PiS oskarża Komendanta Boroń o zmowę milczenia
PiS poinformował, że od 7 stycznia prowadzi kontrolę parlamentarną w sprawie zgwałcenia funkcjonariuszki i zarzuca Komendantowi Głównemu Policji, Komendantowi Borońowi, brak współpracy oraz ukrywanie dokumentów. Posłowie twierdzą, że nie otrzymali żadnego dokumentu ze sprawy, a odpowiedzi Komendy są sprzeczne i lakoniczne.
- Od 7 stycznia posłowie prowadzą kontrolę dotyczącą gwałtu na policjantce; nie okazano im żadnego dokumentu z tej sprawy. Przygotowano 21 konkretnych pytań, z których większość nie dotyczy materiałów przekazanych prokuraturze. Komenda Główna przesłała odpowiedź składającą się z kilku zdań, które posłowie uznają za niewystarczające, i zdecydowano o przekazaniu pytań oraz lakonicznej odpowiedzi mediom.
- Posłowie zarzucają kierownictwu policji brak odwagi cywilnej i unikanie konfrontacji z kontrolą poselską. Dwukrotne wizyty w Komendzie Głównej zakończyły się brakiem chęci odpowiedzi ze strony obecnych komendantów, co posłowie określili mianem tchórzostwa i utrudniania kontroli.
- Posłowie powołują się na sygnały od funkcjonariuszy, że sprawa w Legionowie jest zamiatana pod dywan z powodu powiązań towarzyskich z osobami z Komendy Głównej. Zgłaszane są też informacje o molestowaniu przez funkcjonariuszy wyższych rangą i braku surowych konsekwencji wobec osób wyżej niż zastępca dowódcy.
- Posłowie domagają się pisemnych odpowiedzi na 21 pytań, udostępnienia notatek służbowych i monitoringu oraz wyjaśnień dotyczących procedur wjazdu na teren jednostki. Kontrola ma na celu wyjaśnienie zarzutów, ochronę honoru policji oraz ustalenie, czy doszło do zatajenia sprawców i zmowy milczenia.
Najważniejsze ustalenia
- Od 7 stycznia posłowie prowadzą kontrolę dotyczącą gwałtu na policjantce; nie okazano im żadnego dokumentu z tej sprawy. Przygotowano 21 konkretnych pytań, z których większość nie dotyczy materiałów przekazanych prokuraturze. Komenda Główna przesłała odpowiedź składającą się z kilku zdań, które posłowie uznają za niewystarczające, i zdecydowano o przekazaniu pytań oraz lakonicznej odpowiedzi mediom.
Zarzuty wobec kierownictwa policji
- Posłowie zarzucają kierownictwu policji brak odwagi cywilnej i unikanie konfrontacji z kontrolą poselską. Dwukrotne wizyty w Komendzie Głównej zakończyły się brakiem chęci odpowiedzi ze strony obecnych komendantów, co posłowie określili mianem tchórzostwa i utrudniania kontroli.
Sygnały o zamiataniu sprawy i zmowie milczenia
- Posłowie powołują się na sygnały od funkcjonariuszy, że sprawa w Legionowie jest zamiatana pod dywan z powodu powiązań towarzyskich z osobami z Komendy Głównej. Zgłaszane są też informacje o molestowaniu przez funkcjonariuszy wyższych rangą i braku surowych konsekwencji wobec osób wyżej niż zastępca dowódcy.
Wnioski i żądania dalszych działań
- Posłowie domagają się pisemnych odpowiedzi na 21 pytań, udostępnienia notatek służbowych i monitoringu oraz wyjaśnień dotyczących procedur wjazdu na teren jednostki. Kontrola ma na celu wyjaśnienie zarzutów, ochronę honoru policji oraz ustalenie, czy doszło do zatajenia sprawców i zmowy milczenia.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
PiS: Urzędniczka opisuje nieludzkie warunki aresztu
PiS: Kontrola ws. centrów zdrowia psychicznego w Ministerstwie
Mateusz Morawiecki: Wolność zagrożona w trzech wymiarach
PiS ostrzega: Nowy rozkład niszczy PKP Intercity
PiS alarmuje o dramatycznej sytuacji w DPS
M. Kurzejewski: Katastrofa ekologiczna w Krze w pow. żuromińskim
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Roman Giertych
Roman Giertych: Haniebne słowa sojusznika - pamięć poległych
Bożena Lisowska
Bożena Lisowska: Ustawa o wsparciu dla Ukraińców - co się zmienia?
Tadeusz Tomaszewski
Tadeusz Tomaszewski pyta o obciążenia USC i pozwy prokuratora
Arkadiusz Sikora
Arkadiusz Sikora: Pomoc dla Ukraińców wymaga dostosowania
Koalicja Obywatelska
Arek Dusza-Merchem: Kończy bałagan w sądownictwie
Iwona Krawczyk
Iwona Krawczyk: Państwo musi reagować wobec alkoholowych szkód
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Artykuł
Debata o ETS, wyroku NSA i ryzyku zaangażowania w konflikt - spór w Radiu ZET
Transkrypcja
Konferencji poświęconej zaniedbaniom, zaniechaniom i niezrozumiałym sytuacjom w Policji Polskiej. Jak Państwo wiecie, z Panem posłem Łukaszem Kmitą od 7 stycznia prowadzimy kontrolę w sprawie bulwersującej opinię publiczną, w sprawie gwałtu na policjance w jednostce policji. I muszę powiedzieć, że od 7 stycznia po dzień dzisiejszy posłom na żądanie w ramach kontroli poselskiej nie okazano żadnego, słownie żadnego dokumentu związanego ze sprawą. Natomiast wersje przedstawiane opinii publicznej również nam posłom na Nadzwyczajnej Komisji do Spraw Wewnętrznych i Administracji to są wersje wzajemnie się wykluczające. I ja chciałabym wyrazić swoje ubolewanie takim stanem rzeczy i podkreślić, że bardzo szanuję policjantki i policjantów i ich ciężką służbę. Natomiast odnoszę wrażenie, że na czele policji w Polsce stoją osoby pozbawione odwagi cywilnej. Dwukrotnie byliśmy w Komendzie Głównej Policji z kontrolą i dwukrotnie żaden z czterech komendantów tam obecnych, pracujących i zatrudnionych, kierujących jednostką nie odważył się wyjść i odpowiedzieć na nasze pytania. Nie rozumiem takiej postawy, takiej tchórzowskiej postawy wobec faktów. Nie rozumiem też takiego łamania prawa, bo jest to utrudnianie kontroli poselskiej. Zdecydowaliśmy z panem posłem Kmitą, że zarówno nasze pytania, które wystosowaliśmy do Komendy Głównej Policji, jak i lakoniczną odpowiedź, która się składa z kilku zdań i nie stanowi odpowiedzi na nasze pytania, przekażemy mediom. Szanowni Państwo, temat dotyczący tego bardzo dramatycznego zdarzenia z początku stycznia, gdzie młoda funkcjonariuszka została zgwałcona, jakimś dziwnym trafem nie jest wyjaśniany przez zwierzchników. Zwierzchników, myślę tutaj o komendancie głównym Policji. My byliśmy, tak jak powiedziała pani poseł Agnieszka Wojciechowska, dwukrotnie w Komendzie Głównej. I co jest najbardziej szokujące? Po pierwsze, zobaczyliśmy tam bezduszność. Po drugie, oczywiście uzyskaliśmy informację o tym, że rzekomo sprawy kontroli zostały wszczęte, dzieją się rzeczy, jest chęć wyjaśnienia. Ale pani poseł Agnieszka Wojciechowska, pan Hełkelon, przygotowała bardzo konkretne 21 pytań, z których większość nie dotyczy spraw, które zostały przekazane prokuraturze. W tych pytaniach między innymi poprosiliśmy o przedstawienie całego scenariusza, jaki wydarzył się od tego fatalnego dnia, gdzie została funkcjonariuszka zgwałcona do dnia dzisiejszego. Ale także pytaliśmy o tym, czy wcześniej takie sygnały płynęły do Komendy Głównej Policji. I otóż dzisiaj, szanowni państwo, odebraliśmy odpowiedź, odpowiedź już po terminie, składającą się zaledwie z dosłownie trzech zdań. Wynika z nich, że tak naprawdę wszystko jest w porządku, rozkazy zostały wydane, działania zostały podjęte, policja, komenda główna nie ma nic sobie do zarzucenia. Przy czym jednocześnie, chcemy to bardzo wyraźnie podkreślić, że otrzymaliśmy sygnały od funkcjonariuszy, funkcjonariuszek policji, że ta sprawa w Legionowie jest zamiatana pod dywan. Że ta sprawa w Legionowie, z uwagi na fakt, że są tam powiązania towarzyskie z najwyższymi osobami w Komendzie Głównej Policji, ma być uciszona i panuje tak zwana zmowa milczenia. Szanowni państwo, 21 bardzo konkretnych pytań, które pani poseł Agnieszka Wojciechowska van Heukeron przygotowała wspólnie z osobami, które zgłosiły się do niej, osobami pokrzywdzonymi. Te pytania o stan, o jakość polskiej policji, o pewną refleksję po tym dramatycznym zdarzeniu, o reakcję funkcjonariuszy tak naprawdę zostały przez Komendanta Głównego zbyte. Dzisiaj czekaliśmy 30 minut, żeby łaskawie chciano nas w ogóle wpuścić do Komendy Głównej Policji. Przypuszczamy, że ta odpowiedź dosłownie trzyzdaniowa była wtedy tworzona. Nie zgadzamy się na to, żeby te osoby, ci funkcjonariusze, którzy mówią, że czy oszczą się o kobiety, jednocześnie przymykali oko na patologie, które istniały w oddziale prewencji policji w Warszawie i w tej jednostce w Legionowie. Nie zostały wyciągnięte żadne surowe konsekwencje wobec osób, które są wyżej niż zastępca dowódcy. Te dymisje, które były, można powiedzieć, one miały tylko przykryć i zamaskować istniejący problem. Dlatego wspólnie z Panią Poseł domagamy się odpowiedzi na te pytania, które zostały przez Panią Poseł wysłane do Komendanta Głównego Policji, ponieważ to jest kwestia honoru polskiej policji. Jeśli Komendant Boroń nie ma odwagi stanąć i odpowiedzieć na te pytania, może być w formie pisemnej, to znaczy, że ukrywa sprawców, ukrywa osoby, które były zamieszane w naszym zdaniem swoistą zmowę milczenia. Tutaj chciałam Państwu powiedzieć, że jest też pozytywny efekt tej naszej kontroli, mimo iż nie otrzymaliśmy żadnego dokumentu, ale zarówno do nas, jak i do samej policji zgłaszają się inne osoby, które miały do czynienia z tego typu molestowaniem właśnie przez funkcjonariuszy wyższych rangom w jednostkach policji. Ja w tej chwili mówię w imieniu kobiet, ale też zwracam się do wszystkich funkcjonariuszek policji, które, jak podkreślam, bardzo szanuję ich trud i ciężką pracę i jestem naprawdę zbulwersowana jako poseł, że takie rzeczy mogą się w policji dziać. Natomiast nie rozumiem, dlaczego osoby zarządzające w Polsce policją, czyli główni komendanci policji, nie mają naprawdę krzty honoru i odwagi, żeby skonfrontować się z sytuacją i wyjaśnić cokolwiek. Proszę Państwa, ja prosiłam na przykład o notatki służbowe, oczywiście takie, które nie podlegają jakiejś tam klauzuli prokuratury, że mogłyby przeszkadzać w śledztwie prokuratorskim. Na przykład o sprawdzenie monitoringu, kto zabierał tego pijanego dowódcę, który zgwałcił funkcjonariuszkę. Mamy sygnał, że był to jego członek rodziny, też funkcjonariusz z innej służby. Jeżeli jest monitoring przy wjeździe, to wszystko powinno być uwidocznione, powinno być udokumentowane, na jakich zasadach w ogóle wjechał na teren tej jednostki. I słuchajcie, nic z tych dokumentów policja nie udostępnia, a z kolei minister Kierwiński, bo to jest istotne, w piśmie do nas wystosowanym w odpowiedzi na naszą kontrolę w resorcie, twierdzi, że te dokumenty powinna nam udostępnić komenda główna policji. Czyli w sprawie gwałtu na policjantce mamy spychotekę, masę niejasności, masę nieścisłości i próbę mataczenia, bo trudno inaczej nazwać takie niespójne wersje przedstawiane przez czy pana ministra, czy pana komendanta Boronia, bez żadnego poparcia w dokumentach. Jeszcze raz podkreślam, od dnia 7 stycznia, kiedy prowadzimy tę kontrolę, żaden dokument, słownie żaden, nie został okazany do wglądu. Szanowni Państwo, kończąc i podsumowując, z jednej strony słyszymy za wypowiedzi ministra Kierwińskiego, komendanta Boronia na Sejmowej Komisji, że cała sprawa będzie dogłębnie wyjaśniona. A gdy zadajemy pytania, gdy chcemy zobaczyć dokumenty, te nieoklauzulowane, te, które nie zostały przekazane do prokuratury, okazuje się, że jesteśmy odsyłani od instytucji do instytucji, a minister spraw wewnętrznych, który pisemnie wskazał, że to komendant główny ma przekazać te dokumenty parlamentarzystom, okazuje się być nieskutecznym ministrem, bo jego podwładny, komendant główny unika przekazania tych dokumentów. Co tak naprawdę stało się w Legionowie? Dlaczego panuje tam taka swoista zmowa milczenia? I którzy jeszcze wysocy rangą funkcjonariusze są umoczeni w sprawę, w naszym przekonaniu, tuszowania dramatycznych sytuacji, jakich dochodzi z wykorzystywaniem funkcjonariuszek w polskiej policji. Tą sprawę będziemy jeszcze wyjaśniać. Są bardzo mocne słowa, mocne zarzuty, ale jeszcze raz podkreślam, to sama komenda główna policji i jej działania powodują, że takie zarzuty padają. A ja jeszcze raz apeluję do państwa dziennikarzy o to, żeby również interesowali się tą sprawą, bo naprawdę wszystko wskazuje na to, że ministerstwo, komendant główny policji uważają sprawę już za załatwioną. A tak nie jest, bo również żadnego dokumentu poświadczającego, że ten człowiek jest gdzieś osadzony, czy zatrzymany, czy jakkolwiek też nie widzieliśmy żadnej decyzji, że jest zawieszony w swoich działaniach jako policjant. Ja prosiłam, żeby mi wskazać, czy pozwolono mu wyjść z bronią tego feralnego dnia, skoro dopiero po czterech godzinach go sprowadzano. Jak to jest możliwe, że mówi się nam na komisji posłom, że pani została oswobodzona, takiego słowa użył bodajże komendant Boroń, została wyzwolona z tego pomieszczenia przez kolegów, którzy nie pełnili wtedy służby. No to jak to jest możliwe, że została wyzwolona, czy oswobodzona, co jak wiadomo uwięzienie kogokolwiek jest przestępstwem i pan odjechał jako dowódca pijany do domu, zamiast zostać zatrzymany na miejscu zgodnie z artykułem 308 kodeksu postępowania karnego. Także to są proszę państwa pytania, na które nie uzyskaliśmy jako posłowie odpowiedzi ani na komisji, ani podczas tej kontroli. I ta sprawa wymaga wyjaśnienia, bo nie można pozwalać na to, żeby funkcjonariuszki polskiej policji, dzielne kobiety, które chcą służyć państwu polskiemu, były tak traktowane. Bardzo dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.