, dające możliwość bezpieczeństwa również w tym wymiarze socjalnym dla gospodarstw rolnych. Dlatego chciałbym zauważyć, że w głównej mierze założenia Europejskiego Zielonego Ładu w obszarze rolnictwa uwzględnione są w Krajowym Planie Strategicznym, w tym obszarze ekoschematów, czyli rozwiązań dobrowolnych i dodatkowo płatnych. I na ten cel rocznie przeznaczona jest kwota niespełna 3,5 mld zł właśnie w drodze tych ekoschematów. Chciałbym zauważyć, że bardzo aktywni byliśmy również na polu rozporządzenia dotyczącego środków ochrony roślin dyrektywy SUR, gdzie wyrażony został przez stronę polską zdecydowany sprzeciw wobec proponowanych rozwiązań, czyli tego odgórnego ustalenia skali redukcji środków ochrony roślin i odniesieniu do różnych krajów członkowskich Unii. I tu Komisja Europejska wycofała swój wniosek legislacyjny w tym zakresie. Zgłaszaliśmy negatywne stanowisko wobec projektu rozporządzenia w sprawie odbudowy zasobów przyrodniczych, ponieważ zawierał bardzo restrykcyjne przepisy względem rolnictwa, m.in. te dotyczące odbudowy ekosystemów rolniczych przez obowiązkowe nawodnienia. To zresztą te punkty były też przedmiotem środowej dyskusji na posiedzeniu Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. To dotyczyło ograniczeń, dotyczyłby ten zapis ograniczeń lub wyłączenia z produkcji nawet 700 tys. hektarów w Polsce i te rozwiązania na tym etapie w życie nie wchodzą. I to, co najważniejsze, o czym pan poseł, posłowie wnioskodawcy zapytali, kwestie ugorowania. I tak, ugorowanie ten gałek ósmy, tak zwany gałek ósmyk, do tej pory obowiązkowy na poziomie 4% w każdym gospodarstwie rolnym, w tej chwili będzie rozwiązaniem dobrowolnym, dodatkowo płatnym na poziomie 563 zł za każdy hektar, nie więcej niż 4% powierzchni gospodarstwa. I Polska, wprowadzając ten ekoschemat, który jest obecnie w tej drodze legislacyjnej, wypełniła wymóg Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego w tym zakresie. Odpowiedni projekt ustawy, jak wskazałem, jest już przekazany do Sejmu. Komitet Monitorujący Krajowy Plan Strategiczny zatwierdził te zmiany. Również uproszczona na bazie tych przepisów zostanie norma dotycząca obowiązku utrzymania okrywy glebowej. I tutaj państwo członkowskie będzie miało swobodę w decydowaniu, w jakim okresie ustanowić obowiązek utrzymania tej okrywy glebowej, a także wraz z wejściem tych przepisów rolnicy będą mieli wybór, czy stosować dywersyfikację upraw, czy zmianowanie. I to był tak zwany gałek siódmy. Natomiast to, co jest też ważne w kontekście mniejszych gospodarstw, o niższym poziomie mechanizacji, o też innej specyfice produkcji, to to, że gospodarstwa małe, czyli poniżej 10 hektarów, użytków rolnych zostaną całkowicie zwolnione z kontroli i sankcji za niespełnianie tych poszczególnych warunkowości. Zatem, szanowni panowie posłowie, wnioskodawcy, Wysoka Izbo, to jest ten obszar rolny dotyczący Europejskiego Zielonego Ładu, który w ostatnich miesiącach został na korzyść rolników zredukowany, zniwelowany, tak aby z jednej strony osiągnąć te ambitne cele, których realizacja była wymagana może zbyt restrykcyjnymi i ambitnymi celami politycznymi, zapisami od odpowiednich programów. Natomiast w toku też tych dyskusji również, to są jedne z uwag, o czym państwo doskonale wiedzą, zgłaszane przez rolników na protestach, zostały złagodzone i tutaj była aktywna postawa w tym zakresie zarówno ministra rolnictwa i rozwoju wsi, pana ministra Czesława Siekierskiego, jak i pana premiera, bo warto nadmienić, że poza tymi negocjacjami na szczeblu, a bardzo dobrze, panie pośle, że pan przypomniał, faktycznie minister do spraw europejskich, tutaj obecny Adam Szłapka, szef stałego przedstawicielstwa przy Unii Europejskiej, pan ambasador Piotr Serafin, również w tym aspekcie byli aktywni i ten dialog był... i ten dialog był prowadzony, czego efektem są konkretne zmiany legislacyjne na korzyść polskich rolników, nie stanowiące negatywnych skutków dla konsumentów, ale będące korzystne dla polskiej gospodarki. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję panu ministrowi i informuję, że zgłosili się posłowie do dyskusji. Posłów jest 44, więc chciał... Informuję, że zgłosili się posłowie. Pani minister nie jest zgłoszona wcześniej, więc przechodzimy do dalszego procedowania. Wysoka Izbo informuje, że zgłosili się posłowie do dyskusji. Osób zapisanych do dyskusji jest 44. Wyznaczam czas jedną minutę, bo mam nadzieję, że wszyscy państwo wspólnie wyrażą na tą minutę zgodę, żebyśmy byli solidarni i wszyscy się... Nie, nieprawda. Pytam teraz państwa, jeśli chcecie być solidarni i żeby wszyscy posłowie, którzy zapisali się do głosu, jeśli wyznaczamy jedną minutę, to wszyscy się zmieszczą. Jeśli dwie minuty, no to około trzydziestka tylko. Z reguły idziemy w stronę tej solidarności, więc bardzo proszę o to państwa. Dobrze, to niech będzie minuta, ale nie będę zrzucać państwa, mówiąc kolokwialnie, kolokwialnie z Mównicy i będę przerzucać do półtorej. Dobrze? Może tak być? Ja zawsze dotrzymuję słowa. Jeśli ktoś z państwa jeszcze chce się dopisać do głosu, to jest ten czas, ponieważ zamykam listę mówców i otwieram dyskusję. Pierwszy do głosu zapisany jest pan poseł Paweł Sałek, Prawo i Sprawiedliwość. Bardzo proszę. Szanowna Pani Marszałek, Panie Minister, Panie Ministrze, Wysoka Izbo. Minuta, więc trzeba się spieszyć. Pierwsza sprawa to jest, szanowni państwo, taka, że zgodnie z postanowieniami konwencji klimatycznej, trzeba przypomnieć to, stroną tej konwencji jest Polska. W momencie wejścia do Unii Europejskiej byliśmy już stroną tej konwencji, podpisywaliśmy jako państwo, które nie było członkiem Unii Europejskiej i warto o tym pamiętać. Kolejna, szanowni państwo, sprawa w tej dyskusji wielkiej klimatycznej, o której dzisiaj teraz rozmawiamy w informacji bieżącej. Bardzo ważny dokument, czyli porozumienie paryskie z 2015 roku, wielki sukces, świętej pamięci pana profesora Szyszko i pani premier Beaty Szydło. Podpisanie tego porozumienia, które w ujęciu europejskim jest niezrozumiałe, dlatego, że w ujęciu europejskim mówimy o dekarbonizacji, czyli usunięciu wszystkich węglowodorów z użytkowania w wytwarzaniu miksu energetycznego. Natomiast porozumienie paryskie mówi o tym, że świat i państwa członkowskie mają się rozwijać, a ma być to robione w sposób zrównoważony, bo każdy ma prawo zwiększać swoje PKB. Muszę dalej mówić, panie marszałek, przepraszam najemocniej. Więc pamiętajmy o tym, bo tam mówimy o bilansowaniu emisji, a nie o dejściu od węglowodorów. Kolejna rzecz, szanowni państwo, warto przypomnieć, konkluzje z 2014 roku przyjęte przez rząd Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, gdzie wówczas cel 40% redukcji gazów cieplarnych dla Unii Europejskiej był zapisany co najmniej. Co najmniej. Więc jeśli mówimy o Nowym Zielonym Ładzie, to tam jest źródło i początek tych wielkich ambicji klimatycznych. Kolejna rzecz, wtedy sektor rolnictwa, bo mówimy o Nowym Zielonym Ładzie, tutaj panowie posłowie mówili o pod kątem rolnictwa. Przecież sektor rolnictwa został wprowadzony do europejskiej polityki klimatycznej w roku 2013, w tak zwanym trzecim okresie rozliczeniowym europejskiej polityki klimatycznej. Przepraszam, panie Marszałek, muszę dokończyć jeszcze. Więc pamiętajmy o tym, że wtedy właśnie rolnictwo znalazło się, za czasów Platformy Obywatelskiej i PSL-u znalazło się w europejskiej polityce klimatycznej, a dzisiaj mamy taką konsekwencję. Kolejna rzecz, która dzisiaj była wymieniona w ramach Nowego Zielonego Ładu, restoration, czy rozporządzenie odbudowy zasobów przyrodniczych. Bardzo dziękuję, panie pośle, to już ponad dwie minuty. Trzeba odbudowywać zasoby przyrodnicze w Europie Zachodniej, gdzie siedliska są zdegradowane, a nie w Polsce. To rozporządzenie nas nie powinno dotyczyć ze względu na nasze lasy, które okazuje się, że państwo w imię wielkich haseł ochrony przyrody chcą doprowadzić do ruiny nie tylko ekonomicznej, ale także związanej z różnorodnością biologiczną. Panie pośle, bardzo dziękuję. Jest pan bardzo nie w porządku w stosunku do innych parlamentarzystów zapisanych do tego punktu. Bardzo nie w porządku. Dziękuję, panie marszałek. Dwie i pół minuty. Ostatnie pozdrowienie. Daszbór. Zapraszamy pana posła Adama Dziedzica, Polskie Stronnictwo Ludowe, Trzecia Droga. Piotr Głowski. Przepraszam bardzo. Piotr Głowski. Tak, tak. Pana Piotra Głowskiego, Koalicja Obywatelska. Pani marszałek, Wysoka Izbo, w maju 2021 roku mogliśmy usłyszeć. Odrzucanie Europejskiego Nowego Ładu oznaczałoby ustawienie się na marginesie innego rodzaju kłopoty. To plan, w którym warto uczestniczyć nawet za pewną cenę. Mówił wtedy wicepremier, szef PiS Jarosław Kaczyński. Zielony Ład to nie tylko rolnictwo, ale rolnictwo to ważna część tego projektu. I w grudniu 2021 było, można przeczytać w PiS, pana komisarza Wojciechowskiego z PiS, który ówczas pisał tak. W sprawie rolnictwa to nie ja jadę na fali Unii Europejskiej. Unia Europejska jedzie na mojej fali. Zielona reforma wspólnej polityki rolnej powstała w Warszawie i nazywała się najpierw programem rolnym PiS. Reforma WPR, czyli wspólnej polityki rolnej, jest z tym programem w 100% zgodna i bardzo dobra dla polskich rolników. Dzisiaj tamte decyzje są sierotą. Nie mają ani ojca, ani matki. Nawet jak posłucha się obecnie niektórych polityków, to przyszły na świat wbrew rodzicom. Ja chciałbym powiedzieć, że ja nie jestem przeciwnikiem. Ja jestem zwolennikiem czystego środowiska, ochrony ziemi, przeciwdziałania zmianom klimatu, ochrony Polaków przed ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi. Ale jestem przeciwnikiem hipokryzji. Jestem przeciwnikiem traktowania wyborców jako posiadaczy pamięci o podobnej dotej, która miała rybka Nemo. Za decyzje polityczne należy brać odpowiedzialność, a jak się popełniło błędy, to je naprawiać. Zapraszam pana posła Adama Dziedzica teraz w Polskie Stronnictwo Ludowe Trzecia Grodka. Pani Morszek, Wysoka Izbo, działaniem komisarza Wojciechowskiego wprowadzono m.in. Zielony Ład, zwany chyba degrengoladą. Największe zło, źródło kryzysu, protesty w Europie, w Polsce, frustracja, wręcz wściekłość rolników, gdyż zafundowano im przy okazji kosz problemów. I tak to na dzień dzisiejszy wygląda. Wspólna polityka rolna opierała się bowiem na zasadzie, że rolnicy z jednej strony zgadzali się na ograniczenia sposobu produkcji żywności, obniżającej konkurencyjność, czego przykładem były reguły rolno-środowiskowe i ekologiczne, ale z drugiej strony podlegali ochronie na wspólnotowym rynku. Niestety to zostało zaburzone. Czyli obowiązki ograniczenia dalej obowiązują, ale ochronę odrzucono. Rolnicy się z tym nie zgadzają. I my też mówimy stanowcze nie. Dlatego postuluję o przywrócenie pełnej ochrony naszego rynku i konsultację w tej sprawie ze środowiskami rolniczymi, ale teraz całkowitej rezygnacji z obowiązku ograniczenia produkcji w ramach normy związanej z ugorowaniem, rezygnacji z restrykcji zasad stosowania środków ochrony roślin w ramach dyrektywy o zrównoważonym stosowaniu środków ochrony roślin i zwolnieniu gospodarstw do 10 ha z obowiązku warunkowości. Ponadto pragniemy jeszcze zauważyć jedną kwestię, że rolnicy, którzy dostali zaliczki w ramach dopłat obszarowych z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolniczej, a potem płatność końcowa okazała się o kilka złotych lub nawet kilkadziesiąt groszy niższa, podlegają obecnie windykacji. Czyli dochodzi do sytuacji takiej, w której koszt koperty jest większy niż kwota, którą się windykuje. Dziękuję bardzo. To należy zmienić. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję i zapraszamy pana posła Tadeusza Tomaszewskiego, Kruplebica. Nie widzę. Zapraszam pana posła Grzegorza Brauna, Konfederacja. Szczęść Boże, rodacy i ratuj się kto może, kiedy rząd idzie w zaparte i jedzie na nas tym kombajnem eurokołchozowym, który ma zaorać polskie rolnictwo, ma zasypać polskie górnictwo i ma wywłaszczyć powszechnie Polaków z ich nieruchomości pod pretekstem docieplania, termomodernizacji. I pan, panie ministrze, idzie w zaparte. I to jest zwyczajny faszyzm. Panie ministrze, historyczne doświadczenia przekonują nas, że totalniackie rozwiązania w XX wieku mające barwę brunatną czy czerwoną, to uwaga, na co dzień wcale nie były jakieś hordy strasznych esesmanów i NKW-dystów, czekistów, tylko to byli tacy mili ludzie jak pan, implementujący rozmaite normy, które przychodziły z góry. Jak pan czy panie, które siedziały w tym tramwaju rządowym jeszcze parę miesięcy temu, ale godziliście się na to wszystko. Precz, precz z Eurokołchozem. Właśnie dlatego, że Europa, chcielibyśmy, by przetrwała i Polska, i naród polski, dlatego precz z Eurokołchozem. Polecam lekturę. Polecam lekturę pani marszałek przede wszystkim. Państwowy Instytut Geologiczny przewiduje, że kończy się ocieplenie klimatu i niedługo zacznie się ochładzać. Niedługo to oczywiście jest perspektywa dekad, ale ponieważ cała ta wasza eurokołchozowa doktryna jest oparta na bredni walki z emisją dwutlenku węgla, bez której to emisji próżno by marzyć o takiej pięknej wiośnie, jak w roku 2024. Dziękuję bardzo, panie pośle. Nie było bez dwutlenku węgla fotosyntezy. Więc przeczytajcie sobie, że Państwowy Instytut Geologiczny mówi, że właśnie wahadło się wychyla. Panie pośle, nie chcę panu wyciszać mikrofonu. Minęły dwie minuty. Bardzo dziękuję, panie marszałek. Minęły dwie minuty. Koniec ocieplenia klimatu. Niedługo zacznie się ochładzać. Dziękuję. Zapraszam pana posła Roberta Telusa, Prawo i Sprawiedliwość. Panie marszałek, wysoka izbo, państwo ministrowie. Myślę, że ta cała hipokryzja związana z lewackim Zielonym Ładem kiedyś wyjdzie na jaw i wszyscy się dowiemy, jak zachowywało się europosłowie partii w Polsce rządzącej. 15 stycznia 2020 roku delegacja Prawa i Sprawiedliwości była jedyną delegacją, która zagłosowała przeciwko Zielonemu Ładowi. A zagłosowali tacy posłowie jak Bartosz Ałkowicz, Jarosław Duda, Andrzej Wicheliński, Danuta Hübner itd. Panie ministrze, proszę powiedzieć prawdę. Za którego rządu odeszli Zielony Ład, to znaczy Unia Europejska z 10% na 4% ugorowania i zawiesiły na 23 rok i na 24 rok. Kto to wywalczył? Kto wywalczył odejście od 50% używania pestycydów? Który rząd wywalczył odejście od pestycydów? A hipokryzja polega na tym, że dzisiaj rolnicy drugi miesiąc protestują. A w tym samym czasie, drodzy Państwo, w tym samym czasie, pani Róża Tun, europosłanka partii rządzącej, grupy partii rządzącej zagłosowała za gruntami zalewowymi. Co to znaczy za gruntami zalewowymi? To znaczy, że w Polsce 600-700 tys. hektarów użytków rolnych będzie zalanych. To jest właśnie Zielony Ład i to jest wasza hipokryzja, którą wy cały czas wprowadzacie. Zielony Ład to jest program partii Webera, którą Donald Kulski wprowadzał w Unii Europejskiej, a dziś wprowadza w Polsce. Dziękuję bardzo. Zapraszam pana posła Artura Błądskiego, Koalicja Obywatelska. Panie Marszałek, Wysokójstwo. Panie pośle Braun, to mówi pan, że będzie się ochładzało? To straszne, bo ja zainwestowałem w ośrodek nad morzem, miało się ocieplać. Nie ociepla się. Pan mówi, że będzie się ochładzać. Czyli do góry trzeba jechać. Panie pośle, szanowny panie ministrze, w Zielonym Ładzie, o którym toczy się najostrzejsza debata ostatnich miesięcy, a na który zgodził się poprzedni rząd, czyli rząd PiSu, są też pozytywne aspekty. Są też pozytywne aspekty. A sprawdzają się one głównie do przedstawienia krajów Unii Europejskiej na czystszą, bardziej nowoczesną, ekologiczną i dającą lepsze, czytaj, lepiej płatne miejsca pracy w gospodarce. Ja chcę zapytać konkretnie jeden z zapisów Zielonego Ładu o poprawę energooszczędności naszych domów i mieszkań. Jeszcze parę lat temu wszyscy przekonywali, że ogrzewanie gazem jest przyszłością. To czyste, ekologiczne źródło ciepła. Dzisiaj niestety to mit. Co z ludźmi, którzy przebudowali całą instalację, wydali ostatnie oszczędności na tę inwestycję? Całą instalację swoją domową? Jaki plan ma Ministerstwo na te gospodarstwa domowe? Czy będą kwalifikowały się do nowych form wsparcia? Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję. Zapraszam pana posła Mirosława Suchonia. Nie widzę. Zapraszam pana posła Michała Pyrzyka, Polskie Stronnictwo Ludowe, trzecia droga. Dziękuję. Szanowna pani marszałek, wysoka izbo. Europejski Zielony Ład, i to nie tylko na tej sali, budzi wiele kontrowersji. Są one polityczne, co może wydawać się naturalne, ale także te o charakterze bardzo i czysto merytorycznym. Związane są one przede wszystkim z obawami ludzi, ale także z przewidywanymi, niekoniecznie pozytywnymi skutkami gospodarczymi. Tak naprawdę opinia publiczna usłyszała o Zielonym Ładzie podczas protestów rolniczych, ale zapisy dotyczące rolnictwa to jedynie część tego programu, a większość z nich, większość z tych zapisów wkracza w sferę życia i funkcjonowanie całych społeczeństw państw członkowskich. Największe wątpliwości, największych strach budzą te ostatnie ustalenia i zapisy dotyczące budynków mieszkalnych i obowiązków ich właścicieli. Moje pytanie nawiązuje do tego, do kiedy i na czyj koszt istniejące budynki mieszkalne muszą zostać przekształcone w zeroemisyjne i czy jest to obowiązek bezwzględny i nieodwracalny. Mówię bezwzględny i nieodwracalny, bo można odnieść wrażenie, że Unia Europejska coś ustala, czasami coś niemożliwego na wysokim poziomie do zrealizowania, a potem w zależności od natężenia protestów patrzy na ile, do jakiego poziomu może się bezpiecznie z tych ustaleń wycofać. Dziękuję bardzo. Zapraszam pana posła Witolda Tłumanowicza, Konfederacja. Panie Marszałek, Wysoka Izbo, Europejski Zielny Ład to w istocie unijny plan zagłady polskiego rolnictwa, katastrofa dla polskiej gospodarki i skok na kasę Polaków w imię religii klimatyzmu na zlecenie różnych lobbystów. Nie mam złudzeń co do uniofanatycznej polityki obecnego rządu i przy okazji zapytam, jaki obecnie jest cel klimatyczny realizowany przez ten rząd i czy jest on na poziomie 90% redukcji. Zdumiewiam mnie jednak w skalach hipokryzji PiS i żyrantów rządu Mateusza Morawieckiego. Przypominam, że to wy głosowaliście za Urszrą von der Leyen, która... ... ... ...