Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Konfederacja: Gangy przerzucają ludzi, rząd milczy

Konfederacja: Gangy przerzucają ludzi, rząd milczy

Konfederacja ostrzega przed nasilającym się handlem ludźmi i przemytem organizowanym przez grupy przestępcze oraz krytykuje bezczynność rządu. W wystąpieniu przytoczono serię zatrzymań i zaapelowano o zmianę przepisów dotyczących użycia broni na granicy.

Najważniejsze ustalenia


Konfederacja podkreśliła, że problem gangów przerzucających ludzi przez granice jest poważny i że państwo nie zapewnia odpowiedniej ochrony granic. Mówcy zwrócili uwagę na zatrzymania obywateli Ukrainy i innych osób podejrzanych o udział w zorganizowanej przestępczości związanej z nielegalną migracją.

Przykłady zatrzymań i daty


W wystąpieniu przytoczono konkretne przypadki: zatrzymania obywateli Ukrainy 10 czerwca 2025 roku na terenie województwa wielkopolskiego; 28 kwietnia zatrzymanie organizatora nielegalnego przekraczania granicy w województwie lubuskim; 19 maja zatrzymanie obywatela Ukrainy przewożącego czterech Somalijczyków; 28 maja kierowca Mercedesa przewożący grupę cudzoziemców; w czerwcu zatrzymanie 38-letniego Ukraińca poszukiwanego w związku z przemytem ludzi; oraz 4 lipca 2025 roku ujawnienie 10 nielegalnych imigrantów i przewożących ich dwóch Ukraińców.

Zarzuty wobec rządu i braki służb


Konfederacja zarzuciła rządowi, że wiąże ręce funkcjonariuszom zamiast pomagać im w wykonywaniu pracy. Wskazano na niedobory sprzętu, stare i zdezelowane pojazdy, zaniedbaną infrastrukturę, brak personelu oraz domniemane ukrywanie wydatków na świadczenia dla cudzoziemców.

Postulaty Konfederacji i reakcje społeczne


Konfederacja wezwała rząd do prowadzenia twardej polityki ochrony granic i ochrony tożsamości narodowej, a także zaproponowała uproszczenie przepisów dotyczących użycia broni wobec osób nielegalnie przekraczających granicę. Wystąpienie odwoływało się do niedawnych protestów w ponad 100 miastach oraz do zgłoszonego przez klub poselski projektu ustawy. W debacie o sprawie głos miał zabrać poseł Michał Pawer.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Zostaliśmy poinformowani, że ten problem, czyli problem gangów przerzucających ludzi przez granice jest poważny. A ci, którzy chcieliby usłyszeć fakty, niech posłuchają kilku doniesień prasowych oraz również kilku informacji, które potwierdzają to, że ten proceder ma miejsce w Polsce. Otóż funkcjon pilotów ściśleń trawy straży granicznej w Czeremsze i Narewce oraz Wydziału Zabezpieczenia Działań Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej w Białymstoku 10 czerwca 2025 roku na terenie województwa wielkopolskiego dokonali zatrzymania obywateli Ukrainy. Są oni podejrzani o udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się organizowaniem nielegalnej migracji. 28 kwietnia bieżącego roku Straż Graniczna poinformowała o zatrzymaniu w województwie tym razem lubuskim kolejnego Ukraińca organizatora nielegalnego przekraczania granicy. 19 maja bieżącego roku funkcjonariusze z Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej współdziałając z policjantami z Komendy Powiatowej Policji w Piszu tym razem zatrzymali obywatela Ukrainy przewożącego czterech Somalijczyków. 28 maja funkcjonariusze z Wydziału Zabezpieczenia Działań Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali do kontroli Mercedesa. 30-letni kierowca przewoził z Litwy do Polski siedmiu Somalijczyków, dwóch Syryjczyków i dwóch obywateli Jemenu. W czerwcu 2025 roku strażnicy graniczni z polsko-ukraińskiego przejścia w Korczowej zatrzymali 38-letniego Ukraińca, który był poszukiwany przez Polski wymiar sprawiedliwości w związku z przemytem ludźmi. 4 lipca 2025 roku 10 nielegalnych imigrantów wpadło w ręce funkcjonariuszy z nadodrzańskiego oddziału straży granicznej podczas kontroli drogowej przewozili dwóch nielegalnych Ukraińców. Oczywiście lista jest długa. Pytanie tak naprawdę, ilu tych przemytników funkcjonuje, ilu przemytników udaje nam się wyłapywać, ile osób zatrzymanych na samym końcu poniesie jakąkolwiek karę, poniesie jakiekolwiek konsekwencje. Co robi obecnie polski rząd? Ilu z tych nielegalnie przewiezionych osób, ile z tych osób jedzie do Niemiec, jedzie do Francji, a ile z tych osób zostaje w Polsce? I tutaj wiadomo, że pojawia się pytanie, co oni potem w tej Polsce ewentualnie robią. Czy rozwijają dalej jakieś struktury gangów, mafii lokalnych? Czy przyjdzie nam w Polsce za niedługo mierzyć się z tym, o czym próbujemy zapomnieć od lat 80-tych? Jako Konfederacja od długiego czasu zwracamy uwagę na te zagrożenia. Jako Konfederacja od wielu lat, również miesięcy zwracamy uwagę na rosnącą rolę gangów gruzińskich w Polsce. Stąd w minioną sobotę odbyły się protesty w ponad 100 miastach w całej Polsce. Bardzo serdecznie, z serca dziękujemy nie tylko sympatykom Konfederacji, ale zwykłym Polakom, którzy wyszli w swoich miastach na rynki i dołączyli do tej fali z jednej strony wolności, ale z drugiej strony fali osób, które walczą o swoją tradycję, o kulturę i o bezpieczeństwo naszych rodzin. Jako Konfederacja wzywamy rząd do prowadzenia twardej polityki, do ochrony polskich granic i do ochrony naszej narodowej tożsamości. O głos poproszę posła Michała Pawera, wiceprzewodniczącego Klubu Poselskiego Konfederacja. Szanowni Państwo, napór imigrantów na nasze granice, szczególnie wschodnią, ale niestety też zachodnią, ten napór nie ustaje, a rząd wiąże ręce funkcjonariuszom zamiast pomagać im w wykonywaniu ich pracy. Ten absurd zagraża nie tylko szczelności naszej granicy, ale zagraża też po prostu życiu i zdrowiu tych odważnych ludzi, którzy zaciągają się do służb mundurowych, którzy decydują się poświęcić życie temu, żeby polskiej granicy bronić, a potem zderzają się z systemem, zderzają się z tym, że państwo polskie albo im nie pomaga, albo wręcz otwarcie im przeszkadza, otwarcie działa na ich szkodę. Z informacji, jakie otrzymujemy od funkcjonariuszy Straży Granicznej, wynika, że służby nie mają odpowiedniego sprzętu, że samochody, jakie są oddawane do ich dyspozycji, to pojazdy stare, zdezelowane, nieraz po prostu nie nadające się do użytku, że infrastruktura służąca ochronie granicy jest zaniedbana, że brakuje ludzi, brakuje pieniędzy, brakuje najbardziej podstawowego sprzętu i brakuje wsparcia płynącego z samej góry, z rządu. W Polsce przeznaczamy miliardy złotych rocznie na świadczenia socjalne i zdrowotne dla cudzoziemców. Przeznaczamy coraz większe pieniądze idące, trudno niestety w tej chwili powiedzieć, bo rząd utajnia te dane, natomiast pieniądze co najmniej liczone w dziesiątkach, może setkach milionów na nielegalnych imigrantów, tych nielegalnych imigrantów, którzy są tym problemem, który próbujemy zwalczyć, a jednocześnie brakuje pieniędzy, brakuje pieniędzy na to, żeby w podstawowy sprzęt, żeby w wyposażenie, w broń, w samochody wyposażyć naszych strażników granicznych, wyposażyć naszych żołnierzy. Co więcej, jeżeli nawet ktoś ma broń, to w warunkach, jakie obecnie mamy w Polsce, prawdopodobnie obawia się jej używać, dlatego, że są rozkazy zakazujące żołnierzom używania broni, dlatego, że mamy niejasne przepisy, które nawet po tej teoretycznie uszczelniającej prawo nowelizacji, która przeszła w ostatnich miesiącach przez Sejm, nadal użycie broni wobec kogoś, kto nielegalnie przekracza granicę jest bardzo skomplikowaną prawnie operacją. Mamy długą listę przesłanek, które muszą być spełnione po to, żeby żołnierz czy funkcjonariusz Straży Granicznej mógł sięgnąć po broń. To jest absurd. Protestowaliśmy przeciwko temu w trakcie tutaj prac Sejmu nad tą nową wersją ustawy o używaniu broni i złożyliśmy swój projekt, który wprowadza bardzo prostą zasadę. Jeżeli ktoś nielegalnie przekracza granicę, można użyć wobec niego broni. To jest jedyna zasada, która będzie działać. To jest jedyna zasada, która sprawi, że będą nielegalni migranci, gangi przemytnicze, będą wiedziały, że muszą się liczyć z tym, że broń będzie użyta. I jedyna zasada, która sprawi, że nasi żołnierze będą wiedzieli, że broń noszą nie od parady, broń noszą po to, żeby jej użyć, żeby bronić polskiej granicy. Realia niestety są w tej chwili takie, że żołnierze nie wiedzą, kiedy mogą użyć broń. Jest to po prostu zbyt skomplikowane. Obawiają się, że większym zagrożeniem dla nich nawet od tego imigranta przekraczającego granicę będzie własny przełożony, będzie prokurator ze specjalnego zespołu powołanego przez pana Bodnara w Siedlcach, bo prokuratorzy zajmują się zamiast ściganiem nielegalnych imigrantów, to zajmują się ściganiem żołnierzy i funkcjonariuszy Straży Granicznej, drobiazgowym oglądaniem przez mikroskop każdego przypadku jakiejś konfrontacji na granicy, sprawdzania właśnie brania pod lupę przede wszystkim naszych funkcjonariuszy, naszych żołnierzy, a nie tych nielegalnych imigrantów. To jest sytuacja, która nie tylko uniemożliwia skuteczną obronę granicy, ale też odstrasza od zapisywania się do służb mundurowych. Bo jeżeli wszyscy wiedzą, że ta sytuacja wygląda w ten sposób, jeżeli koledzy, którzy poszli do wojska albo poszli do Straży Granicznej swoim kolegom, którzy się nad tym zastanawiają, mówią jak ta sytuacja wygląda, no to nikt normalny, nikt rozsądny nie pójdzie do wojska czy do Straży Granicznej, żeby bezustannie, nieustannie walczyć z problemami wygenerowanymi przez ministra, z problemami wygenerowanymi przez prawo, z niemożliwością realnego wykonywania swojej pracy. Żeby, jakby tego było mało, to na granicy wschodniej mamy cały czas aktywistów lewicowych. Cały czas mamy osoby, których nie powinno tam być, osoby, które de facto są piątą kolumną gangów przemytniczych. Ludzi, którzy współpracują z gangami przemytnicznymi, którzy przeszkadzają Straży Granicznej i żołnierzom w zatrzymywaniu nielegalnej imigracji, którzy pomagają nielegalnym imigrantom dostawać się do Polski i oddalać w głąb Polski. I z nimi panowie Siemoniak i Bodnar problemu nie widzą. Oni widzą problem w patrolach obywatelskich na zachodniej granicy, widzą w tych ludziach, którzy próbują pomóc służbom mundurowym w zabezpieczeniu granicy, którzy próbują nagłośnić przypadki nielegalnej imigracji przerzucanej przez niemieckie służby do Polski. Ci ludzie są problemem, tych ludzi rząd Donalda Tuska z granicy wyrzuca. Natomiast po drugiej stronie lewicowych aktywistów, którzy współpracują ze zorganizowaną przestępczością, tu nie ma problemu. Oni sobie swobodnie biegają po granicy i znamy z wielu relacji strażników granicznych czy żołnierzy, znamy relacje, że są takie sytuacje, że jest po prostu wyścig do tego, wyścig do zlokalizowanego, nielegalnego imigranta. Czy uda się go złapać w straży granicznej i zawrócić za polską granicę, czy pierwsi dotrą lewicowi aktywiści i wywiozą go w głąb Polski. To jest sytuacja skandaliczna, to jest sytuacja nie do przyjęcia, że państwo polskie bardziej wspiera lewicową, piątą kolumnę, bardziej wspiera nielegalnych imigrantów niż polskich żołnierzy, niż polskich funkcjonariuszy straży granicznej. Domagamy się odmrożenia ustawy Konfederacji, która upraszcza zasady użycia broni na granicy. Domagamy się skierowania, strumienia pieniędzy do straży granicznej, do wojska, do policji, zapewnienia uzbrojenia, wyposażenia godnych warunków pracy dla tych odważnych ludzi, którzy chcą bronić polskiej granicy. Domagamy się walki skuteczniejszej z gangami przemytniczymi, w tym również zaostrzenia prawa, sięgnięcia po takie narzędzia jak natychmiastowa konfiskata narzędzi służących do popełnienia przestępstwa, przede wszystkim samochodów. Jeżeli przemytnik zostaje przyłapany na przewożeniu nielegalnych imigrantów, to jego samochód powinien być natychmiast z miejsca konfiskowany i później sprawa dopiero kierowana na tory postępowania karnego. Tak jak to obecnie wygląda, kiedy głównym straszakiem przeciwko przemytnikom mają być postępowania karne, które trwają nie wiadomo jak długo, nie wiadomo czym się kończą i pozwalają temu oskarżonemu po prostu rozpłynąć się w powietrzu, zanim dojdzie do wymierzenia jakiejkolwiek kary, to nie jest straszak. Realne uderzenie po kieszeni w postaci zajęcia samochodu w razie przyłapania na gorącym uczynku, to jest coś, co byłoby realnym straszakiem, realnie ograniczałoby możliwość działania gangów przemytniczych. Oczywiście nie powinno się to wykluczać z innymi surowymi karami, z karami więzienia, natomiast po takie narzędzia powinniśmy również sięgać. Potrzebujemy systemowego, strategicznego zwrotu w stronę bezpieczeństwa naszego państwa, działań prawnych, działań finansowych i wsparcia na poziomie wydawanych rozkazów, na poziomie stosowanych procedur, tak żeby polscy żołnierze i polscy strażnicy graniczni wiedzieli, że nikt nie będzie ich ścigał karnie za to, że po prostu bronią polskiej granicy i pilnują bezpieczeństwa Polski. Murem za polskim mundurem. Dziękuję bardzo. Czy macie państwo jakieś pytania? Bardzo proszę. Dzień dobry. Iwo Prusiński, Polska Agencja Prasowa. Chciałbym się panom zapytać o też kwestie związaną z nielegalną imigracją, mianowicie o takie sytuacje, które nagłaśniają wasi politycy. W ostatnich tygodniach podobno mają mieć miejsce sytuacje, w których nielegalni imigranci, często bez dokumentów, o nieznanym wieku umieszczani są w domach dziecka w różnych miejscach w Polsce. I wczoraj wasz lider Krzysztof Bosak powiedział w Polsat News, że tutaj jest jasne, czy jest gotowa ustawa, czy pracujecie nad ustawą, która w swoich założeniach miałaby blokować, uniemożliwiać umieszczanie nielegalnych imigrantów w domach dziecka. I chciałbym się panów zapytać o tę ustawę właśnie. Czy ona jest gotowa, czy trwają prace nad nią, jakie są jej założenia i też czy panów zdaniem ta skala tego problemu jest na tyle poważna, że ona wymaga ustawowego uregulowania z waszej strony. Dziękuję. Tak, pracujemy nad taką ustawą. Mamy w tej chwili roboczy projekt, który jest na razie w naszych wewnętrznych konsultacjach i niedługo ujrzy światło dzienne. Uważamy, że jak najbardziej jest to problem, który należy zaadresować na poziomie ustawowym, dlatego, że po prostu w tej chwili, zgodnie z obowiązującym prawem, no to po prostu jest obowiązek, żeby małoletnich imigrantów umieszczać razem z polskimi dziećmi w pieczy zastępczej, co jest ogromnym zagrożeniem dla polskich dzieci. Jest po prostu absurdalne. Tym bardziej, że w bardzo wielu wypadkach nieletni imigranci są identyfikowani jako nieletni, wyłącznie na podstawie własnej deklaracji. My wiemy z informacji chociażby od Nadodrzańskiej Straży Granicznej, że 70% nielegalnych imigrantów, których Niemcy przerzucają do Polski, nie ma żadnego dowodu tożsamości. Więc tu de facto pracujemy. Oni oczywiście w ogóle nie powinni być przyjmowani w takiej sytuacji, ale wiemy, że rząd Donalda Tuska ich nakazuje przyjmować. I tutaj jakby było mało tego nieszczęścia, to jeszcze dochodzi takie nieszczęście, że kiedy oni po prostu zadeklarują, że mają te 16-17 lat, to są przypadki, że jest to brane na wiarę i są wywożeni, umieszczani z małymi polskimi dziećmi w domach dziecka, w warunkach, których po prostu nie ma żadnego przygotowania do takiej sytuacji, które stwarzają realne, fizyczne zagrożenie dla polskich dzieci. Założeniem naszej ustawy jest po prostu zakazanie takiej praktyki. Jesteśmy tutaj gotowi jakby pozostawić w rękach ministra, co w takiej sytuacji zrobić, być może powołać jakieś, wyodrębnić, część istniejących ośrodków do imigrantów dla imigrantów małoletnich. Natomiast sprawa powinna być jasna, że żaden imigrant nie może trafić do domu dziecka polskiego ani do polskiej rodziny zastępczej. Rozumiem. A czy wiadomo, kiedy ten projekt zostanie wniesiony do Sejmu? Myślę, że w ciągu kilku tygodni. Tutaj pracujemy z dużą starannością nad ustawą. To jest skomplikowana materia, dlatego że zagadnienia tutaj prawa rodzinnego, pieczy zastępczej, one dotykają kilku różnych ustaw i chcemy tutaj być pewni, że będzie to na pewno dobrze wykonane. Myślę, że perspektywa kilku tygodni na pierwszych, pierwszych jesiennych posiedzeniach to jest ten horyzont czasowy, w jakim będziemy to składać. Dziękuję. Chcę zwrócić uwagę, że te rozwiązania, o których mówił poseł, to rozwiązania, które również są potrzebne z punktu bezpieczeństwa dzieci. Bo z jednej strony oczywiście mówimy i reprezentujemy interes Polaków i Polski, ale z drugiej strony patrzmy również na dobro tych dzieci. Jeżeli ktoś w sposób nieuprawniony został przerzucony, bo dzieci raczej same nie przyjeżdżają do Polski, tylko zostają przerzucani, na ten temat dzisiaj mówiliśmy również podczas konferencji, to ich rodzice, gdziekolwiek są, kimkolwiek chcą, również mają prawo wiedzieć, gdzie te dzieci przebywają. W związku z tym, jeżeli my tego nie uregulujemy z punktu widzenia prawa polskiego, oczywiście kierując się interesem Polski, to będziemy w ciągu kilku miesięcy, czy tygodni, a być może mieli do czynienia z kolejnymi informacjami, że w jakimś domu dziecka jakieś dziecko nielegalnie przebywające jest i być może nawet nikt o tym dziecku nie wie do momentu, kiedy ktoś z dziennikarzy wykwyci ten proceder. W związku z tym sprawa być może liczbowo nie jest druzgocąca, nie jest wielka, natomiast waga i informacja, która jedzie również do tych gangów, które często przewożą te dzieci na terytorium Polski jest jasna. Polska broni swoich praw i Polska nie zezwala na to, żeby byli wywożeni czy starsi, czy młodsi imigranci do Polski, licząc na to, że potem jakimś cudem ich pobyt zostanie zalegalizowany, poprzez chociażby to, że nagle nielegalny imigrant, młody, ale wciąż nielegalny jest w jakimś domu dziecka i ten problem próbujemy rozwiązać skutecznie. Jeśli nie ma innych pytań, bardzo serdecznie dziękujemy, życzymy.