Konfederacja żąda zakazu zagranicznego finansowania 'ekoterrorystów'
Konfederacja krytykuje zagraniczne finansowanie organizacji pozarządowych, które - według mówcy - blokuje inwestycje przeciwpowodziowe i podkopuje ochronę granic. Domaga się zakazu finansowania NGO angażujących się w politykę i apeluje o regulacje prawa.
- Konfederacja wzywa do wprowadzenia zakazu zagranicznego finansowania organizacji pozarządowych, które działają przeciwko - zdaniem mówcy - racji stanu. Mówca podkreśla, że w sprawach dotyczących bezpieczeństwa narodowego i interesu państwa takie wsparcie powinno być zabronione.
- W wystąpieniu zwrócono uwagę na powodzie i blokowanie inwestycji w infrastrukturę przeciwpowodziową jako przykład szkodliwych działań wspieranych z zagranicy. Mówca porównuje retencję rzek w Polsce i w Niemczech i łączy to z wpływem finansowania zewnętrznego na lokalne decyzje.
- W mowie wskazano konkretne źródła i podmioty, m.in. przedsiębiorstwo Zug, rzekomo informujące o dotacji 300 tys. euro, oraz Fundację Eko Rozwoju. Wymieniono też Campus Polska, Open Society Foundations, Bloomberg Philanthropies, International Republican Institute, Federację Zielonych Gaia, Fundację Ekologiczną Zielona Akcja, Fundację Green Mind, Grupę Granica, Fundację Batorego i Polskie Forum Migracyjne jako podmioty powiązane z finansowaniem spoza Polski.
- Konfederacja wskazuje na niespójność regulacji: partie polityczne są objęte restrykcjami wobec darowizn z zagranicy, natomiast - według mówcy - NGO mogą otrzymywać znaczne środki z zagranicy. Postuluje, by polskie organizacje finansowali Polacy i polscy przedsiębiorcy, a międzynarodowe wsparcie ograniczyć do pomocy charytatywnej.
Postulat zakazu finansowania z zagranicy
- Konfederacja wzywa do wprowadzenia zakazu zagranicznego finansowania organizacji pozarządowych, które działają przeciwko - zdaniem mówcy - racji stanu. Mówca podkreśla, że w sprawach dotyczących bezpieczeństwa narodowego i interesu państwa takie wsparcie powinno być zabronione.
Zarzuty dotyczące blokowania inwestycji przeciwpowodziowych
- W wystąpieniu zwrócono uwagę na powodzie i blokowanie inwestycji w infrastrukturę przeciwpowodziową jako przykład szkodliwych działań wspieranych z zagranicy. Mówca porównuje retencję rzek w Polsce i w Niemczech i łączy to z wpływem finansowania zewnętrznego na lokalne decyzje.
Przykłady źródeł finansowania i organizacji
- W mowie wskazano konkretne źródła i podmioty, m.in. przedsiębiorstwo Zug, rzekomo informujące o dotacji 300 tys. euro, oraz Fundację Eko Rozwoju. Wymieniono też Campus Polska, Open Society Foundations, Bloomberg Philanthropies, International Republican Institute, Federację Zielonych Gaia, Fundację Ekologiczną Zielona Akcja, Fundację Green Mind, Grupę Granica, Fundację Batorego i Polskie Forum Migracyjne jako podmioty powiązane z finansowaniem spoza Polski.
Wnioski dotyczące regulacji i finansowania krajowego
- Konfederacja wskazuje na niespójność regulacji: partie polityczne są objęte restrykcjami wobec darowizn z zagranicy, natomiast - według mówcy - NGO mogą otrzymywać znaczne środki z zagranicy. Postuluje, by polskie organizacje finansowali Polacy i polscy przedsiębiorcy, a międzynarodowe wsparcie ograniczyć do pomocy charytatywnej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Konfederacja: Zniesienie ulgi abolicyjnej napędza wymeldowania
Marek Sypek: Podwyżka akcyzy może wykończyć producentów
Jan Krysiak: Rząd prowadzi wojnę z kierowcami
Konfederacja: Skarga na umowę UE–Merkosur. Rząd bezradny
Adam Płaczek pyta o miliony dawek i koszty utylizacji
Konfederacja: Wotum nieufności dla minister Hennig-Kloski
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Piotr Głowski
Piotr Głowski krytykuje przedłużanie ustaw o GMO
Marcin Ociepa
Marcin Ociepa: krytyka rządu i apel o pamięć ofiar powodzi
Piotr Zgorzelski
Piotr Zgorzelski: Państwo zdało egzamin wobec powodzi
Izabela Leszczyna
Izabela Leszczyna informuje o opiece zdrowotnej dla powodzian
Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz o bezprecedensowym zaangażowaniu wojska
Donald Tusk
Donald Tusk: Wrocław nie jest już zagrożony wysoką falą
Artykuły
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Październik 2024: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Grudzień 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Druga fala i stara rana systemu: październik 2020 w ochronie zdrowia
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Dzień dobry Państwu. Dziś chcemy poruszyć temat, który znalazł się na planie pierwszym w ciągu ostatnich tygodni, także ze względu na powódź i na coraz szerzej widziane przez opinię publiczną informacje o blokowaniu inwestycji w naszą infrastrukturę przeciwpowodziową. A mianowicie chcemy się odnieść do informacji o zagranicznym finansowaniu organizacji pozarządowych w Polsce, które działają w sposób sprzeczny z racją stanu. Dla przykładu adwokatując blokowanie inwestycji infrastrukturalnych przeciwpowodziowych na polskich rzekach albo finansując organizacje, które blokują prawidłową ochronę granic, wspierają nielegalną imigrację i nielegalnych imigrantów. Wiemy dobrze, że takie finansowanie ma miejsce na dużą skalę. Pieniądze z zagranicy szerokim strumieniem płyną do organizacji pozarządowych zarejestrowanych w Polsce, udających reprezentowanie interesu polskich obywateli. Jesteśmy temu przeciwni i uważamy, że to jeżeli dotyczy polityki, jeżeli dotyczy interesów narodowych, bezpieczeństwa państwa, to powinno być po prostu zakazane. Sytuacja, w której partie polityczne mają restrykcyjne kontrolowanie wszelkiego rodzaju dotacji, jeżeli nawet pojedynczy obywatel z zagranicy wpłaci darowiznę w wysokości 1 zł na polską kampanię wyborczą prowadzoną przez Polską Partię Polityczną, to jest to przestępstwo. A w tym samym czasie można np. fundować Kampus Polska, finansując to z wielu zagranicznych organizacji jednocześnie. Jest to impreza organizowana w trakcie pre-kampanii czy kampanii wyborczej, na której występują cała chmara polityków rządzących obecnie Polską. Jest to legalne, jest to zwyczajny absurd. Sytuacja, w której z jednej strony mamy w polskich służbach specjalnych odpowiednie departamenty ochrony ekonomicznych interesów państwa, a z drugiej strony rządowa spółka niemiecka może finansować antyrozwojowe operacje blokujące inwestycje w Polsce i może robić to dowolnie dużymi pieniędzmi. Jest to absurd. Sytuacja, w której Straż Graniczna, Wojsko Polskie, policja chroni granicę, a z drugiej strony zagraniczni donatorzy finansują organizacje, które pracują nad tym, żeby sparaliżować działanie żołnierzy i funkcjonariuszy, jest to absurd. Ruch Narodowy podnosił już wiele lat temu, po stu lat, zakazu zagranicznego finansowania organizacji pozarządowych, angażujących się w politykę. I to trzeba zrobić. To trzeba po prostu zrobić. PiS, kiedy rządził, żalił się, że jest robiony Majdan za zagraniczne pieniądze. Próbował obejmować jakimiś śmiesznymi sankcjami, zakazami takich działaczy pozarządowych. Nie wiem, czy ktoś jeszcze pamięta, jak Ludmila Kozłowska czy Bartosz Kramek. Nie miał odwagi podjąć wyzwania polegającego na zmianie prawa. Proszę popatrzeć. To jest wydruk ze strony internetowej przedsiębiorstwa Zug. To przedsiębiorstwo prawdopodobnie nic nie mówi żadnemu Polakowi. To przedsiębiorstwo, które jest w stu procentach kontrolowane przez kilka niemieckich ministerstw. Na swojej stronie internetowej to przedsiębiorstwo, proszę bardzo, informuje, że kwotą 300 tysięcy euro finansuje polskie organizacje pozarządowe, które czym się zajmują? No to już widzimy na tym znaku. Zajmują się odrą. To nie przypadek, że Polska ma retencję rzek na poziomie trzykrotnie mniejszym niż Niemcy. To, że u nas powodzie są niszczycielskie, a po stronie niemieckiej nie są. To nie dzieje się samo. Są wpływane duże pieniądze. W przypadku tej dotacji z rządowego niemieckiego przedsiębiorstwa Zug te pieniądze, te 300 tysięcy euro powędrowało do Fundacji Eko Rozwoju. Czy ktoś wie, co to jest Fundacja Eko Rozwoju? No nikt nie wie, ale tworzy się wrażenie, że powstaje duża koalicja organizacji pozarządowych, które czasem nie mają nawet przetłumaczonych publikacji na język polski i zostają ślady po tym, że są to konsultowane rzeczy z Niemcami. Jak na jednej stronie jednej z lokalnych organizacji pozarządowych na rzecz ochrony rzek, która wrzucałem na swoje media społecznościowe, gdzie miała nieusunięte komentarze redakcyjne do tytułu artykułu, zrobione w języku niemieckim, więc widać, że jakiś Polak lub osoba polskojęzyczna, która publikuje artykuły na stronie tej organizacji, konsultowała to z kimś, kto jest wyłącznie niemieckojęzyczny i wrzucała na polskie strony. Lista tych organizacji jest naprawdę długa. Jeżeli chodzi o Campus Polska, to z zagranicznych organizacji zaangażowane w to były Open Society Foundations, czyli główny wehikuł finansowy Georgia Sorosza, Bloomberg Philanthropies, a więc kolejna z amerykańskich organizacji pozarządowych finansujących w Polsce. International Republican Institute, który ma biuro i personel w Warszawie. Myślę, że mało kto wie, że taka organizacja operuje w Polsce. Ja się dowiedziałem całkiem niedawno, że ta organizacja operuje w Polsce od lat kilkunastu. Ma tutaj biuro, udziela dofinansowań, a jednocześnie wydaje się, że dość oszczędnie prowadzi swoją politykę informacyjną. European Democracy Youth Network i tak dalej, i tak dalej. Federacja Zielonych Gaia przedstawia się partnerstwami z międzynarodowymi organizacjami. Fundacja Ekologiczna Zielona Akcja, również finansowana z pieniędzy przychodzących spoza Polski. Fundacja Green Mind, informująca również o finansowaniu z zagranicy. Fundacja Eko Rozwoju, już przeze mnie wspomniana, informująca o finansowaniach z zagranicy. Grupa Granica, która zajmuje się właśnie operowaniem w pasie przygranicznym, informująca, że jest finansowana z Fundacji Batorego, która z kolei jest finansowana z zagranicy. Polskie Forum Migracyjne, które chętnie informuje o tym, że jest finansowane i przez Open Society Foundation Georgia Sorosza, i z grantów norweskich, i z Fundacji Batorego, która większość finansowania ma z zagranicy. I tak można by, proszę Państwa, wymieniać bez końca. To musi się skończyć. Polskie życie społeczne, polskie sprawy powinniśmy rozstrzygać pomiędzy sobą. Polacy, polscy przedsiębiorcy powinni finansować organizacje działające w Polsce. Natomiast jeżeli ktoś chce pomóc, to proszę bardzo, pomoc charytatywna, tak. Natomiast sprawy polityczne załatwiajmy pomiędzy sobą. Nie potrzebujemy ani, żeby George Sorosz, ani jakieś eko-lewicowe organizacje z Niemiec, ani żeby rząd niemiecki decydował, jak, kto ma tutaj zajmować się rzekami, granicami i innymi strategicznymi tematami. Oddaję głos nasz poseł, zajmujący się tym w Komisji Infrastruktury, Gospodarki Wodnej, poseł Krzysztof Szymański. Proszę bardzo. Być może to jest stwierdzenie jakiegoś takiego komunału, że w Polsce to Polacy powinni kształtować swoją politykę. Niestety, patrząc na to, jak wygląda scena polityczna troszeczkę głębiej i jak wiele jest różnych stowarzyszeń i fundacji, które mają i wywierają wpływ na polską politykę, a są niestety finansowane z zagranicy, to można dojść do ewidentnego wniosku, że mamy do czynienia z piątą kolumną, z taką ingerencją zewnętrzną, która akurat w tym przypadku odbywa się po prostu w białych rękawiczkach, czyli obce ośrodki, które chciałyby wykształcić u nas albo przemodelować troszkę jakąś linię polityczną, kształt debaty publicznej, mogą to robić bez ograniczeń właśnie za pomocą takich bocznych drzwi, za pomocą finansowania podmiotów z trzeciego sektora, które wydają te swoje środki finansowe na różne wydarzenia kulturalne, czy na różne na przykład konkursy, na różne publikacje, konferencje, przeprowadzają tego całkiem sporo, a przez to właśnie dodają, dorzucają do naszej debaty publicznej bardzo dużą cegiełkę. I teraz zasada jest taka, że nie można naiwnie patrzeć na to, że to jest zwykły głos z zewnątrz, ponieważ to jest głos, który stara się realnie realizować swoje interesy, bardzo często niestety kosztem naszych interesów. To jest czysta naiwność, jeśli odwracamy od tego głowę i uważamy, że to jest zdrowa sytuacja, że może tak być. Nie, absolutnie nie. My jako Polacy mamy tak naprawdę klucz do rozwiązania tej sprawy. To my powinniśmy decydować o tym, jak bardzo ta ingerencja jest dopuszczalna, czy tylko trochę, czy w ogóle. Naszym zdaniem ingerencja zewnętrzna jest absolutnie niedopuszczalna. Finansowanie organizacji i fundacji z zagranicy powinno być w pełni zakazane. Te przepisy, skoro fundacje i stowarzyszenia mają wpływ na życie polityczne, to te przepisy właśnie powinny być bardzo analogiczne do funkcjonowania partii politycznych w Polsce. Bo niby dlaczego partie polityczne, które kształtują życie publiczne, polityczne w Polsce, mają ogromne restrykcje, natomiast fundacje i stowarzyszenia, które również mają bardzo duży wpływ, już takim restrykcjom absolutnie nie podlegają. I żeby nie być tutaj gołosłownym, można wspomnieć o paru przykładach. Chociażby tutaj wspomniana już fundacja Stefana Batorego, która jest przecież takim finansowym narzędziem wywierania wpływu George'a Sororza, no już bez, myślę, żadnej wątpliwości zostało wykazane, jak ogromny wpływ również na polską debatę publiczną miała ta fundacja. Jak wiele inicjatyw stricte politycznych było finansowanych właśnie za pieniądze tej fundacji. Czy chociażby wspomnieć można również o ostatniej wypowiedzi jednego z ekspertów, który wypowiada się w mediach, który jest zapraszany ze względu na swoją kompetencję i wiedzę i wskazał wprost, nazwał rzeczy po imieniu, mówił o ekoterrorystach, mówił o tym, że eksperci są kupowani przez obcy wywiad, nęceni pieniędzmi, nęceni różnymi wpływami przez obce państwa po to, żeby popierali konkretne inicjatywy albo żeby się sprzeciwiali prowadzeniu w Polsce różnych inicjatyw, które realizowałyby polski interes narodowy. To jest sytuacja absolutnie patologiczna. Trzeba z tym skończyć. Finansowanie fundacji, stowarzyszeń z zagranicy jest niedopuszczalne. To Polacy powinni decydować o tym, kogo wspierają i za środki polskie powinna być kształtowana debata publiczna. Dziękuję. Dziękujemy bardzo. Czy są jakieś pytania? Mamy trzy krótkie pytania. Proszę bardzo. Pierwsze pytanie. Czy widzą państwo, oczywiście panowie wobec rządzie, osoby, które mogą być finansowane z zagranicznych pieniędzy? Panie redaktorze, pytanie jest zadane w sposób taki, na który oczywiście nie możemy odpowiedzieć, dlatego, że z pewnością w polskim rządzie jest wiele osób, które na różnych etapach swojej aktywności publicznej współpracowało z podmiotami, które były finansowane z zagranicznych pieniędzy. Natomiast czy ktoś, kto jest w tej chwili w polskim rządzie jest finansowany, no byłoby to bardzo nieroztropne, gdyby ktokolwiek pełniąc stanowisko rządowe jednocześnie brał pieniądze za granicę, o aż taką głupotę chyba tych, którzy są w rządzie nie posądzamy. Natomiast sam fakt, że ktoś zanim był w polskim rządzie przez lata był hodowany w swojej aktywności publicznej poprzez dofinansowywanie jego aktywności, jego organizacji, pieniędzmi z zagranicy i przede wszystkim popularności jego idei i jego postulatów politycznych. To jest szkoda nie dla nas, którzy często prezentujemy poglądy przeciwne. To jest szkoda dla polskiego społeczeństwa, które nie ma dostarczonego przez polską demokrację dobrego produktu, czyli prawidłowo działającego systemu, gdzie idee popularne wśród polskich obywateli nagradzane są większą publiczną obecnością, tylko ma do czynienia sfinansowanym z zewnątrz teatrem, gdzie kto ma podczepienia i dojścia za granicą i jest zbieżność interesów między czyimiś poglądami lub czyimś koniunkturalizmem a zagranicznymi interesami, ten ma szansę na duże pieniądze, dużą ekspozycję i dużą aktywność, a ten, kto działa w interesie polskich obywateli może mieć rzucane tylko chłody pod mogi przez różnego rodzaju operacje informacyjne, manipulacyjne, lobbingowe i tak dalej, i tak dalej. Więc żadnych nazwisk, panie redaktorze, tu nie podam, natomiast każdy z nas doskonale wie, którzy z polityków reprezentują idee, które chętnie są finansowane, czy to przez zagraniczne fundacje polityczne, czy przez wehikuł finansowy pana George'a Sorosza, czy przez lewicowo zorientowane programy grantowe pochodzące z funduszy unijnych, norweskich i tak dalej. I z tego wyciągajmy wnioski. To jest po prostu nic innego, jak operacja zagranicznego wpływu na polską politykę. Z jednej strony Ministerstwo Spraw Zagranicznych podpisuje umowy międzynarodowe, że będzie przeciwdziałać zagranicznym manipulacjom informacyjnym, a z drugiej strony takie operacje są prowadzone cały czas na wielką skalę, tylko po prostu ten cały system jest szlepy na jedno oko. Jeżeli to sprzyja lewicowym ideom i jest finansowane z państw zachodnich, to jest to dopuszczane. A jeżeli miałby to sprzyjać jakimś innym ideologiom i być z innych państw, no to jest to wtedy zwalczane. My jesteśmy za tym, żeby reguły gry były równe. Żadnego finansowania idei politycznych i operacji politycznych i operacji informacyjnych z zagranicy. A życie charytatywne, czemu nie? Ale to jest zupełnie inny temat. Jeszcze pytanie o partię, która tworzy się do prawicy, jak Krzysztof Ardanowski na swojej podwiskie, to jest także środowiska związane z tą kontrolą. I wyboru chociażby. Solidarność, sama obrona, na to by dzisiaj ogłoszone. Takie porozumienie, czy dla panów ideą jest jednoczenie prawicy, czy pan zdaniem ma to szansę, ta inicjatywa, żeby rzeczywiście prawicy zjednoczyć? Panie redaktorze, Konfederacja Ruch Narodowy to są środowiska, które zjednoczyły wiele środowisk i liderów ideowej prawicy w Polsce. My się konkurencji absolutnie nie boimy. Jeżeli ktoś zakłada swój własny podmiot polityczny, chce spróbować sił, ma oczywiście do tego pełne prawo. Na tym polega życie obywatelskie i ten model rywalizacji, zdrowej rywalizacji, który my popieramy, żeby każdy mógł spróbować swoich sił, każdy przekonywać do siebie wyborców. My potrafimy się dogadywać też z tymi, z którymi wcześniej rywalizowaliśmy. Pokazaliśmy to w Konfederacji przez Środowisko Ruchu Narodowego, wcześniej Kongresu Nowej Prawicy czy Grzegorza Brauna. Przez lata konkurowały, później połączyły siły. Podobnie było ze Środowiskiem Polska jest Jedna, gdzie najpierw rywalizowaliśmy w 2023 roku, żeby w 2024 roku połączyć siły. Jeżeli chodzi o nowe inicjatywy, określające się jako prawicowe, życzymy powodzenia. Niech przekonują wyborców, niech próbują oczyścić. To jest tą stajnę Augiasza, którą jest Polski, Sajem i którą jest polska polityka. Jeżeli dołożą do tego cegiełkę, dostaną pochwałę, nie od nas, a od polskich obywateli. A jeżeli to się okaże rywalizacja nieudana, wówczas zobaczymy, czy są tam uczciwi ludzie i zastanowimy się, czy mamy o czym rozmawiać. Ja z panem Ardanowskim rozmawiałem tego samego dnia, kiedy ogłosił koniec swojej współpracy z PiS-em. Zapoznałem się z jego planami. On zapoznał się z moim poglądem też na temat tych planów. Mamy relacje, można by powiedzieć, koleżeńskie, tak jak to można mieć relacje koleżeńskie z politykami innych opcji. Natomiast żadnych planów politycznych wspólnych nie mamy. Czy przyszłość to zweryfikuje? Zobaczymy. Zdajemy sobie sprawę, że są to politycy, którzy już uczestniczyli w rządzeniu państwem. Mają na koncie i rzeczy dobre, i rzeczy, które warto krytykować. My będziemy, myślę, bardzo uczciwi w ocenach. Nie będzie taryfy ulgowej, ale też to, że ktoś tworzy konkurencję, inicjatywę, to nie znaczy, że musimy go traktować jak wroga. Wrogiem dla nas są patologie. Te patologie ucieleśniają partie w tej chwili rządzące i ucieleśniają poprzedni rząd. I z tymi patologiami na pewno będziemy walczyć. Łukasz, którzy na PMT24 byli jeszcze w trzecie, że w tym jak się zbudzali, to myślę, że jest bardziej nawet na wschodnie niż na zachodnich, jak dzisiaj niedobre działają na oku. Jak pan przewodnik ocenia proporcje tutaj tych, mówiąc najogólniej pożytecznych i wywiadów Putina, tych, którzy rzeczywiście w tym sensie nie są organizacjami pozarządowymi, że są w tej finansowani, sterowani, wspierani przez Mińsk Białoruski, przez Kreml. Ja rozumiem, że nie ma pełnosprawek dostępu podanych powodów wywiadowych, ale jakoś można to monitorować, jakoś to można wyodrębnić. Na przykład takie organizacje ekonomiczne, które nie sprzeciwiały się rabunkowej wycince Puszczy Białoruskiej Zarządu WPIS, a sprzeciwiają się budowaniu zbiorników w Polsce zachodniej, czy takie organizacje, które zupełnie nie pomagały uchodźcom ukraińskim, wojennym, chociaż były ich miliony, a pomagają opoczo fałszywym imigrantom krajem i w kraju. Panie redaktorze, nikt z nas nie zna dokładnej proporcji, jeżeli chodzi o motywację działaczy organizacji pozarządowych, ale także politycznych organizacji, które działają w oparciu o pieniądze przypływające do Polski z zagranicy. To wykracza poza możliwości, ja nie będę swoich intuicyjnych ocen serwował, bo one w gruncie rzeczy nie mają znaczenia. Ja mogę mieć jakiś swój szacunek, ale istotna jest prawda. Tą prawdę powinny ustalić polskie służby specjalne, przede wszystkim Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Zagraniczne wpływanie na polskie życie społeczne i polityczne jest jednym z przedmiotów polskiego bezpieczeństwa narodowego i powinno być przedmiotem i jestem pewien, że jest przedmiotem monitoringu ze strony Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ale także służb odpowiedzialnych za przeciwdziałanie praniu grudnych pieniędzy, czy w ogóle wszelkiego rodzaju procedury AML i kontrolę finansową. Wiemy, że organizacje pozarządowe względem normalnego biznesu mają pewne przywileje i ułatwienia i podatkowe i rozliczeniowe. Mniejszy reżim transparentności niż na przykład spółki akcyjne, a operować mogą tak samo dużymi pieniędzmi. Więc to powinno być przedmiotem monitoringu instytucji państwowych. Instytucje państwowe powinny też nam przedstawiać w tej sprawie swoje raporty. Pan redaktor poruszył temat wpływów ze wschodu, z Białorusi, z Rosji. Jest oczywiste, że ci aktorzy państwowi i nie państwowi, ale skoordynowani próbują wpływać z pewnością na życie polityczne i społeczne w Polsce. Ale mamy również czynniki zachodnie, których nie powinniśmy lekceważyć. Bardzo mocno obecne tu finansowo fundacje niemieckie, fundacje polityczne, także inne państwa, fundacje amerykańskie, być może też są z innych państw, o których nawet nie wiemy. Wiemy też, że mamy w Unii Europejskiej zasady swobodnego przepływu kapitału, co powoduje, że ci, którzy przychodzą z zachodu i teoretycznie reprezentują zachodnie postępowe idee, mogą być tak naprawdę finansowani ze wschodu. Nic nie stoi na przeszkodzie. Więc bądźmy ostrożni na wszystkie kierunki. To, co zawsze mówił Ruch Narodowy, to podkreśla Konfederacja. Jak była ta Komisja do Spraw Przeciwdziałania wpływom rosyjskim, my mówiliśmy, tak, badać wpływy, ale nie w trybie nadzwyczajnym, tylko stale i nie tylko z Rosji, ale ze wszystkich innych państw, bo Rosjanie, jak przychodzą do Polski, to nie wywieszczą sobie rosyjskiej flagi i nie powiedzą witajcie, jesteśmy posłańcami rosyjskiego kapitału, będziemy wam robić pranie mózgu. Oni przychodzą jako Luksemburg, jako Cypr, jako być może jakieś inne jurysdykcje, w których kapitał międzynarodowy lubi operować i mogą przyjść pod fałszywą flagą i tak samo pod fałszywą flagą mogą przychodzić instytucje wywiadowcze, mogą przychodzić instytucje reprezentujące interesyjnych państw. Więc jeszcze raz, myślę, że nie jest dobry ani czas, ani moment, żebyśmy przystawiali swoje amatorskie szacunki. Jest czas, żebyśmy wzywali do działania instytucje państwowe i te odpowiedzialne za bezpieczeństwo, i te odpowiedzialne za przepływy finansowe. Jeżeli nie ma więcej pytań, to dziękujemy państwu bardzo