Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
PiS: Bolesna rzeczywistość w nauce i ochronie zdrowia

PiS: Bolesna rzeczywistość w nauce i ochronie zdrowia

PiS skrytykował sytuację w edukacji, nauce i ochronie zdrowia, oskarżając rząd o zablokowanie środków dla uczelni i o zagrożenie finansowe Narodowego Funduszu Zdrowia. W wystąpieniu podkreślono brak inwestycji, niszczenie autonomii uczelni oraz negatywne skutki zmian w szkolnictwie.

Blokada środków dla uczelni


W exposé przypomniano, że jesienią ubiegłego roku do kilkudziesięciu uczelni skierowano obligacje skarbu państwa na ponad 1,3 mld zł na inwestycje. Decyzja ministra i premiera w grudniu zatrzymała te środki, a w zamian pojawił się projekt ok. 100 mln zł na akademiki; wniosek o uruchomienie obligacji złożono w lipcu, lecz papiery wartościowe nie zostały przekazane uczelniom i brak ich w projektach budżetów na kolejny rok.

Niszczenie instytucji naukowych i autonomia uczelni


Wystąpienie oskarża o ataki na instytucje naukowe, w tym Polską Akademię Nauk i Akademię Kopernikańską, oraz o naruszanie autonomii uczelni. Wskazano próbę bezprawnego odwołania rektora na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie jako przykład ingerencji w samodzielność środowiska akademickiego.

Zmiany w edukacji szkolnej


PiS ocenił, że realizacja „stu konkretów” w praktyce zmieniła system edukacji na gorsze - przywołano likwidację prac domowych przez rozporządzenie ministerialne, obawy nauczycieli i apele rodziców podczas październikowych wywiadówek. Zarzucono także eliminowanie elementów historii najnowszej ze szkół; profesor Roszkowski zapowiedział pozew przeciwko autorce rozporządzenia.

Inwestycje w infrastrukturę oświatową


Podkreślono, że wcześniej w rozwój infrastruktury edukacyjnej zainwestowano 15 mld zł i że samorządy finalizowały inwestycje za środki z budżetu państwa. Zwrócono uwagę, że dziś tych środków już nie ma i nie przewidziano ich na przyszły rok.

Problemy finansowe ochrony zdrowia


PiS wskazał na trudną sytuację pacjentów i problemy finansowe szpitali, alarmując, że Narodowy Fundusz Zdrowia "ociera się o bankructwo" i nie wypłaca należności za nadwykonania. Przypomniano, że budżet ochrony zdrowia wzrósł z ok. 77 mld zł w 2015 r. do ponad 190 mld zł w 2023 r., oraz wymieniono wprowadzenie nielimitowanych świadczeń w poradniach ambulatoryjnych i diagnostyce wysokospecjalistycznej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Wsumowań roku od 15 października, roku kłamstw Koalicji Obywatelskiej, roku kłamstw Koalicji 13 grudnia. Dziś zajmiemy się tematem edukacji, nauki i zdrowia. Rzeczy absolutnie zasadnicze i fundamentalne. Będziemy mówić o tym, co jest w stu konkretach i co jest w rzeczywistości. Rzeczywistość, jeśli chodzi o naukę, jest, proszę Państwa, bolesna dla tych wszystkich, którzy myśleli, że będą dzisiaj mieli rzeczywiście złoto. To złoto polega na tym, że brak jest pieniędzy na inwestycje, niszczy się autonomię uczelni, niszczy się instytucje związane z nauką i szkolnictwem wyższym i nie ma perspektyw na rozwój tej nauki. Przypomnę Państwu, że jeszcze jesienią ubiegłego roku, prawie rok temu, skierowaliśmy do uczelni i to kilkudziesięciu uczelni w Polsce ponad miliard trzysta milionów złotych w obligacjach skarbu państwa na inwestycje, na wszystkie potrzebne rzeczy w tych uczelniach. To były i Politechnika Poznańska, i Politechnika Wrocławska, i UJ, i Uniwersytet Warszawski, i wiele innych uczelni. Pierwszą decyzją pana ministra Wieczorka i pana premiera, pana premiera Donalda Tuska w grudniu, po trzynastym grudnia dwa tysiące dwudziestego trzeciego roku było zatrzymanie tych środków inwestycyjnych. Miliard trzysta milionów złotych zatrzymane. W zamian stworzyli projekt stu milionów złotych na akademiki w całej Polsce, zamiast miliarda trzystu milionów złotych. Pan minister Wieczorek zarzekał się, że w tym roku oczywiście te obligacje i te środki na inwestycje będą szły do uczelni, tylko do tych, które powinny otrzymać. I tak oto w lipcu tego roku złożył wniosek do ministra finansów o uruchomienie obligacji. Przypomnę, że przepisy stanowią, iż po złożeniu takiego wniosku obligacje powinny być uruchomione w ciągu czterdziestu pięciu dni na miliard pięćset milionów złotych i do tej pory te środki finansowe nie zostały, te papiery wartościowe, które można było zamienić na środki finansowe nie zostały przekazane uczelniom. Co więcej, tego rodzaju możliwości nie widać już w budżetach na przyszły rok. W naszych budżetach i w ustawach okołobudżetowych środki i to w tak ogromnej ilości na inwestycjach uczelniach były. Na przyszły rok tego już w budżecie nie ma. Zatem zablokowano, nie przekazano w tym roku i nie ma na przyszły rok. Tak wygląda rzeczywistość finansowa inwestycyjna polskich uczelni. Do tego niszczenie instytucji. Atak na Polską Akademię Nauk. Atak na Akademię Kopernikańską. Atak na autonomię uczelni chociażby Uniwersytet Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie i próba bezprawnego odwołania rektora tamtejszej uczelni. A w edukacji? W edukacji trzeba im przyznać, że byli dość konsekwentni, jeśli chodzi o realizację stu konkretów. Bo już w tych konkretach były zamierzenia, które stawiały na głowie edukację. Zlikwidowano prace domowe. Na październikowych wywiadówkach niemal w całej Polsce rodzice apelowali do nauczycieli, żeby nie przestrzegali tego absurdalnego rozporządzenia pani Nowackiej i żeby zadawali lekcje. Dlatego, że dzieci, które kończą zajęcia około 12, nie mają co robić do następnego dnia. A nauczyciele boją się zadawać prac domowych, czyli boją się uczyć dzieci. I boją się stosować metod dydaktycznych, takie, które leżą w swobodzie. Zawsze były w ramach swobody doboru metod dydaktycznych przez nauczycieli. Ponieważ jest zakaz w rozporządzeniu pani Nowackiej. To trzeba natychmiast zmienić, bo to psuje polskie dzieci, polsko młodzież. W edukacji, to co zapowiedziano, to zrealizowano. Wyrzuca się historię i teraźniejszość ze szkół. Wyrzuca się tylko po to, żeby młodzież nie mogła poznać historii najnowszej 45 roku. Pani Nowacka na tym nie poprzestała. W sobotę na tej konwencyjce Platformy Obywatelskiej zaczęła krzyczeć, że w podręcznikach do hitu na każdej stronie było kłamstwo. Bardzo dziękuję panu profesorowi Roszkowskiemu, który dokładnie w Dniu Edukacji Narodowej, 14 października, zapowiedział pozew, i to na wielką kasę, pozew przeciwko pani Nowackiej. Zapytałem panią Nowacką, na której stronie i którego podręcznika jest jakiekolwiek kłamstwo, bo nie uzyskają odpowiedzi, bo nie ma tam kłamstw. Rok kłamstw Platformy Obywatelskiej praktycznie za nami. Trzeba zrobić wszystko, żeby kolejnego roku nie było, bo to psuje polską edukację, polską naukę i jest absolutnie zagrożeniem dla rozwoju tych bardzo ważnych płaszczyzn życia społecznego, życia państwowego. Jeszcze jedna rzecz. 15 miliardów złotych zainwestowaliśmy w rozwój infrastruktury edukacyjnej. Samorządy w całej Polsce kończą właśnie inwestycje za środki finansowe, które otrzymywały od rządu środki z budżetu państwa, środki inwestycyjne, dzięki którym budowały szkoły, rozbudowywały szkoły, modernizowały szkoły, budowały sale gimnastyczne także przy niewielkich szkołach, budowały szkoły specjalne i wszystko inne, co było potrzebne. Dziś tych środków nie ma i na przyszły rok też ich ma nie być. Tak wygląda rzeczywistość polskiej edukacji. Głos zabierze teraz pani minister Katarzyna Sójka w sprawach już ochrony zdrowia. Bardzo serdecznie dziękuję. Szanowni państwo, rok 2024 to też bardzo trudny rok dla pacjentów. Trudny, ponieważ Narodowy Fundusz Zdrowia ociera się o bankructwo. Słyszymy z wielu szpitali, że szpitale nie mają zwyczajnie pieniędzy na bieżące funkcjonowanie, że Narodowy Fundusz Zdrowia nie wypłaca im należnym pieniędzy za nadwykonania, za drugi kwartał. Myślę, że już niedługo poznamy kwotę, jaką Narodowy Fundusz Zdrowia jest winien szpitalom za trzeci kwartał. Szanowni państwo, za czasów rządu Prawa i Sprawiedliwości zwiększyliśmy znacznie budżet w ochronie zdrowia. W 2015 roku blisko 77 mld zł na ochronę zdrowia, a już w 2023 rok temu ten budżet był prawie potrojony. Ten budżet wynosił ponad 190 mld zł w ochronie zdrowia. Drodzy państwo, rząd Prawa i Sprawiedliwości sukcesywnie zmieniał sytuację w ochronie zdrowia. Wprowadziliśmy po kolei nielimitowane świadczenia w poradniach ambulatoryjnych, w lecznictwie ambulatoryjnym. Zwiększaliśmy je, wprowadziliśmy nielimitowane świadczenia w diagnostyce wysokospecjalistycznej, takiej jak tomografia komputerowa, rezonans. Problemem nie były już operacje zaćmy, ponieważ można było je zrealizować praktycznie z tygodnia na tydzień. Zmieniła się dostępność m.in. operacji planowych zabiegów endoprotezoplastyk, stawów biodrowych, kolanowych. To wszystko się zmieniało. Wprowadziliśmy program bezpłatne leki, najpierw 75+, potem dla pacjentów powyżej 65 roku życia i poniżej 18 roku życia. To też był czas, szczególnie ostatnie lata, wielkich inwestycji w ochronie zdrowia. Inwestycji imponujących. I tutaj nawet rok temu, rok temu mniej więcej o tej porze został wyłoniony, ogłoszony konkurs, sfinalizowany konkurs onkologiczny. Konkurs z funduszu medycznego, który został zaprojektowany przez pana prezydenta Andrzeja Dudę i pana premiera Mateusza Morawieckiego. Fundusz medyczny, który ma pieniądze, na którego koncie są pieniądze ponad 4 mld zł na onkologię. I co się wydarzyło przez ostatni rok? Przez ostatni rok nic się nie wydarzyło, ponieważ obecna minister zdrowia nie podjęła kolejnych działań, a w zasadzie nie doprowadziła do podpisania umowy na to, by te 4 mld zł na wielkie projekty infrastrukturalne w onkologii mogły powstać. Rok czekamy na to, by umowy mogły zostać podpisane i by mogła ruszyć wielka realizacja inwestycji dla pacjentów chorujących onkologicznie. To się nie wydarzyło. Wiemy, że będzie trudność w wykorzystaniu środków z KPO w ochronie zdrowia. Co więcej, te środki w ochronie zdrowia były blokowane przez lata, przez miesiące, przez lata. Blokowane dla pacjentów właśnie m.in. onkologicznych. A dzisiaj mamy coraz krótszy czas, by móc te środki wykorzystać. I wcale nie mamy pewności, że one zostaną w ogóle wykorzystane. Szanowni Państwo, bankructwo Narodowego Funduszu Zdrowia, ale również pewne oskarżenia, które słyszymy. Chociażby szpital w Żywcu, przeciwko któremu pani minister wystąpiła, a szpital musiał wyjść na konferencję i zwyczajnie bronić się i wyjaśniać pomówienia. Takich przykładów jest znacznie więcej. Dzisiaj słyszymy, że te obietnice, które dzisiejsza koalicja rządząca promowała właśnie rok temu. Te obietnice chociażby zniesienia limitów w lecznictwie szpitalnym nie są zdecydowanie spełnione. Co więcej, to co my zrobiliśmy w ramach zniesienia limitów, chociażby w poradniach ambulatoryjnych, w lecznictwie ambulatoryjnym, to zostaje dzisiaj zablokowywane. Coraz częściej słyszymy, że pacjenci otrzymują telefony i informacje, że ich planowe zabiegi czy przyjęcia się nie odbędą. Otrzymują informacje, że nie wiadomo kiedy będą mogli być przyjęci. Wręcz w tej chwili otrzymujemy informacje, że ochrona zdrowia i dostępność do świadczeń medycznych dla pacjentów jest cofnięta. Drodzy Państwo, przykładów jest więcej problemów. Słyszymy o tym, a w zasadzie informujemy i monitujemy również na komisjach zdrowia, że jest ogromny problem z dostępnością do kroplówek. Płyny infuzyjne, takie jak sól fizjologiczna, płyny wieloelektrolitowe, które są niezbędne, są podstawowym elementem w leczeniu pacjentów. Nie są dostępne w takiej ilości, w jakiej byśmy chcieli, w jakiej potrzebują pacjenci. Te informacje były przekazywane już w zasadzie od wielu miesięcy, również we wrześniu na komisjach zdrowia. Dzisiaj słyszymy, że nawet stacje dializ ocierają się o brak tej podstawowej substancji do ich funkcjonowania i szukają informacji, skąd mogą zdobyć zwykłą kroplówkę, by móc funkcjonować i móc prowadzić dializy. Szanowni Państwo, tych problemów jest zdecydowanie więcej. 5 milionów pacjentów czeka ze skierowaniami zwykłymi właśnie do poradni. To jest zapaść w ochronie zdrowia. Te wszystkie obietnice, m.in. to, że lekarz będzie dzwonił do pacjenta i pytał, jak on się czuje, m.in. to, że będą zniesione limity w lecznictwie szpitalnym, również stomatologia, bo on stomatologiczny, stomatolog w szkole podstawowej. To wszystko nie dość, że nie jest realizowane, to nawet nie ma informacji, czy są przeprowadzone jakiekolwiek analizy, w jaki sposób to zrobić i jaki to będzie koszt. To były zwykłe kłamstwa. Dzisiaj stomatolodzy nie dość, że nie ma tego bonu, to stomatolodzy otrzymują informację, że mają ci nieliczni, którzy przyjmują na Narodowy Fundusz Zdrowia, że mają tych pacjentów ponad limit, ponad kontrakt. Absolutnie nie przyjmować, bo nie będą mieli wypłaconych tych pieniędzy. Tych informacji dla pacjentów, trudnych informacji i niedobrych jest zdecydowanie więcej. To jest zapaść w ochronie zdrowia. Obietnice, wszystkie obietnice sprzed roku były, można dzisiaj powiedzieć, zwyczajnie pewną formą oszustwa, ponieważ wydaje się i widzimy i obserwujemy to, że w ogóle nie było propozycji i nie ma zamiaru realizacji tych inwestycji. Dziękuję. Proszę Państwa, przypomnijmy sobie słowa byłego ministra zdrowia z Platformy Obywatelskiej, Bartosza Rukowicza z taśmy aferalnych. Człowieku, tych szpitali masz co drugie ulicę, zamknij cztery, przyjdź po dwieście baniek. I przypomnijmy sobie słowa pana marszałka, byłego marszałka senatu, Tomasza Grodzkiego. W Polsce jest tysiąc szpitali, a powinno być 130. I wypowiedz sprzed kilku dni pani minister Izabeli Leszczyny, że Prawo i Sprawiedliwość w ostatnim roku płaciło za wszystko i przyzwyczailiśmy ich w szpitale do tego i być może dlatego jest problem. Skonfrontujmy to też z informacją Głównego Urzędu Statystycznego. Oto w sierpniu podano oficjalną informację, że średnie wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło o 11,1%. A więc wzrosły składki zdrowotne, a więc też wzrosła pula pieniędzy do Narodowego Funduszu Zdrowia. To dlaczego jest takie larum? Dlaczego tej kasy nie ma? Więc nawet z Tybuny Sejmowej powiedziałam ostatnio, że zamiast tych bzdurnych i kosztochłonnych sejmowych komisji śledczej może powołać komisję śledczą do spraw ochrony zdrowia i spytać się kto okrada Narodowy Fundusz Zdrowia z pieniędzy, skoro więcej wchodzi w system. Proszę Państwa, to kwestia jest bardzo poważna, bo te okłamywanie, oszustwa wyborcze to jest kwestia życia i zdrowia naszych Polek i Polaków. Proszę zwrócić, jakie skala nieszczęść. Proszę Państwa, to przed kilkoma dniami ogłoszono, że dzieci, które zostaną rozpoznane nowo rozpoznane SMA, czyli rdzeniowy zanik mięśni, nie będą mogły otrzymać leków refundowanych. Przypomnijmy, że za naszych czasów zrefundowaliśmy najdroższy lek świata z Olgensma, która kosztuje 9,5 miliona, więc terapię genową zrefundowaliśmy. Również całe kompleksowe leczenie, jeśli chodzi o terapię doustną SMA, a więc RIS-DIPLAM, czy też terapię do kanału rdzenia kręgowego NUSINERSEN. Całość i jeszcze wprowadziliśmy test screeningowy wykrywania noworodków przy urodzeniu. Proszę Państwa, jesteśmy jednym z czterech krajów w Unii Europejskiej, gdzie kompleksowo potraktowaliśmy i zaopatrzyliśmy wszystkich chorych na SMA. Dalej brakuje pieniędzy na program stwardzenia rozcianego SM-u. 46 tysięcy w Polsce choruje na tego rodzaju chorobę. I oczywiście teraz proszę postawić się w sytuacji pacjenta, który dowiaduje się, że jeśli u niego teraz poznamy stwardnienie rozciane, nie będzie pieniędzy na refundację bardzo innowacyjnych leków, które ratują nie tylko życie, ale również ratują przed inwalidztwem. To jest wielki skandal, a jednocześnie wielka trauma dla ludzi, bo to jest odebranie im marzeń, nadziei, przede wszystkim nadziei, no i oczywiście zdrowia. Takich programów na przykład tylko w neurologii jest 17. To jest jeszcze pewne kwestie choroby Parkinsona, choroba Pompego, choroba Fabrego, dystonie ogniskowe. Także jest wiele tych chorób. Jest to hematoonkologia, więc nowoczesna immunoterapia kart T, w której są modyfikowane genetycznie limfocyty T, a więc zaprzęgają własny układ odpornościowy do walki z rakiem. A więc są to wszystko kwestie życia i śmierci, które teraz mogą być niektóre już wstrzymane, a niektóre będą zagrożone. To jest jedna kwestia. Proszę Państwa, nie ma płacone za świadczenia nielimitowane. Pani minister Sójka już powiedziała, że to jest ambulatory opieka specjalistyczna. To jest też leczenie zawału serca, udarów mózgowych, w tym trombektomii mechanicznej, która ratuje życie w udarach niedokwiennych mózgu. To są dializoterapie, to są operacje zaćmy, również diagnostyka obrazowa, a więc rezonansy i tomografy komputerowe i tego jest już dla Narodowego Funduszu za wiele. Nie chce albo nie może zapłacić. To jest naprawdę dramat i tragedia. Jeszcze powiemy o opiece koordynowanej. Przecież opieka koordynowana w podstawowej opiece zdrowotnej miała odciążyć leczenie szpitalne, naprawić niejako piramidę świadczeń zdrowotnych, a obecnie, zresztą w sposób nieudolny i nieprofesjonalny mówi się, że trzeba odwrócić piramidę świadczeń zdrowotnych. No trzeba ją przywrócić po prostu, naprawić, bo najpierw musi być podstawa opieka zdrowotna, a może to opieka specjalistyczna, szpitalnictwo i kliniki i instytuty. Proszę Państwa, inne kwestie, obietnice. Pani minister już powiedziała o tych szpitalnych limitach, natomiast proszę sobie przypomnieć, że obiecywano nam, że jeśli pacjent nie dostanie się w ciągu 60 dni do lekarza specjalisty, Narodowy Fundu Zdrowia zapłaci za prywatną wizytę. Ja złożyłem taką interpelację i mnie oficjalnie odpowiedziano, że to jest po prostu awykonalne, to jest niewykonalne, to jest po prostu niemożliwe. A to mówiono przed wyborami. Mówiono również pan marszałek Hołownia oficjalnie i uroczyście oznajmie, że będzie telefonał lekarz specjalista, pytał się o zdrowie i będzie w trosce o to zdrowie, będzie zapraszał na wizyty. To są naprawdę bałomutne kwestie i bałomutne informacje, które były w aspekcie kampanii wyborczej. Teraz widzimy, że to były po prostu oszustwa, to było kuglarstwo, a więc sprzedawanie dymu, a więc praktycznie oszukiwanie świadome wyborców. Na to nie ma przyzwolenia, a jednocześnie to trzeba głośno i o tym mówić. To jest praktycznie kwestia, powiedziałem zdrowia i życia. Jeśli mówimy już o zdrowiu, to zawsze podkreślamy, że co prawda zdrowie nie jest wszystkim, ale bez zdrowia wszystko jest niczym. A więc my musimy zawsze pacjenta stawiać na piedestał. To jest priorytet. Zawsze mówimy Sarus Egroti Suprema Lex Esto. Dobro pacjenta jest naczelnym prawem, najwyższym prawem i takie musi pozostać. To, że jest taki dyletantyzm, amatorszczyzna, w wydaniu pani minister Izabeli Leszczyny, to odbija się niestety na zdrowiu, a nawet zagrożeniu życia naszych Polek i Polaków. Jeszcze raz powtarzam, że dzisiejsza ochrona zdrowia jest o krok od przepaści. Już praktycznie runęło poczucie bezpieczeństwa dowodnego Polek i Polaków. A coś, co klamrą łączy edukację, naukę i ochronę zdrowia, to jest skandal z ostatnich tygodni. Praktyczne zamykanie nowych wydziałów medycznych, lekarskich, na których chcieli podejmować studia młodzi absolwenci polskich szkół średnich. A ponieważ brakuje lekarzy bardzo wielu na rynku zdrowia, więc te wydziały rzeczywiście miały spełniać bardzo ważną funkcję. Chcę Państwu powiedzieć, że wszystkie te uczelnie, które podejmowały się i podejmują się prowadzenia kierunków lekarskich, to nie są uczelnie, które liczą na jakiekolwiek zyski. To są uczelnie publiczne w zdecydowanej większości, które zainwestowały ogromne pieniądze w to, żeby uruchomić ten kierunek. To jest wyzwanie, to nie jest przywilej. Tymczasem Pani Minister Leszczyna w pora z Panem Ministrem Wieczorkiem zamykają te wydziały medyczne. Przy czym może nie zamykają. Niech końcówka tej konferencji to będzie przykład manipulacji, manipulacji, a wręcz kłamstwa tego rządu. Pani Minister Leszczyna powiedziała tak z Mówinicy Sejmowej. Rząd nie zamyka wydziałów lekarskich. Rząd wprowadza zerowe limity przyjęć. Niech rząd się wyzeruje. Wtedy rzeczywiście w Polsce będzie lepiej i na płaszczyźnie edukacji, i nauki, i zdrowia. Dziękujemy bardzo. Dziękujemy. Dziękujemy bardzo. Dziękujemy. Dziękujemy.