Michał Urbaniak: Ostrzeżenie przed ubóstwem energetycznym
Michał Urbaniak i Witold Stok z Konfederacji ostrzegają, że po wygaśnięciu tarczy ceny prądu mogą wzrosnąć nawet o 50% i uderzyć w polskie gospodarstwa domowe. Mówcy krytykują politykę rządu i ministerstw, alarmując, że przyjęte założenia FIT 455/Fit for 55 doprowadzą do ubóstwa energetycznego.
- Konfederacja wskazuje, że zamrożenie cen prądu dobiega końca, co może spowodować gwałtowne podwyżki — eksperci szacują wzrosty nawet o 50%. Posłowie proponują obniżenie stawki VAT na prąd w ramach projektu "Prąd bez VAT", jako szybką ulgę dla domowych budżetów.
- Mówcy cytują dane mówiące o ryzyku wzrostu cen energii elektrycznej o około 40% i kosztów ciepła sieciowego o 55% przy rozszerzeniu systemu ETS. Przytaczają też raport z kosztem pakietu Fit for 55 wynoszącym 871 miliardów złotych dla Polski i podkreślają, że to więcej niż roczne wydatki budżetu.
- Konfederacja ostrzega, że droższy transport i energia przełożą się na wyższe ceny żywności i usług. Jako przykład podano wzrosty cen podstawowych produktów — jajek i chleba — sięgające około 50% rok do roku.
- Partia domaga się od rządu zawieszenia lub wypowiedzenia polityki handlu emisjami oraz przyjęcia ustawy "Prąd bez VAT" przygotowanej przez Annę Bryłkę. Mówcy wzywają do ochrony portfeli Polaków i zmiany polityki energetycznej, zamiast posłusznego wdrażania założeń klimatycznych.
Prognozy wzrostu cen
- Konfederacja wskazuje, że zamrożenie cen prądu dobiega końca, co może spowodować gwałtowne podwyżki — eksperci szacują wzrosty nawet o 50%. Posłowie proponują obniżenie stawki VAT na prąd w ramach projektu "Prąd bez VAT", jako szybką ulgę dla domowych budżetów.
Skala obciążeń i szacunki kosztów
- Mówcy cytują dane mówiące o ryzyku wzrostu cen energii elektrycznej o około 40% i kosztów ciepła sieciowego o 55% przy rozszerzeniu systemu ETS. Przytaczają też raport z kosztem pakietu Fit for 55 wynoszącym 871 miliardów złotych dla Polski i podkreślają, że to więcej niż roczne wydatki budżetu.
Wpływ na codzienne koszty życia
- Konfederacja ostrzega, że droższy transport i energia przełożą się na wyższe ceny żywności i usług. Jako przykład podano wzrosty cen podstawowych produktów — jajek i chleba — sięgające około 50% rok do roku.
Postulaty polityczne Konfederacji
- Partia domaga się od rządu zawieszenia lub wypowiedzenia polityki handlu emisjami oraz przyjęcia ustawy "Prąd bez VAT" przygotowanej przez Annę Bryłkę. Mówcy wzywają do ochrony portfeli Polaków i zmiany polityki energetycznej, zamiast posłusznego wdrażania założeń klimatycznych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Konfederacja krytykuje zmiany w Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa
Jakub Kulesza krytykuje Bezkarność Plus i broni rolników
Tomasz Grabarczyk: Rok od ustawy covidowej - Konfederacja oskarża
Konfederacja: Ostrzeżenie przed 60% płacy minimalnej
Konfederacja: Sołtysi bronią wsi przed wiatrakami 260 m
Konfederacja: Szantaż UE ws. funduszy spójności. Składa interpelację
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Lewica
Lewica: Żąda dymisji prezesa NBP po 'show' Glapińskiego
PiS
Marcin Warchoł: Apel o suwerenność i obronę polskiego węgla
Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek: Apel o podpisy ws. zakazu seksualizacji
Donald Tusk
Donald Tusk: 'Kompletne nieróbstwo' władz ws. katastrofy Odry
Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz o ratunku dla małych przedsiębiorców
Senat RP
Senat: Kampania „Masz Prawo”
Artykuły
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Październik 2024: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Grudzień 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Druga fala i stara rana systemu: październik 2020 w ochronie zdrowia
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Dzień dobry, szanowni państwo, witam na konferencji prasowej Konfederacji. Kłania się Michał Urbaniak, ze mną Witold Stok. Szanowni państwo, już w przyszłym roku czekają Polaków ogromne podwyżki cen prądu. Ponieważ skończy się ta tarcza, która dzisiaj obowiązuje, która zamroziła ceny prądu, ceny wyskoczą w górę, według ekspertów mogą wzrosnąć nawet o 50%. To jest ogromne uderzenie w polskie gospodarstwa domowe, w polskie rodziny. To, że ceny zostały zamrożone, to będzie jeszcze większy szok w przyszłym roku dla właśnie Polaków. Dlatego Konfederacja przypomina o tym, że już w zeszłym roku naciskaliśmy na rząd o to, by maksymalnie obniżył stawkę VAT na prąd. Mamy projekt, nazywa się Prąd bez VAT, konkretnie Prąd bez VAT-u. Dlaczego? Dlatego, że to mogłoby potencjalnie obniżyć o tę stawkę 23% ogromną, wysoką stawkę, która dzisiaj jest w cenach prądu. Ale umówmy się, to jeszcze nie jest koniec, ponieważ Ministerstwo Środowiska, Ministerstwo Klimatu jasno przyznało de facto, że premier Morawiecki zgodził się na to ubóstwo energetyczne, które może w przyszłości czekać Polaków, właśnie tym, że de facto podpisał, zgodził się na założenia FIT 455. Założenia, które zniszczą możliwie dzisiejszą polską gospodarkę. Nie wiadomo, co z tego wyjdzie. To wcale nie musi oznaczać, że to będzie coś dobrego. Uważamy właśnie, że to są działania destrukcyjne, ponieważ wpisywanie w system ETS, czyli w system uprawnień do emisji dwutlenku węgla, kolejnych obszarów, to może spowodować wzrost cen prądu od 40% w przypadku energii elektrycznej, czy 55% w przypadku kosztów ciepła sieciowego. Czyli premier Morawiecki oszukuje ludzi, mówiąc, że on się na nic nie zgadzał. Jak widzimy, że takie działania, nawet jego ministerstwo de facto to potwierdza. Szanowni Państwo, tutaj, jak widzimy, nie ma refleksji. Nie ma refleksji po stronie rządu na to, by ratować Polaków, by ratować portfele Polaków przed zgubnymi działaniami tych klimatystów z Unii Europejskiej. Tylko jest posłuszne wykonywanie tych zobowiązań, posłuszne wykonywanie rozkazów. Polaków po prostu na to nie stać. Polaków nie stać na to, by w ten sposób działać. Konfederacja już dawno mówiła o tym i będziemy o tym mówić. I będziemy naciskać do skutku na polski rząd, by co najmniej zawiesić, a docelowo wypowiedzieć tę politykę dotyczącą właśnie handlu emisjami, dotyczącą obciążania Polaków. Tylko i wyłącznie dlatego, że ktoś gdzieś tam w Brukseli uważa, że nasz system energetyczny, nasz system właśnie produkcji energii, tego miksu dzisiaj jest niewystarczający i trzeba Polakom dowalić. Na to nie ma naszej zgody. Rozumiemy doskonale fakt, że trzeba w przyszłości być może dekarbonizować gospodarkę. Rozumiemy fakt, że technologie się zmieniają, ale nie można traktować Polaków z buta i robić takich rzeczy na rympał. A tak dzisiaj wygląda polityka polska w obszarze właśnie klimatyzmu i w obszarze dotyczącym energetyki. Dziękuję. Witold Sto. Szanowni Państwo, rząd Mateusza Morawieckiego wydaje się zaskoczony, jakby obudzony z głębokiego snu, a przecież Konfederacja już w roku 2020 ostrzegała przed przyjmowaniem pakietu FitFort 55. Myśmy ostrzegali, że to doprowadzi do gwałtownych wzrostów kosztów energii, a premier Morawiecki, wspomnijmy to, nie zawetował tego programu na szczycie Unii Europejskiej, zgodził się na niego, teraz mówi, że się na niego nie zgadza, ale teraz to jest musztarda po obiedzie. Co więcej, Ministerstwo Klimatu i Środowiska mówi teraz słowami Konfederacji. Mówi o tym, o czym my mówiliśmy już wcześniej, że FitFort 55 to jest ubóstwo energetyczne dla polskich rodzin. Myśmy tego terminu używali już znacznie wcześniej. Ubóstwo energetyczne pojawiało się bardzo często na naszych konferencjach. Rząd nie chciał tego słuchać, a teraz okazuje się, że to my właśnie mieliśmy rację. Rząd jakby stawał w opozycji teraz do samego siebie. Są zarówno za, jak i przeciw. Z jednej strony nie wetują tych rozwiązań w Brukseli, z drugiej strony teraz płaczą, że to uderzy w Polaków i że niby się na to nie zgadzają. Czas na niezgadzanie się był wcześniej, był w grudniu 2020 roku. Wtedy premier Morawiecki tego nie zrobił. Tak jak wspomniał poseł Michał Urbaniak, ten system ETS będzie rozszerzony, obejmie także transport i budownictwo. Czyli Polacy będą drożej budowali swoje domy, deweloperzy będą drożej budowali mieszkania, które potem Polacy będą kupować. Także Polacy będą płacili drożej za transport. A przecież transport przekłada się także na ceny żywności, jak wszyscy o tym doskonale wiemy. Inflacja jest nadal w Polsce bardzo wysoka. Jako przykład mogę podać to, co opublikował dzisiaj fakt, że w porównaniu do poprzedniego roku cena jajek czy chleba wzrosła o 50% maj do maja. A te rozwiązania Fit for 55 doprowadzą do jeszcze większych podwyżek, bo przecież ceny energii wpływają na ceny wszystkich produktów i usług. Jaki to będzie koszt? Ten koszt to 871 miliardów złotych. To nie jest koszt wzięty z sufitu. To są dane z oficjalnego raportu banku PKO. 871 miliardów złotych będzie kosztować pakiet Fit for 55 dla Polaków. To więcej niż wydatki polskiego budżetu w tym roku, które wynoszą 671 miliardów złotych. Tak wielka jest to kwota. 871 miliardów złotych. Jeszcze raz to powtórzę. Wzywamy, aby rząd zmienił swoją politykę energetyczną, żeby przyjął naszą ustawę prąd bez VAT, którą przygotowała nasza koleżanka Anna Bryłka i odstąpić od systemu ETS, a nie zgadzać się na jego rozszerzanie na kolejne branże, na budownictwo i na transport. Czas skończyć z tym szaleństwem klimatycznym. Czas wywalczyć Polsce ulgi, bo przecież Polska jest najbardziej uzależniona jeszcze od węgla. Czas, aby Unia Europejska przestała nas zmuszać do robienia czegoś, co będzie kosztowało zwykłych Polaków ogromne kwoty. Szanowni Państwo, jeszcze jedną rzecz zwrócę uwagę. Fit for 55, jak sama nazwa wskazuje, wcale nie oznacza, że to się wydarzy do 2025 roku, bo tak się to może ludziom kojarzyć. Do 2025. Dokładnie, tylko że do 2030 roku obniżymy emisję teoretycznie przynajmniej o 55% od stanu z lat 90. Tylko jeszcze jeden aspekt. To jest tylko kilka lat do 2030 roku. I jeśli ta reforma ma kosztować 871 miliardów złotych, to trzeba sobie też powiedzieć, ile statystycznie każdy Polak za to zapłaci. W przeliczeniu, że jest około 37 milionów Polaków, to jest 23 tysiące złotych na każdego z nas. 23 tysiące złotych w imię zideologizowanych pomysłów Brukselczyków, na które zgodził się premier Morawiecki. Dla każdego z nas. Dziękuję. Czy są pytania