Przemysłowski krytykuje marszałka za unikanie ankiety bezpieczeństwa
Przemysłowski zarzuca marszałkowi i posłom koalicji rządzącej unikanie wypełnienia ankiety bezpieczeństwa oraz odmawianie odpowiedzi na pytania dziennikarzy. Twierdzi, że wypełnienie ankiety jest prostym, lecz istotnym krokiem umożliwiającym służbom weryfikację i zastosowanie prawem przewidzianych środków.
Przemysłowski relacjonuje, że podczas porannej konferencji i w holu marszałek nie odpowiedział na pytanie, czy złoży deklarację bezpieczeństwa ani nie podda się formalnej procedurze. Tego samego pytania przedstawiciele koalicji, w tym minister i rzecznik, także nie udzielili odpowiedzi.
Przemysłowski krytykuje postawę koalicji rządzącej i sugeruje, że zamiast wyjaśnień politycy odsyłają do rozmów z marszałkiem. W ocenie mówcy minister miał próbować zdyskredytować pytających, co określił jako próbę zrobienia z nas idiotów.
Przemysłowski tłumaczy, że ankieta zawiera m.in. dane kontaktowe, które służby mogą zweryfikować, i że jej złożenie umożliwia użycie narzędzi kontrolnych zgodnie z prawem. Ostrzega, że bez takiej procedury służby nie mogą działać z obawy przed zarzutami inwigilacji.
Przebieg kontaktów z marszałkiem
Przemysłowski relacjonuje, że podczas porannej konferencji i w holu marszałek nie odpowiedział na pytanie, czy złoży deklarację bezpieczeństwa ani nie podda się formalnej procedurze. Tego samego pytania przedstawiciele koalicji, w tym minister i rzecznik, także nie udzielili odpowiedzi.
Zarzuty wobec koalicji
Przemysłowski krytykuje postawę koalicji rządzącej i sugeruje, że zamiast wyjaśnień politycy odsyłają do rozmów z marszałkiem. W ocenie mówcy minister miał próbować zdyskredytować pytających, co określił jako próbę zrobienia z nas idiotów.
Znaczenie ankiety bezpieczeństwa
Przemysłowski tłumaczy, że ankieta zawiera m.in. dane kontaktowe, które służby mogą zweryfikować, i że jej złożenie umożliwia użycie narzędzi kontrolnych zgodnie z prawem. Ostrzega, że bez takiej procedury służby nie mogą działać z obawy przed zarzutami inwigilacji.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Janusz Kowalski: wzywa na protest w obronie ks. Michała Olszewskiego
PiS zarzuca sprzeczności w decyzjach prokuratora generalnego
Jarosław Kaczyński: Ten rok będzie rokiem drożyzny
K. Płażyński: 2 mln zł dla imigrantów w Kościerzynie? Żąda wyjaśnień
PiS: Tusk robi z SAFE wielką szopkę, żąda wyjaśnień
PiS krytykuje opóźnioną reakcję rządu na powódź
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Donald Tusk
Donald Tusk: Gdynia jako klucz do polskiej potęgi morskiej
Alicja Łuczak
Alicja Łuczak: Czy to była czystka etniczna?
Włodzimierz Czarzasty
Włodzimierz Czarzasty: Rada to nie cyrk, pytania o Skalika
Agnieszka Kłopotek
Agnieszka Kłopotek: Koniec papierów przy zasiłkach
Anna Bryłka
Anna Bryłka - Krytyka wspólnej armii UE i instrumentalizacji bezpieczeństwa
Michał Dworczyk
Michał Dworczyk - Armia Europejska to iluzja i zagrożenie dla NATO!
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Artykuł
Debata o ETS, wyroku NSA i ryzyku zaangażowania w konflikt - spór w Radiu ZET
Transkrypcja
Pan Przemysłowski, Telewizor Republika. Szanowni Państwo, panowie chciałem dopytać o sprawę marszałka i dzisiejsze zachowanie posłów koalicji rządzącej. Na porannej konferencji pana marszałka zadawaliśmy pytania m.in. o to, czy złoży tę deklarację bezpieczeństwa, czy podda się formalnej procedurze. Pan marszałek usilnie unikał odpowiedzi na to pytanie. Później, jak spotkaliśmy go z kamerą na holu, również na to nie odpowiedział. Te same pytania zadawaliśmy też m.in. panu ministrowi Siemoniakowi, czy panu rzecznikowi Dobrzyńskiemu. Ci panowie również nie odpowiedzieli na to pytanie. Jak panowie oceniają tę postawę? No i też opinie posłów koalicji rządzącej, którzy pytani o ten temat i czy będą wywierali jakąkolwiek presję na pana marszałka, odpowiadają, żeby rozmawiać z nim. Natomiast pan marszałek nie chce odpowiadać na te pytania, więc jak panowie oceniacie postawę koalicji rządzącej? Po pierwsze, jak pan pamiętam, dziś rano wręczyliśmy to, bo może pan marszałek ma problem z drukowaniem dokumentów, może drukarka nie działa, jak wszystko w tym państwie za czasów Platformy i tej koalicji nie działa, może dlatego wręczyliśmy taką ankietę do wypełnienia, ma o jeden krok dalej. Teraz wystarczy wypełnić i złożyć, iż naprawdę wszystko proste. Mam wrażenie, że pan minister Siemoniak próbował zrobić z państwa i z nas dzisiaj w Sejmie Idiotów. Bo pan marszałek, pan minister Siemoniak przyszedł i powiedział, że to co wszyscy wiemy, że pan marszałek ma dostęp, przed chwilą to było powiedziane, z mocy ustawy do tych informacji. Wszystko jest zgodnie z prawem. No jest zgodnie z prawem, tylko czy tak państwo powinno funkcjonować? Chciałem zwrócić uwagę na to, że wypełnienie takiej ankiety bezpieczeństwa to jest podanie na przykład kontaktów lub ich zatajenie. Na przykład, bo to są nie tylko te kwestie. To jest kwestia możliwości, po pierwsze zweryfikowania tego, co dana osoba podaje. Czy już na tym wstępnym etapie mówi prawdę, czy kłamie, czy coś zataja, bo można dopytywać takie osoby. Ale też można użyć szeregu narzędzi. Służby mają takie narzędzia, o niej o wszystkim mogę mówić, no bo jesteśmy w pomieszczeniu jawnym. Mają narzędzia, które pozwalają taką osobę zweryfikować. W innym wypadku służby specjalnie działać nie mogą, no bo byłyby podejrzewane na przykład o inwigilację marszałka Sejmu. No to byłby gigantyczny skandal, jakby służby specjalne pod przykrywką na przykład osłony kontrwiodawczej zaczęły kogokolwiek sposób inwigilować. Po to jest to poświadczenie, że pewne działania sprawdzające można podjąć, bo osoba o to prosi niejako składając to ankiety i mogą być użyte narzędzia, których prawo w innych wypadkach, no niestety nie pozwala użyć. Tak