Konfederacja: Zuckerberg przyznał cenzurę — będą procesy
Konfederacja odniosła się do słów dyrektora generalnego Facebooka Marka Zuckerberga, twierdząc, że platforma prewencyjnie cenzurowała treści, które później okazały się prawdziwe. Partia zapowiedziała wykorzystanie tej wypowiedzi w toczonym w warszawskim sądzie procesie przeciwko Facebookowi i domaga się przeprosin oraz odszkodowań, które mają zostać przeznaczone na promocję jej poglądów.
Konfederacja cytowała wypowiedź Zuckerberga jako dowód na hipokryzję i bezkarność międzynarodowych korporacji, podkreślając brak mechanizmów naprawczych dla osób rzekomo skrzywdzonych przez cenzurę oraz brak przeprosin ze strony platformy.
Partia zapowiedziała, że wykorzysta te słowa w procesie przed sądem w Warszawie, licząc na wyrok przyznający przeprosiny, odszkodowanie i zadośćuczynienie. Uzyskane środki mają być przeznaczone na finansowanie działań propagujących poglądy sprzeczne z tym, co Konfederacja określa jako "ideologię covidową" i "ideologię klimatyczną".
Mówca podkreślił, że doszło do ingerencji w debatę publiczną - przywołano zamknięcie profilu Konfederacji na Facebooku, który miał ponad 660 tysięcy obserwujących, i wskazano, że miliony osób zostały pozbawione alternatywnego źródła informacji.
Konfederacja oskarżyła rząd i urzędników o bezpodstawne decyzje związane z polityką covidową - m.in. zamykanie placówek, straty w edukacji, spadek kondycji przedsiębiorstw, inflację oraz nadmiarowe zgony. Partia podkreśliła, że jednym z jej kluczowych celów jest przejęcie kontroli nad prokuraturą, by móc pociągać odpowiedzialnych urzędników do odpowiedzialności i zakończyć bezkarność zarówno korporacji, jak i państwowych funkcjonariuszy.
Słowa Zuckerberga
Konfederacja cytowała wypowiedź Zuckerberga jako dowód na hipokryzję i bezkarność międzynarodowych korporacji, podkreślając brak mechanizmów naprawczych dla osób rzekomo skrzywdzonych przez cenzurę oraz brak przeprosin ze strony platformy.
Sprawa sądowa i roszczenia
Partia zapowiedziała, że wykorzysta te słowa w procesie przed sądem w Warszawie, licząc na wyrok przyznający przeprosiny, odszkodowanie i zadośćuczynienie. Uzyskane środki mają być przeznaczone na finansowanie działań propagujących poglądy sprzeczne z tym, co Konfederacja określa jako "ideologię covidową" i "ideologię klimatyczną".
Zarzuty wobec cenzury w Polsce
Mówca podkreślił, że doszło do ingerencji w debatę publiczną - przywołano zamknięcie profilu Konfederacji na Facebooku, który miał ponad 660 tysięcy obserwujących, i wskazano, że miliony osób zostały pozbawione alternatywnego źródła informacji.
Krytyka działań rządowych i cele polityczne
Konfederacja oskarżyła rząd i urzędników o bezpodstawne decyzje związane z polityką covidową - m.in. zamykanie placówek, straty w edukacji, spadek kondycji przedsiębiorstw, inflację oraz nadmiarowe zgony. Partia podkreśliła, że jednym z jej kluczowych celów jest przejęcie kontroli nad prokuraturą, by móc pociągać odpowiedzialnych urzędników do odpowiedzialności i zakończyć bezkarność zarówno korporacji, jak i państwowych funkcjonariuszy.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Robert Winick żąda komisji ws. śmierci Andrzeja Leppera
Michał Wawer ostrzega przed zniesieniem ulgi abolicyjnej
Włodzimierz Skalik alarmuje o niedostatecznych badaniach szczepionki
Konfederacja: Gangy przerzucają ludzi, rząd milczy
Artur Dziambor krytykuje przygotowanie systemu ochrony zdrowia
Jakub Kulesza: Ostrzega, że rząd wyprzedaje polski dług
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz wzywa do wywalczenia pieniędzy z UE
Janusz Korwin-Mikke
Janusz Korwin-Mikke krytykuje ulgi i ingerencję państwa w rynek
Mirosław Suchoń
Mirosław Suchoń o podatku dochodowym: apel o przewidywalność
Lewica
Lewica wzywa do kontroli umów złotówkowych po wyroku TSUE
Tadeusz Tomaszewski
Tadeusz Tomaszewski krytykuje prawo i broni praw pacjentek
Lewica
Lewica domaga się likwidacji klauzuli sumienia
Artykuły
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Październik 2024: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Grudzień 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Druga fala i stara rana systemu: październik 2020 w ochronie zdrowia
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Szanowni Państwo, dyrektor generalny Facebooka Mark Zuckerberg wygłosił ostatnio w wywiadzie słowa, które warto zacytować w całości. Uważam, że wielu przedstawicieli establishmentu zlekceważyło kilka faktów i poprosiło o ocenzurowanie treści, które z perspektywy czasu okazały się bardziej dyskusyjne lub po prostu prawdziwe. To jest cytat, który trafia do globalnej historii kłamstwa i hipokryzji. To jest niewiarygodny tupet, żeby tego typu wypowiedź rzucić gdzieś, mimochodem, będąc dyrektorem generalnym Facebooka w jakimś wywiadzie, bez zrobienia z tego ogólnoświatowego eventu, bez wygłoszenia jednocześnie przeprosin, bez powołania programu rehabilitującego ludzi, którzy zostali przez Facebooka skrzywdzeni, pozbawieni dostępu do możliwości wygłaszania swoich poglądów na monopolistycznej, międzynarodowej platformie internetowej. To jest postawa, postawa, no bardzo mi przykro, tak wyszło, idźmy dalej. To jest postawa, którą my Polacy doskonale znamy z satyr na komunizm, na PRL. To jest postawa, nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi? Nie jest to przypadek, bo globalne, międzynarodowe korporacje monopolistyczne mają bardzo dużo wspólnego z realnym komunizmem. Właśnie taką postawę, postawę, że to oni mają władzę, nikt nie może im nic zrobić i prawa zwykłego obywatela to jest coś, czego przestrzegają, kiedy im to pasuje, kiedy im to się podoba, a kiedy nie pasuje, kiedy się nie podoba, to je po prostu olewają i mogą nawet przyznać potem, że je łamali, że się nimi nie przejmowali i nadal czują się całkowicie bezkarni. Ta wypowiedź zostanie przez nas wykorzystana w procesie, który Konfederacja toczy obecnie w warszawskim sądzie przeciwko Facebookowi. To jest wypowiedź, która w naszej ocenie znacząco zwiększa szansę, że uzyskamy wyrok zasądzający przeprosiny od Facebooka, że uzyskamy odszkodowanie, zadośćuczynienie, a pieniądze z tego odszkodowania poświęcimy na ten sam cel, co zawsze. To znaczy na głoszenie wartości, na głoszenie poglądów, które są całkowicie sprzeczne z tym, co właśnie Facebook głosi, z ideologią covidową, z ideologią klimatyczną, z tymi wszystkimi utopijnymi kłamstwami, którymi tacy ludzie jak Zuckerberg chcą urządzać świat według swojego widzimisię. My oczywiście tę walkę toczymy już w tej chwili, natomiast w momencie, kiedy uzyskamy dodatkowe miliony od Facebooka i będziemy mogli za ich pieniądze tę walkę toczyć, to będzie to podwójnie satysfakcjonujące. Mamy też nadzieję, że za tymi słowami Zuckerberga pójdą tysiące procesów na całym świecie. Ludzi skrzywdzonych przez Facebooka, ludzi, którzy zostali bezzasadnie ocenzurowani, ludzi, którzy zostali zaszczuci, którzy zostali nazwani kłamcami covidowymi, którzy zostali zaliczeni do grona wariatów zagrażających zdrowiu i bezpieczeństwu publicznemu. Te słowa otwierają tę drogę i mamy nadzieję, że na całym świecie ruszą tysiące takich procesów, że sądy zachowują się uczciwie we wszystkich krajach, w których Facebook tę akcję cenzury uprawiał i że miliardowe odszkodowania będą wypłacone ludziom z rozmaitych branż, z rozmaitych organizacji, którzy zostali przez Facebooka skrzywdzeni i ocenzurowani. I nie możemy przy tym wszystkim zapominać, że Facebook walczył z wolnością słowa, walczył z demokracją, natomiast w Polsce, w gabinetach ministerialnych nadal zasiadają ludzie, którzy na fali tej samej covidowej histerii robili rzeczy, są bezpośrednio odpowiedzialni za rzeczy, które są być może jeszcze gorsze. Nadal w Polsce premierem, nadal w Polsce ministrami są ludzie, którzy bezzasadnie w ramach covidowej histerii zamykali szpitale, zamykali przychodnie, zamykali szkoły, zamykali firmy. To są ludzie odpowiedzialni za 200 tysięcy nadmiarowych zgonów, za inflację wywołaną covidowym drukiem pustego pieniądza, za dwa lata zmarnowane w polskim systemie edukacji, za upadek niezliczonych polskich przedsiębiorstw. I jedyne, co tych ludzi dzieli w tej chwili od więzienia, to jest fakt, że ci sami ludzie kontrolują prokuraturę. I w Polsce nikt nie jest w stanie tym ludziom postawić aktu oskarżenia, nie jest ich w stanie doprowadzić do sądu karnego. Dla Konfederacji kluczowym celem, kluczowym punktem naszego programu w tych wyborach i w każdych kolejnych jest odebranie tej klice platformersko-pisowskiej, odebranie im prokuratury, przejęcie stanowiska prokuratora generalnego po to, żeby dało się tych ludzi odpowiedzialnych za tak zbrodnicze decyzje, żeby dało się ich postawić przed sądem i żeby dało się im wymierzyć sprawiedliwość. W Polsce rządzonej przez Konfederację nie będzie miejsca ani na dyktat międzynarodowych korporacji, ani na bezkarność rządowych urzędników. Dziękuję bardzo. Szanowni Państwo, Marek Zuckerberg wprost przyznał, że mieliśmy do czynienia z cenzurą prewencyjną, że cenzurowane były poglądy, opinie, które nawet jego zdaniem okazały się później prawdziwe. Były cenzurowane tylko dlatego, że nie zgadzały się z oficjalną narracją, która przecież, jak doskonale pamiętamy, też często się zmieniała. Jednego dnia jedna była narracja na temat wirusa celebryty, a drugiego dnia już ta narracja się zmieniała. Dotyczyło to zarówno szczepionek, jak i lockdownów. Przecież pamiętamy sami premiera Morawieckiego, który po pierwszym etapie zamknięcia wszystkiego wyszedł, nagle powiedział, że jesteśmy bezpieczni, że wirus nie jest już tak groźny i że można masowo iść na wybory. Później ta narracja znowu się odwróciła, jak już było po wyborach prezydenckich. To wszystko się zmieniało, jak w kalidoskopie minister Niedzielski wymyślał coraz to nowe przeliczniki, algorytmy, które miały wpływać na zmniejszenie zakażeń. Nic z tego nie miało miejsca. Ale ważny jest też fakt, że mieliśmy do czynienia z cenzurą debaty publicznej w Polsce. To była ingerencja w kształt debaty publicznej w Polsce. Poprzez zamknięcie największego profilu partii politycznej w historii, jaki powstał, czyli profilu Konfederacji, który miał ponad 660 tysięcy obserwujących na Facebooku, a zasięgi szły w miliony. No i miliony osób zostały pozbawione innej strony właśnie opinii, innej strony debaty publicznej. Była tylko ta narracja rządowa, a to, co my przedstawiliśmy, co też było przecież oparte na wypowiedziach ekspertów, którzy wypowiadali się na przykład w Polsacie. Przecież jedno z ostrzeżeń, które Facebook nam wysłał, to był wywiad z Polsatu pana profesora Kuny. To nie były jakieś dziwne wypowiedzi ludzi bez wykształcenia. To był profesor medycyny, który mówił o swoim zdaniu na temat tego wirusa celebryty, który panował przez te lata w Polsce. To były też oficjalne statystyki Ministerstwa Zdrowia, które były przez nas pokazywane w innym świetle, mniej pozytywnie niż to robiło samo ministerstwo. Pokazywaliśmy inne aspekty, ale tych samych statystyk, a nie jakichś statystyk, które my sobie sami wymyśleliśmy. To wszystko było blokowane przez tak zwanych niezależnych weryfikatorów, ale oni nadal są na usługach Facebooka, czy innych platform społecznościowych. Oni nadal, mimo że Marek Zuckerberg przyznaje, że cenzurowali treści prawdziwe, nadal oni decydują o tym, co może być publikowane, a co nie. No i istnieje zagrożenie, że każda treść, której nie uznaje międzynarodowy establishment, może być w przyszłości także ocenzurowana. Był COVID, a teraz nie wiadomo, co w przyszłości może być cenzurowane właśnie prewencyjnie. Później się okaże, że ojej, ojej, jednak nie mieliśmy racji, ale prewencyjnie to zablokowaliśmy. No to przypomina czasy komuny, kiedy też była cenzura prewencyjna. Warto też zwrócić uwagę na fakt, że profil konfederacji został przywrócony, no ale zasięgi, które osiągaliśmy, już przywrócone nie zostały. Jest ogromna różnica pomiędzy ilością obserwujących, pomiędzy ilością polubień, zasięgów, pomiędzy tym, co było przed zniszczeniem naszego profilu, a tym, co jest teraz. Są to ogromne ilości, dlatego będziemy walczyć o jak najwyższe odszkodowanie właśnie za te straty, które są niepowetowane. Są niepowetowane straty dla partii politycznej, która przecież legalnie działa w Polsce i nikt jej nie zdelegalizował. Postulujemy także pakiet wolności słowa w mediach społecznościowych. Myśmy to przedstawiali już w 2021 roku. Krótko przypomnę, o co chodzi. Chodzi o to, aby regulamin serwisu, na przykład Facebooka, był zgodny także z polskim prawem. Uzasadnienie decyzji o usunięciu wpisu lub profilu, żeby było, bo często nie ma żadnego uzasadnienia, jest tylko informacja, że profil został zablokowany, albo w ogóle nie działa, albo jest jakieś ostrzeżenie, a nie ma uzasadnienia. Dlaczego? O co chodzi? Powinno być takie uzasadnienie. Także możliwość odwołania do polskiego sądu od takiej decyzji i orzeczenie w tej sprawie powinno być wydane w ciągu 408 godzin, w ciągu dwóch dni, tak żeby szybko taką sprawę rozwiązać, czy to, co robi Facebook, jest zgodne z polskim prawem, czy nie jest zgodne z polskim prawem. I to będzie naprawdę realna ochrona użytkowników, nie tylko takich dużych, jak nasz profil partyjny, konfederacji na Facebooku, ale także wszystkich osób, które szukają prawdy, które szukają innych opinii niż te, które są w mediach rządowych, czy wspierających totalną opozycję, tak żeby debata publiczna w Polsce była otwarta, jawna i nie było stosowanej więcej już cenzury, czy to prewencyjnej, czy cenzury po fakcie. Dziękujemy bardzo. Walczymy nadal w sądzie. Mecenas Michał Wawer monitoruje cały czas sprawę. Czy są jakieś pytania? Nie widzimy. Dziękujemy bardzo. I zachęcamy do obserwowania naszego profilu na Facebooku, na Twitterze, na YouTubie. Wszędzie gdzieś tylko się da.