Konfederacja: Ostrzeżenie o 80% wzroście cen energii
Konfederacja ostrzega przed znaczącym wzrostem cen energii, zapowiadając możliwą 80% podwyżkę od lipca. Na konferencji partia skrytykowała słowa poseł Lewicy Anny Marii Żukowskiej i obwinia unijną politykę klimatyczną za nadchodzącą drożyznę.
Konfederacja podkreśliła, że od lipca ceny energii zostaną uwolnione po okresie zamrożenia. Mówcy wskazywali, że koszt zamrażania wyniósł około 16 miliardów złotych, a Polacy odczują skutki bezpośrednio w kieszeniach.
Przemawiający odniósł się do cytatu Anny Marii Żukowskiej "Zanim się Polki i Polacy zorientują...", nazywając to kwintesencją podejścia Lewicy. Konfederacja oceniła wypowiedź jako ujawnienie braku troski o interesy obywateli.
Konfederacja szacuje, że ceny energii mogą wzrosnąć nawet o około 80%, co zdaniem mówców grozi bankructwami gospodarstw domowych i firm. Przykładowo wskazano, że już dziś niektóre osoby mają problemy z opłaceniem rachunków, a od lipca sytuacja może się pogorszyć.
Mówcy przypisali przyczynę podwyżek polityce klimatycznej UE, wymieniając Zielony Ład, Fit for 55 i dyrektywę EPBD. Konfederacja ostrzegła, że wdrożenie wymogów EPBD może kosztować Polaków ponad półtora biliona złotych i nazwała te regulacje biurokratycznym zamordyzmem.
Oświadczenie Konfederacji
Konfederacja podkreśliła, że od lipca ceny energii zostaną uwolnione po okresie zamrożenia. Mówcy wskazywali, że koszt zamrażania wyniósł około 16 miliardów złotych, a Polacy odczują skutki bezpośrednio w kieszeniach.
Reakcja na słowa Anny Marii Żukowskiej
Przemawiający odniósł się do cytatu Anny Marii Żukowskiej "Zanim się Polki i Polacy zorientują...", nazywając to kwintesencją podejścia Lewicy. Konfederacja oceniła wypowiedź jako ujawnienie braku troski o interesy obywateli.
Skala podwyżek i konsekwencje dla gospodarstw
Konfederacja szacuje, że ceny energii mogą wzrosnąć nawet o około 80%, co zdaniem mówców grozi bankructwami gospodarstw domowych i firm. Przykładowo wskazano, że już dziś niektóre osoby mają problemy z opłaceniem rachunków, a od lipca sytuacja może się pogorszyć.
Krytyka unijnej polityki klimatycznej i kosztów wdrożeń
Mówcy przypisali przyczynę podwyżek polityce klimatycznej UE, wymieniając Zielony Ład, Fit for 55 i dyrektywę EPBD. Konfederacja ostrzegła, że wdrożenie wymogów EPBD może kosztować Polaków ponad półtora biliona złotych i nazwała te regulacje biurokratycznym zamordyzmem.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Marek Szewczyk żąda dymisji Krzysztofa Ruchniewicza
Konfederacja: Trybunał nie działa od 11 lat - apel o reset
Krzysztof Bosak: 50 dni i 90 niespełnionych obietnic premiera
Konfederacja: Skarbówka karze marynarzy za bałagan prawny
Konfederacja ostrzega przed wspólną armią UE i ideologią w wojsku
Michał Urbaniak ostrzega: Nigdy więcej lockdownu w edukacji
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Donald Tusk
Donald Tusk: Detektyw wynajęty przez Obajtka do śledzenia opozycji
Szymon Hołownia
Szymon Hołownia: Mowa nienawiści to kwestia życia i śmierci
Donald Tusk
Donald Tusk o Obajtku: niegospodarność i pazerność w spółkach
Senat RP
Senat: Tabletka "dzień po"
Donald Tusk
Donald Tusk o VAT na żywność i kryteriach wakacji kredytowych
Donald Tusk
Donald Tusk ogłasza przedłużenie wakacji kredytowych i krytykuje OTS
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Artykuł
Debata o ETS, wyroku NSA i ryzyku zaangażowania w konflikt - spór w Radiu ZET
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Artykuł
Weto Nawrockiego wobec SAFE wywołuje polityczną burzę w Woronicza 17
Transkrypcja
Dzień dobry Państwu, witamy serdecznie na konferencji plasowej Konfederacji pod jakże wymownym tytułem Zanim Polacy się zorientują. Proszę Państwa, Lewica pokazała po raz kolejny tą antyludzką twarz słowami pani Anny Marii Żukowskiej, o której kiedyś Leszek Miller powiedział zresztą, że w jej przypadku milczenie nie jest złotem, ale jest szansą. I cóż takiego usłyszeliśmy, proszę Państwa, w kontekście podwyżek cen prądu, których musimy się spodziewać w lipcu. Otóż pani Anna Maria Żukowska powiedziała w ten sposób. Na pewno uwolnienie cen energii w lipcu jest lepsze niż w grudniu, czyli w okresie grzewczym. Zanim się Polki i Polacy zorientują, o ile tak naprawdę urosło, to minie pół roku. O ile tak naprawdę urosło, to minie pół roku. Proszę Państwa, to jest kwintesencja podejścia Lewicy, ale nie tylko Lewicy, do tego ogromnego problemu. Przypominam, że od lipca ceny energii zostaną uwolnione. W tej chwili są one zamrożone. Koszt tego zamrażania to jest mniej więcej 16 miliardów złotych. Więc to nie jest tak, że my nie dopłacamy do tego absurdu, jakim jest tak zwany Zielony Ład i tak dalej. My już dopłacamy do tego ogromne pieniądze, ale od lipca będziemy już bezpośrednio dopłacać ze swoich własnych kieszeni. I to nie jest skutek jakichś działań na rynku, to nie jest skutek tego, że tak działa gospodarka. To jest tylko i wyłącznie skutek tego obłąkanego, szaleńczego, absurdalnego podejścia Unii Europejskiej do spraw związanych właśnie z energetyką. Czyli po prostu tej absurdalnej polityki klimatycznej, Zielony Ład, Fit for 55 i tak dalej, i tak dalej. I tutaj zamiast mówić jednym głosem, zamiast wspólnie bronić polskiego interesu, to właśnie na takie głosy jak pani Jan Marii Żukowski pokazują, że polska klasa polityczna w większości, w ogromnej większości, poza Konfederacją ma sprawy Polaków, ma ten interes gdzieś. Proszę państwa, ceny wzrosną prawdopodobnie o około 80% nawet. Jeszcze raz powtarzam, od lipca, od 1 lipca ceny energii elektrycznej, ceny energii, ceny prądu dla Polaków wzrosną być może nawet 80%. To jest dla wielu gospodarstw domowych, ale nie tylko też dla przedsiębiorców, to jest Armageddon. To może się po prostu równać bankructwu, czy to indywidualnych gospodarstw domowych, czy wielu biznesów. Bo przecież trudno sobie wyobrazić biznes, który funkcjonuje bez energii elektrycznej. Proszę państwa, Konfederacja stoi tutaj twardo na stanowisku, że trzeba od tego szaleństwa odchodzić. Odchodzić i ratować Polaków przed tą katastrofą. My jesteśmy państwem na dorobku cały czas. Nas nie stać na takie polityki. My nie możemy sobie pozwolić na to, żeby już teraz wpędzać polską gospodarkę, Polaków i prywatne gospodarstwa domowe, indywidualne w tak ogromny problem. Przecież już teraz w niektórych przypadkach są problemy z płaceniem rachunków za prąd. Od lipca te rachunki wzrosną prawie dwukrotnie. Tę szaleńczą politykę, proszę państwa, trzeba zastopować zdecydowanie. I my tutaj mamy stanowisko jednoznaczne. Nie możemy się na to godzić. Tymczasem pani Anna Maria Żukowska powiedziała to, co wydaje się, tak szczerze powiedziała, to co wydaje się pewnie większości klasy politycznej, PO, PiS, tym wszystkim partiem, które do tej pory te polityki wprowadzały, że może Polacy się nie zorientują. No jest to nie wiadomo, czy tragiczne, czy absurdalne, czy śmiać się, czy płakać. Ale, tak powiedziałem, niechcący pani Anna Maria Żukowska wyraziła swoimi ustami to szaleństwo tej polityki, którą wspólnie PO z PSL-em, a później PiS wprowadzały, przyjmowały, akceptowały, której się po prostu nie sprzeciwiały. Przekazuję głos koledze Szefcikowi. Szanowni Państwo, wysokie ceny energii elektrycznej to efekt unijnej polityki klimatycznej, to efekt tzw. europejskiego zielonego ładu. Ponad dwie trzecie ceny energii elektrycznej, jaką muszą płacić Polacy, to właśnie efekt unijnej polityki. Tylko jedna trzecia, niespełna jedna trzecia, to pozostałe koszty. No, nie tędy droga w imię czego? W imię jakiegoś ideologizmu klimatycznego, w imię zwykłych unijnych procedur, w imię biurokratycznego zamordyzmu. Chcemy również fundować drożyznę Polakom? No, chyba nie tędy droga i Europejski Zielony Ład powinien zostać wypowiedziany. Natomiast marszałek Sejmu Szymon Hołownia stwierdził ostatnio, że Zielony Ład nie jest zły. Polska 2050 będzie go bronić. Marszałek Szymon Hołownia, powtarzam, chce bronić szkodliwego, zielonego, europejskiego ładu. Chce bronić tych rozwiązań, które szkodzą polskiemu rolnictwu, przeciwko którym teraz dziesiątki tysięcy rolników w całej Polsce, nawet w całej Europie to życzone bodajże, nawet w setkach tysięcy rolników protestuje, bo to niszczy rolnictwo, niszczy zdrowe polskie rolnictwo. Ten sam Europejski Zielony Ład, który wpływa na to, że dyrektywa EPBD, którą będziemy musieli wdrożyć, którą już wdrażamy, będzie kosztowała Polaków ponad półtora biliona złotych. To są tak niewyobrażalne sumy, które każdy z nas, każdy z państwa również, będzie musiał ponieść, żeby remontować swoje nieruchomości, bo teraz już nie będą spełniały, uwaga, unijnych norm. To jest jakiś absurd. Jednocześnie ta sama polityka unijna doprowadza do tego, że co miesiąc będziemy płacić drastycznie wyższe rachunki za prąd, które nie są wcale uzasadnione. Co robi w tym czasie polski rząd? No polski marszałek Sejmu chce bronić tego rozwiązania, tego rozwiązania, które ma zuborzać Polaków. Polski rząd, czy to PO, PiS, czy PSL-u w poprzednich kadencjach, oni wszyscy zgadzali się na kolejne, coraz bardziej restrykcyjne ograniczenia polityki klimatycznej. Fit for 55, a teraz wszyscy słyszeliśmy, do 2040 roku chcą redukcję emisji CO2 aż o 90%. No nie da się tego zrobić, nie jest to w żadnym sposób uzasadnione ekonomicznie. To czyste wymysły brukselskich eurokratów na to, żeby zmieniać klimat. A cała Unia Europejska odpowiada zaledwie za około 7% globalnej emisji CO2. To się nie spina. I teraz chcą wszyscy mówić o tym, wszystkie duże partie, jak PiS, jak Platforma i ich sojusznicy, te dwa bloki polityczne, chcą mówić, że będzie tani prąd, a jednocześnie będą wdrażać te wszystkie szkodliwe dla nas rozwiązania. No to się nie spina, to jak zwiększenie wydatków i zmniejszenie wpływów. No to się nie zepnie, więc jest to niemożliwe do realizacji. Dlatego właśnie oszukują Polaków, to co przyznała, o czym mówił pan poseł Wilk, to co przyznała Anna Maria Żółkowska, zanim się zorientują. My mamy dość okłamywania Polaków i pokażmy im, jak wygląda sytuacja. Staram się pokazywać za każdym razem, jak wygląda naprawdę realna polityka i jakie konsekwencje to dla wszystkich Polaków niesie. Jedyne rozwiązanie to wypowiedzenie tych szkodliwych unijnych przepisów. Innej drogi po prostu nie ma. Albo będziemy płacić krocie za prąd, albo będziemy płacić i będziemy płacić krocie za remonty budynków, i będziemy płacić krocie za żywność, której nie wiemy jeszcze jakiego jest pochodzenia, albo wypowiemy te szkodliwe regulacje. Dziękuję. Czy są jakieś pytania? Jeżeli nie ma, dziękujemy, zachęcamy do śledzenia naszych mediów społecznościowych.