Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Konfederacja ostrzega przed kneblowaniem wolności słowa

Konfederacja ostrzega przed kneblowaniem wolności słowa

Konfederacja ostrzega, że projekt ustawy autorstwa posła Śmiszka ma na celu kneblowanie wolności słowa, także w internecie. W wystąpieniu mówca krytykował użycie pojęć „mowa nienawiści” i „dezinformacja” jako pretekstu do ograniczeń i zapowiedział zdecydowany sprzeciw.

Najważniejsze zarzuty


Rzecznik Konfederacji przedstawia projekt jako atak na wolność słowa i twierdzi, że proponowane rozwiązania kneblują dyskusję publiczną. W wystąpieniu podniesiono, że pod hasłem walki z mową nienawiści i dezinformacją mogą być objęte stwierdzenia o charakterze konserwatywnym.

Przykłady z zagranicy


Mówca przytacza przypadki z Wielkiej Brytanii, Kanady, Szwecji, Hiszpanii i Islandii, gdzie – jego zdaniem – przepisy dotyczące mowy nienawiści miały prowadzić do kar za cytowanie Biblii, krytykę ideologii gender czy sprzeciw wobec zajęć LGBT.

Skutki dla debaty publicznej w Polsce


W exposé zwrócono uwagę na sygnały od nauczycieli i wytyczne z kuratoriów dotyczące sposobu nazywania osób i zjawisk, które mają – według mówcy – ograniczać możliwość krytyki. Wspomniano też, że prokuratorzy rozważają ściganie kibiców za transparenty z treściami anty-LGBT i antyimigracyjnymi.

Konfederacja i apel do posłów


Konfederacja zapowiada stanowczy sprzeciw wobec projektu i liczy, że ustawa nie uzyska większości w Sejmie podczas jutrzejszej procedury. W wystąpieniu pojawił się apel do posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego, by nie poparli zmian, które – jak powiedziano – miałyby karać wyrażanie „zwykłych prawd i normalności”.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Jeszcze dlatego chciałem tak wybierzyć. Dzień dobry, szanowni państwo. Na dzisiejszej konferencji, szczerze mówiąc, zastanawiałem się, z jakim atrybutem wystąpić. Moglibyśmy wystąpić dosłownie z Kneblem. Dlaczego? Dlatego, że do Sejmu, do polskiego parlamentu wpłynął wniosek, wpłynął projekt ustawy. Projekt, nad którym pracował lewicowy polityk, pan poseł Śmiszek. Między innymi wypracował takie rozwiązania, aby pod pretekstem tak zwanej mowy nienawiści kneblować usta Polakom. Jest to oczywiście atak na wolność słowa, wolność słowa w internecie, ale nie tylko w internecie. Ostatnio modne hasła, modne pojęcia to mowa nienawiści, to dezinformacja. Takimi hasłami rotują politycy partii rządzących, szczególnie z tej lewej strony, ale jak słyszymy, jak widzimy również politycy koalicji obywatelskiej i całej koalicji rządzącej, no jeśli jest to projekt rządowy, to przytakują takiemu postępowaniu. Oczywiście jako Konfederacja, jako Polacy, jako wolnościowcy, konserwatyści sprzeciwiamy się takiemu podejściu. Rzecz polega oczywiście na tym, aby nie walczyć z mową nienawiści, a walczyć z pojęciami konserwatywnymi. W Europie takich przykładów jest mnóstwo, kiedy księża, którzy z ambony wygłaszali kazania za to, że chociażby mówili o tym, że są dwie płcie, za tym, że mówili prawdę z ambony, mieli po prostu problemy. Ale problemy to nie tylko jakaś narracja stosowana przez lewicowych polityków w Europie, natomiast konkrety, chociażby w Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Szwecji, przepisy dotyczące mowy nienawiści doprowadziły do tego, że za cytowanie Biblii, wyrażanie krytyki wobec ideologii gender, mówienie prawdy, ludzie byli skazywani na kary finansowe. W Hiszpanii mężczyznę, nauczyciela skazano, zawieszono, przepraszam za stwierdzenie, że istnieją właśnie tylko dwie płcie. Na Islandii mężczyznę skazano za krytykę zajęć LGBT w szkołach. To dzieje się, szanowni państwo, w Polsce. Mam osobiście informacje od nauczycieli, gdzie z kuratoriów, z organów nadrzędnych przychodzą wytyczne, jak nazywać ideologię LGBT. Nie możemy nazywać pedofila pedofilem, tylko osobą interesującą się osobami młodszymi. To jest skandal. Do tego już dochodzi w Polsce. Jeszcze kilka lat temu moglibyśmy uważać, że to są jakieś pojęcia lewicowe, które w życiu nie będą miały jakiegoś toku prawnego, ale dochodzimy już do takiego etapu, kiedy zamykają, ktylują nam usta i do tego, szanowni państwo, dopuścić nie możemy. Jest wiele organizacji, które mówi temu stop. Konfederacja, mam takie przekonanie w polskim parlamencie, jako jedyna będzie sprzeciwiała się takiemu podejściu do rzeczy. Szanowni państwo, kolejna kwestia. Prokuratorzy już zastanawiają się, wręcz sugerują, ściganie polskich kibiców, którzy na transparentach przedstawiają hasła strefy wolnej od LGBT, refugees not welcome i inne tego typu hasła. Kibice będą za to ścigani, że wyrażają swoją opinię w ten sposób. Nie możemy do tego dopuścić. Jako Konfederacja będziemy całą mocą przeciwni takiemu podejściu. Stop kneblowania nam ust, stop wolności słowa w internecie i w ogóle w życiu potrzechnym, w naszej codzienności. Nie możemy dopuścić do tego, aby nasze słowo było kneblowane, wykluczane z debaty publicznej. Oddaję głos pan poseł Witold Tumanowicz. Kto by nie chciał walczyć z nienawiścią? Oczywiste, że każdy by chciał, tylko prawda jest taka, że pod tym właśnie płaszczykiem, pod tym hasłem mamy do czynienia z sytuacją po prostu wojny ideologicznej. Znaczy różne ideologiczne nowomowy związane z nową interpretacją płci, nową interpretacją rodziny, nową interpretacją różnego rodzaju innych rzeczy, lewacką ideologią, mają zamiar być wprowadzane jako te, które będą chronione, chronione przed tym, żeby je krytykować. Tak to właśnie wygląda. Ta ustawa, którą będziemy teraz procedować, będzie chronić tych, którzy chcą nam wprowadzać nienormalność, chcą przewracać w ogóle cały porządek publiczny. Różnego rodzaju stwierdzenia, takie jak to, że związek kobiety i mężczyzny jest jedynym związkiem, który można nazywać małżeństwem, to, że są tylko i właśnie dwie płcie i wiele innych rzeczy, będą traktowane jako właśnie mowa nienawiści. My musimy się absolutnie temu sprzeciwić, bo będą pewnie głosy teraz tutaj w parlamencie, mówiące o tym, że my sobie wyobrażamy, że my nadinterpretujemy tą całą kwestię, ale to nieprawda. My wiemy doskonale, do czego to prowadzi, bo widzimy, co się dzieje na Zachodzie. Widzimy dokładnie to, co powiedział poseł Pejo. Tutaj na Zachodzie księża są wsadzeni do więzień, zacytowanie Biblii, zacytowanie Biblii. Tylko i wyłącznie. Nie ma kwestii związanej z tym, że oni tam gdzieś tam mówią coś naprawdę nienawistnego. Po prostu cytują Biblię. Po prostu są racjonalni. I to spotyka się z represją państwa. My nie możemy do tego dopuścić. My nie możemy dopuścić do tego, żeby w Polsce kneblowano usta ludziom, którzy mają racjonalne poglądy. Racjonalne, nieskrajne. Racjonalne. To będziemy jutro procedować w Sejmie. I mam nadzieję, że jednak mimo wszystko nie znajdzie się do tego większość, żeby przez polski parlament przeprowadzić tak skrajnie kneblującą ustawę, która będzie prowodować to, że stwierdzenie takie jak na przykład to, że są wiepcie, czy są związek kobiety i mężczyzny jest jedynym związkiem, który zasługuje na to, aby nazywać go małżeństwem, żeby tego typu stwierdzenia nie były traktowane jak mała nienawiści. I jutro mam nadzieję, że będziemy o tym mówić z mównicy, to oczywiste, ale że cała ta ustawa po prostu wyląduje na śmietniku. Mam nadzieję, tak też apeluję do posłów Polskiego Stronica Ludowego, którzy mają dużo też poparcia na wsi, ludzi, którzy wiedzą doskonale o tym, jak wygląda tak naprawdę normalność. Mam nadzieję, że oni nie poprawią tej ustawy, że jednak mówimy wszystko w myśl tej ideologicznej, tego ideologicznego zacietrzewienia lewackiego. Po prostu nie przeprowadzimy takiej sytuacji, w której mówienie zwykłych prawd i normalności będzie karane. Jako Konfederacja nie zgadzamy się na kneblowanie usta, ust Polaków. Szanowni Państwo, stop wariastwu ideologicznemu, stop tej pseudomowie nienawiści. Musimy wrócić do normalności, musimy wrócić do czasu, kiedy możemy swobodnie wyrażać swoje opinie, kiedy księża mogą swobodnie, zmównicy, głosić Słowo Boże, głosić kazanie. Nie ma naszej zgody na kneblowanie usta. Dziękuję bardzo. Czy są jakieś pytania? Jeśli nie ma, dziękuję bardzo. Nie ma. My przede wszystkim apelujemy o to, by dokonalec resetu konstytucyjnego, resetu, który spowoduje odpolitycznienie nie tylko Sądu Najwyższego, ale wszystkich sądów Trybunału Konstytucyjnego, ale również w Państwowej Komisji Wyborczej. Jesteśmy na takim etapie, kiedy to, trzeba powiedzieć, jasno prawo i sprawiedliwość doprowadziło do tego, że sędziowie w Państwowej Komisji Wyborczej zasiadają osoby, które są z wyboru politycznego. Więc apelujemy raz jeszcze i wczoraj i dzisiaj o tym mówimy, aby przystąpili wszyscy politycy, wszyscy liderzy partii politycznych do stołu, usiedli do stołu i rozmawiali o rasecie konstytucyjnym. Rozwiązanie, które proponuje Pan Marszałek Hołownia, jest jakimś pójściem w dobrą stronę, ale mocno musimy się nad tym zastanowić. Będziemy jeszcze na pewno... Jest to, myślę, do rozważenia. Nie wiem, jaką opinię ma... Ja bym jeszcze powiedział w ten sposób, że przede wszystkim Państwa Komisja Wyborcza powinna zostać odpolityczniona. Znaczy to, że ona została upolityczniona, jest przecież spuścizną Prawa i Sprawiedliwości. To oni wprowadzili właśnie taką zasadę, że do Państwowej Komisji Wyborczej, czyli do dziewięciu członków, siedmiu z nich jest powoływanych przez parlament, więc nie dziwne jest, że w tym momencie to odzwierciela po prostu większość sejmową, a ta większość sejmowa zabezpiecza interesy koalicji rządzącej, a nie tego, aby te wybory, jakiekolwiek, które będą organizowane, były rzeczywiście organizowane uczciwie. Chcemy do tego, aby przywrócić Państwowej Komisji Wyborczej po prostu to, aby miała sens i była odpolityczniona. Nie ma tam miejsca na to, aby działać w interesie partyjnym, ponieważ będzie to doprowadzać do kolejnych problemów. Jak już widzimy, teraz to może być tylko i wyłącznie kwestia subwencji dla Prawa i Sprawiedliwości i to może być nawet nieinteresujące dla Polaków, ale zaraz może się okazać, że po prostu wybory prezydenckie będą po prostu nieuznane w jakikolwiek sposób albo będą w ogóle, się nie odbędą i można by się zastanawiać nad tym, czy to jest możliwe w ogóle i że to jest może fantasmagoria, ale już w 2020 roku mieliśmy taką sytuację. 10 maja 2020 roku nie odbyły się wybory do właśnie na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Może się to powtórzyć pod innymi pretekstami. Mam nadzieję, że tak nie będzie, więc musimy doprowadzić do sytuacji, w której Państwowa Komisja Wyborcza będzie odpolityczniona. Niestety stoimy przed taką sytuacją, kiedy możemy mieć sytuację z Rumunii, drugą Rumunię tutaj w Polsce, uznanie lub nieuznanie wyników wyborów, co zostało wręcz absurdalne argumenty podawane w Rumunii. Również te związane z kwestią dezinformacji czy też wpływu sztucznej inteligencji i tak dalej. To są wzdurne argumenty w Rumunii. Takimi argumentami mogą posługiwać się również polscy politycy, którzy będą mieli wpływ, jeżeli nie zmienimy członków PKW, ci politycy będą mieli wpływ na decyzję z Państwowej Komisji Wyborczej. Takiej sytuacji być nie może. Mamy chaos prawny w Polsce i powinniśmy jak najszybciej, raz jeszcze to pokażę, przystąpić do resetu konstytucyjnego, tak, aby nie dbać o interesy partyjne, tylko interesy i praworządność w Polsce dla wszystkich