Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
PiS ocenia przyjęty budżet jako zły dla Polaków

PiS ocenia przyjęty budżet jako zły dla Polaków

PiS stwierdził, że przyjęty został zły budżet. Według mówcy budżet nie zabezpiecza służby zdrowia, nie przewiduje tarczy energetycznej ani podwyżek dla pracowników budżetówki i prowadzi do gwałtownego zadłużenia.

Najważniejsze zarzuty


Mówca wskazał, że budżet nie przewiduje wystarczających środków na służbę zdrowia, zamrożenie cen energii dla samorządów i przedsiębiorców oraz podwyżki dla pracowników sektora publicznego. Podkreślił, że obrona narracji rządzących o „odziedziczonym budżecie” jest fałszywa i przedstawił dane porównawcze dotyczące długu publicznego.

Brak kluczowych inwestycji i programów


Zdaniem mówcy w budżecie nie ma środków na zapowiadane inwestycje i programy: brak Centralnego Portu Komunikacyjnego, brak dużych środków na program energetyki jądrowej, brak obietnicy 0 VAT od transportu publicznego, brak podwyższonej kwoty wolnej do 60 tysięcy zł. Program „Czyste Powietrze” został – według mówcy – wstrzymany, a planowany program mieszkaniowy realizowany jest w znacznie mniejszej skali niż zapowiadano.

Skutki dla rodzin i przedsiębiorców


Mówca ostrzegł przed rosnącą drożyzną i jej wpływem na gospodarstwa domowe – podał przykład masła, którego cena wzrosła z poniżej 5 zł do powyżej 10 zł, oraz koszyka zakupowego z 99 zł do 104 zł. Zaznaczył, że przedsiębiorcy proszą o pomoc, a powodzianie nie otrzymali oczekiwanych środków pomocowych. Brak tarczy energetycznej i ochrony przed inflacją to zdaniem mówcy realne ryzyko dla rodzin.

Wzrost długu i pytania o wpływy podatkowe


Mówca przypomniał, że podczas jego rządów dług publiczny do PKB zmalał o 3 punkty procentowe, a wcześniej wzrósł o 7 punktów procentowych wraz z przesunięciami z OFE i prywatyzacji. Obecny budżet ma – według niego – zwiększyć dług publiczny o około 10 punktów procentowych, do blisko 60% i oznaczać ponad 500 miliardów zł zadłużenia w dwa lata. Zwrócił uwagę na koszty obsługi długu rzędu 100 miliardów zł oraz na lukę we wpływach z VAT, CIT i PIT — pyta, gdzie zniknęły brakujące 40–50 miliardów zł. Prawo i Sprawiedliwość nie popiera tego budżetu.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowni państwo, przyjęty został zły budżet. Zły budżet, bo nie ma tam wystarczająco pieniędzy na służbę zdrowia. Zły budżet, ponieważ nie zabezpieczono wystarczająco pieniędzy na zamrożenie cen energii dla samorządowców, dla przedsiębiorców. Zły budżet, bo nie ma odpowiednich środków na podwyżki dla pracowników budżetówki. Mogę tylko powiedzieć, że to co mówią dzisiejsi rządzący o odziedziczonym po nas budżecie jest zupełną nieprawdą. Kilka faktów. Przez lata naszych rządów dług publiczny do PKB zmalał o 3 punkty procentowe. W czasach naszych poprzedników wzrósł o 7 punktów procentowych, plus 9 zabranych z OFE, plus 4 zabrane z prywatyzacji. To pierwsza, podstawowa różnica. Obecny budżet w dwóch latach, wzrost deficytu budżetowego, wzrost długu publicznego o 10 punktów procentowych. Do blisko 60% mam tutaj na myśli cały dług publiczny sektora finansów publicznych. Ponieważ państwowy dług publiczny pokazywany jest na niższym poziomie ze względu na różnicę w statystykach. To jest zły budżet, bo nie zabezpiecza podstawowych interesów gospodarczych, podstawowych interesów społecznych w Polsce. Ale zapytajmy, może w tym budżecie ukryte są jakieś znakomite wydatki inwestycyjne, może Centralny Port Komunikacyjny. Otóż muszę państwu powiedzieć, nie ma tam tego, ale może są dodatkowe duże środki na wielki program energetyki jądrowej. Też tego tam nie ma. A może jest na obietnicę 0 VAT od transportu publicznego. No niestety też tego nie ma. A może są tam środki na kwotę wolną od podatku 60 tysięcy złotych. Również tego nie ma. Dodatkowo cały wielki program czyste powietrze, czyli walki ze smogiem też został wstrzymany. Co to znaczy? Rząd szuka wszędzie, gdzie tylko może oszczędności, oszczędzając na zwykłych obywatelach, na zwykłych polskich rodzinach. Niestety mamy do czynienia z gigantycznym, monstrualnym zadłużaniem Polski. Drodzy rodacy, trzeba to naprawdę wziąć pod uwagę. Teraz przed świętami, kiedy wszyscy mają no naprawdę dużo liczenia z budżetem swoim własnym domowym. Weźcie pod uwagę, że obecnie rządzący zadłużają Polskę na skalę, jakiej wcześniej nigdy nie widzieliśmy. Przez dwa lata to pół biliona złotych. Ponad 500 miliardów złotych. A co to oznacza dla zwykłych polskich rodzin? Ja nie widzę tam programów dla ludzi. Nie widzę tego, co było obiecywane wcześniej w ramach stu konkretów. W związku z tym trzeba też przypatrzyć się wszystkim innym obietnicom. Może tam jest wielki program mieszkaniowy. Zero. Niestety miało być 300 tysięcy mieszkań komunalnych. Miało być 20 miliardów złotych przeznaczane. Jest przeznaczane chyba miliard czy 2 miliardy złotych na budownictwo mieszkaniowe. Bez porównania z tymi programami, które my wdrażaliśmy. Mamy zatem niestety bardzo zły budżet. Ale obok tego mamy rosnącą drożyznę. Masło już przekroczyło tą barierę 10 złotych za kostkę. Jeszcze rok temu było to poniżej 5 złotych. A więc wzrost o 100%. Pan Paragon, taki zestaw wszystkich Paragonów, który pokazuje wzrosty cen, pokazuje pewne koszyki. I ten koszyk, który był jeszcze w listopadzie na poziomie 99 złotych, już teraz to jest 104 złote. Z miesiąca na miesiąc wzrost o około 5%. To będą najdroższe święta w historii III Rzeczypospolitej. Władza, obecny rząd niestety ani nie dba o jakość tego budżetu. Ani nie dba o jego spójność. Ani nie dba o dług publiczny. Ba, coraz więcej zadłużenia pojawia się w portfelach inwestorów zagranicznych. Ja znam tych inwestorów z Londynu, z Nowego Jorku. Oni się cieszą z tego budżetu. Wiecie państwo dlaczego? Zacierają rączki, że przy rentownościach obligacji polskich w wysokości 5,6% albo więcej, będą mogli na Polsce bardzo dużo zarobić. Same koszty obsługi długu. Koszty obsługi polskiego długu. Tego, który zaciąga Tusk i Domański w ramach dziury Tuska. To około 100 miliardów złotych. Drodzy państwo, 100 miliardów złotych to więcej niż wydajemy na polską naukę. To mniej więcej tyle, ile wydajemy na polską oświatę, edukację. To są gigantyczne pieniądze. Tak zarządza obecna ekipa. I można na koniec zapytać, ale dlaczego? Skąd teraz już się pojawia dziura Tuska? Popatrzcie państwo na wpływy do budżetu. Zawsze jest kwestia wpływów i na podstawie wpływów można planować wydatki z budżetu. Ewentualnie część pieniędzy, które brakuje na te wydatki, sfinansować deficytem. Ale tutaj mamy już rosnącą dziurę Tuska w podatku VAT, w podatku CIT, w podatku PIT, we wszystkich podstawowych podatkach. Drodzy rodacy, to są wasze pieniądze. Gdzie jest brakujące 40 lub 50 miliardów z podatku VAT w tym roku? To są poważne problemy. Gdzie to poszło? Do mafii VAT-owskich? Trzeba te pytania zadawać, bo wszyscy na tym tracimy. Cała Polska na tym traci. Dlatego Prawo i Sprawiedliwość nie popiera tego bardzo niedobrego budżetu dla Polaków. Budżetu pełnego drożyzny, złamałych obietnic, partactwa, nieudacznictwa. Nie będziemy takiego budżetu popierać. Szanowni Państwo, to jest zły budżet dla wielu Polek, wielu Polaków, którzy czekają w kolejce po zdrowie. Służba zdrowia może być lepsza, mogłaby być lepsza, gdyby nie ten antyspołeczny budżet. Ten budżet jest zły również dla przedsiębiorców, którzy w czasie covidu, w najgorszym czasie pod przywództwem premiera Mateusza Mrawieckiego otrzymali ponad 240 miliardów złotych pomocy. Uratowaliśmy miejsca pracy, uratowaliśmy firmy z sektora małych i średnich. Dzisiaj te firmy przychodzą do nas i proszą o pomoc. To jest zły budżet dla powodzian. Miało być dużo środków finansowych albo z Unii Europejskiej, albo z budżetu centralnego. Niestety tych środków nie ma. Dzisiaj powodzianie czekają na pomoc, realną pomoc. Przedsiębiorcy i mieszkańcy tak naprawdę południowej części Polski. I to jest zły budżet dla zwykłego Polaka, ponieważ on nie przewiduje żadnej tarczy ochronnej w kontekście energetycznym, ani żadnej tarczy ochronnej w kontekście wzrastającej inflacji. Dzisiaj minister Domański mówił, że inflacja spada. Polacy dzisiaj czują drożyznę, a w przyszłych latach będą odczuwać ją jeszcze bardziej. Proszę Państwa, to jest zły budżet z wielu powodów. O niektórych mówił pan premier Morawiecki, także pani minister. Ale proszę Państwa, on ma w swojej konstrukcji no właśnie tego rodzaju założenia, których nie odważył się przedstawić do tej pory żaden minister finansów. Pierwsze to no właśnie gigantyczny deficyt, który tak naprawdę oznacza, że na każdy wydatek budżetowy w przyszłym roku trzeba będzie pożyczyć jedną trzecią pieniędzy. Przypomnę, 920 miliardów wydatki, prawie 300 miliardów deficytów. Żaden minister finansów po roku 1989 nie zdecydował się przedstawić takiego projektu budżetu. I drugie, no właśnie tych rozmiarów deficyt sięga blisko 50% dochodów budżetu państwa. Proszę Państwa, żaden odpowiedzialny minister finansów nie powinien położyć takiego dokumentu na stole, a ten dokument położył. Proszę Państwa, to tylko świadczy o tym, że ten budżet ma charakter wyborczy w tym sensie, że jest tylko do wyborów prezydenckich. Jeżeli nie daj Boże wygrałby kandydat Platformy, to w lipcu pojawi się realistyczny budżet ze znacznie mniejszym deficytem i co tu się dużo oszukiwać, drastycznymi cięciami zapewne w polityce społecznej. Proszę Państwa, złożyliśmy dwie poprawki, znaczące poprawki do budżetu, wskazując oczywiście źródła finansowania. Mówiła o tym pani minister. Chodzi o poprawkę dotyczącą sytuacji w ochronie zdrowia. No wiemy, że w następnym roku rozdziel pomiędzy składką a wydatkami ochrony zdrowia to będzie przynajmniej 27 miliardów złotych. Złożyliśmy właśnie poprawkę na 25 miliardów złotych. Niestety została odrzucona, a ochrona zdrowia wejdzie w następny rok z długami rzędu przynajmniej 20 miliardów złotych. I druga poprawka dotyczyła płac sfery budżetowej. Proszę sobie wyobrazić, że rządząca koalicja przedstawiła budżet, w którym chce podwyższyć płace w sferze budżetowej przeciętną 5% i jednocześnie wpisała do budżetu inflację 5%. A więc proponuje zerowy wzrost płac realnych w sferze budżetowej, mając na przykład 15 tysięcy wakatów w polskiej policji. Złożyliśmy poprawkę, aby oprócz tych 5% dodatkowo podwyższyć płace w sferze budżetowej o kolejne 10%. Niestety i ta poprawka została odrzucona. I proszę państwa, ostatnia rzecz, o której powinniśmy powiedzieć, bo wszystko wskazuje na to, że ta koalicja idzie z tym budżetem na ścianę. Mówiąc wprost, jest to budżet ze złamaniem konstytucji. Otóż oczywiście Sejm może zmieniać budżety instytucji tworzących swoje części budżetowe samodzielnie, ale nie może dokonywać tych zmian niezgodnie z konstytucją. Tak się stało w przypadku Trybunału Konstytucyjnego. Otóż zdecydowano się wyzerować rozdział w budżecie Trybunału. Płace sędziów Trybunału Konstytucyjnego do zera. A artykuł 195 Konstytucji ust. 2 mówi o konieczności zapewnienia warunków pracy i wynagrodzeń dla sędziów Trybunału Konstytucyjnego. To oznacza jaskrawe złamanie konstytucji i zapewne oczywiście nie wyprzedzamy wypadków, ale zapewne prezydent będzie zmuszony wręcz do skierowania tego budżetu do Trybunału Konstytucyjnego. A więc świadomie ta koalicja tym budżetem niszczy instytucje opisane w polskiej konstytucji. I to jest niebywały skandal. Właśnie z tych powodów zdecydowaliśmy się złożyć zarówno wniosek o odrzucenie budżetu w drugim czytaniu, jak i ostatecznie głosowaliśmy przeciwko temu budżetu. Tak chciałem zapytać o Trybunał. Sędziowie zostali wybrani. Dalszy dwóch kandydatów został wybrany przez wyprowadzenie. Maślin Szkowski, m.in. Czy to dobrze, że Trybunał wewnętrznie się odpłacił, cytując Pana Prezydenta, dojdąło się wyłonić dwóch kandydatów. I następcę w niedalegii przyszłości Pana Przewańska. Szanowni Państwo, Trybunał Konstytucyjny realizuje swoje obowiązki. Na koniec kadencji Pani Prezes Julii Przyłębskiej zaproponował dwóch kandydatów zgodnie z procedurą, zgodnie z ustawą. I ci dwaj kandydaci zostaną teraz zaprezentowani Panu Prezydentowi, który to podejmie, ostateczną decyzję co do tego, kto będzie prezesem Trybunału Konstytucyjnego na kolejną kadencję. A to są dobre kandydatury? Nie wypowiadam się w kwestii sędziów Trybunału Konstytucyjnego z oczywistych względów. Także polegam tutaj na zdaniu Pana Prezydenta, który będzie podejmował tę decyzję w oparciu o dwie kandydatury. Panie premierze, Państwo, mówisz, że teraz dyskusja o rozliczeniu w miejscu, Pan się obawia w tym rozliczeniu, może się wniosek, a nie jest wniosek prawne? Nie. Co obleżą w okręciach brak oba? Moje wewnętrzne przekonanie, że prawda zawsze zwycięża, a chucpa szybko zostaje rozpoznana przez społeczeństwo. Nie mamy sobie nic do zarzucenia w sprawach, o których mówi prokuratura, izba kontroli. Są to działania stricte polityczne. Widzimy wyraźnie, że prokuratura podsyła mediom odpowiednie materiały, ba, są to materiały często tajne, opatrzone klauzulą poufności. A więc z urzędu prokuratura powinna wszcząć postępowanie w sprawie, skąd te materiały trafiają. Jest to jeden wielki mafijny układ. Tak mi się zaczyna jawić cała ta sytuacja. Pani redaktor, w odniesieniu do tego Pani pytania jeszcze przedstawiliśmy tutaj budżet na 2025 rok i wszystko wskazuje na to, że on będzie powodował, że dla Polaków będzie coraz mniej chleba, mówiąc umownie. W związku z tym na następny rok będzie się chciało dostarczyć, rządzący będą chcieli dostarczyć więcej igrzysk. Ta święta zasada brakuje chleba, więcej igrzysk. No i właśnie koalicjanci, jak rozumiem, umawiają się, żeby tych igrzysk było jeszcze więcej. Pani radny, co są za raportem w sprawie pana doktora Nawrockiego? Prawdopodobnie służby Tuska. Skąd ja mogę wiedzieć, kto? Służby Tuska, bo widać teraz ten wściekły atak na kandydata obywatelskiego, pana doktora Nawrockiego, więc mogę tylko na podstawie starej, rzymskiej, ze strony bardzo kandydata obywatelskiego. Ale to jest by... Po kolei. Jeszcze raz. Pani redaktor tutaj z mojej lewej strony powtarza tak naprawdę pytanie, pani redaktor z prawej strony. Ja domniemuję, bo oczywiście nie mam tutaj żadnych dowodów, że jest to raport przygotowany ze wsparciem służb Tuska. Najlepszym potwierdzeniem tego, bo możemy tylko domyślać się w oparciu o poszlaki, jest to, co Tusk natychmiast zrobił z ABW, posłał ABW. Dokładnie w tej samej sprawie, dokładnie w tym samym momencie, prokurator dokładnie w tym samym czasie podejmuje działania, kiedy media wspierające pana Czaskowskiego posługują się tym pseudoraportem. A nie niepokoją mnie, ponieważ uważam je za fałszywki. Tak jak były fałszywki esbeckie w dawnych czasach, doskonale pamiętam, bo byłem też przedmiotem takich fałszywek w latach 80-tych. Dzisiaj ta władza powtarza swoje działania w oparciu o tamten schemat, esbecki schemat. Znam te metody. Zwróćcie państwo uwagę, kiedy został zatrzymany ten pan, o którego pani zapytała. Lata mijały, nie wiem, może bardzo długie lata i akurat dokładnie w tym dniu, kiedy się pokazał raport. Taki przypadek prokuratura, służby, Tusk i raport, który się ukazał w jednym czasie. Kto w to uwierzy? Panie przewodniczący, zdjęcia obywatelskiej z ustaciami pracy? Skończyłem odpowiadać na tematy związane z tzw. pseudoraportem. Czy są jakieś inne pytania? No, już skomentowałem to, co mam do powiedzenia w tej kwestii. Mam nadzieję, że nie zaszkodzą, chociaż jest to oczywiście element brudnej, podłej gry ze strony Platformy Obywatelskiej i Tuska. Absolutnie nie. Absolutnie nie rozważamy. Nie wiem, czy to jest słyszane, więc ja powtórzę. Pani redaktor pyta, czy rozważana jest możliwość zmiany kandydatów. Nie tylko nie rozważamy, ale jesteśmy przekonani, że zwycięstwo jest możliwe, jest w zasięgu ręki naszego kandydatów. Widać to po entuzjazmie na kolejnych spotkaniach, mimo właśnie tego rodzaju fałszywek. Tak jest. Budżet. Myślałem, że jakieś pytanie o budżet się pojawi na konferencji budżetowej. Ale widać, że media to nie interesuje. Media nie interesuje w takim razie taki drobny temat jak budżet. Dostałam głosu. Chciałam zapytać jeszcze, że nie podjęcie uchwały na tych koranek. Nie podjęcie, że Polakowicja Marek Soski i Wynika, że wskazję, będzie głosowanie, jak wcześniej się na ustawie w ulicy. No ale w stanie się powiedzieć, że w okazji w ulicy, czy w ulicy, czy w ulicy, czy w ulicy, czy w ulicy, czy w ulicy, czy w ulicy, czy w ulicy. Cóż mogę powiedzieć. Cieszę się tylko, że część koalicji rządzącej poszła pod rozum do głowy i w takich sprawach zamierza zagłosować razem z nami. Zobaczymy, jakie będą wyniki głosowania. Pierwsze pytanie. Rzecz i do wykładu na zamieszczenie ulicy o pytanie o imierę rejdencji, dlatego, że mamy dużo oferę, które podały się europejskie w ulicy, natomiast te w innych przejściach te podwodowe trafowały, czy dokładnie, nadle napiwają w ulicy stronie? Pierwsza sprawa. Pytanie o budżet dla samorządów. Otóż ja wczoraj wieczorem miałem przyjemność spotkania się na spotkaniu opłatkowym z kilkudziesięcioma, czy stu kilkudziesięcioma samorządowcami. Drodzy Państwo, prezydenci, burmistrzowie, wójtowie, starostowie są przerażeni tym, co w tym budżecie jest dla samorządów, a raczej ilu pieniędzy zabraknie w przyszłym roku. Tak jak powiedział Pan Poseł Przewodniczący Zbigniew Kuźmiuk, to jest budżet wyborczy. Przykrywa wiele niedoróbek, braków, po to tylko, żeby do maja nie ujrzały światła dziennego. W samorządach, Panie Redaktorze, Szanowni Państwo, zabraknie ogromnie dużo pieniędzy. Druga kwestia, Didier Reinders, człowiek, który śmiał pouczać nas w sprawie praworządności, ma zarzuty związane, uwaga, z praniem brudnych pieniędzy. Przyjaciel Donalda Tuska ma zarzuty związane z praniem brudnych pieniędzy. Guru Bodnara ma zarzuty związane z praniem brudnych pieniędzy. Wiecie co? Cała ta ich praworządność jest tyle samo warta, co moralność Didiera Reindersa. Proszę Państwa, dodatkowa rzecz. Unia Europejska zmieniała prawo w sprawie tych słynnych loterii. I okazuje się, że te loterie, którymi zainteresowany był Didier Reinders, nie zostały objęte nowym prawem Unii Europejskiej, co też sugeruje ingerencję w proces tworzenia prawa na poziomie Unii Europejskiej. Mam nadzieję, że służby belgijskie to wszystko zbadają, ale gdyby się to potwierdziło, to to jest niebywały skandal. Ale to zdjęcia, prawda, Sikorskiego, Tuska. Gdzie są te zdjęcia, te uściski rąk? Niech oni teraz pokazują, nie? W portali społecznościowych. Co jeszcze? Wtedy o komentarz do wolnej Wigilii. Cały działek przyszłego roku. Sejm właśnie zdecydował się. Proszę bardzo. Wolna Wigilia, Szanowni Państwo, powinna być już od bieżącego roku. I o to, żeśmy również z posłem Pawłem Jabłońskim walczyli na różnego rodzaju komisjach. Uważamy, że to jest dzień, który kobieta może poświęcić na rodzinę, na relacje, na budowanie tych relacji, ale również na przygotowania do tego okresu świątecznego. I uważamy, że ta Wigilia mogła być już wolna od tego bieżącego roku i za tym również optowaliśmy. Ale powiedziałam Pani redaktor, że budowanie relacji rodzinnych z dziećmi, z mężami, mężowie z żonami, jakby to są relacje, na które warto oddać ten czas. I jeszcze jedna uwaga dotycząca budżetu, ponieważ było wiele głosów ze strony trzeciej drogi, że będą miliardowe straty w budżecie. Szanowni Państwo, nie dajmy się ogłupiać w tym wszystkim, ponieważ zakupy robimy. Ten koszyk, dóbr jest taki sam w okresie świątecznym, więc te zakupy, czy zrobimy dzień wcześniej, czy dwa dni wcześniej, to nie będzie ubytku w budżecie państwa. Dziękujemy bardzo. Tak, jak najbardziej tutaj, tak jak powiedziałem wcześniej, służby Tuska biorą udział w tej kampanii. Ja też tak uważam. Zresztą zdaje się, że marszałek Hołownia również sugeruje, że właśnie w odniesieniu do koleg Juchmanów tutaj także służby jakieś działały. A więc widać, że psy gończe zostały spuszczone ze smyczy. Przepraszam, to jeszcze jedno pytanie o złożeniu zawiadomienia prokuratury. To jest wniosek przygotowany przez pana ministra Zbigniewa Ziobro i jego współpracowników. Bardzo dobrze opracowany. Mamy nadzieję, że mimo, że to jest prokuratura, prokuratura Korneluka, to jednak prokuraturze tym wnioskiem się zajmie. Dziękujemy bardzo. Dziękujemy.