Michał Wójcik oskarża ministra o '21 miesięcy chaosu'
Michał Wójcik w Sejmie zarzucił ministrowi sprawiedliwości działania prowadzące do paraliżu wymiaru sprawiedliwości i łamania prawa. Wymienił m.in. "21 miesięcy chaosu", odwoływanie prezesów sądów, zastraszanie sędziów i prokuratorów oraz umorzenie sprawy przeciwko Sławomirowi Nowakowi.
Wójcik twierdził, że polski wymiar sprawiedliwości jest sparaliżowany po 21 miesiącach działań ministerstwa - wskazywał na chaos, anarchię, nękanie oponentów, szczucie na sędziów i prokuratorów oraz kontrowersyjne decyzje kadrowe.
Zadał pytania o podstawy prawne obecności osoby określonej przez Sąd Najwyższy jako "nielegalny prokurator krajowy" w prokuraturze krajowej oraz o legalność odwołań 24 prezesów i wiceprezesów sądów, zwracając uwagę na brak zwrócenia się do Krajowej Rady Sądownictwa.
W odpowiedzi przedstawiciel rządu skrytykował poprzednie osiem lat rządów przeciwników, wymieniając jako zarzuty m.in. procedury naruszeniowe, blokowanie środków z KPO, tworzenie nowych izb w Sądzie Najwyższym, wadliwą Krajową Radę Sądownictwa oraz praktyki odwołań prezesów sądów.
W dyskusji podkreślono skutki kadrowych i organizacyjnych zmian dla terminów postępowań - wydłużenie czasu rozpoznawania spraw w sądach rejonowych i okręgowych, kłopoty w sądach apelacyjnych oraz problemy z obsługą dużych kategorii spraw, w tym spraw frankowych i rodzinnych.
Najważniejsze zarzuty
Wójcik twierdził, że polski wymiar sprawiedliwości jest sparaliżowany po 21 miesiącach działań ministerstwa - wskazywał na chaos, anarchię, nękanie oponentów, szczucie na sędziów i prokuratorów oraz kontrowersyjne decyzje kadrowe.
Podważanie podstaw prawnych
Zadał pytania o podstawy prawne obecności osoby określonej przez Sąd Najwyższy jako "nielegalny prokurator krajowy" w prokuraturze krajowej oraz o legalność odwołań 24 prezesów i wiceprezesów sądów, zwracając uwagę na brak zwrócenia się do Krajowej Rady Sądownictwa.
Reakcja przedstawiciela rządu
W odpowiedzi przedstawiciel rządu skrytykował poprzednie osiem lat rządów przeciwników, wymieniając jako zarzuty m.in. procedury naruszeniowe, blokowanie środków z KPO, tworzenie nowych izb w Sądzie Najwyższym, wadliwą Krajową Radę Sądownictwa oraz praktyki odwołań prezesów sądów.
Konsekwencje dla funkcjonowania sądów
W dyskusji podkreślono skutki kadrowych i organizacyjnych zmian dla terminów postępowań - wydłużenie czasu rozpoznawania spraw w sądach rejonowych i okręgowych, kłopoty w sądach apelacyjnych oraz problemy z obsługą dużych kategorii spraw, w tym spraw frankowych i rodzinnych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Przemysław Czarnek: Weto prezydenta i ostrzeżenie o deficycie
Waldemar Andzel ostrzega, że wyrok WSA zagraża Turowowi
PiS: Zarząd PŻB zignorował komisję - długi 70 mln, groźba upadłości
Marcin Romanowski: Solidarna Polska sprzeciwia się konwencji stambulskiej
PiS: To koniec Donalda Tuska, jego los jest przesądzony
PiS: Krajewski odmówił skargi do TSUE - polskie rolnictwo zagrożone
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
PSL
Urszula Nowogórska pyta o odbudowę infrastruktury hydrotechnicznej
Barbara Bartuś
Barbara Bartuś chwali projekt CPK i pyta o sens podwyżek inwestycji
Władysław Kurowski
Władysław Kurowski pyta o budżet i promocję systemu kaucyjnego
Leszek Czarnobaj
Leszek Czarnobaj żąda pisemnych wyjaśnień ws. zarzutów wobec TV
Bartosz Zawieja
Bartosz Zawieja krytycznie o finansowaniu projektu CPK i 66 mld zł
Bożena Lisowska
Bożena Lisowska: Projekt CPK Prezydenta powiela błędy i ryzyka
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — PiS odbija mandaty kosztem Konfederacji
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Transkrypcja
Panowie posłowie Michał Wójcik i Michał Woś z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość mają pytanie w sprawie działań ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka prowadzących do paraliżu wymiaru sprawiedliwości i łamania prawa. Pytanie to jest skierowane do prof. Rady Ministrów. Odpowie z upoważnienia prof. Rady Ministrów sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości pan minister Arkadiusz Meryka. Pan poseł Michał Wójcik. Zapraszam. Dobry. Szanowny panie marszałku, szanowni państwo. Polski wymiar sprawiedliwości leży na łopatkach. 21 straconych miesięcy. 21 miesięcy chaosu, 21 miesięcy anarchii, 21 miesięcy ścigania oponentów i zamykania do więzień. 21 miesięcy szczucia na sędziów, 21 miesięcy szczucia na prokuratorów. Wisieńka na torcie to umorzenie sprawy przeciwko Sławomirowi Nowakowi przez bardzo młodego człowieka. My do tej sprawy wrócimy jeszcze, ale to przyjdzie na to czas. Nie ma dzisiaj pana ministra Waldemara Żurka. Zadałem panu to pytanie, panie ministrze. Proszę powiedzieć, jaka jest podstawa prawna tego, że w prokuraturze krajowej znajduje się osoba, która jest nielegalnym prokuratorem krajowym. To nie moje słowa, tylko słowa Sądu Najwyższego. Proszę mi powiedzieć, jaka jest podstawa prawna tego, że pana przełożony odwołał 24 prezesów sądów i wiceprezesów sądów. I jaka była podstawa prawna w momencie, kiedy były negatywne opinie kolegiów sądów. Nie zwróciliście się do Krajowej Rady Sądownictwa. Proszę mi powiedzieć, dlaczego pana przełożony straszy sędziów, straszy prokuratorów. Powstał, uwaga, zespół do spraw sprawdzania orzeczeń tzw. neosędziów w prokuraturze. Gdybyśmy to my zrobili, to tutaj już by były wszystkie instytucje świata, które powiedziały, że łamana jest demokracja. Ale nie, kiedy wy to zrobiliście. Proszę mi powiedzieć, dlaczego wysłał pana przełożony swoich pracowników do siedziby KRS-u. Wzięli cudze karty i sobie chodzili po KRS-ie. Panie ministrze, ponieważ kończy mi się czas, to powiem panu tak. Łamiecie konstytucję, łamiecie kodeks karny, ustawy o ustroju sądów powszechnych, a pana przełożony ma szansę, żeby w przyszłości stać się lokatorem jednostki penitencjarnej. Nie nadzorcą, lokatorem. Panie ministrze. Nie wiem, czy w tym przejęciu dam radę odpowiedzieć. Panie marszałku, Wysoka Izbo, Panie pośle. Czytając treść tego pytania, słuchając wystąpienia pana zmównicy, zastanawiam się, co jest motywem, że państwo tak sami się wystawiacie na krytykę. Czy to jest jakaś forma ukrytej, jakiegoś ukrytego zbiorowego masochizmu, że lubicie przypominać o tym, co się wydarzyło przez państwa 8 lat. Może to jest jakiś element kolejnej wojny z panem Mateuszem Morawieckim, którą ostatnio tak publicznie, chętnie uskuteczniacie, próbując wymazać właśnie to, co przez te 8 lat zrobiliście. Przygotowując się do tego wystąpienia, odrobiłem pracę domową. Żebyśmy mieli pewność, czy jesteśmy generalnie w tej samej rzeczywistości i tak samo oceniamy to, co się dzieje obecnie i to samo, co się działo przez państwa 8 lat. I wydaje mi się, że musimy sobie przede wszystkim to jasno powiedzieć. Czy w tym momencie trwa procedura z artykułu 7, tzw. procedura naruszeniowa prawa rządności? Nie. Za państwa rządów tak się działo. Czy w tej chwili odblokowane zostały środki z KPO, a za państwa czasów były celowo blokowane? Zresztą wówczas minister Buda mówił o tym publicznie w mediach. Tak, taka jest rzeczywistość. Czy to za państwa kadencji w Sądzie Najwyższym były z naruszeniem konstytucji tworzone nowe izby, z czym problemem mamy do dzisiaj? Czy to za państwa kadencji została wadliwie ukształtowana Krajowa Rada Sądownictwa, która jest grzechem pierworodnym bałaganu prawnego, który staramy się posprzątać? Czy to za państwa kadencji zapadała uchwała połączonych trzes izb w Sądzie Najwyższym, która jednoznacznie oceniała wadliwość Krajowej Rady Sądownictwa? Bo za naszej kadencji tak się nie zadziało. Czy to za państwa kadencji Naczelny Sąd Administracyjny wydawał orzeczenia, gdzie wprost było podnoszone wadliwość Krajowej Rady Sądownictwa? Czy może to za państwa kadencji Rzecznicy Dyscyplinarni, tak zwani Rzecznicy Dyscyplinarni, tylko to byli żołnierze pana ministra Ziobry, ścigali sędziów za treść orzeczeń, które wydawali na sali sądowej? Czy to może za państwa kadencji prokuratorzy w trybie karnym byli rozsyłani po całej Polsce? Czasami nawet 300 km od ich macierzystej jednostki. A może to za państwa kadencji było tak, że prezesów zwalniano faksem, mailem, jednym zdaniem, bez pytania kogokolwiek, bez pytania. 130 prezesów straciło pracę, dowiedzieli się czasami o tym w piątek po południu wychodząc z pracy. To była praktyka przez o 7 lat uprawiana przez pana, panie pośle i pana partyjnego kolegę. Czy to może za państwa rządów? Było tak, że na czele Krajowej Rady Sądownictwa była prywatnie koleżanka pana Zbigniewa Ziobry, pani Dagmara Wojcka-Pawelczyk, a na czele prokuratury stawał świadek z jego ślubu. Nie w trybie konkursowym, czy w jakimkolwiek przejrzystym trybie wyłanianą osoby do pełnienia funkcji, tylko po prostu z nadawania wręcz towarzyskiego. Czy to może za państwa kadencji funkcję w sądzie obejmowała żona prokuratora krajowego, pana prokuratora Święczkowskiego? A może to za państwa kadencji, czy za naszej prezesem sądu, czy wiceprezesem sądu zostawała córka wiceministra Szweda? Proszę odpowiedzieć. To jest krótkie i tylko wybiórcze podsumowanie tych ośmi lat. Jaki mieliśmy tego efekt? Postępowania sądowe wielokrotnie się wydłużyły, czasami dwukrotnie. W sądach rejonowych ze średnio 4-5 miesięcy do 7-8. W sądach okręgowych podobnie. Sądy apelacyjne popadły często w jakąś zapaść. Co zrobiliście z postępowaniami frankowymi? Proszę powiedzieć, jaki mieliście na to pomysł, żeby usprawnić ten wielki, gigantyczny problem przede wszystkim w sądach warszawskich, ale nie tylko. Przecież to jest źródło problemu, że czasami ludzie na sprawę rozwodową, na jej prawomocność czekają 2-3 lata w Warszawie. To jest m.in. źródło tego problemu. To was nie interesowało. To was nie interesowało. Postępowania, sprawność. Zresztą mówię, nawet ostatnio pan premier Morawiecki, Mateusz Morawiecki, mówił. Nic nie zrobiliście. Cyfryzacja śladowo. Śladowo. No cóż, kto może lepiej wiedzieć, jak premier waszego rządu? Bo to, że my krytycznie odnosiliśmy się do tych lat, to jest zrozumiałe. Ale że nawet Mateusz Morawiecki przez tyle lat o tym razem współpracowali, że jawnie o tym mówi, to coś musi być na rzeczy. Nie usprawniliście żadnego z postępowań. Zmarnowaliście 8 bitych lat. Interesowały was kadry, stołki, funkcje i wpływ, jaki mogliście sobie wywrzeć i wydrzeć w wymiarze sprawiedliwości. Ale chciałbym, żeby pewną wisienką na tym torcie była sytuacja, za którą jesteście naprawdę osobiście odpowiedzialni. Przypomnę tutaj sytuację z panem sędzią Stanisławem Zabłockim, byłym prezesem Izby Karnej Sądu Najwyższego, który odszedł stan spoczynku, protestując przeciwko polityce, którą uprawialiście. Sędzia Zabłocki, niekwestionowany autorytet, obrońca rotmistrza Pileckiego w jego postępowaniu rehabilitacyjnym. I co? Byliście na to kompletnie obojętni. Odchodził, bo był zbyt dumny, żeby brać udział w tym waszym cyrku. A co zrobiliście w zamian? Do Trybunału wysłaliście Piotrowicza, prokuratora stanu wojennego, do Trybunału Konstytucyjnego. Taka była wasza troska o wymiar sprawiedliwości. Zabłockiego pożegnaliście bez brugnięcia okiem, a Piotrowiczowi biliście brawa tutaj wszyscy. I wy dzisiaj śmiecie mówić o jakiejś trosce o wymiar sprawiedliwości? Wstydu nie macie. Bardzo proszę, pan poseł Michał Woś. Wysoka Izbo, zadaliśmy konkretne pytania. Otrzymaliśmy polityczną tyradę opartą na kłamstwach, bo pan się nawet nie umie przygotować do odpowiedzi na te pytania. Co zrobiliście w dwa lata, żeby usprawnić wymiar sprawiedliwości? Was właśnie interesują stołki, wpływ i represje polityczne, żeby sędziów sobie dobierać po uznaniu. Pierwsze, co zrobiliście, to wyrzuciliście prezesów sądów. Pierwsze, co zrobiliście, to zaproponowaliście zmianę losowania składów sędziowskich, żeby móc dobierać sobie składy sędziowskie i trzymać w aresztach, jak przypadek księdza Olszewskiego czy pań urzędniczek, zakłówane w kajdany zespolone. Wy, Bodnar, który krzyczał, kiedy zabójcę dziecka, my zakłaliśmy w kajdany zespolone. Bodnar pierwszy wszedł i rozdzielał szaty, a wy, urzędniczki ministerstwa, zakłowaliście w kajdany zespolone po to, żeby wymuszać zeznania. I trafił pan jak zwykle kulą w płot, bo pan doskonale wie, że my wprowadzaliśmy reformy. Na przykład w 2021 roku już były efekty, w 2022 i 2023, mimo waszej rebelii i sędziowskiej kasty, załatwialność spraw z roku na rok rosła. I teraz pytanie konkretne. Jaka jest podstawa prawna? Jaka jest podstawa prawna tego, że najpierw zwracacie się do kolegiów sądów, a potem wyrzuciliście 25 prezesów, bo wam się nie podobało? Jaka jest podstawa prawna odwołania rzeczników dyscyplinarnych, którzy mają swoje kadencje? Wy łamiecie prawo i za to łamanie prawa odpowiecie. Dziękuję serdecznie. Panie ministrze, zapraszam. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Panie marszałku, panie pośle, bardzo dziękuję za to pytanie, bo będzie okazja, żeby powiedzieć, jak przez te ostatnie 20 miesięcy zostały podjęte prace legislacyjno-organizacyjne, które wpływają pozytywnie na wymiar sprawiedliwości, co więcej. Za większością tych zmian państwo sami głosowaliście w Sejmie. To ja przypomnę. Dwie ustawy, które dla postępowań karnych i postępowań cywilnych będą umożliwiają przesłanie pism drogą elektroniczną. Mała rewolucja, która już została uchwalona w parlamencie i podpisana przez prezydenta. To jest mała rewolucja, cyfryzacja. Na tym posiedzeniu procedujemy ustawy, która w pełni ucyfryzuje krajowy rejestr sądowy, bo brakuje cyfryzacji, cyfrowych akt w rejestrze organizacji pozarządowych. Ale to dla was było bez znaczenia. Proszę zauważyć, jak wygląda rozpoznawalność spraw rankowych. Proszę zobaczyć, jak się udaje odkorkować ten wielki problem. Stawiamy na kadry. Z oczywistych względów mamy taką sytuację w Krajowej Radzie Sądownictwa, jaką mamy. Dlatego stawiamy na wsparcie urzędnicze w sądach powszechnych. Rekordowa ilość asystentów sądowych, która trafia w tym roku do sądów. Rekordowa. Ponad 1100 etatów zagwarantowanych w budżecie państwa, które realnie wpływa na usprawnienie postępowań sądowych, czego franki są właśnie najlepszym dowodem. I to jest projekt za projektem, które mają na celu usprawnienie postępowań sądowych. Ale to państwa nie interesuje. To państwa kompletnie nie interesuje. Rzecznicy dyscyplinarni. Panie pośle, jeżeli chcieliście stworzyć model, w którym to rzecznik dyscyplinarny ma szerszą ochronę, szerszą ochronę niż parlamentarzyści, niż ministrowie, jeżeli chodzi o zakres odpowiedzialności za przekroczenie swoich uprawnień, to stworzyliście wprost betonowy gorset legislacyjny, żeby zagwarantować im absolutną nietykalność. To, że kolejni wasi rzecznicy słyszą zarzuty, mają postanowienia o postawieniu zarzutów i uważaliście, że będą po prostu nietykani, że zostaną w tym systemie, żeby jątrzyć, żeby psuć, żeby przeszkadzać, to się mylicie. Mają ponosić odpowiedzialność taką jak każdą inną. Jak pan, jak inni. Każdy, kto naruszy przepisy, ma mieć możliwość, żeby to postępowanie się przetoczyło. Tak więc nie usłyszałem z państwa wypowiedzi po pierwsze nic, co by świadczyło o tym, że państwo dołożyliście starań do usprawnienia wymiaru sprawiedliwości. Co więcej, wykazujecie największą troskę o osoby, które mają akty oskarżenia, które mają zarzuty i którzy byli waszymi rzecznikami dyscyplinarnimi, którzy mieli być zabetonowani w tym systemie. O nich tylko wykazujecie troskę, nie o obywateli. Dziękuję serdecznie. Dziękuję. Dziękuję.