Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Konfederacja alarmuje o opłatach za samochody i nagrodach

Konfederacja alarmuje o opłatach za samochody i nagrodach

Konfederacja przedstawiła krytyczne stanowisko wobec polityki rządu, zarzucając kontynuację poprzednich praktyk i wprowadzanie nowych obciążeń dla właścicieli aut. Mówiła, że minister Domański wypłacił już 4 miliony zł nagród, a wiceminister klimatu Bolesta zapowiedział opłaty za rejestrację i roczny podatek od posiadania samochodu.

Najważniejsze ustalenia


Konfederacja wskazała, że rząd kontynuuje politykę wynagradzania swoich kadr - minister Domański miał wypłacić 4 miliony zł nagród, a najwyższa z nich wynosiła według doniesień mediów 37 tysięcy zł. Jednocześnie rząd zapowiada kolejne ograniczenia i opłaty dotyczące mobilności indywidualnej.

Nowe opłaty zapowiedziane przez rząd


Wiceminister klimatu Bolesta zapowiedział wprowadzenie tzw. kamieni milowych oraz konkretnych opłat - opłaty za rejestrację samochodów od przyszłego roku oraz specjalnego rocznego podatku od posiadania auta, który ma wejść za dwa lata. Wysuwał też rozważenia o podatku od SUV-ów, a rząd nie ujawnił jeszcze formuły naliczania nowych danin.

Skala i argumentacja krytyki


Konfederacja podkreśla, że proponowane regulacje zasadne są ideologicznie przez emisje CO2, które w skali globalnej sektora drogowego Polski stanowią ok. 0,2%, a cała Unia Europejska to ok. 7%. Jako porównanie wskazano, że w innych państwach UE średni roczny podatek za tradycyjny samochód może wynosić np. 650 euro, a w Polsce 41% samochodów ma ponad 20 lat, więc koszty spadną głównie na obywateli.

Konsekwencje polityczne i reakcja opozycji


Konfederacja zadeklarowała, że jako siła opozycyjna będzie demaskować i atakować proponowane przepisy, alarmować społeczeństwo o skutkach zapowiedzianych regulacji i oczekiwać projektów ustaw, które - jak podkreślono - są już intensywnie przygotowywane przez resorty.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry Państwu. Dzisiaj jako Konfederacja przedstawiamy swoje stanowisko w sprawie polityki rządu, która jak zwykle nie jest na korzyść obywateli. Rząd z jednej strony kontynuuje politykę PiSu, to znaczy wynagradza swoje kadry. Minister Domański swoje rządzenie rozpoczął od wypłacania nagród, na które już 4 miliony złotych wydał. Najwyższa nagroda wynosiła wedle doniesień mediów 37 tysięcy złotych. Z drugiej strony polityka tłamszenia możliwości przemieszczania się Polaków, którą przedstawił jako swoją rząd Mateusza Morawieckiego, jest kontynuowana. Zobowiązania powzięte bez żadnej debaty, bez żadnej podstawy prawnej przez rząd Morawieckiego, że w Polsce będzie wykańczana mobilność indywidualna, możliwość posiadania i poruszania się pojazdami jest kontynuowana przez ten rząd. Zapowiedział to wprost wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta. Mają wejść w życie tzw. kamienie milowe, a więc to czym uzasadniano, że warto się zadłużyć wspólnie z Unią Europejską, bo będziemy spełniać kamienie milowe. Za tymi pięknymi słowami o tych kamieniach milowych, nowa mowa z zakresu zarządzania przeniesiona do polityki, kryją się nowe podatki, nowe opłaty. Konkretnie dwie. Opłata od rejestracji samochodów. Każdy, kto będzie chciał posiadać auto z normalnym szynnikiem na paliwa, będzie musiał zapłacić specjalną dodatkową opłatę za sam fakt rejestracji samochodu. Następnie co roku będzie trzeba płacić specjalny podatek od własności. Tak, sama własność samochodu będzie karana dodatkowym nowym podatkiem. Rząd bardzo starannie ukrywa informację o tym, jak będzie naliczany ten podatek, natomiast poda już informację od kiedy to wejdzie. Opłata za rejestrację auta ma wejść od przyszłego roku. Opłata za posiadanie auta ma wejść za dwa lata. Przypomnijmy, jak to wygląda w innych państwach unijnych, które już to wprowadziły. Dla przykładu, na przykład w Holandii 650 euro rocznie wynosi średni podatek za posiadanie auta z silnikiem na normalne paliwo. Minister Bolesta nie zatrzymuje się w swoich pomysłach zwalczania motoryzacji. Posuwa się dalej. Zapowiedział między nimi, że będzie rozważał specjalny podatek od SUVów, bo jak to się wypowiedział, właściciele aut muszą wziąć odpowiedzialność za przestrzeń. Pytanie, czy to samo ma zamiar zastosować do właścicieli elektryków, które w tej chwili zaczynają zajmować naszą przestrzeń ładowarkami, a statystycznie są cięższe niż zwykłe auta na paliwa normalne, ze względu na to, że te akumulatory znacznie więcej ważą. Czekamy na formułę, którą minister zechce przygotować, wzięcia odpowiedzialności za przestrzeń, wzięcia odpowiedzialności za swoje auta i może tę formułę w pierwszej kolejności zastosowałby sam do siebie i swoich urzędników. Zobaczymy, jak się ona sprawdzi. Warto w tym kontekście przypomnieć także, że emisje, tak zwane emisje dwutlenku węgla, które są ideologicznym uzasadnieniem dla tej całej polityki w przypadku całego polskiego sektora drogowego, pojazdów, to mniej więcej 0,2% emisji całego świata. Czyli gdybyśmy zlikwidowali całkowicie transport drogowy w Polsce, to liczba emisji w skali globalnej zmniejszy się o 0,2%. Cała Unia Europejska, ze wszystkimi swoimi przejawami życia i rozwoju cywilizacji przemysłowej, to zaledwie 7%. I oczywiście w innych miejscach świata, które kompletnie nie kierują się żadną polityką klimatyczną, rozbudowywane są nowe elektrownie węglowe, a my mamy dociążyć się tak, że nie będzie normalnego Polaka stać na auto w imię tej obsesji, w imię tego obłędu. Oczywiście jako Konfederacja zdecydowanie się na to nie zgadzamy. Jako siła opozycyjna będziemy alarmować Polaków o tym, co zobowiązał się zrobić rząd Morawieckiego, jakie antynarodowe przepisy zdecydował się przyjąć, antywolnościowe przepisy i jak rząd Tuska kontynuuje szkodliwą politykę PiSu. To wszystko będziemy demaskować, atakować. W tej chwili to są zapowiedzi, ale spodziewamy się wkrótce projektów ustaw, bo minister Bolesta powiedział, że już nad nimi intensywnie pracują. Dość tego obłędu. Oddaję głos Dobromirowi Sośniarzowi. Uzupełniając to, co powiedział marszałek Bosak, zwróćmy uwagę na to właśnie, jak rozkłada się odpowiedzialność za te przepisy. To, tak jak zostało powiedziane, to są wszystko skutki kamieni milowych, które wynegocjał rząd PiSu, ale wystarczyło, że politycy PiSu zasiedli w łapach opozycji, natomiast zaczęli grzmieć dużo bardziej asertywnie w tej sprawie i pomstować na to, że takie przepisy są wprowadzane i to, że rząd Tuska, no nie dajmy się na to nabrać. To są rzeczy wynegocjowane przez nich. Z drugiej strony oczywiście rząd Tuska kontynuuje to i będzie próbował zwalać winę, przynajmniej częściowo wobec niezadowolonych Polaków, zwalać winę na PiSu, ale przecież rząd Platformy nie musi tego robić w tym sensie, że może te warunki na nowo wynegocjować. Zwróćmy uwagę, że wszystkie państwa Unii negocjują zazwyczaj w interesie swoich obywateli. Chcą, żeby te regulacje unijne były takie, żeby to ich obywatele akurat na tym zyskali, a inni ewentualnie stracili, albo rozkład kosztów był korzystny dla nich w każdym razie. A my zgadzamy się na coś takiego w sytuacji, kiedy Polska posiada jedną z najstarszych flot, jeśli nie najstarszą flotę samochodów w całej Unii Europejskiej. 41% samochodów ma ponad 20 lat w Polsce, czyli to Polacy zapłacą najwięcej w skutek wprowadzania tego rodzaju opodatkowania. I my się na to zgadzamy. My się zgadzamy na coś, co jest jak najbardziej niekorzystne dla obywateli Polski. Wprowadzanie tego rodzaju opłat to jest tak, jakbyśmy próbowali karać właścicieli starych książek, dlatego że teraz pojawiły się e-książki, książki w formie elektronicznej, to nałożyliśmy podatek na posiadaczy i użytkowników książek tradycyjnych. Jeśli książki elektroniczne są lepsze i wypierają te tradycyjne, to nie trzeba zakładać dodatkowych podatków. Tymczasem samochody elektryczne wymagają, jak widać, intensywnej pracy nad tym, żebyśmy je kupowali, podczas dodatkowych zachęt ze strony rządu, zachęt i kar polityka kija i marchewki wobec posiadaczy tradycyjnych pojazdów. Jest to nic innego jak napędzanie klientów, intensywne napędzanie klientów przez rządy europejskie. Wielkim koncernom na niekorzyść oczywiście obywateli, bo te samochody, oprócz tego, że można mieć liczne strzylnia co do ich walorów użytkowych, to przede wszystkim są znacznie droższe. Więc Komisja Europejska i nasi umijowani przywódcy stają po prostu po stronie portfeli wielkich koncernów przeciwko swoim obywatelom, zmuszając ich do korzystania zresztą zupełnie nieekologicznego, bo każdy samochód nowo wyprodukowany to właśnie obciąża planetę kolejnymi kosztami. A my zamiast użytkować jak najdłużej samochody, te które zostały już wyprodukowane tym wielkim kosztem, to staramy się je wyeliminować z rynku i zrobić wszystko, żeby ludzie jak najszybciej je sprzedali, zezłomowali i kupili nowe. To z strefy czystego transportu. Cała ta seria polityk związanych z transportem do tego tak naprawdę zmierza. Czy mają w Państwu jakieś pytania w związku z tym? Jeżeli mogę, bym jeszcze dodał jedną ciekawostkę. Mianowicie w państwach najbogatszych unijnych, takich jak Francja, w wyniku tej głupiej, szkodliwej polityki, średni wiek aut zaczyna się wydłużać. To znaczy ludzie zamiast jeździć autami nowocześniejszymi, są rzeczy często oszczędniejszymi, zaczynają jeździć autami starszymi, trzymać je dłużej, bo nie stać ich na te nowe elektryki, nie chcą ponosić nowych opłat. My już jako Unia Europejska zaczynamy się zmieniać w coś w rodzaju Kuby, gdzie ludzie będą jeździć autami coraz starszymi tylko po to, tylko dlatego, że przestają być dostępne nowsze, nowocześniejsze zamienniki. To jest polityka całkowitego obłędu, a rzecz, do której nikt się jeszcze nie odnosi, to jest pytanie, jak będzie z autami zarejestrowanymi poza Unią. Na przykład w tej chwili po Polsce jeździ bardzo dużo już aut zarejestrowanych na blachach ukraińskich. No i pytanie, jeżeli Ukraina nie wprowadzi takich wariackich przepisów, jak tutaj rząd PiSu nam się zobowiązała, rząd Platformy i PSL-u i Lewicy chce wprowadzić, to pytanie, czy może będą oni zwolnieni z tych opłat rejestracyjnych i samochodowych, nie tylko my je będziemy płacić. No czysty absurd, przecież każdy kierowca koszty transportu już płaci w postaci VAT-u, akcyzy, opłaty paliwowej w paliwach. Jeżeli rząd uważa, że to jest za niskie, niech ma śmiałość powiedzieć to wszystkim prosto w twarz i podnieść jeszcze bardziej ceny paliw. I wtedy będą to płacić i cudzoziemcy, i Polacy, i wszyscy. Tylko oni nie mają odwagi, to są tchórze, którzy chowają się po prostu za tym klimatyczną nową mową, udają technokratów, a tak naprawdę robią rzeczy, które mają stłamsić możliwość przemieszczania się przez normalnych ludzi i wprost rząd Morawieckiego w tym głupim KPO to przyznał. Tylko nikt nie czyta tych dokumentów rządowych. Tam jest wprost przyznane, że celem przyjętych zobowiązań jest zmniejszanie mobilności indywidualnej Polaków. To jest tam napisane czarno na białym. Zalecam czytać dokumenty rządowe, zanim się poprze jakąś głupią, szkodliwą partię. Nie ma więcej pytań, także dziękujemy bardzo. Dziękuję.