PiS: Premier skrajnie niewiarygodny i nieuczciwy
PiS skrytykował premiera podczas konferencji przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, podsumowując działania parlamentarzystów pod resortami. Mówcy zarzucili rządowi łamanie obietnic wyborczych, likwidację programów społecznych i brak realizacji zapowiadanych zmian deregulacyjnych.
PiS określił premiera jako osobę "skrajnie niewiarygodną" i "skrajnie nieuczciwą" wobec wyborców, przypominając obietnice z kampanii i hasło "100 konkretów". W ocenie mówców to przykład „brudnego PR” - jedno mówiono przed wyborami, a inne działo się po nich.
W wystąpieniu wymieniono likwidację tarcz energetycznych, zakończenie wakacji kredytowych oraz zniesienie VAT na 0%. PiS zwrócił też uwagę na brak nowych rozwiązań mieszkaniowych dla młodych i zmniejszenie 14. emerytury, która dotknęła prawie milion emerytów.
PiS podkreślił, że zapowiadane przyjęcie ponad 100 ustaw deregulacyjnych "do końca maja" nie zostało zrealizowane. Wskazano, że zespół powołany podczas kampanii nie dostarczył oczekiwanych propozycji ustawowych.
W wystąpieniu poruszono również kwestię umowy z krajami Mercosuru, którą mówcy uznali za zagrożenie dla polskiego rolnictwa. PiS przywołał sprzeciw rolników i krytykę tej umowy w mediach zagranicznych, wskazując na ryzyko dla rodzimego sektora rolnego.
Najważniejsze zarzuty
PiS określił premiera jako osobę "skrajnie niewiarygodną" i "skrajnie nieuczciwą" wobec wyborców, przypominając obietnice z kampanii i hasło "100 konkretów". W ocenie mówców to przykład „brudnego PR” - jedno mówiono przed wyborami, a inne działo się po nich.
Likwidacja programów i skutki dla obywateli
W wystąpieniu wymieniono likwidację tarcz energetycznych, zakończenie wakacji kredytowych oraz zniesienie VAT na 0%. PiS zwrócił też uwagę na brak nowych rozwiązań mieszkaniowych dla młodych i zmniejszenie 14. emerytury, która dotknęła prawie milion emerytów.
Niezrealizowane obietnice deregulacyjne
PiS podkreślił, że zapowiadane przyjęcie ponad 100 ustaw deregulacyjnych "do końca maja" nie zostało zrealizowane. Wskazano, że zespół powołany podczas kampanii nie dostarczył oczekiwanych propozycji ustawowych.
Handel międzynarodowy i obawy rolników
W wystąpieniu poruszono również kwestię umowy z krajami Mercosuru, którą mówcy uznali za zagrożenie dla polskiego rolnictwa. PiS przywołał sprzeciw rolników i krytykę tej umowy w mediach zagranicznych, wskazując na ryzyko dla rodzimego sektora rolnego.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
PiS: skandal VIP w szpitalu i 1,6 mln dla Kacprzyka
Elżbieta Rafalska krytykuje cięcia w ochronie zdrowia
PiS: Apel o rząd techniczny i odwołanie premiera
Marek Opioła: 100 sekretów premiera i opóźnienia w interpelacjach
D. Matecki: Kierwiński wysyła służby przeciw obrońcom granic
K. Bieńkowski: Wiele dronów nie zostało strąconych
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
VideoParlament
[KPRM]: Tworzymy armię, jakiej Polska nie miała od dekad.
Donald Tusk
Donald Tusk: Te słowa były bardzo niestosowne i po prostu głupie
Donald Tusk
Donald Tusk: Każdy głos się liczy - apel o zaufanie do państwa
Andrzej Duda
Andrzej Duda o współpracy z Malezją: handel, technologia, obrona
Donald Tusk
Donald Tusk: Istotą demokracji jest brak ingerencji w wybory
Donald Tusk
Donald Tusk: Dopełni obowiązków i zapewni ważność głosów
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — PiS odbija mandaty kosztem Konfederacji
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Transkrypcja
Rady Ministrów. Nasza konferencja, można powiedzieć, że jest swoistym podsumowaniem dzisiejszych konferencji, które miały miejsce i były organizowane przez parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości pod resortami, które są zarządzane od wielu miesięcy, od 13 grudnia 2023 roku przez polityków Platformy Obywatelskiej. Te konferencje i te spotkania nasze dzisiejsze medialne z państwem są związane z jutrzejszą debatą, zaplanowaną debatą nad wotum zaufania dla rządu Donalda Tuska. I właśnie dzisiaj, dlatego jesteśmy na koniec dnia, na podsumowanie tej akcji przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, ponieważ właśnie w tym budynku znajduje się człowiek, który można powiedzieć pociąga za sznurki, który dyryguje pracami resortów, przed którymi dzisiaj robiliśmy konferencje prasowe, który jest głową przecież rządu koalicji 13 grudnia, a ryba, jak państwo doskonale wiecie, psuje się od głowy. I najlepszym właśnie dowodem tego jest obecna koalicja, którą dyryguje i którą kieruje Donald Tusk. Szanowni państwo, Donald Tusk osoba skrajnie niewiarygodna, osoba skrajnie nieuczciwa także wobec swoich wyborców. Ja przypomnę tylko, że w 2023 roku w październiku w wyborach parlamentarnych na koalicję obywatelską zagłosowało ponad 6 milionów 600 tysięcy obywateli. A dzisiaj Donald Tusk popełnia taki oto wpis w nieco innym kontekście, ale myślę, że on też ma znaczenie. Każdy pojedynczy głos to jest konkretny obywatel i konkretna obywatelka. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś, kto zależy bezpośrednio od tych głosów mówił lekceważąco i pogardliwie. Nikt nie ma prawa lekceważyć nawet jednego zmarnowanego głosu. Ta wypowiedź oczywiście jest w nieco innym kontekście, natomiast ona świetnie może obrazować również działalność i wypowiedzi Donalda Tuska na przestrzeni ostatnich prawie dwóch lat, odkąd rządzi nami koalicja 13 grudnia, którą kieruje właśnie nie kto inny, ale Donald Tusk. Donald Tusk, szanowni państwo, wiemy doskonale, nie jest osobą kompletnie wiarygodną. Już słynne jego 100 konkretów są najlepszym tego dowodem. Można zapisać to w annałach tak naprawdę, takiego brudnego PR-u, gdzie jedno się mówi przed wyborami, a zupełnie co innego odbywa się zaraz po wyborach. To najlepszy dowód na to, jak politycy nie powinni się zachowywać, bo w ten sposób sprzeniewierzają się swoim obywatelom i swoim zobowiązaniom, które składają w trakcie kampanii. Ja przypomnę wypowiedź Donalda Tuska. Te 100 konkretów na 100 dni po wygranych wyborach to są pragnienia, nadzieje i postulaty Polek i Polaków. Te 100 dni, 100 konkretów doprowadzą do tego, że ludzie w Polsce będą mieli więcej w kieszeni, będzie taniej w polskich sklepach i będzie lepiej w każdym polskim domu. Szanowni państwo, trzy zdania i cztery kłamstwa. To jest kwintesencja wypowiedzi Donalda Tuska. Kolejna, szanowni państwo, wypowiedź i hasło niemalże Platformy Obywatelskiej, powtarzane na każdym rogu ulicy w kampanii, nic co dane nie zostanie odebrane. Donald Tusk również wielokrotnie to powtarzał, a ja przypomnę tylko chociażby tarcze energetyczne, które zostały zlikwidowane, wakacje kredytowe, które były programem zwłaszcza dla ludzi młodych, którzy korzystają z kredytów hipotecznych, kredytów mieszkaniowych. Przypomnę również VAT na 0%, który zaraz po przejęciu władzy przez koalicję 13 grudnia, przez Donalda Tuska i jego kompanów został zlikwidowany. Nie mówiąc już o żadnej ofercie dla młodych ludzi, jeżeli chodzi o jakiś program mieszkaniowy, czy wsparcie w zaciąganiu kredytów, to również nie tylko, że zostało zlikwidowane, ale nie ma żadnej nowej propozycji. 14. emerytura, nic co dane nie zostanie odebrane, a prawie milion emerytów, szanowni państwo, milion seniorów zostało pozbawionych tego świadczenia, albo to świadczenie zostało w znaczący sposób zredukowane. Kolejna sprawa i kolejna obietnica z ostatnich tygodni. Wypowiedź jest 24 kwietnia. Zacytuję. Tak masowej, de facto ustrojowej zmiany nie było od momentu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Wówczas to był proces długi, przygotowywany latami, a my w dwa miesiące, w dwa miesiące, to mówi Donald Tusk, w pierwszym etapie przyjmiemy 120 ustaw. Do końca maja będziemy gotowi z ponad 100 ustawami deregulującymi polską gospodarkę i administrację. Uchylonych zostanie około 120 tysięcy przepisów. To są wypowiedzi, szanowni państwo, Donalda Tuska, no ale cóż, szkodzi obiecać. Do końca maja nie było żadnej ustawy, żadnej ustawy deregulacyjnej, jeżeli chodzi o polską gospodarkę czy administrację. Ustawy, która miała być przygotowana na skutek propozycji złożonych przez zespół na powołane w trakcie kampanii prezydenckiej, na czele którego stanął pan Brzoska. Po raz kolejny ta ekipa pod wodzą Donalda Tuska okazała się po prostu gołosłowna. Umowa z krajami Mercosuru. Tusk 26 listopada 2024 roku mówił tak. Polska nie zaakceptuje porozumienia w sprawie umowy o wolnym handlu między Unią Europejską a wspólnym rynkiem południa w obecnym kształcie. Ja przypomnę, że zaraz po tej wypowiedzi, która padła w listopadzie 2024 roku, Niemcy w swoich mediach prostowali tę informację, iż to jest tylko na czas wyborów. I co się okazuje? Wybory się odbyły, mamy nowego prezydenta, na szczęście Karola Nawrockiego i już media zagraniczne informują, że rzeczywiście umowa z krajami Mercosuru, krajami Ameryki Południowej, która zagraża polskiemu rolnictwu, przeciwko której protestowali polscy rolnicy, będzie zrealizowana i będzie przyjęta. W związku z tym to grozi, szanowni państwo, gigantycznymi problemami nie tylko europejskiego rolnictwa, ale przede wszystkim polskiego rolnictwa, przeciwko czemu bardzo mocno protestowali właśnie polscy rolnicy. Donald Tusk kompletnie z tymi zdaniami, z tymi protestami, z głosami sprzeciwu się nie liczy. I kolejna sprawa. Tarcza wschód. Niemalże flagowy program Donalda Tuska w zeszłym roku. Taka propozycja została złożona przez Tuska i jego koalicyjnych ministrów. Tusk wybrał się w czerwcu 2024 roku na szczyt Rady Europejskiej i po jego posiedzeniu powiedział takie oto słowa, szanowni państwo. Cytuję, żeby nie być gołosłownym. Mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że bezpieczeństwo naszej polskiej, a równocześnie europejskiej granicy oraz naszego nieba to już nie będzie nieskoordynowany wysiłek pojedynczych państw, tylko tu już będą naprawdę projekty, które Europa będzie współfinansowała. Które Europa będzie współfinansowała. Mamy powody do satysfakcji. I co się okazało? Bo Donald Tusk również podczas tej konferencji powiedział, że to wszystko jest zapisane w konkluzjach. Okazało się, że zaraz delegacje zagraniczne państw europejskich, które uczestniczyły dokładnie w tym samym szczycie, po którym wypowiedział Donald Tusk te słowa, zaczęły się odcinać od tych wypowiedzi, że takie zobowiązania absolutnie podczas tej Rady Europejskiej nie zapadły. Nie ustalono niczego takiego. Poza tym w konkluzjach również nie było takich zapisów, o których informował Donald Tusk. No ale cóż, proszę Państwa, szkodzi obiecać. Donald Tusk to mówił na konferencji prasowej bez mrugnięcia okiem. I już nie będę przytaczał kolejnych konkretnych wypowiedzi, jeżeli chodzi o kwestie pieniędzy na odbudowę po powodzi, bo również rząd Donalda Tuska sprawiał takie wrażenie przy okazji wizyty na terenach popowodziowych Ursuli von der Leyen, że pani von der Leyen przyjechała do Polski w trakcie trwającej powodzi tutaj do Donalda Tuska z jakimś dodatkowym workiem pieniędzy. Nic z tych rzeczy, proszę Państwa, się nie wydarzyło. To nie były żadne dodatkowe pieniądze. Okazało się tylko, że doszło do pewnego przesunięcia środków, które i tak Polsce się należały. KPO. Na każdym wiecu wyborczym Donald Tusk obiecywał, że niemalże każdy z Polaków będzie otrzymywał te pieniądze. Tych pieniędzy jak nie było, tak nie ma, proszę Państwa, ponieważ jeżeli chodzi o środki z KPO, ja przypomnę, że dotychczas część dotacyjna ze środków Skrajowego Planu Odbudowy po COVID-zie gospodarek europejskich Polska wykorzystała raptem niecałe 20%, a z części pożyczkowej, kredytowej dosłownie kilka procent. To jest około 2%. To pokazuje, jakie są realne działania tego rządu, jak ten rząd de facto nie działa, proszę Państwa, zaniedbuje tak naprawdę swoje obowiązki, nie zabiega o polskie interesy również na arenie międzynarodowej. Prowadzi politykę antyrozwojową, a wręcz w interesie zagranicznych państw, zwłaszcza za naszej zachodniej granicy. I szanowni Państwo, takich spraw, takich przykładów jest naprawdę cała masa i moglibyśmy ich tu pewnie naprawdę bardzo dużo przytaczać, ale w obliczu tego, że jutro w Sejmie będzie bardzo ważna debata nad wotum zaufania dla rządu Donalda Tuska, to jest również pytanie do koalicjantów. Czy naprawdę chcą w takim rządzie, w takim cyrku Tuska uczestniczyć? Czy chcą rzeczywiście pracować w rządzie, którego premier jest tak skrajnie niewiarygodną i zakłamaną osobą? Czego dowodem są te wypowiedzi i cytaty, które padały z ust Donalda Tuska, przy okazji różnego rodzaju inicjatyw. Czy naprawdę rzeczywiście chcą to wszystko żyrować i firmować? A jak to, Szanowni Państwo, na przestrzeni ostatnich miesięcy funkcjonowało w kontekście działań rządu i tej całej machiny propagandy uruchamianej przez prorządowe media, powie pan poseł Radosław Fogiel. Bardzo proszę. Dziękuję bardzo. Szanowni Państwo, spotykamy się tutaj w przeddzień głosowania wotum zaufania dla rządu Donalda Tuska, w przeddzień wystąpienia Donalda Tuska, ale tylko dla kogoś, kto urodził się wczoraj i nie słyszał absolutnie nic o polskiej polityce, to wystąpienie może być zagadką. Bo jeżeli ktoś śledzi działalność Donalda Tuska, śledzi działalność Platformy Obywatelskiej, to wie doskonale, czego można się spodziewać. Platforma Obywatelska, o czym przed chwilą mówił pan poseł, ma w swoje DNA wpisane kłamstwo. Ono jest immanentną częścią prowadzonej przez Platformę Polityki. Ale to nie tylko kłamstwo, to również opieranie rządów wyłącznie, czy w przeważającej mierze o zabiegi socjotechniczne. To nie jest sytuacja zdrowej demokracji, w której partie ubiegające się o władzę podpisują z wyborcami swego rodzaju kontrakt, zawierają umowę, że w zamian za powierzenie rządów w państwie zrealizują konkretne rzeczy. Całe te rządy i w latach 2007-2015 i od 2013 roku, od grudnia, to wszystko oparte jest na oszustwie, na socjotechnice. To jest socjotechnika kłamstwa, socjotechnika nienawiści, socjotechnika defamacji, szanowni państwo. I to jest metoda, którą Donald Tusk posługuje się z mistrzowską precyzją już od dawna. Zaczęło się przecież od słynnych moherowych beretów, od obrażania wyborców Prawa i Sprawiedliwości, wtedy, kiedy Tusk podjął decyzję o zbojkotowaniu, o storpedowaniu koalicji w 2005 roku, dlatego, że to nie jego partia zwyciężyła w wyborach parlamentarnych i dlatego, że to nie on, a śp. prezydent Lech Kaczyński został prezydentem. I ta trauma tkwi w nim ewidentnie do dzisiaj. To jest socjotechnika nienawiści, oparta na odczłowieczaniu, dehumanizowaniu nie tylko przeciwnika, ale również tych wszystkich Polaków, którzy ośmielają się mieć inne poglądy. Nie trzeba daleko szukać. Widzieliśmy wspierające Rafała Trzaskowskiego, zastępcę Donalda Tuska, reklamy w mediach społecznościowych, które pokazywały wyborców Prawa i Sprawiedliwości jako osoby... No, nie chcę tutaj nawet dzielić się z Państwem szczegółami. No, było to obrzydliwym i haniebnym atakiem na ludzi, którzy mają prawo podejmować decyzje w wyborach. Wielokrotnie słyszeliśmy o tym, że Prawo i Sprawiedliwość to szarańcza, że padały inne określenia przynależne raczej do epok słusznie minionych. Bo ta nienawiść, którą Donald Tusk propaguje, ma służyć dwóm rzeczom. I ma służyć konsolidacji jego władzy i jego zwolenników, wskazaniu jasnemu przeciwnika i ma służyć odwróceniu uwagi od tego, o czym mówił przed chwilą pan poseł, czyli od kłamstwa, od niespełniania obietnic wyborczych, od nierealizowania tego, na co się z Polakami umówił. I ta socjotechnika nienawiści działa na każdym szczeblu. Ona dotyczy konkurentów politycznych, ona dotyczy całych grup wyborców, całych grup obywateli. Ilekroć słyszeliśmy z ust polityków Platformy Obywatelskiej o rozdawnictwie w kontekście programów społecznych, ilekroć słyszeliśmy o nierobach, o ludziach, którzy nie idą do pracy, bo żyją z 500+, czy z 800+, to oczywiście nie przeszkadza kolejnemu kłamstwu, jakim jest przypisywanie sobie przez Platformę i Donalda Tuska autorstwa programu 800+, bo w ramach tej socjotechniki spójność wewnętrzna nie jest wymagana. Ale to widać również na małych przykładach. Nienawiść, czyli hejt, hejt, czyli hejterzy. Kilka miesięcy temu dowiedzieliśmy się, że jeden z czołowych polskich hejterów, znany jako Pablo Morales, pan Bartosz Kopania, dostawał zlecenia ze spółki Skarbu Państwa, z totalizatora sportowego, podległego Ministerstwu Aktywów Państwowych. Dosłownie kilka dni temu dowiadujemy się, i to, szanowni państwo, brzmi jak scenariusz absurdalnej komedii, a to jest polska rzeczywistość, anno domini 2025. Brat bliźniak, tegoż hejtera z totalizatora sportowego, również był hejterem. Pracował w jednej ze spółek podległych miastu stołecznemu Warszawa. Kiedy w czasie kampanii Rafał Trzaskowski się go pozbył, długo koledzy nie zostawili go bez pomocy. Odnalazł się dzisiaj na wicedyrektorskim stanowisku w polskim holdingu nieruchomości, pan Kamil Kopania. Obie te osoby są znane z brutalnego atakowania w mediach społecznościowych, nie tylko Prawa i Sprawiedliwości, nie tylko naszych zwolenników, ale również koalicjantów, również pani marszałek Biejat, również pana marszałka Hołowni, bo ta niedawiść traktowana jako socjotechnika jest u Tuska rozdawana bardzo hojnie i bardzo egalitarnie wobec wszystkich, którzy w danej chwili w jakikolwiek sposób mogą zagrozić jego pozycji. I szanowni państwo, również elementem tej socjotechniki jest defamacja, jest obrażanie wszystkich wokół. Mieliśmy z tym do czynienia chociażby wobec Karola Nawrockiego te wszystkie nienawistne, kłamliwe ataki robiące z niego gangstera, robiące z niego narkomana, robiące z niego człowieka spod ciemnej gwiazdy. Gdzie są dzisiaj autorzy tych niesamowicie, niesamowicie przenikliwych artykułów, artykułów, które jak nas zapewniano będą miały ciąg dalszy, bo nie są przecież li tylko elementem kampanii. Od wyborów minęło ponad tydzień, nie widzieliśmy żadnego takiego artykułu, a dowiedzieliśmy się jedynie, że źródła i dziennikarzy atakujących Karola Nawrockiego i źródło samego premiera, freakfighter, patostrimer, pan Murański, postać znana, jak powiedział pan premier. Jego towarzyszką w tym wszystkim była pracownica DPS-u, skazana wielokrotnie za oszustwa i to skazana również w tak nieodległej przeszłości, że nie uległo to zatarciu. Patostrimerzy i skazani przestępcy. To są źródła rewelacji Platformy Obywatelskiej i ekip ich wspierających. I szanowni państwo, niezależnie od tego, co jutro padnie w Sejmie, niezależnie od tego, co Donald Tusk, wiedziony maksymał, cóż szkodzi obiecać, właśnie państwu, Polakom obieca, to nie będzie miało żadnego znaczenia, bo to nie zmieni absolutnie immanentnych cech jego polityki. Zero prawdziwej pracy, zero realizacji konkretnych zadań, zero rozwiązywania problemów Polaków, a jedynie socjotechnika i PR. I pozwolą państwo, że zakończę to przykładem, który dowodzi, że wszystko to, o czym mówię, już się zaczęło spełniać. Co towarzyszyło nam w ostatnich kilku dniach? Debata w ramach koalicji rządowej, że głównym problemem koalicji jest fakt, że nie ma rzecznika prasowego. Nie to, że nie realizuje obietnic. Nie to, że okłamuje Polaków. Nie to, że wycofuje się z tego, co zdążyła obiecać kilka tygodni wcześniej. Nie. Oni uważają, że powołanie rzecznika prasowego, który jeszcze bardziej rozkręci machinę propagandy rozwiąże ich problemy. Szanowni państwo, słowem podsumowania, ten rząd, ten rząd Donalda Tuska to jest rząd stagnacji, to jest rząd studzenia ambicji narodowych. To jest rząd, który nie wywiązuje się ze swoich obietnic i który nie chce wywiązywać się ze swoich obietnic. I tych przykładów, tych niespełnionych obietnic, niszczenia tego wszystkiego, co udało się rozpocząć w poprzedniej ośmiolatce rządu Prawa i Sprawiedliwości, jest niezwykle wiele. Można mówić o centralnym porcie komunikacyjnym, który został ocięty do minimum, z którego została wykluczona Polska Wschodnia i który i tak nie jest realizowany. Można mówić o elektrowniach atomowych, które przecież już dzisiaj wiemy o tym, że mają wieloletnie opóźnienia, które rozpoczęły się w realizacji, które rozpoczęły się przez ten rząd i które w zasadzie nie wiemy, czy w ogóle powstaną, bo najwyraźniej rząd nie ma zamiaru ich realizować. Jeśli spojrzymy na naszą sferę relacji zagranicznych, przecież Polska w tym roku miała prezydencję w Unii Europejskiej, prezydencję, którą można określić jako prezydencję bezobjawową. Donald Tusk po to, żeby nie pozwolić panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie być gospodarzem szczytu, postawił na szali interes Polski, żeby taki szczyt w Polsce właśnie zorganizować. Mamy dzisiaj niestety premiera, który jest w stanie wykorzystać wszelkie instytucje państwa do tego, żeby Polskę podpalać i do tego, żeby walczyć ze swoimi konkurentami politycznymi. Ta taktyka przyjęta przez Donalda Tuska nie jest zresztą przypadkowa, bo jeśli spojrzymy na tych ludzi, którzy dzisiaj są za jego plecami, można by powiedzieć, takimi nieformalnymi ekspertami, to to są właśnie z jednej strony hejterzy ze stajni Romana Giertycha, tak zwani silni razem, którzy dzisiaj wylewają ściek na swoich politycznych przeciwników. To są ludzie pokroju patostreamera Jacka Murańskiego, na którego Donald Tusk powoływał się jak na jakiś niezwykły autorytet. To są ludzie pokroju Jasia Kapeli, człowieka, który również jest patostreamerem, freakfighterem, promującym nadużywanie narkotyków, a który dzisiaj od rządu Donalda Tuska otrzymuje miesiąc w miesiąc stypendium. To są ludzie pokroju pani Anny Kaninckiej, która jak się okazuje była wielokrotnie skazana i to również za przestępstwo oszustwa. Takimi ludźmi otacza się dzisiaj Donald Tusk. I jeśli spojrzymy na ten rząd, który z jednej strony zamierza właśnie studzić nasze ambicje narodowe, z drugiej strony dobiera taką grupę ekspertów, to w wyjątkowy naprawdę sposób należy odbierać tą zapowiedź wrzucenia szóstego biegu przez ten rząd. Bo za chwilę po tym, bo po chwili od tego ogłoszenia szóstego biegu przez Donalda Tuska usłyszeliśmy o tym, że czekają nas kolejne wielotysięczne zwolnienia w PKP Cargo, że czeka nas likwidacja de facto naszego państwowego majątku, którym jest ta spółka, wyprzedaż jego dóbr, że czekają nas kolejne historie związane z tym, że będzie podważanie procesu demokratycznego, którym były wybory. Te wszystkie operacje, które sprawiają, że Polska nie staje państwem silniejszym, a tracimy możliwości naszego rozwoju gospodarczego, zapewniania bezpieczeństwa. W tym czasie wydarzyło się naprawdę bardzo wiele złych procesów, które należy powstrzymać. I jutro jest taka szansa, bo niezależnie od tego, co Donalda Tusk jutro powie podczas swojego wystąpienia, to wiemy, jak odbierać jego obietnice. Podczas poprzedniego expose przecież mówił bardzo wyraźnie, że wysłucha wszystkich pytań, które będą do niego zadane i udzieli na nie odpowiedzi. Po expose nie udzielił żadnej odpowiedzi na pytania, które padły podczas debaty. Chwilę później powiedział o tym, że wszystkie odpowiedzi zostaną udzielone na piśmie. Czekamy po dziś dzień. Zresztą przecież nie tylko parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości, bo również parlamentarzyści koalicji rządzącej zadawali różne pytania do Donalda Tuska i nikt od tego patologicznego kłamcy nie doczekał się żadnej odpowiedzi. Jutro Donald Tusk podejmie kolejną operację trzymania się pazurami teki premiera. Operację, w której będzie obiecywał każdemu wszystko. Natomiast to w wykonaniu Donalda Tuska już widzieliśmy. Widzieliśmy w wykonaniu 100 konkretów na 100 dni, widzieliśmy w kampanii wyborczej, gdzie zapowiadał, że nie będzie realizowany pakt migracyjny, że nie ma już Europejskiego Zielonego Ładu, ale widzieliśmy też w poprzednich ośmiu latach, gdy rządziła Platforma Obywatelska i PSL i również żadne z ich ówczesnych obietnic nie były realizowane. I dzisiaj ten rząd jedyne, co jest nam w stanie zaoferować, co pokazuje, jak nisko postawione są ambicje ludzi, którzy dzisiaj są u władzy. To jest powrót do przeszłości, powrót do czasów, w których można mówić o tym, że się będzie budować orliki, jednocześnie likwidując program inwestycji strategicznych, który pozwolił rozwijać się Polsce powiatowej, który pozwolił na przeznaczenie miliardów złotych, na inwestycje, które bardzo często oczekiwały na realizację przez dziesięciolecia. Dzisiaj mamy rząd, który znowu chce się zemścić na Polsce wschodniej, który odrzuca Polskę powiatową, który chce dzielić społeczeństwo na tych, którzy są z tej warszawskiej elitki Rafała Trzaskowskiego i na wszystkich pozostałych. Ten rząd trzeba odrzucić, dlatego dzisiaj jesteśmy tutaj też, żeby jasno powiedzieć, rezydent tego budynku, który jest za nami, musi z niego odejść. Polska tego potrzebuje, żeby Donald Tusk przestał być premierem. Dziękuję bardzo. Mam pytanie o posła Czarpka i o to, czy są już przygotowania w klubie PiS na uzupełnienie osób, które odejdą do kancelarii, oraz drugie pytanie, skąd wierzycie Państwo w tym, że Tuska uda się już odwołać, skoro matematyka jest nieubłagana. Dziękuję. Szanowni Państwo, co do konstrukcji kancelarii Pana Prezydenta, to myślę, że sam Pan Prezydent za pośrednictwem swojego rzecznika będzie Państwa informował. Dlatego ja nie chciałbym się co do personaliów wypowiadać. Ten czas, ten proces konstruowania, dobierania poszczególnych osób, które będą pełniły funkcję w kancelarii Pana Prezydenta zapewne trwa. W związku z tym tutaj już najlepszym adresatem tego pytania będzie Pan Prezydent i jego otoczenie. Natomiast jeżeli chodzi o odwołanie Donalda Tuska, to czy my wierzymy w rozsądek koalicjantów. To jest naprawdę ostatni moment dla koalicjantów, żeby się zreflektować, żeby zobaczyć, jak sprawy wyglądają. Te konkretne wypowiedzi Donalda Tuska skrajnie niewiarygodne pokazują, że Donald Tusk jest w stanie powiedzieć także jutro wszystko i wszystko wszystkim każdemu obiecać. Natomiast w rzeczywistości to nie będzie miało żadnego pokrycia. Dlatego to jest naprawdę ostatni dzwonek dla koalicjantów, aby nie przedkładali swoich osobistych ambicji, swoich osobistych interesów, ponad interesy Polski, naszej ojczyzny i wszystkich obywateli. Widzimy, jak sprawy wyglądają, jak zwijane jest państwo polskie, o czym mówił pan poseł Michał Moskal, jak wygląda ta machina propagandy, że jedno się mówi, a zupełnie co innego się robi, o czym mówił pan poseł Radosław Fogiel, a ja mówię z kolei o tych projektach kluczowych, które firmował osobiście Donald Tusk i których kompletnie nie dowiósł. W tych sprawach nic się nie wydarzyło. Szanowni Państwo, jeżeli chodzi o Tarcze Wschód, właściwie żadna łopata nie została de facto wbita. Nie ma tam żadnego jakiegoś przełomu. Jeżeli chodzi o te inne projekty, 100 konkretów, też wiecie Państwo, że nie były realizowane. Hasło nic co dane nie zostanie odebrane, też możecie Państwo odłożyć do lamusa. 100 ustaw deregulacyjnych do końca maja też tego nie ma. Jutro ma pojawić się dosłownie kilka jakichś ustaw. Zobaczymy co to w ogóle będzie i czy to nie jest tylko i wyłącznie robienie jakiejś zasłony dymnej i robienie pierwszego, przeprowadzanie pierwszego czytania. W rzeczywistości w ogóle głosowania w tej sprawie się nie odbędą i te ustawy de facto trafią do komisji i podkomisji. To jest skrajnie niewiarygodny człowiek. Donald Tusk wstrzymuje słowa, oszukuje Polskę i Polaków i oszukuje również swoich koalicjantów. I to jest ostatni moment na refleksję dla koalicjantów. Czy są jeszcze jakieś pytania?