Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Konfederacja: Kwiaty Wołynia — pamięć ofiar ludobójstwa

Konfederacja: Kwiaty Wołynia — pamięć ofiar ludobójstwa

Konfederacja przypomina o ofiarach ludobójstwa Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej oraz apeluje o odblokowanie ekshumacji. Mówca krytykuje umowę polsko-ukraińską za brak odniesienia do tej kwestii i zarzuca rządowi pominięcie obowiązków wobec pamięci narodowej.

Stawianie pamięci i ekshumacji na pierwszym planie


Konfederacja podkreśla, że pamięć o ofiarach musi mieć wyraz powszechny i społeczny. Wskazuje na prowadzoną od kilku lat akcję Kwiaty Wołynia — przypinanie symbolicznych kwiatów lnu w lipcu — oraz uczestnictwo w państwowych i społecznych obchodach rocznic. Podkreślono konieczność odblokowania ekshumacji, by umożliwić pochówek niepochowanych przodków.

Krytyka umowy polsko-ukraińskiej i zarzuty wobec rządu


Mówca krytykuje przyjętą umowę polsko-ukraińską jako nieodnoszącą się do spraw ekshumacji i zarzuca rządowi ukrywanie dokumentów przed parlamentem. W wystąpieniu padają też zarzuty, że Polska ma finansować utrzymanie obcych wojsk i pełnić rolę zaplecza logistycznego, co budzi pytania o zasadę wzajemności i godność narodową.

Oskarżenia wobec kultu sprawców i środowisk gloryfikujących zbrodnie


W mowie padają ostre słowa wobec trwającego na Ukrainie kultu sprawców — wymieniani są ideologowie i wykonawcy zbrodni — oraz stwierdzenie, że integrowanie narodu wokół takiego kultu jest niebezpieczne. Mówca żąda nazwania sprawców i ofiar po imieniu oraz pociągnięcia winnych do odpowiedzialności, a także wprowadzenia tematu do dyskursu i edukacji kolejnych pokoleń.

Akcje społeczne, pomniki i pamięć kulturowa


Konfederacja wyraża wdzięczność organizatorom akcji Kwiaty Wołynia oraz autorom książek i filmów przypominających o zbrodniach. W wystąpieniu wspomniano o blokadach związanych z wzniesieniem pomnika i ekshumacją artysty Pityńskiego oraz o planowanych obchodach i spotkaniach lokalnych. Wzywa się do stałego ujęcia tej kwestii w świadomości historycznej i sprzeciwu wobec działań, które obciążają naród kosztami polityki prowadzonej przez obie strony.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry Państwu. Dziś kolejna rocznica apogeum ludobójstwa na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. My o tej ofierze krwi zapłaconej przez Polaków pamiętamy. My pamiętamy także o kulcie sprawców, który trwa na Ukrainie i o tym, że niepogrzebani nasi przodkowie spoczywają w dołach śmierci i blokowane są ekshumacje. Za chwilę stąd pojedziemy na obchody, państwowe obchody przy grobie nieznanego żołnierza, później na skwerze wołyńskim przy pomniku wołyńskim tam. Jak zwykle jedni oficjale zjawią się, inni się nie zjawią. Padnie wiele słusznych słów. Natomiast to, na co przede wszystkim zwracamy uwagę, to na to, że ta pamięć musi mieć wyraz powszechny, społeczny. Stąd prowadzona przez nas od kilku lat akcja Kwiaty Wołynia, a więc przypinania takich symbolicznych kwiatów lnu, które mają przypomnieć, bo właśnie kwitną w tym czasie, w lipcu, mają przypomnieć o tym, że ci Polacy tam pozostali na zawsze, pozostali do dziś niepochowani. I my czekamy, i my zabiegamy, i my walczymy, i my będziemy naciskali o to, żeby odblokowana została sprawa ekshumacji ofiar polskich na Wołyniu. Jeżeli można dokonywać ekshumacji Niemców, Rosjan, Ukraińców, to nie możemy się zgodzić na antypolski rasizm, który polega na tym, że my swoich ofiar nie możemy pochować. Nie możemy się też nigdy zgodzić na udawanie jakiejś przyjaźni, partnerstwa, czy czegoś w tym stylu, w sytuacji, w której nasze najbardziej podstawowe ludzkie obowiązki są uniemożliwiane. Zdecydowanie wypowiedzieliśmy się w sprawie tej umowy polsko-ukraińskiej, która tej kwestii nie obejmuje. Nie jest dla nas akceptowalna sytuacja, że tuż w przeddzień kolejnej rocznicy ludobójstwa na Polakach rząd przyjmuje jakieś dziwne i ukrywane przed parlamentem umowy, w których nie ma odniesienia do tej kwestii. Natomiast okazuje się, że my mamy finansować funkcjonowanie obcych wojsk i być ich zapleczem logistyczno-strategicznym i finansować utrzymanie obcego państwa. Gdzie jest zasada wzajemności w stosunkach polsko-ukraińskich? Gdzie jest zasada godności własnej naszego narodu? Gdzie jest szacunek dla pamięć? My się o te rzeczy upominamy, dlatego co roku jesteśmy na obchodach i państwowych i społecznych, dlatego organizujemy te akcje, dlatego przypominamy o tym. Jest to dla nas ważne niezależnie od pochodzenia. Moi dziadkowie akurat wszyscy pochodzą z kresów wschodnich, które są obecnie w granicach państwa ukraińskiego. Natomiast to jest sprawa narodowa. To jest sprawa, o której my nie możemy zapomnieć. Oddaję głos Grzegorz Braun. Szczęść Boże i wieczne odpoczywanie. Racz dać Panie ofiarom ukraińskiego ludobójstwa na Polakach w XX wieku. Ludobójcy tryumfują. Tryumfują zadając po raz kolejny śmierć swoim ofiarom poprzez negację faktu, mordu, zbrodni i poprzez polityczne blokowanie procesu ekshumacji, pochówku. A zatem w ogóle żałoby. Naród, który nie odbył żałoby jest narodem po przejściach. Jest narodem bez końca traumatyzowanym przez przeszłość, która nie może i nigdy nie odejdzie do przeszłości, jeśli nie stanie się zadość, nie zapisom w jakichś umowach międzynarodowych, tylko jeśli nie stanie się zadość cywilizowanym normom, które domagają się po pierwsze ustalenia, nazwania, wywołania po imieniu i ofiar, i sprawców. Sprawcy zbrodni, jeśli nawet w większości, bo bynajmniej nie wszyscy jeszcze na tamtym świecie, sprawcy powinni być osądzeni i kto jeszcze na tym świecie ukarani. Reżim kijowski w żadnej z tych spraw nie staje na wysokości zadania. We wszystkich tych sprawach postępuje barbarzyńsko, wskazując kolejnym pokoleniom Ukraińców i całemu światu, wskazując ludobójców jako wzorce do naśladowania. Integrowanie współczesnego narodu ukraińskiego wokół kultu teoretyków i praktyków ludobójstwa, Dączowa, Bandery, Szuchewicza i ich wspólników, to jest kolejna zbrodnia wołająca o pomstę do nieba. To jest zagrożenie dla współczesnych. Państwo, które integruje się wokół takiego kultu jest niebezpieczne dla własnych obywateli i dla obywateli innych państw. I dlatego, szanowni państwo, tak jak zwrócił na to uwagę pan marszałek Bosak, jest szczególnie ochydne prezentowanie przez liderów państwowości polskiej, przywódców rządu i rządzących partii, prezentowanie właśnie w tych dniach kolejnej umowy podpisanej oszukańczo wobec naszego narodu z pominięciem procedur konstytucyjnych, właśnie z przejściem do porządku nad zbrodniami ludobójstwa popełnionymi na Polakach, na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej przez Ukraińców w XX wieku. Wyrażamy potępienie samej zbrodni, to jasne, ale także potępienie recydywy tej zbrodni poprzez nieukaranie, nieściganie, niedopuszczanie do ekshumacji i na dodatek jeszcze wciąganie Polski jako żyranta i płatnika poczynań rządu, który tak barbarzyńsko sobie poczyna właśnie z historią, świadomością, pamięcią historyczną. To potępiamy, natomiast wyrażamy wdzięczność tym wszystkim, którzy dbają o pamięć, którzy doprowadzili wreszcie po latach do wzniesienia pomnika świętej pamięci artysty Pityńskiego, który wreszcie będzie mógł z emigracji powrócić na rodzinną ziemię. Jego pochówek, jego ekshumacja i pogrzeb w rodzinnych stronach był właśnie blokowany poprzez blokowanie wzniesienia pomnika pamięci zbrodni ludobójstwa na Polakach. Spotkamy się, część z nas, może większość, w domostawie na Podkarpaciu już za dni kilka. Wyrażamy wdzięczność inicjatorom, organizatorom akcji Kwiaty Wołynia. Te kwiaty symbolicznie przez nas przywdziewamy w tych dniach. Dziękujemy wszystkim, którzy badali, którzy pisali książki, publikowali teksty, realizowali filmy, którzy nie dopuścili do zapomnienia w tej sprawie. Ale musi dokonać się jeszcze ten ostateczny akt sprawiedliwości dziejowej poprzez, jak to powiedział pan marszałek, wprowadzenie tej kwestii na stałe do dyskursu, świadomości historycznej i kursu edukacji kolejnych pokoleń Polaków i Ukraińców notabene. Rzecz jasna sprzeciwiamy się wszystkim działaniom, które okładają naród polski kosztami tej złej polityki prowadzonej pospołu przez Kijów i przez Warszawę. Stop ukrainizacji Polski, stop banderyzacji polskiej racji stanu i koszta socjalne i wprowadzanie narracji ukraińskiej do programów nauczania w polskich szkołach za polskie pieniądze i wreszcie infekcja, intoksykacja najbardziej wrażliwych i rdzeniowo istotnych dla bezpieczeństwa państwa systemów bezpieczeństwa i obronności poprzez podporządkowywanie polskiej polityki obronności, bezpieczeństwa narodowego oczekiwaniom, kaprysom, bezczelnym roszczeniom i uroszczeniom wysuwanym z Kijowa. Legion ukraiński w Polsce? Litości, litości. Już was historia osądziła za samo wystąpienie z taką inicjatywą. Nigdy nie zgodzimy się na to, żeby za polskie pieniądze na polskiej ziemi maszerowały wojska umundurowane i uformowane ideowo wokół tradycji banderowskich. A emblematyka banderowska, serdeczna pamięć teoretyków i praktyków ludobójstwa jest faktem. Widzimy to na zdjęciach, widzimy to w materiałach filmowych, widzimy to w rzetelnych relacjach dziennikarskich. Nie ma i nie będzie żadnego braterstwa broni z dziedzicami, tymi, którzy poczuwają się do dziedzictwa tradycji ludobójców. Dziękuję za uwagę. Głos zabiera pan poseł Grzegorz Płaczek. Szanowni Państwo, dzisiaj wspominamy krwawą niedzielę, 11 lipca 1943 roku. To dzień, w którym zdaniem historyków zginęło ponad 8 tysięcy osób w 99 miastach i miasteczkach. Ale nie była to śmierć normalna, nie była to śmierć na polu bitwy. To była rzeź. Mężczyźni, głównie starcy, byli zabijani widłami, nożami, pałkami. Kobiety ciężarne miały wbijane widły, łopaty w brzuch, gdzie rusł młody Polak. Młode dzieci były rzucane o podłogi i główki pękały podczas tego uderzenia. To nie była normalna śmierć. To było coś, do czego nigdy w życiu nie powinno było dojść. I my dzisiaj, jako posłowie, domagamy się, żeby szczątki tych osób, które zginęły w 1943 roku, mogły leżeć w mogiłach, a nie gdzieś tam. A przed nami posłami Konfederacji długa jeszcze droga, dlatego że dzisiaj w Sejmie, kiedy rozdawaliśmy niebieskie kwiaty lnu jako symbol rzezi wołyńskiej, to proszę sobie wyobrazić, i tutaj niech opinia publiczna zapamięta to zdanie, posłowie innych partii nie wiedzieli, czym są kwiaty wołyńskie. Nie rozumieli, że niebieski kolor tego kwiatu oznacza w psychologii wytrwałość. Nie rozumieli, że symbol lnu, tego kwiata lnu został dlatego wybrany, bo kwiaty lnu kwitnie przez pół dnia. Jest to symbol czegoś bardzo krótkiego, bo właśnie zdarzyło się, że te dzieci, które miały czasami po kilka dni, a właściwie niektóre nie były w ogóle narodzone, jeszcze się nie zdążyły narodzić, były tak wiotkie jak ten kwiat lnu. Jako Konfederaci pamiętamy, domagamy się uczciwości historycznej i etycznej, niegrzyje wolna i niepodległa Polska. Głos oddaję panu Aleksandrowi Kowalińskiemu. Dzień dobry, szanowni państwo. Akcja Kwiaty Wołynia narodziła się w 2021 roku. W tym roku już przeprowadzamy jej czwartą edycję akcji ogólnopolskiej. W całym kraju będą rozdawane takie niebieskie kwiaty pamięci. Pamięci, o którą musimy walczyć. Musimy walczyć, tak jak zresztą przed chwilą to wybrzmiało, nawet część posłów Rzeczypospolitej nie wie do końca, co się wydarzyło na Wołyniu. Akcja Kwiaty Wołynia ma o tym przypominać. Ma przypominać o nawet 200 tysiącach ofiar, polskich ofiar bestialsko pomordowanych przez OUN, UPA na Wołyniu, ale też w Małopolsce Wschodniej, także na Polesiu i w Lubelszczyźnie. Ma przypominać o tym, że to nie było tylko jednorazowe wydarzenie 11 lipca 1943 roku, ale ciąg zbrodni i ataków prwające od 1939 roku gdzieś do 1947 roku, w apogeum właśnie lipcu 1943 roku na Wołyniu i w pierwszej połowie roku 1944 w Małopolsce Wschodniej. Ta akcja ma przypominać o tym, że sprawcami były właśnie organizacje takie jak OUN, takie jak UPA. Tu warto też podkreślić, co jest okrutnym skandalem, że organizacja OUN wciąż istnieje na Ukrainie, wciąż bezpośredni odpowiedzialni za ludobójstwo normalnie funkcjonują w tamtym państwie. Akcja Kwiaty Wołynia ma przypominać o tych wszystkich faktach związanych z strasznymi wydarzeniami na Wołyniu sprzed ponad 80 lat. Ma przypominać o im kontekście, o tym, że to ludobójstwo nie wzięło się znikąd, a było wynikiem z jednej strony inspiracji ideologicznej myślą Dmytro Doncowa, jego koncepcją ukraińskiego szowinizmu. Z drugiej strony jest pewnego rodzaju kontynuacją działań prowadzonych przez ukraińskich szowinistów, czy to w kontekście kolaboracji z III Rzeszą, czy w kontekście ukraińskiego terroryzmu w II Rzeczypospolitej, czy zbrodni, czy antypolskiej polityki zachodnio-ukraińskiej Republiki Ludowej i wielu innych ponurych wydarzeń, jakie miały miejsce na kresach południowo-wschodnich. Zachęcam wszystkich do śledzenia tej akcji, akcji Kwiaty Wołynia, do tego, żeby niebieskie kwiaty pamięci nosić i żeby oddać hołd ofiarom ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Dziękuję. Czy są pytania? Nie widać, nie słycha. Dziękujemy za uwagę. Wiemy. Dziękujemy.