Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Sejm RP: Minister o proteście rolników i postulatach wobec KE

Sejm RP: Minister o proteście rolników i postulatach wobec KE

Sejm RP przekazał informację, w której minister przedstawił przyczyny protestu rolników oraz działania resortu rolnictwa. Minister zaapelował o przejrzystość Komisji Europejskiej i ograniczenie wymogów Zielonego Ładu, które – jego zdaniem – obciążają producentów rolnych.

Najważniejsze ustalenia


Minister przypomniał, że jednym z pierwszych działań resortu było porozumienie z protestującymi na granicy w Medyce i zawieszenie blokady przed wigilią. Wskazał też, że po interwencjach rządu Komisja Europejska wycofała się z ograniczenia o 50% stosowania środków ochrony roślin oraz zmodyfikowała zasady ugorowania 4% gruntów ornych, dopuszczając niektóre uprawy międzyplonów.

Przyczyny protestów rolników


Minister wyliczył główne powody protestów: nadmierny import towarów rolno-spożywczych z Ukrainy, spadek opłacalności produkcji oraz rosnące koszty — zwłaszcza energii, nawozów i środków ochrony roślin. Wskazał również, że za zapowiedziami wcześniejszych rządów nie szły konkretne i terminowe rozwiązania, co pogorszyło sytuację ekonomiczną rolników.

Handel z Ukrainą i dane gospodarcze


W exposé podano dane handlowe za 2023 rok: rzekomą "nadwyżkę handlu ogółem z Ukrainą" w kwocie 69 miliarda euro, którą następnie określono jako prawie 7 miliardów euro, oraz bilans handlu rolno-spożywczego - eksport z Polski do Ukrainy nieco ponad 1 miliard euro, import ponad 1,69 miliarda euro i deficyt około 650 milionów euro. Minister poinformował o bilateralnych rozmowach z Ukrainą oraz o kontakcie z unijnym komisarzem ds. handlu i planowanej dyskusji na Radzie Ministrów Rolnictwa w Brukseli.

Oczekiwania wobec Komisji Europejskiej


Minister podkreślił, że wszelkie zmiany klimatyczno-środowiskowe muszą być uczciwe, przejrzyste i wypracowane w ścisłej współpracy z rolnikami. Zadeklarowano sprzeciw wobec daleko idącej liberalizacji handlu z Ukrainą do czerwca 2025 roku i dążenie do porozumienia dwustronnego, które miałoby chronić rynek przed napływem wrażliwych produktów oraz wprowadzić szczegółowe kontrole na granicy.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry. O przeniesienie jej poza salę sejmową lub wyciszenie, aby umożliwić panu ministrowi przedstawienie informacji w ciszy, spokoju i powadze. Bardzo proszę, panie ministrze. Szanowny panie marszałku, panie panowie posłowie, szanowni państwo. Rolnicze protesty miały już miejsce jesienią 2023 roku i były pochodno błędów podejmowanych przez poprzednio rządzących. Rolnicy protestowali wtedy w związku z nadmiernym importem surowców rolnych z Ukrainy, spadkiem płacalności produkcji, a także rosnącymi kosztami, a w szczególności ze wzrostem cen energii, nawozów oraz środków ochrony roślin. Jednym z pierwszych działań, które podjęło nowe kierownictwo resortu rolnictwa było doprowadzenie do porozumienia z protestującymi rolnikami na granicy w Medyce. Przed wigilią została zawieszona blokada na granicy. Obecnie protestujący rolnicy słusznie wyrażają sprzeciw wobec sytuacji, w której znalazło się rolnictwo w Polsce. Główne powody protestów rolników to nieracjonalne i zbyt wygórowane wymodzi zielonego ładu, nadmierny napływ towarów rolno-spożywczych z Ukrainy, spadek opłacalności produkcji rolnej. Wcześniej rządzący nie dostrzegli pogażających się warunków ekonomicznych prowadzenia działalności rolniczej. Za zapowiedziami i obietnicami nie szły konkretne rozwiązania, bądź pojawiały się one z dużym opóźnieniem. Stąd polscy rolnicy znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji ekonomicznej. Założenia zielonego ładu wzbudzają protesty rolników w Polsce i Europie, gdyż oznaczają wprowadzenie ograniczeń produkcji rolnej. Komisja Europejska posunęła się za daleko, jeśli chodzi o wymodzi związane z zielonym ładem. Kiedy występują zagrożenia na rynku spowodowane nadmiernym importem z Ukrainy, wysoką inflacją, wzrostem kosztów produkcji, nie można obciążać rolników dodatkowymi zadaniami, które mają przeciwdziałać zmianom klimatycznym. Dlatego konieczne jest odejście od rygorystycznych i kosztowych zasad zielonego ładu, które ograniczają produkcję rolniczą. Po naszej interwencjach w obszarze zielonego ładu, Komisja Europejska wycofała się z ograniczenia o 50% stosowania środków ochrony roślin. Ponadto uprosiła zasadę ugorowania 4% gruntów ornych, dając możliwość uprawy roślin bobowatnych, mutylkowych lub międzyplonów ścierniskowych. Nie będzie jednak można stosować przy ich uprawie środków ochrony roślin, co też jest niezasadne. Nasze działania w tym zakresie są skuteczne i jest to dobra informacja dla wszystkich rolników. Jednocześnie pojawiają się również głosy, że będzie ograniczane po głowie zwierząt. Chcę stanowczo podkreślić, że nie ma żadnych innych przepisów, które zmuszałyby rolników do ograniczenia pogłowia zwierząt. W Polsce produkcja zwierzęta jest traktowana priorytetowo. Jest duże wsparcie finansowe ze środków WPR-u w ramach dobrostanu zwierząt, płatności do produkcji, a także płatności doraz zachowawczych. Jednakże z całą mocą chcę podkreślić, że Komisja Europejska musi zrozumieć protestujących rolników, że wszelkie zmiany powinny być uczciwe, a kolejne pomysły na transformację klimatyczno-środowiskową muszą być przejrzyste, racjonalne, przygotowane w ścisłej współpracy z rolnikami. Dlatego oczekujemy od Europejskiego Komisarza do Spraw Rolnictwa przejrzystości w działaniu, jasnego zobowiązania Komisji Europejskiej do maksymalnego ograniczenia i uproszczenia wymogów Zielonego Ładu, które dziś wyrażają nasi rolnicy. Wysoka Izbo, Szanowni Państwo, na skutek zbyt dużego otwarcia obszaru Unii Europejskiej i napływu towarów z Ukrainy, największe straty ponieśli właśnie rolnicy polscy. Nie ma wątpliwości, że trzeba pomagać Ukrainie, ale otwarcie na import produktów rolnych do Unii nie może być takie, jak jest obecnie, gdyż rolnicy z Polski i innych krajów unijnych nie wytrzymają konkurencji. Jeśli chodzi o wymianę handlową z Ukrainą, to w 2023 roku Polska odnotowała nadwyżkę handlu ogółem z Ukrainą w kwocie 69 miliarda euro. A więc prawie 7 miliardów euro mamy nadwyżkę w roku 2023 w handlu ogółem z Ukrainą. Natomiast w przypadku handlu rolno-spożytczego wartość eksportu z Polski do Ukrainy w 2023 roku wyniosła troszkę ponad 1 miliard euro. Z kolei wartość importu z Ukrainy do Polski ponad 1,69 miliarda euro. A więc deficyt wysokości między importem a eksportem na niekorzyść polskiej wynosi 650 milionów euro. Podaję te liczby, abyśmy mieli świadomość tego, że całkowite zamknięcie granicy może spowodować wstrzymanie polskiego eksportu torwarów do Ukrainy, co może skutkować likwidacją wielu miejsc pracy. Przypominam, że mamy istotny eksport polskich przetworów mlecznych do Ukrainy. Uregulowanie handlu rolnego z Ukrainy jest jednym z priorytetów resortu rolnictwa, który zabiega o to, aby wypracować jak najlepsze rozwiązania i decyzje. Były one zgłaszane podczas rozmów z unijnym komisarzem ds. handlu, z panem Dąbrowskisem oraz miejscami rolnictwa wielu krajów Unii podczas ostatniego posiedzenia Rady Unii ds. rolnictwa w styczniu tego roku. Kolejna Rada Ministrów Rolnictwa odbywa się w najwyższym poniedziałek w Brukseli. Tam również będę w tych sprawach rozmawiał i składał propozycje rozwiązań. Jednocześnie od połowy stycznia w Ministerstwie Rolnictwa prowadzone są rozmowy bilateralne z Ukrainą, na które Komisja Europejska wyraziła swoje przyzwolenie. Jesteśmy przeciwni daleko posuniętej liberalizacji handlu z Ukrainą, która ma obowiązywać do czerwca 2025 roku w ramach tzw. kolejnego ATM-u. Dążymy do wypracowania porozumienia dwustronnego z Ukrainą, które mogłoby skutecznie zastąpić obecne krajowe embargo na zboża, ale także rozszerzyłby zakres ochrony rynku, naszego rynku o inne wrażliwe produkty, takie jak cukier, drób, jaja mrożone, maliny, sok jabłkowy, olej słończnikowy, olej rzepakowy. Docelowo chcemy, aby były wprowadzone istotne ograniczenia w napływie wrażliwych towarów z Ukrainy, z uwzględnieniem szczegółowych kontroli na granicy. Odnośnie sytuacji na granicy chcę podkreślić, że przepływ towarów z Ukrainy podlega kontroli wielu służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i jakość żywności i pasz, a kontrole są prowadzone zgodnie z unijnymi i krajowymi przepisami. Ministerstwo Rolnictwa jest w stałym kontakcie z podległymi mu inspekcjami, prowadzącymi kontrolę w imporcie, w importowanych towarach. Myślę tu o inspekcji weterynaryjnej, o inspekcji fitosanitarnej, o inspekcji jakości kontrolowej, jakości żywności, a także o Krajowej Administracji Skarbowej czy Sanepidzie, które pełnią kluczową rolę w dopuszczeniu do obrotu towarów importowanych spoza Unii, w tym z Ukrainy. Krajowa Administracja Skarbowa kontrolowała także napój tzw. zboża technicznego. Obecnie prowadzimy przegląd procedur na wszystkich etapach kontrolnych produktów rolno-spożywczych na granicy z Ukrainą. Realizowanych przez nasze służby celne. Szukamy też sposobów na poprawę koordynacji działań wszystkich służb granicznych. W mojej ocenie ta koordynacja jest w zakresie kompetencji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Szanowni Państwo, oprócz postulatów związanych z zielonym ładem i nadmiernym importem z Ukrainy, rozumiemy potrzeby rolników związane z jak najszybszym otrzymaniem należnych środków z tytułu płatności bezpośredniej. Mamy pełną świadomość, że rolnicy nie mają obecnie jak finansować nowych wydatków związanych z uruchomieniem produkcji rolniczej w bliżsie wiosna. Dlatego kierownictwo resortu oraz agencja zabiega jak najszybszą wypłatę kolejnych płatności. Rok 2023 był pierwszym rokiem wdrożenia reformy WPR i konieczne było wprowadzenie wielu zmian. Jedną z ważniejszych zmian był obowiązek wdrożenia w ramach płatności bezpośrednich tzw. ekoschematów. Konieczne było m.in. dostosowanie systemu informatycznego agencji. Niestety z powodu zaniedban poszedniego kierownictwa agencji odpowiednie oprogramowanie nie zostało przygotowane na czas. Właśnie podejmowane są działania w celu jak najszybszego uruchomienia rozwiązań, które pozwolą na naliczanie pozostałych do wypłat płatności. Płatności w ramach ekoschematów powierzchniowych będą wypłacane w pierwszych dniach marca bieżącego roku. Wczoraj na stronach ministerstwa podaliśmy stawki dla poszczególnych ekoschematów obszarowych. Wysoka Izbo, Szanowni Państwo, zgodnie ze złożoną producentom rolnym obietnicą zabezpieczyliśmy środki w obecnym budżecie na Po pierwsze dopłaty do kukurydzy 1 mld zł. Pamiętajmy o tym, że poprzedni rząd nie zabezpieczył w budżecie środków finansowych na dopłaty do kukurydzy. Uruchomiliśmy nabór wniosków dla producentów kukurydzy. Rolnicy mogą zatem składać wnioski do końca lutego. Wysokość pomocy jest zróżnicowana, wynosi od 1000 do 500 zł w zależności od województwa. Mamy środki na pomoc skręskową. W tym susze i korzystne zjawiska atmosferyczne to 1 mld zł. Nabór wniosków przez agencję rozpocznie się 29 lutego i potrwa do 15 marca. Wypłata pomocy rozpocznie się w marcu bieżącego roku gospodarstwom rolnym, w których szkody wyniosły powyżej 30% średniej rocznej produkcji roślinnej. Ministerstwo Rolnictwa analizuje możliwość objęcia pomocą również gospodarstwa, w których wystąpiły szkody do 30% średniorocznej produkcji roślinnej. Od dzisiaj są dopłaty do oprocentowania kredytów płynnościowych i skupowych około 1 mld zł. Limit akcji kredytowej dla tych kredytów na lata 2023-2024 określony został na poziomie 12,5 mld zł. W bieżącym roku ten limit wynosi 2,9 mld zł. Będziemy zabiegać jego zwiększenie. Wydłużony został okres udzielenia tych kredytów do 30 czerwca 2024 roku. Dopłaty do paliwa rolniczego to 1,66 mld zł. Nabor wniosków trwa od 1 do 29 lutego. Stawka zwrotu podatku akcyzowego zawarta w cenie oleju napędowego wykorzystywanego do produkcji rolnej wynosi 1,46 zł do litra. Wypłata dotacji nastąpi w kwietniu. Otrzymaliśmy zgodę Komisji Europejskiej na wypłatę rekompensat producentom rolnym z tytułu braku zapłaty za sprzedane produkty rolne podmiotom skupującym, które stały się niewypłacalne w 2023 roku. W ustawie budżetowej na 2024 rok zaprowadzamy na ten cel 100 mln zł. Do końca marca bieżącego roku w oddziałach KOWR-u trwa nabor wniosków. Od początku 2024 roku producenci rolni mogą zawierać umowy ubezpieczenia upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Od strat spowodowanych niekorzystnymi zjawiskami atmosferycznymi. To mamy umowę podniesioną z dziewięcioma zakładami ubezpieczeń. Dopłaty do składki ubezpieczenia wynoszą 65%. Na dopłaty do składek ubezpieczeniowych w 2024 roku przewidziano kwotę 920 mln zł. Z budżetu Unii na rolnictwo i rozwój wsi beneficjenci wspólnej polityki rolnej otrzymają w 2024 roku za pośrednictwem agencji destrukturalizacji i modernizacji rolnictwa łącznie 25,9 mln zł, a więc prawie 26 mln zł w ramach dopłat bezpośrednich, ekoschematów, interwencji rolno-środowiskowych, wsparcia, przelarstwa i sektora owoców i warzyw oraz na inwestycje i rozwój gospodarstw rolnych. Ponadto niezbędne jest zwiększenie pomocy finansowej dla rolników w 2024 roku, na które bardzo liczę. Na forum rządu przedstawione zostały potrzeby finansowe wynikające z postulowanych przez środowisko rolnicze programów pomocowych. Między innymi dopłat do zbóż, dopłat do nawozów, podwyższenia dopłat do paliwa, spadcia sektora czonych lewnej oraz podatku rolnego. To będzie przedmiotem prac dalszych Rady Ministrów. Szanowni Państwo, na koniec mojego wystąpienia chciałbym zwrócić się do polskich rolników. Drodzy rolnicy, nowe rolnictwo resortu od samego początku prowadziło i w dalszym ciągu prowadzi rozmowy z protestującymi rolnikami. Chcielibyśmy, aby efektem naszej wspólnej pracy było porozumienie w sprawie rozwiązania bieżących problemów oraz wypracowanie programu na przyszłość. Te rozmowy chcemy rozpocząć w przyszłym tygodniu. To jest kontynuacja tych rozmów, które prowadziliśmy dotychczas. Rozumiemy problemy, z jakimi obecnie borykają się polscy rolnicy. Jest to wyzwanie, które wymaga zaangażowania i ustaleń na najwyższym poziomie krajowym oraz europejskim. Jednak pamiętajmy o tym, że wszystkiego nie da się naprawić z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień czy z miesiąca na miesiąc. Osiem poprzednich lat zaniedbań w rolnictwie zrobiło swoje, ale ostatnie dwa miesiące wydarzenia pracy i zaangażowania przynoszą pierwsze efekty. Naszym wspólnym celem jest silne polskie i europejskie rolnictwo, które potrafi się obronić przed nieuczciwą konkurencją i decyzjami, które nie uwzględniają specyfiki prowadzenia produkcji rolniczej. Rolnicy nie potrzebują specjalnych instrukcji. Rolnicy dobrze wiedzą, co i jak produkować, kiedy stosować odpowiednie nawozy, jak dbać o środowisko i dobrostan zwierząt. Dlatego dzisiaj jesteśmy razem z naszymi rolnikami w dążeniu do rozwiązań i decyzji, które zapewnią im stabilność, opłacalność produkcji rolniczej i zabezpieczenie żywności dla naszego społeczeństwa. Bezpieczeństwo żywnościowe zabezpieczają polscy rolnicy, a to jest polska racja stanu. Dlatego w sprawach tak istotnych jak interes polskiego rolnictwa potrzebna jest mądrość działania i wspólne wyjście poza polityczne interesy i podziały. Bardzo dziękuję za uwagę. Bardzo dziękuję panu ministrowi. Sejm ustalił, że w dyskusji nad tym punktem porządku dziennego wysłucha 10-minutowych oświadczeń w imieniu klubów i 5-minutowych oświadczeń w imieniu koła. Otwieram dyskusję. Jako pierwszy głos zabierze pan poseł Robert Telus, który przedstawi stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Proszę bardzo. Mam zaszczyt w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość złożyć nasze stanowisko do informacji, którą udzielił pan minister w sprawie bardzo trudnej sytuacji w rolnictwie. Jak państwo pamiętacie, od 15 kwietnia 2023 roku zatrzymaliśmy całkowicie granice na wszystkie produkty, bo niektórzy mówią, że tylko na cztery produkty. Nie. Zatrzymaliśmy granice na wszystkie produkty. I po co to zrobiliśmy? Nie przeciwko Unii Europejskiej, nie przeciwko Ukrainie, jak co niektórzy mówią, tylko po to, żeby obudzić Unię Europejską. Bo Unia Europejska nie widziała do tej pory w ogóle tego problemu. A problem kto stworzył? No stworzyła Unia Europejska. To Unia Europejska i partie tam rządzące, to są te same partie, drodzy państwo, dokładnie te same partie, które są w tej chwili w rządzie polskim. To oni zdecydowali zwolnić Ukrainę z cła. To oni zdecydowali, żeby Ukraina dostarczała produkty do Europy. I my postawiliśmy się przeciwko temu. Wtedy wszyscy nas krytykowali. Unia Europejska mówiła, że łamiemy prawo. Ale co mówili wtedy posłowie PSL-u i posłowie Platformy Ładenskiej? Bardzo proszę, panie pośle, momencik. Chciałbym prosić o uspokojenie dyskusji na sali, ponieważ będzie jeszcze możliwość dyskutować, ale nie w takiej formule. Proszę bardzo. Bardzo dziękuję, panie marszałku. A co mówili wtedy posłowie Platformy Ładenskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego? Przypomnijcie sobie. Wyprowadzacie nas z Unii. Ta decyzja nas wyprowadzi z Unii. A to była decyzja ważna dla polskiego rolnictwa. To była decyzja, która była w interesie polskiego rolnictwa. I to była decyzja, która obudziła nie tylko Unię, ale również pięć krajów przygranicznych, gdzie stworzyliśmy koalicję pięciu krajów. I wspólnie walczyliśmy ponad podziałami politycznymi, żebyście państwo wiedzieli. W tych krajach przyfrontowych są różne grupy partyjne, rządzą różne partie. Ale razem walczyliśmy o nasze wspólne rolnictwo. I nam się udało. 2 maja Unia Europejska wprowadziła zakaz na nasz wzór. Wcześniej nas straszyli sankcjami, karami. A później na nasz wzór wprowadzili zakaz dla czterech zbóż. No ale długo to nie wytrzymało, drodzy państwo. Dlatego, że 15 września politycznie znowu polityka przeważyła. Polityka grupy Webera, polityka grupy, którą tworzy Timmermans. Polityka tak zwana klimatyczna spowodowała, że znowu otworzyli granicę. Ale polski rząd Prawa i Sprawiedliwości był twardy w tym. I w tych negocjacjach z Unią Europejską. I znowu wprowadziliśmy embargo. Embargo, które obowiązuje do dnia dzisiejszego. To jest na cztery zboża i również na produkty zbożowe. Ale drodzy państwo, to nie wszystko. Wprowadziliśmy również, bo jest bardzo trudna sytuacja. Bardzo trudna sytuacja rolnicza. To trzeba pomóc rolnikom przetrwać ten okres. Dlatego wprowadziliśmy historycznie duże dopłaty pomocowe dla polskiego rolnika. W sumie 15 miliardów złotych. Z tego 10 miliardów w zeszłym roku. Dziś pan minister się chwali dopłatami. I to, co zrobiono, że dopłaty do kukurydzy, to jest nasza decyzja. Nie było środków, bo była decyzja, bo to było w ostatnim tygodniu przed wyborami. Była decyzja, że to będzie z rezerwy premiera. A nie z suszowego, jak wy zrobiliście, bo wy zabraliście z suszowego. A była decyzja, że na kukurydze te miliard złotych ma być z rezerwy premiera. I daliśmy dopłaty do zboż, do paliwa, dopłaty do kukurydzy, dopłaty do malin i dopłaty do nawozów. To były 10 miliardów wypłacone w zeszłym roku. I to proszę porozmawiać z rolnikami. Rolnicy mówią, to uratowało i pozwoliło im przetrwać. Ja wiem o tym, że to niektórzy, ci, którzy wychodzili na barykady, krzyczeli, że to jest rząd dopłata plus. Że dajecie dopłaty, że już z dopłaty się nie da wyżyć. Oczywiście, że tak. My to wiemy, że dopłata nie jest sytuacją taką, która rozwinie polskie rolnictwo. Ale uda, pozwoli przetrwać polskiego rolnictwa. Ktoś, kto krytykuje, a dziś jest nawet wiceministrem, to znaczy, że się nie zna na rolnictwie. Nie zna się na sytuacji. To znaczy, że po prostu nie dorósł do tego, żeby odpowiadać za polskie rolnictwo. Tak, jest to dopłata plus. Możecie się z tego śmiać, ale to pozwoliło. Ale wy to wprowadźcie. Wy tego nie wprowadzacie. Wy do tej pory nie zrobiliście tak naprawdę nic. Bo to, co dzisiaj pan minister powiedział, to są decyzje nasze, które myśmy podjęli. Rząd Prawa i Sprawiedliwości. I kukuredze się pan minister chwali. I chwali się pan minister z kredytu dwuprocentowego. 10 miliardów, najpierw akcja kredytowa. Później jeszcze pani minister Gębicka dołożyła 2,5 miliarda. I dziś wy się z tego chwalicie. Ale co wy zrobiliście? Co wy daliście polskiemu rolnikowi w tej bardzo trudnej sytuacji? Ani, a drodzy państwo, nawet nie złożyliście wniosku do Unii Europejskiej. Bo od tego trzeba zacząć. Wniosek do Unii Europejskiej na zgodę wypłaty na te środki dla polskiego rolnika. Nie ma nic. Ja już to powiedziałem kilkakrotnie. I proszę się panie ministrze nie obrażać. Ale ja miałem tą wielką przyjemność współpracować z prezesem Jarosławem Kaczyńskim, premierem Mateuszem Morawieckim, którzy rozumieli polskie rolnictwo. I którzy wiedzieli, że trzeba w takiej sytuacji być z polskim rolnikiem. I nie uciekać na narty, jak to pana szef robi i uciekł na narty w takim ważnym momencie. My wiedzieliśmy, że to jest nasz obowiązek. Nasz obowiązek być z rolnikami w tej sytuacji. I dlatego byliśmy z rolnikami. Oczywiście, że nawet wtedy proponowano nam licencję. Panie ministrze, drodzy państwo, jeżeli pójdziecie w te licencje, to będzie największy błąd. Licencja, którą wydaje Kijów, dziś w Kijowie jest wojna, jest wielka korupcja. I to licencje Kijów będzie wydawać, jakie produkty będą mogły wjeżdżać do Polski. No, z uzgodnieniem z Polską. Ale jakie będziemy mieli wtedy dopowiedzenia? Trzeba zbudować prawdziwe narzędzia, żeby te produkty ukraińskie pojechały tam, gdzie były przed wojną. Do krajów afrykańskich, do krajów arabskich. One były produkowane przed wojną. Te produkty, ale tam jechały, a nie do Europy. Dziś zalewają Europę. Dziś zalewają Europę, a nie jadą tam. Takie narzędzia ma zbudować Unia Europejska. Oczywiście, że nie polski rząd. Ale Unia Europejska, ale wy macie na to nacisnąć. To embargo, o które my w tej chwili apelujemy, to tylko i wyłącznie po to, żeby nacisnąć Unię Europejską i obudzić. Żeby nie myśleli tym lewackim myśleniem klimatycznym, tylko żeby pomyśleli, że musimy zadbać o bezpieczeństwo żywnościowe. O bezpieczeństwo żywnościowe Polski, o bezpieczeństwo żywnościowe, o bezpieczeństwo żywnościowe również Europy. Nie wiem dlaczego. A może wiem. Może biznes rządzi w Unii Europejskiej, a nie logika. Może rządzą interesy biznesowe, a nie logika. Kto na tym ma zarabiać, a nie logika. A ja uważam, że powinna rządzić logika. A logika to jest bezpieczeństwo żywnościowe. Obok bezpieczeństwa militarnego, bezpieczeństwa energetycznego i nad nimi jest bezpieczeństwo żywnościowe, bo żołnierze też muszą mieć pożywienie. Dlatego to jest najważniejsze. To jest racja stanu. Racja stana Polski. I dlatego potrzebne są nie rozmowy, panie ministrze. Dokąd rozmowy z rolnikami? Ja, jak miałem protesty, czy w Zachodniopomorskim, czy w Dorochucku, to jechałem na jeden dzień. Jest pan poseł, by brał udział w tych rozmowach. Dzień, jeden, noc, dzień. Wyjechałem i było już po proteście. Złożyli 16 postulatów. 16 postulatów. W 8 miesięcy zrealizowaliśmy jako rząd Prawa i Sprawiedliwości 14 z tych postulatów. To jest właśnie prawdziwe działanie, a nie działanie o rozmowach. To nie są te czasy. Drodzy Państwo, mamy w tej chwili sytuację bardzo trudną, skomplikowaną. Wojna na Ukrainie. Trzeba pomagać Ukrainie. Z drugiej strony rolnicy, którzy protestują i trzeba znaleźć rozwiązania. A żeby znaleźć rozwiązania, to nie dzisiaj rozmowy. Tylko trzeba to zrobić. Dla przykładu, panie ministrze. 6 kwietnia zostałem ministrem. 15 kwietnia po 9 dniach została wprowadzona embargo na produkty ukraińskie. A wy już macie ponad 70 dni. Ponad 70 dni i nie ma w tej sprawie żadnej decyzji. Takiej decyzji, która będzie w interesie polskiego rolnictwa. Bo interes polskiego rolnictwa to jest interes polski. I myślę, że wszyscy to wiemy. Tylko potrzebne są działania. Nie bójcie się Unii Europejskiej. Bardziej bójcie się swoich wyborców. Bardziej bójcie się Polaków. Bardziej bójcie się rolników. Bardziej bójcie się o bezpieczeństwo żywnościowe. A nie Unii Europejskiej. Ja rozumiem, że Donald Tusk realizował tę politykę Timmermansa w Unii Europejskiej. Bo był szefem Unii Europejskiej. Ale tu w Polsce powinien przez was, mówię to bardziej do PSL-owców. Bo tak naprawdę, jeżeli mówimy o embargo, to ty minister Hetman i minister Sikierski. Dwóch z PSL-u. I kto wami rządzi? Wy decydujecie, czy wami rządzi Donald Tusk? Ten, który realizował politykę właśnie klimatyczną, tą lewacką politykę, która zamyka polskie rolnictwo. Widać, że nie macie nic do powiedzenia. Dlatego nie dajcie się, bo to jest w interesie polskiego rolnictwa. I rolnicy was za to będą oceniać. Drodzy Państwo, jeszcze sprawa kolejna. Klimat. Tutaj ostatnio wyszedł pan Kosiniak Kamysz i mówi, że to komisarz Wojciechowski. Drodzy Państwo, 2016 rok. Nie wiem, czy o tym wiecie, czy pamiętacie. Program Polskiego Stronnictwa Ludowego na dwunastym zjeździe Polskiego Stronnictwa Ludowego. Jak się nazywał w 2016 roku? Nowy Zielony Ład. W Brukseli się nawet im jeszcze o tym nie śniło. Tim Ermans nawet jeszcze nie wiedział, że coś takiego może być. To program Polskiego Stronnictwa Ludowego. Nowy Zielony Ład. To wyrzeźnie obudzili Tim Ermans, żeby realizował właśnie tą lewacką politykę przeciwko Unii Europejskiej, przeciwko Unii, przeciwko Europie, przeciwko Europejskiemu Rolnictwu, przeciwko rolnikom polskim i przeciwko Polsce. My na to nie pozwolimy i rolnicy na to nie pozwolą. Dziękuję bardzo. Proszę powiedzieć, panie pośle, że ładnie pan to wykombinował. Ale tak było. Dziękujemy bardzo. Szanowni Państwo, myślę, że tutaj wspólnie pogodzą nas goście, grupa samorządowców z powiatu toruńskiego, która przyjechała na zaproszenie pana posła Marcina Skonieczki. Witamy bardzo serdecznie i zapraszamy panią poseł Małgorzatę Gromadzką, która przedstawi stanowisko Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelska. Szanowny panie marszałku, wysoka izbo, szanowni rolnicy i mieszkańcy wsi. Obowiązkiem państwa jest zapewnienie rolnikom jako gwarantą naszego bezpieczeństwa żywnościowego, bezpieczeństwa ekonomicznego i prawnego. I władze mają obowiązek doceniać trud pracy rolnika przez cały rok, a nie tylko w czasie dożynek. Sytuacja, w jakiej znaleźli się polscy rolnicy, jest tragiczna. Nie dość, że nie wiedzą, za ile sprzedadzą swoje produkty, to jeszcze muszą się martwić, czy w ogóle je sprzedadzą. Najgorszym, co może spotkać człowieka, który wykonuje tak ciężką pracę od świtu do nocy, jest brak odpowiedniego wynagrodzenia. Problem zbytu produktów rolniczych nie powstał w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, szanowni państwo, ale trwa co najmniej od dwóch lat. Rząd Donalda Tuska musi zmierzyć się z kolejnym problemem odziedziczonym od poprzedników, którzy swoimi wypowiedziami sprawiają wrażenia, jakby zostali dotknięci skutkami co najmniej amnezji. Chcielibyście państwo z PiS-u wmówić społeczeństwu, że to wina Tuska. Nie da się, nikt wam nie uwierzy. Dlatego tak bardzo tęsknicie za brakiem tuby. Nie uwierzy unijne. Dzięki za uwagę.