PiS oskarża rząd o 'zamach' na konstytucyjny organ
PiS oskarża ministra sprawiedliwości i prezesa Rady Ministrów o przestępstwa z artykułu 128 kodeksu karnego, które określa jako zamach na konstytucyjny organ państwa. Partia twierdzi, że prokuratura została nielegalnie przejęta i służy do realizacji celów politycznych obecnej władzy.
PiS przedstawia zarzuty o przestępstwa polegające na groźbie lub przymusie uniemożliwiającym działanie konstytucyjnego organu państwa i podkreśla, że to czyn zagrożony karą pozbawienia wolności do 10 lat. W wypowiedzi podniesiono ryzyko naruszenia porządku prawnego i bezpieczeństwa obywateli oraz wskazano na pierwsze efekty takich działań w praktyce wymiaru sprawiedliwości.
Partia twierdzi, że prokuratura została podporządkowana grupie realizującej cele polityczne – z jednej strony jako "młotek" na opozycję, z drugiej jako mechanizm do ukręcania śledztw przeciwko politykom związanym z poprzednią władzą. Przywołano przykłady: wycofanie wniosku o uchylenie immunitetu wobec pani prokurator Wrzosek, wycofanie wniosku wobec Tomasza Grodzkiego, umorzenia śledztw wobec sędziego Żurka oraz wobec osób takich jak Pytel i Dusza.
PiS zapowiada złożenie zawiadomienia do prokuratury na ręce prokuratora krajowego Dariusza Barskiego i wskazuje, że Sąd Najwyższy stwierdził prawidłowe przywrócenie Barskiego ze stanu spoczynku. Wskazano też na przypadki, gdy sądy oceniły, że prokuratorzy (m.in. Bilewicz) byli niepoprawnie umocowani do składania wniosków o kontrolę operacyjną.
W wystąpieniu pojawia się silna krytyka obecnej ekipy władzy, określana jako "patowładza", oraz zarzut, że władza próbuje wyznaczać ramy prawu zamiast działać zgodnie z procesem legislacyjnym. Jako przykłady dewastowania ustroju prawnego wskazano przejęcie mediów publicznych oraz siłowe wejście do prokuratury, a także zmianę postawy Adama Bodnara wobec kwestii orzekania sędziów.
Najważniejsze ustalenia
PiS przedstawia zarzuty o przestępstwa polegające na groźbie lub przymusie uniemożliwiającym działanie konstytucyjnego organu państwa i podkreśla, że to czyn zagrożony karą pozbawienia wolności do 10 lat. W wypowiedzi podniesiono ryzyko naruszenia porządku prawnego i bezpieczeństwa obywateli oraz wskazano na pierwsze efekty takich działań w praktyce wymiaru sprawiedliwości.
Zarzuty wobec prokuratury
Partia twierdzi, że prokuratura została podporządkowana grupie realizującej cele polityczne – z jednej strony jako "młotek" na opozycję, z drugiej jako mechanizm do ukręcania śledztw przeciwko politykom związanym z poprzednią władzą. Przywołano przykłady: wycofanie wniosku o uchylenie immunitetu wobec pani prokurator Wrzosek, wycofanie wniosku wobec Tomasza Grodzkiego, umorzenia śledztw wobec sędziego Żurka oraz wobec osób takich jak Pytel i Dusza.
Działania prawne
PiS zapowiada złożenie zawiadomienia do prokuratury na ręce prokuratora krajowego Dariusza Barskiego i wskazuje, że Sąd Najwyższy stwierdził prawidłowe przywrócenie Barskiego ze stanu spoczynku. Wskazano też na przypadki, gdy sądy oceniły, że prokuratorzy (m.in. Bilewicz) byli niepoprawnie umocowani do składania wniosków o kontrolę operacyjną.
Krytyka mechanizmów władzy
W wystąpieniu pojawia się silna krytyka obecnej ekipy władzy, określana jako "patowładza", oraz zarzut, że władza próbuje wyznaczać ramy prawu zamiast działać zgodnie z procesem legislacyjnym. Jako przykłady dewastowania ustroju prawnego wskazano przejęcie mediów publicznych oraz siłowe wejście do prokuratury, a także zmianę postawy Adama Bodnara wobec kwestii orzekania sędziów.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
PiS o upamiętnieniu ofiar Rzezi Wołyńskiej: muzeum i kwiat lnu
Jacek Ozdoba krytykuje Trzaskowskiego po akcie oskarżenia
Przedstawiciel PiS: Opozycja kłamie ws. pakietu migracyjnego
PiS: Premier jest nagi — zarzuty o kryzys gospodarczy
PiS wzywa premiera do walki o zablokowanie umowy z Mercosuru
Poseł Bochenek: Rząd chce sięgnąć do kieszeni podatników w 2026
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Koalicja Obywatelska
B. Nowacka rozpoczyna program nagród Ministra Edukacji
Konfederacja
Konfederacja: zwolnienie z ZUS dla powodzian w koszu
Konfederacja
Rafał Mekler: Ukraińcy zajmują akademiki, koszty ponoszą studenci
Senat RP
Senat: Specustawa powodziowa
Andrzej Duda
Andrzej Duda na inauguracji WAT: oczekiwania i wyzwania
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — PiS odbija mandaty kosztem Konfederacji
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Transkrypcja
przestępstwa przez ministra sprawiedliwości i prezesa Rady Ministrów. Przestępstwa z artykułu 128 kodeksu karnego, czyli zamachu na konstytucyjny organ państwa. Jest to przestępstwo zagrożone pozbawieniem wolności do 10 lat i które polega na tym, że groźbą lub przymusem wpływa się lub tak jak w tym wypadku uniemożliwia działanie konstytucyjnego organu państwa. Nie zgadzamy się. Zasadniczo na państwo, w którym jedynym prokuratorem, sędzią i katem ma być Donald Tusk, który wykonuje tą swoją wolę przez swoich siepaczy. A niestety z tym mamy do czynienia od jakiegoś czasu, od czasu nielegalnego przejęcia prokuratury. I widzimy, że to przejęcie prokuratury nie było w próżni, tylko miało ono konkretny cel. Służy ono temu, żeby prokuratura, ta nielegalnie przejęta prokuratura, z jednej strony była młotkiem na opozycję i była wykorzystywana wyłącznie w celach politycznych, ale z drugiej strony, żeby ukręcane były śledztwa, które są skierowane przeciwko politykom i ludziom związanym z obecną władzą. I przecież takich sytuacji mamy bardzo wiele, bo można je wymieniać w zasadzie już w tej chwili w nieskończoność. Mamy sytuacje związane z wycofaniem wniosku o uchylenie immunitetu pani prokurator Wrzosek, która przecież na Twitterze bardzo mocno wspiera obecną władzę i walczy z prawem i sprawiedliwością. Mamy do czynienia z wycofaniem wniosku o uchylenie immunitetu pana Tomasza Grodzkiego. Mamy do czynienia z umorzeniem śledztwa wobec sędziego Żurka. Mamy umorzenie śledztw wobec ludzi takich jak pan Pytel czy pan Dusza. Przepraszam, jeśli chodzi o pana sędziego Żurka, to mamy wycofanie wniosku prokuratora, żeby zaskarżyć pozytywne orzeczenie dla pana sędziego Żurka. Więc widać, że prokuratura jest tutaj po prostu obecnie podporządkowana pewnej grupie, która chce realizować swoje cele polityczne. My nie zgadzamy się na to, żeby pozbawiać państwo polskie przydomku demokratycznego, żeby niszczyć wymiar sprawiedliwości i żeby sprawiać, że w Polsce dzisiaj nikt nie może czuć się bezpiecznie. Bo niestety takie działania do tego prowadzą, że w Polsce nikt nie będzie może czuć się bezpiecznie. I mamy już pierwsze efekty tego, co się wydarzyło w ostatnich dniach. Bo przecież w ostatnich dniach to Sąd Najwyższy stwierdził, że pan prokurator krajowy Dariusz Barski był poprawnie przywrócony ze stanu spoczynku i de facto jest wciąż prokuratorem krajowym. A mimo to ten przebieranie z Kornelu dzisiaj w prokuraturze krajowej blokuje prokuratorowi krajowemu możliwość wykonywania swoich obowiązków. Nie można się na to zgadzać, bo potem prowadzi to do takich sytuacji jak dzisiaj dotyczące się przed sądami. Chociażby umarzane wnioski o kontrole operacyjne, które są umarzane ze względu na to, że prokuratorzy z nadania nowej władzy są niepoprawnie umocowani. I mamy takie pierwsze sytuacje, w których sędziowie i to sędziowie z justicji stwierdzają, że prokurator Bilewicz był niepoprawnie umocowany do tego, żeby złożyć wniosek o kontrolę operacyjną. Dlatego składamy to zawiadomienie do prokuratury, ale składamy to zawiadomienie na ręce pana prokuratora krajowego Dariusza Barskiego, żeby ta sprawa została podjęta. Bo to jest sprawa zupełnie elementarna dla porządku prawnego w Polsce, elementarna dla bezpieczeństwa każdego obywatela. I szanowni państwo, ostatnia kwestia, czyli chciałbym zacytować pana ministra Adama Bodnara, jego słowa, które wypowiedział przed tym, jak objął Urząd Ministra Sprawiedliwości, bo najwyraźniej ta jego perspektywa tutaj się zasadniczo zmieniła. Pan Adam Bodnar mówił tak, gdy słyszę wypowiedzi na przykład sędziego Krystiana Markiewicza, który mówi, że coś jest nieważne albo ktoś nie jest sędzią, to sam sobie zadaje pytanie, kto miałby to stwierdzić? Nie może być przecież tak, że coś stwierdzi pan Markiewicz czy pan Bodnar. To była perspektywa, którą Adam Bodnar miał przed tym, jak zasiadł na stołku ministra sprawiedliwości i przed tym, jak stał się tym najwierniejszym siepaczem Tuska. Dzisiaj ta ekipa postanowiła po prostu łamać w Polsce prawo. Na to się zgadzać zasadniczo nie można. Dzień dobry, szanowni państwo. Bo w państwie prawa, w demokratycznym państwie prawa, to właśnie konstytucja, ustawy wyznaczają ramy funkcjonowania władzy. Niestety dzisiaj w polskiej sytuacji, w polskiej rzeczywistości po 13 grudnia to władza chce wyznaczać ramy prawu. I to nie w sposób zgodny z procesem legislacyjnym. To znaczy, żeby przyjmować uchwały, które przechodzą przez Sejm, Senat, uzyskują podpis prezydenta i są publikowane, tylko w sposób wyrażania woli przez kierownika tego obozu władzy, czyli Donalda Tuska i jego podwładny. I Donald Tusk mówi o tym w sposób absolutnie wprost, bez zażenowania, bez żalchnięcia, że będzie podejmował takie działania, jakie uzna za słuszne, nawet jeżeli one będą oceniane jako niezgodne z prawem. To jest patologia tej władzy. Dlatego mówimy o patowładzy po raz kolejny. Oni sami udowadniają, że wprowadzają mechanizmy patologiczne, dewastujące polski ustrój prawny, ale dalej dewastujące polską demokrację. Bo jeżeli spojrzymy na ten przypadek, to trzeba go rozpatrywać również w kontekście tego, co dzieje się po 13 grudnia. Podam takie najbardziej charakterystyczne sprawy, które dotyczą dewastowania polskiego ustroju prawnego, czyli w konsekwencji dewastowania polskiej demokracji i wykluczania polskiej demokracji. Pierwszy skok na media publiczne, czyli to, żeby przejąć te media. Wiemy oczywiście, że w sposób nielegalny dzisiaj te media funkcjonują, chociaż ci, którzy je prowadzą, którzy nimi zarządzają, je nadzorują, udają, że są w likwidacji. Wszyscy doskonale wiemy, że jest to fikcja, że jest to działanie pozorne. Więc to jest jeden przykład takiego działania. Drugi przykład ten, o którym mówimy, siłowe, można powiedzieć, wejście do prokuratury, przejęcie prokuratury krajowej i wstawienie tam człowieka, który nigdy nie powinien się tam znajdować bez odwołania skutecznego pana prokuratora krajowego Dariusza Barskiego, który, żeby usunąć go z tego urzędu, trzeba by było albo uzyskać jego rezygnację, albo zgodę prezydenta Rzeczypospolitej. Ani jedna okoliczność, ani druga okoliczność nie zaistniała. No i wreszcie ta sytuacja też przed kilku tygodni, kiedy jedyna, właściwie wielka partia opozycyjna, największa partia w Polsce zostaje w sposób nielegalny pozbawiona finansowania. Jeżeli spojrzymy na ciąg tych zdarzeń, to mamy do czynienia z wykluczaniem polskiej demokracji i pójściem w kierunku ustroju, który jest taką demokracją walczącą, demokracją kontrolowaną. To znaczy w tej demokracji mogą funkcjonować tylko ci, którzy poddają się woli kierownika Donalda Tuska i jego ekipy. Dla innych po prostu nie ma miejsca. To nie jest demokracja. To jest wykluczenie demokracji. To jest coś, co w normalnym państwie prawa nie powinno nie mieć miejsca. I wrócę do początku tej historii. Szanowni Państwo, chociaż wszyscy wiemy, że po 13 grudnia, kiedy uformował się nowy rząd, prokurator generalny minister sprawiedliwości spotykał się z prokuratorem krajowym Dariuszem Barskim, korespondował z prokuratorem krajowym Dariuszem Barskim, omawiał pewne sprawy. Na to są dokumenty, wszyscy to wiemy. I dopiero kiedy nie wymusił rezygnacji prokuratora krajowego, dopiero wtedy, kiedy wiedział, że nie będzie zgody prezydenta Rzeczypospolitej na usunięcie go z tego stanowiska, nastąpił, można powiedzieć, pewna akrobacja prawna, żeby uzasadnić, że pan prokurator krajowy nie wrócił ze stanu spoczynku, a więc w istocie prokuratorem w ogóle nie jest. Od początku, to jest moje zdanie, ale wszystko na to wskazuje, od początku ta ekipa wiedziała, że mamy do czynienia z działaniem bezprawnym, które ma tylko i wyłącznie obróżnić to stanowisko niewygodnego prokuratora krajowego i przejąć nielegalnie prokuraturę. Gdyby było inaczej, to rozumiem, że w momencie sformowania się rządu już mielibyśmy do czynienia z działaniami, które wskazywałyby na rzekome nielegalne przebywanie tam prokuratora krajowego. To pokazuje, ta chronologia zdarzeń również w tym wypadku, konkretnie prokuratury krajowej, pokazuje, że mamy do czynienia z działaniem nielegalnym. No ale ostatecznie ktoś by mógł powiedzieć, no dobrze, politycy coś mówią, no ale mają w tym pewien swój interes właśnie polityczny. Uchwała Sądu Najwyższego, podkreślam, uchwała Sądu Najwyższego, jednoznaczna, bardzo logiczna, bardzo czytelna dla każdego, nie tylko dla prawników, w sposób jednoznaczny i definitywny przesądza o tym, że prokuratorem krajowym był, jest i pozostaje pan prokurator Dariusz Warski. Co ważne, przypomnę jeszcze, bo to niezwykle ważne, ci, którzy dzisiaj przez Bodnara i Bodnarowców nazywani są neosędziami, to są sędziowie, szanowni państwo, z 20-30-letnim doświadczeniem, którzy orzekali w różnych czasach, kiedy rządziły różne rządy i nikt, podkreślam, nikt nie kwestionował ich wyroków, orzeczeń, uchwał, postanowień. To jest niezwykle ważne, co także warte podkreślenia, także po 2018 roku, także po 13 grudnia, kiedy Bodnar stał się prokuratorem generalnym, ministrem sprawiedliwości. W tej izbie, ci konkretni sędziowie, którzy podjęli uchwałę dotyczącą prokuratora krajowego, wydali ponad 300 różnych orzeczeń. Żadne z tych orzeczeń do momentu piątkowej uchwały nie było przez nikogo kwestionowane. Ani przez sędziów, którzy dzisiaj mają pewne wątpliwości, ani przez obóz władzy, ani przez prokuratora generalnego, ani także przez tych sędziów, którzy przeszli ścieżkę KRS-u jeszcze przed 2018 rokiem, bo ci sędziowie, tak zwani starzy, chociaż oczywiście jest to tylko umowne sformułowanie, bo przecież sędziowie są albo ich nie ma, ci sędziowie powoływali się na uchwałę podjętą w innej sprawie przez sędziów, którzy w piątek wypowiedzieli się na temat prokuratora krajowego. Co się zatem zmieniło w piątek? W piątek zmieniło się tylko i wyłącznie to, że ta uchwała podjęta przez sędziów z Izby Karnej Sądu Najwyższego dotyczy patowładzy, że ta uchwała dotyczy nielegalnych działań zarówno ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego, jak i Donalda Tuska, bo pamiętajmy, że nominację dla Korneluka podpisał Donald Tusk. To podpis Donalda Tuska widnieje pod tą nominacją i moim zdaniem, oczywiście ocenią to niezależne organy, mam nadzieję, że kiedyś do tego dojdzie. To właśnie Donald Tusk także w tym uczestniczył. On jest kierownikiem tego całego, nazwijmy to, mechanizmu patowładzy. Co do tego nie mam wątpliwości, to jest oczywiście moje zdanie. I na koniec, szanowni państwo, bo ktoś może, oglądając nas, opinia publiczna może powiedzieć, cóż, mamy spór w prokuraturze, mamy spór w sądownictwie, mamy spór, jeżeli chodzi o wymiar sprawiedliwości. No ale w jaki sposób to nas dotyczy? Szanowni państwo, także zwracam się do państwa, przedstawicieli mediów. Już za chwilę może się okazać, że wolność słowa też jest reglamentowana. Już za chwilę może się okazać, że nie można napisać, powiedzieć tego, co się myśli. Bo okaże się, że jakiś sędzia, jakiś prokurator, nielegalnie przebywający w prokuraturze, uzna, że jesteście państwo przestępcami, że odpowiadacie za małe nienawiści albo przekazujecie informacje, które nie podobają się dzisiejszemu obozowi władzy i trzeba państwa po prostu przeczołgać przez ten, w cudzysłowie, wymiar sprawiedliwości, który ustanawia Błotner razem z Tuskiem. Może się okazać, że zwykły człowiek pójdzie do sądu, wygra sprawę, ale ktoś, kto będzie nieuczciwy, ale będzie miał sprawną obsługę prawną, będzie podnosił, że to na przykład nie był sędzia, że to nie jest wyrok. Może się okazać, że wśród tych 300 orzeczeń, które wydawali sędziowie Sądu Najwyższego, mamy do czynienia z bardzo poważnymi sprawami o charakterze karnym, kryminalnym, mówiąc krótko, dotyczą one bardzo poważnych przestępców, żeby nie powiedzieć bandytów. I co? To znaczy, że ci przestępcy, tak samo jak Bodnar, tak samo jak część środowiska patowładzy, powiedzą, ale nas te wyroki, nas te orzeczenia nie dotyczą, przecież to nie jest sąd, przecież to nie są sędziowie. Do czego oni zmierzają? Dzisiaj zmierzają do tego, że jedynym prawem w Polsce ma być tak naprawdę decyzja i wola Donalda Tuska, że konstytucja nie istnieje, że ustawy nie istnieją, że sędziowie, którzy podejmują, wydają orzeczenia w ramach swojej niezależności i niezawisłości, nie są sędziami, że te sądy, które funkcjonowały do tej pory, nie są sądami, bo jedynym najwyższym sędziom i jedynym orzeczeniem wiążącym jest wola Donalda Tuska. To jest państwo, w którym demokracji nie ma. To jest państwo, w którym nie ma prawa. To nie jest państwo prawa. I dlatego się sprzeciwiamy, dlatego kierujemy razem to zawiadomienie dotyczące możliwości popełnienia przestępstwa zarówno przez Wodnara, jak i Donalda Tuska, ale także tych osób, które dzisiaj funkcjonują w prokuraturze krajowej. I kierujemy, tak jak już pan poseł Michał Moskal powiedział, kierujemy je na ręce na ręce prokuratora krajowego, a więc Dariusz Szabarskiego. Panie redaktorze, składamy do prokuratury krajowej, kierujemy to zawiadomienie do prokuratora krajowego, Dariusza Barskiego. I to również jest pewne wyzwanie, które dzisiaj stoi przed urzędnikami prokuratury krajowej, bo widzieliśmy w ostatnim czasie tą trudną sytuację, w której byli postawieni. Czyli sytuację, w której pierwsze ten udawany prokurator Kornelu mówił o tym, że sprawa dotycząca jego umocowania w prokuraturze krajowej będzie ostatecznie rozwiązana z końcem września. Przedstawiciele prokuratury krajowej w Czerwonych Żabotach, w Toga, występowali przed Sądem Najwyższym, po czym, gdy okazało się, że orzeczenie nie jest po ikrystii, to się z tego wycofali. My dzisiaj apelujemy do urzędników prokuratury krajowej, żeby działali zgodnie z prawem, czyli żeby to pismo, które wpłynie do biura podawczego prokuratury krajowej zostało skierowane do prawomocnie umocowanego prokuratora krajowego, czyli do Dariusza Barskiego. I o to będziemy zabiegać, ale to również stawia w trudnej sytuacji tych przebierańców, którzy dzisiaj w prokuraturze krajowej zaczynają działać. Bo jeśli będą to uniemożliwiać, to popełniają kolejne przestępstwa. I muszą mieć tego świadomość, że dzisiaj sami wprowadzili się w pewną spiralę przestępstw, które będą popełniać, jeśli dalej będą starali się utrzymywać tą farcę. To nie jest trochę pisanie na berdyczu, bo przecież prokurator krajowy, prokurator Barski, który nie ma wstępu do prokuratury krajowej, nie ma narzędów, nie ma możliwości funkcjonowania, działania, nie zajmie się tą sprawą. Panie redaktorze, po pierwsze zawiadomienie jest zawiadomieniem i prokuratura tak czy inaczej ma obowiązek zbadania tej sprawy. Bez względu na to, na kogo jest adresowane to zawiadomienie, nawet jeżeli nie byłoby tutaj jakby konkretnego wskazania, to prokurator ma rozpoznać tą sprawę. Natomiast my robimy to absolutnie świadomie, tak jak pan poseł powiedział, bo zgodnie z uchwałą sądu najwyższego prokuratorem krajowym jest Dariusz Barski, a nie pan Kornelu. I to, co już też wybrzmiało, to jest kolejna próba nasza wskazania, że osoby, które mają odrobinę, odrobinę jeszcze uczciwości powinny zadziałać zgodnie z prawem. Powinny zadziałać zgodnie z prawem. Tak czy inaczej to zawiadomienie powinno być rozpoznane. I żeby dodać jeszcze argument o tym osobom, które powinny zachować się zgodnie z prawem, a się nie zachowują do tej pory, jeszcze przed uchwałą Sądu Najwyższego w Izbie Karnej, tą piątkową, Sąd Okręgowy w Warszawie, rozpoznając wniosek o kontrolę operacyjną, i to sędzia, jak dobrze kojarzę z justicji, sędzia, który przeszedł ścieżkę nominacyjną przed 2018 rokiem, który nie jest kwestionowany, uznał, że ten wniosek został złożony przez prokuratora, który jest podmiotem nieuprawnionym. Czyli jeszcze przed uchwałą Sądu Najwyższego mieliśmy przypadki, w której sędziowie, których status nie jest nawet przed zgodnorowców kwestionowany, uznawali, że osoby funkcjonujące w prokuraturze nie mają umocowania, nie są podmiotami uprawnionymi. I to mówimy do tych wszystkich, którzy dzisiaj jeszcze nie respektują prawa, którzy być może są, że tak powiem, w kręgu tej grupy, która prawo ma za nic, ale którzy nie są, można powiedzieć, w pierwszym rzędzie, nie są prokuratorem generalnym, krajowym, no ale funkcjonują w tym patologicznym układzie, żeby oni również podjęli działania, bo to jest niestety także odpowiedzialność nie tylko ta kierownicza osób, o których mówiliśmy z imienia i nazwiska w naszym przekonaniu, oczywiście musi to na koniec rozpoznać niezawisły i niezależny sąd, ale to jest także odpowiedzialność wszystkich tych, którzy się na to godzą, którzy w tej spirali przestępstw rozpędzającej się, nakręcającej się uczestniczą. Dziękujemy. Dziękujemy.