Władysław Kosiniak-Kamysz wzywa do poparcia programu SAFE
Władysław Kosiniak-Kamysz wezwał do poparcia programu SAFE (SEJF) jako priorytetu w budowie bezpieczeństwa państwa. Zadeklarował, że projekt przeszedł przez Komisję Finansów i Komisję Obrony Narodowej z poprawką wyłączającą obciążenie kosztami Ministerstwa Obrony Narodowej.
Program SAFE (SEJF) ma służyć przyspieszeniu modernizacji obronności i zwiększeniu zakupów dla sił zbrojnych. Komisje parlamentarne przyjęły projekt z jedną istotną poprawką, która doprecyzowuje, że koszty projektu nie będą ponoszone przez Ministerstwo Obrony Narodowej, co według mówcy oznacza dodatkowe środki na system obrony.
Mówca przedstawił warunki finansowe programu jako korzystne - najkorzystniejsze pożyczki i gwarancje z odroczonymi spłatami (spłata zaczyna się po 10 latach, zakończenie po 45 latach). Argumentował, że takie instrumenty pozwolą pozyskać dodatkowe środki niezbędne obok wydatków budżetowych na obronę.
W wypowiedzi podniesiono, że część środowisk już na etapie prac komisji zgłosiła wniosek o odrzucenie projektu zamiast pracy nad doprecyzowaniem zapisów. Mówca krytycznie ocenił takie podejście jako sprzeczne z interesem bezpieczeństwa państwa i rozwoju sił zbrojnych.
Wypowiedź odwołuje się do historycznego przykładu budowy Gdyni jako dowodu, że ponadpolityczne porozumienie jest możliwe i konieczne przy realizacji ważnych inwestycji. Mówca wezwał do odłożenia animozji politycznych na rzecz długoterminowego budowania bezpieczeństwa dla przyszłych pokoleń.
Najważniejsze ustalenia
Program SAFE (SEJF) ma służyć przyspieszeniu modernizacji obronności i zwiększeniu zakupów dla sił zbrojnych. Komisje parlamentarne przyjęły projekt z jedną istotną poprawką, która doprecyzowuje, że koszty projektu nie będą ponoszone przez Ministerstwo Obrony Narodowej, co według mówcy oznacza dodatkowe środki na system obrony.
Szczegóły finansowania programu
Mówca przedstawił warunki finansowe programu jako korzystne - najkorzystniejsze pożyczki i gwarancje z odroczonymi spłatami (spłata zaczyna się po 10 latach, zakończenie po 45 latach). Argumentował, że takie instrumenty pozwolą pozyskać dodatkowe środki niezbędne obok wydatków budżetowych na obronę.
Zarzuty wobec odrzucenia projektu
W wypowiedzi podniesiono, że część środowisk już na etapie prac komisji zgłosiła wniosek o odrzucenie projektu zamiast pracy nad doprecyzowaniem zapisów. Mówca krytycznie ocenił takie podejście jako sprzeczne z interesem bezpieczeństwa państwa i rozwoju sił zbrojnych.
Porównanie historyczne i apel o ponadpolityczność
Wypowiedź odwołuje się do historycznego przykładu budowy Gdyni jako dowodu, że ponadpolityczne porozumienie jest możliwe i konieczne przy realizacji ważnych inwestycji. Mówca wezwał do odłożenia animozji politycznych na rzecz długoterminowego budowania bezpieczeństwa dla przyszłych pokoleń.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Stefan Krajewski: Projekt ustawy o ochronie polskiego rolnictwa
PSL: Wzywa do Narodowej Strategii Wodnej po pożarach
PSL: Atak na rodzinę ministra Krajewskiego
PSL proponuje ustawę: prawo do gruntu dla spółdzielni
Jacek Protasiewicz alarmuje o upadłościach firm i wzroście składek ZUS
W. Kosiniak-Kamysz: Bezpieczeństwo Bałtyku i wielkie inwestycje
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: Energia jako pierwsza linia obrony
Marek Borowski
Marek Borowski: Trzeba skorzystać z oferty Unii
Krzysztof Bieńkowski
Krzysztof Bieńkowski pyta, czy drony trafią do Przasnysza
Jolanta Piotrowska
Jolanta Piotrowska: SAFE to polska racja stanu
Mirosław Różański
Mirosław Różański: Nie pozwolę obrażać żołnierzy
Piotr Masłowski
Piotr Masłowski: SAFE i elektrownia - priorytet lokalnego przemysłu
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Debata o ETS, wyroku NSA i ryzyku zaangażowania w konflikt - spór w Radiu ZET
Artykuł
Weto prezydenta wobec SAFE i spór o Trybunał - gorąca debata w Radiu ZET
Artykuł
Nawrocki zawetował SAFE - reakcje Tuska, Kosiniaka-Kamysza i Błaszczaka
Transkrypcja
Małgorzata Kidawa-Błońska oraz wicepremier minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Jako pierwsza głos zabierze pani marszałek. Bardzo proszę. Spotykamy się dzisiaj przed 52. posiedzeniem Senatu. Spotykamy się w trochę innej formule, bo i dzisiejsze posiedzenie jest bardzo ważne. Pierwszym, właściwie pierwszym merytorycznym punktem będzie punkt dotyczący programu zwiększenia bezpieczeństwa, programu SAFE. Jest to dla nas bardzo ważne, priorytetowe. Komisja Finansów i Komisja Obrony Narodowej przyjęły ten projekt i zaakceptowały ten projekt na posiedzeniu komisji. Wprowadzono jedną poprawkę, moim zdaniem bardzo ważną poprawkę, która doprecyzowuje, że koszty tego projektu nie będą ponoszone przez Ministerstwo Obrony Narodowej. To jest ten jasny sygnał, że to są dodatkowe pieniądze na system obrony w naszym kraju, na budowanie naszego bezpieczeństwa. Z przykrością muszę stwierdzić, że już podczas prac Komisji Prawo i Sprawiedliwość stwierdziło, że zgłasza wniosek o odrzucenie tego projektu. To jest taki sygnał, że nie zależy im na tym, żeby nad tym projektem pracować czy doprecyzowywać zapisy, tylko po prostu ten projekt odrzucić. To jest takie, sprawdzam, tyle się mówi o odpowiedzialności za kraj, tyle się mówi o tym, że bezpieczeństwo Polski i Polaków jest najważniejsze, że ważny jest rozwój polskiej gospodarki. W sytuacji, kiedy mamy projekt ustawy, która może to wszystko wprowadzić w zgodzie i w harmonii, słyszymy nie, to nas nie interesuje. Ja nie chcę tego nazywać zdradą, ale tak to wygląda. Dzisiaj o godzinie 12 otwieramy w Senacie wystawę w setną rocznicę Powstania Gdyni. I to może jest taki dobry punkt do porównania. Wtedy też scena polityczna była bardzo podzielona, skłócona, ale były rzeczy święte. I kiedy powstał projekt budowania Gdyni, to mimo różnic Gdynia powstała, bo tego oczekiwali Polacy od przedstawicieli świata politycznego. Nowego, wspaniałego miasta, które otworzyło Polskę na świat, na morze. I może dzisiaj trzeba by zwrócić się do tej refleksji i pomyśleć. Jeżeli wtedy udało się to zrobić, to może dzisiaj te animozje polityczne i fobie należy odłożyć na plan drugi i pomyśleć, że robimy coś nie tylko na dzień dzisiejszy, ale dla przyszłości i budujemy bezpieczeństwo Polski dla przyszłych pokoleń, tak jak Gdynia była zbudowana na nowych pokoleń Polaków. Dziękuję bardzo. Panie premierze, bardzo proszę. Wielcy Szanowna Pani Marszałek, Szanowni Państwo, po pierwsze dziękuję Pani Marszałek za ten porządek obrad, za włączenie programu SEJF, ustawy wdrażającej instrument finansowy do polskiego prawa jako pierwszy punkt obrad. To ma wymiar nie tylko praktyczny, ale wymiar również symboliczny, o którym Pani Marszałek mówiła. To jest kwestia absolutnie święta. To jest kwestia najważniejsza, do jakiej zostaliśmy powołani w tej kadencji, budowy bezpieczeństwa państwa polskiego. Budowy silnej, wielkiej, odpornej, bezpiecznej Polski dla wszystkich obywateli. Myślałem i mieliśmy prawo sądzić przez te ostatnie dwa lata, że bezpieczeństwo jest jednak wartością. Wartością patriotyczną, wartością ponadpolityczną, wartością łączącą. Udało się i z prezydentem Dudą, i z prezydentem Nawrockim, ale również z opozycją budować często porozumienie ponadpolityczne właśnie takie na rzecz bezpieczeństwa. Nie wikłaliśmy spraw transformacji, modernizacji armii, budowy silnej Polski w te spory, które są naturalną częścią naszego funkcjonowania w polityce. Tak było w przypadku ustawy o Funduszu Obronności i Bezpieczeństwa, czyli przekształceniu części środków z KPO na rzecz budowy schronów, miejsc chronienia, czy też inwestycji w przedsiębiorstwa obronne. Wydawało się, że największy sukces, jaki Polska odniosła podczas swojej prezydencji, wprowadzając program finansowania zbrojeń Armii Narodowych Unii Europejskiej, budując przez to potencjał NATO, odczytując wezwanie Stanów Zjednoczonych do silniejszej Europy, będzie czymś, co nas połączy. Ze dużym zdziwieniem myślę nie tylko ja, ale opinia publiczna przyjmuje frontalny atak naszych oponentów nie na rząd. Naturalne jest, że opozycja jest przeciwko rządowi. To jest istota bycia w opozycji. Ale bycie przeciwko bezpieczeństwu państwa polskiego, byciu przeciwko swojej ojczyźnie i rozwojowi, to nie jest już naturalne i to nie powinno przyświecać ani posłom, ani senatorom, niezależnie, czy są w rządzie, czy są w opozycji. To jest program, który daje szansę na przyspieszenie modernizacji, na więcej zakupów, na silniejszą polską armię, na lepiej wyposażonych polskich żołnierzy, na bezpieczniejszą Polskę. To jest program, którego nam nikt nie narzuca. On jest dobrowolny, możemy z niego skorzystać. To są najlepiej oprocentowane pożyczki, najlepsze gwarancje. Spłata następuje dopiero po 10 latach, a finał spłat po 45 latach. Nie ma dzisiaj na rynku, i to pokazują ekonomiści najbardziej doświadczeni, również agencje ekonomiczne światowe, że Polska na tym programie zyskuje. Nasi poprzednicy wprowadzili na przykład Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych. Istotą funduszu jest branie pożyczek. Wtedy, będąc w opozycji, nie oprotestowywaliśmy takiego sposobu finansowania armii, bo wiemy, że dzisiaj, chcąc być bezpiecznym, chcąc wydawać więcej, musimy szukać dodatkowych środków. 3% z budżetu, ale do tego musi dochodzić co najmniej 2%, tak naprawdę pewnie w konsekwencji jeszcze więcej pieniędzy w kolejnych latach i dekadach, żeby budować bezpieczną Polskę, żeby wzmacniać wschodnią flankę NATO. To jest zobowiązanie natowskie, to jest zobowiązanie europejskie. Jak Unia Europejska pierwszy raz na nasz wniosek podczas naszej prezydencji przyjmuje program budowy silnych armii narodowych, no to opozycja grzmi, że to jest utrata suwerenności. Suwerenność to nie jest krzyk. Krzyk nie broni naszej niepodległości i naszej wolności. Silna armia, silne społeczeństwo i silne sojusze są gwarancją niepodległości, suwerenności i wolności państwa polskiego i jej wszystkich obywateli. Kto dzisiaj będzie głośno krzyczał, kto dzisiaj będzie sprzeniewierzał się istocie bezpiecznej Polski, ten wystawia sobie świadectwo. Ale też zagraża tak naprawdę rozwojowi polskiej armii. Te wszystkie wnioski, a o tym będę dzisiaj szeroko mówił, dziękuję za tą możliwość wystąpienia przed Wysoką Izbą. Będę dzisiaj o tym mówił, z czego są te wnioski złożone, jakie projekty i kto je zgłaszał. One wywnikają z potrzeb Wojska Polskiego, a nie jakiegokolwiek narzucenia przez Komisję Europejską. Będziemy wzywać i już chcę dzisiaj w tym momencie poprosić wszystkich senatorów, niezależnie jaką opcję reprezentują, o poparcie silnej, bezpiecznej i wielkiej Polski. A przekreślenie słabej, karłowatej i nieuzbrojonej. Dzisiaj to jest taki wybór. To nie jest wybór, tylko i wyłącznie głosowanie za ustawą. To jest głosowanie albo za silną, bezpieczną, dobrze uzbrojoną armią, za silną Polską, albo przeciwko niej. Taki wybór dzisiaj mają senatorowie Rzeczpospolitej. Za chwilę przed takim wyborem w stanie zwierzchnik sił zbrojnych prezydent Rzeczpospolitej. Musimy to uświadamiać, bo ten wybór jest kluczowy dla przyspieszenia modernizacji polskiej armii i bezpieczeństwa Polski. Dziękuję bardzo, panie marszałek i panie premierze. Mamy czas na kilka pytań. Bardzo proszę, pan radny. Dzień dobry, Michał Gwardyński, Republika. Panie premierze, pytanie dotyczące tego, czy może pan potwierdzić słowa przedstawiciela Ministerstwa Finansów, które padły wczoraj na tej sali, że nieznana jest stała wysokość oprocentowania tej pożyczki. Będzie ona zależna od ratingów Polski, więc nie jesteśmy w stanie określić, jakie będzie oprocentowanie za 5 czy za 10 lat. I kwestia tego, czy te środki będą wypłacane przez Brukselę w zależności od tego, jak ona oceni stan polskiego sądownictwa, bo o tym mówi mechanizm warunkowości, o tym mówią również rozporządzenia Rady Unii Europejskiej, określające je. W drugim zdaniu powiedział pan nieprawdę, więc zacznę od sprostowania. Mechanizm warunkowości jest zawarty, ale on nie dotyczy sądownictwa w Polsce, tylko rzetelności wydatkowania środków. To jest mechanizm warunkujący każde środki europejskie przyznawane Polsce. Dla samorządu województwa podkarpackiego, w którym pan marszałek Ortyl z PiSu rządzi od wielu lat, też jest zasada warunkowości. Jakoś nie przeszkadza marszałkowi z PiSu korzystanie ze środków europejskich na zasadach warunkowości. Jeżeli sprzeniewierzyłby te środki, jeden, drugi organ, który je wydaje, to wobec Polski byłaby stosowana zasada warunkowości. Nigdy w historii wobec Polski ta zasada warunkowości wynikająca z rzetelności wydatkowanych środków, prawidłowości, mechanizmów antykorupcyjnych nigdy nie została zastosowana. I nie zostanie zastosowana. Ja jestem o tym pewien, bo mamy wspaniałych samorządowców, mamy wspaniałe instytucje, które realizują od ponad 20 lat programy europejskie. Jeśli chodzi o kwestie finansowe, dzisiaj nie ma bardziej korzystnego oprocentowania niż to wynikające z pożyczki safe, ze wsparcia europejskiego. Ono jest najlepsze w tym momencie na rynku, ocenili to analitycy. Ostatnie analizy podawane przez ministra Domańskiego z Citibanku mówią o 48 miliardach zysku, o 40 kilku miliardach zysku. Pan minister finansów szacuje te zyski od 35 do 60 miliardów. Co to oznacza? Że jeżeli skorzystamy z tych pieniędzy, to uwalniamy część środków budżetowych, które musielibyśmy przeznaczyć na ten sprzęt, który jest w sejf, na zakup innego rodzaju sprzętu, który jest też potrzebny na różnych kierunkach. Dlaczego Amerykanie są za safe'em europejskim? Bo jest po pierwsze odczyt... I to też jest wprowadzanie w błąd, że to jest przeciwko Stanom Zjednoczonym, przeciwko Wielkiej Brytanii. Tamte państwa są zainteresowane, żeby Europa była silniejsza, żeby wydawała więcej. Dlaczego Włochy sięgają po tą pożyczkę? Przecież chyba pani premier Meloni jest bliska środowiskowo dla naszych oponentów z opozycji. Pan premier Orban cztery razy więcej w stosunku do PKB korzysta ze środków safe' niż Polska. To pokazuje, że pomimo różnej wrażliwości politycznej, wszystkie państwa, dla których to jest korzystniejszy system zaciągania zobowiązań niż krajowe systemy, przechodzą na safe'. Jeżeli w konsekwencji 20 lat dojdziemy do ratingu AAA, czyli takiego, jaki dzisiaj mają Niemcy, my mamy niższy rating jeszcze, wysoki, ale jeszcze niższy. Jeżeli będą korzystniejsze pożyczki czy finansowanie w innych instrumentach, przecież to nie jest obowiązek korzystania z tego dożywotnio. Jeżeli jest korzystniejszy, będzie pojawi się korzystniejszy, to będziemy mogli z niego skorzystać. My się nie uzależniamy. Tak jak w programie safe' jeszcze jedną rzecz wyjaśnię. Też wstecznie będziemy finansować umowy już zawarte, które zawaliśmy w ubiegłym roku, od maja, od 26 maja 2025 roku, bo przejdziemy na korzystniejszy system finansowania niż pożyczka zaciągnięta na przykład w Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Jeżeli się pojawią lepsze instrumenty, to z nich skorzystamy. Więc ta burza wywołana, ona jest oczywiście burzą ideologiczną i burzą polityczną, nie burzą merytoryczną, bo dzisiaj nie ma korzystniejszych warunków niż te, które są w tym programie. Dziękuję bardzo. Kolejne pytanie. Dzień dobry, Jan Kielak, Radio Zet. Ja mam pytanie, czy trwają rozmowy ze środowiskiem pana prezydenta, żeby tę ustawę podpisał? Czy pan osobiście ma przeczucie, że pan prezydent ją podpisze na przykład po tej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego? I drugie pytanie również zahaczające o środowisko prezydenta. Wiemy, że minister Marcin Przydacz leci do Waszyngtonu na posiedzenie Rady Pokoju. Chciałem się zapytać, jaką wartość dla Polski ma to, że będziemy mieli tam własnego obserwatora? Czy pan minister Przydacz dostanie jakieś wytyczne również od rządu? I czy to będzie rola czysto obserwacyjna, czy będzie też miał jakąś agendę polską do zrealizowania? Wspólnie z panią marszałek uczestniczyliśmy w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. To była w punkcie dotyczącym budowy potencjału polskiej armii bardzo ciekawa dyskusja. I myślę, że trzy godziny, które poświęciliśmy na to wyjaśniło wiele wątpliwości. Na każdym Komitecie Bezpieczeństwa jest też punkt dotyczący programu SAFE. Pani minister Sobkowiak-Czarnecka przedstawia, a nasze argumenty też pokazuje zalety, pokazuje możliwości tego programu w konsultacjach ze wszystkimi środowiskami. Z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego, z parlamentarzystami. Jesteśmy zawsze dostępni, żeby wytłumaczyć, pokazać, przedstawić, rozwiać te wątpliwości, które przed chwilą też miałem dzięki waszym pytaniom szansę. No bo one są niestety powtarzane, a są wprowadzaniem często w błąd. My będziemy zawsze starali się pokazać zwierzchnikowi sił zbrojnych, bo w tej roli widzę dzisiaj najbardziej decyzję pana prezydenta. Też głos generałów, dowódców, żołnierzy. Wczoraj pan generał Kuptel, to jest szef Agencji Uzbrojenia. Dla wiadomości też państwa, to jest szef Agencji Uzbrojenia, który pełnił tą misję, zanim zostałem ministrem, realizował też politykę zbrojeniową państwa polskiego za poprzedniego rządu i realizuje teraz. Więc myślę, że jest dobrym punktem odniesienia również dla naszych obonentów. On wczoraj tutaj w Senacie z Mównicy podczas połączonych Komisji Finansów i Obronności powiedział bardzo wyraźnie, to jest wielka szansa dla sił zbrojnych. Wierzę, że zwierzchnik sił zbrojnych odczyta głos tych, którzy mu podlegają. Nie ma żołnierzy, dowódców polskiej armii, bo to jest głos, który mówi tak, to jest dla nas szansa na szybciej, więcej, lepiej. To jest pierwsza kwestia. O Radzie Pokoju też było na Radzie Bezpieczeństwa. I myślę, że wysłanie obserwatora jest efektem tego, co też pan premier Tusk zaproponował. Udało się to w Dawos prowadzić trudną, wyrafinowaną, dyplomatyczną strategię w konsultacjach pomiędzy rządem i prezydentem, żeby z jednej strony odnieść się z szacunkiem do naszego największego partnera w dziedzinie bezpieczeństwa, jakim są Stany Zjednoczone i transatlantyckich relacji. Z drugiej strony nie przekraczać ram konstytucji w żaden sposób, która umożliwia zasiadanie czy wejście do jakiejś organizacji międzynarodowej po procesie ratyfikacji. Wniosek rządu, parlament, podpis prezydenta, etap ratyfikacji zakończony. Więc nie ma etapu ratyfikacji, nie ma takiego wniosku wystosowanego przez Radę Ministrów. Więc ten sposób, który jest realizowany i w Dawos, i dzisiaj w Waszyngtonie, czy w najbliższych dniach w Waszyngtonie, jest bardzo dobry moim zdaniem, bo zachowuje naszą dobrą relację, a nie podejmuje żadnych negatywnych decyzji. Jeżeli pan minister przyda, czy to jest deklaracja premiera Sikorskiego, wystąpi, jakiekolwiek informacje, materiały jesteśmy do dyspozycji, będziemy udzielać wszelkich informacji. A będzie taki wniosek? Nie. Dziękuję bardzo. Kolejne pytanie. Dzień dobry, Hubert Kowalski, TVP Info. Ja mam pytanie zarówno do pani marszałek, jak i do pana premiera. Przed chwilą w sejmie byliśmy świadkami utworzenia nowego klubu parlamentarnego, Centrum, to jest Odłam z Polski 2050. Jak sobie pani marszałek wyobraża tutaj współpracę w Senacie? Pan premier jak sobie wyobraża współpracę w rządzie? I czy może jakieś spotkanie liderów będzie konieczne, żeby porozmawiać nad na przykład umową koalicyjną? Ja może powiem, jak wyobrażam sobie te prace w Senacie. Wyobrażam sobie je dobrze, dlatego że znamy tych senatorów. Pracujemy przez dwa lata. Wszyscy dostaliśmy się do Senatu z Paktu Senackiego. Mamy zobowiązania. I nie widzę tutaj problemu zagrożenia większości i funkcjonowania Senatu. Znamy się bardzo dużo. A czasami ludzie poszukują innego dla siebie miejsca w innej formacji, czy w innym zespole politycznym, co nie zmienia tego, że tu w Senacie jesteśmy dzięki Paktowi Senackiemu i razem do końca kadencji będziemy pracować. To też było podkreślane podczas wystąpienia nowego klubu parlamentarnego, parlamentarzystów, zarówno posłów i senatorów. To, co pani marszałek powiedziała. Senatorowie podkreślali Pakt Senacki, że bez porozumienia Platformy, PSL-u, Lewicy i Polski 2050 w wyborach 2023 roku nie byłoby możliwości posiadania większości i wielu z senatorów pewnie nie miałoby możliwości pełnienia dzisiaj swojej funkcji. Doceniamy to, dziękujemy. I ta wrażliwość została zachowana. Wszyscy zadeklarowali poparcie dla rządu, dla naszej koalicji. Za to też dziękujemy. Ja widzę te zawirowania w ten sposób, że one oczywiście powodują konieczność rozmowy, dialogu, może jeszcze większego niż do tej pory, z większą liczbą środowisk, ale nie zagrażają bezpieczeństwu rządu ani koalicję. Nie zagrażają większości. Wszyscy parlamentarzyści, zarówno z Polski 2050, jak i z nowego klubu parlamentarnego Centrum, deklarują poparcie dla rządu. Ale czy będzie spotkanie liderów? Ja jestem otwarty. Zawsze. Kwestia umowy koalicyjnej musi zostać jeszcze raz przerobiona? Myślę, że trzeba ją realizować, bo jeżeli jest poparcie dla rządu, to jest poparcie dla programu rządu. Program rządu określa umowa koalicyjna. Tam są bardzo dobre zapisy dotyczące właśnie bezpieczeństwa państwa polskiego, które dzisiaj będziemy mieli okazję realizować w Senacie. Dziękuję bardzo.