Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Konfederacja: Kredyt 2% to mieszkaniowa wydmuszka rządu

Konfederacja: Kredyt 2% to mieszkaniowa wydmuszka rządu

Konfederacja ostrzega przed skutkami programu Kredyt 2%, twierdząc, że podniósł on ceny mieszkań i obciąży podatników. Mówi, że program kosztuje 13 miliardów złotych, zwiększy inflację i sprawi, że Polacy zapłacą dwukrotnie - podatkami i wyższymi cenami mieszkań.

Najważniejsze ustalenia


Konfederacja przedstawia analizy wskazujące, że ogłoszenie i uruchomienie programu Kredyt 2% podniosło ceny mieszkań w największych miastach o 3, 5, 8, a w niektórych miejscach nawet o 14%. Program ma kosztować 13 miliardów złotych - to obciążenie, które jej zdaniem wpłynie na inflację i koszty życia.

Skutki dla kupujących


Konfederacja argumentuje, że zarówno osoby, które nie zmieszczą się w kryteriach programu, jak i beneficjenci, zapłacą więcej - jedni z powodu wyższych cen mieszkań, drudzy bo będą musieli zaciągać większe kredyty na droższe nieruchomości.

Krytyka kryteriów i beneficjentów


Mówcy wskazują, że program jest dostępny również dla cudzoziemców, a zyski z transferu środków popłyną przede wszystkim do bankierów i deweloperów. Dla zwykłych Polaków pozostaną podatki, inflacja i droższe mieszkania.

Alternatywny program Konfederacji


Konfederacja proponuje rozwiązania z programu "Konstytucja Wolności": obniżenie kosztów pracy i materiałów, uwolnienie gruntów i zwiększenie liczby działek budowlanych, likwidację zbędnych wymogów technicznych i energetycznych oraz ograniczenie biurokracji. Ich obliczenia mówią o możliwości obniżenia cen mieszkań nawet o 30%.

Odniesienia do propozycji innych polityków


W wystąpieniu przywołano także propozycję Donalda Tuska (kredyt 0%) jako potencjalnie zwiększającą ceny mieszkań oraz porównanie politycznych programów do populistycznej licytacji zwiększającej popyt bez wzmacniania podaży.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry Państwu, witam serdecznie na konferencji prasowej Konfederacji. Proszę Państwa, spływają już pierwsze eksperckie analizy wpływu programu Kredyt 2% na ceny mieszkań w Polsce. I są to niestety analizy w pełni zgodne z tym, co przewidywała Konfederacja. Niestety, bo zapłacą za to Polacy. Z analiz wynika, że ceny mieszkań w największych miastach wzrosły o 3, 5, 8, a w niektórych miejscach nawet o 14%, wyłącznie z tego powodu, że rząd ogłosił i uruchomił bezsensowny program Kredyt 2%. To oznacza, że za ten program zapłacimy dwa razy. Najpierw zapłacimy w podatkach, dlatego że ten program będzie kosztował 13 miliardów złotych, co musi popłynąć z kieszeni Polaków, co efekty czego zobaczymy w inflacji, zobaczymy w dalszym wzroście cen na półkach sklepowych. I drugi raz, za ten program zapłacimy w cenach mieszkań. Jeżeli ktoś będzie chciał kupić mieszkanie, a nie załapie się na kredyt 2% i nie zmieści się w kryteriach tego programu, to po prostu będzie musiał zapłacić więcej. Mało tego, ten, kto zmieści się w kryteriach programu, też zapłaci więcej, dlatego że kredyt będzie co prawda na 2%, ale będzie musiał ten kredyt wziąć po prostu większy, żeby sfinansować mieszkanie, które jeszcze kilka miesięcy temu kosztowało na przykład 500 tysięcy złotych, a w tej chwili kosztuje już 550 tysięcy złotych. Na tym nie koniec. Problem jest nie tylko z tym, że te kryteria są wyśrubowane dla Polaków, ale też z tym, że są bardzo otwarte w inną stronę. Mianowicie rząd potwierdził, że dostęp do programu kredyt 2% będą mieli nie tylko obywatele polscy, ale również cudzoziemcy. Efekt jest taki, że zysk z programu, zysk z tego przekładania pieniędzy z kieszeni do kieszeni popłynie do bankierów, do deweloperów i do cudzoziemców. A dla zwykłych Polaków zostaną podatki, inflacja i wyższe ceny mieszkań. To jest coś, na co jako Konfederacja się nie zgadzamy i proponujemy pójście w zupełnie innym kierunku. Trzeba skończyć z programami mieszkaniowymi polegającymi na przekładaniu pieniędzy z kieszeni do kieszeni. Trzeba stworzyć warunki do tego, żeby na wolnym rynku łatwiej było zbudować mieszkania, taniej było zbudować mieszkania, żeby tych mieszkań powstawało po prostu więcej i żeby miały niższe ceny. W naszym programie Konstytucja Wolności zaproponowaliśmy szczegółowy program, szczegółowe wyliczenia, w jaki sposób doprowadzić do obniżenia cen mieszkań o nawet 30%. I tutaj punkty tego programu to jest obniżenie kosztów pracy i cen materiałów, uwolnienie gruntów, zwiększenie liczby działek, na których da się zbudować mieszkania. Dlatego, że w tej chwili w Polsce jest nawet w miastach, w największych miastach jest masa działek rolnych czy państwowych, na których budować się po prostu nie da. Zlikwidowanie części zbędnych, niepotrzebnych wymogów technicznych, energetycznych, które w żaden sposób nie wpływają na jakość korzystania z mieszkań, a tylko są realizacją ideologicznej agendy Unii Europejskiej. I wreszcie ograniczenie biurokracji, która w tej chwili jest zmorą sektora budowlanego i sprawia, że inwestycje budowlane trwają dłużej, a w związku z tym mają też wyższe marże i zmuszają deweloperów do narzucania wyższych cen. To jest nasz program. Prace nad realizacją tego programu będziemy prowadzić, będziemy egzekwować od innych sił politycznych, żeby nas w tym wspierały. A będziemy się sprzeciwiać, tak jak do tej pory, takim populistycznym, bezsensownym projektom jak Kredyt 2%, który w żaden sposób Polakom nie przeszkadza, a na dłuższą metę niszczy i gospodarkę, i nasze finanse osobiste. Oddaję głos mecenasowi Witoldowi Stochowi. Dziękuję bardzo. Szanowni Państwo, drogie i trudno dostępne mieszkania to efekt rządów PiS, a także polityki Unii Europejskiej, szczególnie polityki klimatycznej. I jakie są efekty tych rządów i tej polityki? Otóż według badań Eurostatu, aż połowa Polaków w wieku 25-34 mieszka nadal z rodzicami. I oni w większości nie mają szans na kredyt. Z kredytu 2% zaproponowanego i wdrożonego przez rząd PiS skorzystają nieliczni, a większość zapłaci za to w podatkach, a jednocześnie będą mieli droższe mieszkania, będą musieli brać większe kredyty i dłużej je spłacać. A wiele osób po prostu odejdzie z banku z niczym, bo nie będą mieli zdolności kredytowej przez wzrost cen mieszkań. Tak to jest, gdy zwiększa się popyt, a nie zwiększa się podaży. Nasze propozycje, o których mówił mecenas Michał Wawer, zmierzają do tego, żeby zwiększyć podaż mieszkań w odpowiedzi na rosnący popyt na mieszkania. To, co zrobił rząd PiSu i to, co proponuje także Platforma Obywatelska ustami Donalda Tuska. Przypomnijmy, że Donald Tusk proponuje z kolei kredyt 0%, więc prawdopodobnie zwiększyłoby się jeszcze bardziej ceny mieszkań, gdyby wszedł w życie program Tuska. Pewnie Tusk tłumaczyłby się jak Kaczyński w sprawie 700 plus i 800 plus, że 700 plus Tuskowe zwiększy inflację, ale 800 plus Kaczyńskiego już nie zwiększy inflacji. Sławomir Męcen nazwał to uskokiem Kaczyńskiego. Tu mielibyśmy uskok Tuska, że kredyt 2% zwiększa cen mieszkań, a kredyt 0% nie zwiększa cen mieszkań. My nie chcemy się bawić w taką populistyczną licytację. Proponujemy program, który obniży ceny mieszkań o 30% i zwiększy podaż tych mieszkań. Jako jedyni przedstawiliśmy taki realny program na rozwiązanie problemu podaży, jak jeszcze raz podkreślę, a PiS i Platforma przyścigają się tylko w wyborczej Kiełbasie i zwiększają popyt, przez co zwiększają ceny, przez co mniej Polaków będzie miało własne mieszkania. Dziękujemy bardzo. Czy są jakieś pytania? Nie widzę. Do widzenia. Dziękujemy bardzo.