Bartosz Bocheńczak: 'Darmowe' leki to oszustwo PiS
Bartosz Bocheńczak i Roman Łazarski na konferencji Konfederacji skrytykowali ustawę o "darmowych" lekach, nazywając ją zabiegiem kampanijnym i obciążeniem dla podatników. Mówcy ocenili, że obietnice nie rozwiążą problemów seniorów i mogą wywołać negatywne skutki gospodarcze.
Mówcy wskazali, że "darmowe" leki to kampanijna obietnica, a za proponowany program zapłacą podatnicy i pacjenci; szacowany koszt w ustawie to około 2,5 mld zł.
Konfederacja zarzuciła rządowi politykę, która przez podnoszenie podatków, dodatkowe składki i działanie proinflacyjne doprowadziła do pogorszenia sytuacji ekonomicznej seniorów, przez co rząd teraz oferuje dawne formy wsparcia.
Mówcy przedstawili własne rozwiązania - obniżenie składki zdrowotnej z 9 do 7% z możliwością odliczenia od podatku, wprowadzenie ulg, prostych i niskich podatków oraz bonu zdrowotnego jako realnych ulg dla obywateli.
Konfederacja ostrzegła, że zapowiadane darmowe leki będą wymagały finansowania i interwencji rządowych, w tym regulowania cen i marż dystrybutorów, co - ich zdaniem - może prowadzić do zakłóceń rynkowych, ograniczeń dostępności i powrotu do gospodarki regulowanej.
Najważniejsze ustalenia
Mówcy wskazali, że "darmowe" leki to kampanijna obietnica, a za proponowany program zapłacą podatnicy i pacjenci; szacowany koszt w ustawie to około 2,5 mld zł.
Przyczyny pogorszenia sytuacji seniorów
Konfederacja zarzuciła rządowi politykę, która przez podnoszenie podatków, dodatkowe składki i działanie proinflacyjne doprowadziła do pogorszenia sytuacji ekonomicznej seniorów, przez co rząd teraz oferuje dawne formy wsparcia.
Propozycje alternatywne Konfederacji
Mówcy przedstawili własne rozwiązania - obniżenie składki zdrowotnej z 9 do 7% z możliwością odliczenia od podatku, wprowadzenie ulg, prostych i niskich podatków oraz bonu zdrowotnego jako realnych ulg dla obywateli.
Ryzyko regulacji cen i niedoborów
Konfederacja ostrzegła, że zapowiadane darmowe leki będą wymagały finansowania i interwencji rządowych, w tym regulowania cen i marż dystrybutorów, co - ich zdaniem - może prowadzić do zakłóceń rynkowych, ograniczeń dostępności i powrotu do gospodarki regulowanej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Grzegorz Braun krytykuje segregację sanitarną w Wojsku przed MON
Robert Winnicki: Energetyka jądrowa — nie mit, tylko konieczność
Witoldołanowicz: Tusk okłamał Polaków, żąda ograniczenia podatku belki
Robert Winnicki: Granica pod presją imigrantów - rząd bez działań
Konfederacja ostrzega: Stop ukrainizacji Polski, rachunek 100 mld zł
Konfederacja: Miliardy zł na 500+ dla ukraińskich dzieci
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Prezydent
Prezydent uczcił 80. rocznicę pacyfikacji Sułkowic i Harbutowic
Donald Tusk
Donald Tusk krytykuje 'milionerów z PiS' i wymienia kwoty
Michał Kołodziejczak
Michał Kołodziejczak o cenach żywności i krytyce rządu
Michał Kołodziejczak
Michał Kołodziejczak: Targ Wkurzonych przed ministerstwem o cenach malin
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: Pokazuje Aleję Milionerów PiS w Sopocie
Donald Tusk
Donald Tusk: Jak ratować zadławione dziecko i niemowlę
Artykuły
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Październik 2024: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Grudzień 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Druga fala i stara rana systemu: październik 2020 w ochronie zdrowia
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Szanowni państwo, witam na konferencji prasowej Konfederacji. Ja nazywam się Bartosz Bocheńczak, a wraz ze mną w konferencji uczestniczy Roman Łazarski. Drodzy państwo, darmowy, darmowe, darmowe, darmowa. Tymi słowami Prawo i Sprawiedliwość wchodzi w kolejną kampanię wyborczą. Tymi słowami chcę zdobyć kolejne głosy, tym razem akurat głosy seniorów. A mowa tutaj o ustawie o darmowych lekach. Drodzy państwo, tak jak nie ma darmowych kolei, tak jak nie ma darmowych biletów, tak jak nie ma darmowych obiadów, tak nie ma, drodzy państwo, darmowych leków. Za wszystkie te leki obiecywane właśnie w tej ustawie zapłacimy my wszyscy podatnicy, zapłacą pacjenci. Dlaczego Prawo i Sprawiedliwość oferuje darmowe leki, w szczególności dla seniorów 65+. Otóż przez 8 lat swoich rządów Prawo i Sprawiedliwość doprowadziło seniorów do takiej sytuacji, w której musi wspomagać seniorów właśnie tymi darmowymi lekami. Sytuacja seniorów jest naprawdę bardzo zła, przez co Prawo i Sprawiedliwość w jakiś sposób stara się ratować swój wizerunek, poprzez oferowanie kolejnego czegoś darmowego. Szacowany koszt, drodzy państwo, tych w cudzysłowie darmowych leków to 2,5 mld złotych. Odkoło 2,5 mld złotych z budżetu państwa. Drodzy państwo, działania PiS przez wiele lat, podnoszenie kolejnych podatków, nakładanie kolejnych obowiązków, wprowadzenie składek dodatkowych, poprzez działania proinflacyjne doprowadziło Polaków do sytuacji takiej, że rząd dostrzegł pewną niszę, dostrzegł pewną możliwość wsparcia. Natomiast to wsparcie nie jest w gruncie rzeczy żadnym wsparciem dla ludzi. Drodzy państwo, Konfederacja jako jedyna w Sejmie przedstawia realne rozwiązania, które mogą realnie ulżyć Polakom, które mogą sprawić, że życie Polaków będzie lekkie i godne. Proponujemy przede wszystkim obniżenie składki zdrowotnej z 9 do 7%, ale z tą bardzo ważną możliwością odliczenia jej od podatku. Oferujemy szereg innych ulg, proste i niskie podatki, a między innymi bon zdrowotny. Pocieszającym, drodzy państwo, jest fakt, że jak pokazują ostatnie sondaże, w szczególności ludzie młodzi zaczynają dostrzegać, że to, co oferowano przez ostatnie 8 lat, to było nic innego jak przekupstwo. Że Jarosław Kaczyński wraz z premierem Morawieckim wyspecjalizowali się w wyciąganiu z jednej kieszeni ludziom 700 zł, po to, żeby wsadzić im do drugiej kieszeni po ten 500 zł. Widzimy to, że młodzi ludzie zwracają się w kierunku opcji politycznej, która ma naprawdę dobry program prostych i niskich podatków. Roman Łazarski. Dziękuję bardzo. Dokładnie tak, jak podsumował to kolega Bartosz, rząd wyspecjalizował się w wyciąganiu z jednej kieszeni i dawaniu innym. Tym samym jest w istocie oczywiście wprowadzanie tych darmowych leków. To jest sytuacja skandaliczna, żeby emeryci nie mogli sobie pozwolić na sfinansowanie lekarstw. Ale trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że cała ta sytuacja ze wzrostem cen wywołana jest właśnie tym, że rząd zabiera jednym, daje drugim, uprawia politykę rozdawnictwa i pompuje inflację dodrukiem pieniądza. I proszę państwa, musimy sobie zdawać sprawę w obliczu, czego my tak naprawdę stanęliśmy. Do czego powróciliśmy i co znowu ma miejsce. Ponieważ w wyniku tego rozdawania darmowego lekarstw, oczywiście powstaną na rynku zaburzenia, które rząd już zapowiedział, że chce regulować poprzez wprowadzanie cen dla przedsiębiorców, dla dystrybutorów leków. On będzie im mówił, ile dane lekarstwo ma kosztować, czy ile marży może nałożyć na dane lekarstwo. Więc na to zwracamy uwagę. Na to zwracamy uwagę, bo wróciliśmy do ustalania cen przez państwo. Nie dalej jak tydzień temu mówiliśmy tu na konferencji o ustalaniu ceny płacy, o ustalaniu ceny za pracę przez państwo. I państwo cały czas podwyższa cenę za pracę, powodując, że ona jest fałszywa. Tutaj robi to samo teraz z lekami. Musi z czegoś sfinansować to, że one są darmowe, w związku z czym podwyższy te ceny na pozostałe leki. No i oczywiście to nie będzie wystarczające, więc tę ingerencję będzie musiał posunąć dalej, nie wiem, być może zakaże sprzedaży leków za granicę, tak, żeby tutaj dla nas starczyło. I to pociągnie za sobą kolejną lawinę tego rodzaju interwencji, tego rodzaju działań, które ostatecznie spowodują, że wrócimy do tego punktu, z którego wyszliśmy kiedyś, tak, czyli gospodarki regulowanej. No to jest bardzo, bardzo niebezpieczny sygnał. I tylko my, tylko Konfederacja zwracamy na to uwagę i podnosimy, że w gospodarce obowiązuje zasada dwustronnego zapisu, związek przyczynowo-skutkowy. Nigdy nie ma czegoś takiego, że coś powstaje z niczego. Zawsze za wszystko trzeba zapłacić i wszystko ma swoje dwie strony. Swoje źródło finansowania i potem swoją cenę na rynku. Każda interwencja rządu to zaburza i powoduje, że przedsiębiorcy przestają potrafić oszacować ceny swoich produkcji. W związku z tym przestaje im się to opłacać i przestają dostarczać produkty na rynek i ugrzęźniemy w niedoborach za chwilę. Na razie w odniesieniu do leków, ale pytanie co następne. Proszę państwa, zadajcie sobie pytanie, czy wy chcecie nadal funkcjonować w takim systemie? Bo tylko Konfederacja oferuje co innego. Dziękuję bardzo. Czy mają państwo jakieś pytania? Nie widzę. Bardzo dziękujemy.