Konfederacja: Ukraińska branża transportowa skarży Polskę do UE
Konfederacja poinformowała, że ukraińska branża transportowa skarży Polskę do Unii Europejskiej i domaga się jednakowego stosowania przepisów. Przedstawiciele zaapelowali o egzekwowanie prawa i wskazali na negatywne skutki nieuczciwej konkurencji.
Przedstawiciele Konfederacji omawiali zawiadomienie ukraińskiej branży transportowej skierowane do instytucji unijnych, zarzucając brak równego traktowania przewoźników działających w UE i wskazując na konieczność przestrzegania prawa polskiego przez wszystkich operatorów.
Przemawiający przypomnieli, że sektor transportowy, spedycyjny i logistyczny odpowiadał w 2023 roku za około 7% PKB i niemal 7% zatrudnienia w Polsce. Wspomniano także o reprezentacji lokalnych firm transportowych, z udziałem polskiego przedsiębiorcy i przewoźnika Rafała Meklera.
W wystąpieniu zwrócono uwagę na skutki pakietu mobilności, nierówną implementację przepisów w państwach UE oraz na system SEND, który objął przewoźników spoza Unii (m.in. z Ukrainy, Białorusi, Kazachstanu). Wspomniano też o praktycznych naruszeniach prawa, jak brak trójkątów ostrzegawczych czy przerwy w dostawie GPS umożliwiające zabroniony przewóz kabotażowy. Przemówienie przytoczyło też wypowiedź wiceministra krytykującą obowiązek stosowania prawa polskiego przez ukraińskich przewoźników.
Przedstawiciele Konfederacji zaapelowali, by wszyscy działający na terytorium Polski stosowali się do polskiego prawa, ostrzegając, że w przeciwnym razie mogą zostać wykluczeni z rynku. Wskazano trzy główne zagrożenia dla krajowej branży - regulacje unijne, dekoniunkturę oraz napływ niekontrolowanego kapitału ze wschodu - i zaapelowano o równe stosowanie przepisów i ochronę polskich przewoźników.
Skarga i zarzuty
Przedstawiciele Konfederacji omawiali zawiadomienie ukraińskiej branży transportowej skierowane do instytucji unijnych, zarzucając brak równego traktowania przewoźników działających w UE i wskazując na konieczność przestrzegania prawa polskiego przez wszystkich operatorów.
Stan branży i znaczenie sektora
Przemawiający przypomnieli, że sektor transportowy, spedycyjny i logistyczny odpowiadał w 2023 roku za około 7% PKB i niemal 7% zatrudnienia w Polsce. Wspomniano także o reprezentacji lokalnych firm transportowych, z udziałem polskiego przedsiębiorcy i przewoźnika Rafała Meklera.
Problemy regulacyjne i system SEND
W wystąpieniu zwrócono uwagę na skutki pakietu mobilności, nierówną implementację przepisów w państwach UE oraz na system SEND, który objął przewoźników spoza Unii (m.in. z Ukrainy, Białorusi, Kazachstanu). Wspomniano też o praktycznych naruszeniach prawa, jak brak trójkątów ostrzegawczych czy przerwy w dostawie GPS umożliwiające zabroniony przewóz kabotażowy. Przemówienie przytoczyło też wypowiedź wiceministra krytykującą obowiązek stosowania prawa polskiego przez ukraińskich przewoźników.
Apele i identyfikacja zagrożeń
Przedstawiciele Konfederacji zaapelowali, by wszyscy działający na terytorium Polski stosowali się do polskiego prawa, ostrzegając, że w przeciwnym razie mogą zostać wykluczeni z rynku. Wskazano trzy główne zagrożenia dla krajowej branży - regulacje unijne, dekoniunkturę oraz napływ niekontrolowanego kapitału ze wschodu - i zaapelowano o równe stosowanie przepisów i ochronę polskich przewoźników.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Konfederacja żąda zakazu zagranicznego finansowania 'ekoterrorystów'
Włodzimierz Skalik: Nie dla federalnego państwa europejskiego
Michał Urbaniak ostrzega: Nigdy więcej lockdownu w edukacji
Wojciech Machulski: Rząd chce dopłacać prawie każdemu
Konfederacja krytykuje Ministerstwo Zdrowia: 'krew na rękach'
Konfederacja zarzuca premierowi hipokryzję ws. wpływów rosyjskich
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki zapowiada powrót CPK i wsparcie dla powiatów
PiS
PiS: Oskarżenia o cenzurę internetu i groźba unieważnienia wyborów
PiS
[PiS]: pytania [Ziobro, Nawrocki, sondaże, PKW, Paweł Sz.]
Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski - Spotkanie, pytania mieszkańców. Jarocin
Lewica
Lewica: Domaga się doprowadzenia Zbigniewa Ziobry na komisję
Andrzej Duda
Andrzej Duda dziękuje prezydentowi Czarnogóry i mówi o NATO
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Artykuł
Debata o ETS, wyroku NSA i ryzyku zaangażowania w konflikt - spór w Radiu ZET
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Artykuł
Weto Nawrockiego wobec SAFE wywołuje polityczną burzę w Woronicza 17
Transkrypcja
Wraz ze mną na konferencji prasowej jest pan Rafał Mekler, polski przedsiębiorca, przewoźnik, lider ruchu narodowego na Lubelszczyźnie. Szanowni Państwo, tematem przewodnim naszej konferencji prasowej będzie ukraińska branża transportowa, która uwaga, skarży Polskę do Unii Europejskiej. Polska branża transportowa była jedną z najsilniejszych w całej Unii Europejskiej. Działo się tak z prostej przyczyny. Polscy przywoźnicy to są ludzie o mocnym charakterze, przede wszystkim ludzie pracowici i o odpowiednich umiejętnościach. Według danych z raportu Transport Drogowy w Polsce w 2023 roku czytamy, że polska branża transportowa, spedycyjna, logistyczna odpowiadała, Szanowni Państwo, za 7% polskiego PKB i prawie również za 7% zatrudnienia w Polsce, za 6,5% zatrudnienia wszystkich osób pracujących w naszym kraju. Więc ogromna rzesza, którą reprezentuje między innymi Rafał Mekler. Ja reprezentuję Konfederację, ale również reprezentuję Okręg Siedlecko-Ostrołęcki, na terenie którego mają siedziby polskie firmy transportowe, małe, średniej wielkości polskie firmy transportowe i również w imieniu właśnie firm z tego okręgu występuje przed Państwem. Nasza branża transportowa jest bardzo mocna, bardzo mocna, naprawdę bardzo mocna nadal w Europie. I dzieje się tak, pomimo tego, że kilka lat temu usłyszeliśmy i niestety zostało to zainkorporowane i polscy przewoźnicy muszą stosować się do pakietu mobilności, który w znacznym stopniu utrudnił funkcjonowanie polskich przewoźników w Unii Europejskiej. Ale niestety musimy się z tym zmagać i domagamy się tego najzwyczajniej, żeby wszystkie firmy, które działają na terenie Unii Europejskiej, również musiały się dopasowywać do tego pakietu mobilności. Od nie tylko dzisiaj, w 2025 roku, ale również w 2024 czy 2023, jak polska branża transportowa, polscy przewoźnicy gromadzili się na pierwszych spotkaniach w powiecie łukowskim, wtedy kiedy chcieli i protestowali przeciwko nieuczciwej konkurencji z Ukrainy. Właśnie dzisiaj nadal mamy tą ogromną rzeszę przewoźników ukraińskich, którzy nie chcą, szanowni państwo, stosować się do polskiego prawa jeżdżąc po Polsce czy jeżdżąc po Unii Europejskiej. Bardzo dobrze się stało, że zostali objęci systemem SEND, nie tylko oczywiście przewoźnicy ukraińscy, bo ten system SEND objął również przewoźników wszystkich za naszej wschodniej granicy, z Ukrainy, z Białorusi, z Kazachstanu i z innych państw spoza Unii Europejskiej. Ale nadal, niestety, szanowni państwo, jest kilka elementów, które funkcjonują w stosunku do polskiego przewoźnika, ten pakiet mobilności, ale również nie funkcjonują dla przewoźnika ukraińskiego i to jest wielki skandal, szanowni państwo. Skandalem również jest to, że mamy do czynienia z wypowiedziami medialnymi, ale to nie są wypowiedzi medialne przypadkowego przedstawiciela narodu ukraińskiego, tylko przedstawiciela władz Ukrainy, wiceministra pana Sergieja Derkacza, który na jednym z portali społecznościowych narzekał, otóż, szanowni państwo, narzekał na to, że musi stosować się do prawa polskiego, że ukraiński przewoźnik musi stosować się do prawa polskiego, przekraczając granicę ukraińsko-polską. No to jest skandal. Każdy, kto chce działać na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, czy Unii Europejskiej, czy to będzie polski przewoźnik, czy to będzie ukraiński przewoźnik, ma to postawywać się do polskiego prawa. Uważam, że ta wypowiedź pana Sergieja Derkacza jest nieodpowiedzialna, ale niejednocześnie chyba niestety reprezentuje podejście, jakie mają ukraińscy przewoźnicy. Szanowni państwo, nie może być tak, że panu wiceministrowi nie podoba się to, że ukraińscy kierowcy będą dostawali mandaty za to, że nie przestrzegają polskiego prawa, że nie mają trójkątów ostrzegawczych, czy z jakichś nie wiadomo jakich przyczyn, nagle tracą dostęp do systemu GPS, na podstawie którego funkcjonuje system SEND. I w trakcie tej przerwy w dostawie GPS-u może następować nieuprawniony, wręcz zabroniony przewóz kabotażowy. Ja chcę powiedzieć bardzo jasno, w imieniu Konfederacji, w imieniu Narodu Polskiego, to jest odezwa do pana wiceministra, ale również do wszystkich przewoźników, ale również do pracowników z różnych branż, do pracowników ukraińskich, że musicie stosować się do polskiego prawa. Jeżeli nie chcecie się stosować do polskiego prawa, to wam bardzo, bardzo dziękujemy. Granica polsko-ukraińska jest długa, jest szeroka i przejścia graniczne otwarte są w dwie strony. Teraz o głos poproszę pana Rafała Meklera. Dziękuję bardzo. Drodzy państwo, w ostatnich latach polską branżę transportową uderzyły trzy takie główne plagi, w cudzysłowie oczywiście mówiąc. Pierwsza plaga to są regulacje, głównie unijne. Druga plaga to jest dekoniunktura, z którą się obecnie musimy zmagać. I trzecia plaga to jest napływ niekontrolowany kapitału ze wschodu. Teraz tak pokrótce, nawiązując do tych trzech spraw, otóż coś, co polską branżę transportową niszczy już od wielu lat, tak na dobrą sprawę, to są regulacje Unii Europejskiej. Pierwszym takim objawem był pakiet mobilności, którego implementacja do prawa polskiego pozbawiła nas w znacznym stopniu konkurencyjności, bowiem ówczesny rząd zapomniał, jak się zdaje, że operujemy na obszarze Europy. Nie operujemy lokalnie, tylko musimy konkurować z przewoźnikami z różnych innych państw. A jak się okazało, pakiet mobilności, pomimo tego, że jest przepisem unijnym, pomimo tego, że jak często słyszymy, te ukazy unijne muszą być bezwzględnie przestrzegane, okazuje się, że pakiet mobilności w różnych państwach był różnie implementowany, z różnymi poziomami obciążenia, co miało znaczący wpływ na konkurencję polskich przewoźników z przewoźnikami z innych państw. Idąc dalej, nasze tutaj państwowe regulacje, czyli Polski Ład, nieustanne podnoszenie pensji minimalnej, to też nie jest bez wpływu na branżę, ponieważ generuje dodatkowe koszty, a tak na dobrą sprawę nie dając możliwości osiągania nowych przychodów. Idąc dalej, regulacje związane z ETS. Ktoś powie, ETS przecież przewoźników nie dotyczy. No nie, drodzy państwo, chociażby przeprawy promowe, które podrożały o kilkadziesiąt euro właśnie z powodu ETS-ów. Słyszymy o ETS-2, który zostanie wprowadzony w 2027 roku. ETS-2 to będzie narzucony odgórnie podatek na poziomie dystrybutorów paliwowych, na poziomie hurtowników paliwowych, którzy po prostu potem ten podatek najzwyczajniej w świecie scedują na nas wszystkich. Bo przecież wszyscy tankujemy swoje samochody. Idąc dalej, KPO. Tak, proszę państwa, KPO też dotyka transportu. Mamy jeden z kamieni milowych, który bezpośrednio transportu nie dotyka, ale co ciekawe, warunkiem otrzymania pieniędzy z tego kamienia młyńskiego, jak mówimy my w Konfederacji, u szyi polskiego transportu, było powiększenie liczby dróg płatnych dla transportu drogowego w zamian za co Unia Europejska będzie dotować kolej. No widzimy, proszę państwa, że mamy tutaj dwie branże. Jedna, która sobie radzi organicznie, sama, bez żadnych dopłat państwowych, bez niczego. I dociążamy tą branżę po to, żeby drugą, która jest mniej konkurencyjna z racji rachitycznej struktury, z racji całego systemu, dorzucamy do tej słabszej, żeby to wyrównać. No tak to nie powinno, drodzy państwo, działać, bo na końcu to wy zapłacicie więcej za towar na półce, bo dopóki nie wymyślimy teleportu, wszystko, co leży na półce jest przywiezione ciężarówką i należy o tym pamiętać. Także KPO, ETS, Polski Ład, Zielony Ład, te wszystkie regulacje, pakiet mobilności, te wszystkie regulacje dotknęły przewoźników. Ostatnio sztandarowa przecież inicjatywa, która była pokłosiem tak naprawdę pakietu mobilności, czyli wymiana w pełni sprawnych tachografów na nowe, na takie, które pozwolą służbom zdalnie kontrolować ciężarówki. Już proszę państwa, nie będzie trzeba zatrzymywać ciężarówki, wystarczy, że służby będą jechać koło ciężarówki, zczytają dane, wyślą mandat bezpośrednio do firmy, tyle. Proszę państwa, no tutaj widzimy ten pęd Unii Europejskiej do tego, żeby wszystko kontrolować, żeby wszystkich trzymać za twarz, żeby w każdej dziedzinie życia nie pozostawić miejsca na błąd. Druga rzecz to jest proszę państwa dekoniunktura, która jest tak naprawdę wynikiem tej pierwszej regulacji, dlatego o regulacjach mówiłem jako pierwszych, bowiem wszystkie te kwestie związane z ekologią, z ETS-ami, one mają wpływ na opłacalność produkcji w naszym państwie. Okazuje się, że no niestety nasza konkurencyjność spada, bo mamy drogi prąd, mamy drogą pracę, mamy drogi surowiec. I teraz będziemy mieć za chwilę drogi i transport. Co będzie skutkowało tym, że znowu wrócę do tego, co mówiłem przed chwilą. My w Unii Europejskiej nie operujemy na poziomie państwowym, operujemy na poziomie unijnym. W związku z czym nasza konkurencyjność liczona jest w skali unijnej. A tutaj inne państwa, no niestety dla nas wykazują się o wiele większym rozsądkiem niż nasze państwo, które absolutnie, jak widać, 7% PKB, milion ludzi zatrudnionych w transporcie ma za nic, drodzy państwo, ma za nic. I trzecia taka plaga, która najbardziej nas na wschodzie dotknęła, no to oczywiście wojna, zamknięcie rynku wschodniego. Mówię nie tylko nawet wschodniego w kontekście europejskim, tylko wschodniego w kontekście azjatyckim, bowiem my jako Polacy ekspandowaliśmy na rynki azjatyckie. Mongolia, Kazachstan, Uzbekistan to były kierunki, na których można było spotkać polskie ciężarówki. Dziś te wszystkie kierunki są dla nas zamknięte, drodzy państwo. I mało tego, u nas w kraju musimy się zmagać z napływem kapitału ze wschodu. O ile udało się już wyeliminować kapitał z Rosji i Białorusi, który przyjeżdżał do nas, zakładał firmy i już na podpolską nomen omen banderą otwierał firmę i działał, konkurując z nami, przy czym nie stosowali się absolutnie do wymogów, do prawa polskiego, bowiem, tak jak mówię, tak samo jak mówiłem wcześniej, też mają to prawo za nic, drodzy państwo. Problemem nadal pozostaje, tak jak mówię, wyeliminowaliśmy białoruski, rosyjski kapitał, pozostaje kapitał ukraiński, bowiem nikt o tym nie mówi, ale przyjeżdżają do nas biznesmeni z Ukrainy, którzy przywożą ogromne ilości pieniędzy i na podstawie tego, w jaki sposób prowadzą działalność, można dojść do wniosku, że wcale nie chodzi o prowadzenie tej działalności tak, jak się ją prowadzi na zasadach wolnego rynku, gdzie zysk jest tym imperatywem działania. Można odnieść wrażenie, że sensem działania tych firm jest po prostu zalegalizowanie tych pieniędzy. I tutaj, w tym miejscu, nikt absolutnie nie chce tematu podjąć. Mówimy tylko o tym, mówimy głośno o tym tylko my tutaj w Konfederacji. Proszę państwa, jeszcze raz, już na zakończenie. Transport jest krwiobiegiem gospodarki. Nie można pozwolić na to, żebyśmy pozbyli się 7% PKB, żeby milion osób straciło pracę. W Polsce mamy milion trzysta tysięcy ciężarówek. Każda z tych ciężarówek to jest podatek drogowy do gmin. To jest cała struktura naczyń połączonych, które zawalą się w momencie, jeżeli naprawdę czegoś nie zrobimy. Jeżeli rząd nie podejmie działań, które przynajmniej na ten okres dekoniunktury, którą, no przecież obiektywnie to widzimy, przynajmniej na ten okres dekoniunktury nie pozwoli nam przetrwać, nie wprowadzi nas w stan hibernacji w cudzysłowie oczywiście, czyli nie da nam najzwyczajniej w świecie czasu, żebyśmy mogli dotrwać do tych lepszych czasów, do tej prosperity, którą, no mam nadzieję, wszyscy jak tutaj jesteśmy i wszyscy, którzy nas państwo oglądają, no na tą prosperity macie nadzieję. Dziękuję bardzo. Pozwolę sobie skonkludować tą konferencję prasową. Po pierwsze mamy pozdrowienia, pozdrawiamy całą branżę transportową w Polsce, wszystkich przewoźników, ludzi zatrudnionych w logistyce, w spedycji. Was serdecznie pozdrawiamy i mamy również też odezwę do przywoźników ukraińskich, do transportowców ukraińskich. Jeżeli chcecie operować na polskim, europejskim rynku, to stosujcie się do polskich, europejskich zasad. Jeżeli tego nie chcecie, dziękujemy i do widzenia. Ja tylko jeszcze dodam, że przecież polscy przewoźnicy w systemie SENT jeżdżą od wielu lat. Jest to system, który z definicji był stworzony po to, żeby kontrolować przepływ towarów akcyzowych. Polscy przewoźnicy jakoś nie mają z tym problemu, jeżdżą, przyzwyczaili się. No ale problemem jest być może właśnie to, że trzeba działać w granicach prawa. Dziękuję bardzo. Czy są pytania? Nie ma. Dziękujemy. Do widzenia.