Marek Szewczyk: Podwyżka płacy minimalnej to 'kradzież'
Marek Szewczyk i Roman Łazarski (Konfederacja) skrytykowali ostatnie podwyżki płacy minimalnej, twierdząc, że w praktyce zwiększają one podatki i obciążenia dla przedsiębiorców. Zaproponowali, by kwotę odpowiadającą dwunastokrotności płacy minimalnej objąć kwotą wolną od podatku.
- Konfederacja argumentuje, że podwyżki płacy minimalnej (do 3 600 zł brutto od 1 lipca i zapowiadane 4 300 zł brutto za rok) są przedstawiane przez rząd jako poprawa sytuacji, podczas gdy w praktyce zwiększają wpływy do budżetu kosztem pracowników i przedsiębiorców.
- Mówcy wskazują, że wyższa płaca minimalna oznacza wyższe składki ZUS i wyższe podatki odprowadzane do państwa, co według nich przekłada się na realne obciążenie najniżej zarabiających i drobnych przedsiębiorców.
- Konfederacja ostrzega przed koniecznością redukcji etatów i cięć zatrudnienia, zwłaszcza w małych firmach, oraz przekonuje, że sztuczne ustalanie cen pracy ma charakter proinflacyjny i zaburza mechanizmy rynkowe.
- Jako rozwiązanie zaproponowano wprowadzenie kwoty wolnej od podatku odpowiadającej dwunastokrotności płacy minimalnej, aby nie obciążać podatkowo wynagrodzeń uznawanych za minimalne i godziwe.
Najważniejsze tezy
- Konfederacja argumentuje, że podwyżki płacy minimalnej (do 3 600 zł brutto od 1 lipca i zapowiadane 4 300 zł brutto za rok) są przedstawiane przez rząd jako poprawa sytuacji, podczas gdy w praktyce zwiększają wpływy do budżetu kosztem pracowników i przedsiębiorców.
Wpływ na podatki i składki
- Mówcy wskazują, że wyższa płaca minimalna oznacza wyższe składki ZUS i wyższe podatki odprowadzane do państwa, co według nich przekłada się na realne obciążenie najniżej zarabiających i drobnych przedsiębiorców.
Skutki dla przedsiębiorców i rynku pracy
- Konfederacja ostrzega przed koniecznością redukcji etatów i cięć zatrudnienia, zwłaszcza w małych firmach, oraz przekonuje, że sztuczne ustalanie cen pracy ma charakter proinflacyjny i zaburza mechanizmy rynkowe.
Postulat Konfederacji
- Jako rozwiązanie zaproponowano wprowadzenie kwoty wolnej od podatku odpowiadającej dwunastokrotności płacy minimalnej, aby nie obciążać podatkowo wynagrodzeń uznawanych za minimalne i godziwe.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Bronisław Poltyn ostrzega przed likwidacją branży pirotechnicznej
Janusz Korwin-Mikke żąda wykonania wyroku o kwocie wolnej
Konfederacja: postuluje wstrzymanie eksportu drewna
Marta Czech: Promuje Ruch Obrony Gotówki i Złotówki
Michał Urbaniak: Komisja Europejska ingeruje w tarczę antyinflacyjną
Krzysztof Bosak zapowiada 'Wakacje z Konfederacją'
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
PiS
PiS oskarża Donalda Tuska o chaos i wzywa do podpisania deklaracji
Andrzej Duda
Andrzej Duda o kontrolach autobusów i bezpieczeństwie dzieci
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki: krytyka Tuska za wezwanie do obrony granic
Michał Kołodziejczak
Michał Kołodziejczak: Apel na proteście malin w Opolu Lubelskim
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki: Ostrzeżenie przed Wagnerem i krytyka opozycji
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: Kłopoty Grupy Azoty i groźba przejęcia
Artykuły
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Październik 2024: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Grudzień 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Druga fala i stara rana systemu: październik 2020 w ochronie zdrowia
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Dzień dobry, witam Państwa bardzo serdecznie na konferencji prasowej Konfederacji. Ze mną jest prezes Kongresu Polskiego Biznesu, pan Roman Łazarski oraz moja skromna osoba, Marek Szewczyk. Witam Państwa. Szanowni Państwo, 1 lipca mamy już drugą podwyżkę płacy minimalnej w tym roku do kwoty brutto 3600 zł. Ale to nie wszystko, bo w przyszłym roku zapowiedziano kolejne dwie podwyżki płacy minimalnej do za rok kwoty 4300 zł brutto. Tak rząd zwiększa pensję minimalną Polaków. Ktoś by pomyślał, wspaniale żyjemy w bogatym kraju. Polacy nawet na minimalnej pensji zarabiają jakieś coraz większe pieniądze. Natomiast tak to nie wygląda, tak to przedstawia propaganda rządowa. A jak wygląda to w praktyce? Po pierwsze, wyższe pensja minimalna to wyższe składki, wyższe podatki, które odprowadzane są do państwa i organów państwowych. Konfederacja postulowała dwunastokrotność płacy minimalnej jako kwotę wolną od podatku. Jeżeli państwo uznaje, że pensja minimalna to jest minimalne godziwe wynagrodzenie za pracę w danym roku, to niech do tego minimalnego godziwego wynagrodzenia nie dorzuca podatków, podatku dochodowego. Skoro jest to minimalne, to niech będzie wolne od opodatkowania. I taki postulat Konfederacja zgłaszała. Bez tego podnoszenie płacy minimalnej to tak naprawdę zwiększanie podatków i zwiększanie dochodów do budżetu państwa. Poza tym składki dla przedsiębiorców. To przecież od szedniego wynagrodzenia wyliczane jest składka ZUS, składka na ubezpieczenia społeczne. Więc również to wzrasta. Wzrasta po raz kolejny obciążenie małych, drobnych przedsiębiorców, dla których te wydatki są znaczące w prowadzeniu własnego biznesu. W ten sposób rząd przerzuca dochody państwa, koszty, którymi chce obciążać małych, drobnych przedsiębiorców. Stracą również pracownicy, ponieważ przedsiębiorców nie będzie wstać na zatrudnianie aż tak dużej liczby osób, więc będą musieli wprowadzać redukcję etatów i potencjalne cięcia. Dlatego niezrównoważony jest tupet Mateusza Morawieckiego, który podwyżkę płacy minimalnej komentuje jako uzdrowienie finansów publicznych przez PiS. Nie, PiS jest ekipą rządową, która najbardziej zniszczyła polskie finanse publiczne. Mamy horrendalną inflację, drożyznę. Jak spojrzymy na płacę minimalną z 2015 roku, kiedy PiS dochodził do władzy, a teraz, owszem, jest wyższa. Ale o ile wyższe są koszty życia? Dzisiaj się już nie da tego utrzymać za taką kwotę, za taką pensję. Tych kosztów jest coraz więcej. Paliwo, gaz, energia, te koszty stałe, które ponoszą Polacy, rosną w zatrważającym tempie. Do tego napędza to wszystko inflacja, a rząd chwali się tym, że podnosi pensję i że podnosi wpływy do budżetu. No, jakby ich nie podnosi, skoro pieniądz ma coraz mniejszą wartość. Traci wartość pieniądza, więc Polacy się nie bogacą, a zubożeją, mimo tego, że zarabiają więcej. I o tym mówią wszelkie dane, statystyki i eksperci. Nie widzi tego tylko rząd PiS-u, który po prostu nie zna się na ekonomii. Konfederacja proponuje dwunastokrotność wolnej kwoty od podatku, dwunastokrotność pensji minimalnej jako kwotę wolną od podatku. Przestańmy ciemiężyć tych Polaków, którzy zarabiają najmniej. Oddaję głos pan Roman Mazarski. Dziękuję bardzo. Szanowni państwo, w 2015 roku liczba osób pobierających minimalne wynagrodzenie za płacę wynosiła około 1,3 mln ludzi. Obecnie jest to liczba 2,2 mln. To oznacza, że liczba osób pobierających minimalne wynagrodzenie za pracę wzrosła o ponad 60%. Proszę tego wzrostu nie kojarzyć w ten sposób, że wcześniej ci ludzie w ogóle nie zarabiali pieniędzy, bądź też zarabiali mniej niż minimalne wynagrodzenie. Jest to związane z ciągłym wzrostem tej płacy minimalnej i z takim socjalistycznym efektem, który w skrócie można określić przyjdzie walec i wyrówna. To właśnie ma miejsce w związku z ciągłym podnoszeniem przez rząd minimalnego wynagrodzenia. Przedsiębiorcy zrównują poziom płac do pensji minimalnych. Ale to nie wszystko proszę Państwa, ponieważ obok takiej informacji, że ta liczba pobierających minimalne wynagrodzenie za pracę wzrosła do 2,2 mln osób, obok takiej informacji rząd nie może przejść obojętnie, ponieważ jest to olbrzymi wzrost kręgu adresatów, do których można wystosowywać kłamstwo o tym, że rząd może im coś dać. Także poszerza się krąg adresatów tej rządowej manipulacji, w związku z czym rząd w tym upatruje swoich głównych korzyści politycznych, w tym o czym powiedziałem przed chwilą, plus w tym o czym wspomniał kolega, czyli zwiększanie wpływów do budżetu. I takie są rzeczywiste powody podwyższania wprowadzenia i podwyższania płacy minimalnej, ponieważ z ekonomicznego punktu widzenia płaca minimalna nie ma żadnych korzyści. Przeciwnie, jest bardzo szkodliwa. Bo czymże jest z ekonomicznego punktu widzenia płaca minimalna? Otóż z ekonomicznego punktu widzenia płaca minimalna jest niczym innym jak państwowym ustalaniem cen. Ceny przestają powstawać tam, gdzie powinny, czyli pomiędzy tym, który produkuje i tym, który chce za to płacić, a zaczynają powstawać w gabinetach ministerialnych, czy też w gabinecie prezesa Kaczyńskiego. Oczywiście prezes Kaczyński nie wie, ile kosztuje praca Kowalskiego na Podkarpaciu, czy Iksińskiego w zachodniu pomorskim. W związku z tym musi, jest na to skazany, musi tę pracę wycenić źle. I to ma, proszę państwa, bardzo negatywne konsekwencje dla naszej gospodarki, ponieważ wprowadza zachwianie do całego systemu cen, na którym ta gospodarka się opiera. Przedsiębiorcy tracą zdolność do prawidłowej wyceny swoich produktów i usług. W związku z tym zawyżają te ceny i w związku z tym podnoszenie płacy minimalnej i jej urzędowe regulowanie jest czynnikiem jak najbardziej proinflacyjnym. Ale w wymiarze indywidualnym płaca minimalna powoduje to, że ci, którzy najbardziej potrzebują pracy, a więc niewykwalifikowani i bezrobotni, tracą szansę na jej uzyskanie, ponieważ ich praca w związku z wysokim poziomem płacy minimalnej staje się za droga dla pracodawców, którzy mogliby ich ewentualnie zatrudnić. To samo dotyczy małych firm. Wysoki poziom urzędowy płacy minimalnej hamuje ich rozwój, ponieważ małe mikrofirmy nie zdecydują się na zatrudnianie osób, nie zdecydują się na delegowanie niektórych obowiązków, powierzanie tej pracy, którą muszą wykonywać sami innym. I w związku z tym odbiera im się możliwość rozwoju i skazuje na pozostanie w tym miejscu, w którym oni dotychczas są. A ci, którzy już mają pracę, którzy powiedzmy mieszczą się w nawiasie wyznaczonym przez tę górną granicę płacy minimalnej, którzy coś umieją, którzy coś robią, jak oni mają się czuć w momencie, kiedy przychodzi do pracy ktoś, kto nie ma żadnych kwalifikacji, kto niczego sobie nie reprezentuje i z miejsca dostaje taką płacę jak oni. Odbiera im to całkowicie motywację do dalszej pracy. Płaca minimalna jest narzędziem stricte politycznym i nie dajmy się zmanipulować. My żądamy uwolnienia płac. Chcemy, żeby ta płaca była kształtowana tam, zgodnie z zasadami wolnego rynku, tam, gdzie ona zostanie ukształtowana w sposób rzeczywisty, po to, żeby nasza gospodarka odpierała się na informacji prawdziwej, w związku z czym nie będziemy musieli później borykać się, bohatersko zwalczać tych problemów, których sami żeśmy sobie nawarzyli. Dziękuję bardzo. Czy są jakieś pytania? Jeżeli nie ma, dziękujemy bardzo. Zachęcamy do śledzenia naszych mediów społecznościowych. Dziękuję. Dziękuję.